m_alina
23.05.05, 07:22
kołami roweowymi po szosach i lasach najbliższej okolicy, to sposób
poznawania świata, który tuz obok.
Znalazłam kilkuosobową grupkę osób, która już od jakiegoś czasu wspólnie
urządza całodniowe wycieczki rowerowe. Dołączyłam wczoraj i udało mi się
przejechać sporo kilometrów! Oczywiście odstawałam nieco od grupki, ale
zaakceptowano moje opóźnienia "dla dobra sprawy":)
Miałam za to cudne widoki, cień lasu, ptasią pieśń o zachwycie nad życiem i
wielką błyszczącą w słońcu taflę jeziora, odpoczynek w trawie, obserwację
kaczek z młodymi, pluski w trzcinach. Wszystko to było tuz, blisko - świat
pełen spokoju żyjący swoim rytmem. Stałość przyrody ukoiła mnie, wyciszyła,
skłoniła do zwolnienia tempa choćby na małą chwilę, jeden dzień.
A dzis rano miałam dodatkową premię za obolałe mięśnie:) Ze zmęczenia
najpierw nie mogłam zasnąć, a potem obudziłam się bardzo wcześnie. I znowu
zachwyt - słońce z właściwym sobie codziennym uporem wychodziło żwawo na
niebo ku wędrówce do swojego domu na zachodzie. Delikatna, wiosnenna mgła
unosząca się nad horyzontem dodała świtowi uroku - wszystko było jakby
bardziej złote niż zwykle, a kropelki rosy na trawie skrzyły się milionami
małych tęcz.
I już wiem, będę częściej zaglądać do garażu po rower i wracać tam, gdzie
człowiek ma swój początek - do przyrody.
Zachęcam wszystkich, którzy mają czasem wolny dzień na skorzystanie z tego,
co daje nam Ziemia. Niekoniecznie są nam potrzebne pieniądze na dalekie
podróże. Świat, i to całkiem uroczy, jest blisko, tuż, za rogatkami miasta.
Polecam wszyskim, którzy mają mało czasu. Wystarczy trochę chęci na ruszenie
z domu, to najtrudniejszy moment, potem już "się kręci" :))
Pozdrawiam:)