maja167
04.09.07, 09:53
Oczywiscie zaspalam dzis,zreszta jest to wytlumaczalne skoro wczoraj
skonczylam prace mega pozno i o 0030 bylam w domu..tak w nocy:)))
taki maly zapierdziel niespodziewany..no i dzis sie zrywam ,jak
szalona biegam po domu,szukam ubran bo nie chcialo mi sie wczoraj a
wlasciwie dzis w nocy szykowac..biore co popadnie,w koncu ubralam
siebie(spodnica)i mlodego i zapieprzam z nim do szkoly(mlody zaczal
zerowke)fuksem zdazylam do pracy na czas..wchodze..i okazuje sie ze
nie moge wejsc do biura .bo w nocy wylewali beton i nie moge inaczej
wejsc do siebie jak przez okno ...po drabinie:))))to jeszcze
pikus..bo fulll roboli sobie chodzi..komentarze a ja w
spodnicy..cholera dobrze ze nie w szpolkach tylko baleriny
zalozylam...ja to mam przeboje..a wysoko to..ze szok....ciekawe jak
wyjde...bo schodzis nie potrafie...dobrze ze mam ubezpieczenie....
ps..ja juz chce do Gdanska!!!!juz niedlugo juz niedlugo...:))))