Listopadowe wspominki...

13.11.06, 16:39
Ehhh... znowu listopadł nadszedł, na mnie działa specyficznie: takie
zawieszenie , jeszcze sporo czasu do Świąt i Sylwestra, a wakacje dawno... Za
oknem ciemno, smutno, czekam na grudzień, ale... Kocham ten czas! Podsumowuję
życie, a zwłaszcza ten rok, nie zostawiam tego na pijaneg Sylwestra czy
kacyjący Nowy Rok. Chcę tego dokonać "na trzeźwo"!!! Już teraz wiem, czego
dokonałam, co jeszcze chcę zmienić! A u Was, co zmieniło się porzez ten rok?
Jakie plany macie na następny?
    • Gość: tararara Re: Listopadowe wspominki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 21:41
      rok sie jeszce nie zakończył, więc nie będę go podsumowywać póki co
    • malinka48 Re: Listopadowe wspominki... 14.11.06, 09:25
      Osiągnięcia w porównaniu z przemijaniem to pryszcz:)),ale jesteś młodziutka
      więc tego typu refleksje pewno są Ci obce:)).
      nikt nikogo,tak do końca nie zna.
    • andrexx Re: Listopadowe wspominki... 14.11.06, 09:35
      a ja chciałbym się zakochać, chocby bez wzajemności, ale żeby cos poczuć
      • jaczylikto Re: Listopadowe wspominki... 14.11.06, 09:45
        andrexx napisał:

        > a ja chciałbym się zakochać, chocby bez wzajemności, ale żeby cos poczuć

        Wydaje mi sie,ze poczulbys cos...o czym szybko wolalbys zapomniec. Najbardziej
        dotkliwe bywaja uczucia nieodwzajemnione... gdy zdajesz sobie sprawe,ze nie
        wzbudzasz w TEJ osobie emocji...z czasem jej ..hmmm nazwijmy to przychylnosc
        zmienia sie w obojetnosc by potem-ostatecznie-zmienic sie w niechec.Niestety
        tak bywa najczesciej...
        • andrexx Re: Listopadowe wspominki... 14.11.06, 10:00
          są dużo gorsze rzeczy :)
          • jaczylikto Re: Listopadowe wspominki... 14.11.06, 10:02
            Oczywiscie:)
            Np. potencjalna przegrana z Belgami naszej reprezentacji:):):)
Pełna wersja