Dodaj do ulubionych

Pierwsza Twoja myśl

15.10.02, 07:40
Witaj...
Pierwsza Twoja myśl?-pewnie czy się znamy???
Od razu piszę że nie...o czym sam dobrze wiesz:-)))))
Miałam ochotę do Ciebie coś napisać...nie dlatego że szukam i
szukam i szukam...czysta ciekawość i koniec.
Bardzo lubię poznawać nowych ludzi...internet daje taką
możliwość...Oczywiście taki kontakt ma masę wad...których lepiej
nie przytaczać...Najczęściej następuje angaż a potem weryfikacja
oczekiwań...wynik jest przeróżny...czasem porażka czasem
sukces...zastanawiam się dlaczego Ty zamieściłeś swoje
ogłoszenie...czyżbyś był aż tak zdesperowany że szukasz i
chwytasz się przeróżnych metod...?
Pewnie zastanawiasz się kim ja jestem?Otóż nie mam maniery
rozbierać się ze swoich zainteresowań...powierzchowności...czy
też kwestii osobowości...myślę że na to przyjdzie czas...mogę Ci
tylko napisać że jestem malutką dziewczyneczką z zapałkami i
czekam aż ktoś odkupi ode mnie pudełko zapałek...
Czekam z niecierpliwością na Twój odpis...

W chwili desperacji i zwątpienia skorzystałem z usług pewwnego portalu i
zamieściłem tam swój profil, po iluś tam miesiącach dostałem coś takiego i
zastanawiam się po kij ktoś mnie tak na wstępie obraża i uważa za zero. Może
i nim jestem ale jej gówno do tego i niech spada. Zaraz ją odpalę jak rakietę
a profil już wycofałem. Net to bryndza i ohydztwo zwłaszcza w randkach.

Forward

Obserwuj wątek
    • palecieli Re: Pierwsza moja myśl 15.10.02, 08:23
      pierwsza moja myśl to:
      "jak jest taka skryta i nie lubi się rozbierać, to dam jej te 10gr (dziesięć
      groszy) za zapałki - niech nie zawraca gitary"
      ps niektórzy ludzie nie mają wyczucia
      padr
      palec

    • kasia-s Re: Pierwsza Twoja myśl 15.10.02, 08:27
      Dlaczego sądzisz, że dziewczyna uważa Cię za zero? Dwa
      razy przeczytałam i nic takiego nie znajduje w tym
      liście. Chciała Cię zaciekawić, być tajemnicza... może
      troszkę jej nie wyszło, ale chyba potraktowałeś ją tak
      ostro bezpodstawnie. Że pyta o Twoje zdeterminowanie,
      sam piszesz, że w chwili zamieszczania swego profilu na
      portalu byłeś w złym nastroju...
      Ja bym odpowiedziała, nie odpowiadając moze coś
      ominiesz, co mogło by być Twoim jutrem.
      Powodzenia
      • forward Re: Pierwsza Twoja myśl 15.10.02, 08:35
        W necie już trochę byłem nawet raz przeżyłem cholernie wielki i ciężki zawód
        miłosny przez pannę poznaną w necie. Wiem czym to pachnie i wiem jak kończy,
        raz dostałem po łapach i mi to wystarczy.
        Dlaczego odpowiedziała, to jasne jak słońce mamy jesień, zaraz będzie zima i
        długie wieczory i panna lubią pobawić się szczunem żeby ją trochę poadorował i
        powiedział jaka to ona jest ładna i mądra.



        Forward
        • kasia-s Re: Pierwsza Twoja myśl 15.10.02, 08:57
          Forward, przemawia przez Ciebie gorycz i złość na tamtą,
          której jeszcze nie zapomniałeś, a popatrz na to inaczej,
          może dziewczyna, która do Ciebie napisała też jest
          samotna i nieszczęśliwa, zbierała się przez kilka
          tygodni, żeby napisać do Ciebie, bo ją coś ujęło w tym,
          co o sobie napisałeś w ofercie, też się cholernie boi
          żeby nie zostać zraniona i dlatego stara jak najmniej
          odkryć, żeby potem nie cierpieć. Przecież długie samotne
          wieczory zimowe są jednakowo przykre dla dziewczyny jak
          i chłopaka... Nikt nie każe Ci zaraz zakochiwać się na
          śmierć i życie, możesz się z nią spotkać, możecie
          spędzić kilka miłych chwil na wspólnym wyjściu do kina
          czy rozmowie, a potem... Czas pokaże.
          Odpowiadając na jej list nic nie tracisz, bylebyś nie
          zakładał z góry ze to ma być wielka miłość... Znajomość,
          może przyjaźń... A może tylko jedna wspólna kawa i do
          widzenia.
          Ja bym spróbowała, jak powiedziałeś A...
          (oczywiście pod warunkiem, że ona nie jest czytelniczką
          tego forum, bo jak jest to masz już pewnie przechlapane)
          • forward Re: Pierwsza Twoja myśl 15.10.02, 09:06
            I bardzo dobrze że mam przechlapane. Jestem samotny i do pewnego stopnia
            zdesperowany, zdrowy rozsądek i doświadczenie podpowiada mi że net to ostatnie
            miejsce do poznawania dziewczyn, z drugiej strony desperacja każe mi mieć
            nadzieję.
            Cieszę się z podjętej przez siebie decyzji, bo jest rozsądna. A w zimowy
            wieczory można pogapić się w telewizor, lepsze to niż wpadanie w doły z powodu
            maila lub tego co nigdy nie wydarzy się za wyjątklem jakiś złudzeń w mojej
            głowie.



            Forward
            • kasia-s Re: Pierwsza Twoja myśl 15.10.02, 09:26
              Forward, net jest takim samym dobrym miejscem, jak każde
              inne do poznawania ludzi, a czasami nawet lepszym niż
              inne, bo nie sugerujesz się w pierwszej chwili
              zewnętrznymi błyskotkami, tylko poznajesz wnętrze.
              Trzeba tylko zachować umiar i nie zakładać z mety, że
              szukasz kobiety swojego życia. Też kiedyś cierpiałam
              przez osobę poznaną w necie, ale wcale nie uważam, żeby
              winna była sieć, tak się ułożyło, życie. Ale
              jednocześnie tą drogą poznałam wiele ciekawych osób, z
              którymi warto utrzymywać kontakty, mimo że nigdy nie
              będą najważniejsi w moim życiu. Ważne żeby nie tworzyć
              sobie mitów i jeżeli wydaje się, że warto z daną osobą
              podtrzymać znajomość (na początek ZNAJOMOŚĆ) to szybko
              ja przenieść do realnego życia, a net traktować tylko
              jako środek wymiany myśli w chwilach, kiedy czas nie
              pozwala na spotkanie.
            • Gość: gb Re: Pierwsza Twoja myśl IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 15.10.02, 09:27
              Marzyciel!!! Uważasz, że czym żyjesz, oczywiście że złudzeniami, podaj choć
              jeden przykład tego co jest w Tobie prawdziwe, twoje, wynika z autentycznej
              potrzeby. Jeżeli inni dają Ci złudzenia to je bierz bo niczego innego nie
              otrzymasz. A może Ty potrafisz coś więcej innym ofiarować poza dezaprobatą,
              oburzeniem, niesmakiem - nie wiem jak nazwać to, co czujesz ale chyba któres z
              podanych określeń pasuje.
            • Gość: Anahita Re: Pierwsza Twoja myśl IP: *.unused.zigzag.pl 15.10.02, 09:28
              chcialam zwrocic uwage, ze sam sobie zaprzeczasz - skoro zdecydowales sie
              gdzies tam napisac cos o sobie, to chyba po to, zeby zwrocic na siebie
              czyjas uwage?
              a potem masz pretensje do kogos, kto sie do Ciebie odezwal...
              pomijam juz kwestie stylu tej dziewczyny, ale nie mozesz jej skreslac tylko
              dlatego, ze nie dopasowala sie od razu do Twoich oczekiwan...
              troche to niekonsekwentne, moim zdaniem.
              nikt Cie nie zmusi, zebys sie z nia spotkal i dal jej szanse, ale to nie fair
              tak kogos gnoic za to, ze wyciaga do Ciebie reke.

              swoja droga ciekawe, w jaki sposob Ty sprobowalbys przekonac do siebie
              w kilku zdaniach kogos obcego :)

              pozdrawiam i zycze wiecej luzu na przyszlosc

              Anahita
            • meduza4 Re: Pierwsza Twoja myśl 15.10.02, 09:36
              No wiesz forward -ja dwa razy nacielam sie na
              znajomosci przez net... Dzieki temu nabralam dystansu
              do tego "medium" ale jak ktos do mnie pisze
              maila to z reguly odpisuje i patrze co z tego wyniknie...
              Na razie nic nie wynika, ale....
          • Gość: messja Re: Pierwsza Twoja myśl IP: 195.194.36.* 15.10.02, 15:38
            bardzo madrze, bardzo prawdziwie.
            mam nadzieje, ze janek nie bedzie sie czepial tym razem, ze mowie o kims
            pozytywnie:)))))))))))))))


            kasia-s napisała:

            > Forward, przemawia przez Ciebie gorycz i złość na tamtą,
            > której jeszcze nie zapomniałeś, a popatrz na to inaczej,
            > może dziewczyna, która do Ciebie napisała też jest
            > samotna i nieszczęśliwa, zbierała się przez kilka
            > tygodni, żeby napisać do Ciebie, bo ją coś ujęło w tym,
            > co o sobie napisałeś w ofercie, też się cholernie boi
            > żeby nie zostać zraniona i dlatego stara jak najmniej
            > odkryć, żeby potem nie cierpieć. Przecież długie samotne
            > wieczory zimowe są jednakowo przykre dla dziewczyny jak
            > i chłopaka... Nikt nie każe Ci zaraz zakochiwać się na
            > śmierć i życie, możesz się z nią spotkać, możecie
            > spędzić kilka miłych chwil na wspólnym wyjściu do kina
            > czy rozmowie, a potem... Czas pokaże.
            > Odpowiadając na jej list nic nie tracisz, bylebyś nie
            > zakładał z góry ze to ma być wielka miłość... Znajomość,
            > może przyjaźń... A może tylko jedna wspólna kawa i do
            > widzenia.
            > Ja bym spróbowała, jak powiedziałeś A...
            > (oczywiście pod warunkiem, że ona nie jest czytelniczką
            > tego forum, bo jak jest to masz już pewnie przechlapane)
    • plus-minus Re: Pierwsza Twoja myśl 15.10.02, 10:10
      Przez takich jak ty świat traci swój blask.
      Idź pooglądaj TV. Poziom odpowiedni i nikt Ci krzywdy nie zrobi ( chyba ze
      stracisz od tego wzrok).

      --

      +/-
      • forward Re: Pierwsza Twoja myśl-finałowa historia 15.10.02, 11:36
        Hm myślę że za szybko mnie osądzasz, choć jak każdy tutaj masz prawo do
        własnych opinii na mój temat.

        W grudniu poznałem na spotkajmy się ( wp.pl )E., mieszkała w tym samym mieście
        co ja. Pisaliśmy ze sobą jak znajomi, po dwóch miesiącach zdecydowaliśmy się na
        spotkanie w rzeczywistości niewirtualnej. Jedyne co wiedziałem o niej to to że
        rozstała się z chłopakiem i teraz mam mnóstwo pracy w robocie. I tak zaczęliśmy
        się spotykać, wreszcie spytałem ją czy możemy zamienić przyjaźń na coś więcej.
        Ona odpowiedziała że jest zmęczona i że muszę dać jej jeszcze trochę czasu i
        dałem jej. Później ja miałem finał studiów i trochę byłem zajęty, widziałem w
        jej oczach tego drugiego którego nadal kochała, ale skoro twierdziła że to
        tylko zmęczenie, uwierzyłem mimo wątpliwości. Uwierzyłem w to że mam szansę.
        Później to ona zaczęła mnie kołować, najpierw chciała mnie zbyć, że jest taka
        paskudna a ja taki wyrozumiały i że będę musiał długo czekać, a później że
        jestem za dobry. Po kilku miesiącach wyjaśniło się jej były był już wolny, bo
        ta dziewczyna z którą miał skok w bok wyjechała gdzieś i był wolny a mnie
        odpaliła doiść szybko.Uwierzyła mu że zmienił się i że będzie teraz święty i
        niepokalany, choć w ostatnim mailu zaznaczyła że wie że może przez niego płakać
        a my możemy zostać przyjaciółmi.

        Teraz mnie nikt już tak nie oszuka, maile przeglądałem tylko dlatego że kolega
        miał mi jakiś namiar na robotę podrzucić.
        Ciekawe co wy byście powiedzieli, gdy będąc w dupie tak jak ja, czyli bez
        pracy, przyplątałby się ktoś z takim tekstem jak ta panienka do mnie dziś o 7
        rano. Niech spada.

        Forward
        • Gość: Anahita Re: Pierwsza Twoja myśl-finałowa historia IP: *.unused.zigzag.pl 15.10.02, 12:14
          forward, nie wiem ile masz lat, ani jakim jestes czlowiekiem,
          ale jesli raz w zyciu spotkal Cie zawod ze strony dziewczyny, a Ty
          obrazasz sie z tego powodu na caly swiat i deklarujesz, ze juz nigdy nie dasz
          sie tak oszukac, to wybacz, ale nie wroze Ci szczesliwego pozycia
          w zwiazku z druga osoba...

          przygotuj sie, ze zycie i ludzie jeszcze nie raz dadza Ci po glowie - gdyby
          kazdy mial takie podejscie do milosci czy w ogole do uczuc, to nikt nie
          zdobylby sie w zyciu na zaufanie drugiej osobie...

          Anahita
        • kasia-s Re: Pierwsza Twoja myśl-finałowa historia 15.10.02, 12:59
          Forward, jak nie będziesz próbował to zawsze będziesz
          sam, na przyszłość nie czekaj kilku miesiecy tylko
          spotykaj się wczesniej, jak jeszcze nie bedziesz tak
          bardzo zaangażowany. Tylko najpierw uporaj się z sobą.
          Powodzenia życzę
        • plus-minus Re: Pierwsza Twoja myśl-finałowa historia 15.10.02, 13:22
          Biedactwo od życia w tyłek dostało i się rozkleiło.
          Chodź pogłaszcze Cię po główce. Albo lepiej napisz do JANKA on jest lepszy w
          pocieszaniu niż ja.
          Zachowujesz się jak 16 latek co to właśnie ze szkoły prowadzonej przez księży
          wyszedł na świat.
          Nikt nie mówił ze życie będzie piękne i łatwe!!
          Nie raz jeszcze dostaniesz w życiu po tyłku.
          Na razie w moich oczach jesteś mała dziewczynką!
          • ja_nek Re: Pierwsza Twoja myśl-finałowa historia 15.10.02, 15:24
            Forward, forma jej listu nie jest doskonała, ale nie widzę w tej formie nic co
            by usprawiedliwiało Twoją reakcję.
            Nie znasz jej, może los był dla niej gorszy niż dla Ciebie?
            Też nie widzę tu niczego, co by sugerowało, że ona traktuje Cię jak zero.
            Skoro odpowiedziała po kilku miesiącach od chwili, kiedy umieściłeś swój wpis,
            to trochę poprzeglądała tych wpisów i zwróciła uwagę akurat na Ciebie. To
            powinno Ci dać trochę do myślenia.

            Strasznie jesteś kolczasty Forward i łatwo będziesz KRZYWDZIĆ kobiety swoim
            podejściem. Twoje podejście to TOKSYCZNOŚĆ. Nie obrażaj się, ale tak jest.

            Jeśli mnie dziewczyna zjedzie (posyła rakiety) za winy niepopełnione skreślam
            ją z miejsca. Szkoda mi czasu na panienkę, która nie potrafi odczytać dobrej
            woli i widzi tylko wroga.
            Forward żeby z kimś być trzeba budować, nie niszczyć, sama chęć budowania nie
            wystarczy. A w Tobie jest bardzo wiele siły destrukcyjnej.

            Posłuchaj Kasi-S, w jej listach jest bardzo dużo racji. Sam bym lepiej tego nie
            powiedział, co Ona.
            Nie patrz na innych jak na potencjalnych wrogów. Ale jeśli prewencyjnie lub pod
            wpływem wyimaginowanych wyobrażeń o czyichś złych intencjach zaatakujesz
            otrzymasz z powrotem to samo.
            Przeczytałem tą historię o panience z WP.
            W necie nieraz spotkałem takie co już tu szukają albo nie maja nic przeciwko, a
            w rezerwie kilku czeka i zmieniają ich jak rękawiczki. Żadna z nich nic nie
            znaczyła dla mnie, miałem więcej szczęścia i kochałem inną,lepszą.
            Wiesz, że bywaja gorsze zranienia niż to co Tobie się przydarzyło?

            Pozdrawiam
            Ja_nek
          • Gość: messja Re: Pierwsza Twoja myśl-finałowa historia IP: 195.194.36.* 15.10.02, 15:42
            :))))


            plus-minus napisał:

            > Biedactwo od życia w tyłek dostało i się rozkleiło.
            > Chodź pogłaszcze Cię po główce. Albo lepiej napisz do JANKA on jest lepszy w
            > pocieszaniu niż ja.
            > Zachowujesz się jak 16 latek co to właśnie ze szkoły prowadzonej przez księży
            > wyszedł na świat.
            > Nikt nie mówił ze życie będzie piękne i łatwe!!
            > Nie raz jeszcze dostaniesz w życiu po tyłku.
            > Na razie w moich oczach jesteś mała dziewczynką!
            >
            >
            • forward Re: Pierwsza Twoja myśl-koniec 15.10.02, 15:59
              Łatwo co poniektórym brechtać ze mnie, pożyjemy zobaczymy jak wam się ułoży w
              życiu i czym będziecie chwalić się za chwilę. Ja z was brechtać nie będę.
              Jestem jaki jestem, nie zmienię się, nie uganiam się za nikim i jest ok.
              Samotność też ma swoje plusy a jak mi zbrzydnie to kupię sobie kota i będę go
              głaskał przed telewizorem. Tak ludzie też żyją.




              Forward
              • meduza4 Re: Pierwsza Twoja myśl-koniec 15.10.02, 16:03
                forward napisał:

                > Łatwo co poniektórym brechtać ze mnie, pożyjemy
                zobaczymy jak wam się ułoży w
                > życiu i czym będziecie chwalić się za chwilę. Ja z was
                brechtać nie będę.
                > Jestem jaki jestem, nie zmienię się, nie uganiam się za
                nikim i jest ok.
                > Samotność też ma swoje plusy a jak mi zbrzydnie to
                kupię sobie kota i będę go
                > głaskał przed telewizorem. Tak ludzie też żyją.
                >

                Oczywiscie -ja mam dwa koty, dwa szczurki
                i chomika... I jakos zyje sobie sama w moich
                czterech scianach...
                Ale byloby klamstwem mowic, ze nigdy nie narzekam
                na samotnosc...
                • forward Re: Pierwsza Twoja myśl-koniec 15.10.02, 16:10
                  No tak ale narzekając na samotność nawet w necie narażamy się na śmieszność.
                  Strach pomyśleć gdybym cokolwiek chciał powiedzieć moim znajomym, chodziliby po
                  kątach i śmialiby się ze mnie.






                  Forward
                  • meduza4 Re: Pierwsza Twoja myśl-koniec 15.10.02, 16:19
                    Forward -dlaczego myslisz, ze ktokolwiek
                    z ciebie sie smieje? Nikt sie tu nie smieje
                    i zapewne twoi znajomi tez nie smialiby sie
                    po katach... Wszyscy jestesmy ludzmi
                    i popelniamy takie same bledy...
                    Przeciez prawie kazda z osob na tym forum
                    musiala sie w zyciu rozczarowac druga
                    osoba -niewazne czy poznana w necie
                    czy na dyskotece -i wszyscy znaja to uczucie,
                    ktorego doswiadczasz... Nie jestes tu sam.
                    Ja sie rozczarowalam kilka razy, mam za soba
                    niezle przejscia... Na razie jestem sama ale wcale
                    nie twierdze, ze chce tak zyc az do smierci.
                    Wierze w to, ze tak musialo byc i ze tak sie stalo
                    tylko dlatego zebym mogla dojrzec do lepszego
                    zwiazku...
                    Na razie dojrzewam sobie powoli, czego zycze takze
                    tobie :))) Trzymaj sie !!!!
                    • Gość: messja Re: Pierwsza Twoja myśl-koniec IP: 195.194.36.* 15.10.02, 18:29
                      bardzo fajnie to ujelas.

                      meduza4 napisała:

                      > Forward -dlaczego myslisz, ze ktokolwiek
                      > z ciebie sie smieje? Nikt sie tu nie smieje
                      > i zapewne twoi znajomi tez nie smialiby sie
                      > po katach... Wszyscy jestesmy ludzmi
                      > i popelniamy takie same bledy...
                      > Przeciez prawie kazda z osob na tym forum
                      > musiala sie w zyciu rozczarowac druga
                      > osoba -niewazne czy poznana w necie
                      > czy na dyskotece -i wszyscy znaja to uczucie,
                      > ktorego doswiadczasz... Nie jestes tu sam.
                      > Ja sie rozczarowalam kilka razy, mam za soba
                      > niezle przejscia... Na razie jestem sama ale wcale
                      > nie twierdze, ze chce tak zyc az do smierci.
                      > Wierze w to, ze tak musialo byc i ze tak sie stalo
                      > tylko dlatego zebym mogla dojrzec do lepszego
                      > zwiazku...
                      > Na razie dojrzewam sobie powoli, czego zycze takze
                      > tobie :))) Trzymaj sie !!!!
                  • kasia-s Re: Pierwsza Twoja myśl-koniec 15.10.02, 18:12
                    forward napisał:

                    > No tak ale narzekając na samotność nawet w necie narażamy się na śmieszność.

                    Oj Forward, to zakrawa na skrajny egocentryzm!
                    (nie przyszło Ci do głowy, że wszyscy, którzy tu piszą, są w jakiś sposób
                    samotni, nawet jak mają ludzi wokół siebie)
              • plus-minus Re: Pierwsza Twoja myśl-koniec 15.10.02, 18:14
                to sie nie nazywa zycie tylko wegetacja.
                Musisz troche swiata poznac.
                Dziewczynko.
              • Gość: messja Re: Pierwsza Twoja myśl-koniec IP: 195.194.36.* 15.10.02, 18:27
                forward napisał:

                > Łatwo co poniektórym brechtać ze mnie, pożyjemy zobaczymy jak wam się ułoży w
                > życiu i czym będziecie chwalić się za chwilę. Ja z was brechtać nie będę.
                > Jestem jaki jestem, nie zmienię się, nie uganiam się za nikim i jest ok.
                > Samotność też ma swoje plusy a jak mi zbrzydnie to kupię sobie kota i będę go
                > głaskał przed telewizorem. Tak ludzie też żyją.
                >
                >
                >
                smialam sie, bo teks powyzej byl dobry - zabwny, zartobliwy...
                a z ciebie i twojej samotnosci sie nie smieje. kazdy sam sobie uklada zycie, ja
                do twojego nic nie mam.
                a moze sprobuj i ty spojrzec na swoja sytuacje z przymruzenim oka - w koncu nie
                jest az tak dramatyczna.
                • Gość: mario2 Re: Pierwsza Twoja myśl-koniec IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.10.02, 08:52
                  niech ci ziemia lekka bedzie

                  :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • zoyaa Re: Pierwsza Twoja myśl 15.10.02, 16:41
      a ja myślę, ze ty i ona jesteście identyczni.gdy mówiła o twoim "zdesperowaniu"
      to tak naprawde myslała o sobie, szuka tak samo jak ty, a wszystko wina naszych
      chorych czasów gdy ludzie poznaja się na necie i potem rzadko juz maja ochote
      na powtórke z tej jedynej w swoim rodzaju rozrywki.
      ja mam takich spotkań za sobą całe mnóstwo, z czasem nabiera sie dystansu, nie
      traktuje sie tak powaznie od samego początku. ja na twoim miejscu bym
      spróbowała, tak nawet z ciekawości kto to taki, ty masz te przewagę, ze wiesz o
      niej więcej niż ci sie wydaje.powodzenia/pzdr:))thira
      • plus-minus Re: Pierwsza Twoja myśl 15.10.02, 18:17
        On najpierw musi dorosnąc.
        Teraz popłacze sobie.Pooglada TV.
        Nawet janek go pocieszać nie chce:)
        Potem jak mu sie w głowie poukłada to moze zacznie na swiat patrzec normalnie.
        Kiedys sie dowie zapewne ze zycie to ciagłe ryzyko.
        • Gość: messja Re: Pierwsza Twoja myśl IP: 195.194.36.* 15.10.02, 18:31
          plus-minus napisał:

          > On najpierw musi dorosnąc.
          > Teraz popłacze sobie.Pooglada TV.
          > Nawet janek go pocieszać nie chce:)
          > Potem jak mu sie w głowie poukłada to moze zacznie na swiat patrzec normalnie.
          > Kiedys sie dowie zapewne ze zycie to ciagłe ryzyko.
          >
          • plus-minus Re: Pierwsza Twoja myśl 15.10.02, 21:31
            Kiedy dostane te pieniądze?
            Akurat sie przydadzą.
            • ja_nek Re: Pierwsza Twoja myśl 15.10.02, 22:44
              Czyżby Belbo złamał swą zasadę nielogowania się, by nie musieć odpowiadać na
              pocztę?
              Skoro Belbo to Plus Minus to gdzie jest Apf?
              • plus-minus Re: Pierwsza Twoja myśl 15.10.02, 22:50
                Co wam ten mistyczny bebo zrobił?
                Jedna do mnie pisze czy ja to on.
                Serce połamał czyjeś?
                Twoje Janku tez?
            • kasia-s Re: Pierwsza Twoja myśl 15.10.02, 23:35
              plus-minus napisał:

              > Kiedy dostane te pieniądze?
              > Akurat sie przydadzą.

              Jeżeli czeka na pieniądze to chyba nie Belbo
              • forward Re: A ja wiem kim jest plus minus 15.10.02, 23:46
                A ja wiem kim jest plus minus, stare porachunki nie rdzewieją tylko zmieniają
                nicka plusiku, mały robaczku :)))

                Co nie zmienia faktu że to forum szyderców i mam taką nadzieję że kiedyś szlag
                was trafi i ....






                Forward
                • plus-minus Re: A ja wiem kim jest plus minus 16.10.02, 07:40
                  Robaczku, ja do Ciebie nic nie mam.

                  Chcesz byc mala beybe to bądz. Twoje zycie.
                  A za miłe zyczenia dziekuje.

                  PS. A kim to niby jestem?
                • Gość: gb Re: A ja wiem kim jest plus minus IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.10.02, 08:33
                  Niektorzy sie dobrze bawia czyims kosztem, tylko że jest to zabawa okrutna i
                  we mnie budzi wstret. Mozna sie tutaj utaplac w niezlym blocie.
    • plus-minus Re: Pierwsza Twoja myśl 16.10.02, 18:21
      Przeczytałeś pierwszy post?.
      Kolega jest szczylem i to chyba wyraźnie widać z tego co pisze.
      Kiedyś ze szczyla wyrośnie.
      Co miąłem mu napisać?
      Ze biedny jest i ona nie była go warta? Przecież to bzdura. Tak najczęściej się
      pociesza i mnie tez kiedyś tak pocieszali ale to kłamstwo. Tym ujmuje się tej
      drugiej osobie .A przecież nie znamy jej. Miłość jest ślepa.
      Może powinienem mu napisać ze ta od listu to idiotka, ze powinien ja z błotem
      zmieszać i na dokładkę wysyłać 10 wirusów gratis codziennie? Przecież on nawet
      nie raczył się o niej czegokolwiek dowiedzieć. Sam zamieścił gdzieś swoje dane
      i ma za złe ludziom ze do niego napisali. Prawdopodobnie jak nikt by nie
      napisał tez było by źle.

      A tam. Gardło mnie dziś boli nie chce mi się więcej klepać w klawisze..

      PS.
      Swoja drogą to gość jest nieźle przewrażliwiony na swoim punkcie.
      • ja_nek Re: Pierwsza Twoja myśl 17.10.02, 00:29
        Plus-minus rozumiem, że czasem trzeba kimś potrząsnąć, żeby do niego dotarło to
        czy tamto. Tylko jest jeden drobny szkopuł: im bardziej drwiąca jest Twoja
        reakcja, tym mniej adresat weźmie ją sobie do serca.

        Janek
        • forward Re: Pierwsza Twoja myśl 17.10.02, 07:14
          Daj im się wypisać Janku, takiej wspaniałej spółki autorów jak
          Messjanka&Plusik już dawno tu nie było. Szydzenie, wykpiwanie i poniżanie to
          norma dla tych literatów. A teraz tylko odkrywają swoją drugą prawdziwszą
          twarz, która wyraża nienawiść i zło którym dają upust w niewybrednych atakach
          na mnie.




          Forward
          • kwasna_cytryna Re: Pierwsza Twoja myśl 17.10.02, 07:39
            Swoją drogą Twoja reakcja na list była jednak nieadekwatna do jego treści.
            Odniosłam wrażenie, że po prostu dziewczyna usiłowała Cię zainteresowac ... a
            Ty na uwagę o dziewczynce z zapałkami .. od razu chcesz rakieta ... Brutal
            jestes i tyle ....
            A skoro nie chciałeś dostawać takich listów, to po co wogóle zamieszczałeś
            post ....
            • forward Re: Pierwsza Twoja myśl 17.10.02, 08:01
              Bo byłem zdołowany i czekałem na jakieś uwagi nawet krytyczne pod swoim adresem
              ale poczynione z zachowaniem dobrego smaku, gdyż nie było mi wcale wesoło tego
              dnia. Nie chciałem być poniżany i odbierany jako dobry dowcip dla
              Messjanki&Plusika, którzy moim nickiem wycierali sobie gębę.
              Chodzi właśnie o tę subtelną granicę, między wyszydzaniem i poniżaniem, co
              praktykuje czołówka literatów tego forum, a udzieleniem rady lub dania
              komentarza nawet krytycznego do czyiś niepowodzeń i problemów. Ludzie
              inteligentni jak Ty nigdy jej nie przekroczą.
              Tymczasem obok tego, że mam masę problemów w życiu i przez to że chciałem
              zwierzyć się w necie z czegoś z czym nie potrafię sobie do końca poradzić, to
              dodatkowo muszę jeszcze wysłuchiwać inwektyw pod swoim adresem w necie.
              Ciekawe, po co ludziom nieszczęśliwym i zranienionym dowalać jeszcze w necie?,
              dla zabawy? dla odkucia się za niepowodzenia w rzeczywistości niewirtualnej?
              Głupio pytam szyderstwa Messjanka&Plusika wynikają z ich genetycznej
              złośliwości, oni są żli od urodzenia i niebezpieczni dla otoczenia, bo ich
              słowa mimo że wypowiadane w necie ranią i to bardziej niż bluzgi.


              Forward



              Forward
              • kasia-s Re: Pierwsza Twoja myśl 17.10.02, 08:09
                Forward, jeżeli wiesz że są źli i genetycznie złośliwi
                to czemu się tak przejmujesz ich komentarzami, odpuść
                sobie czytanie ich postów (zdaje się , że można ustawić
                opcję "twój nieprzyjaciel" - ich postów wcale nie
                będziesz widział na swoim ekranie) i idź na piwo jak
                radzi Quickly (choć może nie zaraz,ta różnica czasu..)
                Uspokojenia Ci życzę
              • messja Re: Pierwsza Twoja myśl 17.10.02, 22:51
                >
                > ale poczynione z zachowaniem dobrego smaku, gdyż nie było mi wcale wesoło
                tego
                > dnia. Nie chciałem być poniżany i odbierany jako dobry dowcip dla
                > Messjanki&Plusika, którzy moim nickiem wycierali sobie gębę.

                prosze o przyklady:)

                , to
                > dodatkowo muszę jeszcze wysłuchiwać inwektyw pod swoim adresem w necie.

                prosze o przyklady:)


                , bo ich
                > słowa mimo że wypowiadane w necie ranią i to bardziej niż bluzgi.
                >
                >
                i jeszcze raz: gdzie przyklady?

                widze, ze dobrze sie wczules w role "ofiary", tylko, ze "troche" malo
                wiarygodny jestes:))))

                tylko sie nie obraz za usmiech:)
                tym razem to jest drwina:)))))
          • quickly Juz jestem spowrotem z piwem... 17.10.02, 07:52
            ...zaraz, zaraz, tylko czy to ten watek? A mniejsza o to.

            To mowisz forward, ze ostatnio jakas koza zrobila Cie w trabke! He, he, he. I
            Ty jeszcze z tego powodu rozpaczasz ciezki frajerze?

            (Bul, bul, bul piwko zostaje przeze mnie wchlaniane).

            Powinienes sie cieszyc. Wiesz ile jest porzdnych, mniej porzadnych i calkiem
            nieporzadnych, cnotliwych i mniej cnotliwych panienek, mezatek, rozwodek i
            innych na swiecie?

            (Bul,bul jak powyzej...)

            Forward, zycia ci zabraknie na eksperymenty!!! A Ty glupi za jakas kiecka
            szlochac tu bedziesz. Jakies dziwy bedziesz wyprawial. Wstyd rodu meskiemu
            przynosisz! Marsz do sklepu dobre piwo sobie kupic i samemu, albo z kolegami,
            je wypic!

            Na drugi dzien wez sie w garsc. Panienki na forum za swoje szlochy przepros.
            Usmiech od ucha do ucha, daj z siebie troche ciepla i baby jak muchy bede
            pelzly do Ciebie przyjacielu drogi. Bo widzisz, zeby cos dostac, to trzeba
            najpierw cos od siebie dac, a nie tak po chamsku na sucho.

            One tak jak i Ty, tego samego spragnione.

            (Bul, bul, bul - forward, lubisz zimne piwko, pije za zdrowie Twoje i panienek.)
            • forward Re: Juz jestem spowrotem z piwem... 17.10.02, 08:09
              Nie wiem czy dobrze napiszę, ale Nice to meet you Quickly, trochę słońca przyda
              się jak znalazł. No to chlup







              Forward
              • quickly No juz myslale ze i na mnie sie pogniewasz! 17.10.02, 08:21
                Nice to meet you too, forward!!! ;)))

                Co tu bylo, jak mnie tu nie bylo!? (Pije kolejne piwko w tym momencie za Twoje
                zdrowko.)
                Forward, ja Ci mowie z babami do ladu nie dojdziesz!!!! Ale zeby do panienek
                tak brzydko na tym forum pyskowac!
                Ja tam z Ciebie nie szydze, bron boze, ale po co te szlochy?
                Nie ta, to bedzie inna - a kto wie, moze nawet lepsza!?
                Jak mnie ktoras na odcisk nadepnie, no ta ja za lopate i do ogrodu...
                I ogrod mam ladny i spokoj na duszy.
                Ale juz koncze, bo sen mnie morzy. Papugi wieczorem dra sie jak szalone, razem
                z cykadami wiosenne koncerty wyprawiaja...
                • forward Re: No juz myslale ze i na mnie sie pogniewasz! 17.10.02, 08:29
                  A wkurzyli mnie swoimi złośliwościami messjaniści, zresztą sam wiesz " i żart
                  może być nauką....", fajnie że znów jesteś świeże powietrze z antypodów przyda
                  się temu forowi i to bardzo.
                  No to na drugą nóżkę, chlup






                  Forward
          • plus-minus Re:ostatnia moja myśl 17.10.02, 07:58
            Przecież to ty robisz z siebie ofiarę.
            To czysta megalomania.
            Jaki ty biedny jesteś. Znieważyła Cię dziewczynka z zapałkami a potem ja
            dorzuciłem swoje trzy grosze.
            Ja kończę swoje wypowiedzi na twój temat.
            Będę Cię omijał bo jeszcze krzywdę niechcący zrobię.




            • quickly Plus-minus ty nie jestes mezczyzna... 17.10.02, 08:04
              ...bo mezczyzna tak nie uklada zdan. Ale mimo wszsytko jestes rowna babka - bo
              chcesz dobrze. I daj forwardowi juz spokoj. On juz dostal za swoje...

              (bul, bul saczy sie piwko...)

              Szkoda, ze nie mozesz pohuzdac sie ze mna na hamaku obok...
            • vena111 Re:ostatnia moja myśl 17.10.02, 10:12
              plus-minus napisał:

              > Przecież to ty robisz z siebie ofiarę.
              > To czysta megalomania.
              > Jaki ty biedny jesteś. Znieważyła Cię dziewczynka z zapałkami a potem ja
              > dorzuciłem swoje trzy grosze.
              > Ja kończę swoje wypowiedzi na twój temat.
              > Będę Cię omijał bo jeszcze krzywdę niechcący zrobię.


              Wiesz co BEZNADZIEJNIE GADASZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              • plus-minus Re:ostatnia moja myśl 17.10.02, 13:00
                Może i beznadziejnie pisze.
                Ja to tak widzę.
                Nie znam go i odbieram tylko z tego co on pisze. A pisze jak dziewczynka.
                Myślę Veno ze znasz życie i wiesz ze jeszcze niejednokrotnie dostanie chłopiec
                od życia w tyłek. Mazanie się nie jest żadnym rozwiązaniem. A litość to
                najohydniejsza rzecz pod słońcem!

                Ale dość już. Słowo się rzekło. Nic więcej w jego temacie nie będę pisał.
                • vena111 Re:ostatnia moja myśl 17.10.02, 13:31

                  Kazdy ma cos w srodku, moze na zewnatrz twardy, niedostepny ale przychodzi
                  kiedys taki moment ze nawet taki twardziel potrzebuje ciepełka, dotyku lub
                  nawet czego takiego jak mazanie.

                  Znam życie, jasne ze tak, ale nie potepiam nikogo za to ze w chwilach słabości
                  po prostu sie rozkleja.

                  A litość to
                  > najohydniejsza rzecz pod słońcem!

                  Dokładnie- litośc i podlizywanie sie...........no ale i ja juz nie marudzę

                  pozdrawiam
                  vena111
                • Gość: G_A_K [OT] Re:ostatnia moja myśl IP: 193.111.198.* 17.10.02, 23:34
                  we wszystkich twoich wypowiedziach chlopcze przewija sie slowo dziewczynka,
                  masz jakis z tym problem - byles gwalcony przez mamusie chlopieciu ?
                  moge ci pomoc - naprawde - wisz mimo ze jests pajacem to potrafie ci pomoc
                  jestes mlody, zycie przed toba !!!

                  twoj oddany kolega
    • mirage? moje dwa grosze 17.10.02, 14:42
      forward napisał:

      > Witaj...
      > Pierwsza Twoja myśl?-pewnie czy się znamy???
      > Od razu piszę że nie...o czym sam dobrze wiesz:-)))))
      > Miałam ochotę do Ciebie coś napisać...nie dlatego że szukam i
      > szukam i szukam...czysta ciekawość i koniec.
      > Bardzo lubię poznawać nowych ludzi...internet daje taką
      > możliwość...Oczywiście taki kontakt ma masę wad...których lepiej
      > nie przytaczać...Najczęściej następuje angaż a potem weryfikacja
      > oczekiwań...wynik jest przeróżny...czasem porażka czasem
      > sukces...zastanawiam się dlaczego Ty zamieściłeś swoje
      > ogłoszenie...czyżbyś był aż tak zdesperowany że szukasz i
      > chwytasz się przeróżnych metod...?
      > Pewnie zastanawiasz się kim ja jestem?Otóż nie mam maniery
      > rozbierać się ze swoich zainteresowań...powierzchowności...czy
      > też kwestii osobowości...myślę że na to przyjdzie czas...mogę Ci
      > tylko napisać że jestem malutką dziewczyneczką z zapałkami i
      > czekam aż ktoś odkupi ode mnie pudełko zapałek...
      > Czekam z niecierpliwością na Twój odpis...
      >
      > W chwili desperacji i zwątpienia skorzystałem z usług pewwnego portalu i
      > zamieściłem tam swój profil, po iluś tam miesiącach dostałem coś takiego i
      > zastanawiam się po kij ktoś mnie tak na wstępie obraża i uważa za zero. Może
      > i nim jestem ale jej gówno do tego i niech spada. Zaraz ją odpalę jak rakietę
      > a profil już wycofałem.Net to bryndza i ohydztwo zwłaszcza w randkach.
      >
      > Forward
      >


      dziewczyna nie chce sie otworzyc od razu bo nie wiadomo kto sie trafi po
      drugiej stronie kabelka. ma juz "jakieś tam" doświadczenie z wirtualnym
      światem,sama na razie nie wie czego chce, jest skupiona na sobie, moze ma
      przykre doswiadczenia, spodobal jej sie twoj profil wiec postanowila
      cie "zaintrygowac" soba - moze zbyt egocentrycznie i infantylnie...
      a ty wklejasz tu jej list... z takim komentarzem...
      pomyśl: może ona też zagląda na FR? -przecież może się tak zdarzyć-prawda?
      i co ona może sobie pomyśleć w tym momencie? może np to!: "Net to bryndza i
      ohydztwo zwłaszcza w randkach, większość z facetów tam piszących to
      egoistyczni (c)h...." -i to będzie twoja zasługa. ale co cie w końcu obchodzą
      cudze uczucia..ciesz się-wyładowałeś się-dokopałeś jej-jesteś górą..
      :-/




      • messja Re: moje dwa grosze 17.10.02, 22:41
        mirage? napisała:

        > forward napisał:
        >
        > > Witaj...
        > > Pierwsza Twoja myśl?-pewnie czy się znamy???
        > > Od razu piszę że nie...o czym sam dobrze wiesz:-)))))
        > > Miałam ochotę do Ciebie coś napisać...nie dlatego że szukam i
        > > szukam i szukam...czysta ciekawość i koniec.
        > > Bardzo lubię poznawać nowych ludzi...internet daje taką
        > > możliwość...Oczywiście taki kontakt ma masę wad...których lepiej
        > > nie przytaczać...Najczęściej następuje angaż a potem weryfikacja
        > > oczekiwań...wynik jest przeróżny...czasem porażka czasem
        > > sukces...zastanawiam się dlaczego Ty zamieściłeś swoje
        > > ogłoszenie...czyżbyś był aż tak zdesperowany że szukasz i
        > > chwytasz się przeróżnych metod...?
        > > Pewnie zastanawiasz się kim ja jestem?Otóż nie mam maniery
        > > rozbierać się ze swoich zainteresowań...powierzchowności...czy
        > > też kwestii osobowości...myślę że na to przyjdzie czas...mogę Ci
        > > tylko napisać że jestem malutką dziewczyneczką z zapałkami i
        > > czekam aż ktoś odkupi ode mnie pudełko zapałek...
        > > Czekam z niecierpliwością na Twój odpis...
        > >
        > > W chwili desperacji i zwątpienia skorzystałem z usług pewwnego portalu i
        > > zamieściłem tam swój profil, po iluś tam miesiącach dostałem coś takiego i
        >
        > > zastanawiam się po kij ktoś mnie tak na wstępie obraża i uważa za zero. Mo
        > że
        > > i nim jestem ale jej gówno do tego i niech spada. Zaraz ją odpalę jak raki
        > etę
        > > a profil już wycofałem.Net to bryndza i ohydztwo zwłaszcza w randkach.
        > >
        > > Forward
        > >
        >
        >
        > dziewczyna nie chce sie otworzyc od razu bo nie wiadomo kto sie trafi po
        > drugiej stronie kabelka. ma juz "jakieś tam" doświadczenie z wirtualnym
        > światem,sama na razie nie wie czego chce, jest skupiona na sobie, moze ma
        > przykre doswiadczenia, spodobal jej sie twoj profil wiec postanowila
        > cie "zaintrygowac" soba - moze zbyt egocentrycznie i infantylnie...
        > a ty wklejasz tu jej list... z takim komentarzem...
        > pomyśl: może ona też zagląda na FR? -przecież może się tak zdarzyć-prawda?
        > i co ona może sobie pomyśleć w tym momencie? może np to!: "Net to bryndza i
        > ohydztwo zwłaszcza w randkach, większość z facetów tam piszących to
        > egoistyczni (c)h...." -i to będzie twoja zasługa. ale co cie w końcu obchodzą
        > cudze uczucia..ciesz się-wyładowałeś się-dokopałeś jej-jesteś górą..
        > :-/
        >
        >
        >
        bardzo slusznie.
    • lady_in_red Re: Pierwsza Twoja myśl 20.10.02, 16:53

      Nieladnie, ze cytujesz jej list, napisala go do Ciebie, a
      nie dla wiadomosci publicznej. Za to, ze ktos cie zranil,
      nie wyzywaj sie na swiecie, ludziach, ani na sobie, po co.
      Jestes zgorzknialy i zawiedziony, to normalne w takiej
      sytuacji, zostales oszukany, w jakims stopniu
      wykorzystany, i rozumiem Twoj gniew. Tylko nie ma sensu
      skladania winy na kark calego rodu kobiecego.
      Twierdzisz, ze z samotnoscia mozna zyc, ja mysle, ze
      mozna, ale tylko przez pewien czas, az do momentu, kiedy
      sie dorosnie, na tyle by zrozumiec, ze samotnosc jest
      jednym z najwiekszych cierpien duszy jakie zafundowal nam
      swiat.
      Teraz uspokoj sie, rob to co lubisz najbardziej,
      usmiechaj sie do swiata i do siebie, polub samego siebie,
      a potem zobaczysz, ze bez goryczy i cynizmu zyje sie
      latwiej. Kiedy kobiety beda Cie widziec, jako czlowieka
      zadowolonego i spokojnego, rozwijajacego sie, bedziesz
      dla nich atrakcyjny.
      Slowem glowa do gory :) I mam nadzieje, ze juz znalazles
      prace, a jezeli nie, ze szybko ja znajdziesz.

      Lady in red

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka