Dodaj do ulubionych

miłość i religia

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.02, 00:49
zauważyliście kiedyś, że ludzie, którzy mocno przeżywają miłość, którzy szukają
jej, którzy traktują ją śmiertelnie poważnie, najczęściej są niewierzący?
dlaczego tak się dzieje?
może to wynika z ludzkiej potrzeby doznawania różnych religijnych przeżyć?
jeśli nie znajdują tego w religii, szukają ich w czym innym, a raczej trudno
zaprzeczyć, iż miłość ma wiele wspólnego z religią
co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: zxc1973 Re: miłość i religia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.06.02, 00:54
      Gość portalu: Mikey napisał(a):

      > zauważyliście kiedyś, że ludzie, którzy mocno
      przeżywają miłość, którzy szukają
      >
      > jej, którzy traktują ją śmiertelnie poważnie,
      najczęściej są niewierzący?
      > dlaczego tak się dzieje?
      > może to wynika z ludzkiej potrzeby doznawania różnych
      religijnych przeżyć?
      > jeśli nie znajdują tego w religii, szukają ich w czym
      innym, a raczej trudno
      > zaprzeczyć, iż miłość ma wiele wspólnego z religią
      > co o tym sądzicie?

      Nie moge sie z tym zgodzic. Znam pare osob, dosc
      gleboko wierzacych, ktore doceniaja tez milosc jako
      uczucie do drugiej osoby i traktuja je bardzo powaznie.
      Ba, niektore sa nawet wsrod nich "szczesliwie"
      zakochane.
      • kusy3x6 Re: miłość i religia 23.06.02, 06:30
        Nie ma nic do rzeczy,kocha sie i juz czy jestes wierzacy czy nie.
        • specjal1 Re: miłość i religia 23.06.02, 08:10
          Dokładnie, bzdurny wpis. Wiele ludzi głęboko religijnych jest ludźmi samotnym.
          Miłość do Boga czy też pójście do kościoła ma dać im otuchę i nadzieję na to że
          nie będą samotni.
          • Gość: Mikey Re: miłość i religia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.02, 15:55
            hmm, widzę, ze nikt mnie nie zrozumiał :(
            jasne, że się albo kocha albo nie, ale można też różnie ustawić miłość w
            hierarchii naszych wartości
            jasne, że jest mnóstwo wierzących i szczęśliwych w miłości, jasne, że jest
            mnóstwo wierzących samotnych, ale przecież o tym nie mówiłem...
            mówiłem tylko, że z tego co widzę, to ci, którzy ją stawiają najwyżej, są
            najczęściej niewierzący
            wśród moich znajomych ci, którzy uważają się za katolików, mało się przejmują
            czymś takim jak milość i raczej dosyć lekko traktują dziewczyny
            jak ktoś ich rzuci, trochę ponarzekają i już po chwili zabierają się za kolejne
            dziewczyny
            nie przeczę, że mogą być w tych związkach szczęśliwi, ale jak coś się zwali to
            i tak mała strata
            natomiast znam również tych, którzy szaleją z miłości, którzy tryskają humorem,
            gdy są szczęsliwie zakochani, ale długo nie mogą się pozbierać, gdy ktoś ich
            rzuci
            wszyscy tacy ludzie, którzych znam, są niewierzący i właśnie to mnie zaciekawiło
    • specjal1 Re: miłość i religia 23.06.02, 19:49
      Wiem o co ci biega, ale nie zgadzam się z tobą. Twierdzisz że niewierzący
      kochają mocniej od tych wierzących, którzy największym uczuciem obdarzają Boga,
      Najwyższą Istotę albo jakiś inny byt metafizyczny.
      Myślę że to wszystko zależy od indywidualnego podejścia, nie wierzę w Boga a do
      życia i kobiet podchodzę jak nie ta to inna, a jak nie inna, to kupię sobie
      kota i będę głaskał przed telewizorem. Trudno tak wyszło wieszać się nie będę,
      religii w to nie mieszam. Generalnie rzecz biorąc Bóg lubi i sprzyja zwycięzcom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka