Gość: gb
IP: *.toya.net.pl
18.02.05, 09:17
Często się słyszy, ze zdrada kobiety ma inny(w domysle większy) wymiar niż
zdrada mężczyzny. Sądzę jednak, że może być a nawet jest, odwrotnie. To
męzczyzna musi (z reguły) podjąć działania, by zdobyć kobietę, nie może być
bierny. Tak więc wykonuję pewne gesty, mówi słowa i....problem w tym, że są to
te same gesty i słowa, które kierował wcześniej do kobiety, którą darzy
uczuciem. Nie ma więc chyba usprawiedliwienia dla "skoku w bok" mężczyzn i
tłumaczenia, że to nic dla nich nie znaczy, bo znaczy to wiele dla zdradzonej
kobiety.