Gość: Samotna IP: 168.143.113.* 19.10.02, 03:34 i smutno :( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Belbo Re: Jest mi żle IP: *.acn.waw.pl 19.10.02, 12:12 Musiśz cos z tym zrobic. tak życ sie nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarnapantera102 Re: Jest mi żle IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.02, 13:30 to kiedyś minie, może nawet szybciej, głowa do góry! Odpowiedz Link Zgłoś
quickly A czemuz to serduszko moje jest Ci az tak zle? 19.10.02, 13:45 Zgubilas bilet miesieczny i musisz teraz chodzic do szkoly na nogach, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
angrzel Re: Jest mi żle 19.10.02, 14:00 Mnie tez jest zle:( ...... Np. teraz nie moge jeszcze wejsc do swojego domu, bo mam robiona podloge i nie mozna jeszcze przez jakies 2 h tam wchodzic. Jest mi smetno nie z powodu podlogi, ale dlatego, ze jestem pojedyncza. Kumpelka, u ktorej spalam, dzis umowila sie ze swoim facetem i wydaje mi sie, ze kazdy kogos ma..... A ja mam..... internet :))) Bo po sklepach chodzis mi sie nie chce. No i mi smutno :( Saba Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Angrzel nie bedzie tak zle.... 19.10.02, 14:14 Ja swoja podloge zrobilem rok temu. Ale wiadomo dwie podlogi, to nie to co jedna... No i tak sobie pomyslalem, angrzel, jakie to byloby cudowne miec jedna podloge tu, a druga tam... I co Ty na to? Lato na Twojej podlodze w Polsce (od maja do wrzesnia), a pozniej lato na mojej podlodze w Australii (od pazdziernika do kwietnia), i znow zaczeloby sie lato na podlodze w Polsce... Nigdy nie konczace sie lato... Angrzel, tylko jedno Twoje slowo... Odpowiedz Link Zgłoś
angrzel Re: Angrzel nie bedzie tak zle.... 21.10.02, 18:49 quickly napisał: > Ja swoja podloge zrobilem rok temu. Ale wiadomo dwie podlogi, to nie to co > jedna... > > No i tak sobie pomyslalem, angrzel, jakie to byloby cudowne miec jedna podloge > tu, a druga tam... I co Ty na to? > > Lato na Twojej podlodze w Polsce (od maja do wrzesnia), a pozniej lato na mojej > > podlodze w Australii (od pazdziernika do kwietnia), i znow zaczeloby sie lato > na podlodze w Polsce... > > Nigdy nie konczace sie lato... > Angrzel, tylko jedno Twoje slowo... Mowisz? Brzmi kuszaca..... A jaka ta podloga w Australii? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niania Re: Jest mi żle IP: *.gda.cdp.pl / *.rgsa.pl 29.10.02, 13:35 angrzel napisała: > Mnie tez jest zle:( ...... Np. teraz nie moge jeszcze wejsc do swojego domu, > bo mam robiona podloge i nie mozna jeszcze przez jakies 2 h tam wchodzic. Jest > mi smetno nie z powodu podlogi, ale dlatego, ze jestem pojedyncza. ......... Lepiej mieć swoją podłogę (nawet pojedynczą) niż jej nie mieć. Ja swoją zrobiłam w maju (buk parzony) i od ponad miesiąca na niej żyję i jest mi z tym dobrze. Lepiej na swojej niz na cudzej... A moja najlepsza kumpelka mieszka w stolicy, w sierpniu wyszła za mąż, zaś na 11 robimy u Niej spotkanko, bo mąż wypłynął w rejs. I będziemy się dobrze bawiły. Pomimo wszystko... Kumpelka, u ktorej spalam, dzis umowila sie ze swoim facetem i wydaje mi sie, ze kazdy > kogos ma..... A ja mam..... internet :))) Bo po sklepach chodzis mi sie nie > chce. No i mi smutno :( ..........Usmiechnij się - słonko za oknem :-))). Zbliżają się dwa długie weekendy. niania Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Jest mi żle 19.10.02, 14:24 Gość portalu: Samotna napisał(a): > i smutno :( a jaka u ciebie pogoda? u mnie czesto nastroj jest zwiazany z pogoda. dzis np. swieci slonce i jakos nie chce mi sie smucic:) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Jest mi żle 20.10.02, 01:12 Czemu jest Ci źle? Przez samotność? Myślę, że samotność trzeba polubić, nie oczekiwać spotkania co dzień miłości życia. Czasem trudno i mi przyzwyczaić się do takiego myślenia, ale staram się. Ale czasem i we mnie jest tęsknota za kimś, kto będzie zarówno przyjacielem i będzie tym kimś, przy kim można się rano obudzić. Pozdrawiam Janek Odpowiedz Link Zgłoś
didi111 Re: Jest mi żle 21.10.02, 19:04 ja_nek napisał: > Myślę, że samotność trzeba polubić, nie oczekiwać spotkania co dzień miłości > życia. Czasem trudno i mi przyzwyczaić się do takiego myślenia, ale staram się. > Janku, nie staraj sie polubic samotnosci, to juz nie jesienne wiczory o bladym swietle, to noc mroczna i bezksiezycowa. Samotnosc trzeba zwalczac. Do autorki watku. Otworz drzwi, wyjdz do ludzi, rozwin klebuszek wlasnego "ja". Pozwol sie uwiesc normalnym ludziom ,tak samo zagubionym i tak samo szukajacym. Trzeba probowac, nie raz, nie dwa, nie tysiac, a moze juz za pierwszym razem znajdziesz przyjaciela. Wazne, by sie nie poddawac, milknac w mroku czterech scian, bo tak bezpieczniej i wygodniej, nie idealizowac, przebierac, plewy odsiewac, ale przec do przodu... AVANTI! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Jest mi żle IP: *.univ.szczecin.pl 21.10.02, 19:58 Ajajaj, i co my na to poradzimy? Moze budyn?....e za duzo tych reklam. Przychodzi koles do baru, zamawia wodke z lodem i topi w alkoholu smutki. Po chwili przychodzi kon, zamawia male piwo i wychodzi nucac "Moonlight Serenate". - Czy nie zauwazyl pan czegos dziwnego w zachowaniu tego konia ? Pyta gosc barmana - A wie pan faktycznie. Zawsze mruczal "What a Wonderfull World" Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Jest mi żle 21.10.02, 20:03 Gość portalu: grogreg napisał(a): > Ajajaj, i co my na to poradzimy? > Moze budyn?....e za duzo tych reklam. > > Przychodzi koles do baru, zamawia wodke z lodem i topi w alkoholu smutki. > Po chwili przychodzi kon, zamawia male piwo i wychodzi nucac "Moonlight > Serenate". > - Czy nie zauwazyl pan czegos dziwnego w zachowaniu tego konia ? > Pyta gosc barmana > - A wie pan faktycznie. Zawsze mruczal "What a Wonderfull World" co prawda to nie zalozylam ten watek, ale mnie sie sympatyczniej jakos zrobilo po przeczytaniu tego zartu:) Odpowiedz Link Zgłoś
samotna-smutna Re: Jest mi żle 22.10.02, 01:26 Jestescie wszyscy wspaniali :) Wbrew pozorom (nick) juz mi nie jest smutno i zle, zwlaszcza jak ma sie takie grono pocieszycieli :) quickly - juz nie chodze do szkoly :( grogreg - zdecydowanie wole dobry zart od budyniu :) messja - dzieki za dobre slowa, ja_nek - musisz być niezwykle wrazliwy Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vena111 Re: Jest mi żle 22.10.02, 09:34 Gość portalu: Samotna napisał(a): > i smutno :( Samotna przeczytaj sobie mój ostatni wpis pt "ŁZY", i wiesz co zycze aby pomogło, mnie pomogło mimo ze jest to tekst Kasi Kowalskiej i nie kazdy moze ja lubic, ale ten tekst jest naprawde super pozdrawiam ciepło vena111 Odpowiedz Link Zgłoś
viola2 Re: Jest mi żle 22.10.02, 09:57 mi tez jest tak starsznie źle i smutno :((((((( i nawet oczy juz bolą... Odpowiedz Link Zgłoś
vena111 Re: Jest mi żle 22.10.02, 11:25 viola2 napisała: > mi tez jest tak starsznie źle i smutno :((((((( > i nawet oczy juz bolą... Matko co sie z Wami dzieje, jessienny spadek formy, przestańcie narzekac i do roboty zajac sie praca, przymajmniej zapomnicie i Ty viola2 Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Jest mi żle 22.10.02, 16:13 Bolą Cię oczy, boli głowa i świat wydaje się być do niczego (żeby nie powiedzieć dosadniej). Wszystko minie, pozostaną stare fotografie, listy, sms-y. A potem znów kogoś spotkasz może znów się rozstaniesz i znowu będziesz czuła taki sam ból, który za Tobą chodzi teraz. Pudełko Z Ważnymi Rzeczami znów się otworzy i zamknie. Inny facet, który będzie mówił podobne słowa. Ale w końcu spotkasz tego, za którym znów zaszalejesz z wzajemnością. I to będzie TO. Pozdrawiam Janek Odpowiedz Link Zgłoś
viola2 Re: Jest mi żle 23.10.02, 09:48 to teraz miało byc juz "to" To było "to". JA mam dziecko, nie moge tak znowu i znowu... MAm jakby przeczucie, ze to koniec wszystkiego. Ze teraz posotało mi czekanie na kolejny beznadziejny, pusty i smutny dzień. I tak do smierci... A amm dopiero 24 lata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Jest mi żle IP: proxy / 212.160.165.* 23.10.02, 10:16 Nie rozumiem, przeciez masz dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
viola2 Re: Jest mi żle 23.10.02, 10:36 ale jestem po rozwodzie. A teraz rozstaliśmy sie z facetem z którym byłam ponad rok:(((((((((((( Własciwie to była jego decyzja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Jest mi żle IP: proxy / 212.160.165.* 23.10.02, 11:52 No, przykre. Ale corus Cie nigdy nie opusci. A tak swoja droga. Zawsze podziwialem facetow ktorzy "odwazyli" sie zwiazac z kobieta z dzieckiem. Ja mialbym powazne watpliwosci. Nie chodzi mi o stereotyp "kobiety z odzysku". Chodzi mi o to, ze w takim wypadku tak naprawde nie wiarzesz sie od razu z dwojka. Trzaba pokochac "obce" dziecko nie majac do tego zadnych podstaw biologicznych (wlasne dzieci kocha sie bezwarunkowo). To na pewno nie jest latwe. No i jescze pozostaje tatus. On ciagle jest w poblizu (ma do tego prawo) i zawsze jest jakis element rywalizacji i zazdrosci. A jak to wyglada z Twojej perspektywy? Odpowiedz Link Zgłoś
viola2 Re: Jest mi żle 23.10.02, 12:03 to o czym piszesz, również wpłynęło na jego decyzje. A tatusia własciwie nie było. Wiesz, dlatego,ze napisałeś to co napisałeś, ze juz chyba nigdy nie bede w stanie związac sie z kimś. I to mnie przeraża. Znajomy - przyjaciel mówi do mnie: nie zamartwiej sie, jestes bardzo ładna i fajną kobietą, wiec znajdziesz sobie kogoś. Tylko kogo? Ech... to dla mnie takie przykre, ze nie jestem w stanie o tym gadac. Tylko wiesz co mnie troche wkurza? To , ze zamin zaczęliśmy spotykać sie sami dla siebie, zanim spedzaliśmy razem czas, zanim zaczęluiśmy rozmawiac o sobie, zanim wykazaliśmy większe zainteresowanie soba wzajemnie, ja powiedziałam: mam córkę, i jestem mężatką. (wtedy dopiero wnioslam pozew). I co? nie tak miało byc.... nie tak.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Jest mi żle IP: proxy / 212.160.165.* 23.10.02, 13:50 > to o czym piszesz, również wpłynęło na jego decyzje. A tatusia własciwie nie > było. > Wiesz, dlatego,ze napisałeś to co napisałeś, ze juz chyba nigdy nie bede w > stanie związac sie z kimś. I to mnie przeraża. O w morde! Kobieta ktora mnie slucha! No to sluchaj dalej i wbij to sobie do glowy. To jest moje prywatne zdanie co oznacza ze wcale nie musi byc trafne. To ze ja cos widze w taki anie nie inny sposob nie oznacza, ze inni robia to samo. To ze jestes rozwodka z dzieckiem (ale to brzmi) nie oznacza, ze masz w czyms mniejsze szanse. > Znajomy - przyjaciel mówi do > mnie: nie zamartwiej sie, jestes bardzo ładna i fajną kobietą, wiec znajdziesz > sobie kogoś. Tylko kogo? Jak to kogo? Tego jedynego. > Ech... to dla mnie takie przykre, ze nie jestem w > stanie o tym gadac. A powinnas gadac, wlasnie daltego ze sprawia Ci to przykrosc. To taka terapia. Ale rozmawiac powinnas z prawdziwymi przyjaciolmi, a nie z forumowymi fantomami. > Tylko wiesz co mnie troche wkurza? To , ze zamin zaczęliśmy spotykać sie sami > dla siebie, zanim spedzaliśmy razem czas, zanim zaczęluiśmy rozmawiac o sobie, > zanim wykazaliśmy większe zainteresowanie soba wzajemnie, ja powiedziałam: mam > córkę, i jestem mężatką. (wtedy dopiero wnioslam pozew). I co? > nie tak miało byc.... nie tak.... No i nie wyszlo. Zdarza sie. Ale to nie koniec swiata. Masz 24 lata. Zycie przed Toba. Odpowiedz Link Zgłoś
viola2 Re: Jest mi żle 23.10.02, 14:32 Gość portalu: grogreg napisał(a): > O w morde! Kobieta ktora mnie slucha! > No to sluchaj dalej i wbij to sobie do glowy. To jest moje prywatne zdanie co > oznacza ze wcale nie musi byc trafne. To ze ja cos widze w taki anie nie inny > sposob nie oznacza, ze inni robia to samo. Wiem , ze to Twoje zdanie, ale wielu facetów takie ma. Mają też inne. Wiem o tym, jednak nie jest mi łatwo, zwłaszcza, ze muszę sie martwic o przede wszystkim o corkę, by nie robnic jej bałaganu w głowie. > To ze jestes rozwodka z dzieckiem (ale to brzmi) nie oznacza, ze masz w czyms > mniejsze szanse. Otórz mam mniejsze szanse i jestem tego swiadoma, ale na szczeście nie mam problemów z poznawaniem ludzi, niemniej jestem juz zniechecona. Tak wielu chodzi tylko o jedno, a mnie o cos więcej> > Jak to kogo? Tego jedynego. Tym jedynym miałbnyć moj ex mąż, i obecny/były facet. Moze wcale tych "jedynych" A jesli tak, to jest on, ale tylko w moim sercu > A powinnas gadac, wlasnie daltego ze sprawia Ci to przykrosc. To taka terapia. > Ale rozmawiac powinnas z prawdziwymi przyjaciolmi, a nie z forumowymi fantomami I dlatego własnioe jestem umowiona na sobote z osobą/przyjaciel, z którą swietnie sie rozumiemy. Przeżywamy coś podobnego. .Tylko boje sie ze w końcu dostane obłedu. A dzisiaj idziemy do kina, by odpocząc od myśli. > No i nie wyszlo. Zdarza sie. znowu???? > Ale to nie koniec swiata. Masz 24 lata. Zycie przed Toba. ...a jakby bylo za mna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Jest mi żle IP: proxy / 212.160.165.* 23.10.02, 14:49 > > Ale to nie koniec swiata. Masz 24 lata. Zycie przed Toba. > ...a jakby bylo za mna... Dola masz nie myslisz jasno. ps. Jak mi w tym stanie pojdzierz na "Edy`go" to nie recze za skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
viola2 Re: Jest mi żle 23.10.02, 14:52 > ps. Jak mi w tym stanie pojdzierz na "Edy`go" to nie recze za skutki. Właśnie na ten film mamy zamiar isc. halloween resurection, podobno nier ejst ciekawy Odpowiedz Link Zgłoś
samotna-smutna Re: Jest mi żle 23.10.02, 14:18 viola2 napisała: > nie tak miało byc.... nie tak.... Cześć Viola :) Tak czytam tę Twoją historię i czytam, i tak sobie myślę: masz 24 lata, jesteś młoda, masz dziecko (jest kogo kochać) i to są Twoje plusy. Prawdą jest, co wszyscy piszą, że wszystko przed Tobą - oby to najlepsze :) To nie tak miało być. A ja sądzę lepiej że to się stało teraz, niż np. wzięlibyście ślub i po jakimś czasie Panu by się "odwidziało". Nie sądzisz? Musisz wierzyć, że jest gdzieś Twoja druga połówka, tylko jeszcze się nie odnależliście. I wierz mi, jeśli uczucie będzie prawdziwe - dziecko nie będzie żadną przeszkodą. Znam takie przypadki z życia - to się naprawdę zdarza. Głowa do góry - uznaj, że najgorsze już było, a teraz to już tylko może być lepiej. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
viola2 Re: Jest mi żle 23.10.02, 14:39 bardzo ładnie piszesz, ale, ze ja nie moge życ tylko dla córki,nie mogę zyc jej zyciem bo ja skrzywdzę taką miłością, a tego nie chce. Jednak to własnie ona trzyma mnie przy zyciu, przy normalnym funkcjonowaniu. NAtomist co togo, ze mam juz najgorsze za soba, to w czasie rozwodu myślałam,z e tak własnie jest. JAk sie okazuje, niestety nie. Wcale nie jest tak, ze po burzy przychodzi słońce... Zawsze może być gorzej:( Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Jest mi żle 24.10.02, 01:50 Dopiero po czasie okazuje się, czy to było TO. Sposób w jaki pracujemy nad tym co nas łączy, czy wykazujemy chęć i działamy i czy druga strona chce tego samego i czy słowa wprowadza w czyn. Viola masz 24 lata. Masz dziecko, niektóre z Twoich kolezanek, nie mają i tego. Niektóre są w związkach tylko po to, aby nie być samej. Tolerują fikcję dla otoczenia, bo samej jest głupio. Wszędzie jest dobrze gdzie nas nie ma. Masz mniejsze szanse niż Twoje równieśniczki bez latorośli. Ale popatrz na to inaczej, Twoje życie ma sens, a ich moze niekoniecznie? A co do mężczyzny.... to długa droga, Ty chciałabyś jakiejś stabilizacji związku, oni niekoniecznie, wielu jeszcze woli się bawić i spijać wolność przed zobowiązaniami. Ci co są odpowiedzialni obawiają się, że nie podołają, poza tym woleliby mieć czyste przedpole (ex mąż, dziś go nie ma, za rok przypomni sobie, że ma dziecko) i jeszcze nie mieć dzieci. Trzeba mieć wiele szczęśćia, by kogoś odpowiedzialnego i kochajacego znaleźć, kogoś kogo i Ty pokochasz a i mała polubi. Nie jest to niemożliwe, a Ty masz sporo czasu. Więc bądź dobrej myśli. Teoretycznie powinno Ci być łatwiej z uwagi na dotychczasowe przejścia przesiewać ziarna od plew. Niektóre z twoich kolezanek niekoniecznie wiedzą tyle o życiu co Ty. To gorzkie doświadczenia, ale czegoś Cię nauczyły. Pozdrwoienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
viola2 Re: Jest mi żle 24.10.02, 08:10 duzo w tym, prawdy, a prawda jest okrutna:(( A ja sobie z tym nie radze:(((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bella Re: Jest mi żle IP: *.keszujacy.softaru / 192.168.0.* 29.10.02, 14:50 Viola, to ja cie teraz pociesze: mam 28 lat, rok temu wyszlam za maz i wszystko bylo cudnie do 14.10. Wtedy to sie dowiedzialam, ze moj "ukochany" maz znalazl sobie panienke przez net. Malo tego, po 4 tygodniach "znajomosci" (czyli 2 tygodniach pisania, weekendowym bzykanku w hotelu, znow 2 tygodnie pisania) tak sie biedaczysko zakochal, ze postanowil ja sprowadzic do W-wy. Po wyprowadzce z domu (na moje zyczenie) wyniosl caly sprzet i sporo gotowki. I oczywiscie kazal mi sie zastanowic, dlaczego tak sie stalo! Po zastanowieniu sie doszlam do wniosku, ze to dlatego, ze przez caly wrzesien i pol pazdziernika harowalam nad projektem 14 godzin dziennie, zeby drogimaz mial kaske na szkole. Widac powinnam to chyba robic w nocy i oprocz kaski ugotowac co najmniej szesciodaniowy obiad codziennie. A tu prosze, taka wstretna zona mu sie trafila. Czyz to nie brzmi jak scenariusz do serialu brazylijskiego? Przynajmniej twoj partner zastanowil sie troszke nad zyciem. Moj jeszcze_maz nie wie co to znaczy "myslec" i byc odpowiedzialnym. MAm taka nadzieje. Poprawilam ci humorek? Odpowiedz Link Zgłoś
braian_druciarz Re: Jest mi żle 29.10.02, 15:23 Nie wiem na ile Twoja historia jest prawdziwa i odpowiada temu jaka byla prawdziwa przyczyna rozpadu waszego związku - ale myślę, że zostalaś strasznie zraniona a to przykre. Myślę jednak, że nie jest to odpowiednie miejsce na pranie własnych brudów - nikt Ci nie pomoże, a jeśli nawet przeczyta to z wyrazem współczucia - to co Cio to da? Życzę pozbierania się jak najszybciej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Jest mi żle 29.10.02, 15:32 Myślę jednak, że nie jest to odpowiednie miejsce na > pranie własnych brudów - nikt Ci nie pomoże, a jeśli nawet przeczyta to z > wyrazem współczucia - to co Cio to da? > > Życzę pozbierania się jak najszybciej!!! dlaczego zaraz "pranie brudow"? gdyby wymienila imie, nazwisko i adres meza - to moze tak... a tak to jest jeszcza jedna historia, jeszcze jedna osoba, ktora przyszla sie wyzalic... mysle, ze to forum m.in. temu sluzy... a ty myslisz, ze tylko zartowac tutaj trzeba? Odpowiedz Link Zgłoś
braian_druciarz Re: Jest mi żle 29.10.02, 15:36 Z tobą nie chce mi się gadać - wyrocznio!!! A to miejsce ma słóżyć raczej poznawaniu się, cytowaniu poezji itd. a nie opowiadaniu jak mój mąż przelecial sąsiadkę - jak masz zapotrzebowanie na takie zwierzenia to zamów sobie stałe łącze do programu wybacz mi Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Jest mi żle 29.10.02, 18:32 braian_druciarz napisał: > Z tobą nie chce mi się gadać - wyrocznio!!! > A to miejsce ma słóżyć raczej poznawaniu się, cytowaniu poezji itd. > a nie opowiadaniu jak mój mąż przelecial sąsiadkę - jak masz zapotrzebowanie na > > takie zwierzenia to zamów sobie stałe łącze do programu wybacz mi i kto tu probuje byc wyrocznia? ja ani tobie, ani nikomu innemu nie narzucam tematow "wlasciwych":))))))))))))) a to miejsce - jest takie, jacy piszacy tu ludzie: np. ty masz ochote pisac o swoich doswiadczeniach z toalety i coz, zbroni ci ktos? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bella Re: Jest mi żle IP: *.keszujacy.softaru / 192.168.0.* 29.10.02, 15:33 O pranie brudow nie chodzi, bynajmniej; tym bardziej o litosc! Chodzi tylko i wylacznie o to, ze zycie jest naprawde zagadkowe i potrafi wywinac niezly numer. Oczywiscie watek o prawdziwosci zdarzen pomijam milczeniem :) Napisalam to, aby dziewczyna sie nie zalamywala - to i tak nic nie da! Zdarzaja sie gorsze lub chociazby rownorzedne "tragedie", czyli trzeba sie podniesc, nie tracic czasu na rozpamietywanie starych ran i zaczynac od poczatku - tym razem dla siebie! Dla swojego szczescia, a w tym przypadku i dziecka. Moje motto: lepiej wczesniej niz pozniej :) Pozdro Bella Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Jest mi żle 30.10.02, 00:46 Braian, że to jest własnie takie miejsce, gdzie można przyjść, wypłakać się albo napisać, jak bardzo w życiu ktoś potrafi przyłożyć. Dla Ciebie to może okaz słabości czy ekshibicjonizmu. Oczywiście, że nikt za Bellę czy za Violę innego nie rozwiąże Jej problemów. Chodzi o to, by móc tu na forum z kimś porozmawiać, czasem trafia się ktoś, kto miał podobną sytuację w przeszłości. Takie rozmowy są potrzebne i niekiedy dużo dają. Człowiek potrzebuje porozmawiać, wtedy oczyszcza się i wzmacnia, by znaleźć siły to działania w realu. Dlaczego nie mówić o tym co boli? Samo wzdychanie jest na początku relacji, później zaczyna się życie. Pozdrawiam Janek Odpowiedz Link Zgłoś
braian_druciarz Re: Jest mi żle 30.10.02, 08:49 Janku - Ciebie szanuję i zawsze z przyjemnością czytam Twoje wpisy, uważam że jesteś właśnie kimś kto w sposób idealny pasuje do tego forum. Natomiast nie jestem w stanie się zgodzić z opinią, że takie użalanie się nad swoją niedolą może komuś pomóc! Czy traktuję to jako przejaw ekshibicjonizmu - oczywiście, że tak! A co to jest innego? Przecież tu nie chodzi o radę - bo co można poradzić na fakt, że zostaliśmy oszukani, zdradzeni czy zostawieni? Czy odpowiednią radą było by nie wiążmy się z kimś, bo istnieje prawdopodobieństwo, że to nas spotka? Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Jest mi żle 30.10.02, 13:54 Jeśli ktoś mówi o sobie więcej niż zwykł, to jest niewątpliwie jakiś ekshibicjonizm z jego strony. Ale żeby powiedzieć coś o sobie, jakąś własną historię, na której końcu jest nieszczęście i ludzki ból - do tego trzeba odwagi. Bo ktoś może to wyśmiać, strywializować albo niesłusznie, niewłaściwie ocenić. A wtedy coś takiego boli bo i tak już jest zraniony. Kiedy czujesz, że musisz coś z siebie wyrzucić, to takie wygadanie się pomaga. także tu. Bo może znaleźć się ktoś kto powie, jak to jest po tej samej lub drugiej stronie barykady, jak sobie radzili w takich sytuacjach. Te wszystkie wypowiedzi będą różne, anonimowe i przez to - często szczere. Czasem taka rozmowa na forum może coś dać. Nawet nie dlatego, że ktoś coś poradził, ale dlatego, że przeczytał wysłuchał, rozmawia, okazuje zainteresowanie, pociesza. A tego często bardzo brakuje na codzień. > Czy odpowiednią radą było by nie wiążmy się z kimś, bo istnieje > prawdopodobieństwo, że to nas spotka? Oczywiście, że nie byłaby to dobra rada, wiadomo, że reguła "złotego środka" jest tu potrzebna wraz z ostrożnością, wnioskami płynącymi z doświadczeń z przeszłości, świadomością, że to co się dzieje to może tylko fascynacja i tylko seks itd. Ale niektórym Twoje słowa powinny dać coś do myślenia, bo one same już nie chcą się wiązać. Pozdrawiam Janek Odpowiedz Link Zgłoś
viola2 do belli 30.10.02, 15:03 nie odzywałam sie bo myślałam,z ę ten wątek "umarł juz" cóż, bardzo mi przykro po tym co napisałas. Wiem, ze zawsze mogło być gorzej, ze inni też maja źle ale to nie jest dla mnie pocieszeniem. Jednak bardzo dziękuję, bo chyba lżej sie żyje, ze nie jestem osamotniona w cierpieniu. Ale to chyba egoizmem zalatuje:( W kazdym razie jutro jesteśmy umówieni, i ja oczywiscie mam ogromna nadzieję, jednak pewnie i tak juz nic z tego bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bella Re: do violi2 IP: *.keszujacy.softaru / 192.168.0.* 30.10.02, 15:24 Dlaczego jest ci smutno? Niech nie bedzie, nie po to to napisalam! Usmiechnij sie i powiedz sobie, ze bedzie lepiej! Ja tak mysle i jak narazie idzie mi calkiem niezle :) I przykro mi, ze Braian nie do konca czytal moja wypowiedz-odpowiedz. Nie ma tam slowa o niewiazaniu sie i innych pesymistycznych wizjach, ktore jakoby roztaczam. Ale bardzo prosze, juz bez polemik. Pozdrowionka i oczywiscie oby wszystko ulozylo sie po twojej mysli! Odpowiedz Link Zgłoś
viola2 znowu czuję sie wspaniale... 04.11.02, 08:16 bo wbrew temu czego sę spodziewałam, wszystko ułozyło sie cudownie. Spotkanie, kolacja, wyznania, śniadanie... :) Bella dzięki za słowa otuchy, i również przesyłam zyczenia spełnienia marzeń:) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś