Dodaj do ulubionych

Mijanie...

28.06.02, 18:48
Już od tak dawna
gram na strunach Twoich włosów
Delikatnie wydobywam
srebrne dźwięki
codziennością przysypane

Śpiew i szept
śmiech i łzy

Ostatnio łzy
już tylko łzy

Obserwuj wątek
    • in_ger Re: Mijanie... 28.06.02, 18:49

      Odkąd odeszłaś
      dłużej biorę prysznic
      Zmywam Twój zapach z włosów
      ze skóry szczotką zdzieram dotyk
      Już prawie krwawi
      I wodą nasiąkam
      wodą wypełniam brakującą część
      • lady_in_red Re: Mijanie... 29.06.02, 14:06
        in_ger napisał(a):

        >
        > Odkąd odeszłaś
        > dłużej biorę prysznic
        > Zmywam Twój zapach z włosów
        > ze skóry szczotką zdzieram dotyk
        > Już prawie krwawi
        > I wodą nasiąkam
        > wodą wypełniam brakującą część

        Odkad cie nie ma
        kapie sie za dlugo
        krople zastepuja mi dlonie kochanka
        cialo podzielone na pol
        znow sie zrasta
        niech blizny zmiekna
        kroplami zwilzone
        • in_ger Re: Mijanie... 29.06.02, 21:07
          lady_in_red napisał(a):

          > in_ger napisał(a):
          >
          > >
          > > Odkąd odeszłaś
          > > dłużej biorę prysznic
          > > Zmywam Twój zapach z włosów
          > > ze skóry szczotką zdzieram dotyk
          > > Już prawie krwawi
          > > I wodą nasiąkam
          > > wodą wypełniam brakującą część
          >
          > Odkad cie nie ma
          > kapie sie za dlugo
          > krople zastepuja mi dlonie kochanka
          > cialo podzielone na pol
          > znow sie zrasta
          > niech blizny zmiekna
          > kroplami zwilzone

          Wczoraj
          wczoraj padał deszcz.
          Zmokłem
          krople deszczu spływały po moim ciele
          na ziemię
          mokre włosy
          przylgnęły do mokrej skóry
    • in_ger Re: Mijanie... 28.06.02, 18:50
      Dzisiejszy wieczór jest ważny
      Tego wieczoru napisałem dla Ciebie
      pożegnalny wiersz

      Przestałem wierzyć
      że mnie kiedyś pokochasz

      Powoli wracam do pustki po Tobie
      Zacieram wszystkie ślady
      Czyszczę przedmioty,
      których dotknęłaś
      Zmywam odciski palców
      - nie mógłbym z nimi
      z nimi żyć

      Jutrzejszy dzień będzie ważny
      Tego dnia zrobię sobie tatuaż
      Odtąd on na zawsze ze mną będzie
      • lady_in_red Re: Mijanie... 29.06.02, 14:11
        in_ger napisał(a):

        > Dzisiejszy wieczór jest ważny
        > Tego wieczoru napisałem dla Ciebie
        > pożegnalny wiersz
        >
        > Przestałem wierzyć
        > że mnie kiedyś pokochasz
        >
        > Powoli wracam do pustki po Tobie
        > Zacieram wszystkie ślady
        > Czyszczę przedmioty,
        > których dotknęłaś
        > Zmywam odciski palców
        > - nie mógłbym z nimi
        > z nimi żyć
        >
        > Jutrzejszy dzień będzie ważny
        > Tego dnia zrobię sobie tatuaż
        > Odtąd on na zawsze ze mną będzie


        Dzisiaj przejzalam twoje stare listy
        scenariusz naszych tesknot
        wiersz nieskonczony
        urwany niczym batem
        bezlitosnego woznicy
        Woznica jedzie dalej
        do jutra wiezie moje
        serce popekane
        decyzja poranione
        Znow zloza je
        i skleja
        wepchna mi do piersi
        szkoda, ze rytm straci
        szkoda, ze nie zagra juz wiecej
        jak umialo
        • in_ger Re: Mijanie... 29.06.02, 21:08
          lady_in_red napisał(a):

          > in_ger napisał(a):
          >
          > > Dzisiejszy wieczór jest ważny
          > > Tego wieczoru napisałem dla Ciebie
          > > pożegnalny wiersz
          > >
          > > Przestałem wierzyć
          > > że mnie kiedyś pokochasz
          > >
          > > Powoli wracam do pustki po Tobie
          > > Zacieram wszystkie ślady
          > > Czyszczę przedmioty,
          > > których dotknęłaś
          > > Zmywam odciski palców
          > > - nie mógłbym z nimi
          > > z nimi żyć
          > >
          > > Jutrzejszy dzień będzie ważny
          > > Tego dnia zrobię sobie tatuaż
          > > Odtąd on na zawsze ze mną będzie
          >
          >
          > Dzisiaj przejzalam twoje stare listy
          > scenariusz naszych tesknot
          > wiersz nieskonczony
          > urwany niczym batem
          > bezlitosnego woznicy
          > Woznica jedzie dalej
          > do jutra wiezie moje
          > serce popekane
          > decyzja poranione
          > Znow zloza je
          > i skleja
          > wepchna mi do piersi
          > szkoda, ze rytm straci
          > szkoda, ze nie zagra juz wiecej
          > jak umialo

          Wczoraj
          wczoraj widziałem tęczę
          Kolory
          wszystkie jakie znam
          Wczoraj
          wczoraj wyszło słońce
          pokazało mi tęczę
          najpiękniejszą...
          Dziś
          dziś jeszcze schnę

    • in_ger Re: Mijanie... 28.06.02, 18:51
      Stoję przy szybie
      patrzę w ciemność
      Stoisz przy szybie
      patrzysz w jasność
      Dotykamy się palcami
      • lady_in_red Re: Mijanie... 29.06.02, 14:16
        in_ger napisał(a):

        > Stoję przy szybie
        > patrzę w ciemność
        > Stoisz przy szybie
        > patrzysz w jasność
        > Dotykamy się palcami

        Ta szyba taka jasna
        tak chcialabym przez nia
        zobaczyc swiat stary
        co jeszcze sie kochaniem cieszyl

        Nie widze juz niczego
        slepo wyciagam reke
        chlod czujac sliskiej szyby
        chlod czujac na mym sercu
        • in_ger Re: Mijanie... 29.06.02, 21:12
          lady_in_red napisał(a):

          > in_ger napisał(a):
          >
          > > Stoję przy szybie
          > > patrzę w ciemność
          > > Stoisz przy szybie
          > > patrzysz w jasność
          > > Dotykamy się palcami
          >
          > Ta szyba taka jasna
          > tak chcialabym przez nia
          > zobaczyc swiat stary
          > co jeszcze sie kochaniem cieszyl
          >
          > Nie widze juz niczego
          > slepo wyciagam reke
          > chlod czujac sliskiej szyby
          > chlod czujac na mym sercu

          Gdzie zrobiliśmy błąd
          Gdzie są nasze wspomnienia
          Gdzie jesteśmy my
          Szukamy, znajdujemy, gubimy
          Nazywamy się ludzmi- jesteśmy niczym
    • in_ger Re: Mijanie... 28.06.02, 18:52
      Zasypuję wrażeniami
      świeże rany po Tobie
      Nie pomaga
      - palą mocniej

      Zaciskam oczy
      nie widzę już nic
      Rząd rzęs moczą wolno
      niepokorne łzy

      Zagłuszam hałasem
      szarą ciszę po Tobie
      Nie pomaga
      - krzyczy głośniej

      Zaciskam usta
      nie mówię już nic
      z kącików ust płynie wolno
      ciepły strumyczek krwi
      • lady_in_red Re: Mijanie... 29.06.02, 14:25
        in_ger napisał(a):

        > Zasypuję wrażeniami
        > świeże rany po Tobie
        > Nie pomaga
        > - palą mocniej
        >
        > Zaciskam oczy
        > nie widzę już nic
        > Rząd rzęs moczą wolno
        > niepokorne łzy
        >
        > Zagłuszam hałasem
        > szarą ciszę po Tobie
        > Nie pomaga
        > - krzyczy głośniej
        >
        > Zaciskam usta
        > nie mówię już nic
        > z kącików ust płynie wolno
        > ciepły strumyczek krwi


        Ktos kamien mi wrzocil dzis przez okno
        - twoje imie wykrzyczane
        nieswiadome zawolanie
        zabolalo
        uderzylo
        poranilo

        Ktos noz dzis wbil w plecy, zapytal:
        "Jak wam leci,
        wpadnijcie dzis do mnie
        na chwile,
        na dwie"

        Liczba mnoga, ma ostrze mocne
        slowa maja ciezar olowiu
        nie slyszec
        nie slyszec
        chce CISZY
        • in_ger Re: Mijanie... 29.06.02, 21:13
          lady_in_red napisał(a):

          > in_ger napisał(a):
          >
          > > Zasypuję wrażeniami
          > > świeże rany po Tobie
          > > Nie pomaga
          > > - palą mocniej
          > >
          > > Zaciskam oczy
          > > nie widzę już nic
          > > Rząd rzęs moczą wolno
          > > niepokorne łzy
          > >
          > > Zagłuszam hałasem
          > > szarą ciszę po Tobie
          > > Nie pomaga
          > > - krzyczy głośniej
          > >
          > > Zaciskam usta
          > > nie mówię już nic
          > > z kącików ust płynie wolno
          > > ciepły strumyczek krwi
          >
          >
          > Ktos kamien mi wrzocil dzis przez okno
          > - twoje imie wykrzyczane
          > nieswiadome zawolanie
          > zabolalo
          > uderzylo
          > poranilo
          >
          > Ktos noz dzis wbil w plecy, zapytal:
          > "Jak wam leci,
          > wpadnijcie dzis do mnie
          > na chwile,
          > na dwie"
          >
          > Liczba mnoga, ma ostrze mocne
          > slowa maja ciezar olowiu
          > nie slyszec
          > nie slyszec
          > chce CISZY

          Patrzał na nią gdy leciała
          Była cała ze stali, gładka wypolerowana
          Krzyczał gdy trafiła
          Przeszła przez czaszkę...zabiła
          Jest cisza.....


    • in_ger Re: Mijanie... 28.06.02, 18:53
      Coraz większym chłodem wieje
      od Twoich odwróconych pleców
      Marznę każdej nocy
      mam przecież taką cienką skórę
      Pewnego dnia obudzę się samotny
      przy Królowej Śniegu
      • lady_in_red Re: Mijanie... 29.06.02, 14:29
        in_ger napisał(a):

        > Coraz większym chłodem wieje
        > od Twoich odwróconych pleców
        > Marznę każdej nocy
        > mam przecież taką cienką skórę
        > Pewnego dnia obudzę się samotny
        > przy Królowej Śniegu

        Dlaczego lozko takie puste
        dlaczego znow cie przy mnie nie ma
        dlaczego obcy jakis czlowiek
        patrzy na mnie jak glodny szczeniak
        dlaczego strach sie we mnie rodzi
        przed ta postacia schowana w posciel
        gdzie jestes powiedz
        dlaczego cie nie ma
        ciagle cie nie ma
        • in_ger Re: Mijanie... 29.06.02, 21:15
          lady_in_red napisał(a):

          > in_ger napisał(a):
          >
          > > Coraz większym chłodem wieje
          > > od Twoich odwróconych pleców
          > > Marznę każdej nocy
          > > mam przecież taką cienką skórę
          > > Pewnego dnia obudzę się samotny
          > > przy Królowej Śniegu
          >
          > Dlaczego lozko takie puste
          > dlaczego znow cie przy mnie nie ma
          > dlaczego obcy jakis czlowiek
          > patrzy na mnie jak glodny szczeniak
          > dlaczego strach sie we mnie rodzi
          > przed ta postacia schowana w posciel
          > gdzie jestes powiedz
          > dlaczego cie nie ma
          > ciagle cie nie ma

          ostry kolec
          kaleczy duszę
          kropla w morzu łez
          gasi płomień serca
          kiedyś tu byłaś
          ...nie ma Ciebie
          pozbawiony zapachu Twojej skóry
          usycham.....
    • in_ger Re: Mijanie... 28.06.02, 18:54
      Przestałem wychodzić na ulicę
      Mógłbym zobaczyć ciebie

      Moje ciało krzyknęło
      kiedy wczoraj dostrzegłem
      twój profil z innym...

      I ulga słodka -
      to nie twoje oczy
      Jeszcze tym razem
      to nie ty

      Szukam ciebie
      w kinie
      w parku
      na chodniku

      Nie chcę spotkać ciebie
      w kinie
      w parku
      na chodniku

      Odejdę od ciebie

      Życie bez ciebie
      jest łatwiejsze
      niż zazdrość o ciebie

      • lady_in_red Re: Mijanie... 29.06.02, 14:33
        in_ger napisał(a):

        > Przestałem wychodzić na ulicę
        > Mógłbym zobaczyć ciebie
        >
        > Moje ciało krzyknęło
        > kiedy wczoraj dostrzegłem
        > twój profil z innym...
        >
        > I ulga słodka -
        > to nie twoje oczy
        > Jeszcze tym razem
        > to nie ty
        >
        > Szukam ciebie
        > w kinie
        > w parku
        > na chodniku
        >
        > Nie chcę spotkać ciebie
        > w kinie
        > w parku
        > na chodniku
        >
        > Odejdę od ciebie
        >
        > Życie bez ciebie
        > jest łatwiejsze
        > niż zazdrość o ciebie

        Juz nie chodze w te aleje kasztanowe
        i unikam kawiarenki z antykami
        juz nie znajdziesz mnie na skwerze fijolkowym
        nie uslyszysz moich krokow na twej klatce

        I przepraszam, ze widziales mnie w tramwaju
        nie myslalam, ze tam bedziesz o tej porze
        bede wracac wczesniej, albo pozniej
        znajde droge, co sie nie staje na twej drodze
        • in_ger Re: Mijanie... 29.06.02, 21:11
          lady_in_red napisał(a):

          > in_ger napisał(a):
          >
          > > Przestałem wychodzić na ulicę
          > > Mógłbym zobaczyć ciebie
          > >
          > > Moje ciało krzyknęło
          > > kiedy wczoraj dostrzegłem
          > > twój profil z innym...
          > >
          > > I ulga słodka -
          > > to nie twoje oczy
          > > Jeszcze tym razem
          > > to nie ty
          > >
          > > Szukam ciebie
          > > w kinie
          > > w parku
          > > na chodniku
          > >
          > > Nie chcę spotkać ciebie
          > > w kinie
          > > w parku
          > > na chodniku
          > >
          > > Odejdę od ciebie
          > >
          > > Życie bez ciebie
          > > jest łatwiejsze
          > > niż zazdrość o ciebie
          >
          > Juz nie chodze w te aleje kasztanowe
          > i unikam kawiarenki z antykami
          > juz nie znajdziesz mnie na skwerze fijolkowym
          > nie uslyszysz moich krokow na twej klatce
          >
          > I przepraszam, ze widziales mnie w tramwaju
          > nie myslalam, ze tam bedziesz o tej porze
          > bede wracac wczesniej, albo pozniej
          > znajde droge, co sie nie staje na twej drodze

          Szedłem ulicami zapomnienia
          Zapomnienia które kochałem
          Zdradzony przez samego siebie
          odnadywałem sens w tym,
          co kiedyś było moim światem
          Dziś to już tylko ruina
          ruina którą sam stworzyłem
          Miłością zabiłem uczucie,
          uczucie którym żyłem.

    • in_ger Re: Mijanie... 28.06.02, 18:56
      Odnajduję Ciebie
      w okruchach codzienności
      Jesteś w smaku kawy
      wypitej słonecznego dnia

      Twój głos rozbrzmiewa
      w muzyce sączącej się
      z drugiego piętra
      mojej kamienicy

      Pieścisz mnie oddechem wiatru
      ciepłem słońca
      i liściem delikatnie opadłym
      na moje uda

      A przecież powiedziałaś
      że odchodzisz
      Dlaczego w braku Ciebie
      tak wiele Twojej obecności?
      • lady_in_red Re: Mijanie... 29.06.02, 14:37
        in_ger napisał(a):

        > Odnajduję Ciebie
        > w okruchach codzienności
        > Jesteś w smaku kawy
        > wypitej słonecznego dnia
        >
        > Twój głos rozbrzmiewa
        > w muzyce sączącej się
        > z drugiego piętra
        > mojej kamienicy
        >
        > Pieścisz mnie oddechem wiatru
        > ciepłem słońca
        > i liściem delikatnie opadłym
        > na moje uda
        >
        > A przecież powiedziałaś
        > że odchodzisz
        > Dlaczego w braku Ciebie
        > tak wiele Twojej obecności?

        To niedobrze, ze sie zjawiasz mi codziennie,
        ze mi bramy snu wywarzasz, ze przychodzisz
        w listach, zdjeciach i piosenkach, nawet w ciszy,
        ze osmielasz sie tak ciagle mnie nachodzic

        To niegrzeczne tak nachalnie sie napraszac
        dedykacja w starej ksiazce i na plycie
        moje mysli wciaz sciagac i rozpraszac
        i nie bedac, ciagle byc w mej codziennosci.
        • in_ger Re: Mijanie... 29.06.02, 21:17
          lady_in_red napisał(a):

          > in_ger napisał(a):
          >
          > > Odnajduję Ciebie
          > > w okruchach codzienności
          > > Jesteś w smaku kawy
          > > wypitej słonecznego dnia
          > >
          > > Twój głos rozbrzmiewa
          > > w muzyce sączącej się
          > > z drugiego piętra
          > > mojej kamienicy
          > >
          > > Pieścisz mnie oddechem wiatru
          > > ciepłem słońca
          > > i liściem delikatnie opadłym
          > > na moje uda
          > >
          > > A przecież powiedziałaś
          > > że odchodzisz
          > > Dlaczego w braku Ciebie
          > > tak wiele Twojej obecności?
          >
          > To niedobrze, ze sie zjawiasz mi codziennie,
          > ze mi bramy snu wywarzasz, ze przychodzisz
          > w listach, zdjeciach i piosenkach, nawet w ciszy,
          > ze osmielasz sie tak ciagle mnie nachodzic
          >
          > To niegrzeczne tak nachalnie sie napraszac
          > dedykacja w starej ksiazce i na plycie
          > moje mysli wciaz sciagac i rozpraszac
          > i nie bedac, ciagle byc w mej codziennosci.

          nie o takim odwyku marzyłem
          księżyc widać za dnia
          niewygodny świadek
          powiernik moich łez
          o ironio życia!
          otul mnie
          ukołysz do snu
          ...czekanie
          rzeczywistość już nastawiła budzik..
          codziennosc wybuchnie jego dzwonkami...
          i zniknie sen o Tobie...
    • in_ger Re: Mijanie... 28.06.02, 18:57
      Słowa
      kamieniem upadły
      na moje stopy
      że to nie miłość
      że to błąd
      że przepraszasz
      Zbiegłaś ze schodów
      jak ćma rozbiłem się
      o zatrzaskiwane drzwi

      • lady_in_red Re: Mijanie... 29.06.02, 14:45
        in_ger napisał(a):

        > Słowa
        > kamieniem upadły
        > na moje stopy
        > że to nie miłość
        > że to błąd
        > że przepraszasz
        > Zbiegłaś ze schodów
        > jak ćma rozbiłem się
        > o zatrzaskiwane drzwi
        >


        co ci powiedziec mialam
        ze kocham
        ze milosc rani mnie bardziej
        niz jej brak
        ze nie poznaje cie juz od roku
        ze obcy mi jestes
        jak obcy kraj
        ucieklam jak szybko moglam
        spojrzeniem mogles
        odnalezc we mnie
        ten lek bezustanny
        i ta bezradnosc
        ze juz nie potrafie walczyc o ciebie
        • in_ger Re: Mijanie... 29.06.02, 21:21
          lady_in_red napisał(a):

          > in_ger napisał(a):
          >
          > > Słowa
          > > kamieniem upadły
          > > na moje stopy
          > > że to nie miłość
          > > że to błąd
          > > że przepraszasz
          > > Zbiegłaś ze schodów
          > > jak ćma rozbiłem się
          > > o zatrzaskiwane drzwi
          > >
          >
          >
          > co ci powiedziec mialam
          > ze kocham
          > ze milosc rani mnie bardziej
          > niz jej brak
          > ze nie poznaje cie juz od roku
          > ze obcy mi jestes
          > jak obcy kraj
          > ucieklam jak szybko moglam
          > spojrzeniem mogles
          > odnalezc we mnie
          > ten lek bezustanny
          > i ta bezradnosc
          > ze juz nie potrafie walczyc o ciebie

          gdzieś daleko słyszę deszcz
          w odpowiedzi na pusty śmiech
          spływa po policzku
          krwawa łza
          brunatna bruzda
          to jej ślad
          wciąż pamiętam
          jak wygląda twoja twarz..
          i pamietam tę bezradność i lęk
          nieustanny...
          przed uczuciem, które zabija Cię
    • in_ger Re: Mijanie... 28.06.02, 18:57
      Wyrzeźbiłaś mnie uczuciem
      jak nożem
      Jednego dnia rękę
      drugiego dnia brzuch
      trzeciego dnia usta


      Na podłodze został
      kawałek odciętego serca

      • lady_in_red Re: Mijanie... 29.06.02, 14:52
        in_ger napisał(a):

        > Wyrzeźbiłaś mnie uczuciem
        > jak nożem
        > Jednego dnia rękę
        > drugiego dnia brzuch
        > trzeciego dnia usta
        >
        >
        > Na podłodze został
        > kawałek odciętego serca

        Takiego cie chcialam wyrzezbic
        z krwi i kosci marzen
        chcialam miec w tobie bujany fotel
        gdzie bym mogla sie skulic, kolysana zasnac
        chcialam miec w tobie senne lozko
        nocna pora kradnace moje cialo
        chcialam w tobie miec wanne i brac kopiel
        zawsze tylko w twoim towarzystwie
        chcialam miec w tobie piekno
        chcialam miec w tobie sile
        ale jak tchnac dusze w martwy kamien
        • in_ger Re: Mijanie... 29.06.02, 21:23
          lady_in_red napisał(a):

          > in_ger napisał(a):
          >
          > > Wyrzeźbiłaś mnie uczuciem
          > > jak nożem
          > > Jednego dnia rękę
          > > drugiego dnia brzuch
          > > trzeciego dnia usta
          > >
          > >
          > > Na podłodze został
          > > kawałek odciętego serca
          >
          > Takiego cie chcialam wyrzezbic
          > z krwi i kosci marzen
          > chcialam miec w tobie bujany fotel
          > gdzie bym mogla sie skulic, kolysana zasnac
          > chcialam miec w tobie senne lozko
          > nocna pora kradnace moje cialo
          > chcialam w tobie miec wanne i brac kopiel
          > zawsze tylko w twoim towarzystwie
          > chcialam miec w tobie piekno
          > chcialam miec w tobie sile
          > ale jak tchnac dusze w martwy kamien

          jak po cichutku
          z podtekstami na mnie zerkasz
          puste słowa
          płyną z naszych ust
          ja wiem
          nie czas by ufać sobie teraz- już
          razem za rękę
          przekroczyliśmy próg
          tam pozostał tylko ból
          tylko mój mały świat
          o którym nie śniło żadne z nas
          skulony w kącie
          marzę o sirocco na dzikim polu
          czasem sam do siebie
          czasem się śmieje
          ...

    • in_ger Re: Mijanie... 28.06.02, 19:14
      A kiedy już pozwolimy
      aby blask gwiazd całkiem
      przeciekł nam przez dłonie
      odwrócimy się plecami
      obojętni, zamyśleni
      i pójdziemy w swoją stronę
      omamieni marzeniami
      szukać celu w samotności
      który wsiąka pod stopami
      dwojga co się obawiali
      choć na chwilę złączyć dłonie
      i przytrzymać nieba garść
      • ja_nek Re: Mijanie... 29.06.02, 00:58
        Słowa, które w pewnym momencie każdy mógłby wypowiedzieć, gdyby potrafił...
      • lady_in_red Re: Mijanie... 29.06.02, 14:56
        in_ger napisał(a):

        > A kiedy już pozwolimy
        > aby blask gwiazd całkiem
        > przeciekł nam przez dłonie
        > odwrócimy się plecami
        > obojętni, zamyśleni
        > i pójdziemy w swoją stronę
        > omamieni marzeniami
        > szukać celu w samotności
        > który wsiąka pod stopami
        > dwojga co się obawiali
        > choć na chwilę złączyć dłonie
        > i przytrzymać nieba garść


        Niebo z garsci nam wycieklo
        razem z lzami w ziemie wsiaklo
        nie mam nieba
        nie mam piekla
        nie mam czerni
        ani bieli
        nie mam ust
        i nie mam dloni
        nie mam slow
        nie znajde melodii
        juz mnie nie ma w twoim swiecie
        juz mnie nawet nie ma w moim
        • in_ger Re: Mijanie... 29.06.02, 21:25
          lady_in_red napisał(a):

          > in_ger napisał(a):
          >
          > > A kiedy już pozwolimy
          > > aby blask gwiazd całkiem
          > > przeciekł nam przez dłonie
          > > odwrócimy się plecami
          > > obojętni, zamyśleni
          > > i pójdziemy w swoją stronę
          > > omamieni marzeniami
          > > szukać celu w samotności
          > > który wsiąka pod stopami
          > > dwojga co się obawiali
          > > choć na chwilę złączyć dłonie
          > > i przytrzymać nieba garść
          >
          >
          > Niebo z garsci nam wycieklo
          > razem z lzami w ziemie wsiaklo
          > nie mam nieba
          > nie mam piekla
          > nie mam czerni
          > ani bieli
          > nie mam ust
          > i nie mam dloni
          > nie mam slow
          > nie znajde melodii
          > juz mnie nie ma w twoim swiecie
          > juz mnie nawet nie ma w moim

          świat to jedno wielkie cierpienie
          wiesz o tym zbyt dobrze
          przecież wycierpiałaś tak wiele
          życie oszukało już nie raz
          biło, pluło prosto w twarz
          a jednak wytrzymałaś- trudne dni
          dla innych wieczność te twoje kilka chwil
          kolejny dzień budzi się
          zanużona w wieczności najpiękniejszy śnisz sen
          a kiedy spotkamy się
          powiem ci, że...
          Ja wiem- twoja jest noc
          nie wstaniesz póki jestem tu
          dobranoc wieczny aniołku...

    • lady_in_red Re: Mijanie... 29.06.02, 14:00
      in_ger napisał(a):

      > Już od tak dawna
      > gram na strunach Twoich włosów
      > Delikatnie wydobywam
      > srebrne dźwięki
      > codziennością przysypane
      >
      > Śpiew i szept
      > śmiech i łzy
      >
      > Ostatnio łzy
      > już tylko łzy
      >


      Poddawalam twoim palcom
      moje wlosy rozproszone
      oddawalam swoje oczy
      oddawalam swoje dlonie
      i pod plaszczem codziennosci
      tak ukryci tanczylismy
      az do dzis
      • in_ger Re: Mijanie... 29.06.02, 21:28
        lady_in_red napisał(a):

        > in_ger napisał(a):
        >
        > > Już od tak dawna
        > > gram na strunach Twoich włosów
        > > Delikatnie wydobywam
        > > srebrne dźwięki
        > > codziennością przysypane
        > >
        > > Śpiew i szept
        > > śmiech i łzy
        > >
        > > Ostatnio łzy
        > > już tylko łzy
        > >
        >
        >
        > Poddawalam twoim palcom
        > moje wlosy rozproszone
        > oddawalam swoje oczy
        > oddawalam swoje dlonie
        > i pod plaszczem codziennosci
        > tak ukryci tanczylismy
        > az do dzis

        Nie byłem taki jakich wielu
        oryginalny i prawdziwy najlepszy...
        lecz życie okrutne, los wspaniały
        rzuciły mą łupinkę w fale bezmiaru
        każdy statek- nawet ten pijany
        gdzieś tam w przestworzach
        Albatrosa znajdzie swego
        Ja znalazłem- widziałem go
        przemykał nad falami
        wesoło pruł zachodzące niebo
        ścigał się z mewami
        był immy, genialny, kochany
        lecz nie dostrzegł z wysokiej chmury
        orzeszka włoskiego pędzącego po fali...
        pod wiatr....
        i tak dziś jak wtedy, trafiony nim...padł
    • in_ger Czy to był sen czy jawa? 29.06.02, 22:16
      Widziałem we śnie śmierci twarz,
      Miała czarne włosy i ciemny płaszcz.
      Była taka słodka i tak piękna,
      Niczym niewinna, młoda królewna.
      Na ustach miała świeżą krew,
      A w rękach zła przymierza miecz.
      Nie spojrzałem jej nawet w oczy,
      Nie dotknąłem, bałem się zauroczyć.
      Mówiła do mnie, a ja słuchałem,
      Czego chce, czego żąda już wiedziałem.

      "Jest taki świat, jest takie miejsce,
      Gdzie nie ma płaczu, życie jest piękne.
      Musisz spełnić tylko jeden warunek,
      -Wypij ten w kielichu śmiertelny trunek."
      Spojrzałem więc do kielicha goryczy,
      Zadziwić nie mogła mnie już chyba niczym.
      Zobaczyłem, to co już widziałem,
      To, czego smak tak świetnie znałem.
      Nie było to wino, nie była to krew,
      Lecz ten pierwszy, jedyny miłości grzech.
      Śmierć podała mi kielich, wypić?
      Czy mogę znów zgrzeszyć, kielich chwycić?
      Czasu uciekał, poranek nastawał,
      Śmierć nalegała, wybór szans nie dawał,
      Wypiłem, Śmierć się uśmiechnęła,
      Jej włosy przejaśniały, krew zniknęła,
      Światło przesłoniło mi jej ciemną twarz,
      Obudziłem się, a w mych ustach krwi smak..

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka