Gość: Adam IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 12.11.01, 14:34 Jak uspokoić żonę terrorystkę, która miewa złe humory, napady gniewu, wrzeszczy bez powodu, denerwuje się o byle co i wykańcza mnie psychicznie... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: lisiczka Re: zona-terrorystka IP: *.man.polbox.pl 12.11.01, 14:43 rozwiesc sie... a tak na serio: przyszpuszczam, ze przed slubem nie byla taka terrorystka, bo inaczej bys sie z nia nie ozenil? to moze po prostu zapytaj o co jej chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
_king Re: zona-terrorystka 12.11.01, 15:26 TO sprawka tego słynnego terorysty BinLadena i ona jest z nim w zmowie. A moze to Ona go przeszkoliła... Odpowiedz Link Zgłoś
malena+ Re: zona-terrorystka 12.11.01, 15:47 Gość portalu: Adam napisał(a): > Jak uspokoić żonę terrorystkę, która miewa złe humory, napady gniewu, wrzeszczy > bez powodu, denerwuje się o byle co i wykańcza mnie psychicznie... rozmawiaj z nia, rozmawiaj z nia , rozmawiaj z nia. i nie ulegaj emocjom. humory? a moze jest w ciazy? Odpowiedz Link Zgłoś
seboc Re: zona-terrorystka 12.11.01, 19:09 > rozmawiaj z nia, rozmawiaj z nia , rozmawiaj z nia. i nie ulegaj emocjom. > humory? a moze jest w ciazy? Coś mi się wydaje, że skoro nazwał ją terrorystką, wszelkie próby negocjacji zostały już wyczerpane. Wiem, jak może to być męczące. Jednak nie znam sprawy. Wiem jak jest u mnie tylko. Chcesz, napisz jak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Men Re: zona-terrorystka IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 12.11.01, 20:38 Gość portalu: Adam napisał(a): > Jak uspokoić żonę terrorystkę, która miewa złe humory, napady gniewu, wrzeszczy > > bez powodu, denerwuje się o byle co i wykańcza mnie psychicznie... Pomyśl, co sie lepiej opłaca: - wyrok 25 lat i wyjdziesz po 15 latach; - czy męczyć sie do końca z ta jędza (chyba, że ona Ciebie wczesniej zabije) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia Re: zona-terrorystka IP: *.opole.dialup.inetia.pl 12.11.01, 20:43 to Ty taki antyterrorysta, zabiłbyś mnie, zamiast walczyć ze mną o mnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Forward Re: zona-terrorystka IP: 213.25.166.* 12.11.01, 20:54 Wiedziały gały co brały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna26/7 Re: zona-terrorystka IP: *.244.227.250.Dial1.Washington1.Level3.net 12.11.01, 22:45 Widze bratnia dusze w zonie-terrorystce. Jak tu jej nie kochac? Terrorystki sa swietne w lozku....BAAAARDZO DRaPIEZNE....GRRRRRRRR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: zona-terrorystka IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 07:53 Dziękuję za rady: 1.Rozwieść się - super, osiem miesięcy po ślubie 2.Widziały gały co brały - to jej tekst 3.Negocjacje - trudno je prowadzić ze związanymi rękoma i workiem na głowie 4.Może jest w ciąży - nie ma szans - pewne informacje sprzed trzech dni 5.Zabić - myślę nad tym, ale jak pozbyć się ciała?' 6.Może są mniej drastyczne metody walki? Jakieś kompromisy z terrorystką? Niezaleźność? Wycofanie się z zajętych terytoriów? Choć i tak ja mam pracę i sprzątanie, a ona odpowiedzialna jest za malowanie paznokci i kupowanie ciuchów... Odpowiedz Link Zgłoś
seboc Re: zona-terrorystka 13.11.01, 08:45 Zapytam. A czy wszystkie sprzęty mają już nalepki, czerwona moja, niebieska - twoja? Jakiekolwiek negocjacje, rozmowy, próby, prośby, pomysły, dają rezultat na 3-4 dni najwyżej. Ja mam już dość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Una Re: zona-terrorystka IP: 62.233.128.* 13.11.01, 08:50 Coś mi się wydaje, że nastąpiło "podniesienie kurtyny". Mam już męża (hurra!!!) i teraz mogę być sobą... Biedny jesteś... Odpowiedz Link Zgłoś
seboc Re: zona-terrorystka 13.11.01, 09:12 Co oznacza podniesienie kurtyny? Być sobą, wiesz, że pokochałem żonę za to, że mogłem nim być. I byłem dla niej... Boli mnie, że już nie jestem. Ale sobą nadal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Una Re: zona-terrorystka do Seboca IP: *.devs.futuro.pl 13.11.01, 09:24 To było nie do Ciebie, tylko do autora wątku. Takie wnioski nasunęły się po przeczytaniu Jego ostatniej wypowiedzi (8 mies. po ślubie itd.) To tylko najprostsze skojarzenie i na pewno jest mnóstwo "ale"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sara Re: zona-terrorystka IP: 213.25.85.* 13.11.01, 09:12 Niestety, "chyba na pewno", Una ma rację. Niektórzy żenią się ze słodkimi dziewczynami, z których później wychodzą wredne jędze (stąd przysłowie:wiedziały gały... nie zawsze się sprawdza). Mój ojciec też miał takiego pecha. Wycofał się w pracę - całe życie pracował po 12 godzin, tylko, że to ja musiałam znosić matkę choleryczkę. Weź to pod uwagę póki nie macie dzieci. Mój kumpel wniósł pozew o rozwód po 4 m-cach małżeństwa, więc Ty ze swoimi 8 jesteś weteranem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: zona-terrorystka IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 09:56 Ucieczka w pracę? Własnie to przerabiam. Pracuję średnio po 15 godzin, a potem padam. Ale w weekendy zawsze wojna. I tysiąc argumentów, że jestem be...bo za dużo pracuję... Najbardziej boję się jednak o dzieci i podświadomie zamykam się na to coraz bardziej. Teraz moge odejść i będę wolny, ale potem to już skończy się nadzieja na coś pięknego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lisiczka Re: zona-terrorystka IP: *.man.polbox.pl 13.11.01, 10:15 Jezeli jest ubezpieczona, mozesz upozorowac jej wypadek: zostaniesz bez zony terrorystki i jeszcze na tym finansowo skorzystasz. A tak poza konkursem, mozesz odpowiedziec na jedno male pytanko: po jaka cholere Ty sie w ogole z nia zeniles??? Odpowiedz Link Zgłoś
seboc Re: zona-terrorystka 13.11.01, 10:23 > Jezeli jest ubezpieczona, mozesz upozorowac jej wypadek: > zostaniesz bez zony terrorystki i jeszcze na tym finansowo skorzystasz. Właśnie sobie przypomniałem, moja jest! żartuję oczywiście, ale trudno mi również, Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Forward Re: zona-terrorystka IP: 213.25.166.* 13.11.01, 20:25 Odradzam zabójstwo, bo możecie się załapać na zabójstwo kwalifikowane popełnione z pobudek zasługujących na potępienie a to grozi dożywociem. Więzienie w Polsce to nie jest bajka. Kant z polisą na życie też odradzam. Podsuńcie im facetów to moga być nawet koledzy z pracy. Jacyś desperaci napewno się znajdą, moze da się ugrać rozwód bez alimentów z winy żony. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
seboc Re: zona-terrorystka 13.11.01, 21:03 A można się ubezpieczyć od zdrady? Nic, ale to nic nie zrozumiałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
seboc Re: zona-terrorystka 13.11.01, 21:08 To żart był oczywiście. Niefortunny bardzo. Sprawa moja jest poważna naprawdę. Ale miło, że Towarzystwo żartuje, mi też się humor poprawia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kakadoo Re: zona-terrorystka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 21:58 seboc przemyśl to dokładnie żona - terrorystka może się zmienić potem w matkę terrorystjke, a to juz jest porażka ciężka. wiem co mówię, bo mam taka matkę niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
seboc Re: zona-terrorystka 14.11.01, 07:38 Z tego właśnie powodu nie mamy dzieci, nie chcę w takiej sytuacji. Choć w ogóle to chcę mieć bardzo. Nie wiem jak będzie z nami. Odpowiedz Link Zgłoś
niegrzeczna Milosc leczy 13.11.01, 23:57 Ja mysle ze ta biedulka jest niedopieszczona. Kochajcie w lozku bardzo duzo i napewno jej przejdzie. To naprawde dziala. A przynajmniej tak ja zmeczy ze nie bedzie enrgii na terroryzowanie. pozdrw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Forward Re: do Seboc IP: 213.25.166.* 14.11.01, 07:54 Sorry nie zajarzyłem o co chodzi. Jak najbardziej szczerze radziłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Who is who IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 08:14 Czytając ten watek sam już pewnych rzeczy nie rozumiem... Kto ma zonę terrorystkę: ja czy Seboc? Wątki tak się wymieszały, ze już sam nie wiem kim jestem... A może po prostu wszyscy mamy takie żony i tu należy upatrywać przyczyny naszego smutku i błądzenia po internecie... A może założymy Stowarzyszenie Umarłych Mężów.... A co do podsuwania znajomych i prowokacji zdrady... samemu czynić sie Rogaczem?? Odpowiedz Link Zgłoś
seboc Re: Who is who 14.11.01, 09:03 Ja to ja, nie Ty. Nic się nie pomieszało. Mam podobny, chyba, upraszczając bardzo, problem do Ciebie. Nic niestety nie jest jednoznaczne i proste. A stowarzyszenie... Nie ryzykowałbym tworzyć żadnego związanego z jakimkolwiek terroryzmem, nie teraz Chłopie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia Re:do Niegrzecznej IP: *.opole.dialup.inetia.pl 14.11.01, 07:59 pozdrawiam Twój urokliwy biuścik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: zona-terrorystka IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 10:36 Właśnie teraz jest szansa na walkę z terrorystkami. Dwa telefony i mamy fundusze na wałki, bilety na mecze, pozwy rozwodowe, separacje i nowe mieszkania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rystka-t Chlopaki, co z Wami.. IP: *.244.86.190.Dial1.Washington2.Level3.net 14.11.01, 18:01 Jak to? Z terroryska radzic sobie nie umiecie. Nawet nie wievie jaki macie skarb. 1. Nie musicie podejmowac decyzji- to ona decyduje i bierze ciezar odpowiedzialnoci.. 2. Terrorystce nalezy ustepowac we wszystkim, bo ZAWSZE ma racje. I to nalezy przyjac za dogmat. Bardzo ulatwi Wam zycie. Nie ma sensu udowadniac, ze sie myli, bo ONA JEST THE BEST i sie nie myli. 3. Terrorystke nalezy eksploatowac w lozku. Po orgazmie zmieni sie w aniolka. Moze tylko na jakis czas...ale lepszy rydz niz nic. Pozdro- A26 A w ogole, to kto lubi te ciche myszki, co to wlasnego zdania nie maja? Odpowiedz Link Zgłoś
seboc Re: Chlopaki, co z Wami.. 14.11.01, 18:59 > Jak to? Z terroryska radzic sobie nie umiecie. Nawet nie wievie jaki macie > skarb. > 1. Nie musicie podejmowac decyzji- to ona decyduje i bierze ciezar > odpowiedzialnoci.. Pewnie. Za niewinne ofiary również. > 2. Terrorystce nalezy ustepowac we wszystkim, bo ZAWSZE ma racje. I to nalezy > przyjac za dogmat. Bardzo ulatwi Wam zycie. Nie ma sensu udowadniac, ze sie > myli, bo ONA JEST THE BEST i sie nie myli. I w ten sposób rujnuje wszystko, co przez wieki zbudowała cywilizacja. > 3. Terrorystke nalezy eksploatowac w lozku. Po orgazmie zmieni sie w aniolka. Powoli seks bywa jak zwiedzanie Manhattanu po ataku terrorystycznym. > Moze tylko na jakis czas...ale lepszy rydz niz nic. > > Pozdro- A26 Czy A26 = Anna26/27? > > A w ogole, to kto lubi te ciche myszki, co to wlasnego zdania nie maja? Chyba szczurki. Ale ani ja nie jestem szczurkiem, ani moja żona myszką. Może ma Pani rację Pani Anno, żartując sobie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
_king do Ani co ma pomieszane w bani(bez urazy 26) 14.11.01, 19:26 Uwierz mi Aniu26/27 ,że faceci uwielbiają ciche myszki(ale z pazurem) Uległe ,ale z wyobraźnią. Najlepiej jak piecze wspaniałą szarlotkę i ma smykałkę do łóżka . Pamiętaj ,że cicha woda .....itd To jest niezwykle pociągające.. Te ciche myszki nigdy się nie znudzą a terrorystki ,no coż.... różnie to z nimi bywa. Być może Twój mąż jest sterroryzowany i jemu to pasuje:) Ja natomiast sprał bym Ci pupę za próby terrorystycznych zamachów! I jeszcze słowo do panów (do zagranicznej Ani już wystarczy:) Te ciche myszki są naprawdę rewelacyjne ,nie cwaniakują ,nie włuczą się gzieś, zawsze mówią gdzie wychodzą i co robią ,są przemiłe ,bardzo kobiece ,wspaniałości no i do tego mądre nad podziw ,ale "pazur" muszą mieć bo inaczej klapa.:) koniec mędrkowania czas iść do domu!Pozdrawiam Annę26/27(kiedy birthday?) P.S. jak by moja żona siedziała tyle w necie to chyba byłbym wystarczająco sterroryzowany... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: _king do Ani co ma pomieszane w bani(bez urazy 26) IP: 195.94.222.* 15.11.01, 07:53 Uwierz mi Aniu26/27 ,że faceci uwielbiają ciche myszki(ale z pazurem) Uległe ,ale z wyobraźnią. Najlepiej jak piecze wspaniałą szarlotkę i ma smykałkę do łóżka . Pamiętaj ,że cicha woda .....itd To jest niezwykle pociągające.. Te ciche myszki nigdy się nie znudzą a terrorystki ,no coż.... różnie to z nimi bywa. Być może Twój mąż jest sterroryzowany i jemu to pasuje:) Ja natomiast sprał bym Ci pupę za próby terrorystycznych zamachów! I jeszcze słowo do panów (do zagranicznej Ani już wystarczy:) Te ciche myszki są naprawdę rewelacyjne ,nie cwaniakują ,nie włuczą się gzieś, zawsze mówią gdzie wychodzą i co robią ,są przemiłe ,bardzo kobiece ,wspaniałości no i do tego mądre nad podziw ,ale "pazur" muszą mieć bo inaczej klapa.:) koniec mędrkowania czas iść do domu!Pozdrawiam Annę26/27(kiedy birthday?) P.S. jak by moja żona siedziała tyle w necie to chyba byłbym wystarczająco sterroryzowany... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna26 King, co calowal sie z papiezem IP: *.208.165.75.Dial1.Washington2.Level3.net 15.11.01, 15:06 Nie pierdol o pomieszaniu w bani. Urazy nie mam. Jeden lubi myszki, a drugi nie. Ja chyba musialabym sie drugi raz narodzic by byc myszka. I chyba tez by sie nie udalo. Kazdemu wedlug potrzeb. Kochanienki, ja siedze w internecie godzinami, bo prowadze e-interesy. I szukam lepszych mozliwosci zarobku. A forum tylko od czasu do czasu. Ostatnio nawet rzadko.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: my Re: zona-terrorystka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 19:55 Odpowiedziec: masz absolutna racje, kochanie i dalej robic swoje. Zawsze skutkuje: zamyka usta :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leziox Re: zona-terrorystka IP: *.addcom.de 15.11.01, 17:11 Adam,chłopie,po co się męczysz?Moje doświadczenie starego rozwodnika mówi,że jeśli już doszło do tego rodzaju ekscesów/terroryzm domowy,finansowy itd/,to i tak waszego małżeństwo ciężko będzie uratowć.Jak długo zniesiesz traktowanie ciebie,jak szmata do podłogi?miesiąc,dwa,pół roku?W końcu kiedyś nie wytrzymasz i w napadzie szału co najmniej ciężko ją uszkodzisz.Ty ją jeszcze kochasz.Z tego powodu ustępujesz jej we wszystkim,schodzisz z drogi,aby ratować,co już nie jest chyba do uratowania.A pani żoneczka wszytko to bezczelnie wykorzystuje.A jakbyś tak trzasnął w końcu ręką w stół i powiedział:dosyć!albo się zgadzamy na zasadzie partnerów,albo nie zgodzimy się już w ogóle? Pewnie fakt,że miałbyś odejść,też by jej już nie zmartwił,ale postaraj się to wyczuć.Nowy start byłby trudny i czasami wyć by ci się chciało,po wpadnięciu do najgłębszego dołka istnieje jednak już tylko droga do góry. Sam byłem w podobnej sytuacji,ten wziąłem sobie szatana do domu,nie wiedząc o tym.Im więcej pracowałem,im bardziej chciałem wszystko ugłaskać,tym bardziej było źle i więcej pieniędzy potrzeba było,aby zaspokoić kolejne zachcianki małżonki.W końcu nawet za dawanie dupci trzeba było jej kupować prezenty.Jak kurwie domowej.Po paru latach wodzenia za nos rzuciłem to wszystko.Gdy znalazłem sobie już inną dziewczynę,po długiej przerwie nagle znowu odezwała się pani ex-żona,oświadczając,że ona przemyślała sytuację i chciałaby zacząć jeszcze raz od nowa.Nie poszedłem na to.I jestem bardzo zadowolony z mojej decyzji,mimo,że ją kurwę,kiedyś tak kochałem.Pisząc kurwę,mam podstawy,aby tak pisać.Moje dalsze poglądy na ten temat można przeczytać pod wyznaniami pt:po cholerę mi kobieta,w dziale towarzyskie.Pozdrowienia,Adam i wiele cierpliwości życzę.Leziox Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: zona-terrorystka IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 07:50 uff, mocne słowa... Jednak u mnie jeszcze tak daleko to nie poszło, bo na Twoim miejscu zatłukłbym taką babę... Mam nadzieję, że może to kwestia dotarcia, a co do uderzania pięścią w stół , czy schodzenia z drogi, to już mnie ręce bolą od napieprzania w meble... Jedyny problem to seks, ty musiałeś prawie płacić, a ja po 16 h aktywności (praca, korepetycje itp.) jestem opieprzany, że padam na ryj zamiast się kochać długo i namietnie... Może w weekend się wyśpię, najem do syta, wypocznę, strzelę kilka numerków i sie uspokoi? Odpowiedz Link Zgłoś