Dodaj do ulubionych

Kropla goryczy...

01.12.05, 16:13
potrzebna mi na lekarstwo...

Brzuszek mnie boli i nie wiem od czego, bhuuuuuu :-(((

Obserwuj wątek
    • caruzzo Re: Kropla goryczy... 01.12.05, 16:18
      mam cała buteleczkę oryginalnie zamkniętą;))
      • meduza4 Re: Kropla goryczy... 01.12.05, 16:21
        A skład tej buteleczki jaki?
        Bo nie wszystko mogę wypić (zaraz lecę do ludzi)...
    • naprawde_fajna Re: Kropla goryczy... 01.12.05, 16:33
      polecam:
      krople zoladkowe plus hepatil plus szklanka bardzo goracej wody...
      Pomoze Ci,albo nie...........:)
      Zycze powrotu do zdrowka:)
      • meduza4 Re: Kropla goryczy... 01.12.05, 16:36
        Niech pomoże albo zabije, bo to chyba przez kilka osób z którymi się muszę tu
        użerać, albo przez przedawkowanie kawy :-(((
        • naprawde_fajna Re: Kropla goryczy... 01.12.05, 16:39
          A moze cos mocniejszego???
          Ja mam zawszew szufladce takie lekarstwo:)
          Jakbys byla blizej to bym Ci przywiozla
          • caruzzo Re: Kropla goryczy... 01.12.05, 16:41
            naprawde_fajna napisała:

            > A moze cos mocniejszego???
            > Ja mam zawszew szufladce takie lekarstwo:)
            > Jakbys byla blizej to bym Ci przywiozla
            ---------
            Oj..zaraz cos mocniejszego....a skad wiesz,ze meduza aktualnie
            nie operuje.........;))))))))
            >
            • naprawde_fajna Re: Kropla goryczy... 01.12.05, 16:51
              powiedzmy,ze znam Jej profesje:)
              • caruzzo Re: Kropla goryczy... 01.12.05, 16:53
                Twoja wiedza jest wielka..;))
                • naprawde_fajna Re: Kropla goryczy... 01.12.05, 16:54
                  Wiem,ze nic nie wiem;)
                  • caruzzo Re: Kropla goryczy... 01.12.05, 16:56
                    o i drugi plus widzę......wrodzona skromnosć.....;)))))
                    • naprawde_fajna Re: Kropla goryczy... 01.12.05, 16:58
                      Fakt-jestem bardzo skromna;)
                      Meduzo,czuj sie dobrze,ja uciekam do domciu...
                      pa
    • dyskopata Re: Kropla goryczy... 01.12.05, 16:39
      mnie tez boli ale ja raczej wiem od czego jesli dobrze pamietam:)
    • analityczka Re: Kropla goryczy... 01.12.05, 16:45
      Koniecznie przejedź się taksówką-na reklamie mają tam w schowkach Nospę:)
      • white.falcon Re: Kropla goryczy... 01.12.05, 21:29
        A jak wsiądzie do nie tej, co trzeba i zaproponują Meduzie krople waleriany?
        Nie wiem, ale może taksówki specjalizują się w wożeniu konkretnych leków? ;-)

        Swoją drogą, Meduzo, co Ci pomogło? Mam nadzieje, że coś. :-)
    • sierzant_novvak Re: Kropla goryczy... 01.12.05, 23:49
      Seta wódki z pieprzem. Pomaga.
      • johannes11 Re: Kropla goryczy... 02.12.05, 07:53
        Zgodzę się .... tylko czemu ograniczać się do sety ??? Po pięciu setach w ogóle
        nie będzie czuła bólu zarówno fizycznego jak i egzystencjalnego :)
    • duszka2 Re: Kropla goryczy... 02.12.05, 08:03
      Nie ma jak dobry masaż.
    • meduza4 Melduję posłusznie... 02.12.05, 09:59
      że przeszło samo :-)

      A nic mocniejszego wypić niestety nie mogłam (ani sety ani pięciu) bo leciałam
      właśnie na zajęcia (w roli osoby prowadzącej) no i jakbym tak chuchnęła
      alkoholem..... ;-PPPPPP

      Ale wszystkie rady zanotowałam, wykorzystam na przyszłość jeśli znowu brzuszek
      mnie rozboli :-)))

      • naprawde_fajna Re: Melduję posłusznie... 02.12.05, 10:06
        Bardzo sie ciesze,ze nie zeszlas...no bo kalie teraz ciezko kupic:)
        A swoja droga,to nawet fajnie gdybys prowadzila zajecia w stanie troszeczke
        wskazujacym:)
        Jezyk by Ci sie platal...i wesolutko by bylo:)

        pozdrawiam
        • meduza4 Re: Melduję posłusznie... 02.12.05, 10:12
          naprawde_fajna napisała:

          > Bardzo sie ciesze,ze nie zeszlas...no bo kalie teraz ciezko kupic:)

          A w jakim terminie są łatwiejsze do nabycia? Tak na wszelki wypadek, żebym
          wiedziała, kiedy umierać ;-PPPPP


          > A swoja droga,to nawet fajnie gdybys prowadzila zajecia w stanie troszeczke
          > wskazujacym:)
          > Jezyk by Ci sie platal...i wesolutko by bylo:)

          To były zajęcia praktyczne z badania elektryczności: kable by mi się poplątały,
          podłączyłabym amperomierz bezpośrednio do gniazdka ... i byłoby fajne
          buuummm!!! :-)))))
          • analityczka Re: Melduję posłusznie... 02.12.05, 10:15
            No to byś się troszke "rozerwała" przy tym "buum":)
            Ale cieszę się że przeszedł ból,bo faktycznie-teraz to tylko koreanki można
            tanio kupić a one nie są oryginalne;)
            A tak wogóle to dzień dobry i miłej pracy wszystkim:)
          • malgosia724 Re: Melduję posłusznie... 02.12.05, 10:16
            Meduzo
            strasznie podejrzane eksperymenta przeprowadzasz;)))
          • naprawde_fajna Re: Melduję posłusznie... 02.12.05, 10:17
            Najlepiej umiera sie wiosna;)
            Tylko daj znak troche wczesniej,to obstaluje sobie jakas szykowna kreacje.
            Kalie wiosna mozna nabyc pol darmo,wiec w razie czego wiesz...;)
            pa:)
            • meduza4 Ło matko :-( 02.12.05, 13:18
              Znowu umieram, ale teraz to mi łepetynę rozsadza.

              Badaliśmy wektor indukcji magnetycznej solenoidu (cokolwiek to jest) wzdłuż
              jego osi i zasilacze prądu (dwie sztuki) buczały jak głupie. Każdy buczał
              jeszcze po swojemu :-(((

              Zaproszenie na pogrzeb ciągle aktualne ;-PPPPPP
              • malgosia724 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 13:20
                wiesz co mnie od tego solenoidu już głowa rozbolała
                wcale Ci się nie dziwię;))
              • analityczka Re: Ło matko :-( 02.12.05, 13:23
                Meduzka a może to ta...ten..te...teges...normalnie hipochondria??:)
                • meduza4 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 13:26
                  analityczka napisała:

                  > Meduzka a może to ta...ten..te...teges...

                  Jezuuu jaki znowu tangens? ;-PPPPPPPPPPP
                  Jakby mi mało było solenoidu to mi jeszcze jakiś tangens daje do liczenia ;-)

                  To jest formalnie próba morderstwa ;-PPPPPPP

              • facettt Re: Ło matko :-( 02.12.05, 13:24
                On duzo buczy, ale za to jaki ladny jezd :)
                Wolisz odwrotnie?
                www.bugman123.com/Physics/Solenoid-large.jpg
                • malgosia724 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 13:26
                  to mi wygląda na science fiction
                  • meduza4 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 13:28
                    malgosia724 napisała:

                    > to mi wygląda na science fiction

                    Nie. To solenoid wraz ze swym polem magnetycznym :-DDD
                  • facettt Re: Ło matko :-( 02.12.05, 13:30
                    malgosia724 napisała:

                    > to mi wygląda na science fiction<

                    I masz racje, Dobra Kobieto.
                    wszystko co piekne, jest zazwyczaj nieprawdziwe :)
                    • meduza4 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 13:34
                      facettt napisał:

                      > malgosia724 napisała:
                      >
                      > > to mi wygląda na science fiction<
                      >
                      > I masz racje, Dobra Kobieto.
                      > wszystko co piekne, jest zazwyczaj nieprawdziwe :)

                      No tak, bo to był tylko rysunek a nie prawdziwy solenoid.
                      Prawdziwy solenoid to kawałek drutu nawinięty na tulejkę np. z plastiku.
                      I tyle w nim piękna :-(((
                • meduza4 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 13:27
                  Śliczny solenoid, tylko nasz miał aż 720 zwojów :-)))
                  nie liczyłam, tak było podane w instrukcji...
                  • malgosia724 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 13:29
                    a do czego to służy;))
                    • meduza4 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 13:32
                      W różnych urządzeniach elektrycznych się montuje. Jakby dobrze poszukać to się
                      pewnie w radiu albo w telewizorze znajdzie.
                  • analityczka Re: Ło matko :-( 02.12.05, 13:31
                    Chyba sobie taki kupie zamist samochodu-tylko co ja z nim moge zrobić??:)
                    • facettt Re: Ło matko :-( 02.12.05, 13:33
                      analityczka napisała:

                      > Chyba sobie taki kupie zamist samochodu-tylko co ja z nim moge zrobić??:)

                      Powiem Ci w zaufaniu:
                      Wchodzisz w jego srodek i normalnie to jego pole magnetyczne cala Cie wciaga :)
                      • meduza4 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 13:35
                        facettt napisał:

                        > analityczka napisała:
                        >
                        > > Chyba sobie taki kupie zamist samochodu-tylko co ja z nim moge zrobić??:)
                        >
                        > Powiem Ci w zaufaniu:
                        > Wchodzisz w jego srodek i normalnie to jego pole magnetyczne cala Cie
                        wciaga :)

                        Ale w środku pole magnetyczne jest stałe, więc jej głębiej nie wciągnie ;-PPP
                      • malgosia724 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 13:35
                        czyli teleporter, tu mnie wciągnie tam wyciągnie, przydałoby się mi coś
                        takiego:))
                      • analityczka Re: Ło matko :-( 02.12.05, 13:40
                        A takich normalnych facetów,materiałów na męża też przyciąga??:)
                        • malgosia724 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 13:42
                          może tem solenoid moze być damski i męski?
                        • meduza4 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 13:42
                          Materiałów na męża przyciąga pod warunkiem, że kluczyki do samochodu mają w
                          kieszeni :-)))
                          • malgosia724 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 13:44
                            aha można ustawiać dodatkowe parametry
                            mądry ten solenoid;))))
                            • meduza4 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 13:58
                              Nie mądry, tylko...
                              Jakby to rzec i nie skłamać...
                              To najprostszy elektromagnes jaki człowiek zbudował, stąd bardziej te kluczyki
                              niż absztyfikanta (tak się to nazywa???) przyciągnie :-))))

                              Samochód też by przyciągnął przy odpowiednio dużej mocy :-DDD
                              • malgosia724 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 14:01
                                meduzko a jak tam ból głowy przeszedł trochę
                                • meduza4 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 14:06
                                  Trochę przeszedł, ale jakaś rozkojarzona jestem.

                                  Zajęłam się pochłanianiem kanapki z serem. Jak pochłonę to mi się poprawi.

                                  Muszę jeszcze maila po angielsku naskrobać. Jak napiszę to mi się znowu
                                  pogorszy.
                              • analityczka Re: Ło matko :-( 02.12.05, 14:04
                                To ja poproszę 2 duże sztuki tego "solo-cośtam" bo mnie potrzeba dobrego męża i
                                nie dorszego gatunkiem samochodu:)
                                • facettt Re: Ło matko :-( 02.12.05, 14:06
                                  analityczka napisała:

                                  > To ja poproszę 2 duże sztuki tego "solo-cośtam" bo mnie potrzeba dobrego męża
                                  i nie dorszego gatunkiem samochodu:)

                                  A rozdaja gdzies te dobra, skoro piszesz : "poprosze"?
                                  • analityczka Re: Ło matko :-( 02.12.05, 14:12
                                    Meduzka jako przychylna mej osobie koleżanka myśle że jest w stanie mi załatwić
                                    tą machinę:)
                                    • facettt Re: Ło matko :-( 02.12.05, 14:14
                                      analityczka napisała:

                                      > Meduzka jako przychylna mej osobie koleżanka myśle że jest w stanie mi
                                      załatwić tą machinę:)

                                      No tak. Wiem, ze ona ma pare sprawdzonych "machin" na zbyciu, ale nie jestem
                                      pewien jak u nich z kluczykami do samochodow :)
                                    • meduza4 Mogę dać przepis na solenoid :-))) 02.12.05, 14:21
                                      analityczka napisała:

                                      > Meduzka jako przychylna mej osobie koleżanka myśle że jest w stanie mi
                                      załatwić
                                      >
                                      > tą machinę:)

                                      Można zrobić metodą domową. Znajdujemy gdzieś na budowie 1-2 metry rury pustej
                                      w środku np. z PCV lub ceramicznej. Kradniemy kilka metrów grubego drutu
                                      miedzianego bez izolacji i nawijamy bardzo ściśle na rurę. Do luźnych końcówek
                                      nawiniętego drutu dołączyć należy przewód z wtyczką (np od lampki nocnej - też
                                      można ukraść). Wtyczkę wkładamy do gniazdka no i urządzenie ciągnie samochody
                                      i magnetyzujących facetów z całego osiedla.

                                      Jedna sztuka solenoidu w zupełności wystarczy :-)))
                                      • analityczka Re: Mogę dać przepis na solenoid :-))) 02.12.05, 14:30
                                        Czekaj,czekaj...
                                        Rure moge wyopać tą co prowadzi do tzw.szamba,drut się "podpierniczy" sąsiadom
                                        z budowy,kabel od lampki się utnie(trzeba go wyciąnąć wcześniej z gniazdka czy
                                        nie?)<bo i po co mi lampka nocna??>a podłączy się jak mi elektrownia prąd odda
                                        po zapłaceniu zaległości!O!
                                        Ale musze gdzieś z nim jechać"na miasto" bo u mnie to same drzewa naokoło a tu
                                        o chłopa chodzi a nie o drwala...
                                        • meduza4 Re: Mogę dać przepis na solenoid :-))) 02.12.05, 14:43
                                          Czekaj, nigdzie jeżdzić nie musisz. Trzeba w takim razie podłączyć solenoid nie
                                          do gniazdka, tylko wdrapać się na słup wysokiego napięcia i tam te kable jakoś
                                          przykręcić. Przy takim zasilaniu będzie ciągnął chłopów z odległości 20
                                          km :-)))
                                          • analityczka Re: Mogę dać przepis na solenoid :-))) 02.12.05, 14:46
                                            Oj nie!To jeszcze gorzej.W obrębie 20 km jest tylko były PGR,żwirownia,fabryka
                                            butów i sklep Okręgowej Spółdzieli Mleczarskiej gdzie okoliczni mieszkańczy
                                            zwożą mleko do skupu.Wole nie chce!
                                            Pojade do centrum miasta-tam jakies lepsze partie chodzą:)
                                • meduza4 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 14:07
                                  Ale męża przyciągnie tylko w tym przypadku, jeśli facet ma wszczepioną metalową
                                  szynę w kręgosłup :-(

                                  Ludzi nie przyciąga, no chyba, że się trafi ktoś namagnesowany :-)
                                  • malgosia724 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 14:09
                                    no zawsze można łykać magnez ale czy zadziała jak magnes;)))
                                    • meduza4 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 14:14
                                      To w zasadzie oprócz tego magnezu trzebaby łykać jeszcze żelazo w dużych
                                      dawkach. Albo ołowiu ze spalin się nawdychać :-)))
                                      • malgosia724 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 14:18
                                        no z tego to wyjdzie ostre zatrucie całego organizmu;))
                                        • meduza4 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 14:22
                                          A takie makroelementy są szkodliwe??? ;-)
                                          • malgosia724 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 14:24
                                            co za dużo to niezdrowo nawet takie makroelementy
                                            jeszcze by się ludzie czepiali na potęgę
                                            • meduza4 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 14:29
                                              No dobrze, to łyknę wapno, żeby je zneutralizować :-)
                                              • malgosia724 Re: Ło matko :-( 02.12.05, 14:31
                                                pozdrawiam i zycze ogólnie dobrej kondycji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka