Dodaj do ulubionych

Sen się spełni

05.11.04, 11:37
"To było jak niezwykły sen
i sen się spełnił.
Jak zawrót głowy, ósmy cud.
Szalonych nocy, aż po świt
już nie zapomnę,
niezwykły czas zostanie w nas.

Teraz jesteś jeszcze blisko mnie
zamknij oczy przytul się
i nie zapomnij...

To ostatni raz
mocno przytul mnie.
To ostatnia noc,
to szalony sen
Ten ostatni raz
rozpłyniemy się
nie zapomnij mnie
a będę tam gdzie ty.

Nadejdą znowu puste dni
bez twoich dłoni
samotne noce bez twych ust.
Co było tego żadne z nas
już nie dogoni
zostanie żal zostanie ból.

Jutro będę już daleko tak,
zamknij oczy przytul się
i nie zapomnij...

To ostatni raz
mocno przytul mnie,
to ostatnia noc
to szalony sen,
ten ostatni raz
rozpłyniemy się
nie zapomnij mnie
a będę tam gdzie ty".


/Kombi/
Obserwuj wątek
    • troll16 Re: Sen się spełni 05.11.04, 11:46
      ładne Mandarynko :-)

      Ja dodam od siebie Macy Gray "I try"

      I may appear to be free
      but i'm just a prisioner of your love
      i may seem alright
      and smile when you leave
      but my smiles are just a front
      just a front
      • mandaryn_ka Re: Sen się spełni 05.11.04, 11:53
        Mnie też się bardzo podoba ten kawałek Trollciu... :-)

        Kiedyś bardzo lubiłam Kombi. Obok Bajmu, to był mój uluibiony zespół. Długo nie
        było ich na rynku muzycznym. No, nie wspominając ich mezaliansu z Chylińską...
        • troll16 Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:00
          Tak, ja ostatnio słucham namietnie starych piosenek :-)
          nawet w pracy siedze ze słuchawkami na uszach... teraz spiewa mi Krawczyk
          • mandaryn_ka Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:13
            Ostatnio słucham płytki Anny Marii Jopek i Pata Matheny: "UPOJENIE", polecam
            cudownie uspokaja...
    • libressa Re: Sen się spełni 05.11.04, 11:47
      Witaj Coraz Słodsza i Dojrzała!!!
      Wolałabym ,zeby moj sie nie spełnił...
      Uwiodłam, ale nie powiem kogo...wstyd mi było bardzo,
      a to uczucie coraz rzadziej gosci u mnie :DDDDDDD
      Pozdrawiam
      Libressa
      • mandaryn_ka Re: Sen się spełni 05.11.04, 11:51
        :-)

        Witaj Libresso!!!

        Ja już wyrosłam z uwodzenia...
        Już mi się nie chce ;-)

        Teraz mam inny problem na głowie. Od wtorku zaczęłam chodzić do przedszkola :-(
        i choleera... jakoś tak łzy same mi płyną po policzkach, gdy zostawiam tam moją
        płaczącą dzidzię :-(...
        • libressa Re: Sen się spełni 05.11.04, 11:59
          Mandarynko z uwodzenia nigdy sie nie wyrasta, masz chwilowy przestoj!!!!
          Powiem Ci na pocieche tak, był taki czas kiedy tez podjęłam probe,
          zaprowadzenia mojego Syna do przedszkola, chciałam Go uspołecznic czas szkolny
          sie zblizał, wytrzymalismy 1,5 miesiaca, w tym 3 tygodnie choroby.
          Pewnego dnia moj Syn oswiadczył, ze do przedszkola, szkoły i wojska nie
          pojdzie, dodatkowo dodał,że nie bedzie jadł drugiego dania łyżką, skoro w domu
          posługuje sie nożem i widelcem, a wogole to "ciocia gienia" specjalnie w
          trakcie "leżakowania" otwiera okno,żeby ich przeziebić,żeby było mnie dzieci w
          grupie.
          Po takim oswiadczeniu zaniechalismy tego procederu :))))
          Pozdrawiam
          Libressa
          • mandaryn_ka Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:05
            Nooo Libresso :-)

            Czuję się usprawiedliwiona w mych obawach!
            Zamiast mi zmyć głowę, uspokoić i zapewnić, że moja córcia się zaaklimatyzuje
            i od przyszłego poniedziałku, pani, która nas wita w przedszkolu nie powie na
            nasz widok: o, przyszły nasze dwie beksy...", to Ty pogrążasz mnie jeszcze
            bardziej ...:-)

            Ty się nie nadajesz na etatową pocieszycielkę ! ;-)
            • libressa Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:08
              Ok!

              Dziewczynki to na ogoł konformistki z czasem przyzwyczajaja sie do zaistniałej
              sytuacji... :))))
              Lepiej???
              Buziaczek :)*
              • mandaryn_ka Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:15
                A chłopcy, to cholerni nonkonformiści...
                No, skąd ja to znam ? ;-)*
                • libressa Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:19
                  Mandarynko całe szczescie, czy lubisz "pantoflarzy"??
                  Słuszna diagnoza, nie moge być pocieszycielką, a nawet nie chce :)))))))
                  Lubie "kuracje wstrzasowe", bardziej efektywne...:)
                  • mandaryn_ka Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:26
                    Nie lubię... :-)

                    Jakoś tak... zawsze przyciągali mój wzrok Ci najwięksi rozrabiacy. Najbardziej
                    byli charakterystyczni, nie mieszali się z tłumem, mieli sporo do powiedzenia,
                    nie można się było przy nich nudzić...

                    Noooo, powiem tak...
                    Kuracje wstrząsowe są dla ludzi z charakterem! ;-) Więc forma dla mnie - jak
                    najbardziej odpowiednia ... ;-)
                    • libressa Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:27
                      Własnie poniżej zastosowałam taka :)))))
                      • mandaryn_ka Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:34
                        No to stosuj dalej...:-)

                        Jakby do elektrowstrząsów zabrakło fazy, to wyślij po nią jakiegoś pana ;-),
                        niech przyniesie z dwa wiaderka ;-)

                        Kiedyś na warsztatach szkolnych instruktor zażartował sobie z mojego kolegi i
                        wysłał go do magazynu po "przyczłapy do bulgulatora"... ( rzecz się działa w
                        technikum energetycznym). Chłopak przesiedział tam 3 godziny i wrócił dopiero
                        po zakończeniu zajęć, bo nie mógł tego znaleźć, a nie chciał wracać z pustymi
                        rękami ;-)
                        • libressa Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:39
                          Ambitny był...
                          Wstrzasy nalezy dozowac, musze teraz komus innemu zastosować i troszke inny
                          rodzaj "wstrzasów" :))))
                          • mandaryn_ka Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:43
                            A komu? :-)
                            No, powiedz, komu ??? :-)
                            • libressa Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:47
                              Myslę,ze jednak temu, ktory sie przyśnił :DDDDDD
        • samowolny Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:29
          mandaryn_ka napisała:

          >jakoś tak łzy same mi płyną po policzkach, gdy zostawiam tam moją
          > płaczącą dzidzię :-(...

          przewaznie tak jest że mamy płacza ze swoimi dziecmi i wtedy
          dodatkowo "nakręcają" dziecko do płaczu. Ja jak moi byli mali prowadzalem ich
          do przedszkola , i zaraz po wejsciu i oddaniu płaczącego w rece pani
          przedszkolanki robiłem obrót i bez oglądania sie wychodzilem. Oczywiście nie
          płakałem wczesniej . Potem przy odbiorze maluchów dowiadywalem sie ze zaraz po
          moim wyjsciu przestawali płakać bo jak mówiła pani przedszkolanka po to jej
          własnie płaca:))) Wogóle w przedszkolu była zasada że rodzic odprowadza
          dziecko "do drzwi" a tam juz "przejmował" opieke personel przedszkola.
          • mandaryn_ka Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:39
            Tutaj też odprowadza się dzieci do drzwi...
            Ale ja, jakoś nie mogę :-( i idę z nią do sali...
            • samowolny Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:42
              mandaryn_ka napisała:

              > Tutaj też odprowadza się dzieci do drzwi...
              > Ale ja, jakoś nie mogę :-( i idę z nią do sali...

              i powinni cie przelozyc przez kolano i dać w tyłek:))) a potem sie dziwisz że
              dziecko płacze jak mama płacze? czyli jeszcze bardziej sie boi widząc łzy w
              twoich oczach...sama sobie jestes winna ale dlaczego dodatkowo meczysz dziecko
              i to w dodatku swoje? nadopiekuńczość jest gorsza od ..faszyzmu:)
              • mandaryn_ka Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:45
                Ej tam Wy tam w tych górach, to byście ino przez tyłek klepali...;-)
                Pewnie, że nie płaczę przy dziecku, tylko dopiero w samochodzie, całą drogę do
                roboty i w robocie...
                • larix31 Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:46
                  Podstawowa zasada - dziecko do przedszkola odprowadza tata...
                  • mandaryn_ka Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:52
                    :-)
                    Pozostaje mi się tu tylko uśmiechnąć...
                  • samowolny Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:54
                    larix31 napisał:

                    > Podstawowa zasada - dziecko do przedszkola odprowadza tata...

                    Larix dobrze pisze ..dać mu wódki:))) brać do serca i stosować (mam na mysli
                    stwierdzenie a nie samego larix'a) :))))

                    ps. a zreszą niech se chop użyje :)))
                    • larix31 Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:56
                      Samowolny dzięki....
                • samowolny Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:50
                  mandaryn_ka napisała:

                  > Ej tam Wy tam w tych górach, to byście ino przez tyłek klepali...;-)

                  ja do gór mam 60km...a do Tarnowskich Gór jakieś 25km , ale od klepania po
                  tyłku sie nie wzbraniam:))))

                  > Pewnie, że nie płaczę przy dziecku, tylko dopiero w samochodzie, całą drogę
                  >do roboty i w robocie...

                  wiesz co mandarynko.... za wcześnie posłałaś dziecko do przedszkola ale nie
                  dlatego że ono sie nie nadaje tylko TY jeszcze nie dojrzałaś do tej
                  decyzji "matko kokocho":)))
                  • mandaryn_ka Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:53
                    No tak... :-)
                    Tys prowda...
                    Ale nie było wyjścia! Mus, to mus...
            • larix31 Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:45
              Mandarynko...moją córeczkę przez pierwsze dwa dni odprowadzałem i pomagałem jej
              się rozeebrać, zmienić obuwie i kończyło się to wielkim płaczem, na tzrzeci
              dzień 20 metrów przed wejściem do przedszkola powiedziałem jej żeby biegła sama
              a ja jej zmierzę czas...a teraz po dwóch miesiącach chodzenia do przedszkola
              sama mnie prosi żeby jej nie odprowadzać...:)
              • libressa Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:49
                Larix, Ty jednak potrafisz działać na Kobiety,
                wszystkim mierzysz czas???? "DDD
                • larix31 Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:51
                  Liberko Tobie przecież jeszcze nie mierzyłem ani czasu a tym bardziej pulsu...:)
                  • libressa Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:57
                    Już sie tak bardzo nie wypieraj :DDDDDD Jestem dyskretna :DDDDDDD

                    Panie graja w golfa. Jedna z nich uderzyla pileczke - chciala prosto, poszlo w
                    lewo.
                    Niedaleko stojacy obserwator zenskich zmagan zgial sie w pol, wsadzil dlonie
                    pomiedzy uda i wrzasnal. Pani podbiegla do niego przerazona:
                    - Ja bardzo pana przepraszam, ale to bylo doprawdy niechcacy!
                    Pan dalej jeczy:
                    - Jestem fizykoterapeutka, moze bede w stanie panu pomoc...
                    Pan nadal jeczy...
                    Pani rozpiela mu rozporek i rozpoczela masowanie.
                    Po 5 minutach pyta:
                    - No i jak?
                    - Bardzo przyjemnie,ale kciuk nadal boli..

                    Uśmiechnij sie :))))
                    • larix31 Re: Sen się spełni 05.11.04, 13:03
                      Słyszałem....;)

                      Noc. Wielki pożar w mieście. Siedem jednostek walczy z żywiołem. Do kierującego
                      akcją gaśniczą, kapitana SP podchodzi człowiek i pyta:
                      - Czy są jakieś ofiary w ludziach,
                      - Tak dwóch strażaków zginęło, a sześciu ma rozległe popażenia, ale już udało
                      nam się wynieść z płomieni 16 osób, właśnie trwa reanimacja.
                      - Jakie 16 osób!!!!! Przecież tam był tylko stróż?!!!!!
                      - Jak to tylko stróż!!! A kim pan wogóle jest?????
                      - Kierownikem tego prosektorium...
                      • libressa Re: Sen się spełni 05.11.04, 13:06
                        Pani Krysiu, jaka ma pani ladna bluzeczke na sobie.
                        - A widzial pan na mnie cos brzydkiego?!
                        - Owszem, pana Stefana.

                        Ide juz , bo mnie Mandarynka przegoni:)*
              • mandaryn_ka Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:51
                No, to masz zucha córeczkę. A moja panna E. siedzi mi na rękach i trzyma się
                tak kurczowo, jak mała małpka, nawet nie mogę jej postawić na podłodze...
                i mówi do mnie : " nie ziabiole tam mojego misia, bo mu sie tam nie śpodoba.
                Mnie teś sie tam nie podoba..."
                • larix31 Re: Sen się spełni 05.11.04, 12:54
                  Łatwo to też nie przyszło...trzeba naprawdę długo z dzieciakiem rozmawiać i
                  tłumaczyć aby przkonało się do nowego otoczenia...
    • libressa Jestem paskuda,ale nie moge sie powstrzymac 05.11.04, 12:26
      chce "zobaczyc" jak sie popłaczesz,ale ze smiechu :))

      "Kiedyś baca krótkowidz z owieczki korzystał,
      Dziwiąc się, że mu ona nie beczy, lecz śwista.
      Dopiero na kolegium mu wytłumaczono
      Że wyryćkał świstaka, co był po ochroną".

      p.s.
      Larix , to by wiedział :DDDDD
      • mandaryn_ka Re: Jestem paskuda,ale nie moge sie powstrzymac 05.11.04, 12:29
        Tam u Was w górach, to macie bardzo osobliwe poczucie humoru...:-(
        Biedny świstak! :-(
        • larix31 Re: Jestem paskuda,ale nie moge sie powstrzymac 05.11.04, 12:33
          Też współczuję świstakowi...nie dość, że biedak siedzi...bo sreberka były
          kradzione to jeszcze go baca w tak paskudny sposób wykorzystał...
          Mandarynko usmiechnij się...moja droga :D*
          • mandaryn_ka Re: Jestem paskuda,ale nie moge sie powstrzymac 05.11.04, 12:36
            To świstak już sreberek nie zawija ??
            Uśmiecham się mój drogi, a jakże:-) *
        • libressa Re: Jestem paskuda,ale nie moge sie powstrzymac 05.11.04, 12:35
          Co Ty mowisz "swistak spokojnie zawija papierki"...
          Mandarynka, czy Ty wiesz cos, o czym ja nie wiem???
          mamy w Wawie jakies gory??? ;DDD
          • mandaryn_ka Re: Jestem paskuda,ale nie moge sie powstrzymac 05.11.04, 12:42
            Eeee, no teraz, to wszystko jasne!! :-)
            Już wiem, gdzie mieszkasz. Nie chciałam się tego wcześniej głośno domyslać,
            żeby mnie ktoś nie posądził o kompleks Warszawy ;-)

            A z tymi górami, to kto Was tam wie! ;-)
            U Was to nawet palmy w środku miasta wyrosły, a z górami sobie nie
            poradzicie ?! :-)
            • libressa Re: Jestem paskuda,ale nie moge sie powstrzymac 05.11.04, 12:46
              Mandarynka, ja jestem dziewczyna z prowincji, tam gdzie mieszkam mimo,ze nalezy
              do miasta, to i tak zawsze pisza miejscowosc ...pod Warszawa i dzieki Bogu, bo
              mamy spokoj w Mazowieckim Parku Krajobrazowym, ale gor, nie zawuważyłam :)))
              Z ta palma to obciach straszny :(((
              • mandaryn_ka Re: Jestem paskuda,ale nie moge sie powstrzymac 05.11.04, 12:55
                Eee tam obciach!
                Zobaczysz, jak fajnie to będzie wyglądało, gdy wskoczy na nią jakiś
                małpiszon!! ;-)
                • libressa Re: Jestem paskuda,ale nie moge sie powstrzymac 05.11.04, 12:58
                  Toż ona nie da rady, co najwyżej moga siedzieć pod :))))
                • larix31 Re: Jestem paskuda,ale nie moge sie powstrzymac 05.11.04, 12:59
                  I stolica miast Syrenki będzie Tarzanem słynąć...:))))
                  Komuś chyba ta palma odbiła....
                  • libressa Re: Jestem paskuda,ale nie moge sie powstrzymac 05.11.04, 13:02
                    tez ma takie wrazenie, dobrze ,ze jestem "za Wisłą"...
                    tak jak nazwanie dawnego mostu Syreny, "swietokrzyskim" :(
                    I tak wiekszosc używa nazwy "Syreny" :)))
    • hetacus Kiedyś było fajne hasło: 05.11.04, 13:15
      "Gra i trąbi zespół Kombi" ;-)

      W latach 80. to była kapela...
      "Linia zycia", "Słodkiego miłego życia", "Black and white". Ech,
      czasy były fajne...
      • samowolny Re: Kiedyś było fajne hasło: 05.11.04, 13:30
        było kilka takich haseł typu:
        "jak chcesz usłyszeć wycie psa idź na koncert TSA"
        "nie chcesz słyszeć kociej muzyki nie idź na koncert Republiki" itd...
        • hetacus Re: Kiedyś było fajne hasło: 05.11.04, 13:32
          he, he a Ty byłeś za Perfectem czy za Republiką ?
          W moim LO to był podział najważniejszy, z tymi od Republiki
          to ja sie nie zadawałem ;-)
          • samowolny Re: Kiedyś było fajne hasło: 05.11.04, 13:40
            pewnie że za Perfektem:)))
            "Autobiografia" to moja "biblia":)
            • hetacus Re: Kiedyś było fajne hasło: 05.11.04, 13:47
              to porzadny gosc jesteś ;-)
              ja to nawet taką okrągłą plakietkę z logo Perfectu nosiłem ;-)
    • Gość: ene due Sen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 19:13
      Sen

      To jest mój sen ten sen przeraża mnie
      W pokoju bez ścian zamykam się
      Nie ma nic nie ma mnie niby bezpiecznie
      Ale wcale nie jest dobrze w moim śnie

      To jest mój sen ten sen zawstydza mnie
      Zachłanna i zła wciąż więcej chcę
      Nie ma nic nie ma mnie niby cudownie
      Ale wcale nie jest dobrze w moim śnie

      Budzi mnie wiatr - wiatr niesie strach
      Budzi mnie deszcz - deszcz tuli mnie
      Budzi mnie blask gorących dni
      Budzi mnie krzyk - czy wciąż się śni?

      Nie ma nic nie ma mnie niby bezpiecznie
      Ale wcale nie jest dobrze w moim... śnie

      Budzi mnie wiatr - wiatr niesie strach
      Budzi mnie deszcz - deszcz tuli mnie
      Budzi mnie blask gorących dni
      Budzi mnie krzyk - czy wciąż się śni?
      autor: E. Bartosiewicz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka