Dodaj do ulubionych

co ja sądzę o dziewczynach

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 17.11.02, 00:56
Większość z nich chce głównie agresywnych ,przypakowanych, a przede wszystkim
bardzo seksownych mężczyzn, o którym mogłyby mówić: "mam nadzwyczaj ładnego
chłopaka" Jak mówi taka o kimś, że jest niezły to nie ma żadnych szans. Jedną
z największych bzdur jest, że dziewczyny lecą na kasę. Może na wsi, nie W
Warszawie. Z wyjątkami kasa ewntualnie przyspieszy to wszystko, ale jak
będzie brakować urody to duypa. Dziwi mnie tylko, że ludzie tego nie mówią
głośno, chrzaniąc o psychice.

Obserwuj wątek
    • efwa Re: co ja sądzę o dziewczynach 17.11.02, 01:23
      nie za bardzo rozumiem o co ci chodzi, ale moze rozgladasz sie w zlych
      miejscach i lecisz na idiotki.
      efwa
      • quickly Andrzej, zanim zaczniesz ujadac, usiac i pomysl... 17.11.02, 01:51
        ...wczuj na chwile w role kobiety. A coz takiego ona widzi na codzien?

        Sproboj spojrzec oczami kobiety na mezczyzn wokol siebie. Wielu (o ile nie
        wszyscy) po prostu nie dba o siebie. Leniwe flejtuchy. Co drugi, albo i wiecej,
        pali. Sporo pije...
        Ale to nie jest istota sprawy...

        Ilu spotkales mezczyzn (na basenie, plazy) po czterdzieste, ba po trzydziestce,
        a nawet dwudziesto- kilko latkow, bez "brzuszka"? Co tam "brzuszka"!!! -
        wrecz wstretnego, obslizlego brzuszyska na chudych nozkach... Czesto
        niedomytego, spoconego... I co robic z takim czyms w lozku?
        Ale nie to jet najwazniejsze...

        Ilu spotkales nieudacznikow nie umiejacych sie nawet porzadnie ubrac. Zeby tam
        tylko ubrac sie! Porzadnie ogolic sie! Ogolic wogole!!! Zwlaszcza wieczorem,
        zeby nie pokluc dziewczyny broda...
        Male, ale bolesne. Ale nie to jest sednem sprawy...

        Najbardziej zaskakuje mnie fakt, jak niewielu jest mezczyzn psychicznie
        zdrowych! Slabeusze powiginane przez lata nauki, telewizje, mamusie, egoizm,
        swoje niezdrowe imaginacje i pyche (kazda pani moze dodac tutaj wiecej przyczyn
        ze swojego doswiadczenia). Zawsze majacy racje, razem z klapkami na uszach i
        oczach...
        I to jest to, co moze zniszczyc kazda dziewczyne...


      • Gość: Andrzej Re: co ja sądzę o dziewczynach IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 17.11.02, 01:51
        efwa napisała:

        > nie za bardzo rozumiem o co ci chodzi, ale moze rozgladasz sie w zlych
        > miejscach i lecisz na idiotki.
        > efwa


        Czytam to co tu gadacie i widzę, że chyba żyjemy w innym świecie. Tak, jakby
        dziewczyny były ok. Ja widzę, przynajmniej w moim towarzystwie inną
        rzeczywistość. Dziewczyny, co wyjeżdżają z chłopakami na 2 tygodnie w wakacje,
        a wracają z brzuchami- i to moim zdaniem ładne dziewczyny. Potem się
        dowiaduję,że taki matury nie zdał, edukację zarzucił, a do dziewczyny się
        przeprowadził. Potem taka narzeka, że "był taki słodki i opiekuńczy, a teraz on
        mnie tak traktuje"(płacz). No ale chłopak jest naprawdę sexy i bardzo
        wysportowany(jako bi mogę to ocenić).

        Innym razem:
        Gadam z dziewczyną i próbuję się dowiedzieć jakiego chciałaby mieć chłopaka i
        czy ktoś z jej klasy jej pasuje. Odpowiedź, że nie bo żaden nie jest
        wystarczająco przystojny(jedyny argument) i taki specyficzne rozmarzone
        spojrzenie w próżnię.


        Innym razem:
        ładna dziewczyna(no powiedzmy) nie ma chłopaka. W końcu go znajduje. Ma 190cm.
        Jest murzynem(zaznaczam że nie jerstem rasistą), ręke ma w obwodzie jak moja
        noga i twarz robi wrażenie agresywnej i dość prymitywnej(choć pozory mylą).

        Widzę to na co dzień. A chłopcy mający tzw. dobry charakter, o dużych
        osiągnięciachj akademickich nikogo sobie nie mogą znaleźć. I olimpiada z
        jakiejś fizyki gówno pomoże. Jeśli już kogoś znajdują to brzydkie i kiepskie

        Pozdrawiam wszystkich

        Andrzej

        • Gość: Andrzej Re: co ja sądzę o dziewczynach IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 17.11.02, 01:53
          No cóż, może obracam się w takim środowisku
        • quickly Andrzej, mozesz miec kazda... 17.11.02, 02:01
          Mozesz miec twarz konia z nosem wielblada i tak mozesz miec najladniejsza
          dziewczyne w klasie...

          Wystraczy, ze:

          1. okazesz jej szczere zainteresowanie... (nie rob niczego dla eksperymentu,
          wloz w to co robisz sporo serca)

          2. nie bedziesz klamal!!! (ona maja szosty zmysl - predzej czy pozniej Cie
          nakryja, wtedy dobry boze nie pomoze...)

          3. badziesz odwazny, okazesz jej swoje uczucia, ale do tego trzeba dorosnac...
        • Gość: Iza Re: co ja sądzę o dziewczynach IP: *.lodz-polnoc.sdi.tpnet.pl 26.11.02, 02:41
          Gość portalu: Andrzej napisał:
          No ale chłopak jest naprawdę sexy i bardzo
          > wysportowany(jako bi mogę to ocenić).
          >
          > Innym razem:
          > ładna dziewczyna(no powiedzmy) nie ma chłopaka. W końcu go znajduje. Ma
          190cm.
          > Jest murzynem(zaznaczam że nie jerstem rasistą), ręke ma w obwodzie jak moja
          > noga i twarz robi wrażenie agresywnej i dość prymitywnej(choć pozory mylą).
          > Pozdrawiam wszystkich
          > Andrzej


          A nie pomyslales, ze nie dla wszystkich wyglad ma takie znaczenie jak dla
          Ciebie? Mlodosc i uroda baaaaaaardzo szybko sie koncza, wtedy zostaje
          tylko "srodek" czlowieka. I dlatego mysle, ze lepiej sie na nim skupic
    • Gość: krecha Re: co ja sądzę o dziewczynach IP: *.hwr.Arizona.EDU 17.11.02, 02:18
      Bo moze inni tak nie mysla, jak Ty.
      Pomyslales o tym?

      > Dziwi mnie tylko, że ludzie tego nie mówią głośno, chrzaniąc o psychice.
    • Gość: pom Re: co ja sądzę o dziewczynach IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.02, 02:33
      Andrzeju, pociesz się, że optyka tym pannom zmieni się za kilka lat. Zaczną
      patrzeć inaczej na facetów, przynajmniej te rozgarnięte. A innymi i tak nie
      warto sobie głowy zawracać.
      • quickly Dla pommy... 17.11.02, 03:10
        pommy (zdrobnienie od pom - czyt. pomi)
        Dlaczego jeszcze nie spisz? Tan caly Andrzej juz dawno powiciskal sobie
        tradzic i poszedl spac...

        Koszalin znam tylko zza szyb samochodu, znacznie lepiej Kolobrzeg. Zreszta,
        jezeli mam byc zupelnie szczery z Toba, to Koszalin (Koslin) bardzo przypomina
        Zielona Gore (Grunberg), tam gdzie ja sie urodzilem. Dwa poniemieckie,
        zasciankowe miasteczka, ale ze swoja unikalna dusza...
      • quickly Dla pommy... 17.11.02, 03:12
        pommy (zdrobnienie od pom - czyt. pomi)
        Dlaczego jeszcze nie spisz? Tan caly Andrzej juz dawno powiciskal sobie
        tradzic i poszedl spac...

        Koszalin znam tylko zza szyb samochodu, znacznie lepiej Kolobrzeg. Zreszta,
        jezeli mam byc zupelnie szczery z Toba, to Koszalin (Koslin) bardzo przypomina
        Zielona Gore (Grunberg), tam gdzie ja sie urodzilem. Dwa poniemieckie,
        zasciankowe miasteczka, ale ze swoja unikalna dusza...
      • quickly Dla pommy... 17.11.02, 03:12
        pommy (zdrobnienie od pom - czyt. pomi)
        Dlaczego jeszcze nie spisz? Tan caly Andrzej juz dawno powiciskal sobie
        tradzic i poszedl spac...

        Koszalin znam tylko zza szyb samochodu, znacznie lepiej Kolobrzeg. Zreszta,
        jezeli mam byc zupelnie szczery z Toba, to Koszalin (Koslin) bardzo przypomina
        Zielona Gore (Grunberg), tam gdzie ja sie urodzilem. Dwa poniemieckie,
        zasciankowe miasteczka, ale ze swoja unikalna dusza...
      • quickly Dla pommy... 17.11.02, 03:14
        pommy (zdrobnienie od pom - czyt. pomi)
        Dlaczego jeszcze nie spisz? Tan caly Andrzej juz dawno powiciskal sobie
        tradzic i poszedl spac...

        Koszalin znam tylko zza szyb samochodu, znacznie lepiej Kolobrzeg. Zreszta,
        jezeli mam byc zupelnie szczery z Toba, to Koszalin (Koslin) bardzo przypomina
        Zielona Gore (Grunberg), tam gdzie ja sie urodzilem. Dwa poniemieckie,
        zasciankowe miasteczka, ale ze swoja unikalna dusza...
      • quickly Dla pommy... 17.11.02, 03:15
        pommy (zdrobnienie od pom - czyt. pomi)
        Dlaczego jeszcze nie spisz? Tan caly Andrzej juz dawno powiciskal sobie
        tradzic i poszedl spac...

        Koszalin znam tylko zza szyb samochodu, znacznie lepiej Kolobrzeg. Zreszta,
        jezeli mam byc zupelnie szczery z Toba, to Koszalin (Koslin) bardzo przypomina
        Zielona Gore (Grunberg), tam gdzie ja sie urodzilem. Dwa poniemieckie,
        zasciankowe miasteczka, ale ze swoja unikalna dusza...
      • quickly Dla pommy... 17.11.02, 03:16
        pommy (zdrobnienie od pom - czyt. pomi)
        Dlaczego jeszcze nie spisz? Tan caly Andrzej juz dawno powiciskal sobie
        tradzic i poszedl spac...

        Koszalin znam tylko zza szyb samochodu, znacznie lepiej Kolobrzeg. Zreszta,
        jezeli mam byc zupelnie szczery z Toba, to Koszalin (Koslin) bardzo przypomina
        Zielona Gore (Grunberg), tam gdzie ja sie urodzilem. Dwa poniemieckie,
        zasciankowe miasteczka, ale ze swoja unikalna dusza...
        • quickly he, he, he moj komputer dostal czkawki! 17.11.02, 03:51
          ide na piwo, moze mu przejdzie...
        • Gość: pom Pan Szybko IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.02, 13:55
          Wczoraj miałam nastrój winny, więc sącząc jakiegoś kwasa z promocji balowałam
          na forum, co zdarza mi się raz na kwartał.
          Zielonej Góry nie znam... podobna do Koszałkowa, powiadasz? Trzeba będzie
          sprawdzić...
    • efwa Re: co ja sądzę o dziewczynach 17.11.02, 02:50
      tak sobie czytam co piszecie i sama nie znam odpowiedzi. byl taki tu kiedys
      watek dlaczego dziewczeyny wola skurwieli, moja odpowiedz; bo wtedy wiesz co
      bierzesz. co do wygladu to nie sadze zeby wszystkie dziewczyny tak lecialy na
      muskuly. kazda ma swoj typ, mi na przyklad sie to wogole nie podoba i nie
      lubie takich co dbaja o siebie za duzo. nie chcialabym byc z facetem, ktory
      wiecej czasu spedza w lazience ode mnie. zastanow sie czy ty sam nie lecisz
      tylko na laski. ja znam duzo par gdzie chlopak z wygladu nie za bardzo, a panna
      jest modelka. i jeszcze jedno; swiat jest pelen idiotek, musisz lepiej szukac.
      pozdrawiam
      • Gość: Andrzej Re: co ja sądzę o dziewczynach IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 17.11.02, 13:30
        efwa napisała:

        > tak sobie czytam co piszecie i sama nie znam odpowiedzi. byl taki tu kiedys
        > watek dlaczego dziewczeyny wola skurwieli, moja odpowiedz; bo wtedy wiesz co
        > bierzesz. co do wygladu to nie sadze zeby wszystkie dziewczyny tak lecialy na
        > muskuly. kazda ma swoj typ, mi na przyklad sie to wogole nie podoba i nie
        > lubie takich co dbaja o siebie za duzo. nie chcialabym byc z facetem, ktory
        > wiecej czasu spedza w lazience ode mnie. zastanow sie czy ty sam nie lecisz
        > tylko na laski. ja znam duzo par gdzie chlopak z wygladu nie za bardzo, a
        panna
        >
        > jest modelka. i jeszcze jedno; swiat jest pelen idiotek, musisz lepiej szukac.
        > pozdrawiam


        Miłoby było, gdyby tak częściej było. Ja widzę raczej to , że dziewczyny gdy
        już namierzą kogoś o odpowiednim wyglądzie, zaczynają wymyslać im zalety
        których ci nie mają: jaki on uczynny, jaki miły, kochany, uprzejmy.... często
        są tacy ich przeciwieństwami. Potem jak taki taką spierzę, bo się spije, jest
        lament, próba zrozumienia i dalej go chce.

        Gdyby tak nie było, nie byłoby tak dużej ilości samotnych matek z dziećmi,
        które pouciekały z domów pod swoich "uroczych". Ci co są naprawdę mili i
        długoterminowo odpowiedni, są w ich oczach "niemęscy, niepociągający i tacy
        jacyś mięczakowaci"

        No ale cóż, każdy ma wybór, tylko że konsekwencje zawsze nadejdą
        • Gość: Andrzej Polecam robina Bakera IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 17.11.02, 20:42
          i wojny plemników. On to tam dobrze wytłumaczył
        • Gość: gb Re: co ja sądzę o dziewczynach IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.11.02, 20:56
          Brzmisz jak wyrocznia.
          • efwa Re: co ja sądzę o dziewczynach 18.11.02, 02:16
            andrzej wez sie w garsc i zacznij szukac w lepszych miejscach
            • Gość: desperado Re: co ja sądzę o dziewczynach IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.11.02, 10:39
              Andrzej ma sporo racji, ale z drugiej strony sporo się widzi na ulicach
              niezłych panien z zupełnymi kaszalotami /chodzi o wygląd / więc...
    • Gość: niania Re: co ja sądzę o dziewczynach IP: *.gda.cdp.pl, / *.rgsa.pl 18.11.02, 11:30
      A ja myślałam, że to czego dziewczyny/kobiety oczekują to:
      - poczucie bezpieczeństwa (tak bynajmniej mówią badania, a ja się chyba z nimi
      zgadzam),
      - pewnej zaradności życiowej,
      - chętnie zbliżonego poziomu wykształcenia (inteligencji, ot tak żeby było o
      czym rozmawiać),
      - porozumienia mentalnego,
      - umiejętności słuchania i mówienia (nie mam tu na mysli tej, którą zdobywamy w
      pierwszych miesiącach i latach życia),
      - podobnego stosunku do rodziny i posiadania dzieci (nic na siłę), pracy i
      pieniędzy...,
      - odpowiedzialności,
      - i jeszcze parę innych.

      Gdzieś tam na końcu jest wygląd. U mnie w tym "wyglądzie" jest ważne żeby w
      miarę "mozliwości" był wyższy ode mnie (175 cm), co do reszty nigdy nie miałam
      żadnych specjalnych oczekiwań.

      My, kobiety, też jesteśmy takie, jakie możemy być dzięki kombinacji genów, z
      których nas stworzono.
      Zaś to przysłowiowe "pierwsze wrażenie" nie starcza na całe zycie, zresztą
      trudno chyba wyobrazić sobie kobietę, która z dumą stwierdza: " Nie mam o czym
      rozmawiać ze swoim mężczyzną, on mnie zupełnie nie rozumie, nigdy nie mogę na
      niego liczyć. Ale nic to - on jest taki piękny."
      Tak może byc w kawale o blondynce, ale zazwyczaj nie w zyciu.
      niania o jasnych włosach
      • Gość: Andrzej Re: co ja sądzę o dziewczynach IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.11.02, 00:04

        Gdyby to co gadacie na forum było jeszcze popularniejsze. Osobiście uważam, że
        mam dobre metody wydobywania prawdy z dziewczyn. Często wiele z nich same
        zaczyna mi mówić o czym myślą. Idę z koleżanką po ulicy(z podstawówki) i ta
        mówi mi o tym jak to jej się podobają niektórzy marines, że wygląd to 90% i
        jeszcze pokazuje mi na ulicy facetów, którzy jej się podobają.

        Jedna z takich dziewczyn(autentyczne) poznała raz takiego "fajnego chłopaka",
        wyjechała na wakacje, wróciła z brzuchem, potem z nim zamieszkała. chłopak nie
        zdał matury i się z czasem w stosunku do niej diametralnie zmienił. Takich
        historii jest wiele. Takie kobiety są często później poniewierane przez ojców
        swoich dizeci, którzy z czasem okazują się być totalnie inni niż one myślały
        (jeśli to w ogóle robiły. No ale chłopcy są przynajmniej hot!. Jako bi umiem to
        ocenić.

        Wiele razy jedna z moich koleżanek mówiła mi, że myśli podobnie(przynajmniej
        jest szczera). Na przykład: Andrzeju, przecież to oczywiste, że gdyby on nie
        był taki przystojny jak jest, to nigdy nie byłabym jego. Inny przykłąd: Czemu
        ona go nie chciała, bo za słaby wygląd? Tak sądzę, za słaby. A gdyby wyglądał
        jak(ktoś przystojny)? Sądzę, że tak.

        Taki jest ten świat. Są dziewczyny co prawda ładne ,dość wysokie i inteligentne
        i takie mają inne kryteria(nawet akceptują brzydkich, byleby taki był
        opiekuńczy i w ogóle mądry)- dotyczy to zwłaszcza klasy najwyższej. Jednak
        większość dziewczyn, zwłaszcza tych 150-160 cm tylko marzy o jakimś
        przypakowanym prystojniaku, dla którego zgodziłyby się chyba na wszystko. Tacy
        są dla nich od początku najcudowniejsi, najmilsi... nawet jeśli jest odwrotnie.

        Ja przynajmniej nie mam złudzeń, inni często je mają

        Pozdrowienia
        • efwa Re: co ja sądzę o dziewczynach 19.11.02, 00:59
          andrzej jeszcze raz pisze; zmien otoczenie w ktorym przebywasz. pozatym popatrz
          sie na rodzaj meski, ktory tez nie jest bez winy,
          • quickly Dla Andrzeja... 19.11.02, 01:14
            Ty Andrzej, ja ciebie tak obserwuje i wiesz co? Ty chyba rzeczywiscie piszesz
            tutaj na powaznie...

            A co ty masz zamiar zenic sie z kazda napotkana w zyciu panienka? Chcesz
            zmieniac swiat? Narzucac wzorce swojego myslenia?

            Czego potrzebujesz, to tylko tej jednej jedynej, ktora bedziesz kochal do
            konca, a ona ciebie. Nic wiecej, nic mniej.

            Zostaw te wszystkie porabane innym. Niech sie pozniej przystojniaczki
            martwia... :)))
        • Gość: ania Re: co ja sądzę o dziewczynach IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.11.02, 12:59
          mam wrazenie ze obracasz sie w towarzystwie osob mocno niedojrzalych.
          Kryteria wedlug jakich kobiety oceniaja mezczyzn zmieniaja sie z wiekiem - nie
          porownuj licaelistki z kims kto ma np. 25 lat, bo sposob myslenia potrafi sie z
          wiekiem zmienic i to bardzo. Kiedy w gre wchodzi prawdziwe uczucie to naprawde
          w pewnym momencie wyglad nie jest taki wazny - a jezeli chodzi o seks, to
          partnerzy moga byc dla siebie bardzo atrakyjni i pociagajacy nawet jezeli nie
          sa wysocy i wspaniale zbudowani.nie przecenialabym znaczenia wygladu - tak
          naprawde bardzo urodziwych ludzi nie ma tak wielu - wiele jest kwestia stroju,
          makijazu itd.itd.
          Chcialam jeszcze tylkio skomentowac twoje stwierdzenie "większość dziewczyn,
          zwłaszcza tych 150-160 cm tylko marzy o jakimś
          przypakowanym prystojniaku, dla którego zgodziłyby się chyba na wszystko. Tacy
          są dla nich od początku najcudowniejsi, najmilsi..." - jak nie jestes kobieta
          to sie nie wypowiadaj.
          ja mam 160 wzrostu, kompleksow w stosunku wysokich modelkowatych dziewczyn nie
          mam wcale i nie jaram sie przypakowanymi przzystojniakami - kilkukrotnie mialam
          okazje miec kontakty z takimi osobami i nie godzilam sie na nic bo mi sie
          najzwyczajniej w swiecie nie chcialo.
          • Gość: Andrzej Re: co ja sądzę o dziewczynach IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.11.02, 01:25
            > ja mam 160 wzrostu, kompleksow w stosunku wysokich modelkowatych dziewczyn
            nie
            > mam wcale i nie jaram sie przypakowanymi przzystojniakami - kilkukrotnie
            mialam
            >
            > okazje miec kontakty z takimi osobami i nie godzilam sie na nic bo mi sie
            > najzwyczajniej w swiecie nie chcialo.


            Jęsli tak naprawdę robisz(?) to napisz na mój adres reweryt@poczta.onet.pl, to
            sobie pogadamy
    • Gość: emka do andrzeja IP: *.ciechocinek.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 08:20
      chyba masz rację, właśnie takie jesteśmy, lecimy tylko na kasę i na wasze
      bicepsy i na skórę opaloną w solarium, włosy na żel i waszą skórę , furę i
      komórę!!!! Ale skoro tak Drogi Andrzeju to wy mości panowie, lecicie tylko na
      piękne buźki, długie blond włosy, i sterczące cycki, a do tego obowiązkowe
      modne ciuchy, no bo laska w byle czym to nie laska, bo jak tu się z nią kumplom
      pokazać, Przyznasz mi chyba rację!!!!Że tak właśnie jest, ale najwidoczniej ty
      nie jesteś takim facetem a ja taką laską, więc.......
      • Gość: niania Re: do andrzeja IP: *.gda.cdp.pl / *.rgsa.pl 19.11.02, 08:54
        Gość portalu: emka napisał(a):

        Emko masz rację, odkryjmy nasze karty...

        > chyba masz rację, właśnie takie jesteśmy, lecimy tylko na kasę i na wasze
        > bicepsy i na skórę opaloną w solarium, włosy na żel i waszą skórę , furę i
        > komórę!!!!
    • Gość: emka Re: co ja sądzę o dziewczynach IP: *.ciechocinek.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 08:14
      ....no i endriu nam zamilkł..........................czyżby przyznawał mi
      rację ???????
      • Gość: Andrzej Re: co ja sądzę o dziewczynach IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.11.02, 10:07
        Gość portalu: emka napisał(a):

        > ....no i endriu nam zamilkł..........................czyżby przyznawał mi
        > rację ???????


        Nie wciąż mam to samo zdanie. Widzę to codziennie na ulicy
      • Gość: Andrzej Re: co ja sądzę o dziewczynach IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.11.02, 10:07
        Gość portalu: emka napisał(a):

        > ....no i endriu nam zamilkł..........................czyżby przyznawał mi
        > rację ???????


        Nie wciąż mam to samo zdanie. Widzę to codziennie na ulicy
    • Gość: Andrzej Re: co ja sądzę o dziewczynach IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.11.02, 21:19
      www.hotornot.com/r/?emid=ALKEAM To dla zainteresowanych moim wyglądem.
      Rating= 7.3

      Jak ktoś chce może oceniać. Uchodzę za niemęskiego z wyglądu(na tym zdjęciu
      jestem chyba jeszcze gorszy)
      • Gość: M Re: co ja sądzę o dziewczynach IP: *.acn.waw.pl 20.11.02, 23:02
        Chcilbym tylko zauwazyc ze rating wynosi 7.2 (po co sobie zawyzasz) i na tym
        zdjeciu wyszedles duzo lepiej niz zykle
        • Gość: Re: co ja sądzę o dziewczynach IP: *.acn.pl 21.11.02, 00:55
          panny na nic nie leca
          sie je bierze
        • Gość: Andrzej Re: co ja sądzę o dziewczynach IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.11.02, 20:04
          Gość portalu: M napisał(a):

          > Chcilbym tylko zauwazyc ze rating wynosi 7.2 (po co sobie zawyzasz) i na tym
          > zdjeciu wyszedles duzo lepiej niz zykle

          On się zmienia z godziny na godzinę, więc...

          Normalnie nie tyle wyglądam gorzej, co mam pewne problemy z cerą, których tutaj
          nie widać- dlatego to zdjęcie. Jak je zlikwiduję, wyśle kolorowe i wtedy będzie
          klarowniej.
        • Gość: Big Dady Re: co ja sądzę o dziewczynach IP: *.acn.waw.pl 22.11.02, 00:18
          W rzeczywistosci Andrzej nie wyglada tak jak na fotce (jest ona z przed wielu
          lat i wyszedl na niej niezwykle korzystnie) Pozatym jego wypowiedz o
          dziewczynach jest o tyle bezsensowna ze jest 100% homo!!
      • kasia-s Re: co ja sądzę o dziewczynach 21.11.02, 01:04
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > Jak ktoś chce może oceniać. Uchodzę za niemęskiego z wyglądu(na tym zdjęciu
        > jestem chyba jeszcze gorszy)

        Na tym zdjęciu widać ile masz lat, trudno jeszcze mówić o męskości, jesteś po
        prostu sympatycznym chłopcem :))
      • Gość: emka andrzej przesadzasz IP: *.wloclawek.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.02, 22:43
        wiesz co !!! Widziałam twoje zdjecie!!! i sądzę , że naprawdę przesadzasz z tym
        wyglądem, wcale źle nie wyglądasz, a jeśli nadal tak sądzisz to lepiej spójrz w
        lustro, masz miłą buźkę, i nie jesteś tam jakimś potworem, naprawdę przesadzasz
        i to dużo, przestań,
    • astir Re: Andrzej, quickly i dziewczyny... 23.11.02, 17:50
      quickly: nie mam pojęcia, czy twe wnioski (cytowane powyżej) a dotyczące
      mężczyzn i kobiet to wynik własnych obserwacji czy też nauk rodziców (w razie
      czego podziękuj im) ale jak miło od czasu do czasu usłyszeć głos rozsądku (i to
      od faceta!). Dzięki, że jest jeszcze ktoś taki jak ty - zarumień się chociaż
      dla przyzwoitości, ok?
      A teraz z autopsji:
      Spotykam w swej pracy sporo mężczyzn - ok. 100 miesięcznie. Wiek przeróżny - od
      nastolatków do emerytów. Wnioski: nie ma znaczenia wiek, poziom wykształcenia,
      ubiór. Podstawowa wada panów to...niechęć do mycia ciała i zębów. Jeśli
      natomiast zdarzy się taki spod prysznica, skrapia sie taką nieprzyzwoitą
      ilością pachnideł, że po wyjściu tegoż "elegancika" wietrzę pokój - niezależnie
      od pogody. Większość oczywiście mnie "podrywa",w/g swego przekonania za pomocą
      wzorów ogólnie dostępnych, prezentowanych przede wszystkim w telewizji
      (niestery, R. Buttlera (?) nie dooglądali - nie wspominam o czytaniu),
      zaglądając mi głęboko w oczy, obśliniając dłoń itd - żałosne.
      Wczoraj też miałam spotkanie z panem - staruszkiem wręcz. Lat 55, mechanik
      samochodowy, nadwaga - z 10 kg. Dwadzieścia lat starszy! jakiż poziom
      wykształcenia! ale po jego wyjściu się rozmarzyłam...nie za nim (no, może
      trochę), ale za sposobem jego mówienia i przede wszystkim...słuchania. Też
      patrzył w oczy, ale tam była uwaga? skupienie? On dawał ale też chciał brać -
      bez myślowych podtekstów brzydkich proszę. A po spotkaniu wyszedł za drzwi i
      wrócił z frezjami. No tak, zapewne pokiwacie głowami ze zrozumieniem, na
      kwiatka się połasiła! Niezupełnie, ponieważ tylko w dniu wczorajszym kilka
      bukietów, jakieś tam czekoladki i inne głupoty.
      Umyty, ogolony, zapach? hm..chyba coś było. To było nasze trzecie spotkanie. Na
      drugim wspomniał o zazdrosnej żonie, dziwił się, że ona go może o cokolwiek
      podejrzewać - w tym wieku? przecież zawsze był i jest jej wierny itp.
      Nie powiedziałam jemu, powiem wam - nie dziwię się żonie, ona musi dostrzegać
      wrażenie wywierane przez swojego męża na kobietach. Może tylko on nie zdaje
      sobie z tego sprawy (oby!)
      Piszecie: muskuły, wzrost, uroda. Być może Andrzeju masz rację - taki to
      męski punkt widzenia niestety i takie wzorce. Nie zarzekam się całkowicie iz
      też tak nie podchodzę do niektórych man'ów. Ale efekt anielski i diabelski
      sprawdzają się tylko podczas pierwszych kilku minut? godzin?
      Na jednym z czatów byłam świadkiem "uwodzenia" mężczyzny przez dziewczynę(y).
      Poziom żenujący, właściwy odzywkom na ulicy - myślałam do tej pory, że jest on
      przynależny panom określonej kondycji intelektualnej. Niestety, uczymy się całe
      życie.
      Wnioski? Przeczytajcie quickly'ego. pozdrawiam
      • Gość: Andrzej Re: Andrzej, quickly i dziewczyny... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.11.02, 14:09
        Muskuły, uroda... męski punkt widzenia

        Teoretycznie


        Moim zdaniem i żeński

        No i jak dziewczyny.

        Lepszy brzydki naukowiec, czy śliczny i agresywny sportowiec?
        • messja Re: Andrzej, quickly i dziewczyny... 25.11.02, 14:11
          lepszy facet, ktoremu mozna zaufac i pokochac za serce oraz rozum:)



          Gość portalu: Andrzej napisał:

          > Muskuły, uroda... męski punkt widzenia
          >
          > Teoretycznie
          >
          >
          > Moim zdaniem i żeński
          >
          > No i jak dziewczyny.
          >
          > Lepszy brzydki naukowiec, czy śliczny i agresywny sportowiec?
          • Gość: mozgowiec Re: Andrzej, quickly i dziewczyny... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.11.02, 23:31
            messja napisała:

            > lepszy facet, ktoremu mozna zaufac i pokochac za serce oraz rozum:)

            Może ja taki jestem???


            A tak szczerze, to tak myślą inteligentne dziewczyny, przeważnie nie najlepsze

            Te w moim typie marzą o przystojnych i przypakowanych
            • messja Re: Andrzej, quickly i dziewczyny... 26.11.02, 15:40
              Gość portalu: mozgowiec napisał:

              > messja napisała:
              >
              > > lepszy facet, ktoremu mozna zaufac i pokochac za serce oraz rozum:)
              >
              > Może ja taki jestem???
              >
              >
              > A tak szczerze, to tak myślą inteligentne dziewczyny, przeważnie nie najlepsze
              >
              > Te w moim typie marzą o przystojnych i przypakowanych

              zacznij sie umawiac wiec z inteligentnymi dziewczynami. dobrze ci radze:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka