Gość: smutek.szczegolow
IP: .1P3D* / *.sbs.de
17.11.05, 07:25
Siedze od godziny w biurze i nie potrafie ruszyc z robota...
Wciaz mysle o Niej...
O kims kto przypomnial mi o milosci, o tym ze jeszcze potrafie... Ale
to "cos" zbyt silne dla mnie bylo...
Skulilem ogon pod siebie, "wycofalem sie na z gory upatrzone pozycje", do
okopow "wolnosci", do bunkra samotnosci...