didi111
26.09.02, 10:58
Jak to jest, ze probujac poznac osobe robimy jeden krok do przodu, by pozniej
cofnac sie o dwa. Patrzenie z perspektywy? Brak zaufania wynikajacy z
poprzednich doswiadczen? Oszczedzenie sobie zawczasu rozczarowania?
Uprzedzenia, pozory wiedzy to nie pewnosc, ze kogos nie moge zaakceptowac.
U mnie zimno, lecz slonecznie.
Didi