girl89
15.02.06, 22:41
Opisze Wam pewną rzecz. Jest to pewna historia, która dla mnie od dawna już
jest zapomniana, jednak zastanawiam się, "czemu" "jaka była przyczyna tego
podłego, chamskiego zachowania??!!" "czy każdy facet taaki jest?" "czy 'facet
to świnia'ze zwykłej piosenki okazuje sie zawsze tą świnią!??"
2 lata temu we wakacje poznałam z kumpelą "dosyć" (przynajmniej jeszcze wtedy
tak sie zdawało) fajnych facetów- mieszkali w innym mieście-troche daleko od
nas. Dokonali pewnych wyzwań. Bo kto by pomylał, że dla nowo poznanych
koleżanek możnabyłoby pokonać taaką drogę (ok 100km) i to rowerem. Było
świetnie.. wszystko grało..wakacje te były niezapomniane. Traktowałyśmy ich
jako dobrych znajomych.. (-Fakt-podobał mi sie jeden z nich, ale i tak miałam
własnego faceta wiec pozostali dla mnie jako normalni kumple) Oni z reszta
raczej nas podobnie, chociaż jeden interesował się kumpelą. Ogólnie było
wszystko spoko.
Ale..
nadszedł rok szkolny.. Rozeszłam sie z facetem, z którym chodziłam.
I co dalej..?
Zaczeli dzwonić dawni wakacyjni koledzy. I to jeszcze bezsensownie zawrócili
mi w głowie- a szczególnie ten jeden :/ I zastanawiam się po co?!
Okey.. może byłam naiwna.. ale kto by nie uwierzył w miłe słówka rzucane przez
cały rok?! w walentynkę, która się wtedy wydawała szczera?! Choleraa
przecież.. szkoła wtedy była!komu by sie chciało tracić godzinami czas na
rozmowy telefoniczne? i to jeszcze kase tracić?!
Naprawde nie rozumiem tego jak sie zachował.
Bo to wszystko.. przez ten rok co robił, jak wywierał na mnie ochote by sie
nim interesować.. okazało się "BAJKĄ"
okazał się "chamem"
Noi powiedzcie sami, co o tym myślicie.. Jaka była tego przyczyna?
Przecież ja mu nic nie zrobiłam. Po co mi zawrócił wtedy w głowie?? Bo
wczesniej traktowałam go jako kumpla i nie czułam do niego niC.