Dodaj do ulubionych

Zgubiłam.....

24.06.06, 11:29
Cię,gdzie jesteś??????
Obserwuj wątek
    • robertoniro Re: Zgubiłam..... 24.06.06, 11:32
      Malinko, jezeli masz az..48lat, to chyba ktos celowo sie zgubil
      • malinka48 Re: Zgubiłam..... 24.06.06, 11:33
        robertoniro napisał:

        > Malinko, jezeli masz az..48lat, to chyba ktos celowo sie zgubil

        Głupi siurze,zgubiłam forsę
        • wietka Re: Zgubiłam..... 24.06.06, 11:43
          A to wirtualna forsa była, ze w necie szukasz, miast w realu?
          ;)
          • malinka48 Re: Zgubiłam..... 24.06.06, 12:34
            :))ale zawsze jakaś była
            • kobietabezserca Re: Zgubiłam..... 24.06.06, 12:59
              no tak jak forsa to musi byc pisana duza litera "Cię"
              Witaj Malinko;))))
              • malinka48 Re: Zgubiłam..... 25.06.06, 19:24
                kobietabezserca napisała:

                > no tak jak forsa to musi byc pisana duza litera "Cię"
                > Witaj Malinko;))))
                >
                przez duże"Cię"ponieważ tylko forsę szanuję,bo faceci nie mają kodeksu
                honorowego i wyłazi z nich badziewie:))
                • grey_5 Re: Zgubiłam..... 25.06.06, 20:51
                  a dlaczego się tak na facetów uwzięłaś?.DDD
                • osv Re: Zgubiłam..... 25.06.06, 22:58
                  : D D ... dobrze brzmi, ale

                  ....przysiegam, ze nie wiem, co to jest badziewie?
                  • grey_5 Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 08:26
                    badziewie to np. towar nikczemnej jakosci.DDDDDDDdd
                    • grey_5 Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 08:54
                      a w tym wypadku autor miała na mysli
                      bezwartosciowych,małostkowych męzczyzn.;-)
                      ech,jakie ta Malinka ma zacięcie w
                      obrażaniu facetów,pozazdrościc.DDD
                      • osv Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 09:12
                        Dziekuje za semantyke slowa badziewie : ))
                        Czlowiek uczy sie cale zycie.....wiem, prosze nie konczyc ; )) !!!

                        No, tak, jezeli Malinka spotyka na swej drodze /forumowej / samych
                        machiavellich, deptajacych jej prywatnosc...to mnie nie dziwi jej " szewska
                        pasja " ; ))
                        Poza tym jej motto , ze " nikt nikgo do konca nie zna " - jest bardzo prawdziwe.
                        Wielu nie zna do konca samych siebie.....

                        ...a poznajemy swoje mozliwosci , czy ograniczenia w ekstremalnych warunkach : )
                        • grey_5 Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 09:15
                          czyli szkoła życia..jak na ringu..ale
                          trzeba zaznaczyć,ze zawodowcy są bardziej
                          przewidywalni niż amatorzy.DDDDDD
                          • osv Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 09:29
                            Ze szkoly zycia , nalezy wybierac tylko zahartowane diamenty.....
                            nie czarne, popiolowe charaktery ; ))

                            To zycie jest nieprzewidywalne.... nie ludzie. : )
                            • grey_5 Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 09:30
                              ale nieraz zdarza się,ze się spalimy..DDD
                              • osv Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 09:34
                                Widziales spalone diamenty??
                                • grey_5 Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 09:35
                                  nie,jedynie popiół i diament..;DDDDDD
                                  "coraz to z Ciebie niby z drzazgi smolenej......"
                                  itd.;))
                                  • osv Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 09:39
                                    Poprosze o podpowiedz w sprawie cytatu : )
                                    ... latwiej bedzie sformulowac odpowiedz ; ))

                                    Tak poza tym , musze zjesc sniadanie...
                                    • grey_5 Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 09:40
                                      motto "Popiołu i diamentu"...a jest to fragment
                                      wiersza Norwida "Za kulisami"....DDDDDd
                                      • osv Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 09:47
                                        Zaraz po sniadaniu zajrze do " bialej serii" tomow Norwida...
                                        odszukam cytat. : )
                                        • osv Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 11:10
                                          ...niestety nie moge znalezc tego wiersza o drzazdze ; )
                                          Poza tym ksiazki kusza i choc mam mnostwo czasu i moge robic co chce....
                                          to nie chce tonac w lekturze na miekkim dywanie...
                                          wiec jednak poprosze o calosc tego tekstu C.K.Norwida, bo ten "diamentowy" znam
                                          na pamiec.
                                          Mam nadzieje, ze go otrzymam, w miedzy czasie wybywam w miasto ; ))
                                          choc pada...
                                          • grey_5 Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 12:39
                                            „Coraz to z ciebie jako z drzazgi smolnej,
                                            Wokoło lecą szmaty zapalone;
                                            Gorejąc nie wiesz czy stajesz się wolny,
                                            Czy to, co twoje, ma być zatracone?
                                            Czy popiół tylko zostanie i zamęt,
                                            Co idzie w przepaść z burzą? – Czy zostanie
                                            Na dnie popiołu gwiaździsty dyjament,
                                            Wiekuistego zwycięstwa zaranie....”
                                            • grey_5 Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 12:49
                                              Okazuje się,ze jest to tekst całego wiersza
                                              "Za kulisa" Norwida...a nie jego fragment.
                                              sorki za zamieszanie,ale uczylem się tego
                                              och..dzieści lat temu.DDDDDDDDDD
                                              • libby Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 13:07
                                                wspaniały wiersz , interesujący mężczyzna - z oszronionymi skroniami ?,
                                                tylko co to jest to "DDDDDDD" na końcu każdej kwestii ? jakiś skurcz mięśni
                                                twarzy ???
                                                • grey_5 Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 13:33
                                                  nic istotnego.
                                            • osv Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 16:23
                                              Mocne.....
                                              Czy tylko mezczyzni potrafia pisac( i czuc) z takim patosem ??.....

                                              ...wtedy to juz nie ma watpliwosci...

                                              ... na pewno diament! ; ))
                                              • grey_5 Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 16:54
                                                kazdy expert ocenia inaczej.;-)
                                                • osv Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 17:20
                                                  ... z kobiecych expertow najbardziej mocno przemawiala Agnieszka Osiecka...
                                                  i te flash backs:


                                                  Ale szum,
                                                  ale tłum,
                                                  czarna noc, biały rum,
                                                  złote stosy pomarańczy.
                                                  Dudni dom: dana, da - jak zabawa to zabawa,
                                                  i wariatka jeszcze tańczy.
                                                  Taką to - by na stos!
                                                  Na co jej barwny los,
                                                  dajcie, chłopcy ten kagańczyk.
                                                  Warkocz jej płonie już,
                                                  dookoła barwny kurz,
                                                  a wariatka jeszcze tańczy.

                                                  Szalona wiruje chusta,
                                                  szalone całują usta,
                                                  otkaczałka, wariatka, ech,
                                                  nie patrzy do lustra.
                                                  Czerwona na niej sukienka,
                                                  czerwona w sercu udręka,
                                                  otkaczałka, wariatka, ech,
                                                  przed losem nie klęka...
                                                  Szalone całują usta... ech.

                                                  (*)

                                                  Ale szum,
                                                  ale tłum,
                                                  czarna noc,
                                                  biały rum,
                                                  złote stosy pomarańczy.

                                                  Dudni dom:
                                                  dana, da
                                                  - jak zabawa to zabawa...
                                                  i wariatka dzisiaj tańczy!

                                                  Kto tu wlazł,
                                                  ten tu pan,
                                                  jeszcze łyk,
                                                  jeszcze dzban
                                                  i dzieciaków nikt nie niańczy!

                                                  Każdy ma
                                                  na coś chęć,
                                                  bo zabawa jest na pięć
                                                  i wariatka jeszcze tańczy:

                                                  Szalona wiruje chusta,
                                                  szalone wirują usta,
                                                  otkaczałka, wariatka, ech,
                                                  nie patrzy do lustra.

                                                  Czerwona na niej sukienka,
                                                  czerwona w sercu udręka,
                                                  otkaczałka, wariatka, ech,
                                                  przed losem nie klęka.

                                                  Wódka już
                                                  jeży włos,
                                                  ej do bab,
                                                  ej do kos,
                                                  kto powiedział, że wystarczy?

                                                  Jeden już
                                                  nie chce żyć,
                                                  na ostatek prosi pić
                                                  i wariatka jeszcze tańczy.

                                                  Taką to - by na stos!
                                                  Na co jej
                                                  durny los
                                                  dajcie, chłopcy ten kagańczyk.

                                                  Warkocz jej płonie już,
                                                  dookoła złoty kurz
                                                  i wariatka jeszcze tańczy.

                                                  Szalona wiruje chusta,
                                                  szalone wirują usta,
                                                  otkaczałka, wariatka, ech,
                                                  nie patrzy do lustra.

                                                  Czerwona na niej sukienka,
                                                  czerwona w sercu udręka,
                                                  otkaczałka, wariatka, ech,
                                                  przed losem nie klęka,
                                                  otkaczałka, wariatka, ech,
                                                  przed losem nie klęka.

                                                  Szalona wiruje chusta,
                                                  szalone wirują usta,
                                                  otkaczałka, wariatka, ech,
                                                  nie patrzy do lustra.

                                                  Czerwona na niej sukienka,
                                                  czerwona w sercu udręka,
                                                  otkaczałka, wariatka, ech,
                                                  przed losem nie klęka.

                                                  Szalona wiruje chusta,
                                                  szalone całują usta,
                                                  otkaczałka, wariatka, ech,
                                                  nie patrzy do lustra...

                                                  Agnieszki " Wariatka tańczy" .... ma te sama norwidowska pasje....

                                                  ...aaa diamenty sa podobno najlepszymi przyjaciolmi kobiety ; ))

                                                  • grey_5 Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 17:26
                                                    ładne.;-)
                                                    a w kwestii diamentow,to myslę ze jest
                                                    to przyjaźć obustronna.;-)
                                                  • osv Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 17:43
                                                    Ten cynizm nie pasuje do koronek... ; )
                                                  • grey_5 Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 17:46
                                                    mozliwe ze do koronek nie,ale juz do areszniku tak.;-D
                                                  • osv Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 17:52
                                                    Chyba nie chcesz nas tak dramatycznie opuszczac ? ; ))
                                                  • grey_5 Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 17:58
                                                    ja?,skadze - mam pozytywne nastawienie
                                                    do wszystkiego.;-D
                                                  • osv Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 18:00
                                                    Co sie rusza? ; ))
                                                  • grey_5 Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 18:08
                                                    i na drzewo nie skacze.;-D
                                                  • osv Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 18:09
                                                    : DDDD
                                                  • osv Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 18:20
                                                    ...i fajnie : ))

                                                    Czas spowazniec, bardzo milo mi sie rozmawialo z Toba Grey...,ale komu w droge
                                                    temu...
                                                    wypada pomachac....albo zaspiewac arie ; ))
                                                    Poczekam chwlie na odpowiedz i ... bede zajeta : )
                                                  • grey_5 Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 18:21
                                                    a skad Ci takie skojarzenia przychodzą?
                                                  • osv Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 18:29
                                                    wydawalo mi sie, ze masz talenty muzyczno_wokalne rowniez....
                                                    Co bardzo sie chwali ; )

                                                    ...ale ja musze zaczac sie pakowac : ))
                                                    Gdzies kiedys moze bedzie jeszcze mily moment na rozmowe...
                                                  • grey_5 Re: Zgubiłam..... 26.06.06, 18:41
                                                    w takim razie powodzenia, i do uslyszenia;D
            • lusia501 Re: Zgubiłam..... 24.06.06, 13:00
              Może ukradł Psychopata. Ostatnio go nie widać, może ukrył się przed światem.
              Z psychpatami nigdy nic nie wiadomo.
              • Gość: no...no...no... Robi wrażenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 22:42
                Greyu Twoje żeglowanie po literaturze robi wrażenie:)-Andrzejewski,Norwid,a tu
                jeszcze -mimochodem- jakiś Arszenik i stare koronki;)))No...no...:)
                • grey_5 Re: Robi wrażenie 27.06.06, 08:00
                  spokojnie proszę,juz więcej nie będę.;D
                  • Gość: no...no...no... Re: Robi wrażenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 13:11
                    Dlaczego?
                    • grey_5 Re: Robi wrażenie 27.06.06, 14:38
                      gorąco.;))
                      • Gość: no...no...no... Re: Robi wrażenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 14:44
                        Gorąco...ale czy to powód,by wyrzekać się miłości do literatury???I jeszcze
                        pozostawiać mnie w poczuciu winy,że to przez moją niewinną uwagę???
                        • grey_5 Re: Robi wrażenie 27.06.06, 16:22
                          skądże,Jesteś poza podejrzeniami jak
                          żona Cezara.;)))
                          ja poprostu zwalniam obroty,
                          upały mi chyba nie służą.;D
                          a do tematu napewno wrócę.;-)
                          • Gość: no...no...no... nawet piorunujące wrażenie:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 18:05
                            No i super:)Wprawdzie upał też przytępia moją wrażliwość,jednak nie lubię
                            rozstawać się w poczuciu winy.Dzięki Ci zatem Dobry Człowieku:),że na zielonych
                            polanach moje sumienie będzie lekkie i przeźroczyste jak skrzydła motyli:)))
                            Co do żony Cezara...To wspominając ją ,zmąciłeś moją wiarę w Twoje dobre
                            intencje.Sądzę,że masz je takie jak Brutus w owe Idus Martiae w 44 pne:)
                            • grey_5 Re: nawet piorunujące wrażenie:) 27.06.06, 19:51
                              jaki tam znów Brutus,intencje mam czyste,
                              nic nie knuję,nie miałem zamiaru tudzież
                              uzywać podtekstów.;D
                              widocznie upały wygrywają ze mną;-)
                              a teraz coś na ochłodę:
                              moja młodzież mówi,ze niedzwiedzie dzielą się
                              na polarne i brutalne.DDD
                              • Gość: no...no...no... Niedźwiadki,czyli misie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 20:43
                                Mi się obiło o uszy,że te brutalne dzielą się na brutali i słodkich brutali...
                                • grey_5 Re: Niedźwiadki,czyli misie... 27.06.06, 20:47
                                  skoro mowa o łakociach,to też lubię...;-)
                                  • Gość: no...no...no... Re: Niedźwiadki,czyli misie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 20:47
                                    Misie żelowe?:)
                                    • grey_5 Re: Niedźwiadki,czyli misie... 27.06.06, 20:50
                                      oj Misia.nie nalegaj.;-D
                                      • Gość: no...no...no... Re: Niedźwiadki,czyli misie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 21:10
                                        O co to,to w życiu...Nie nalegam nigdy na nic:),za nic i absolutnie:)!
                                        • grey_5 Re: Niedźwiadki,czyli misie... 27.06.06, 21:12
                                          nigdy nie mów nigdy,bądź raz dyplomatą.:-)
                                          • Gość: no...no...no... Re: Niedźwiadki,czyli misie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 21:18
                                            Przecież się właśnie starałam być:(dyplomatką...Znów mi się nie udało???Jak
                                            więc miała brzmieć moja odpowiedź?
                                            A tak na marginesie...zgadzam się,że z tym "nigdy"
                                            • grey_5 Re: Niedźwiadki,czyli misie... 27.06.06, 21:21
                                              zartowałem,dobrze odpowiedziałaś.;-)
                                              ale unikając slowa "nigdy" mozna zajść
                                              daleko,nawet o jeden most za daleko;D
                                              • Gość: no...no...no... Re: Niedźwiadki,czyli misie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 21:27
                                                To zabrzmiało refleksyjnie i...prawdziwie.Jedno "nigdy" może sprawić,że
                                                dojdziemy (za)daleko i nie będziemy mogli wrócić,przynajmniej ,jeśli chcemy
                                                zachować tzw."twarz"

                                                Ale powaga...:(
                                                • grey_5 Re: Niedźwiadki,czyli misie... 27.06.06, 21:29
                                                  wlasnie,tok wnioskowania wspaniały ja na
                                                  warunki zewnetrzne.:-)
                                                  mnie powagę zarzucasz?..skadze jestem bezbronny
                                                  prze tę pogodę,napewno nie powiedziałbym "nIgdy:
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Niedźwiadki,czyli misie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 21:32
                                                    :)Taaak? Z tego wynika,że taka pogoda ma jednak swoje zalety:DBezbronny
                                                    mężczyzna?Ach...to brzmi słodko jak miód Misia Puchatka:)))
                                                  • grey_5 Re: Niedźwiadki,czyli misie... 27.06.06, 21:34
                                                    nie mam siły sie wzbraniać,dzsiaj chyba moglym paść
                                                    ofiarą...;-)
                                                    no moze dla zachowania pozorow wypadałoby raz powiedzieć "nie'.DDD
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Niedźwiadki,czyli misie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 21:41
                                                    Dobrze,takie jedno słabe "nie" może być,tylko nie więcej,bo ja też słabą
                                                    kobietą jestem:)))
                                                  • grey_5 Re: Niedźwiadki,czyli misie... 27.06.06, 21:44
                                                    i puchem jak poeta pisał;-)
                                                    mmimochodem wyszło na to,ze
                                                    upały tez mają jakieś zalety.;DDD
                                                  • Gość: no...no...no... Jakie "mimochodem"?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 21:49
                                                    Może to tak wygląda,ale to nie było mimochodem:)))Z góry założyłam,że Cię do
                                                    tego przekonam:)To po prostu premedytacja jest okrutna...
                                                  • grey_5 Re: Jakie "mimochodem"?:) 27.06.06, 21:54
                                                    Kto wie czy nie byloby dobrze wrocić
                                                    do "wielkich ucieczek".;-)
                                                    zawsze trzeba miec przygotowane zaplecze,
                                                    gdyż premedytacja mnie zawsze lekko wystrasza.;-)
                                                    ale wiem,ze uzylas tego slowa na wyrost,ja tez
                                                    ttochę zartuję,bo choćbby niedźwiedź
                                                    to dostoję.;DDD
                                                  • Gość: no..no...no... Re: Jakie "mimochodem"?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 22:00
                                                    Spokojnie Uciekinierze:)nie będę Cię gonić,potupię jedynie za Tobą
                                                    nóżkami...tak dla draki:),a Ty też nie uciekaj na serio ,tylko trochę:)
                                                    Jaki tam ze mnie niedźwiedź???Misiu niebrutalny nawet:) Cieszę się ,że się mnie
                                                    nie boisz;)
                                                  • grey_5 Re: Jakie "mimochodem"?:) 27.06.06, 22:17
                                                    zżartowałem Ciebie-jak mawia młodziez;-)
                                                    nigdzie nie zamierzma uciekac,tak sobie majaczę
                                                    chyba z upałiu;-DDD
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Jakie "mimochodem"?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 22:34
                                                    Acha,a ja już mam tak:trampki,dresik,czapkę z daszkiem...pełny osprzęt do
                                                    pogoni,a Ty mi oznajmiasz,że już się w berka nie bawimy!!!Ładnie to tak?Powiem
                                                    szczerze chciałam Ci zaimponować,że tak szybko biegam...Upatrywałam w tym mojej
                                                    szansy na Twoje zainteresowanie:(((
                                                  • grey_5 Re: Jakie "mimochodem"?:) 28.06.06, 13:45
                                                    nic nie stoi na przeszkodzie,mozemy pobawić się
                                                    w przeciąganie liny.;DDD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka