xx2xx

07.11.06, 08:05
od 2 lat jestem sam,po traumatycznych dla mnie przejściach, są dni że
samotnośc mi strasznie dokucza, ale czasami to nawet nie jest złe
mojemu amorowi chyba ktoś skrzydełka powyrywał, albo strzały podkradł bo
jakoś serce mi żwwawiej nie bije
spotykam sie czasem z kobietami, niektóre dają do zrozumienia że są
zainteresowane, ale u mnie w sercu lód, a nie chcę ciagnać związku, sex, a po
sexie, po prostu mam ochotę wyjść - nie chcę ranić innych ludzi
Cholera , tęsknię, tęsknię za uczuciem
    • iwanowna Re: xx2xx 07.11.06, 08:56
      Na uczucie trzeba się otworzyć! :)

      Po traumatycznych przejściach wiadomo, że masz lęki i obawy, oraz zniechęcony
      jesteś, i w sercu zagościł schemat, że "znów" będzie bolało itd.

      Przyjdzie uczucie, z czasem... Rozwijać się będzie stopniowo, stopniowo, tak
      byś nie czuł palącego gruntu pod nogami...

      Ot co! Dojrzałość.
      • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 09:09
        to juz czas :)
        z tym , że mam ponad 30 lat, zyję w zamkniętym środowisku i nie mogę spotkać
        dziewczyny , która by mnie poruszyła
        tzn spotykam na ulicy, ale mimo że nie nalezę do nieśmiałych tak na ulicy nie
        potrafię zaczepić
        zresztą jakoś nie mam ochoty na konfrontację z ludzką głupotą
        hehe ale robię skróty myślowe, a to popularne raczej wśród polityków :)
        • exman Re: xx2xx 07.11.06, 09:24
          andrexx, nie chciałbym Ci doradzać, bo to raczej by nie ma sensu ale zastanów
          się czy ta sytuacja nie jest powodowana faktem, że jak piszesz "żyjesz w
          zamkniętym środowisku". Choroba, spróbuj zmienić środowisko...może. Co ? Może
          wypad na jakieś warsztaty, obóz lub na wycieczkę po Europie...coś Cię chyba w
          życiu kręci ?
        • iwanowna Re: xx2xx 07.11.06, 09:29
          ejże...

          a czemu zakładasz z góry "głupotę"???
      • tygryska_28 Re: xx2xx 07.11.06, 09:10
        Dlaczego tak łatwo jest powiedzieć te wszystkie mądre słowa, że trzeba czekać,
        otworzyć się, itp? Proste jest też ich zrozumienie. A dlaczego najtrudniejsze
        jest zastosować się do nich??!! Ja nie potrafię, nie potrafię czekać, nie
        potrafię nie myśleć. A jak nie przyjdzie??!! A jeżeli znowu zrani i tym razem
        jeszcze mocniej??

        Eh, żeby to wszystko wystarczyło napisać i żeby tak było...

        Mądra z Ciebie kobietka Iwanowna. Pisz nam tak dalej, może w końcu w to
        uwierzymy ;))
        • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 09:16
          największa sztuka to mądrze żyć
          a jak tygrysko "to" nie przyjdzie to zawsze można sie wypić i wierzyć , że
          jutro będzie lepiej
          cholera toner mi się skończył...
          znów mam mdłe wydruki
          • tygryska_28 Re: xx2xx 07.11.06, 09:23
            Mądrze żyć... Dobre ;) Tzn jak?? Zgodnie ze sobą czy dostosowując się do
            świata?? Bo w moim przypadku jedno drugie wyklucza...

            Podrzucam toner żeby wydruczki nie były mdłe jak dzisiejsza pogoda :)) Żyj
            kolorowo :))

        • iwanowna Re: xx2xx 07.11.06, 09:22
          Moja Droga...

          A Ty myślisz, że ja taka mądra i super sobie radząca jestem?
          Też jestem sama.
          Też nie jest mi łatwo 'zawsze' i nie piszę tych słów, jak szczęśliwa matka-
          żona... :) Oj nie...
          Mam za sobą konkretne doświadczenia, które dały mi w kość...
          A już to ostatnie smutne, dotyczy ubiegłych dni...
          Ale jestem na tyle "duża", że nie pozwolę by jakiś nieudany angaż emocji
          wpływał na permanentny stan dołowania... :)
          Teraz na przykład, jestem całkowicie nie w formie... :P
          Trudno, szukam "światełek" gdzie indziej, wśród rodziny, przyjaciół (tu buziaki
          dla Sweetchocolate i Analityczki)...

          Co tam...
          • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 09:26
            Buzior i dla Ciebie:)
            Silna jesteś więc i tym razem się pozbierasz.Pamiętasz że na następne wakacje
            jesdziemy już w większym gronie?I niekoniecznie babskim;)Ja póki co robię
            wszystko by dotrzymać słowa;)
            • iwanowna Re: xx2xx 07.11.06, 09:35
              Dzięki... :)

              Wiem, zachody słońca w męskich ramionach... ;)

              Niby takie a'la "Niewolnica Izaura" ale mi się chce... :DDDD
              • tygryska_28 Re: xx2xx 07.11.06, 09:40
                No dobij mnie tymi zachodami słońca. Koniec, nie będę Was więcej czytała... Bo
                nie mogę płakać w pracy!! W domu zresztą też nie...
                No własnie, nawet nie mam gdzie sobie popłakać. Cholera!! A może by tak otworzyć
                sale płaczu? Hm...
                • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 09:46
                  Witaj Kocie w paski:)
                  wiecie ja to chyba mam pecha...ciągle trafiam na nieodpowiednich facetów a
                  najgorsze jest to że sama sobie jestem winna bo się angażuję i potem cierpie na
                  własne życzenie...:( stoję na rozstaju dróg...niby jest oczywiste którą wybrać
                  ale to nie takie proste...:(
                  • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 09:47
                    Witamy w Klubie Monniuś:)
                  • iwanowna Re: xx2xx 07.11.06, 09:47
                    hmmm...
                    hmmm...

                    to masz tak jak ja...
                    • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 09:50
                      W klubie niezdecydowanych?;) czy niestanowczych? :)
                      bo to cała ja:(
                      • iwanowna Re: xx2xx 07.11.06, 09:54
                        oj!!!
                        jak się już zdecyduję to jestem niestanowcza...

                        choć tym razem, mam głupią minę... bo spodziewałam się innej reakcji... ;P
                        ech...
                        • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 09:55
                          Intrygujące...:)
                      • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 09:54
                        W Klubie Kobiet Spotykających Fatalnych Facetów:)W skrócie: KKSFF:)
                        • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 09:57
                          A może to my mamy zbyt duże wymagania albo wygórowane oczekiwania?
                          najdziwniejsze jest to że to ja odchodzę a potem cierpię i myśle czy dobrze
                          postąpiłam i zaczynam od nowa analizować;) PPP
                          • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 09:59
                            Z założenia wmawiasz sobie że to Twoja wina?Norma.Tak jesteśmy
                            stworzone.Podczas gdy najczęściej to akurat "palanctwo"tej drugiej strony,ale
                            to my płaczemy:)
                  • tygryska_28 Re: xx2xx 07.11.06, 09:50
                    Wy przynajmniej macie w czym wybierać a to już bardzo dużo...
                    Ja to sobie najwyżej mogę cytryny przebrać w supermarkecie...
              • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 09:44
                Hehehe:)
                Zachody i wschody;)
                Właśnie napisałam do Sweetie że facet musi być-nawet Smirnoff;)
                • tygryska_28 Re: xx2xx 07.11.06, 09:48
                  To jedyny facet jaki może być w moim wydaniu :( tylko samopoczucie po nim
                  nienajlepsze...

                  Dobrze, że macie takie plany na wakacje, na pewno będą udane ;)
                  Wszystkiego dobrego Analityczko, mam nadzieję, że jest super ;))
                  • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 09:53
                    Macie my więc macie i Ty!Ja bez Ciebie nie jadę nigdzie:)
                    A po jaki facecie ma się dobre samopoczucie powiedz?Bo ja do tej pory po każdym
                    syf w głowie;)
                    • tygryska_28 Re: xx2xx 07.11.06, 10:03
                      Dzięki, milutka jesteś ale raczej nic z tego nie będzie ;)
                      Ale poproszę chociaż o kartkę z tych upojnych od zachodów i wschodów słońca
                      wakacji ;))
          • tygryska_28 Re: xx2xx 07.11.06, 09:29
            Nie, nie myślę, ale jak sobie tak pomyślę, że ludzie sobie jakoś tam radzą to
            już mi troszkę lepiej ;))

            Wiem, że pięknie i łatwo nie jest...

            Ale - będzie lepiej ;)))) He, he. A teraz wszyscy siadamy trzymając się za
            rączki i powtarzamy do znudzenia i do uwierzenie: BĘDZIE DOBRZE ;))

            Trzymaj się tylko kinder bueno nie przedawkuj ;))
            • iwanowna Re: xx2xx 07.11.06, 09:30
              z tym Kinder Bueno...

              Eeeej, chciałam zapomnieć, że coś takiego pysznego istnieje... ;)
              • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 09:34
                Jestem współuzależniona od Kinder Bueno:)I jest mi z tym dobrze;)
            • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 09:38
              hehe dla poprawy nastroju zróbmy wszyscy miśka
              ( misiek - to jest powitanie np jak Gierek z Breżniwem)
              całysy będą póxniej ( jak Honeker z Breżniwem)- ech jakże one były soczyste
              • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 09:40
                Hehehehe:)Ciekawe jak zareaguje pewnien Pan jak mu powiem na spotkaniu:"zróbmy
                miśka";))
          • sweetchocolate Re: xx2xx 07.11.06, 09:36
            Maj Dir,
            Ty po prostu wiesz, że ja Ci na żaden permanentny stan dołowania nie pozwolę!!!!
            Życie jest zbyt krótkie, by ronić łzy...a każde doświadczenie, nawet to przykre
            kształtuje nasze oczekiwania i rzeźbi nas wewnętrznie. Trzeba może wyjść z
            założenia, że nic nie dzieje się bez przyczyny, gdyby nie pewne zdarzenia inne
            nie miałyby miejsca.... ot co.
            buziaki dla Was Kobitki :)
            • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 09:38
              Sweetie jeszcze w oczach mam Twoje wczorajsze słowa z wieczora...Jestem dumna z
              Twojej siły;)
              A może Buenosika?:)
              • sweetchocolate Re: xx2xx 07.11.06, 09:41
                wiesz, dzisiaj jestem jak nowo narodzona :) I nawet Buenosik nie jest dzisiaj
                potrzebny :))))
                Mam tylko nadzieję, że się nie złamię :))))))))) nie na kinder..... ale na
                innego batona ;)
                • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 09:43
                  Jak mawia młodzież: batony rulez!:)
                  Bardzo się cieszę ze czujesz się lepiej:)Next time będziemy świętować z
                  radości;)No i wiesz-jedziemy na wakcaje z połówką(najlepiej męską a jak nie to
                  koleżka Smirnoff):)
                  • sweetchocolate Re: xx2xx 07.11.06, 09:54
                    a w razie czego można wziąć i to i to?? ;))))))
                    • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 09:56
                      Można:)
                      I znów będę twierdzić że pijana kobieta to widok żałosny-ale wtedy będzie można
                      wytłumaczyć że pijana ze szczęścia,miłości..;)
                      • sweetchocolate Re: xx2xx 07.11.06, 09:58
                        eeee chyba takie żałośne nto nie byłyśmy!!!!!!
                        Zreszta jedyny przedstawiciel płci męskiej, który nam towarzyszył, nic na ten
                        temat nie wspominał. Rzekłabym wrecz, że był wniebowzięty :))))))
                        • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 10:01
                          Bo on "dżentelmen" w pełnej krasie;)Dobrze że mówić nie umie bo by nas w Fakcie
                          opisali;)
                          • sweetchocolate Re: xx2xx 07.11.06, 10:04
                            hahahahahahahaahaha
                            jeszcze mógłby nieźle na zdjęciach zarobić ;)
                            • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 10:06
                              No faktycznie...Sweetie a może my te nasze foty w cholere sprzedamy gazecie a
                              za pieniądze z tej transakcji na jakieś Malediwy skoczymy co?:)A tam to się
                              nowe zrobi;)
                              • sweetchocolate Re: xx2xx 07.11.06, 10:07
                                haha jak dla mnie BOMBA, tam mnie jeszcze nie było :))))))
                                • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 10:08
                                  Oj zapamiętają nas po wsze czasy...;)
            • iwanowna Re: xx2xx 07.11.06, 09:44
              Ja Tobie też nie...

              I masz dużo racji, zbieramy doświadczenia, prawda?
              Eeeeeh...
              • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 09:48
                ech a moze wakacje zrobicie wyjazd otwarty, ?
                każdy ma swojego batana
                mój malboro się nazywa
                śmieszne - w wieku 32 zaczać popalać
                • iwanowna Re: xx2xx 07.11.06, 09:50
                  why not???

                  jak ginąć to z kretesem!
                  e no! Znów aż tak wiekowy nie jesteś!!!

                  • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 09:53
                    wiekowy nie, ostatnio na spotkaniu integracyjnym sądzili, że mam ok 27 lat
                    i nie wiem czy to dobrze czy źle
                    • iwanowna Re: xx2xx 07.11.06, 09:58
                      skromniś...
                      proszę, proszę...

                      wydajesz się być wyraźnie nieukontentowany wszystkim, co wokół...
                      grymaśny jak salonowa dama mająca globusy co kwadrans... :PP

                      Eeeeech!!!
                      • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 10:04
                        nie grymaszę
                        wiem co chcę
                        znam swoja wartość i nie chodzi o to , ze jestem zadufany w sobie
                        piorę, prasuje, sprzątam i świetnie gotuję
                        • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 10:06
                          Ło matko!To ja Ciebie biorę!:)Kiedy ślub?:)
                          • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 10:08
                            własciwie w nowym roku to mi każdy termin pasuje
                            • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 10:09
                              No to jesteśmy umówieni:)
                        • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 10:08
                          Fiu fiu a gdzieś ty sie uchował?;)
                          • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 10:09
                            raczej z odzysku
                            • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 10:10
                              Rynek wtórny?Obecny stan prawny?A GPS-ik na palcu już nosiłeś czy nie?;)
                              • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 10:11
                                tak nosiłem,
                                • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 10:13
                                  Ojoj to trzeba by jeszcze poprosić o referencje:)
                                  Jak dla mnie odpadasz;)
                                  • iwanowna Re: xx2xx 07.11.06, 10:21
                                    eeeej...

                                    co tak stanowczo???
                                    • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 10:25
                                      Bo ja od pewnego czasu taka sobie stanowcza jestem:)A poza tym wiesz że mam
                                      kiepskie doświadczenia z takimi "egzemplarzami":)
                                • iwanowna Re: xx2xx 07.11.06, 10:14
                                  second hand...
                                  :)

                                  • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 10:22
                                    zdrada kobiety rani mężczyzne dużo bardziej niż w odwrotnej sytuacji
                                    i mówcie co chcecie, ale tak jest
                                    choć każda zdrada to wielkie cierpienie
                                    • iwanowna Re: xx2xx 07.11.06, 10:25
                                      wiem, że inaczej rani, wiem też że rani mocniej.
                                      wiem, że trudniej jest wybaczyć, bo kobieta nie zdradza li tylko fizycznie...
                                      stąd Wasz wielki ból...

                                    • tygryska_28 Re: xx2xx 07.11.06, 10:28
                                      Nie wiem, nie doświadczyłam zdrady kobiety ;))
                                      A nie, przepraszam, doświadczyłam (przyjaciółka to się nazywała ;)), ale czy
                                      boli bardziej? Tak samo... Tylko tym razem podwójnie bo, nieważne.

                                      Każda zdrada jest paskudna i pozostawia po sobie ogromne spustoszenie w życiu,
                                      sercu, umyśle...
                                    • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 10:32
                                      Skąd takie wnioski że zdrada kobiety rani mocniej? nie mozna oszacować
                                      cierpienia ani porównywać...wyjaśnijcie mi to proszę...
                                      • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 10:36
                                        nazwiecie mnie meskim szowinistą
                                        ale kobieta postrzegana jest jako strazniczka rodziny i jeśli zdradza to
                                        zdradza całą rodzinę, włąściwie niszczy ją
                                        zdrada mężczyzny jest inna, pocześci uwarunkowana genetycznie
                                        facet często zdradza tylko fizycznie, kobieta rzadko - dobrze to ujeła iwanowa
                                        • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 10:42
                                          Wszystko sie zgadza ale...podobno jesli kobieta jest szczęśliwa i kocha męża to
                                          nie szuka i nie zdradza...czy to prawda? Czy tylko usprawiedliwianie?
                                          • iwanowna Re: xx2xx 07.11.06, 10:49
                                            hmmm...
                                            to zależy... jak się pojmuję 'przysięgę'.
                                            My, kobiety idealnie potrafimy sobie wytłumaczyć zdradzanie męża, jako
                                            poszukiwanie miłości, której mąż nie dawał... Tylko dlatego, że puszczanie się
                                            nie jest już puszczaniem się, jeśli "wali" mi serce...
                                            Pod tym względem mężczyźni mają mądrzejsze podejście... Dla nich rodzina jest
                                            czymś świętym, żadna kochanka nie złamie tego fundamentu... A kobieta? dla
                                            niej "uczucia" wiodą prym... Można wszystko zburzyć, dla jakich kilku motylków
                                            w brzuchu...

                                            Uprawiedliwiamy się... Po prostu.
                                            A za rutynę w łożu (tu dla mężczyzny) i w emocjach (tu dla kobiety) - bo jedno
                                            implikuje drugie, odpowiedzialni są oboje...

                                            Szczerze?
                                            I tak wolę męskie postępowanie, naprawdę...
                                            • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 11:00
                                              nie mówię ze mężczyźni są idealni i że wina lezy w 100 % po stronie kobiet
                                              ale jeśli są problemy to trzeba je spróbować wspólnie rozwiązać , a nie uciekać
                                              w zdradę, chocby nie wiem jakby ja usprawiedliwiać - na tym polega
                                              odpowiedzialność, dorosłość
                                              • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 11:05
                                                Czyli tkwić mimo wszystko w takim związku i dążyć do porozumienia...a jeśli nie
                                                ma kompromisu? zostać z wygody i przyzwyczajenia?
                                                • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 11:19
                                                  nie,,,
                                                  należy próbować rozwiązać problem, a nie przy pierwszym kłopocie robic głupie
                                                  rzeczy, żeby powiedzieć samemu sobie zrobiłem/am wszystko by uratować rodzinę
                                                  a jeśli się nie udało to nie ma co tkwić w chorym układzie
                                                  niektórzy mężczyźni są zbyt dumni żeby kobieta z nimi była dla wygody i
                                                  przyzwyczajenia
                                                  każdy człowiek zasługuje na miłość
                                                  a litością, prośbą miłości się nie zdobędzie
                                                  • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 11:20
                                                    zresztą czasem nawet miłośc to za mało aby być razem
                                                  • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 11:23
                                                    Z a mało? mówisz o skrzywdzeniu czy różnicy charakterów?
                                                    wydaje mi sie że ważne jest zeby być równiez przyjacielem ale nie ma idealnych
                                                    małżeństw...chc może sie mylę ale ja takich nie znam...
                                                  • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 11:44
                                                    są sytuacje kiedy miłośc nie wystarczy i nie chodzi mi o poczucie krzywdy
                                                    bo jeśli jest miłośc wzajemna to nawet i to mozna pokonać
                                                    a przyjażń jest bardzo ważna, może nawet ważniejsza od miłości
                                                    jest jednak warunek , że oba te uczucia musza iśc w parze
                                                  • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 12:05
                                                    Zaiste trudna to sztuka...
                                                    ale nie traćmy nadziei na szczęście:)
                                                  • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 12:09
                                                    a na mieście mówią , że nadzieja jest matką głupich :))
                                                    ale bez niej jak trudno by było żyć
                                                  • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 12:17
                                                    Być może ale trzeba zaufać tej iskierce...
                                                    i intuicji;)
                                                    nie jest żle:) w każdym razie:)
                                                  • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 12:28
                                                    ech człowiek mimo wszystko chce ufac innym :)
                                                    bardzo sympatycznie wyglądasz :)
                                                    żałuję , że nie byłem na spotkaniu , poznałbym wszystki dziewczyny z klubu jak
                                                    to nazwałyści KSSM ?
                                                  • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 12:31
                                                    Dziękuję:)
                                                    szkoda szkoda że nie byłeś...zapewniam że wszystkie dziewczyny są
                                                    przesympatyczne,inteligentne i urocze:)a ja to mała kropelka w oceanie tych
                                                    pyszności;)
                                                  • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 12:36
                                                    hehe tak zachwalasz te wszystkie dziewczyny, że zaczynam żałować że w Polsce
                                                    bigamia jest zabroniona :))
                                                  • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 12:39
                                                    Ależ ja szczerą prawde piszę:) takich to ze świecą szukać:) uwierz mi;)
                                                  • Gość: tygryska_28 Re: xx2xx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 12:43
                                                    Coś ściemniasz moja droga ;) Nie trzeba nas szukać, tu wszystkie wspaniałe
                                                    jesteśmy ;))

                                                    A bigamię koledze skutecznie możemy wybić z głowy ;))
                                                  • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 12:44
                                                    wierzę na słowo, a dzięki takiej reklamie postaram sie być na następnym
                                                    spotkaniu jak będzie organizowane :)
                                                  • Gość: tygryska_28 Re: xx2xx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 12:46
                                                    Sam je możesz zorganizować ;) Dla własnej przyjemności ;)))

                                                    Eh, trzeba się zabrać za naukę...
                                                  • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 12:54
                                                    A ja dzis sobie drukowałam materiały do nauki...kurcze sporo tego:( trzeba się
                                                    wziąc za czytanie bo potem nie nadgonię...
                                                  • tygryska_28 Re: xx2xx 07.11.06, 12:59
                                                    Uczysz się? Niemożliwe ;))
                                                    A kiedy masz teraz zajęcia? bo ja next week, ten mam jeszcze wolny i pozbędę się
                                                    siostry i muszę usiąść i pisać pracę...

                                                    Eh, no nie chce mi się naprawdę ;))
                                                    O! i jeszcez felieton muszę napisać, najgorsze jest znalezienie tematu... Jakoś
                                                    nic mi się nie rzuciło ostatnio aż tak mocno w oczy żeby o tym pisać ;)) Jakieś
                                                    podpowiedzi?? :))
                                                  • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 13:01
                                                    Może o braku autorytetów w dzisiejszym świecie albo o tym co sie ostatnio dzieje
                                                    w gimnazjach? :( czy to nie wpływ tabloidów?
                                                  • tygryska_28 Re: xx2xx 07.11.06, 13:07
                                                    Na ten temat chyba wystarczająco dużo już napisano a nawet ośmieliłabym się
                                                    powiedzieć, że za dużo.
                                                    Wolałabym wybrać sobie jakiś lżejszy temat bo o sprawach polityki mam już dość,
                                                    poza tym dużo rozmawiamy o tym na zajęciach...

                                                    Coś stworzę, muszę bo nie oddałam poprzedniej pracy ;))
                                                  • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 13:08
                                                    To może o niżu demograficznym;) ?
                                                  • tygryska_28 Re: xx2xx 07.11.06, 13:15
                                                    hm... biorąc pod uwagę, że cztery (jest nas siedem) spośród koleżanek z grupy
                                                    mają dzieci (ale za to trzy po troje a jedna dwoje ;)) to nie wiem o czym mówisz
                                                    :))))

                                                    Ale czytałam ostatnio artykuł, że Chińczycy mają ogromny problem ze szkołami
                                                    ponieważ rok 2000 był rokiem bardzo szczęśliwym i urodziło się wtedy ok 36
                                                    milionów małych chińczyków a teraz nie mają ich gdzie posłać do szkół...
                                                    Wyobrażasz sobie??!! He, he, ale temat dobry... przemyślę, dzięki ;)
                                                  • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 13:17
                                                    Mówisz o szkole?;)
                                                  • tygryska_28 Re: xx2xx 07.11.06, 13:18
                                                    tak, o szkole, o Was aż tyle nie wiem ;))))
                                                  • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 13:23
                                                    Tak myślałam bo troszkę się zdziwiłabym;) bo z naszego grona to chyba żadna nie
                                                    ma potomstwa...
                                                  • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 12:56
                                                    A ty daleko od stolicy mieszkasz? bo ostanie spotkanie było tu właśnie:)
                                                    miało być jakies w listopadzie ale cisza...
                                                    cóż trzeba chyba poczekać do wiosny;)
                                                  • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 13:04
                                                    ja daleko czy tygryska?
                                                  • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 13:05
                                                    Ups coś mnie żle wpisało;)
                                                    Tygryska to wiem gdzie mieszka:)
                                                    Ciebie pytałam:)
                                                  • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 13:09
                                                    okolice szczecina
                                                  • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 13:12
                                                    Olaboga to rzeczywiście wymagałoby troszkę trudu żebyś wtedy przybył na
                                                    spotkanie...choć jedna osoba była z Pomorza i dojechała bez problemu:)
                                                  • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 13:14
                                                    kłopot z noclegiem, choć można wynajac gdzieś pokój w hotelu nie płacąc 100 EU,
                                                    albo wracac pociągiem zaraz po spotkaniu
                                                  • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 13:19
                                                    Z noclegiem chyba nie ma kłopotu...wszystko zależy od finansów;)
                                                    a wracać zaraz po spotkaniu? hhmm cóż jeśli się nie chce niczego więcej zobaczyć
                                                    to rzeczywiście można i tak...ale spotkanie sie pózno skończyło;)
                                                  • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 14:04
                                                    Późno?Niee;)Niektórzy skończyli wcześnie..rano;)
                                                    A ja właśnie w piątek w okolice Annexa się wybieram:)
                                                  • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 14:06
                                                    Ależ Ty ostanio podrózujesz kochana:) hmmm ciekawe do kogo tym razem sie
                                                    wybierasz?;)
                                                    nie chce być zbyt dociekliwa oczywiście;)))
                                                  • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 14:10
                                                    Jeszcze w tym miesiącu mam Poznań(ale to w przeciągu tygodnia),i na
                                                    weekend...hmm...nie powiem;)
                                                    Tym razem jade do rodzinki:)Wczoraj już dwie młode damy atakowały mnie na gg
                                                    wieczorem dociekając czy napewno przyjadę bo one mają już wytyczony szlak
                                                    spaceru w piątek:)
                                                  • tygryska_28 latawiec ;)) 07.11.06, 14:18
                                                    też bym sobie gdzieś śmignęła a tu tylko dom, praca, szkoła...
                                                    Do du... takie życie. Mam już go dość.
                                                    Tylko że tylko mogę sobie pogadać... No tak, dziś rozrywka - angielski... :)) I
                                                    pewnie była jakaś praca domowa o której zapomniałam ;)
                                                  • analityczka Re: latawiec ;)) 07.11.06, 14:23
                                                    A Ty myślisz Tygi że ja tak codziennie?Akurat w tym miesiącu się zbiegły
                                                    wyjazdy.
                                                    Oczywiście najpierw musiałam stanąć na głowie i zorganizować opiekę dla
                                                    Wintera,jutro zrobić zakupy do domu dla "pilującego"i zmienić sobie wreszcie
                                                    opony.
                                                  • tygryska_28 Re: latawiec ;)) 07.11.06, 14:31
                                                    ja o tym, że w ogóle...

                                                    Sorki, dołek mnie dopada...

                                                    Jutro mam się spotkać z byłym facetem, niedoszłym mężem, byłym narzeczonym ;))
                                                    Rewelacja, sama nie wiem po co... To od niego wszystko się zaczęło kilka lat
                                                    temu, gdyby się nie porwał na młodszą pannę to może nie marudziłabym Wam tu teraz.
                                                    Po co ja tam idę??!!
                                                  • analityczka Re: latawiec ;)) 07.11.06, 14:33
                                                    A może reaktywacji mu się zachciewa?Wszystki młode laseczki kopneły go w tyłek
                                                    to sobie o stabilizacji przypomniał?:)
                                                  • Gość: tygryska_28 Re: latawiec ;)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 14:35
                                                    No pewnie coś w tym stylu ;)
                                                    Tylko, że na mnie może nie liczyć ;) Tylko po co mnie męczy??!! Eh...
                                                  • analityczka Re: latawiec ;)) 07.11.06, 14:43
                                                    Męczy bo...sam chyba nie wie.Może szuka przyjaciółki,ciepłych kapci,ostoi:)
                                                  • tygryska_28 Re: latawiec ;)) 07.11.06, 14:46
                                                    Niech spada. Po tym co zrobił i po tylu latach - nigdy w życiu ;)
                                                    Uodporniłam się na niego do końca życia ;) Poza tym niedoszła teściowa chyba by
                                                    mnie nie zniosła znowu u siebie ;)))
                                                    Żebym tak się uodporniła na ostatnie wydarzenia...
                                                    Cholera, przeraża mnie czas jaki mi to zajęło... Teraz podwójny cios to przed
                                                    czterdziestką się chyba nie wygrzebię ;)))
                                                  • x_adam tjaaa 07.11.06, 15:27
                                                    To moze i ja przyłączę sie do tych nastroi waszych dzis i ja mam dzien do d....
                                                  • analityczka Re: tjaaa 07.11.06, 15:31
                                                    Uśmiechnij się jak zwykle i idź dalej przez życie:)
                                                  • x_adam Re: tjaaa 07.11.06, 15:37
                                                    analityczka napisała:

                                                    > Uśmiechnij się jak zwykle i idź dalej przez życie:)


                                                    :))Wyjeżdzam na kilka dni dbajta kobity o siebie
                                                  • analityczka Re: tjaaa 07.11.06, 15:41
                                                    No way!Póki się nie dowiemy gdzie jedziesz!:)
                                                  • monnia3 Re: latawiec ;)) 07.11.06, 14:34
                                                    Uuuu to może boleć...chyba wiesz co robisz?
                                                    żebyś sie tylko potem jeszcze gorzej nie czuła:(
                                                    trzymam kciuki:)
                                                  • Gość: tygi Re: latawiec ;)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 14:38
                                                    Nie Moniu, wiem co robię, wybiłam sobie go z głowy na stałe po czterech latach
                                                    ;)) Długo to trwało, ale się udało ;))
                                                    Powiedziałabym że nawet mam do niego baaaardzo aseksualne podejście. Widzisz, ja
                                                    się zmieniłam, dojrzałam, rozwinęłam się a on niekoniecznie...
                                                    Tylko przebiega mi przez głowę jedna bardzo głupia myśl - wykorzystać i
                                                    porzucić? He, he, spoczko, już się jej pozbyłam, tej myśli ;)
                        • iwanowna Re: xx2xx 07.11.06, 10:10
                          może...
                          no nie wiem...

                          trza by Cię było przetestować!!! ;)

                          Analityczko!
                          nie kupuj kota w worku!!!!
                          • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 10:11
                            Iwanowna spoko spoko-na dzień dzisiejszy to ja już kupiona,zarezerwowana:)
                • tygryska_28 Re: xx2xx 07.11.06, 09:54
                  Tylko po co?? Czy przynosi ci to jakąś ulgę?? Jakoś pomaga?? Fuj, sorki, ale nie
                  lubię tego nałogu.
                  Nie to co czekoladka, najpierw rozpakowujesz papierek, sreberko już prawie
                  zrywasz, rozchodzi się przyjemny zapach, już jest ci lepiej, potem kawałeczek do
                  buzi, mmmmm... ta słodycz, delikatny, aksamitny smak... I ile radości ;)) Potem
                  troszkę gorzej kiedy spoglądasz w lustro ale z tym można powalczyć jeżeli tylko
                  się chce ;))

                  Rzuć te papierochy!!
                  • sweetchocolate Re: xx2xx 07.11.06, 09:55
                    tygrysko ale po dobrym batonie zawsze palę ;)))))))
                    • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 09:59
                      hm łyk dobrego piwa, potem trochę nikotyny, zachód słońca
                      lubię ten stan :)
                      mam postanowienie, rzucę palenie, jak spotkam jakąś fajna kobietę
                      tylko nie piszcie, że tak tylko mówię - jak ja coś postanowię to tak zrobię
                      • tygryska_28 Re: xx2xx 07.11.06, 10:02
                        Jasne.... Ale to tylko twoja sprawa ;))
                      • sweetchocolate Re: xx2xx 07.11.06, 10:02
                        andrexx napisał:

                        > hm łyk dobrego piwa, potem trochę nikotyny, zachód słońca
                        > lubię ten stan :)
                        powiem Ci szczerze, że kiedyś lubiłam wsiadać w samochód, jeździłam w takie
                        jedno miejsce za Kraków... wiesz jak tam smakują papierosy???? ;))

                        > mam postanowienie, rzucę palenie, jak spotkam jakąś fajna kobietę
                        > tylko nie piszcie, że tak tylko mówię - jak ja coś postanowię to tak zrobię
                        podziwiam
                    • iwanowna Re: xx2xx 07.11.06, 10:01
                      Nie mogę...

                      hahahhaahhahhahahaah!!!!

                      Sweetchocolate, jak facet po dobrej??? hmmm... jak by to słowem metaforycznym
                      zgrabnie ująć - no... no wiesz... ;DDDDDD
                      • sweetchocolate Re: xx2xx 07.11.06, 10:03
                        wiedziałam, że mnie zrozumiesz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        hahahahahhaahahahahaha
                        • iwanowna Re: xx2xx 07.11.06, 10:05
                          AUTOPSJA... Kochana...
                    • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 10:04
                      To już wiem dlaczego nie palę-bom dawno dobrego batona nie miała hehehe.
                      Ups!Zapomniałam ze tu są ludzie;)
                      • sweetchocolate Re: xx2xx 07.11.06, 10:06
                        buhahahahahahahaahahaha
                        może u Ciebie jest inna reakcja... na przykład masz ochote na jeszcze ;) kto
                        wtedy myśli o fajkach?? yyyyyyyyyyyyyyyyyyy..........
                        • analityczka Re: xx2xx 07.11.06, 10:07
                          No tak...:)Święta racja.
                          Ciekawa jestem czy J. to czyta:))))
                          • andrexx Re: xx2xx 07.11.06, 10:11
                            dobra idę zapalic póki jeszcze moge :))
                          • sweetchocolate Re: xx2xx 07.11.06, 10:11
                            będzie miał wskazówki.... ;)))))))))))
                      • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 10:13
                        Smutno mi...wracają wspomnienia...ech
                        • tygryska_28 Re: xx2xx 07.11.06, 10:15
                          To wskocz na wczorajszy wątek o kobietach których jest tak mało ;)
                          Coś ci tam wrzuciłam a propos niskiej samooceny kobiet ;)

                          Już, koniec wspomnień, mi one spać nie dają... Koszmarne te sny, nawet w nocy
                          odpocząć nie można :(
                          • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 10:19
                            Hi hi czytałam wczoraj w domku:)
                            niską samoocenę to ja miałam kiedyś;) teraz to mam kompleksy z powodu zmarszczek
                            po 30tce?;)))
                            • tygryska_28 Re: xx2xx 07.11.06, 10:23
                              Uff ;) No to dobrze, że tylko ja chyba tutaj tak mam ;))
                              To skąd te statystyki??
                              Poza tym jak taka kobieta jak Ty mogła mieć niską samoocenę?? Z jakiego powodu??
                              Piękna, mądra. Hm... Coś ściemniasz koleżanko ;)
                              • monnia3 Re: xx2xx 07.11.06, 10:30
                                Oj kochana przesadziłas nieco;)
                                uwierz mi że miałam...nie mówię tego z przekory:)
                                a statystykom nie wierzę:PPP
              • sweetchocolate Re: xx2xx 07.11.06, 09:57
                iwanowna napisała:

                > Ja Tobie też nie...
                >
                > I masz dużo racji, zbieramy doświadczenia, prawda?
                > Eeeeeh...

                Założe się, że za jakiś czas, przy następnych flaszkach, bedziemy się z tego
                nieźle śmiać ;)))))))
    • analityczka Andrexie 07.11.06, 09:33
      Spokojnie mogę powiedzieć że Cię rozumiem.Nie wiem czy zauwazyłeś ale dużo tu
      ludzi samotnych,takich którzy boją się związków.A boją się bo pamiętają i
      kojarzą to tylko z bólem.Nie jestem inna.Niby ssobie radzę,wszyscy sądzą że
      jest świetnie-przecież się uśmiecham,pomagam innym.Ale przychodzą chwile kiedy
      te dobre wspomnienia pojawiają się w głowie i tęskni się za czymś-za szczerym
      uczuciem które się dawało.
      Pomyśl tylko co dla Ciebie jest tym uczuciem,czy pełen ekspresji związek czy
      może stabilny partnerski niemal układ,a potem tego szukaj...
      Pozdrawiam Cię
      A.
    • Gość: x_adam Re: xx2xx IP: 212.182.117.* 07.11.06, 10:38
      Ej kolego głowa do góry daj sobie trochę czasu, rozumiem twoje tesknoty,
      zresztą kto tu z nas nie teskni za uczuciem, i w sumie każdy z nas jest po
      mniejszych lub większych przejściach traumatycznych.
      Za jakiś czas spojrzysz z dystansem na to wszystko i trzeba wierzyć że bedzie
      lepiej
      Szkoda życia na doły psychiczne kolego, krótkie jest, wiec lepiej wykorzystaj
      je jak najlepiej
      Trzymaj sie ciepło
      • Gość: no...no...no... Re: xx2xx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 12:41
        Miłość to taki gość, który nie lubi się zapowiadać, nie lubi, kiedy ktoś jej
        wypatruje, oczekuje i się zżyma, że się spóźnia...Miłość nie lubi pęt,
        ograniczeń i przymusu, dlatego przychodzi kiedy chce, a najbardziej lubi swym
        przyjściem zaskoczyć, zrobić niespodziankę.
        Podejrzewam ją nawet o to, że nie przychodzi z przekory do tych, którzy czekają.
        Po prostu żyj, a ona zaskoczy i Ciebie:)))
Pełna wersja