16.01.03, 09:30
Mam pytanko:
czy miedzy mna a facetem z którym prowadze negocjacje handlowe moze cos
zaiskrzyć......a raczej nie moze ale czy wypada aby cos iskrzyło????

Bo nasze długie wieczorne rozmowy przez telefon, nie sa rozmowami handlowymi.
Obserwuj wątek
    • tygrysek_ Re: KLIENT 16.01.03, 09:41
      ło matyldo Venka!!!! to już chyba ze trzeci z którym coś iskrzy!!:)))
      ..kurcze ognista kobitka z Ciebie nie ma co!!:))))
      • vena111 Re: KLIENT 16.01.03, 09:52
        > ło matyldo Venka!!!! to już chyba ze trzeci z którym coś iskrzy!!:)))
        > ..kurcze ognista kobitka z Ciebie nie ma co!!:))))


        HAHAHAHA
        ...no co Ty jemu na razie coś iskrzy, on sie napalił ja przeciez nic nie robie,
        hihi ;-)
        • tygrysek_ Re: KLIENT 16.01.03, 09:57
          kurcze,..nie ma co!,... co Ty w sobie masz że te chopy siem na Ciebie tak
          napalają????:))
          • messja_ Re: KLIENT 16.01.03, 11:19
            Widze że jesteś zazdrosny:).
            Tez bys chciał żeby te chopy siem na Ciebie tak
            napalały????:))




            • tygrysek_ Re: KLIENT 16.01.03, 11:24
              skąd te domysły błyskotliwe u Ciebie?!
              dziwie siem tylko cóż ona takiego ma!:), nic wiecej...
            • vena111 Re: KLIENT 16.01.03, 11:25
              > Widze że jesteś zazdrosny:).
              > Tez bys chciał żeby te chopy siem na Ciebie tak
              > napalały????:))

              E tam Messja, Tygrysek nie jest zazdrosny.
              A co z moim pytankiem????? czy wypada??????
              • tygrysek_ Re: KLIENT 16.01.03, 11:36
                messja tak mówi bo sama by pewnie chciała żeby ktoś był o nia zazdrosny!!:)))
                • messja sprostowanie 16.01.03, 19:03
                  messja napewno nie bedzie rozmawiac na temat zazdrosci czy innych uczuc z kims,
                  kogo zdanie ja nie interesuje.
                  a wszystkie kreseczki i inni dowcipnisie moga sobie mowic, co chca:)


                  tygrysek_ napisał:

                  > messja tak mówi bo sama by pewnie chciała żeby ktoś był o nia zazdrosny!!:)))
              • messja Re: KLIENT 16.01.03, 18:58
                vena, blagam cie patrz uwaznie z kim rozmawiasz. ja loguje sie tylko jako:
                messja. nie zadna _messja, ani messja_.
                a co do pytanka, to nie wiem jak ci doradzic, ale kieruj sie glosem serca i
                intuicja:)


                vena111 napisała:

                > > Widze że jesteś zazdrosny:).
                > > Tez bys chciał żeby te chopy siem na Ciebie tak
                > > napalały????:))
                >
                > E tam Messja, Tygrysek nie jest zazdrosny.
                > A co z moim pytankiem????? czy wypada??????
                >
                • vena111 Re: KLIENT 17.01.03, 09:32
                  > vena, blagam cie patrz uwaznie z kim rozmawiasz. ja loguje sie tylko jako:
                  > messja. nie zadna _messja, ani messja_.

                  dziekuje bardzo Messyjko, cholera a kto to jest w ta kreska!!!!!!!!

                  > a co do pytanka, to nie wiem jak ci doradzic, ale kieruj sie glosem serca i
                  > intuicja:)

                  Serce juz dawno zostawiłam z boku..........na razie to sie rozwija i rozwija i
                  zobaczymy co bedzie..........ale nie powiem, cos w nim jest!!!!!
    • zuzka111 Re: KLIENT 17.01.03, 18:46
      vena111 napisała:

      > Mam pytanko:
      > czy miedzy mna a facetem z którym prowadze negocjacje handlowe moze cos
      > zaiskrzyć......a raczej nie moze ale czy wypada aby cos iskrzyło????
      >
      > Bo nasze długie wieczorne rozmowy przez telefon, nie sa rozmowami handlowymi.

      zastanów się najpierw kilka razy nad tym, czy:
      1. nie polubiłaś go zbyt szybko?
      2. on na tej znajomości nie zyska więcej?

      bo to jest po prostu w podręcznikach wywierania wpływu na ludzi opisane.
      Gdy Twój klient chce coś osiągnąć najpierw się postara byś go polubiła.
      To trudne, ale popatrz na to chłodno "z boku"

      oczywiście istnieje ewentualność, że faktycznie Cię lubi...

      Działa to i w drugą stronę - jeśli faktycznie Cię lubi, a Ty go nie aż tak..,
      to jest to okoliczność na Twoją korzyść. Wygrasz negocjacje.

      Alee... jeśli facet jest profesjonalistą to chyba po prostu chce Cię
      wykorzystać... na ile się da...

      • vena111 Re: KLIENT 20.01.03, 10:37
        Oj dzieki Zuzka za wyczerpujaca odpowiedz
        Jednak wczesniej ustaliłam z nim jedna zasadnicza rzecz, zdecydowałam przekazac
        go mojemu szefowi, to znaczy ze nasze stosunki prywatne nie moga a raczej nawet
        nie beda miały wplywu na rozmowy handlowe teraz juz prowadzone miedzy nim a
        moim szefem.

        Mysle ze dobrze zrobiłam.......hihi a tesknota za nim jest coraz wieksza i co
        fajniejsze z Jego strony równiez. :-)
        • Gość: Belbo Re: KLIENT IP: *.acn.waw.pl 20.01.03, 17:27
          Cos mi sie zdaje ze Zuzka ma jakies skrzywienie:)
          • zuzka111 Re: KLIENT 21.01.03, 06:13
            Gość portalu: Belbo napisał(a):

            > Cos mi sie zdaje ze Zuzka ma jakies skrzywienie:)

            niewyklucone, że tak. Ortopeda nawet twierdził, że to chodzi o szyjny
            kręgosłup. :-)

            ale uwierz mi, że w handlu tak bywa,, że kontakty bardziej bezpośrednie są
            częścią negocjacji. Po prostu. Jak masz dużo kasy i ktoś chce na Tobie zarobić
            to zrobi wiele, by osiągnąć cel.
            Ale odpowiedź Veny jest wyczerpująca i w tym momencie może się zająć już tylko
            uczuciem :-)tym bardziej, że ON jest interesujący ;) - tu juz nie ma zależności
            i podtekstów.

            • vena111 Re: KLIENT 23.01.03, 10:02
              Cholercia On jest nawet strasznie interesujacy, rajcuje mnie z minuty na minute
              coraz bardziej........i wiemy o sobie coraz wiecej....nawet o smuteczkach.

              Pamietam jak płakałam jakis czas temu On zaraz zadzwonił i sprawił że moje oczy
              sie znowu zaswieciły radościa......to miłe że poznajemy sie nawet od tej
              smutnej strony, nawet od prolemów, co nie znaczy ze tylko one sa.
              Sprawia, ze pracuje na wysokich obrotach, chce zawojowac swiat.......sprawia że
              przyciagamy sie coraz bardziej.

              ............ale to fajny stan!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka