Dodaj do ulubionych

... lek na całe zło...

28.12.04, 15:06
... Już teraz wiadomo z całą pewnością, że dotyk i głaskanie,
jakich doznajemy ze strony ukochanej osoby,
są wyśmienitym lekiem dermatologicznym i znieczulającym.
Być może stan zakochania jest swoistą pieszczotą dla genów.
A jeśli tak, oznacza to,
że ludzie obdarowani miłością i dający to uczucie innym
żyją zdrowiej i dłużej.
Kto wie, czy już niebawem lekarze nie będą pisać na receptach:
" Pocałunek co kwadrans. Miłość trzy razy dziennie. "...
Obserwuj wątek
    • m_alina Re: ... lek na całe zło... 28.12.04, 18:49
      hmmm, juz jaskiniowcy wiedzieli, że dotyk działa uspokajająco i kojąco na ból
      ciała i ducha.
      • caruzzo Re: ... lek na całe zło... 28.12.04, 19:00
        Ale jako argumentu używali maczugi...;-D
        • m_alina Re: ... lek na całe zło... 28.12.04, 19:04
          kiedy byli głodni to i owszem:)
        • ewiku Re: ... lek na całe zło... 29.12.04, 05:54
          caruzzo napisał:

          > Ale jako argumentu używali maczugi...;-D
          -------------------------------------------
          wiesz Waść, że i jeszcze dzisiaj można oberwać maczugą...
          np. taką psychiczną...
          i efekt wychodzi ten sam...
          ... pozdr...


          ------------------------------------
          • m_alina Re: ... lek na całe zło... 29.12.04, 07:08
            Dzień dobry Ewiku,
            Dostać "maczugą psychiczną" jest jeszcze gorzej - boli dłużej a na dodatek uraz
            psychiczny do posiadacza maczugi murowany:)
            Pozdrawiam.
            • ewiku Re: ... lek na całe zło... 29.12.04, 07:19
              m_alina napisała:

              > Dzień dobry Ewiku,
              > Dostać "maczugą psychiczną" jest jeszcze gorzej - boli dłużej a na dodatek
              uraz
              >
              > psychiczny do posiadacza maczugi murowany:)
              > Pozdrawiam.
              -------------------------------------------
              witaj M_alinko...
              ja miałam na myśli " maczugę pozytywną"... pełną uczuć...
              powiedz, czy nie zdaża się taki stan, jak od "uderzenia maczugą"?...
              kiedy człowiek stoi bezradny i nie wie co zrobić z nadmiaru szczęścia?...


              ----------------------------------------------
              ... to,co u innych nazywamy grzechem,
              w naszym wykonaniu jest jedynie doświadczeniem życiowym...
              • m_alina Re: ... lek na całe zło... 29.12.04, 07:24
                Bywa tak, oj, bywa. Człek stoi bezbronny i nie wie co ze szczęścia czynić,
                szczególnie wtedy, kiedy nie oczekiwał, a tu masz - jak grom z nieba:)
                • ewiku Re: ... lek na całe zło... 29.12.04, 07:30
                  właśnie...
                  o tym mówię...
                  czy to nie jest cudowne?!...


                  ----------------------------------------------------------
                  ... to,co u innych nazywamy grzechem,
                  w naszym wykonaniu jest jedynie doświadczeniem życiowym...
                  • m_alina Re: ... lek na całe zło... 29.12.04, 07:40
                    Jest cudowne. To niezwykłe zjawisko, które czyni z nas szczęśliwych.
                    Choc jak w każdym kiju i tutaj bywają dwa końce:)
                    Czasem całkiem nieoczekiwany grom spada z najmniej spodziewanej strony, w
                    niezwykłych okolicznościach i ... bywa, że nie w porę;)
                    Jednak zawsze jest to coś szczególnego, niepowtarzalnego, niezapomnianego. To
                    chwile, dla których warto żyć:)
                    • ewiku Re: ... lek na całe zło... 29.12.04, 07:49
                      i oby trwały jak najdłużej...
                      wbrew rązsądkowi i logice...

                      (sorki, muszę na trochę zniknąć... obowiązki wzywają...)
                      ... pozdr...


                      -----------------------------------------------------------
                      ... to,co u innych nazywamy grzechem,
                      w naszym wykonaniu jest jedynie doświadczeniem życiowym...
      • Gość: misiaczek Re: ... lek na całe zło... IP: *.udn.pl 28.12.04, 19:07
        a do tego wspaniale poprawia humor :)
    • samowolny Re: ... lek na całe zło... 29.12.04, 08:43
      ewiku napisała:

      > Kto wie, czy już niebawem lekarze nie będą pisać na receptach:
      > " Pocałunek co kwadrans. Miłość trzy razy dziennie. "...

      ale najlepsze rzeczy zbyt często używane stają sie nudne....
      • m_alina Re: ... lek na całe zło... 29.12.04, 08:53
        Samowolny, Ty to byś siebie dawkował tylko w ilościach śladowych, jak lek
        homeopatyczny?
        :)
        • samowolny Re: ... lek na całe zło... 29.12.04, 09:05
          m_alinko .."przecież do konca zycia mamy na to czas":))
          a dawkowanie przy przyjmowaniu "leków" jest najważniejsze....i wszystko
          sie "przejada" nawet miłość...
          • m_alina Re: ... lek na całe zło... 29.12.04, 09:11
            I oby do końca życia być na tym leku:)
            A wiesz co robi lekarz kiedy lekarstwo staje się nieskuteczne? Zwieksza dawkę,
            albo przepisuje nowe;))
            • samowolny Re: ... lek na całe zło... 29.12.04, 09:17
              ale zdaża sie też ..zatrucie organizmu..i wtedy juz zadne lekarstwo nie zadziała
              • m_alina Re: ... lek na całe zło... 29.12.04, 09:22
                W tych przypadkach medycyna nie jest bezsilna. Czasowe odstawienie leku,
                antidotum, odtrucie i...od nowa:))
                • samowolny Re: ... lek na całe zło... 29.12.04, 09:43
                  ale człek jest wtedu uzależniony od leków..musi je stale brac..a ja jestem
                  przeciwny z natury wszelkim uzależnieniom :)))
                  • m_alina Re: ... lek na całe zło... 29.12.04, 10:52
                    Dobre lekarstwo nie jest złe;))
                    Wciąż "naponuff" - tak to powiedziałbyś, więc nie wzbraniaj się. Czasem
                    lekarstwo gorzkie, ale dobrze działa na trawienie;)
        • ktos2104 Re: ... lek na całe zło... 29.12.04, 09:06
          stanowczo sie nie zgadzam samowolny..
          to nigdy nie przestaje być nudne..
          wciąż mi za mało, jakiś niedosyt czuję..:-)
          • meg25 Re: ... lek na całe zło... 29.12.04, 09:17
            ktos2104 napisała:

            > to nigdy nie przestaje być nudne..

            Chi, chi... pod warunkiem, że dawca leku odpowiednio często się zmienia;)))

            • ktos2104 Re: ... lek na całe zło... 29.12.04, 09:18
              :-))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka