Dodaj do ulubionych

Boję się ciszy...

01.12.04, 14:24
chociaż cisza nie gryzie. Ale milczenie to nieskończona przestrzeń w której
lęgną się potwory pod postacią własnych domysłów i obaw :-(

I w tej cholernej ciszy słyszę tylko wystraszone uderzenia własnego serca.
Zwariować można i to z dwóch powodów:
1. nie lubię niepewności
2. nie lubię uświadamiać sobie własnego strachu :-(
Obserwuj wątek
    • samowolny Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 14:27
      mnie zato9 cisz uspakaja no i mnie jest ze samym soba dobrze , słysze bicie
      swojego serca i dlatego jestem spokojny bo wiem ze zyje:)))
      widzisz meduzko wszystko zalezy od nastawienia :))))
      • meduza4 Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 14:31
        Samowolek: cisza a cisza to potrafią być dwie różne rzeczy i Ty dobrze
        o tym wiesz :-)
        Możesz gadać na tym wątku do mnie o pierdołach, byleby mi tylko nie pozwolić
        wsłuchiwać się w ciszę :-)
        • samowolny Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 14:46
          meduza4 napisała:

          > Możesz gadać na tym wątku do mnie o pierdołach, byleby mi tylko nie pozwolić
          > wsłuchiwać się w ciszę :-)

          Będe cie tak "molestował" abyś nie tylko nie wsłuchiwała sie w swoją cisze i
          byś czasem nie szła ku temu światełku w tunelu to to ona ma przyjść do ciebie
          samo, może na kolanach ale ma przyjść ..:)))
          • meduza4 Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 14:50
            Nie dołuj, nie dołuj :-(
            Nic mi w życiu samo nie przyszło :-(
    • caruzzo Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 14:36
      meduza4 napisała:

      > chociaż cisza nie gryzie. Ale milczenie to nieskończona przestrzeń w której
      > lęgną się potwory pod postacią własnych domysłów i obaw :-(
      >
      > I w tej cholernej ciszy słyszę tylko wystraszone uderzenia własnego serca.
      > Zwariować można i to z dwóch powodów:
      > 1. nie lubię niepewności
      > 2. nie lubię uświadamiać sobie własnego strachu :-(
      ......................................
      Nie mart się przeslę CI piosenkę:
      Magiczne slowa.
      ---------------
      Tylko Tobie chcę powiedzieć to
      To co czuję dziś, kiedy przychodzi noc
      Tylko Tobie tylko Tobie dam
      Białą różę i wszystko to co mam

      O! O! Wszystko to co mam
      Tylko Tobie dam wszystko to co mam
      O! O! Wszystko to co mam
      Tylko Tobie dam wszystko to co mam

      Tylko Ciebie mogę kochać tak
      Tak do końca, jak kocha się tylko raz,
      Tylko Tobie, tylko Tobie dam
      Skrzydła wiatru i wszystko to co mam

      O! O! wszystko to co mam
      Tylko Tobie dam wszystko to co mam
      O! O! wszystko to co mam
      Tylko Tobie dam wszystko to co mam
      Oo.... Wszystko to co mam

      To dla Ciebie jeszcze jeden wiersz
      Moja muzyka i wszystko to co chcesz
      Tylko Tobie, tylko Tobie dam
      Kolorowy sen i wszystko to co mam

      O! O! Wszystko to co mam
      Tylko Tobie dam wszystko to co mam
      O! O! Wszystko to co mam
      Tylko Tobie dam wszystko to co mam

      Magiczne słowa są
      Właśnie po to żeby uciec stąd
      Gdzieś jak najdalej stąd
      Ja tajemnicę znam
      I tylko Tobie, tylko Tobie dam
      Wszystko to co mam

      O! O! Wszystko to co mam
      Tylko Tobie dam wszystko to co mam
      O! O! Wszystko to co mam
      Tylko Tobie dam wszystko to co mam

      O! O! Wszystko to co mam
      Tylko Tobie dam wszystko to co mam
      O! O! Wszystko to co mam
      Tylko Tobie dam wszystko to co mam
      • caruzzo Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 14:38
        juz przykumałem z Zoyo,poszukamy,zobaczymy:-)))
      • meduza4 Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 14:51
        Czyli Ziyo znasz, hurrrrra!!!!!!!!

        Tę piosenkę mam, z takiej składanej płytki EXLIBRIS, ale nigdzie nie mogę
        dostać ich "normalnych" płyt :-(
    • dyzio.marzyciel Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 14:48
      meduza4 napisała:

      > chociaż cisza nie gryzie. Ale milczenie to nieskończona przestrzeń w której
      > lęgną się potwory pod postacią własnych domysłów i obaw :-(
      >
      > I w tej cholernej ciszy słyszę tylko wystraszone uderzenia własnego serca.
      > Zwariować można i to z dwóch powodów:
      > 1. nie lubię niepewności
      > 2. nie lubię uświadamiać sobie własnego strachu :-(


      - a nie zrobiłabyś knedelków ? takich pluszki lizać ? :)
      • meduza4 Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 14:52
        Knedelki jeść lubię, ale robić nie mam czasu. Po prostu kupuję :-)
        • dyzio.marzyciel Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 14:57
          meduza4 napisała:

          > Knedelki jeść lubię, ale robić nie mam czasu. Po prostu kupuję :-)

          Kupne knedelki ? disgusting ! :)
          Biedna jeszcze jedna kobieta pracująca, co nie ma czasu zadbać o podstawy :).
          • samowolny Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 15:10
            dyzio.marzyciel napisał:

            >> Biedna jeszcze jedna kobieta pracująca, co nie ma czasu zadbać o
            podstawy :).

            widać u ciebie podstawą to jest jedzenie wykonane domowym sposobem...
            trza ci poszukac kandydatek wśród kucharek:)
          • meduza4 Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 15:14
            dyzio.marzyciel napisał:

            > Kupne knedelki ? disgusting ! :)
            > Biedna jeszcze jedna kobieta pracująca, co nie ma czasu zadbać o podstawy :).

            1. Mamusia mnie niestety nie utrzymuje a padlabym na pysk gdyby mi sie
            chcialo ciasto na knedelki robic i do tego dla mnie jednej bo mieszkam sama.

            2. Jak jestem glodna to nie wybrzydzam, ze kupne, ciesze sie, ze mam co zjesc.

            3. A co to, faceci z lepszej gliny ulepieni? Czemu faceci knedli nie robia
            skoro kobiety pracuja zawodowo, ooooo! :-D
            • dyzio.marzyciel Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 15:28
              meduza4 napisała:

              > dyzio.marzyciel napisał:
              >
              > > Kupne knedelki ? disgusting ! :)
              > > Biedna jeszcze jedna kobieta pracująca, co nie ma czasu zadbać o podstawy
              > :).
              >
              > 1. Mamusia mnie niestety nie utrzymuje a padlabym na pysk gdyby mi sie
              > chcialo ciasto na knedelki robic i do tego dla mnie jednej bo mieszkam
              sama.
              >
              > 2. Jak jestem glodna to nie wybrzydzam, ze kupne, ciesze sie, ze mam co zjesc.
              >
              > 3. A co to, faceci z lepszej gliny ulepieni? Czemu faceci knedli nie robia
              > skoro kobiety pracuja zawodowo, ooooo! :-D

              Ja akurat knedelków nie umię, ale mogę zrewanzowac się pysznym deserem, albo
              rybką :).
              • meduza4 Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 15:48
                dyzio.marzyciel napisał:

                >
                > Ja akurat knedelków nie umię, ale mogę zrewanzowac się pysznym deserem, albo
                > rybką :).


                No to zawsze mozna kupic, co za problem ;-PPPPPPPPPPP
                A ta rybka to wlasnorecznie ma byc zlowiona?
    • messja Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 14:49

      czesc meduza!
      • meduza4 Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 14:54
        Cześć! W ramach wyjaśnień mówię, że nic się nie zmieniłam, tylko obiekt
        westchnień mi się zmienił :-)
        • messja Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 14:56
          meduza4 napisała:

          > Cześć! W ramach wyjaśnień mówię, że nic się nie zmieniłam, tylko obiekt
          > westchnień mi się zmienił :-)

          tak myslalam to i przezornie nie zapytalam. ja natomiast choruje dzisiaj, wiec
          mam czas by zagadac do starych znajomych.
          • meduza4 Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 15:16
            Nie pytaj i tak nic nie powiem ;-)

            Mam nadzieje ze Cie nic powaznego nie zlapalo i ze wkrotce powrocisz do
            zdrowia ;-)
            • messja Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 15:21
              meduza4 napisała:

              > Nie pytaj i tak nic nie powiem ;-)

              jak cie posmyram to wszystko mi powiesz!


              >
              > Mam nadzieje ze Cie nic powaznego nie zlapalo i ze wkrotce powrocisz do
              > zdrowia ;-)

              e. nic takiego. tylko paskudne przeziebienie.

              ps.
              moze wymienimy sie @ i porozmawiamy sobie jak kobieta z kobieta?:)
              • meduza4 Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 15:29
                messja napisała:

                > meduza4 napisała:
                >
                > > Nie pytaj i tak nic nie powiem ;-)
                >
                > jak cie posmyram to wszystko mi powiesz!

                No jak dobrze posmyrasz ;-PPPPPPP


                > moze wymienimy sie @ i porozmawiamy sobie jak kobieta z kobieta?:)

                Porozmawiac mozemy, ale w tej konkretnej kwestii to nie bardzo jest co
                do oplotkowywania, wiec ten temat pomine :-)
                • messja Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 15:40
                  meduza4 napisała:


                  > Porozmawiac mozemy, ale w tej konkretnej kwestii to nie bardzo jest co
                  > do oplotkowywania, wiec ten temat pomine :-)
                  >

                  ok. jak sie zbiore w sobie to napisze.
      • samowolny Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 15:12
        messja???..aleś wyrosła:)))))
        • messja Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 15:16
          samowolny napisał:

          > messja???..aleś wyrosła:)))))

          dziekuje, ty tez kwitnaco wygladasz:))))
          • meduza4 Re: Boję się ciszy... 01.12.04, 16:50
            Tak, tak, zwlaszcza jak mu taki wielki pryszcz na nosie wykwitnie ;-PPP
    • mezczyzna4 Re: Boję się ciszy... 03.12.04, 07:46
      Ty meduza wygladasz na dobrego czlowieka,znam sie na ludziach......
      • meduza4 Re: Boję się ciszy... 03.12.04, 17:46
        To może jeszcze powiesz co mnie czeka w najbliższej przyszłości...
        • caruzzo Re: Boję się ciszy... 03.12.04, 17:53
          badx ostrozna, to moze być hochsztapler;-DDDDD
    • Gość: ene due Re: Boję się ciszy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 19:32
      :))
      Sza, cicho sza, czas na ciszę, już oddech jej coraz bliżej
      Tego naprawdę ci brak, ona jedna prawdziwy ma smak - cisza jak ta
      Sza, cicho sza, zbliż się do niej, drga, ledwie drga blady płomień
      Podejdź i zanurz się w nią, kryształową i czystą jej toń zanurz do dna

      Bliżej i bliżej, i bliżej, i bliżej masz do niej
      Ciszej i ciszej, i ciszej, i ciszej co dnia

      Kończ, po co ten ciągły hałas, sam zdwoić go wciąż się starasz
      Tak cię uczyli od lat, tylko krzykiem zdobywa się świat, a to nie tak,
      ... nie tak
      Sza, cicho sza, czas na ciszę, tę, którą w swym sercu słyszysz
      Kiedyś śpiewało jak z nut, teraz gładkie i zimne jak lód smutny to cud,
      ... smutny cud

      Podejdź i zanurz się w nią, kryształową i czystą jej toń
      Cisza jak ta, jak ta
      autor: Budka suflera
    • caruzzo Re: Boję się ciszy... 03.12.04, 19:36
      Tak ,stara zasłużona Budka.
      To jeden z ich najlepszych utworów.
      Bardzo lubię tę piosenkę.
      Dzięki.;-DDDDD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka