Dodaj do ulubionych

Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek...

29.11.04, 10:21
i mam nadzieję, że ktoś się skusi...
Obserwuj wątek
    • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 11:18
      Jeste pierwszy skuszony Trolinko...:))))
      Witaj...jak minął weekend..?
      • troll16 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 11:26
        Witaj Larixie :-)

        a wiec pierwszy kawałek dla Ciebie :-)

        Weekend minął fantastycznie- było kino, kolacja przy świecach, moje ukochane
        spagetti i pyszne lody :-))
        A jak Tobie ostatnie dwa dni mineły?
        • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 11:35
          Pogratulować takiego weekendu...:)
          U mnie nic ciekawego się nie wydarzyło....
    • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 11:43
      Witajcie!:))
      Ja się skuszę jak zwykle, chociaż już mi coraz ciaśniej w spodniach;))
      He, he, zgadnij Trollciu co mi się przydarzyło!
      • troll16 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 11:50
        Witaj Meg :-)
        moze czapke kupiłas? ja własnie w piatek sie o nia postarałam :-)
        e tam, ciasniej, tylko malutki kawałeczek serniczka dostaniesz :-))
        • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 11:54
          Ej, Trollciu, ale bez przesady;))) Trochę większy poproszę;))

          Czapkę? Nieee...
          Ktoś mi się oświadczył:DDD
          • troll16 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 11:57
            gratuluje :-)) Strasznie sie ciesze :-))))))) oswiadczyny przyjete??
            • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 11:58
              A skąd!:)))
              • troll16 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 12:00
                ale i tak to musiało byc bardzo miłe :-))
                • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 12:03
                  No miłe było, ale to mój przyjaciel...
                  Nie wiem jak to będzie dalej.:))
                  • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 12:12
                    No to się narobiło...Gratuluję....:)))
                    Witaj Meguniu
                    • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 12:20
                      Czołem Larix!:)))

                      Porobiło się, oj porobiło, tym bardziej, że ja nie przestałam jeszcze być
                      narzeczoną:DD
                      • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 12:48
                        No to pięknie...:))))) Będzie weselicho..! zaprosisz..?:)))))
                        • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 13:58
                          Larix, nic z tych rzeczy! Żadnych ślubów, wesel itp.:)))
                          A bo to mi źle?;)))
                          • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 14:00
                            Okej, okej...ale zahulałbu człowiek...:)))))
                            • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 14:11
                              Hulać można i bez pretekstu:DDDD
                              • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 14:17
                                No więc...czy można prosić...?
                                • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 14:50
                                  Muszę się przebrać;)) Włożyć coś lekkiego, wygodne szpileczki;))

                                  O teraz już możemy:))
                                  • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 07:44
                                    Czyli powiedziałaś poraz trzeci TAK!
                                    • samowolny Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 09:00
                                      widze że zrękowiny siem odbyły:)) tylko tak sie czasem zastanawiam czemu aby
                                      ofiarować kobiecie pierscionek trza przy tym robić tyle zamieszania?:)
                                      Ja to sie juz nigdy nie zarecze bo mam kłopoty z chorymi...kolanami i każde
                                      kleknięcie to ból a przeca zaręczyny nie powinny sie z bólem kojarzyć:)))
                                      Tedy umre w samotności....
                                      • Gość: E333 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.04, 09:19
                                        jaki biedny... może poduszkę podłożyć... taką babciną, puchową... jak to
                                        rzewiej bywało... pozdr...
                                        • samowolny Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 09:30
                                          babciny sposób z podkładaniem poduszki to nie pod kolana i nie facetowi
                                          bynajmniej:))))
                                          • Gość: E333 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.04, 09:36
                                            brawo... brawo... ciekawa byłam czy zaskoczysz... to rzczej rzadkość u
                                            facetów... z reguły młotowaty to naród... pozdr...
                                            • samowolny Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 09:39
                                              zaskoczony jestem że zaskoczyłem.... cokolwiek to znaczy:))))
                                              • Gość: E333 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.04, 09:42
                                                no wiesz... człowiek nigdy nie wie na kogo trafi... czasami trzeba się trochę
                                                wysilić... a czasem to samo płynie...lekko, łatwo i przyjemnie...
                                                • samowolny Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 09:51
                                                  nic sie "samo" nie czyni..do wszystkiego jest potrzebne to "coś"...
                                                  • Gość: E333 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.04, 09:55
                                                    czyli?... które "coś" masz na myśli...
                                                  • samowolny Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 10:02
                                                    to "coś" to ten "błysk geniuszu"...
                                                  • Gość: E333 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.04, 10:10
                                                    a do czegóż Ci to... to jeszcze się to używa?... myslałam, że ci mądrzejsi
                                                    dawno wymarli...
                                                  • samowolny Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 10:16
                                                    może nie wymarli jeno odeszli na "dalszy plan"..bo mądrość nie idzie w parze z
                                                    krzykliwością...
                                                  • Gość: E333 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.04, 10:25
                                                    święte słowa... a szkoda... chamiejemy... i nudno się robi... brak wysiłku
                                                    usmierca... nie uważasz...
                                                  • samowolny Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 10:43
                                                    "brak wysiłku" jest zakodowany w człowieku od zawsze i stad poniekąd wynikły
                                                    wszystkie wynalazki i udogodnienia które nas wokół otaczają..tedy owy "brak
                                                    wysiłku" nie jest w sumie taki zły można powiedzieć że jest "twórczy":)))))))
                                                  • Gość: E333 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.04, 10:45
                                                    a raczej był... teraz trudno coś jeszcze twórczego wymyśleć... i z tąd
                                                    gnuśniejemy...
                                    • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 10:45
                                      Ha, ha, Larix , takie tak to ja mówię dość często;)))
                                      • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 10:54
                                        Ale ja nie miałem na myśli tańca...:DDDDDDDDDDDDDDDDD
                                        • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 11:00
                                          A nicponiu!:)) To mnie podszedłeś;)))
                                          • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 11:11
                                            Ha, ha...udało się...:DDDDD
                                            Zdjęcie na @ oglądałaś...?
                                            • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 11:20
                                              Nic tam nie ma:(
                                              Znowu mnie wkręcasz Larix?;))
                                              • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 11:23
                                                Jak to nie ma? Przecież ma w wysłanych.
                                                Gdzieżbym śmiał Cię w coś wkręcać Meguniu...a jeżeli już to napewno wkręciłbym
                                                w coś bardzo milego....:)))))
                                                • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 11:35
                                                  Jest! Niesamowite...:O
                                                  :)))

                                                  W wiatrak przemysłowy?:DDD
                                                  • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 12:07
                                                    Żaden wiatrak...:)))) Napewno by Ci się spodobało.:D

                                                  • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 12:12
                                                    Pobudziłeś moją ciekawość straszliwie Larix;)))
                                                    Co by to było? Gadaj mi tu zaraz!:))
                                                  • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 12:13
                                                    Liga Ochrony Przyrody...:DDDDDDD
                                                  • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 12:26
                                                    To mi się podoba:DDD
                                                    Jak jeszcze będę mogła robić takie zdjęcia, takich miejsc...:))))
                                                  • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 12:38
                                                    A takie miejsca nastrajają do działania...:DDDDDD
                                                  • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 12:43
                                                    Hmmm, rozmarzają i zbliżają;))
                                                  • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 13:01
                                                    Hmmm, a to rozmarzenie i zbliżenie (szczególnie zblizenie) rodzą ciekawe,
                                                    spontaniczne pomysły...:)))))
                                                  • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 13:09
                                                    Ciekawe, spontaniczne i hmmm, frywolne nieco...;)))
                                                  • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 13:13
                                                    Czyżby zaczęło już działać:)))))
                                                  • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 13:25
                                                    Moja wyobraźnia nie śpi;)))
                                                  • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 14:22
                                                    Moja również...a zapewniam...jest bujna jak jasny pieron...:)))))
                                                  • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 14:48
                                                    I równie gwałtowna?;))
                                                  • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 14:49
                                                    a to juz zależy od atmosfery....:)))
                                                    Do jutra Meg, muszę się już ewakuować...:)
                                                  • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 14:55
                                                    A uważaj na te jasne pioruny;))
                                                    Pa, pa:)))
                  • troll16 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 12:12
                    napewno bedzie dobrze :-)
                    mi sie nikt nigdy nie oswiadczał, no moze pomijajac lata przedszkolne :-)) W
                    kazdym razie wolałabym zeby zrobił to ktos komu mogłabym powiedziec tak :-))
                    • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 12:23
                      Ha, ha, ja już raz, a właściwie dwa powiedziałam tak. Więcej nie zamierzam:)))
                      • troll16 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 12:27
                        cóż, z tymi sprawami nigdy nie wiadomo :-)))
                        ja tez sie jakos do powiedzenia tak nie spiesze :-))

                        Znowu jakas dziwna pogoda za oknem, gdybym mogła to bym nigdzie nie wychodziła,
                        ale jak mus to mus... wagarów sobie zrobic nie moge :-(
                        • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 14:00
                          Precz z wagarami, niech żyje robota;)))
          • troll16 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 11:58
            oczywisie sreniczka najwiekszy kawałek :-))
    • Gość: zenon gajowniczek Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... IP: 80.53.160.* 29.11.04, 12:43
      A ja z okazji rozpoczynającego się adwenty upiekłem sobie "hiszpana"
    • hetacus Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 16:14
      co prawda trochę po godzinach, ale chętnie (o ile cokolwiek zostało) ;-)
      • m_alina Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 16:41
        Hmmm, nic nie zostawili, wszystko wymiecione do czysta:) Nawet ślady zatarte:)
        • hetacus Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 29.11.04, 16:47
          Taaak, łobuzy i nicponie...
          dobrze chociaż, że talerzyków nie muszę zmywać ;-)
          Miłego wieczoru łasuchu ;-)
          Skoro szarlotki nie ma to zmykam aby coś samego sobie zorganizować, coby
          na zajęciach z włoskiego formę jakąś zaprezentować ;-)
          • zbyszek07 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 30.11.04, 11:29
            Cos jeszcze z tego serniczka zostalo?
            za kawe dziekuje,
            ale sernik...
            wiedenski...
            :-)
            • zbyszek07 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 08:04
              Teraz to juz tego sernika nie chce...
              cieply to on juz z pewnoscia nie jest!
              :-)
              • m_alina Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 08:32
                A...dzisiaj jest całkiem nowy, świeżutki i bardzo pyszny:))
                • zbyszek07 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 09:16
                  mniam!
                  pisze sie na ten swiezutki!
                  dawaj Go na ekran!
                  Plizzzzz
                  :-)
                  • m_alina Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 09:28
                    kobieta.gazeta.pl/kuchnia/1,54043,1910784.html
                    To tylko przykład zdjęcia.
                    Ten, który serwuję jest dużo smaczniejd=szy, ale aby go zobaczyć potrzeba
                    będzie szczypta wyobraźni:))

                    • zbyszek07 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 09:49
                      Wyobrazni to mi nie brakuje...
                      ale gdybys mogla podrzucisc troche smaku i zapachu,
                      to by nie zaszkodzilo serniczkowi...
                      najwyzej bym go POZARL!
                      :-)
                      • m_alina Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 09:59
                        Serniczek jest waniliwy, na wierzchu świeże truskawki i galaretka truskawkowa.
                        A na tym wszystkim jeszcze ogromne kleksy bitej śmietany.
                        Aromat kawowy wokół, bo do serniczka jest jeszcze kawa:))
                        • zbyszek07 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 10:13
                          dziekuje za kawe...
                          w zasadzie kawy nie pijam.
                          Ale ten sernik to bomba kaloryczna!
                          gdy zjem bede wygladal jak ...
                          bombowiec!
                          ;)
                          :-)
                          • m_alina Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 10:20
                            Raz - nie zawsze, zawsze - nie wciąż:)
                            Po jednym serniczku nikt zaraz nie zmienia się w bombowca, no może tylko w
                            bombowego:))
                            W zasadzie myśliwiec ma dobre cechy, jest szybki, zwrotny. Tak, zdecydowanie
                            tak - bombowy myśliwiec, to jest to:))
                        • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 10:17
                          Malinko, a dla mnie, dla mnie chociaż kawałeczek... proszę...:)))

                          • zbyszek07 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 10:21
                            dziekuje,
                            juz zaparzam herbate...
                            malinowa moze byc?
                            Ile kubkow szykowac?
                            acha...
                            cukru nie mam,
                            nie slodze herbaty,
                            -tylko miodem.
                            Wiec jesli ktos ma ochote na cukier...
                            to niech postawi
                            :-)
                          • m_alina Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 10:21
                            No jasne, dla Ciebie największy kawałek zachowałam łasuchu:))
                            Trollinka zapracowana, ktoś musiał za barem stanąć;))
                            • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 10:27
                              Ech, na Ciebie zawsze można liczyć:)))
                              O rany, jakie pyszności, jejku...
                              Malinko, jesteś wielka!:)))

                              Obiecuję w najbliższym czasie tort wiśniowy z bitą śmietaną;)))
                              • m_alina Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 10:35
                                A z jakiej okazji będzie ten tort?
                                Możesz zdradzić?
                                • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 10:40
                                  Ja robię ten tort bez okazji:)) Po prostu jak mam ochotę go zjeść, albo chcę
                                  komuś zrobić wileeelką przyjemność:)))
                                  • m_alina Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 10:46
                                    Meg, jesteś wspaniała:)
                                    Mówiłam ci juz o tym?
                                    A, co tam, napiszę jescze raz - niech wszyscy wiedzą:))
                                    • zbyszek07 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 10:51
                                      pysznosci!
                                      ...pozwolicie ze pozmywam?
                                      Dzieki!
                                      :-)
                                      • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 10:58
                                        Zbyszek, czy Ty aby napewno z tej planety?;)))
                                      • m_alina Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 11:01
                                        To nie może być prawda;))
                                        • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 11:19
                                          Stanowczo nie...;))
                                          Ale jeżeli?:)
                                          • m_alina Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 11:39
                                            No może to właśnie ten diament?
                                            Zdarzają się wyjątki potwierdzające regułę.
                                            Moje doświadczenie zawodowe mówi mi, że statystyką można wszystko udowodnić:))
                                            • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 11:53
                                              Statystyka jest mi obca, ale doświadczenie życiowe, mówi mi, że możesz mieć
                                              rację:)))
                                              Jak diament to łapmy Go i oszlifujmy;))
                                              • m_alina Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 11:59
                                                Dobrze, poczekaj, tylko złapię ten diament, bo zaczął biegać po bombie
                                                kalorycznej:)
                                                Przygotuj potrzebne narzędzia, a ja postaram się doprowadzić cały i
                                                nieuszkodzony kamień.
                                                :))
                                                • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 12:03
                                                  Mam pilniczek do paznokci! Myślisz, że wystarczy?;)))
                                                  • m_alina Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 12:20
                                                    hihi, ciężko będzie:) to najtwardszy kamień. Praktycznie przy pomocy diamentu
                                                    szlifuje się inne kamienie, ale spróbujmy najpierw pilniczkiem:)
                                                  • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 12:26
                                                    No, ale diamentu ani śladu. Dobre biegi musi mieć;))
                                                  • m_alina Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 12:28
                                                    Zniknął za zakrętem i już nawet kurz za nim opadł, tyle go widziałyśmy:))
                                                  • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 12:40
                                                    Może wróci jak zrzuci ten nadmiar kalorii;))
                                                    Szkoda byłoby gdzieś Go zgubić;))
                                    • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 10:57
                                      No i zarumieniłam się;)))

                                      To może jakąś wiekszą imprezkę rozkręcimy coby fajnie weekend zacząć?:DDD
                                      • m_alina TORT MEG MEGADOBRY 03.12.04, 11:00
                                        No to wołamy głośno:))
                                        Uwaga, uwaga, Meg ma tu pyszności dla wszystkich miłych gości.
                                        • zbyszek07 Re: TORT MEG MEGADOBRY 03.12.04, 11:19
                                          Nie jestem z innej planety,
                                          nie nadmuchuje zwierzatek jak taki jeden zielony.
                                          Jestem z planety Ziemia,
                                          konkretnie z Europy,
                                          wlasciwie to z Polski...
                                          no dobra
                                          niech Wam bedzie...
                                          jestem z Olsztyna. (niewatpliwie pieknego)

                                          Dziekuje za mily i smakowity poranek.
                                          :-)
                                          • meg25 Re: TORT MEG MEGADOBRY 03.12.04, 11:28
                                            Aaaa, z Olszyna... i wszystko jasne;)))
                                            • zbyszek07 Re: TORT MEG MEGADOBRY 03.12.04, 11:42
                                              meg25 napisała:

                                              > Aaaa, z Olszyna...
                                              Nie jestem z olszyny!
                                              jestem z Olsztyna.
                                              ale nie rozumiem dlaczego:...i wszystko jasne;)))
                                              Dzieki za pysznosci!
                                              Teraz pelen sernikowej energii
                                              musze wybiegac te bombe mysliwsko- kaloryczna!
                                              :-)
                                              • m_alina Re: TORT MEG MEGADOBRY 03.12.04, 11:48
                                                Ale, ale... jeszcze zostało conieco:) Potem wybiegasz:)
                                              • meg25 Re: TORT MEG MEGADOBRY 03.12.04, 11:55
                                                Oj tam, zgubiłam literkę:DDD
                                                A gdzie idziesz biegać? Po lesie czy po piętrach w biurowcu?;)))
                                        • meg25 Re: TORT MEG MEGADOBRY 03.12.04, 11:24
                                          Zbiegajcie się łasuchy wszelkiej maści, dla każdego znajdzie się coś dobrego, a
                                          i popitki nie zabraknie!;)))
                                          • m_alina Re: TORT MEG MEGADOBRY 03.12.04, 11:36
                                            Meg, chyba wszystkich wywiało albo zapadli w sen zimowy:))
                                            Albo tak zakochani, że z tej choroby jeść i pić nie mogą;)
                                            • meg25 Re: TORT MEG MEGADOBRY 03.12.04, 11:41
                                              Nie wieje, zimy ani widu, ani słychu... chyba tylko to trzecie wchodzi w
                                              rachubę;))
                                              Chociaż ja mogę jeść i pić nawet w największym zakochaniu;))
                                              • m_alina Re: TORT MEG MEGADOBRY 03.12.04, 11:52
                                                Czyli zdrowo funkcjonujesz i niegroźne Ci wszelkie nieoczekiwane stany.
                                                Nie dajesz złapać się w sieć "ogólnoustrojowej głupawki":))
                                                • meg25 Re: TORT MEG MEGADOBRY 03.12.04, 11:58
                                                  Ha, ha, głupawka nie jest mi obca, ale... w jedzeniu i piciu, w dobrym
                                                  towarzystwie, nie jest mi w stanie nic przeszkodzić;)))
                                    • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 11:40
                                      To ja też się dołożę i powiem, że Meg jast fajna jak...jasny gwint...a nawet
                                      jeszcze fajniejsza....:))))
                                      • zbyszek07 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 11:44
                                        i tak trzymac!
                                        (jak jasny gwint...
                                        hmmm... a to dobrze ze ten gwint jest jasny, czy zle?)
                                        ;)
                                        :-)
                                      • m_alina Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 11:46
                                        Prawda? :))
                                        Larix, może pokusisz się w zastępstwie samowolnego na jakiś hymn pochwalny dla
                                        naszej Megusi?
                                        :))
                                        • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 11:59
                                          Malinko z wielką przyjemnością, lecz mam taki tjfun dzisiaj w pracy, że chyba
                                          zaraz wydachuję, albo co gorsza pierdyknę na łupież. Wczoraj była bumelka, a
                                          dzisiaj nie ma czasu załadować...:))))))
                                          Ale obiecuję, ze w najbliższym czasie coś stworzyę...)))))
                                          • m_alina Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 12:03
                                            :)))
                                            Poczekamy, aż napiszesz poemat w spokoju.
                                            Tymczasem trzymaj dobrze dach:))
                                          • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 12:09
                                            Ha, trzeba grzechy odpokutować! Równowaga musi być;)))
                                            Ale uważaj na siebie Larix no i... szybko wracaj!:DDD
                                      • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 12:00
                                        Łoj Larix... czym sobie zasłużyłam?:DDD
                                        • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 12:04
                                          Żywotem...jakże pełnym usmiechu nieustannego...:DDDDD*
                                          • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 12:22
                                            Trzeba żyć naprawdę ,
                                            żeby oszukać czas.
                                            Trzeba żyć najpiękniej,
                                            Żyje się tylko raz.
                                            Trzeba żyć w zachwycie:
                                            Marzyć , kochać i śnić.
                                            Trzeba czas oszukać,
                                            Żeby naprawdę żyć.

                                            :)))
                                            • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 12:25
                                              Słowa: Adam Ziemianin

                                              z tobą by konie kraść
                                              różaniec odmawiać
                                              tańczyć białe tango
                                              do białego rana

                                              do rany cię przyłożyć
                                              do zdjęcia iść z tobą
                                              niech sobie fotograf
                                              nie myśli byle co


                                              o tobie pisać wiersze
                                              nawet te bez rymu
                                              o tobie rozmawiać
                                              w kolejce po gruszki

                                              dla ciebie jabłka zrywać
                                              studnię kopać w skale
                                              wiadro wody wylać
                                              może się obudzisz
                                              • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 12:36
                                                To mi się podoba!:))
                                                • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 13:11
                                                  Meg...mi toże sie podoba...:))))
                                                  • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 13:23
                                                    Ha, ha, to idziemy na piwo!;))
                                                  • larix31 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 13:29
                                                    Zapraszam...ale dopiero po 15-tej....:)))))
                                                  • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 13:52
                                                    To trzymaj dla mnie miejsce i kufelek, bo ja dzisiaj do 16.30 za biurkiem!;)))
    • puszek007 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 11:52
      Mmmmmmrrrrrrrrraaaaaaaauuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!11
      Witaj Trollinko!!!;-)Czy ja też mogę ..????
      Jeśli tak to pozwolisz że wskoczę na kolanka i pomrucze ....;-)
      Mmmmrrrraauuuu!!!!
      • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 12:41
        Hej Puszku, a torcik wiśniowy może być?;))
        • puszek007 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 12:58
          Oczywiście Meg że mżóe być!!;-))
          Ty wiesz co Puszki lubią najbardziej!!
          Mmmrrraaauu!!!!
          • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 13:08
            Oj, wiem, wiem... ale nie powiem;)))
            • zbyszek07 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 13:45
              puszki lubia sie puszyc i mruczec?!
              :-)
              • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 14:00
                Jak to kotki;)))
                • puszek007 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 14:12
                  Ale są milusie;-))) MMmmmmrrrrrraaauuuu!!!!
                  • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 14:20
                    A pewnie, pewnie, nie da się ukryć;)))
                    • puszek007 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 14:29
                      Co u Ciebie słychać poza pieczeniem tortów???;-))
                      Mmmrrrraaaauuuuu!!!
                      Jakie plany na weekend???
                      • meg25 Re: Zaparzyłam kawę, upiekłam w serniczek... 03.12.04, 14:36
                        Ooo, weekend zapowiada się wesoło:)))
                        Imieninowo i odwiedzinowo:))
            • m_alina Moi drodzy.... 03.12.04, 13:48
              u mnie w tej chwili kota nie ma, myszy harcują:))
              Życzę miłego wypoczynku i biegnę do stada myszy, które wesoło bawi się:))
              • zbyszek07 Re: Moi drodzy.... 03.12.04, 13:49
                miod malina...
                tez bym tak chcial...
                :-)
              • meg25 Re: Moi drodzy.... 03.12.04, 13:53
                Ale szczęściara...
                Baw się dobrze i za mnie!;)))
              • larix31 Re: Moi drodzy.... 03.12.04, 14:01
                Tylko uważaj malinko, żeby nie przeholować cobyś jutro białych myszek nie
                widziała...:)))))
                • zbyszek07 Re: Moi drodzy.... 03.12.04, 14:31
                  Milego weekendu!
                  moze sie jeszcze kiedys na male co nieco umowimy?
                  :-)
                  • meg25 Re: Moi drodzy.... 03.12.04, 14:44
                    Spędź weekend uśmiechnięty!:)))
                    Małe co nieco - zawsze, ale Ty zmywasz;)))
                    • zbyszek07 Re: Moi drodzy.... 03.12.04, 14:59
                      nie ma sprawy!
                      :)
                      ale serniczek ma byc!
                      nie rzadne torty,
                      tylko smaczny w smaku i zdrowy dla zdrowia
                      Sernik wiedenski!
                      :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka