05.07.02, 09:11
wolno uczę się na błedach........
przegapiłam,zlekcewazyłam chłopaka,ktory mnie kochał;...
bylismy wspaniałymi przyjaciółmi,ale w koncu zrezygnował.....
zrazony moim ciąglym odsuwaniem go na plan dalszy.Wiem ze jest mi bardzo bliski
i mogłabym go bardzo kochac.......
za pozno wpadłam na myśl ze moze przestac czekac na mnie
zyłam w obłokach........co mam teraz zrobić?
Obserwuj wątek
    • kukielka Re: za pozno 05.07.02, 09:19
      Porozmawiaj z nim szczerze o tym, co bylo, jest i bedzie, o tym, co czulas i
      czujesz.
    • apf Re: za pozno 05.07.02, 09:23
      clops napisał(a):

      > wolno uczę się na błedach........
      > przegapiłam,zlekcewazyłam chłopaka,ktory mnie kochał;...
      > bylismy wspaniałymi przyjaciółmi,ale w koncu zrezygnował.....
      > zrazony moim ciąglym odsuwaniem go na plan dalszy.Wiem ze jest mi bardzo bliski
      > i mogłabym go bardzo kochac.......
      > za pozno wpadłam na myśl ze moze przestac czekac na mnie
      > zyłam w obłokach........co mam teraz zrobić?

      Niezawodnym zdobyciem serca faceta jest pokazanie mu się nago i przyniesienie
      piwa z lodówki - to działa !!!
      • ja_nek Re: za pozno 05.07.02, 11:41
        Apf, czemu to spłycasz do piwa i seksu.
        Clops Tobie POCHLEBIAŁO, że jest ktoś taki obok Ciebie. Czułaś się lepiej, ze
        ktoś Cię adoruje, jest blisko, na każde zawołanie itd.
        Clops, widzisz, jak długo można się w kimś kochać nie mając szansy na coś więcej?
        W pewnym momencie dochodzi się do punktu krytycznego, punktu bez odwrotu. Kiedy
        się go minie, już nie można tej osoby odzyskać.
        Jedyna rada porozmawiać bardzo szczerze, delikatnie i otwarcie. Tak jak mówi
        Kukiełka. Może jeszcze nie zgasił tego, co czuł. Moze nie przeszedł tego punktu
        krytycznego. Powiedz, że czujesz, iż musisz się z nim spotkać, powiedz, że się
        myliłaś, nie dostrzegałaś...
        Może nie wszystko stracone

        Pozdrawiam
        Ja_nek
        • Gość: Saba Re: za pozno IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.07.02, 17:01
          ja_nek napisał(a):

          > Apf, czemu to spłycasz do piwa i seksu.
          > Clops Tobie POCHLEBIAŁO, że jest ktoś taki obok Ciebie. Czułaś się lepiej, ze
          > ktoś Cię adoruje, jest blisko, na każde zawołanie itd.
          > Clops, widzisz, jak długo można się w kimś kochać nie mając szansy na coś więce
          > j?
          > W pewnym momencie dochodzi się do punktu krytycznego, punktu bez odwrotu. Kiedy
          >
          > się go minie, już nie można tej osoby odzyskać.
          > Jedyna rada porozmawiać bardzo szczerze, delikatnie i otwarcie. Tak jak mówi
          > Kukiełka. Może jeszcze nie zgasił tego, co czuł. Moze nie przeszedł tego punktu
          >
          > krytycznego. Powiedz, że czujesz, iż musisz się z nim spotkać, powiedz, że się
          > myliłaś, nie dostrzegałaś...
          > Może nie wszystko stracone
          >
          > Pozdrawiam
          > Ja_nek

          Nie bede sie powtarzac, bo napisalabym podobnie jak Janek. Powiedz mu to co
          nam... to chyba jedyny sposob, aby jeszcze cos uratowac... moze sie uda
      • Gość: grogreg Re: za pozno IP: 212.160.165.* 05.07.02, 11:46
        Czy jest obligatoryjny obowiazek smiania sie?
        Bo w tym kontekscie mnie to jakos nie smieszy.
        • vena111 Re: za pozno 05.07.02, 11:56
          Gość portalu: grogreg napisał(a):

          > Czy jest obligatoryjny obowiazek smiania sie?
          > Bo w tym kontekscie mnie to jakos nie smieszy.

          A co cie tak smieszy?????????

          Kobieta zrozumiała o wiele za póżno, czy to jest takie smieszne???????

          Clops, proponuje równiez szczera rozmowę ......ona naprawde zawsze pomaga....i
          trzymaj sie, a moze teraz nadszedł czas abys ty o niego powalczyła, przeciez tez
          mozesz!!!!!!!, wiec działaj kobieto, bo czas ucieka!!!!!!
          • Gość: grogreg Re: za pozno IP: 212.160.165.* 05.07.02, 12:26
            vena111 napisał(a):


            > Kobieta zrozumiała o wiele za póżno, czy to jest takie smieszne???????
            >
            Przyczytaj moja poprzednia wypoiedz jeszcze raz. Bo odwrocilas jej sens o 180
            stopni.


            > mozesz!!!!!!!, wiec działaj kobieto, bo czas ucieka!!!!!!

            Jestes pewna, ze wiesz co piszesz?
            Zastanow sie. Facet smalil do niej cholewki od dluzszego czasu, pewnie od lat.
            Ona najwyrazniej go zlewala. Teraz gdy jego jego uczucia ostygly, moze znalazl
            sobie kogos innego (kogos kto potrafil go docenic), nagle urosl w jej oczach.
            Moze jej nie brakuje jego, ale jego staran. Moze jest zwyczajnie prozna?

            Niech autorka watku mnie wyprostuje jesli sie myle.
            • vena111 Re: za pozno 05.07.02, 12:59
              Przyczytaj moja poprzednia wypoiedz jeszcze raz. Bo odwrocilas jej sens o 180
              > stopni.

              Ok, tera zauwazyłam ze pisałes do Apfa, ok, wybacz, nie zauwazyłam.


              > Jestes pewna, ze wiesz co piszesz?

              Sam sie zastanów!!!!!! Facetowi znudziło sie juz zabieganie o nia wiec
              postanowił zrezygnowac, ile mozna walczyc, ale jezeli wczesniej walczył,
              zabiegał, to znaczy ze z jego strony jakies uczucie było....a uczucie tak szybko
              nie przemija.
              Wiec w dalszym ciagu proponuje najpierw rozmowe, wtedy ona wyczuje czy jemu
              jeszcze na niej zalezy czy po prostu ma juz jej dosc, ......jezeli on bedzie
              zainteresowany, a tylko mniej chceci, to niech ona zawalczy!!!!!!!!!!
              takie jest moje zdanie!!!


              Moze jest zwyczajnie prozna?


              Moze jest próżna, tego nie wiem, ale moze tez dopiero teraz zrozumiała jak bardzo
              go kocha...tego niestety nie wiemy, ja i ty, wiec nie kombinuj i nie kasuj jej
              od razu na starcie!!!!!!


              Ktos inny powinien Cie moze wyprostowac, hihi, to dowcip oczywiscie

              pozdrawiam
            • ja_nek Re: za pozno 05.07.02, 13:15
              Cóż, dziewczyna dostała nauczkę. A że jest próżna, to pewnie fakt.
              Z miłością jak z zapałkami, nie ma zabawy.
              Grogreg ma rację, ale i tak nie załapałem sensu jego pierwszego listu.
              Kiedy tak czasem czytam takie listy jak Clopsa, to zastanawiam się, gdzie Wy
              kobiety macie oczy, gdzie ta Wasza babska intuicja... Dać Wam wszystko, to Wy i
              tak nic nie widzicie.

              Pozdrawiam
              Ja_nek
              Pozdrawiam
              Ja_nek
            • Gość: Saba Re: za pozno IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.07.02, 17:07
              > Jestes pewna, ze wiesz co piszesz?
              > Zastanow sie. Facet smalil do niej cholewki od dluzszego czasu, pewnie od lat.
              > Ona najwyrazniej go zlewala. Teraz gdy jego jego uczucia ostygly, moze znalazl
              > sobie kogos innego (kogos kto potrafil go docenic), nagle urosl w jej oczach.
              > Moze jej nie brakuje jego, ale jego staran. Moze jest zwyczajnie prozna?

              To jest okazja, aby walczys z ta proznoscia, jesli tak. Jesli on znalazl sobie
              kogos innego to trudno, ale jesli nie... Jesli jest tylko zmeczony i mysli
              podobnie jak Clops... ze nic nie wyszlo... zastanawia sie dlaczego... moze
              przestal wierzyc w siebie, ze starania maja sens i jesli Clops przyjdzie do niego
              ze szczera rozmowa i okaze jak bardzo jej zalezy..... Czy to nie moze byc
              poczatek czegos pieknego? :)
              >
              > Niech autorka watku mnie wyprostuje jesli sie myle.

      • maritsa Re: za pozno 05.07.02, 17:26
        ... i nie zapomnij, zeby do piwa był mrozony kufel, a w zasięgu ręki orzeszki
        albo co on tam do piwa lubi.
        • specjal1 Re: za pozno 07.07.02, 08:30
          Ha a ja byłem raz w takiej sytuacji jak przyjaciel Cloopsa i wyniosłem kilka
          praktycznnnych wskazówek na przyszłość, żeby uniknąć pozostawania w roli
          wiecznego adoratora.
          Primo- kiedy kobieta ofiarowywuje mi swoją przyjaźń od razu się wynoszę, bo
          może mi grozić wieczna przyjaźń którą nie jestem zainteresowany, to taka
          zakamuflowana forma powiedzenia mi nie jestem tobą zainteresowana.
          Secundo- nie zabiegam o dziewczynę dłużej jak miesiąc
          Tertio- nie trzymam się terminu z punktu drugiego, raczej staram się sprawę
          postawić od razu na ostrzu noża, nie warto tracić czasu na takie beznadziejne
          sytuacje, lepiej chlupnąć sobie pifko.


          No to chlup
          w ten głupi dziób
          • Gość: grogreg Re: za pozno IP: 212.160.165.* 08.07.02, 11:22
            specjal1 napisał(a):

            > Primo- kiedy kobieta ofiarowywuje mi swoją przyjaźń od razu się wynoszę, bo
            > może mi grozić wieczna przyjaźń którą nie jestem zainteresowany, to taka
            > zakamuflowana forma powiedzenia mi nie jestem tobą zainteresowana.

            Racja, racja, po trzykroc racja. Lepsza nienawisc od takiej przyjazni.

            > Secundo- nie zabiegam o dziewczynę dłużej jak miesiąc

            To i tak stanowczo za dlugo.

            > Tertio- nie trzymam się terminu z punktu drugiego, raczej staram się sprawę
            > postawić od razu na ostrzu noża, nie warto tracić czasu na takie beznadziejne
            > sytuacje, lepiej chlupnąć sobie pifko.
            >
            >
            > No to chlup
            > w ten głupi dziób

            A i ja w tej intencji browarka obale.
            • specjal1 Re: za pozno 08.07.02, 12:53
              oj Grogreg widzę że uraz po ostatniej wpadce kiedy zostałeś odpalony na starcie
              niczym rakieta NASA na Przylądku Canaveral nie daje spokoju. Cio serduszko
              boli?, dupcia piecze?, trzeba było mnie przeczytać wcześniej.
              • Gość: grogreg Re: za pozno IP: 212.160.165.* 08.07.02, 13:04
                specjal1 napisał(a):

                > oj Grogreg widzę że uraz po ostatniej wpadce kiedy zostałeś odpalony na starcie
                >
                > niczym rakieta NASA na Przylądku Canaveral nie daje spokoju.

                O ktorej wpadce mowa?

                >Cio serduszko
                > boli?, dupcia piecze?, trzeba było mnie przeczytać wcześniej.

                I wzajemnie.

    • Gość: sirius Re: za pozno IP: *.b.003.pth.iprimus.net.au 07.07.02, 13:07
      clops napisał(a):

      > wolno uczę się na błedach........
      > przegapiłam,zlekcewazyłam chłopaka,ktory mnie kochał;...
      > bylismy wspaniałymi przyjaciółmi,ale w koncu zrezygnował.....
      > zrazony moim ciąglym odsuwaniem go na plan dalszy.Wiem ze jest mi bardzo bliski
      > i mogłabym go bardzo kochac.......
      > za pozno wpadłam na myśl ze moze przestac czekac na mnie
      > zyłam w obłokach........co mam teraz zrobić?


      co znaczy moglabys kochac
      chcesz kochac czy masz nadzieje ze pokochasz
      czy to tylko kaprys
    • Gość: bleb Re: za pozno IP: *.gliwice.pl / *.sownet.gliwice.pl 08.07.02, 22:51
      Porozmawiaj z nim. Ale co chyba wydaje mi sie najazniejsze pokaz mu, ze naprawde ci na nim zalezy. Moze wymysl cos szalonego :-) Kiedys mialem taki pomysl, kolacja przy swiecach, ale na szczycie haldy gorniczej :-) (wszystko trzeba by bylo swietnie przygotowac, ale kto powiedzial, ze to nie jest mozliwe ;-)) Lapiesz? :-) Albo gdzies nad jakims jeziorkiem. Wyobraz sobie. On nic nie wie, Tylko na twoja prosbe pojawia sie na jakiejs malej plazy. I co zastaje? Stol z bialym obrusem, srebrne swieczniki, no i podobno do serca mezczyzny przede wszystkim przez zoladek... :-) Cos zeby sie bardzo zdziwil i juz nie mogl nic wiecej powiedziec. To mi sie chyba wydaje najwazniejsze, pokazac mu, ze jest dla ciebie ta najwazniejsza osoba. W jaki sposob? Rusz wyobraznie :-) Rozmawiajcie ze soba, nawet jezeli juz jest za pozno, nie bedziesz mogla sobie powiedziec, ze nie zrobilas wszystkiego co w twojej mocy. I juz nigdy go nie odsowaj.

      bleb
      • Gość: messja Re: za pozno IP: *.proxy.aol.com 09.07.02, 00:24
        rada warta forum romantycznego:))))

        Gość portalu: bleb napisał(a):

        > Porozmawiaj z nim. Ale co chyba wydaje mi sie najazniejsze pokaz mu, ze naprawd
        > e ci na nim zalezy. Moze wymysl cos szalonego :-) Kiedys mialem taki pomysl, ko
        > lacja przy swiecach, ale na szczycie haldy gorniczej :-) (wszystko trzeba by by
        > lo swietnie przygotowac, ale kto powiedzial, ze to nie jest mozliwe ;-)) Lapies
        > z? :-) Albo gdzies nad jakims jeziorkiem. Wyobraz sobie. On nic nie wie, Tylko
        > na twoja prosbe pojawia sie na jakiejs malej plazy. I co zastaje? Stol z bialym
        > obrusem, srebrne swieczniki, no i podobno do serca mezczyzny przede wszystkim
        > przez zoladek... :-) Cos zeby sie bardzo zdziwil i juz nie mogl nic wiecej powi
        > edziec. To mi sie chyba wydaje najwazniejsze, pokazac mu, ze jest dla ciebie ta
        > najwazniejsza osoba. W jaki sposob? Rusz wyobraznie :-) Rozmawiajcie ze soba,
        > nawet jezeli juz jest za pozno, nie bedziesz mogla sobie powiedziec, ze nie zro
        > bilas wszystkiego co w twojej mocy. I juz nigdy go nie odsowaj.
        >
        > bleb
    • Gość: strawa Re: za pozno IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.07.02, 12:25
      clops napisał(a):

      > wolno uczę się na błedach........
      > przegapiłam,zlekcewazyłam chłopaka,ktory mnie kochał;...
      > bylismy wspaniałymi przyjaciółmi,ale w koncu zrezygnował.....
      > zrazony moim ciąglym odsuwaniem go na plan dalszy.Wiem ze jest mi bardzo bliski
      > i mogłabym go bardzo kochac.......
      > za pozno wpadłam na myśl ze moze przestac czekac na mnie
      > zyłam w obłokach........co mam teraz zrobić?

      Witaj..
      Czy Ty napewno go kochasz? Czy tylko brak Ci jego przyjazni? Pomysl..czy nie
      zmienisz zdania jak go juz odzyskasz? Rany dlugo sie goja..czasami nawet nie.Bol
      pozostaje na zawsze ..pod warunkiem,ze naprawde sie kocha..tak do konca..calym
      soba...Pamietaj o tym podejmujac swoje dzialania...teraz i w przyszlosci.
      Pozdrawiam...zycze powodzenia..:)))
    • Gość: def Re: za pozno IP: *.pl 09.07.02, 23:25
      kup sześciopak, a najlepiej dwa. i wal do niego ze skruszoną miną.po drugim
      sześciopaku ...masz szanse na jego anse;)
    • Gość: spart Re: za pozno IP: *.dmn.com.au 12.07.02, 14:52
      clops napisał(a):

      > wolno uczę się na błedach........
      > przegapiłam,zlekcewazyłam chłopaka,ktory mnie kochał;...
      > bylismy wspaniałymi przyjaciółmi,ale w koncu zrezygnował.....
      > zrazony moim ciąglym odsuwaniem go na plan dalszy.Wiem ze jest mi bardzo bliski
      > i mogłabym go bardzo kochac.......
      > za pozno wpadłam na myśl ze moze przestac czekac na mnie
      > zyłam w obłokach........co mam teraz zrobić?

      Mozesz napisac, do niego e-maila, bo np. moge to byc ja... :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka