meduza4 Coś się wcisło niepotrzebnie :-( 15.11.05, 13:09 Tak to jest, że się przeziębiłam i szukam ciepłego mężczyzny na lekarstwo ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kaya_ja Re: Coś się wcisło niepotrzebnie :-( 15.11.05, 13:11 no tak to jest, że jak potrzebni to ich brak... Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Coś się wcisło niepotrzebnie :-( 15.11.05, 13:25 A jak są niepotrzebni to się pojawiają??? Odpowiedz Link Zgłoś
lekarz_ogolny Re: Coś się wcisło niepotrzebnie :-( 15.11.05, 13:13 meduza4 napisała: > Tak się przeziębiłam i szukam ciepłego mężczyzny na lekarstwo ;-) Cieplych mezczyzn, to w ogole jest, jak na lekarstwo - nawet dla tych nieprzeziebionych. Przeziebionym, jak Ty, wypisuje tylko oklad z cieplego termofora :) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Coś się wcisło niepotrzebnie :-( 15.11.05, 13:21 lekarz_ogolny napisał: > > Przeziebionym, jak Ty, wypisuje tylko oklad z cieplego termofora :) Czy ten termofor można nabyć w tej sytuacji ze zniżką? Jak już nie ma mężczyzn to niech się chociaż do czegoś takiego, tfu!, przytulę :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
lekarz_ogolny Wciska sie zawsze potrzebnie :) 15.11.05, 13:28 meduza4 napisała: > Czy ten termofor można nabyć w tej sytuacji ze zniżką? Ostatecznie moge go Pani, szanowna Pacjentko, wypozyczyc po kosztach wlasnych. Gdy jednak poczuje sie Pani lepiej, prosze wpasc do mojej Praktyki po godzinach. Sprawdze skutecznosc jego dzialania, na fachowych testach :) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Wciska sie zawsze potrzebnie :) 15.11.05, 13:43 Panie Doktorze, a co to są koszty własne? No i czy mogłabym zapłacić w naturze? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lekarz_ogolny Re: Wciska sie zawsze potrzebnie :) 15.11.05, 13:50 meduza4 napisała: > Panie Doktorze, a co to są koszty własne? > No i czy mogłabym zapłacić w naturze? ;-) > Droga Pacjentko. Niechze Pani nie uprzedza moich mysli i nie rozklada sie sama. Osobiscie preferuje, gdy pacjentki klada mi sie na kozetke dopiero wtedy, gdy je o to poprosze :) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Wciska sie zawsze potrzebnie :) 15.11.05, 13:54 lekarz_ogolny napisał: > > > Droga Pacjentko. Niechze Pani nie uprzedza moich mysli i nie rozklada sie sama. Sama to bym się nie rozłożyła. Chyba grypa mnie rozkłada :-( > Osobiscie preferuje, gdy pacjentki klada mi sie na kozetke dopiero wtedy, > gdy je o to poprosze :) No tak, to ja mam tak siedzieć i czekać, aż Pan Doktor łaskawie poprosi :-( Odpowiedz Link Zgłoś
lekarz_ogolny Re: Wciska sie zawsze potrzebnie :) 15.11.05, 14:00 meduza4 napisała: > No tak, to ja mam tak siedzieć i czekać, aż Pan Doktor łaskawie poprosi :-( Mowilem, juz, ze nie siedziec , lecz lezec i grzac sie moim termoforem. Jezeli zas Pacjentka czuje sie niepewnie, to w ramach moich wizyt domowych wpadne wieczorem sprawdzic temperature. Przedtem jednak prosze wziac kopiel rozgrzewajaca z soli neapolitanskiej z dodatkiem platkow rozanych :) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Wciska sie zawsze potrzebnie :) 15.11.05, 14:11 lekarz_ogolny napisał: > meduza4 napisała: > > No tak, to ja mam tak siedzieć i czekać, aż Pan Doktor łaskawie poprosi : > -( > > Mowilem, juz, ze nie siedziec , lecz lezec i grzac sie moim termoforem. No dobrze, tak zrobię :-) > Przedtem jednak prosze wziac kopiel rozgrzewajaca z soli neapolitanskiej > z dodatkiem platkow rozanych :) I tu jest problem. Nie mam wanny. Mam prysznic. Co czynić w tej sytuacji? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lekarz_ogolny Re: Wciska sie zawsze potrzebnie :) 15.11.05, 14:19 meduza4 napisała: > I tu jest problem. Nie mam wanny. Mam prysznic. Co czynić w tej sytuacji? ;-) Prosze wcisnac do misy prysznica ten wysoki korek. Nalac na dno goracej wody, wsypujac media, ktore wymienilem. Nastepnie usiasc i grzac miejsca szczegolnie odpowiedzialne za stan organizmu. Dodatkowo polecam jeszcze grzanie wewnetrzne plynem leczniczym ZEN , ktory wspomaga rowniez funkcje medytacyjne mozgu :) www.cognac-online.com/images/FICHES/ZEN.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Wciska sie zawsze potrzebnie :) 15.11.05, 14:55 Coś linka nie mogę otworzyć. Sieć u nas wolno chodzi dzisiaj. Ale zakładam, że ów płyn do grzania wewnętrznego jest na spirytusie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
samowolny Re: Coś się wcisło niepotrzebnie :-( 15.11.05, 13:21 szukasz faceta coby przeziębienie przeszło na niego? ech troche serca:))) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Coś się wcisło niepotrzebnie :-( 15.11.05, 13:24 No tak, Samowolek, a Ty tu ze swoimi mądrymi uwagami przylazłeś. Sieci zarzuciłam, czekałam czy się coś nie złowi, a Ty od razu wszystkich wypłoszysz.... No i ja mam wierzyć, że Ty mi dobrze życzysz :-( A niech Cię diabli ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
samowolny Re: Coś się wcisło niepotrzebnie :-( 15.11.05, 13:48 meduza4 napisała: > Sieci zarzuciłam, czekałam czy się coś nie złowi widze że hurtem chcesz facetów brać jak sieci zarzuciłaś, a może lepiej wziąść łuk , strzałe i tak jednego a porządnie "upolować"?:))) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Coś się wcisło niepotrzebnie :-( 15.11.05, 13:52 Strzałą to się traktuje takiego upatrzonego. A serce moje wolnym pozostaje. Trzeba zatem sieci zarzucić i upatrzeć sobie coś z tego co w nie wpadnie. I dopiero wtedy strzałą czy oszczepem dobić takiego upatrzonego do reszty :-D Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaznie Re: Coś się wcisło niepotrzebnie :-( 15.11.05, 13:54 samowolny napisał: > > widze że hurtem chcesz facetów brać jak sieci zarzuciłaś, a może lepiej wziąść łuk , strzałe i tak jednego a porządnie "upolować"? :))) Dziewczyna wie, co robi. Juz towarzysz Lenin mowil, ze ilosc przechodzi w jakosc. Jak troche tych rybek w sieci nalapie, to male w ocet i do sloika (na ciezkie czasy), a duze od razu na patelnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Coś się wcisło niepotrzebnie :-( 15.11.05, 13:55 przyjaznie napisał: > Jak troche tych rybek w sieci nalapie, to male w ocet i do sloika > (na ciezkie czasy), a duze od razu na patelnie :) Chyba rybkę sobie dzisiaj kupię na obiadek. Mniaaaaaaaaaammm :-D No to chyba zdrowie mi wraca :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BELBO :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 13:28 ALEZ SIE USMIAŁEM............ :) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: No i tak to jest... 15.11.05, 13:37 Meduzko, zdrowiej szybko. :-) No, i jak widzę, do wyboru do koloru tu lekarzy. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaznie Re: No i tak to jest... 15.11.05, 13:40 white.falcon napisała: > No, i jak widzę, do wyboru do koloru tu lekarzy. ;-) Tylko ogolnych. Konkretnie, to zaden z nich nic nie potrafi :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tuptup Re: No i tak to jest... IP: *.teleton.pl 15.11.05, 13:45 Ja mam zwyczaj w takich momentach po prostu sobie potuptać. Nie ma to jak dobre tuptanko. Zapewniam Cię. Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaznie Re: No i tak to jest... 15.11.05, 13:47 Z pewnoscia. Pod warunkiem, ze masz przyjazna sasiadke pietro nizej :) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: No i tak to jest... 15.11.05, 13:52 Tuptupy są stworzone do tuptania, więc tuptają. A może i leczą? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: No i tak to jest... 15.11.05, 13:56 white.falcon napisała: > Tuptupy są stworzone do tuptania, więc tuptają. A może i leczą? ;-) Były ręce, które leczą... ale tupiące nogi??? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: No i tak to jest... 15.11.05, 14:22 Wiesz, medycyna poszła do przodu ... Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaznie Re: No i tak to jest... 15.11.05, 14:24 white.falcon napisała: > Wiesz, medycyna poszła do przodu ... Ale zeby nogami naprzod? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: No i tak to jest... 15.11.05, 14:26 No przecież nie głową. Jeszcze by okno wybiła. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: No i tak to jest... 15.11.05, 14:56 Ja coś czuję, że mnie stąd nogami do przodu zaraz wyniosą ;-PPP Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: No i tak to jest... 15.11.05, 13:46 przyjaznie napisał: > white.falcon napisała: > > > No, i jak widzę, do wyboru do koloru tu lekarzy. ;-) > > Tylko ogolnych. Konkretnie, to zaden z nich nic nie potrafi :) Rany Boskie! ;-) To co wy, ginekologów tu od razu chcecie? Może być ogólny: plecy pomasuje, syropek przepisze, kołderką przykryje. Nawet by mi to pasowało :-) A wyzdrowieć rzeczywiście muszę bo w niedzielę zamierzam się porządniej przeziębić. To znaczy byłam na pieszym rajdzie i wybieram się na kolejny a tu pogorszenie pogody zapowiadają :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_oddzialowa zalecenia dla pacjentki 15.11.05, 14:02 facet w pigułce 3 x dziennie doustnie po jedzeniu okłady rozgrzewajace z faceta mata z faceta przeciw odlezynom na stale syrop z faceta co 4 godziny rehabilitacyjna gimnastyka z facetem co dzien miedzy 20 a 22 co rano facet dożylnie podwojna dawka za 10 dni prosze sie zglosic do kontroli Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: zalecenia dla pacjentki 15.11.05, 14:04 Takie zalecenia to t7ylko lekarz może wydać.Siostry są podobo "od bólu głowy":) Odpowiedz Link Zgłoś
lekarz_ogolny Re: zalecenia dla pacjentki 15.11.05, 14:07 analityczka napisała: > Takie zalecenia to t7ylko lekarz może wydać.Siostry są podobo "od bólu głowy":) Ta siostra, to dostrzegam, jest nie "od bolu", a raczej "do bolu". Chociaz nie wiem, czy glowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_oddzialowa Re: zalecenia dla pacjentki 15.11.05, 14:08 a pan to dopiero u nas na stazu wiec niech pan tu nie mędrkuje bo z ordynatorem nie przelewki jak Zuzia doniesie co trzeba Odpowiedz Link Zgłoś
lekarz_ogolny Re: zalecenia dla pacjentki 15.11.05, 14:10 siostra_oddzialowa napisała: > a pan to dopiero u nas na stazu wiec niech pan tu nie mędrkuje bo z ordynatorem nie przelewki jak Zuzia doniesie co trzeba. Zuzie, droga siostro, to ja wczoraj badalem i prawdopodobnie "nie doniesie". Zanosi sie na wczesny porod :) Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_oddzialowa Re: zalecenia dla pacjentki 15.11.05, 14:13 tak myslalam ze pan da sie nabrac Zuzi na te ciaże pozamaciczną :DDDD to juz trzeci stażysta z którego Zuzia sobie jeja robi ale na imprezie oddziałowiej przynajmniej bedzie sie z czego pośmiac. Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: zalecenia dla pacjentki 15.11.05, 14:23 Wy tu gadu-gadu, a pacjentka cierpi. ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_oddzialowa toż sie staram ale lekarz zemdlał przy intubowaniu 15.11.05, 14:25 może ją obłoze tym zemdlonym lekarzem to się nie wyziębią wzajemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: toż sie staram ale lekarz zemdlał przy intubo 15.11.05, 14:27 Dobry pomysł. Dwoma lekarzami obustronnie by wyszło. ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: toż sie staram ale lekarz zemdlał przy intubo 15.11.05, 14:57 Byle przystojni ci lekarze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: toż sie staram ale lekarz zemdlał przy intubo 15.11.05, 14:58 Meduzko a jeszcze najlepiej z własną praktyką(interesem):) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: toż sie staram ale lekarz zemdlał przy intubo 15.11.05, 14:59 No nie, lekarz bez interesu nie ma szans u meduzy ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: toż sie staram ale lekarz zemdlał przy intubo 15.11.05, 15:04 Z interesem ma być... byleby mu ten interes nie kwitł za bardzo ;-PPPPPPP Litości, ja naprawdę kaszlę i zaraz się zaduszę.... Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: toż sie staram ale lekarz zemdlał przy intubo 15.11.05, 15:07 No to Ty będziesz księgową więc na Twe barki spadnie rozliczanie tego interesu:) A jak nie wyjdzie to zawsze można zmienić "branżę":) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: toż sie staram ale lekarz zemdlał przy intubo 15.11.05, 15:15 Nie to miałam na myśli z tym "kwitnącym interesem" ;-PPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: toż sie staram ale lekarz zemdlał przy intubo 15.11.05, 15:16 A ja niecałkiem dosłownie mówiłam o tym "rozliczaniu kwitnącego interesu":PPP Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_oddzialowa Re: toż sie staram ale lekarz zemdlał przy intubo 15.11.05, 15:19 wykwity jakies???? niedobrze, przeleczyc trzeba intensywnie, regularnie, posmarowac interes. nacierac, wcierac, i dbac o niego. a rosnac bedzie zdrowo a okazale. Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: toż sie staram ale lekarz zemdlał przy intubo 15.11.05, 15:26 aż nie zwiędnie... przecież już jesień mamy... ;D Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_oddzialowa Re: toż sie staram ale lekarz zemdlał przy intubo 15.11.05, 15:27 jakby cos na uwiad wskazywac zaczelo to prosze sie do mnie zglosic po receptę. wiosna wiosna ! wiosna ach to ty! Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: toż sie staram ale lekarz zemdlał przy intubo 15.11.05, 15:31 ale stan spoczynku potrzebny na regenerację tez wskazany nie mozna ciagle rosnąć i rosnąć, i rosnąć, i ro.... żeby nie pęc ;) Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaznie Siostro, nie tak ostro. 15.11.05, 15:30 siostra_oddzialowa napisała: > wykwity jakies???? > > niedobrze, przeleczyc trzeba > intensywnie, regularnie, posmarowac interes. > nacierac, wcierac, i dbac o niego. > a rosnac bedzie zdrowo a okazale. Juz dawno zauwazylem, ze Siostra Przylozona nie tylko specjalistka od okladow jest, ale i na Interesach sie dobrze wyznaje. Konczylas Siostro jakies pomaturalne studium ekonomii stosowanej? Obawiam sie troche, ze gdy Ordynator sie o tym dowie, to zabierze Ci ostre dyzury i posadzi Cie w finansach i do kogo ja sie udam, gdy poczuje jakas slabosc? Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_oddzialowa Re: Siostro, nie tak ostro. 15.11.05, 15:34 a pan to co taki niedouczony nie wie ze nie tak prosto byc oddzialowa? nie wystarczy cisniena zmierzyc ale i innych pomiarow trzeba byc swiadomym? szpital sie rozwija prosze pana o ordynator to nie ma mozliwosci mnie gdzies tam posadzic bo prędzej to jego posadza za finanse własnie. a Zuzka pana zawsze po znajomosci obłozy jak pan taki słabowity. pogadam z nią, za tego stażyste ktorego pan mi dzwignac pomógł to ma pan to gratis. bo dobrych ludzi a bez...interesownych szczegolnie to ja cenie nad wyraz. Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: toż sie staram ale lekarz zemdlał przy intubo 15.11.05, 15:17 hihi, szczegółnie przebranżowienie mogłoby być trudne ;))))) weź sobie syrop na kaszel, no i w domu posiedziec i wygrzać się... pod kocem na przykład :) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: toż sie staram ale lekarz zemdlał przy intubo 15.11.05, 15:19 Tylko smutno samemu w domu pod kocem, oj smutno ;-PPPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: toż sie staram ale lekarz zemdlał przy intubo 15.11.05, 15:27 ech, ten facet by się od Ciebie zaraził i dopiero byś miała.... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: toż sie staram ale lekarz zemdlał przy intubo 15.11.05, 15:33 I by było "Neverending story" wymagające wzajemnego wygrzewania się pod kocem ;-PPP Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: toż sie staram ale lekarz zemdlał przy intubo 15.11.05, 15:44 tjaaa.... facet albo umiera na katar albo szarżuje z 40st. gorączką jeszcze nie spotkałam normalnego pod tym względem ;/ więc zyczę Ci zdrowego faceta a nie zarażonego - chyba, że Twoim urokiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaznie Re: toż sie staram ale lekarz zemdlał przy intubo 15.11.05, 15:53 jmx napisała: > > tjaaa.... facet albo umiera na katar albo szarżuje z 40st. gorączką > jeszcze nie spotkałam normalnego pod tym względem ;/ I to sie zgadza. Ale przynajmniej nie zdarza sie nam chorowac na bol paznokcia, czy glowy wieczorami :) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: toż sie staram ale lekarz zemdlał przy intubo 15.11.05, 16:05 ...ale często-gęsto bywacie zmęczeni.... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
crossoin Re: toż sie staram ale lekarz zemdlał przy intubo 15.11.05, 16:16 jmx napisała: ...ale często-gęsto bywacie zmęczeni.... ;) > Zmeczenie, to druga natura czlowieka. Cale szczescie, nie wszyscy maja "osobowosc wieloraka" :) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: toż sie staram ale lekarz zemdlał przy intubo 15.11.05, 16:24 całe szczęście :) Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaznie Re: zalecenia dla pacjentki 15.11.05, 14:28 Siostro, to ze lekarz woli Zuzie od Ciebie, to nie powod, bys podwazala jego diagnozy i przyprawiala chlopa o zawal. Wyszlo na to, ze teraz sama bedziesz musiala sie zajac zarowno pacjentka, jak i omdlalym stazysta :) Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_oddzialowa Re: zalecenia dla pacjentki 15.11.05, 14:48 a pan co sie tu plącze po oddziale i to bez pantofli zastępczych??? bo wirusy wypuszczę z zakaxnego! a! zaraz! jak pan tu już jest, to niech pan tego stazyste sprobje spod lozka wyciągnąć, no. tak. za nogi najpierw.... a teraz razem go siuuuuupppp....na łóżko! znaczy na pacjentkę. of. no to okład mamy. jeszcze tylko sprawdze czy oni w ogole oddychają.. Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_oddzialowa panie stazysto!! 15.11.05, 14:18 pacjentka sina!! intubowac trzeba! no bierzże te narzędzia, przysyłają nam tu takiich niedouczonych... tak... tu trzeba ciąc! ja mam pana fachu uczyc?? ufff... no i zemdlał... Zuzkaaaaa!!!! zostaw ordynatora, pacjentka nam zejdzie jak mi nie pomozesz! choćże tu! Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: panie stazysto!! 15.11.05, 14:34 Kroić??Intubować??Jessu to siostra jakiś "zimny chirurg" jest-przecież wszyscy wiemy że tu usta-usta wystarczą a odrazu operacja na otwartym sercu! Siostro!Basen!:) Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_oddzialowa Re: panie stazysto!! 15.11.05, 14:44 jakie to społeczenstwo nieuswiadomione medycznie od kiedy to serce sie intubuje, i to przy zadławieniu? smiechem zresztą. basen stal pod łózkiem, ale stazysta jak zemdlał tak tam wpadł. sama nie dam rady go podnieść bo to kawał chłopa. dobry by był na okład bo taki obfity w kształcie. ale czekam na Zuzkę na razie zeby go dzwignąć, bo podnosnik hydrauliczny sie tez zepsul a byłby sie przydal akurat, Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaznie Re: panie stazysto!! 15.11.05, 14:47 siostra_oddzialowa napisała: > ale czekam na Zuzkę na razie zeby go dzwignąć, bo podnosnik hydrauliczny sie te zepsul a byłby sie przydal akurat. Przeciez wolalas juz Zuske, zeby zeszla z ordynatora i Ci pomogla, a ona co ? Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_oddzialowa Re: panie stazysto!! 15.11.05, 14:50 ja tam nei wiem kto z kogo, ale cos nie przychodzi a tu czas sie liczy. pewnie ordynatora ta glowa bardzo boli. Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaznie Re: panie stazysto!! 15.11.05, 14:54 siostra_oddzialowa napisała: pewnie ordynatora ta glowa bardzo boli. Podobasz mi sie siostro. Personalnie lubie personell majacy szacunek dla przelozonych :) No to hop-siup! Bierzemy razem tego stazyste i do gory, moze chlop na pacjentce wydobrzeje. Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_oddzialowa Re: panie stazysto!! 15.11.05, 14:59 prosze wyrazy sympatii wyrazac bardziej namacalnie a poza tym tu sie liczy dobro pacjentki przede wszystkim, z chlopa to ma byc oklad leczniczy, ale w sumie dobrze by bylo zeby sie zbytnio nie zużył bo mi sie w kartotekach personelu zgadzac nie będzie Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaznie Re: panie stazysto!! 15.11.05, 15:06 siostra_oddzialowa napisała: > prosze wyrazy sympatii wyrazac bardziej namacalnie > Alez prosze bardzo. To ja dla siostrze chetnie ten Koniak wrecze, co to go w podziece chcialem dac ordynatorowi, za wyleczenie. Ale ze Ordynator wlasnie zajety, to tylko dlatego tak sie petam po szpitalu. www.berceau-des-anges.com/produits/images/cognac-xo.jpg A czy siostra nie moglaby mi w dyzurce jeszcze exstra zmierzyc cisnienia? Cos tak nagle niepewnie poczulem. Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: panie stazysto!! 15.11.05, 15:09 Koniaki są niemodne już-teraz "trendy" jest zapytać Siostrę o numer konta i przelać tam"koniaczek" przynajmniej z dwoma zerami:) Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_oddzialowa Re: panie stazysto!! 15.11.05, 15:14 dziekuję za zrozumienie a szczególnie to"przynajmniej" Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_oddzialowa Re: panie stazysto!! 15.11.05, 15:13 aaaaa..... stażysta cięzki był i teraz ciśnienie skoczyło i palpitace sa??> niedooobrze... pan sie konczy powoli. ale poki co to niech pan sie kladzie z drugiej strony pacjentki i gleboko oddycha nie... nie wzdycha tylko oddycha. tak normalnie. pacjentka panu pokaze bo juz jej oddech wrocil a ja ide po cos na uspokojenie tego cisnienia moze zastrzyk wystarczy i nie trzeba bedzie cisnienia mierzyc bo i po co Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaznie Re: panie stazysto!! 15.11.05, 15:17 Czuje, Siostro Przylozona, ze zastrzyk mi nie wystarczy i jakis oklad na rozgrzanie ukladu bedzie mi niezbedny. A ze pacjentka jest juz oblozona, niechze siostra, prosze, wykaze wiecej empatii i nie bedzie taka sluzbistka :) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: panie stazysto!! 15.11.05, 15:20 przyjaznie napisał: > A ze pacjentka jest juz oblozona, niechze siostra, prosze, wykaze wiecej > empatii i nie bedzie taka sluzbistka :) Obłożone to ja mam co najwyżej migdałki ;-PPPPPPPPPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_oddzialowa Re: panie stazysto!! 15.11.05, 15:24 no przeciez nie wyrobie ze wszystkim na tym dyzurze dzisiaj! pan sie najpierw mi tu wpisze do kartoteki... taaakkk... adres..(takkk..to po drugiej stronie miasta..) imie nazwisko nr komórki. wiek.... taaaakkkkk(czy ja wiem...) dzieci... (eeee....taaakk...) rodzil pan?.... zona.....(tiaaaa....) kogo zawiadomić w przypadku zgonu?.. no. juz wszystko wiem. Zuzkaaaaaaaaa!!!!!!! skonczylas?????????? pacjenta masz do obłożenia!! Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: panie stazysto!! 15.11.05, 15:26 Niechże siostra tak nie pyta przy ludziach o rzeczy tak wstydliwe! Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_oddzialowa Re: panie stazysto!! 15.11.05, 15:29 przeciez o interes go nie pytam:) ale fakt, ze w polowie wywiadu zaczął się czerwienic. wygladalo na 130/220 cisnienia! Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: panie stazysto!! 15.11.05, 15:32 Takie ciśnienie???Ło matko-przecie chłop nam tu wykorkuje na stojąco!I wtedy ten jego interes na nic już się nie zda! Niech siostra idzie po służbę medyczną fachową a póki co posprząta ten basenik po doktorze! Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_oddzialowa Re: panie stazysto!! 15.11.05, 15:36 niee, patrzylam uwaznie. nie jest na stojaco :-=/ chociaż....chociaż..... Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaznie Re: panie stazysto!! 15.11.05, 15:34 siostra_oddzialowa napisała: > przeciez o interes go nie pytam:) > > ale fakt, ze w polowie wywiadu zaczął się czerwienic. > wygladalo na 130/220 cisnienia! Zrozumialkem, Siostro Przylozona, ze to ta obraczka na palcu tak mnie cisnie i stad te wahania cisnienia. Juz ja ochoczo zdejmuje i prosze raz jeszcze o pomiar :) Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_oddzialowa Re: panie stazysto!! 15.11.05, 15:39 ale tak bez obreczy na interesie to on jakis taki nieswoj sie zrobil i jak go mierzyc mam? na oko to spadlo... spadlo znacznie... Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaznie Re: panie stazysto!! 15.11.05, 15:51 siostra_oddzialowa napisała: > ale tak bez obreczy na interesie to on jakis taki nieswoj sie zrobil > i jak go mierzyc mam? na oko to spadlo... spadlo znacznie... Siostro, na oko to mi Siostra wpadla i widze, ze nie tylko z cisnieniem, ale i z widzeniem mam problemy, gdyz widze teraz Siostre calkiem bez ubrania. Czuje, ze musze poprosic nie tylko o pomiar cisnienia, lecz rowniez o masaz oczu, coby mi ostrosc spojrzenia powrocila :) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: panie stazysto!! 15.11.05, 15:55 Siostro trzeba zadzwonić do żony tego Pana bo on bredzić zaczyna-a to chyba ostatni etap przed śmiercią,nie?? Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaznie Re: panie stazysto!! 15.11.05, 16:00 analityczka napisała: > Siostro trzeba zadzwonić do żony tego Pana bo on bredzić zaczyna-a to chyba > ostatni etap przed śmiercią,nie?? To niestety niemozliwe, zona wyjechala w dluzsza podroz. A klopoty ze zdrowiem mam zawsze wtedy, gdy dluzej nie odwiedzam tego szpitala. Normalny czlowiek musi sie regularnie, w trosce o zdrowie, poddawac badaniom :) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: panie stazysto!! 15.11.05, 16:02 No to skoro doktor leży na pacjentce,siostra zalatana to może ja Pana przebadam wnikliwie? Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaznie Re: panie stazysto!! 15.11.05, 16:24 analityczka napisała: > No to skoro doktor leży na pacjentce,siostra zalatana to może ja Pana przebadam wnikliwie? Doceniam Pani uprzejmosc, ale nie chcialbym naduzywac Pani zdrowia. Siostra Przylozona tylko udaje zalatana, a w rzeczywistosci jest lekko przemeczona po ostatnim badaniu moich turbulencji cisnieniowych :) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: panie stazysto!! 15.11.05, 14:49 Ja się nie dziwię że NFZ ma wiecznie długo skoro kadra medyczna takiej jakości. Czy ten basen był czysty jak Pan Doktor do niego wpadł czy raczej wpadł w jakieś g...o(to już drugi raz,bo pierwszy to był jak podpisał umowę o pracę w tym szpitalu-tyle że wtedy wdeptywał świadomie)? Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_oddzialowa Re: panie stazysto!! 15.11.05, 14:54 mowie przeciez ze on na stazu, zielony jeszcze zupelnie i nie wie co to znaczy pracowac w szpitalu a tym bardziej sie leczyc ja tam bym go zwolniła bo sie nie nadaje ewidentnie, ale wszyscy pozostali wyjechali za granice no i wyboru zadnego nie ma. tak ,ze albo dla pacjentki oklad ze stazysty z basenu, albo lezenie bez chłopa plackiem. ale pacjentka wspominala ze ma w domu prysznic to mogła by go z tego wątpliwej czystosci basenu sama opłukac bo nam na prysznic juz sie kontrakt skonczyl w tym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Ludzie!!! 15.11.05, 15:03 Dajcie ten basen, bo już się popłakałam ze śmiechu a zaraz się posikam :-)))] Toaleta niestety na drugim końcu korytarza...... Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Ludzie!!! 15.11.05, 15:05 Siostro!!!!!!!Baaaaasen ino migiem!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_oddzialowa Re: Ludzie!!! 15.11.05, 15:07 no dobra, ale stazysta ciezki byl jak mdlał i ten basen taki jakiś pogięty nie wiem czy jest sens tam sikać bo salowa się wscieknie przy sprzątaniu ze tak mokro ale mamy na stanie pampersy w nadmiarze bo dzieci malo maja na noworotkach i im zbywa, poza tym przeciez Ty teraz okład na sobie masz to za dużo się ruszac nie powinnaś przesun troche stazyste z siebie to podloze wszystko jak trzeba nie bede patrzyc, wiec mozesz sikac do woli w razie czego bedzie na stazyste (ufff... dzieki bogu że oddycha!) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Ludzie!!! 15.11.05, 15:17 I się posikałam... nieważne na kogo, teraz już za późno zeby myśleć ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Urologa albo ginekologa!! 15.11.05, 15:24 bo to chyba ta albo ta specjalizacja od nietrzymania moczu,co?? Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Urologa albo ginekologa!! 15.11.05, 15:35 Ja tu nie tylko nie trzymam moczu, ale i w ogóle nie wytrzymałam :-) Wykończyliście mnie ;-PPPPPPPPPPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Urologa albo ginekologa!! 15.11.05, 15:45 to się nazywa "terapia wstrząsowa" ;))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Trumny!!! 15.11.05, 16:11 hihihi, płoszę ;))) trumny.com.pl/images/trumna.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaznie Posciel. 15.11.05, 16:27 jmx napisała: trumny.com.pl/images/trumna.jpg Dobrze, jak czlowiek nawet w chorobie potrafi sam sobie poscielic. A jeszcze lepiej , jak mozna polegac w tym na przejaciolach :) Slyszysz, Meduzka? Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Posciel. 17.11.05, 11:39 Słyszę, słyszę... tylko musiałam ową trumnę przetestować i tak sobie w niej cały dzień wczoraj poleżałam. Twarde to cholerstwo, jak ja w tym mam leżeć??? Odpowiedz Link Zgłoś
caruzzo Re: Posciel. 17.11.05, 11:41 prducenci zalecają ...na wznak..........;)) Odpowiedz Link Zgłoś
samowolny Re: Posciel. 17.11.05, 11:59 caruzzo napisał: > prducenci zalecają ...na wznak..........;)) > przed użyciem zapoznaj sie z ulotka , pogadaj z lekarzem lub farmaceutą:)) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Posciel. 17.11.05, 12:14 Zaraz, zaraz, ulotki mi nie dali, psubraty :-( Ale tak czy siak, na boku czy na wznak, z pościelą i jej bielą... niewygodna ta trumna :-( Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Re: Posciel. 17.11.05, 13:59 meduza4 napisała: > Słyszę, słyszę... tylko musiałam ową trumnę przetestować i tak sobie w niej > cały dzień wczoraj poleżałam. Twarde to cholerstwo, jak ja w tym mam leżeć??? > Sluchaj, taki jeden cale zycie w beczcze sypial i nawet jakies filozofije wymyslal :) A Ty tu masz i poduszke i wieczko od deszczu i jeszcze narzekasz? Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Posciel. 17.11.05, 14:08 facettt napisał: > > > A Ty tu masz i poduszke i wieczko od deszczu i jeszcze narzekasz? Poduszka mała i wypchana sztucznym tworzywem. Poszewka też ze sztucznego tworzywa. Niezdrowe to :-( Wieczko ciężkie, jak wczoraj zamknęłam to odemknąć nie mogłam. Tłukłam się pół dnia i nikt nie otworzył. W końcu pijany sąsiad mnie wypuścił :-) Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Re: Posciel. 17.11.05, 14:20 meduza4 napisała: > > Poduszka mała i wypchana sztucznym tworzywem. Poszewka też ze sztucznego > tworzywa. Niezdrowe to :-( - To posciel mozna by wymienic na zdrowsza. Ale tak w ogole, to zycie jest dosc niezdrowe :) (Zycie - to smiertelna choroba przenoszona droga plciowa - Konwicki) > > Wieczko ciężkie, jak wczoraj zamknęłam to odemknąć nie mogłam. Tłukłam się pół dnia i nikt nie otworzył. - znam takie modele z otwieranym wieczkiem. Na noc, jak znalazl :) puk.gryfino.pl/gfx/sprzet/trumny1.jpg W końcu pijany sąsiad mnie wypuścił :-) - tia... nie da Ci ojciec, nie da Ci matka, tego co moze dac Ci sasiadka. - czy tez sasiad. Odrazu widac, ze chlop ma prawidlowa orientacje :) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Posciel. 17.11.05, 14:27 Nie no, awersję mam do trumien. Jak się tej pościeli w środku przyjrzałam to znowu sztuczne tworzywsko :-( Dzisiaj spac będę w łóżku. Pościel mam bawełnianą. Jak ktoś chce mi dotrzymać towarzystwa to zapraszam, sąsiada się w ogóle nie wpuści, co najwyżej flachę się mu zabierze ;-PPPPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Re: Posciel. 17.11.05, 14:31 meduza4 napisała: sąsiada się w ogóle nie wpuści, co najwyżej flachę się mu zabierze ;-PPPPPPP Chyba raczej da? I to na dwie flaszki, coby nie pukal po prosbie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Posciel. 17.11.05, 14:34 No chyba nie będziesz się dawał długo prosić skoro kobieta zaprasza? Sasiad dzisiaj pewnie dostał zapomogę to pije sam:) Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_oddzialowa Re: zalecenia dla pacjentki 15.11.05, 14:07 przeciez czytam co lekarz napisał ordynator z siostra Zuzia lecza razem bol glowy ale dyspozycje wczesniej wydał dla pacjentów o, tu jest podpisane- pani spojrzy dr$$$ Odpowiedz Link Zgłoś
szybki_wytrysk Re: No i tak to jest... 15.11.05, 14:03 Meduza, skąd takie głębokie pytania u ciebie co ? Naoliwiłaś sobie sznureczek między uszkami ? Odpowiedz Link Zgłoś
emilka222 Re: No i tak to jest... 17.11.05, 14:47 A ja nie czytałam...tak pobieżnie tylko. Konsylium się zebrało na tym wątku, czy jak? Ja tam polecam kremację, co sobie życie po śmierci komplikować i robakom pożywkę dawać. No co? Nie jestem w temacie? Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: No i tak to jest... 17.11.05, 14:54 Właściwie jesteś Emilko bardzo w temacie,tylko nie zauważyłaś jednego: PACJENTKA JESZCZE ŻYJE!:) Odpowiedz Link Zgłoś
emilka222 Re: No i tak to jest... 17.11.05, 15:07 Ło matko!!!!!!!! Ale faux-pas popełniłam:( Sorry! Żyj pacjentko 100 lat i dłużej......no, a potem kremacja:) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: No i tak to jest... 17.11.05, 15:08 Jak będziesz jej tak "dobrze" życzyć to napewno postraszy Cię z poza grobu:) Odpowiedz Link Zgłoś
gocha033 Re: No i tak to jest... 17.11.05, 15:10 analityczka napisała: > Właściwie jesteś Emilko bardzo w temacie,tylko nie zauważyłaś jednego: > PACJENTKA JESZCZE ŻYJE!:) Nie dosc tego. I jeszcze sie nawet troche rusza! :) duat.egyptclub.ru/rfffg/meduza.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: No i tak to jest... 17.11.05, 15:57 gocha033 napisała: > analityczka napisała: > > > Właściwie jesteś Emilko bardzo w temacie,tylko nie zauważyłaś jednego: > > PACJENTKA JESZCZE ŻYJE!:) > > Nie dosc tego. I jeszcze sie nawet troche rusza! :) Żyje, rusza się, a całe forum robi wszystko, żeby ją (czyli mnie) wykończyć ;-PPP Odpowiedz Link Zgłoś