Dodaj do ulubionych

A czyż każda ze stron nie może oczekiwać innego?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 18:31
Przecież bardzo często jest tak, że "strony" oczekują czegoś innego. I wbrew
pozorom jestem jakoś dziwnie przekonany, że wbrew obiegowej opinii to nie jest
tak, że facetom chodzi tylko o sex tudzież "zaliczenie" kolejnej panienki a
babkom o "złapanie" męża. I niestety (a może stety ?) najczęściej
strony "rozjeżdżają się" poprzez zwyczajne niedogadanie / niedostrojenie
oczeekiwań. Sam miałem kiedyś do czynienia z babką, z którą bardzo fajnie mi
się gadało i ewentualnie sączyło to i owo, ale ja ją traktowałem jak kumpla a
ona chyba oczekiwała, że się na nią co najmniej rzucę z chęcią gwałtu. A coby
było wszystko jasne to ja do tych "ślicznych, młodych i powabnych" to jako żywo
nie należę ale też i płeć przeciwna na mój widok z krzykiem nie ucieka - taki
sobie przeciętny facet (no może ciut / pół ciuta bardziej wygadany). Brakuje mi
tych rozmów z kobitą, ale czy to ja zrobiłem jakiś błąd ...
Obserwuj wątek
    • Gość: Kulka Re: A czyż każda ze stron nie może oczekiwać innego? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 21:17
      Dyziu,gadanie jest największym afrodyzjakiem jaki można sobie wyobrazić,rzecz w
      tym że najpierw człeka traktuje się jak kumpla a potem często jeśli się dobrze
      gada to intencje się zmieniają:)Inna sprawa,że takie koleżeństwo zaczyna
      przechodzić w sferę sexu,to przyjaźń jakoś znika,więc moim zdaniem nie warto:)
      Z tego co napisałeś,między wierszami wynika,że ta Twoja kumpela nie dorastała
      ci do pięt pod względem atrakcyjności i dlatego z góry zakwalifikowałeś ją jako
      kumpla,cóż nie było to pewnie dla niej zbyt miłe.
      Pzdr
      • Gość: Dyzio Re: A czyż każda ze stron (do Kulki ...) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 13:19
        Widać za bardzo się przeintelektualizowałem (ależ słówko !!!) w swoim tekście.
        Nie uważam się za atrakcyjnego macho a za ciut (pół ciuta ?) sliczniejszego od
        Quasimodo (tego z Notre Dame). I, przynajmniej tak mi sie wydaje, nikogo z góry
        nie klasyfikuję. Ta że znajoma babka o której pisałem była dla mnie generalnie
        rozmówcą bo nie musiałem zważać by mówiąc dawać jej szansę na zrozumienie.
        Ona "tyż" nie była cud-miód, ale widać jej się zdawało, że każdy facet to tylko
        na nią dybie - ja nie dybałem. I daletego podtrzymuję to co na wstępie - układy
        męsko - damskie najczęściej rozpadają się bo obie strony "wiedzą lepiej" o co
        chodzi temu "drugiemu". A naprawdę niemało jest i menów i babek, którzy chcą
        tylko pogadać co nie znaczy, że są chodzącymi cnotkami i co-to to nie. Tylko
        nie zawsze i nie z każdym. To banalne stwierdzenie - ale najczęściej pomijane
        w "rozumowaniu" i to przez obie "pcie" ...
        • Gość: Iza Do Dyzio IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 13:35
          Ty jestes Dyzio Marzyciel!
          Dlatego tworzysz zludzenie bo moze o to Ci chodzi, jesli miala byc tylko fajna
          kumpela to warto to juz na poczatku wyjasnic, to nic nie kosztuje tylko pare
          slow;
          oczekuje tylko przyjazni i nie chce sie angazowac!
          moze TY stworzyles iluzje czegos wiecej!
          ja mam meskich przyjaciol i dokladnie wiem ze to tylko przyjazn i znam takich
          co to niewiadomo co chca i ty pewnie do nich nalezysz
          • Gość: Dyzio Re: Do Izy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.01, 12:54
            No widzisz - sama wartościujesz i oceniasz, że nie wspomnę, iż wiesz lepiej ?!?
            A ja jestem po prostu taki sobie niepozorny ludź, który marzy o tym by jego
            otoczenie nie dorabiało ideologii do faktów i oceniało go li jedynie po tym jak
            się zachowuje i co mówi. Przypadek, który opisałem (widać dość nieumiejętnie -
            sorry) miał w miom założeniu pokazać, że częściej niż to sie nam przecietnie
            wydaje "układy" męsko - damskie rozpadają się bo któraś ze stron cosik źle
            zrozumie albo (i to cżęściej - niestety / stety ?) - nadinterpretuje, czyli jak
            Ty (szanowna Izo) po prostu wie lepiej (czytam między wierszami jak to Ty
            dzielnie rozpoznajesz któremu to z tych "samców" nie chodzi o zwyczajne
            kolegowanie się [bo przyjaźń to np. dla mnie coś sporo większego] ale o męskie
            szowinistyczne wykorzystanie i rzucenie). Ja zaś zawsze mówiłem, że facet i tak
            ma ZAWSZE przerąbane bo przy tak wielu "wiedzących lepiej" niewiastach to gdy
            się "pcha z łapami" jest niewątpliwie erotomanem, gdy zaś tego nie czyni jest z
            niego "dupa nie chłop". Smuteczek, ale potwierdziłaś niechcący (?!?) moją
            teorię. Pozdr. :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka