Dodaj do ulubionych

co mi tam...

05.09.06, 22:59
Co można zrobić
kiedy nie można już zrobić nic?
Nic!
Żyć!
Żyć czyli:
otwierać oczy każdego ranka
a gdy obraz dnia mgła przesłania
dłonie w pięści zwinąć
i oczy przetrzeć
wyraźną przyszłość dnia zobaczyć.

Wyraźną czyli:
to jak oblekasz swe ciało w kawałki tkanin
w oczkach nici splątanych się plączesz
jak w pośpiechu parzysz herbatę
jak do ust wkładasz codzienną chleba kromkę.

Tylko żyć.

Tłoczną ulicą iść
ciało w kawałki tkanin i nici odziane
ocierać o oczy cudze
mgłą zaciągnięte
nieprzetarte
zaspane.


Tylko żyć.

Żyć czyli:
jeść
spać
pić
wciąż oczy przecierać pięściami
i wciąż nie widzieć nic.

Tylko żyć...
Obserwuj wątek
    • Gość: gwiezdny pył Re: co mi tam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 23:04
      oczy szeroko zamknięte
      • Gość: Mark szeroko moga byc tylko otwarte. IP: *.pools.arcor-ip.net 05.09.06, 23:07
        eeeh.. jak ty lubisz udawac ...
    • white.falcon Re: co mi tam... 05.09.06, 23:11
      Inger, dziękuję - świetny wiersz. Trochę przekornie go zatytułowałeś, chyba po
      lekturze dzisiejszej awantury w szklance wody, która dotyczyła innego
      forumowego Poety. W razie czego - wbrew nieprzychylnym ewentualnym opiniom - na
      mnie możesz liczyć i cenić Twoich wierszy nie przestanę. :-)
      • regni.inger Re: co mi tam... 05.09.06, 23:14
        Nie wiem o jakiej awanturze mowisz ale "co mi tam" :-)
        Piszę wiec jestem :-).
        pozdrawiam Sokółko.
        • white.falcon Re: co mi tam... 05.09.06, 23:16
          A mówiłeś, że czytasz też. Ale nie szkodzi, doprawdy nie warto czytać, jak
          mieszają kogoś z błotem tylko dlatego, że pracuje w mało romantycznym zawódzie
          i ośmiela się pisać wiersze. Dziękuję za Twój wiersz. :-)

          Też pozdrawiam,
          Sokółka
          • regni.inger Re: co mi tam... 05.09.06, 23:23
            Mieszanie z błotem ludzi, których zdolnosci nie do konca sa dla nas oczywiste
            to wyrazanie dezaprobaty dla wlasnego ego. Z jednej strony nam sie to podoba, z
            drugiej lekka nutka zawisci "czemu on /ona a nie ja" a to wszystko pod
            plaszczykiem udawanego rozbawienia.
            Tylko po co zabierac wtedy glos?
            Ja sie tym nie przejmuje, niech czyta kto chce, krytykuje kto chce...miesza z
            blotem byleby tylko nie przekrecal nazwiska :-) jak powiedzial ktos "wielki"
            • white.falcon Re: co mi tam... 05.09.06, 23:28
              :-) Mam podobny stosunek do netowej rzeczywistości, choć np. nie potrafię
              przejść obojętnie nad tym, jeśli napaść dotyczy innej osoby, wpisy której
              czytać lubię. Już tak mam, niestety.

              Uciekam spać. Dobranoc, Inger. :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka