didi111 20.09.02, 10:13 Gdzie jestes slodkooki, z dluga rzesa? Szepnij mi slowko na ucho, omam, zatrac, porwij i uratuj... Czekam... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: oczko Re: Poszukiwany IP: 10.96.1.* 20.09.02, 11:56 wyjechałem do Australii ... ;-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
didi111 Re: Poszukiwany 20.09.02, 13:48 Witam Cie, Janku! Szepnij mi na ucho cosik, Didi bardzo prosi. Juz myslalam, ze tu tylko zimnokrwisci racjonalisci, ale widac, jakas dusza slodkooka sie uchowala. Sle Ci calusa z mojej wiezy! Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Poszukiwany 20.09.02, 15:28 "Posłuchaj: gdy los nam porzucić pozwoli Ten świat, gdzie tak duszą stygniemy powoli, Być może w krainie, gdzie kłamstwo nie znane, Ty będziesz aniołem, ja będę szatanem! Przysięgnij, że raju szczęśliwość porzucisz I że do mnie, przyszłego kochanka powrócisz! Wygnaniec skazany przez los na zatratę, Niech będzie ci rajem, a Ty mi wszechświatem" Pozdrawiam Janek Odpowiedz Link Zgłoś
didi111 Re: Poszukiwany 20.09.02, 17:47 "Kadzidlo, mirra, nard niech mnie zamrocza, Poklony wiernych, wina i miesiwa; moze potrafie, szyderczo chichoczac, Hold boski z duszy wielbiacej dobywac! (...) Wiem, ze szlachectwem jedynym - cierpienie, Ziemia ni pieklo go nie nadwyrezy; I ze, bym uplotla moj mistyczny wieniec, Trzeba mi czasy i swiaty zwyciezyc!" Dziekuje, Janek, za szepty w popoludniowe mgly, drgajace na mlecznych falach, slyszalne w wietrze, juz nie anielskie, juz nie diabelskie... Przepraszam, szalenstwo mam w zylach, nieuleczalne, niedogonione. Nie pytam o nic. Tylko szepcze. Didi Odpowiedz Link Zgłoś
didi111 Re: Poszukiwany 23.09.02, 11:38 Na poszukiwania wyruszam dalej, bezksiezycowe... Slodkooki, gdzie jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belbo Re: Poszukiwany IP: 195.116.222.* 23.09.02, 13:52 a słonooki moze byc?.. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
didi111 Re: Poszukiwany 23.09.02, 13:59 Gość portalu: belbo napisał(a): > a słonooki moze byc?.. :)) Moze byc. Byle by nie byl kwasnousty. A moze jestes krasnoludkiem w czerwonym kubraczku i szpiczastej czpeczce, chadzasz wlasnymi drozkami i znienacka rzucasz mi na biala sukienke garsc czarnych jagod. I znikasz. Bel-bo! Bel-bo! Do pracy by sie szlo! Z piosenka na ustach, Didi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Belbo Re: Poszukiwany IP: *.acn.waw.pl 23.09.02, 17:46 raczej nie.. Ale zostałem mianowany rycerzem z zakutym łbem... znaczy głową:) Nawet juz mam wstazke na ramieniu od białogłowej w czerwonej sukience.. Mam doodzic ze jest ... jaka jest:) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Poszukiwany 23.09.02, 13:57 Chodzimy po tych samych ulicach może w innych miastach, oglądamy to samo niebo nocą, cieszymy się tym samym słońcem, kiedy tylko ogrzewa, kulimy się pod tym samym wiatrem co wiać zimowo poczyna.... Pozdrawiam Janek Odpowiedz Link Zgłoś
didi111 Re: Poszukiwany 23.09.02, 14:03 ja_nek napisał: > Chodzimy po tych samych ulicach może w innych miastach, oglądamy to samo niebo > nocą, cieszymy się tym samym słońcem, kiedy tylko ogrzewa, kulimy się pod tym > samym wiatrem co wiać zimowo poczyna.... > I patrze Ci prosto w oczy, tak smutne i znuzone, uwiklane w codziennosc. Ach, odwroc glowe, nie przyspieszaj kroku, nie badz tylko tysiecznym przechodniem, co zostawil na mej twarzy cien. Moze chociaz raz na milion lat sie nie miniemy? Didi Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Poszukiwany 23.09.02, 14:17 Tylekroć myślę, że to Ty, kiedy przechodzę alejkami, ale zawsze to nie to... Pełno ludzi a pusto... Moze chociaż raz będziemy stać na tym samym przystanku, skąd pociąg nie jedzie donikąd? Pozdrawiam Janek Odpowiedz Link Zgłoś
didi111 Re: Poszukiwany 23.09.02, 14:27 ja_nek napisał: skąd pociąg nie jedzie donikąd? Ja jestem juz w tym pociagu. I czy to wazne gdzie ma przystanek docelowy? Perony sa zalane deszczem, przygladam sie pasazerom, moze i Ciebie wylowie z tlumu, podam Ci parasol, taki w szkocka krate, z drewniana raczka. I slonce znajdziesz w bursztynie mych oczu i usmiech na twarzy. Zanurzysz dlonie w blond wlosy i zakwitna lawenda i szalwia. Nie pytaj o wczoraj i jutro. Zapytaj o teraz. Didi Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Poszukiwany 23.09.02, 14:33 Skąd możesz wiedzieć, że to ten własnie pociąg? Szukam pociągu, wejdę do tego, ale wciąż nie wiem, bo zamazał ktoś stację końcową.... Pozdrawiam Janek Odpowiedz Link Zgłoś
didi111 Re: Poszukiwany 23.09.02, 14:40 ja_nek napisał: > Skąd możesz wiedzieć, że to ten własnie pociąg? > Wiem. Pytanie czy Ty wiesz? Tak, usmiechnij sie pod nosem, troche z ironia, troche z niedowierzaniem. Teraz (mikrosekundy mijaja). Didi ze szkocka parasolka Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Poszukiwany 23.09.02, 15:06 Widzę Cię w oknie wagonu. Widzę oczy pod parasolem. Rozglądam się i widzę, że.... powiedziałem mu.... włożył Ci małą karteczkę do doni, przynosi Ci czerwień. Ode mnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
didi111 Re: Poszukiwany 23.09.02, 15:06 didi111 napisała: > ja_nek napisał: > > > Skąd możesz wiedzieć, że to ten własnie pociąg? > > > Wiem. Pytanie czy Ty wiesz? > > Tak, usmiechnij sie pod nosem, troche z ironia, troche z niedowierzaniem. > Teraz (mikrosekundy mijaja). > Mikrosekundy minely. Pociag odjechal... Przykro mi. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Poszukiwany 23.09.02, 15:14 Nie, to Ty odjechałaś niczego nie zauważywszy. Ciao Odpowiedz Link Zgłoś
didi111 Re: Poszukiwany 23.09.02, 15:17 A jednak zdazyles? Zamykam czerwien w dloniach. Szepne "dziekuje", wstydliwe, zaskoczone i wysiade na najblizszej stacji. Jutro tez bede jechac tym pociagiem. Didi Odpowiedz Link Zgłoś
didi111 Re: Poszukiwany 23.09.02, 15:56 Sprawdz czasem rozklad jazdy. O 16-tej powinien nadejsc blekitny pociag. Pozdrawiam, Didi Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Bileciki do kontroli 24.09.02, 01:02 Księżyc za chmurami jesień za drzewami Stukot wokół mnie Oczy cieszę swe zasypiam obok niej Wpatruję się jeszcze w nią jak śni otulona mną uśmiech spokojny ma uśmiech jutro mi da Odpowiedz Link Zgłoś
didi111 Re: Poranek 24.09.02, 09:22 Wysnilam sloneczny poranek w zlotopodobny wzor, a Ty zostawiles tylko musniecie ust na firance jak oddech wiatru, a moze Twoj... Serce trzepocze w klatce jak ptak, mocny jest, nie wyrwie sie... Dzien dobry, Slodkooki! Didi Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Poranek 24.09.02, 13:23 Witaj Świat za oknem przebiega Daj mi zatem swą dłoń By nas nie zabrał od siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
didi111 Re: Poranek 24.09.02, 13:36 Podam Ci obie rece i zatancze w podziece, kastaniety zaczarowane, niech plynie rozedrgany rytm flamenco, niech wypelni me serce az po bol, az po zew krwi... I tecza bedzie naszym przewodnikiem. Zaprowadz mnie tam, w gwiezdny las marzen, i, prosze, graj, na pieciolinii mojej dloni, serenade... Zteskniona, Didi Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Poranek 24.09.02, 15:43 Kiedy ustaniesz zmęczona przyciągnę rozedrganą z błyszczącymi oczyma, z bijącym sercem Ku memu, najbliżej.... aż usłyszysz, jak bije przy Tobie. I wtedy.... obłożę Ci oczy mgłą i czułością.... Odpowiedz Link Zgłoś
didi111 Re: Poludniowe lub popoludniowe rytmy 24.09.02, 15:57 Poczekaj, niech zlapie oddech... I wtule sie w Twoje ramiona. Mozesz zaklac mnie, urok rzucic, wroce motylem srebrnoskrzydlym do swiatla Twych oczu. Dziekuje raz jeszcze za to, ze ocaliles moja wieze od upadku. Myslalam o ludziach jak o stercie gruzu, ale nawet w ruinach potrafia zakwitnac maki. Zaczarowana, Didi Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Poludniowe lub popoludniowe rytmy 24.09.02, 16:27 Kwiat wszędzie może urosnąć nawet na ruinie. Delikatny wśród gruzu, a jest. Aby udowodnić, że można. Czarna noc zawsze ustępuje świtowi i w końcu widzisz piękne zjawisko, choć myślałaś, że już nie zobaczysz. To wschodzi słońce. Każdy kiedyś spotyka swe słońce. A nawet jak ono zajdzie, to kiedyś znów wstanie. Inaczej świeci, inaczej ogrzewa. Dopóki wierzysz, możesz poddać się czarowi. Odpowiedz Link Zgłoś
didi111 Re: Poludniowe lub popoludniowe rytmy 24.09.02, 17:05 ja_nek napisał: > Dopóki wierzysz, możesz poddać się czarowi. Wierze, ale kazdy ma moment zwatpienia w celowosc istnienia. I nagle tworzy nimb, otoczke, by udowodnic sobie, ze jest kims innym. A moze chce sie widziec inaczej. I oszukuje wlasne ja w tym biegu do pozornej doskonalosci. A przeciez szlachetnosc tkwi w prawdzie i ta jedno ma oblicze. Moze byc bolesne, ale kojace, bo wlasne. Nie jestem porzadkiem, jestem skomplikowanym zabiegiem natury i tyle mam lisci ile powiewow wiatru, ale pien ciagle ten sam. Zycie czasem podcina ten pien, piluje powoli, ale wiara jest jak tkanka odrodzenia. Przytul wiec czasem przypadkiem napotkana brzoze, bo choc kora jej czarno- biala, ale serce, jak zycie, pulsuje wielobarwnie. Didi Odpowiedz Link Zgłoś