Gość: XXI w, k.m.!
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.11.04, 20:10
od dwoch lat jestem beznadziejnie zakochany. Mysle o niej codziennie.
nie mam szans (oby na razie tylko), na inny staly zwiazek - probowalem, efekt
to kilka zlamanych serduszek
I teraz: wiadomo - pragne jej szczescia.
jesli ona mnie nie chce, jest szczesliwsza beze mnie - to powinienem dac
sobie spokoj (patrz wyzej)
lub:
powinienem moze jeszcze kiedys sprobowac
czekam na inteligentne komentarze
thx.