Gość: delusa Re: Ja sie nie pisze... IP: *.27-151.libero.it 04.04.06, 20:26 na romantyczna psychoterapie. Ja na twoj gest czekam ciekawski, na zagadke, proroctwo, pogawedke, ramion krag mocny i wielki przekret. ;) Zapraszam na soul-show, w duszygranie, w miare szczere internetowe nagr(yw)anie. Delusa Odpowiedz Link Zgłoś
firenziano Wiem, ze sie nie piszesz ... 04.04.06, 20:35 Skoro tej pory nie zdolalas sie zalogowac :) Che è con lei, preferita? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: delusa Re: Wiem, ze sie nie piszesz ... IP: *.27-151.libero.it 04.04.06, 20:45 log = katalog W sumie moge wystapic o zapomoge, ale po co? Wolnosc juz i tak mierzymy w pacierzach (pazdzierzach??? kurka wodna ortografia???), po co nam standardowe wypelnienie procedur megabitowych? A noc dluga, rzesa mruga ;););) Odpowiedz Link Zgłoś
kamea5 Re: Wiem, ze sie nie piszesz ... 04.04.06, 20:50 "Gdy pochylisz nade mną twe usta pocałunkami nabrzmiałe, usta moje ulecą jak dwa skrzydełka ze strachu białe, krew moja się zerwie, aby uciekać daleko, daleko i o twarz mi uderzy płonącą czerwoną rzeką. Oczy moje, które pod wzrokiem twym słodkim się niebią, oczy moje umrą, a powieki je cicho pogrzebią. Pierś moja w objęciu twej ręki stopi się jakby śnieg, i cała zniknę jak obłok, na którym za mocny wicher legł.-" Odpowiedz Link Zgłoś
firenziano Re: Wiem, ze sie nie piszesz ... 04.04.06, 20:50 bredzisz, powiem Ci. Jestes konkretna i jedyna Delusa na tym Swiecie, a nie nieuchwytnym mgnieniem Wiosny, na jakie sie kreujesz... Lei non vuole parlare come la persona alla persona, o? Non la chiedo il dapprima una volta. Odpowiedz Link Zgłoś
kamea5 Re: Wiem, ze sie nie piszesz ... 04.04.06, 20:52 moj drogi,wiecej delikatnosci;) Ona jest wolna i taka chce pozostac:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: delusa Re: Wiem, ze sie nie piszesz ... IP: *.27-151.libero.it 04.04.06, 21:07 Kame-leonie! Dla Ciebie dlonie i tonie i garsc smakolykow wykradzionych zloczyncom w zwierzyncu. ;) "Chociaz zmuszona bedziesz mnie porzucic, Jezeli serca nie zmienisz w kochaniu, Rzucajac nawet, nie chciej mniej zasmucic I rozstajac sie nie mow o kochaniu!" Wieszcz polski... A ja za wieszczem... Odpowiedz Link Zgłoś
kamea5 Re: Wiem, ze sie nie piszesz ... 04.04.06, 21:31 .."Gdy z oczu znikniesz, nie mogę ni razu W myśli twojego odnowić obrazu; Jednakże nieraz czuję mimo chęci, Że on jest zawsze blisko mej pamięci. I znowu sobie powtarzam pytanie: Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?.." Odpowiedz Link Zgłoś
caprissa Re: Wiem, ze sie nie piszesz ... 26.04.06, 17:17 kochanie:)))))))) mocne pełen wiary na ty i ja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: delusa Re: Wiem, ze sie nie piszesz ... IP: *.27-151.libero.it 04.04.06, 20:59 Wow! Wow! Wow! Tante parole sprecate. Qualcuno ha mancato il bersaglio. Firenziano, o kim mowa? Ja sie do dloni klaniam, ust nie oslaniam i duszy, faccia a faccia, senza maschera, prosta, czasem do bolu szczera... Odpowiedz Link Zgłoś
firenziano Deluso, nie zaslaniaj sie mgla... 04.04.06, 22:10 Jezeli chcesz byc nieuchwytna - licz tylko na siebie i na to, ze znikniesz jutro... A nie na echo i odpowiedz... Anche un eco ha bisogno di un riconoscimento personale. Direbbe, soddisfarebbe, che sono ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: delusa Re: Deluso, nie zaslaniaj sie mgla... IP: *.27-151.libero.it 26.04.06, 17:04 Jutro, pojutrze, za siedem dni i nocy... Czas sie meczy na tej przeleczy wskazowek. Wazne, ze jestes, po drugiej stronie, schwytany na przednowku mysli... O co wlasciwie w tym wszystkim chodzi? O Ciebie. O Ja. O ten sens lub sen egzystencjalny, co nas spala do dna do sedna, do popiolow i nagle odradza sie jak berbec przylapany na wyjadaniu dzemu ze sloika. Calosc polega na wymianie mysli, na dwoch slowach... Dziekuje Ci. Istniejesz w mojej sferze percepcji. Tylko tyle, a moze AZ! Odpowiedz Link Zgłoś
firenziano Grzeszysz, zaprzeczajac Istnieniu... 26.04.06, 18:04 Czlowiek jest istota psycho-fizyczna... Ty tez, a nawet bardziej :) Pomysl o resocjalizacji :) Come vecchio lei a. Che fa lei. Lei a felice? Odpowiedz Link Zgłoś
gagapisa Re: Grzeszysz, zaprzeczajac Istnieniu... 26.04.06, 18:35 Wyprzedasz mnie do wariatkowa? A moze tylko to slowa, slowa, slowa... Tak naprawde, to pomysl, ze czasem trudno dac ksztal myslom, temu, co sie naprawde czuje. Zamieniasz to w obrazy, pokrywasz farba olejna, bo tak latwiej sie uchronic przed "obrzezaniem". Ja jestem i czuje, nie neguje mojego istnienia. Oddzycham tak jak Ty, tylko czasem klaiwatura mi inne wersy pisze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: delusa Re: Grzeszysz, zaprzeczajac Istnieniu... IP: *.27-151.libero.it 26.04.06, 18:51 Vecchi pensieri, ma l'anima? Firenziano, czlowiek ma dwa konce, nawet, gdy ten najwazniejszy jest nieuwazny. :) Nawet jesli jutro nie bedzie mnie tutaj, ciagle bede, bo cos wiekszego niz magnez ciagnie mnie w te odchlanie. Czasem chcialabym powiedziec prawde, zrzucic ten welon i wykonac salto mortale na tasme... Nie moge. A moze nie musze. Bo tyle juz prawdy powiedzialam, ze czasem czuje sie jak bez skory... Fizyczna. Tak. Psycho? Tak. A Ty kim jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
firenziano Lei è la ha pensato di tutto il mondo ed la Physis 26.04.06, 19:03 I nie probuj zmieniac porzadku tego Swiata... L'introdurrebbe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: delusa Re: Lei è la ha pensato di tutto il mondo IP: *.27-151.libero.it 26.04.06, 19:14 Tak bardzo mi zle zyczysz? mam takie dziwne wrazenie, ze ciagle mnie atakujesz. Dlaczego? Zrobilam Ci cos zlego? Zlamalam przysiegi, szyfr, kod gestow? Czymze zasluzylam na Twoja poniewierke? Piszac tu i tak nic nie osiagne, jesli nie Twoj "czudzyslow", jakies odejdz i zapomnij, a moze bardziej eufimistyczne "wal sie". O to Ci chodzi? Ja szukam jak glupia dialogu, ciezko mi. Przepraszam, moze nie rozumiem Twoich zagadek pseudo-filozoficznych, moze nie dorastam. Czy to to znaczy, ze juz mam "andare a quel paese"? Odpowiedz Link Zgłoś
firenziano Nie poetyzuj ponad miare... 26.04.06, 20:10 Jestes tu i teraz... zaloguj sie... Jestes i Psyhe i Physis Nikt Cie nie atakuje... Tylko nie uciekaj przed soba :) Odpowiedz Link Zgłoś
delusa Re: Nie poetyzuj ponad miare... 26.04.06, 20:27 Uwazasz, ze log zmienil mnie choc na troche? Szczgolnie Her Majesty Fizyczny wyglad ;), nie mowiac o zniewolonym umysle (sorry za brak cudzyslowia). Odpowiedz Link Zgłoś
delusa Re: Nie poetyzuj ponad miare... 26.04.06, 20:42 A propos poezji (tak na marginesie), to jest wolnosc, uwiecznienie slowa, zakladka w ksiazce, rym garbaty, szczegol bytu. Zabierz mi poezje, umre bez slowa jak fircyk pod ostrzalem jak bez holdow konowal I moja dusze tez zabierz pod pregierz wychlostaj malostkowym wyrokiem wiosne posadz jesienia rzedy krokusow polnocnym stokiem I nie pal w piecu drewnem zmurszalym slowo mi podaj Twojej kabaly... Uplete warkocz, synagoge, swiatynie zaklne Cie w mosiadz zamienie w dynie (bez karocy) A poezje zostaw wierszokletom takim jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
firenziano Uwazam , ze... 26.04.06, 20:48 Wreszcie stanelas na Wlasnych nogach... To wiele... dormine bene. Odpowiedz Link Zgłoś
delusa Re: Uwazam , ze... 26.04.06, 20:57 Caso mai, dormi bene. Jesli juz musimy byc jezykowo fiskalni. Ja zawsze stalam na nogach, nie jestem koniem, by sie czworonoznie opierac. Patrzysz ciagle na aspekt fizyczny, ale o inny mi chodzi. O to otwarcie maski, ktora zakladamy rano, po kawie i rogaliku i sakrametalnym "I'm fine". Firenziano, sogni d'oro, jesli musisz, jesli nie, to daj sie skusic na male, publiczne tete-a-tete. Odpowiedz Link Zgłoś
firenziano none :) 26.04.06, 21:15 delusa napisała: to daj sie skusic na male, publiczne tete-a-tete. Nie ma Psyhis bez Physis... I wiem , ze jestes wybitna kobieta. I wiem, ze rozumiesz, co pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no...,no...,no... Re: none :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 21:22 Uuuu...Niektóre to mają szczęście... tak spodobać się Mężczyźnie... Odpowiedz Link Zgłoś
delusa Re: none :) 26.04.06, 21:36 Saksofon opuscil nute ktos przerwal trabki szal tylko cichy wokal TRWA! Szkoda, ze mozna podobac sie mezczyznie, ktory rozumie, ze ja rozumiem i wszyscy jestesmy potrojnie zaszyfrowani w tej sieci i jednoczesnie mamy mnostwo watpliwosci, co do poranka, bo jutro przyszykowalo dialog trudny, ktory trzeba tak bez kozery skonfrontowac z przyszloscia i zapomniec o wszechobecnej woli zapomnienia. I nawet Joyce sie pogubi... I nie mow mi, ze to juz koniec. NOne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no...,no...,no... Re: none :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 22:26 ...spodobać się Mężczyźnie ...w realu:) Odpowiedz Link Zgłoś
delusa Re: none :) 26.04.06, 22:38 Real? Ale ktos zabral atrapy ulic i budynkow! Zostal tylko mezczyzna... Smutny, bo kawa wystygla w kafejce na rogu... Odpowiedz Link Zgłoś
delusa SI! 09.05.06, 00:43 Na tak, w noc bez gwiazd! Na tak, zycie w drobny mak! Gdzies na gladkiej plycie moich paznokci wyladowalo Ufo o dziwnych inicjalach, nie bylo zielone, a ludzkie i chcialo tylko jednego: zycia w piersi! Jest tu gdzies jego forma? Odpowiedz Link Zgłoś