Dodaj do ulubionych

czym jest milosc?

IP: *.ipt.aol.com 07.11.02, 10:06
jestem w zwiazku przeszlo 3 lata. na poczatku bardzo sie kochalismy, lecz
byly tez zle chwile i dlatego w miedzyczasie rozstalismy sie na 6 miesiecy,
bo on nie wiedzial czy to ma sens. po czym jednak znow postanowilismy byc
razem (to byla jego nieprzymuszona decyzja). teraz po pol roku bycia razem on
twierdzi ze nie wie czy mnie kocha
ja nie czuje sie dobrze jak cos takiego slysze...nie wiem dlaczego wygasly
uczucia. widze tez ze nie jest mu latwo tak po prostu skonczyc-cos musi
byc "za" prosze pomozcie...czym jest milosc i co to znaczy jak sie kogos
kocha???
czasem sie zastanawiam czy ja jestem po prostu zbyt oddana i on jest przez to
pewny ze ja z nim bede.

Obserwuj wątek
    • meduza4 Re: czym jest milosc? 07.11.02, 10:24
      Milosc -polny kwiatek, ktory placze rosa,
      ktory szuka ciepla skulony w twej dloni...
      Milosc -proste slowa, ktore radosc niosa
      jak golab galazke, choc go burza goni!

      Milosc -stol nakryty...Czasem kromke chleba
      tak trudno przelamac i na pol podzielic!
      Milosc -zwykle gesty, ktore czynic trzeba,
      by odegnac przeszlosc, serce swe odmienic....


      Wiem, ze to moze nie jest odpowiedz na twoje
      pytanie,ale.....
      :))))
      • ja_nek Re: czym jest milosc? 07.11.02, 13:53
        Miłość to każde dobro w codziennym życiu, jakie okazujemy łącznie wybranej
        osobie. To również przyjaźń, troska, opieka i wsparcie. Miłość to chęć i nauka
        o drugim człowieku, mówienie „przepraszam”, miłość to chęć i słuchanie, miłość
        to szacunek dla jego inności. Miłość to trwanie pomimo trudności i praca nad
        własnymi słabościami, cierpliwość i zdroworozsądkowa wyrozumiałość.
        Miłość to chwile szaleństwa, a którą uzupełnia naturalna, nie płynąca z
        poczucia obowiązku bliskość fizyczna.

        Tylko czasem trzeba zrobić rachunek, czy jeszcze się chce. Czy warto dać i czy
        się otrzyma coś w zamian. Nie chodzi o zimną kalkulację, ale o ostrożność, bo
        jeśli nie dostajesz, nie będziesz już miała siły czerpać w sobie więcej. I to
        się wypali prędzej czy później.
        Miłość to przystosowanie się do pewnych potrzeb i oczekiwań.

        Kaju, zróbcie obydwoje listę plusów i minusów (gdzieś na wątku padła taka
        propozycja a propos innego problemu) Waszego związku. Napiszcie, co Wam
        przeszkadza, jakie macie oczekiwania.
        Wymieńcie się nimi i porozmawiajcie szczerze i spokojnie.
        Jego postawa to z jednej strony dobrze – jest szczery. Ale nie rozumie, że zbyt
        częste okazywanie tej szczerości może wzmagać niepewność u Ciebie.
        Może on za bardzo to analizuje, zamiast żyć na bieżąco i tu wypatrywać „za”
        i „przeciw”.
        Może nie ma uczucia i chęci do bycia razem po jego stronie?
        To, że długo powracał do Ciebie (pół roku) i zaledwie po pół roku ma poważne
        wątpliwości, to moim zdaniem nie rokuje najlepiej.
        A trzeba wziąć pod uwagę, że są problemy / wyzwania, które pojawią się w
        przyszłości, które być może nie dotykają Was teraz, a pojawią się później:
        sprzątanie, pranie, gotowanie wychowywanie dzieci, nieprzespane noce itd.

        Pozdrawiam
        Janek
        • Gość: kaja Re: czym jest milosc? IP: *.ipt.aol.com 07.11.02, 14:04
          bardzo madrze napisales-dziekuje. widzisz to jest taki czlowiek ktory nie wie
          czego chce. dlatego sadze ze stad biora sie te watpliwosci....
          z jednej storony chce stalego zwiazku a z drugiej strony widze ze sie tego
          poteznie boi....
          jezeli jeszcze ktos moglby podzielic sie zdaniem na temat milosci to bardzo
          prosze
          • meduza4 Re: czym jest milosc? 07.11.02, 14:12
            Ludzie, ktorzy nie wiedza, czego chca od
            zycia nie rokuja zbyt duzych szans na bycie
            partnerami przez duze P :(((
            Jesli ktos nie wie czy kocha, czy nie...
            czy chce byc razem czy osobno to prawdopodobnie
            nie dojrzal do zwiazku opartego na milosci.
            Po prostu....
            • Gość: kaja Re: czym jest milosc? IP: *.ipt.aol.com 07.11.02, 14:18
              no wlasnie i w tym jest problem-jak mozna to zmienic. jezeli bym go tak bardzo
              nie kochala dalabym sobie juz dawno spokoj. nie wiem co robic.....mam wrazenie
              ze dzisiaj bedziemy powaznie rozmawiac. nasz zwiazek wisi naprade na ostatnim
              wlosku
              • meduza4 Re: czym jest milosc? 07.11.02, 14:27
                Bo widzisz -tobie sie wydaje, ze mozesz cos
                zmienic, jesli tego chcesz. A prawda jest taka,
                ze kazdy zwiazek to sprawa dwoch osob
                -jezeli twoj partner nie odczuwa potrzeby zmiany
                to ty sama nic nie zmienisz!
                • Gość: kaja Re: czym jest milosc? IP: *.ipt.aol.com 07.11.02, 15:14
                  wisz, on mowi mi o kilku sprawach ktore musielibysmy zmienic..i wlasnie dlatego
                  probujemy jeszcze raz na nowo...w momencie kiedy on sie na to zdecydowal
                  deklarowal sie ze mnie kocha i ze duzo zrozumial. teraz problem jest w tym ze
                  on nie wie czy mnie dlaej kocha i pyta mnie czym jest milosc
                  • meduza4 Re: czym jest milosc? 07.11.02, 15:25
                    Nie chce byc brutalna, ale moim zdaniem
                    on nie chce nic zmieniac! Najpierw mowil,
                    ze kocha, teraz, ze nie wie czym jest milosc...
                    Ja tez nie wiem czym jest milosc, bo kazda
                    definicja nie oddaje w pelni jej istoty, ale wiem
                    doskonale kiedy kogos kocham a kiedy nie...
                    i nie ma tu miejsca na watpliwosci !!!!
                    Niektorym odpowiada taki uklad kiedy balansuja
                    miedzy "tak" a "nie" i zawsze co piec minut beda
                    zmieniac zdanie. Jezeli on wie, ze tobie na nim
                    zalezy zbyt bardzo... to moze robic i mowic wszystko,
                    bo i tak nie odejdziesz a nawet jak odejdziesz
                    -to wrocisz... Pytanie brzmi: czy warto sobie szarpac
                    nerwy???
                    • Gość: kaja Re: czym jest milosc? IP: *.ipt.aol.com 07.11.02, 15:41
                      ciezka jest ta nasza sytuacja-a tobie dziekuje za wypowiedzi. jezeli mozesz cos
                      jeszcze na ten temat napisac to bedzie mi milo.
                      on niby chce cos zmienic....i teraz ma problem z tym ze nie wie czy mnie kocha.
                      ja tez jestem taka ze wiem kiedy koacham a kiedy nie. w tym wypadku to fakt ze
                      mam juz poszarpane nerwy.....
                      • meduza4 Re: czym jest milosc? 07.11.02, 16:08
                        Powiem tak -nie bede nic doradzac ani nic
                        odradzac, bo to nie jest moja sprawa.
                        Ale bylam w podobnej sytuacji i ten zwiazek
                        trwal jakies 5,5 roku. W koncu sama podjelam
                        decyzje o rozstaniu i chociaz wahalam sie
                        bardzo i bylo mi ciezko -postawilam sprawe
                        jasno. Pierwsze tygodnie byly dla mnie
                        najtrudniejsze, ale szybko doszlam do siebie
                        i zauwazylam, ze sytuacja ma takze pewne plusy.
                        Fakt, ze zyje teraz sama, ale mam za to swiety spokoj,
                        troche czasu dla siebie i moge szukac kogos, kto
                        nie bedzie mial watpliwosci czy mnie kocha czy nie...
                        Nastepnemu panu z watpliwosciami prawdopodobnie
                        na wstepie podziekowalabym, bo kobieta tez ma
                        swoja cene i jest tego warta by ja kochac.
                        :))))
                        • Gość: kaja Re: czym jest milosc? IP: *.ipt.aol.com 07.11.02, 17:02
                          sadze ze mnie doskonale mozesz zrozumiec...po tym co napisalas o sobie. ja tez
                          nie moge tego zniesc, mecze sie psychicznie-boje sie sama zdecydowac ze to
                          koncze bo zbyt duzo uczuc jest z mojej strony. najgorsze jest to ze do tego
                          dopuscilam-na poczatku jednak byly uczucia z jego storny i to dosc spore-nawet
                          czasemi myslalam ze wieksze od moich. teraz za to jest tak ze on sie wacha...
                        • ja_nek Re: czym jest milosc? 07.11.02, 17:08
                          On jest chwiejny. Minęło już tyle czasu, że powinien już powiedzieć przed samym
                          sobą; "chcę" albo "nie chcę".
                          Mi sie wydaje, że w nim już ta miłość wygasła... brakuje mu tej determinacji i
                          woli walki o związek... skoro rozstanie nie pomogło i on nadal nie wie czego
                          chce, to nic z tego nie będzie.
                          Kiedy się kocha, to się wie. Zgadzam się z Meduzą.

                          Pozdrawiam
                          Janek
                • messja Re: czym jest milosc? 07.11.02, 18:34
                  meduza4 napisała:

                  > Bo widzisz -tobie sie wydaje, ze mozesz cos
                  > zmienic, jesli tego chcesz. A prawda jest taka,
                  > ze kazdy zwiazek to sprawa dwoch osob
                  > -jezeli twoj partner nie odczuwa potrzeby zmiany
                  > to ty sama nic nie zmienisz!


                  dokladnie tak jest, podpisuje sie pod kazda literka:)
          • messja Re: czym jest milosc? 07.11.02, 18:30
            Gość portalu: kaja napisał(a):

            > bardzo madrze napisales-dziekuje. widzisz to jest taki czlowiek ktory nie wie
            > czego chce. dlatego sadze ze stad biora sie te watpliwosci....
            > z jednej storony chce stalego zwiazku a z drugiej strony widze ze sie tego
            > poteznie boi....
            > jezeli jeszcze ktos moglby podzielic sie zdaniem na temat milosci to bardzo
            > prosze


            jak on po 3 latach zwiazku "boi sie"... to wyglada na to, ze cos w nim zgaslo,
            albo nigdy nie plonelo...
            bac sie mozna na poczatku, gdy czlowiek sie zastanawia, poznaje, bierze pod
            uwage: za i przeciw... gdy mija kilka lat i jeden z partnerow mowi: "nie wiem
            czy cie kocham", to tak jakby powiedzial: "juz cie nie kocham, ale nie wiem jak
            to delikatnie powiedziec":)
            wez sie w garsc i zacznij wszystko od nowa: taka jest moja rada...

            messja
    • Gość: E. nie pomogę IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 18:01
      Kaju...mam ten sam problem...o ile można nazwać ten stan...problemem. Pewnie to
      Ci nie pomaga, lecz może pocieszy, że nie Ty jedna...mnie pocieszyło o tyle, że
      problem chyba (zaznaczam) nie tkwi we mnie. Początkowo tak myślałam, obwiniałam
      się....ale już nawet sił nie mam.To jest bardzo dobry, kochany człowiek tylko
      nie wie nie jest pewny a może wie lepiej odemnie? Może jest dużo mądrzejszy (za
      takiego go uważam) jednak odchodzi...ocenia źle Nas..a potem usmiecha się...ma
      swoje dni...robimy sobie przerwy, ale ja juz tracę wiarę czy to cokolwiek
      pomoże....z jednej strony szukał stabilizacji,poczucia bezpieczeństwa (jak go
      nie miał), jak go ma nudzi go to....muszę go zrozumieć....chcę...bo Kocham,
      choć ta miłość boli....boli bardzo
      • Gość: kaja Re: nie pomogę IP: *.ipt.aol.com 07.11.02, 18:05
        to faktycznie prawie to samo...ile jestescie razem?
        to jest naprawde nie do zniesienia, ja sie wykanczam psychicznie. on jest
        niepewny i tak jak piszesz ma swoje dni-to wtedy mi okazuje uczucie...ale
        dlaczego? jest tchorzem zeby to skonczyc? jezeli kogos nie kocham to mu to
        mowie i robie swoje, a nie takie cos....masz racje to bardzo boli.......
        • lot-lot Re: nie pomogę 03.12.02, 07:52
          Bo ma juz facet swoje lata i nie potrafi zaspokoic tego co do niego czujesz.
          Jak kazdy latach. no coz, kobiety im starsze tym bardziej skore do milosci, a
          faceci odwrotnie. (oczywiscie nie twierdze ze jestes stara!!!)
          Ale wiesz, co Ci powiem? Musisz dac mu do zrozumienia, ze wszystko, co robi z
          obowiazku do Ciebie wcale Cie nie cieszy. A jak zauwazysz ze cos robi z
          radoscia zachwytem, to probuj to w nim rozwijac, az stanie sie codziennoscia.
    • Gość: Pola Re: czym jest milosc? IP: *.extern.kun.nl 07.11.02, 21:35
      Miłość to biegun ciepła
      Transcendentna energia
      Miłość to późna godzina
      Absolutna przyczyna
      I moje serce czasem też
      Czuje jej rytm
      Kiedy zamykam oczy
      Gdy nie dzieje się nic

      Taka miłość jest jedna
      Ty jesteś jedna
      Jesteś podwiniętą rzęsą pod moją powieką
      Taka miłość jest jedna
      Ty jesteś jedna
      Dlatego chciałbym ukryć nas za najodleglejszą rzeką

      Miłość nie drży na widok miecza
      Jest kruchym ciastem powietrza
      Którym zachłystuję się codziennie
      To cholerna niepewność
      Kiedy znowu wreszcie staniesz w drzwiach
      I to czy zobaczę Cię na pewno

      Taka miłość jest jedna...

      Miłość to raczej nie chemia
      To nie są małpie gaje
      Kiedy uśmiechamy się przez łzy
      Kiedy przeklinamy się nawzajem
      Ja nie mówię kocham
      Pewnie dobrze sama wiesz dlaczego
      Jestem prostym pytaniem
      Ty jesteś na nie odpowiedzią

      Taka miłość jest jedna..

      Pidzama Porno
      :-)
      Uwielbiam ten tekst :-)
      • Gość: kaja Re: czym jest milosc? IP: *.ipt.aol.com 08.11.02, 10:29
        dziekuje wszystkim za wypowiedzi-przeanalizowalam to i wiem musze to w
        nastepnych dniach rozwiazac-na tak lub na nie. ja nie moge tak dluzej.
        pozdrawiam was
    • Gość: kaja Re: czym jest milosc? IP: *.ipt.aol.com 08.11.02, 15:38
      daje moj watek na gore i jezeli mozecie i macie ochote cos dopisac to bede
      wdzieczna
      • Gość: Pewniak Re: czym jest milosc? IP: *.gaj.lanet.wroc.pl 11.11.02, 00:23
        Niczego w życiu nie możemy być pewni, dlatego szukamy tej jedynej pewności w
        drugim człowieku. Bo w miłosci chodzi chyba właśnie o pewność, pewność siebie,
        pewność co do niego. Bo w miłość się raczej nie wątpi. Nie szukamy czegoś
        przeciętnego, czegoś co może dać Ci jedynie proze, szukamy poezji tę zaś
        rozpoznasz po rumieńcach i spojrzeniach każdego ranka tak samo niecierpliwych
        pocałunku. By się upewnić.

        Odwagi i siły.
    • Gość: E. Re: czym jest milosc? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.11.02, 13:08
      Kaju..jestem dużo krócej niż Ty i to jest niepokojące dla mnie...ostatnio co
      zrobiłam...to się wyluzowałam....(na jego życzenie poniekąd), wierz mi jest mi
      dużo łatwiej...nie byłam zamknięta, lecz otworzyłam się jeszcze bardziej.
      Wcześniej widziałam z nim przyszłość....dziś..narazie nie...może to się zmieni,
      może nie...ale niech on żałuje.....bo ma (miał) fajną laskę;-). Tak piszę, bo
      on sam tak uważa....tylko,że po świecie chodzi za dużo pokus a o jest za
      słaby....jestem teraz zdrowsza....nie konczę z nim...bo nie chcę..kocham
      Go.....i na nic nie czekam..tylko korzystam póki mam jeszcze chęć....wiem, że
      brzmi to brutalnie, ale takie jest życie....i Ty też kaju.....przyjmij taką
      postawę, nie czyń niczego pochopnie, żeby nie musieć odwracać....zyczę
      powodzenia
      • Gość: kaja Re: czym jest milosc? IP: 193.174.103.* 18.11.02, 14:26
        milo mi ze ten watek sie dalej trzyma:) troche u nas lepiej-rozmawialismy..nie
        wiem co bedzie dalej-wiem tylko ze jak to sie powtorzy to nie ma to juz sensu...
        tak jak piszesz ja sie po prostu wyluzowalam-wiedze ze im wicej sie staram tym
        bardziej zle-bo to staranie jest nieraz inaczej odbierane....
        nie chce tez pochopnie straszyc ze to ja zerwe...jezeli to zrobie to bedzie
        nieodwolalne....
        zobaczymy jak bedzie
        dobry zwiazek to praca dwojga ludzi
        pozdrawiam wszystkich cieplo:)
    • Gość: plutonka Re: czym jest milosc? IP: *.acn.waw.pl 12.11.02, 13:23
      Miłość jest cierpliwa i wybaczajaca. Czeka i nie chce niczego w zamian. W
      miłości jak dasz wszystko, dostaniesz jeszcze więcej. Ja tak myślałam...do
      czasu. Teraz uczę się na moim połamanym sercu, że miłość to wieczna strategia i
      walka. To taktyka, logistyka i dobrze opracowany wariant a ,b i c. Facet, z
      którym jestem okazał się psem. Mimo, że go bardzo kocham- zaczęłam go traktować
      jak psa. I wiesz co? To działa! Niestety, nie mogę powiedzieć, że jestem
      szczęśliwa z takiego obrotu sprawy. Mimo, że to ja teraz dyktuję warunki. A on,
      biedny psiaczek skomle i dopiero teraz kocha tą swoją pachnąca kość, którą inny
      pies może mu sprzątnąć sprzed nosa. Nigdy, przenigdy nie oddawaj się cała, bo
      przejdziesz gehennę, tak jak ja. Chyba, że trafisz na partnera, który to
      doceni. Ale takich jest niestety bardzo mało. Mam rację, drodzy panowie???
      • messja Re: czym jest milosc? 12.11.02, 14:26
        ojejej, a ja taka naiwna jestem.... a moze by sobie opracowac jakis bizness
        plan, jakies strategie, na wszelki wypadek?:)))



        Gość portalu: plutonka napisał(a):

        > Miłość jest cierpliwa i wybaczajaca. Czeka i nie chce niczego w zamian. W
        > miłości jak dasz wszystko, dostaniesz jeszcze więcej. Ja tak myślałam...do
        > czasu. Teraz uczę się na moim połamanym sercu, że miłość to wieczna strategia
        i
        >
        > walka. To taktyka, logistyka i dobrze opracowany wariant a ,b i c. Facet, z
        > którym jestem okazał się psem. Mimo, że go bardzo kocham- zaczęłam go
        traktować
        >
        > jak psa. I wiesz co? To działa! Niestety, nie mogę powiedzieć, że jestem
        > szczęśliwa z takiego obrotu sprawy. Mimo, że to ja teraz dyktuję warunki. A
        on,
        >
        > biedny psiaczek skomle i dopiero teraz kocha tą swoją pachnąca kość, którą
        inny
        >
        > pies może mu sprzątnąć sprzed nosa. Nigdy, przenigdy nie oddawaj się cała, bo
        > przejdziesz gehennę, tak jak ja. Chyba, że trafisz na partnera, który to
        > doceni. Ale takich jest niestety bardzo mało. Mam rację, drodzy panowie???
        • ja_nek Re: czym jest milosc? 12.11.02, 16:10
          Partnerów i partnerek (!!!) którzy doceniają osobę z którą łączą ich uczucia
          trzeba rzeczywiscie długo szukać.

          > > Miłość jest cierpliwa i wybaczajaca. Czeka i nie chce niczego w zamian. W
          > > miłości jak dasz wszystko, dostaniesz jeszcze więcej. Ja tak myślałam...do
          > > czasu. Teraz uczę się na moim połamanym sercu, że miłość to wieczna strate
          > gia i walka. To taktyka, logistyka i dobrze opracowany wariant a ,b i c.
          Przyznam, że nie do końca rozumiem.
          Czy coś takiego, to już nie jest wyrachowanie i chęć posiadania kogoś? Kiedy
          musisz ciągle z kimś walczyć i kiedy brakuje zaufania, związek zamienia się w
          to: kto komu da radę i kto kogo przechytrzy. Czy chęć posiadania i samej walki
          nie przerasta pierwotnie zywionych uczuć?
          Zgadzam się, że nie można oddać wszystkiego z siebie komuś. Trzeba mieć własne
          zabezpieczenie i kawałek siebie, jakieś koło ratunkowe, żeby mieć siłe odejść i
          podnieść się.
          Ale od początku związku trzeba jednak zacząć dawać choć trochę, nauczyć się
          czekać, kiedy ktoś nagle przestaje, ale w końcu trzeba zdecydować, co dalej.
          Jeśłi nie dostaje się nic, a tylko daje, można już tylko ułozyć sobie zycie na
          nowo z kimś innym.

          > Facet, z którym jestem okazał się psem. Mimo, że go bardzo kocham- zaczęłam
          go traktować jak psa. I wiesz co? To działa! Niestety, nie mogę powiedzieć, że
          jestem szczęśliwa z takiego obrotu sprawy. Mimo, że to ja teraz dyktuję
          warunki.
          Widzę, że masz satysfakcję i udało Ci się w jakiś sposób odegrać czy odzyskać
          faceta. Ale jeśli "przegniesz" w drugą stronę stracisz go znów. Pokieruj tym
          właściwie.

          Pozdrawiam
          Janek
          • a_nna Re: czym jest milosc? 13.11.02, 15:11
            Miłość jest dymem wzniesionym z obłoku westchnień,
            jest ogniem w kochającym oku.
            Gdy nieszczęśliwa-morzem łez kochanków.
            Czymże jest wiecej? Jest roztropnym szałem,
            żółcią dławiącą i słodkim specjałem.
            (W.Szekspir)
            Piekny wiersz, prawda? Bardzo romantyczny.......
            Pozdrawiam wszystkich kochających życząc odrobiny romantyzmu w swoim zwiazku.
            A.
    • Gość: Woj. Re: czym jest milosc? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.02, 23:53
      Czym jesteś ?
      Ty...
      piękna a nieodgadniona
      że cię pragną biedni i bogaci
      czy snem jesteś tylko
      snem jak noc zamglona?
      czy garścią pyłu w oczach
      by ślepca zatracić?
      I stale,na nowo
      pytania zadaję
      czym,jesteś?
      mieszając
      gorycz,
      łzy i radości
      I nie mogę dociec
      pytać nie przestając
      czym jesteś?
      czym jesteś?
      czym jesteś?
      .....miłości

      (ze zbiorku :okruszki" )
    • Gość: Tomcio Re: czym jest milosc? IP: *.fish.ar.szczecin.pl 21.11.02, 12:50
      Milosc to przyjazn,a wielka przyjazn to milosc....
      • agniecha. Re: czym jest milosc? 21.11.02, 13:08

        "Milosc to przyjazn,a wielka przyjazn to milosc...."

        milosc to przyjazn - zgadza sie
        ale wielka przyjazn nie musi oznaczac milosci,
        w sensie partnerskim oczywiscie.

    • agniecha. Re: czym jest milosc? 21.11.02, 13:11
      to sie wie.
      jak kogos kochasz i chcesz z nim byc, to po prostu wiesz to!
      nie musisz sie zastanawiac, odpoczywac od siebie, odchodzic,zeby sie
      przekonywac czy to jest to czy nie a potem wracac...
      to sie po prostu wie!

      wszystkim zycze, zeby zaznali kiedys takiej pewnosci.
      • ja_nek Re: czym jest milosc? 22.11.02, 00:41
        Prawdziwa miłość wypełnia człowieka, chce się ją wykrzyczeć z radości i
        powiedzieć o tym każdemu... Boże, JAK to się wtedy wie... i jak się wariuje,
        kiedy nie ma się pewności, czy druga strona też TO czuje....

        Pozdrawiam
        Janek
        • agniecha. Re: czym jest milosc? 22.11.02, 11:29
          ...a kiedy druga strona tez to czuje,
          to jest to najbardziej uskrzydlajace uczucie
          jakie znam - taka wzajemna pewnosc :)
          po co zadowalac sie namiastkami,
          skoro mozna czuc taka pewnosc?

          nie warto rozmieniac w zyciu sie na drobne!

          • messja Re: czym jest milosc? 22.11.02, 13:15
            agniecha. napisała:

            > ...a kiedy druga strona tez to czuje,
            > to jest to najbardziej uskrzydlajace uczucie
            > jakie znam - taka wzajemna pewnosc :)
            > po co zadowalac sie namiastkami,
            > skoro mozna czuc taka pewnosc?
            >
            > nie warto rozmieniac w zyciu sie na drobne!
            >
            ech, zeczywiscie czasami moze byc fajnie:))))))
            • ja_nek Re: czym jest milosc? 22.11.02, 15:31
              Osobę w stosunku do której ma się taką pewność uczuć, spotyka się raz na kilka
              lat... a może rzadziej...

              Pozdrawiam
              Janek
              • Gość: raszefka Re: czym jest milosc? IP: localhost:* / 192.168.0.* 24.11.02, 00:01
                ... a może raz w życiu...
                Jak ja wam zazdroszczę tej uskrzydlającej pewności! Jestem w związku, w którym
                to on kocha bardziej (a może raczej to on kocha??). Jak ja bym chciała poczuć,
                że to ten, że z nim do końca życia.
                Z drugiej strony dajecie mi nadzieję, że są ludzie, którzy są razem bo się
                kochają (lub nie są, bo miłości brak). Może i ja kiedyś.
                Pozdrawiam!
              • j#m Re: czym jest milosc? 30.11.02, 01:29
                ja_nek napisał:

                > Osobę w stosunku do której ma się taką pewność uczuć, spotyka się raz na
                kilka
                > lat... a może rzadziej...

                A mi się wydaje, ze taką osobę można spotkać tylko raz w życiu.
                A czasem nigdy...
                • ja_nek Re: czym jest milosc? 30.11.02, 11:32
                  j#m napisała:

                  > A mi się wydaje, ze taką osobę można spotkać tylko raz w życiu.
                  > A czasem nigdy...

                  Nie, nie, nie.
                  Gdyby tak było oznaczałoby to, że ja już nikogo nie spotkam.
                  A ja wierzę, że jeszcze spotkam coś wielkiego, choć wiadomo, że nie będzie to
                  osoba idealna.

                  Pozdrawiam
                  Janek
                  • j#m Re: czym jest milosc? 08.12.02, 02:22
                    ja_nek napisał:

                    > Nie, nie, nie.
                    > Gdyby tak było oznaczałoby to, że ja już nikogo nie spotkam.
                    > A ja wierzę, że jeszcze spotkam coś wielkiego, choć wiadomo, że nie będzie to
                    > osoba idealna.

                    Janku, może spotkasz, może będziesz szczęśliwy.... Ale "tamtej" nie zapomnisz.
                    Będziesz porównywał, sprawdzał, wahał się, myślał "co by było gdyby"....
                    To nieuniknione. Ta druga "jedyna" zawsze będzie na drugim miejscu w Twym
                    sercu...
                    • ja_nek Re: czym jest milosc? 08.12.02, 14:44
                      J#m....
                      Ja nigdy Jej nie zapomnę, bo to co najlepsze właśnie spotkałem w Niej. Siedzę
                      tu w necie od dawna i nie jest tajemnicą, że rozmawiałem z wieloma...
                      Ona stała najwyżej.

                      > Będziesz porównywał, sprawdzał, wahał się, myślał "co by było gdyby"....
                      > To nieuniknione.
                      Każda będzie po prostu INNA.
                      Ja nigdy nie porównuję jednej do drugiej, ja patrzę na nową osobę bez oglądania
                      się w przeszłość.

                      > Ta druga "jedyna" zawsze będzie na drugim miejscu w Twym
                      > sercu...
                      Każda moja miłość, a było ich niewiele, ma sentyment i miejsce w mym sercu.
                      Każda zostawiła ślad. Ostatnia miłość zostawiła ślad szcególny. Dziękuję, że
                      właśnie je spotkałem na swej drodze.
                      Każda miłość jest inna, nie ma lepszej, nie ma gorszej.
                      Inaczej nie nazywałbym Ich miłościami.

                      Pozdrawiam
                      Janek
                      • j#m Re: czym jest milosc? 11.12.02, 01:39
                        Janku,
                        Dopóty będziesz myślał, że była/jest najważniejsza i najlepsza żadna inna nie
                        ma szans... Mam wrażenie, że czekasz na kogoś kto sprawi, że przestaniesz tak
                        myśleć. Albo kogoś, kto choć w części by Ją przypominał....


                        • ja_nek Re: czym jest milosc? 12.12.02, 01:52
                          J#m... ja czekam aż znów będzie dniało.... albo znów chcę obudzić się, gdy
                          promienie ogrzewać mi będą twarz.... Nowy dzień...
                          Noc i dzień... rozumiesz?
                          Teraz jest permanentna szarość.... Są tylko gwiazdki na niebie, mrugają do
                          mnie, lecz zostają i żadna nie spada na ziemię.

                          > Dopóty będziesz myślał, że była/jest najważniejsza i najlepsza żadna inna nie
                          > ma szans...
                          Nieprawda... taka pamięć mi nie przeszkadza, bo wcześniej nie przeszkadzała
                          pamięc o poprzedniej....

                          > Mam wrażenie, że czekasz na kogoś kto sprawi, że przestaniesz tak
                          > myśleć. Albo kogoś, kto choć w części by Ją przypominał....
                          Szukam przesłonienia, czegoś co było. Byłbym ostatnim głupcem, gdybym szukał
                          Jej lustrzanego odbicia w jakiejkolwiek formie...
                          Czekam na to samo odczucie, że zaczyna się coś dziać, sygnał, że to jest TO.
                          Dotąd cisza...

                          Pozdrowienia
                          Janek
                          • j#m Re: czym jest milosc? 12.12.02, 13:01
                            Miłość to nie fajerwerki i spadające gwiazdy...
                            Milość to coś zwyczajnego i prostego jak stokrotka rosnąca przy szarym
                            kamieniu. Ale Ty goniąc za gwiazdami potkniesz się o kamień, podepczesz
                            stokrotkę, nie zauważysz...
                            • messja ladne n/t 12.12.02, 14:19
                              j#m napisała:

                              > Miłość to nie fajerwerki i spadające gwiazdy...
                              > Milość to coś zwyczajnego i prostego jak stokrotka rosnąca przy szarym
                              > kamieniu. Ale Ty goniąc za gwiazdami potkniesz się o kamień, podepczesz
                              > stokrotkę, nie zauważysz...
                              >
                              >
    • kurcik7 Re: czym jest milosc? 23.11.02, 16:30
      "Miłość to biegun ciepła
      Transcendentna energia
      Miłość to późna godzina
      Absolutna przyczyna
      I moje serce czasem też
      Czuje jej rytm
      Kiedy zamykam oczy
      Gdy nie dzieje się nic

      Taka miłość jest jedna
      Ty jesteś jedna
      Jesteś podwiniętą rzęsą pod moją powieką
      Taka miłość jest jedna
      Ty jesteś jedna
      Dlatego chciałbym ukryć nas za najodleglejszą rzeką

      Miłość nie drży na widok miecza
      Jest kruchym ciastem powietrza
      Którym zachłystuję się codziennie
      To cholerna niepewność
      Kiedy znowu wreszcie staniesz w drzwiach
      I to czy zobaczę Cię na pewno

      Taka miłość jest jedna...

      Miłość to raczej nie chemia
      To nie są małpie gaje
      Kiedy uśmiechamy się przez łzy
      Kiedy przeklinamy się nawzajem
      Ja nie mówię kocham
      Pewnie dobrze sama wiesz dlaczego
      Jestem prostym pytaniem
      Ty jesteś na nie odpowiedzią

      Taka miłość jest jedna..."

      ...czy Ty naprawde nie wiesz?
      • kusy999 Re: czym jest milosc? 27.11.02, 00:57
        To jest jedno wielkie nieporozumienie, to nie istnieje.
        • Gość: Frene re IP: ASK:* / 192.168.1.* 27.11.02, 15:06
          To wytwór chorej wyobraźni...


          WYOBRAŹNI
        • messja Re: czym jest milosc? 27.11.02, 18:06
          kusy999 napisał:

          > To jest jedno wielkie nieporozumienie, to nie istnieje.


          straszne rzeczy kusy mowisz. trzeba ci zastosowac jakas kuracje. najlepiej
          najpierw alkoholowa, a potem... zreszta co ja ojaca uczyc bede dzieci robic...
          poradzisz sobie:)
          • ja_nek Re: czym jest milosc? 29.11.02, 15:53
            Istnieje, istnieje. I proszę nie pomylić z żadna chemią czy hormonami.
            Jesteś Kusy wkurzony i zły. i chyba sam nie wierzysz w to co piszesz, że tego
            nie ma.

            Pozdrawiam
            janek, wieczny optymista, którego tylko czasem zalewa pesymizm
            • cal-ineczka Re: czym jest milosc? 09.12.02, 10:55
              A gdzie ta milosc? Rosnie na lace?
              Bo ja jej jeszcze nie widzialam...
              tak tak, to chemia! a dokladnie:
              fenylo-etylo-amina
              no widzisz, tak sie sklada,
              ze studiuje chemie i wiem



              ja_nek napisał:

              > Istnieje, istnieje. I proszę nie pomylić z żadna chemią czy hormonami.
              > Jesteś Kusy wkurzony i zły. i chyba sam nie wierzysz w to co piszesz, że tego
              > nie ma.
              >
              > Pozdrawiam
              > janek, wieczny optymista, którego tylko czasem zalewa pesymizm
              • ja_nek Re: czym jest milosc? 09.12.02, 11:15
                > A gdzie ta milosc? Rosnie na lace?
                > Bo ja jej jeszcze nie widzialam...
                A ja widzialem i czułem... i to nie przychodzi ani nie przechodzi tak łatwo...
                Jest RZADKIE i czasem mylone z podziwem, fascynacją, pożądaniem....

                > tak tak, to chemia! a dokladnie:
                > fenylo-etylo-amina
                > no widzisz, tak sie sklada,
                > ze studiuje chemie i wiem
                Do tego jeszcze endorfiny i im podobne związki...
                Nie wszystko zbadasz "szkiełkiem i okiem"...

                Pozdrawiam
                Janek
                • cal-ineczka To gdzie ona jest? 12.12.02, 15:27
                  Wydaje mi sie, ze jak sie jest zakochanym, to pragnie sie z ta osoba przebywac
                  stale, a jesli nie to robi sie wszystko, by sie z nia spotkac, rozmawiac, itp.

                  A jesli temu komus wogole na tym nie zalezy, tzn wydaje mi sie ze jesli go nic
                  nie ciagnie w moja strone, a -ze tak powiem "spotyka sie"- ze mna od niechcenia,
                  w dodatku mowi, ze mnie lubi, to klamie, nie uwazasz?
                  Tu chyba nawet na przyjazn nie ma miejsca....
                  to po co tak mowi?

                  ja_nek napisał:
                  > A ja widzialem i czułem... i to nie przychodzi ani nie przechodzi tak łatwo...
                  > Jest RZADKIE i czasem mylone z podziwem, fascynacją, pożądaniem....

                  > Do tego jeszcze endorfiny i im podobne związki...
                  > Nie wszystko zbadasz "szkiełkiem i okiem"...
                  >
    • kkk30 Re: czym jest milosc? 12.12.02, 14:17
      Gość portalu: kaja napisał(a):

      > jestem w zwiazku przeszlo 3 lata. na poczatku bardzo sie kochalismy, lecz
      > byly tez zle chwile i dlatego w miedzyczasie rozstalismy sie na 6 miesiecy,
      > bo on nie wiedzial czy to ma sens. po czym jednak znow postanowilismy byc
      > razem (to byla jego nieprzymuszona decyzja). teraz po pol roku bycia razem on
      > twierdzi ze nie wie czy mnie kocha
      > ja nie czuje sie dobrze jak cos takiego slysze...nie wiem dlaczego wygasly
      > uczucia. widze tez ze nie jest mu latwo tak po prostu skonczyc-cos musi
      > byc "za" prosze pomozcie...czym jest milosc i co to znaczy jak sie kogos
      > kocha???
      > czasem sie zastanawiam czy ja jestem po prostu zbyt oddana i on jest przez to
      > pewny ze ja z nim bede.
      >

      Bardzo dobrze znam tą sytuację. BYŁEM 4 lata w bardzo podobnym związku. Na
      początku było wspaniale. Potem kiedy już zamieszkaliśmy razem coś zaczęło się
      psuć. Zaczęła odwlekać decyzję o ślubie, nie wiedziała czego chce, twierdziła,
      że nie wie już, czy mnie kocha. W końcu odeszła. Na pożegnanie powiedziała, że
      przestała mnie kochać kilka miesięcy temu i ma dosyć oszukiwania mnie, samej
      siebie, rodziny i znajomych. Wiedziałem, że coś się psuje, że ona się oddala,
      że są inni faceci (przyjaciele - z jednym z nich już się związała). Ale
      przecież miłość jest, bywa ślepa. A nie kocha się ludzi dlatego, że są idealni,
      ale dlatego, że są.
      Przepraszam Kaju, ale nie wróżę dobrze Twojemu związkowi.
      K.
      • Gość: wartownik Re: czym jest milosc? IP: *.waw.cdp.pl / *.gov.pl 31.12.02, 08:16
        Właśnie wychodzę z podobnego problemu. Z miłością i związkami jak wszyscy
        wiecie nie jest tak łatwo. W miłości nie można czegoś wiedzieć. Miłość się
        czuje, całym sobą, każdym dniem, itd.
        Rozumiem, że po jakimś czasie może się coś wypalić, jednak nie można w tym
        przypadku mówić o nudzie czy czymś takim, bo wtedy może okazać się, że cały
        kilkuletni związek to była sztuka dla sztuki. Miłość się wypracowuje. Nie jest
        łatwo. Watpliwości jak najbardziej są potrzebne, bo tylko problemy mogą
        poważnie motywować do rozwoju.
        Jestem w związku dość długo. Ostatnio pytałem siebie, czy jeszcze kocham, czy
        to ma sens. Teraz wiem, że nic nie jest czarne ani białe. Bardzo bolały takie
        pytania, ponieważ nie wiedziałem czy to "wypada" w takim stażu.
        Wiedziałem jedno, że nie wyobrażam sobie życia bez niej i będę walczył o ten
        związek. Takie stanowisko uchroniło mnie przed pochopnymi decyzjami. A teraz
        jest super, dzisiaj sylwester a nastepny mam nadzieje, ze bedziemy juz w naszym
        nowym mieszkanku z małą Julką.
        Nie bójcie się pytać o sens miłości, bo to świadczy o jej dojrzałości i dużych
        szansach na "bycie ze soba do końca". Trzeba chcieć. A kryzysy zawsze się
        zdarzają.
        pozdrawiam
        w
      • Gość: kaja Re: czym jest milosc? IP: 193.174.103.* 08.01.03, 09:48
        wlasnie nasza sytuacja jest niestety podobna.............
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka