Bad Boys

IP: *.sanok.sdi.tpnet.pl 26.12.02, 15:02
Ostatnio byłam na studenckiej imprezie u mojejgo znajomego, trzech chłopaków,
pięć dziewczyn. Gospodarz -Grzesiek to straszny pedancik ale fajny i miły
gość, wszyscy bylismy u niego po raz pierwszy, wynajmował całkiem fajnie
urzadzone i przestronne mieszkanie razem ze swoim kumplem. Impreza należała
do tych spokojnych, gadanina, piwko, cicha muzyka. Wszystko było takie
spokojne dopoki nie wpadł ON, współlokator Grześka. Wszedł do mieszkania,
powiedział "Heja", rzucił zeszyt i ksiązke na biurko, wziął sportową torbę i
powiedział tylko Grześkowi że idzie na trening, wyszedł. Nie przedstawił się,
powiedział tylko kilka słów a zrobił na nas wszystkich(dziewczynach)
pioronujące wrażenie, był całkiem przystojny, miał też to coś czego nie
miała reszta chłopaków na imprezie. Zaczełam wypytawac o Niego, okazuje się
ze to nie jego pierwsza uczelnia, że pije ale jest fajny kumpel, i co
najgorsze że ma super dziewczyne. Bardzo chciałam zobaczyć go jeszcze raz,
minęło dwie godziny, dwie bardzo dłuuuugie godziny, wrócił. Poszedł prosto do
swojego pokoju, zaraz wyszedł w samym ręczniku i zamknął się w łazience. Miał
całkiem fajne ciałko i ogólnie jego wygląd mi bardzo odpowiadał. Wyszedł po
kilku minutach, już ubrany, lekko pomięta koszula, nieogolony i zapytał mnie
czy jest jeszcze piwo. Podałam mu butelkę i zanim podałam mu otwieracz on
otworzył je juz zapalniczką. Zamieniliśmy kilka słów o niczym ale
wywnioskowałam ze skubany był również całkiem inteligentny. Kiedy skończył
piwo rzucił tylko że idzie do Izy (czyli jego dzieczyny). Kiedy wyszedł
impreza straciła dla mnie sens i wyszłam 15 minut po nim.
Pytanie do Was dziewczyny, czy was też kręca tacy Bad Boys? Nie mam na myśli
kibolów i dresiarzy co biją się na każdym kroku, ale inteligentnych, lużnych
pewnych siebie i lekko zaniedbanych kolesi.
Pełna wersja