Dodaj do ulubionych

Miłosne avizo _ drzewiej bywało

10.03.07, 23:22
"List"
K.Przerwa-Twtmajer

Kochany Jerzy mój! Pisę tu stela
ten list do tobie, a pisęcy płacę.
Świat mię calućki nic nie uwesela,
kie w lesie pasę, hnet krowy potracę,
bo syćko myślę, kielo nas ozdziela
kraju i cy cię tyz jesce zobacę?
Kiebyś ty wiedział, jakoś mię zasmucił,
mój złociusieńki, to byś się haw wrócił.

Głowa mię boli, serdecka nie cuję,
łzy ino syćko z ocy mi się lejom,
nik tego nie wié, za kim jo banuję,
ale się ludzie nascy se mnie śmiejom.
Żal mię za tobom wciągle w serce kłuje
i nie wiem, ka się me ocy podziejom
od tyk łez. Widzi się, co mnie powiezom
wnetki hań w trumnie, ka ojcowie lezom.


I juzbyk héba jo sama wolała
leżeć hań, niźli tak płakać daremno,
a kie spać legnę, to poduska cała
mokra, kie wspomnę, jakeś ty spał se mną.
Kwilo jedyna, kaześ się podziała,
kies ty przychodził ku mnie w nockę ciemną
i kies mię objon tak serdecnie w rence,
jakbyś przy miejskiej leżał ka panience.

Jo znam, ze biédna jo sprosta dziéwcyna
góralska, o mój ty najsłodsy, złoty,
to nie lo tobie, lo pańskiego syna,
ale już ledwie wytrwam od tęsknoty.
Dusa cię ino syćko przypomina,
nijakiej nie mam do jadła ohoty
ani do tańca. Hłopcyska się śmiejom,
a moje siwe ocy wciąż łzy lejom.

Kie na odwiecerz przed hałupom stanę,
pojźrę, jak słonko za wiérchy się kryje,
wspomnę, jak my się pod ten samą ścianę
kryli: to zol mię mało nie zabije,
a serce moje, jakoby pijane,
tłuce się w piersiak. Tęca wodę pije
z rzeki, ale tyk łez wypić nie musi,
co ocy twojej wypłacom dziewusi.
Obserwuj wątek
    • milabecede Re: Miłosne avizo _ drzewiej b 11.03.07, 09:38
      Jasiek tu fciał mnie brać, a mama z tatą
      straśnie go radzi widzom, ale ja nie.
      Powiedziałak mu, ze się przódziej lato
      zimom, a zima przódziej latem stanie,
      niźli ja bedem jego. Więc się na to
      ozgniewał i rzók, co on mnie dostanie,
      hebaby w niebie miesioncek zaginon
      abo Dónajec w górę się przewinon.

      Miałoś tu do nas przyjechać na Gody,
      tagek cię ino syćko wyglondała,
      a tak mi było, jak rybce do wody,
      jazek się sama do się głośno śmiała.
      Ale już wsendyl potajały lody
      i śnieg już w turniak wyginon bez mała,
      a tobie nie mas jednako nikany,
      mój złociusieńki i umiélowany.

      Aniś nie pisał do mnie dawno. Może
      jaka cię chorość nasła, mój jedyny,
      abo co inse, od cego broń Boże!
      Nie zabacujze tak swojej dziewcyny.
      U nas som zdrowi w hałupie, niemoze
      ino Jagnieska Bartkowej Maryny.
      Niek cię Bóg strzeże i Najświętsa Panna
      Ludźmirska. Twoja tu ostaję...

      • milabecede Re: Miłosne avizo _ drzewiej b 13.03.07, 08:56
        Kochany Jerzy mój! Pisę tu stela
        ten list do tobie, a pisęcy płacę...
        Cas się spopielił, jak się wiór spopiela,
        patrzem poza się i w smutku się tracę -
        ni mnie, ni tobie nie było wesela
        i jakomś próznom dał nam Pan Bóg pracę -
        i dziś, kiedy się za się obecjźiemy,
        poco my żyli haw: sami nie wiemy.

        Bacę cię - młody, kiuś się rwał na skały,
        a widziało się, ze cię skrzidła niesią;
        wichry ci ino ponad colcm wiały,
        z pod nóg piarg tyrcał, jaz się iskry krzesą...
        Bacę cię... Kie ci gęśle zahucały,
        jako się w tobie sytkie siły ciesą!...
        Bacę cię, bacę - - haj to dawno było - -
        tak w mojem sercu dziś, jak kieby śniło...

    • Gość: .. Re: Miłosne avizo _ drzewiej b IP: *.aster.pl 11.03.07, 10:06
      mnie tylko ciekawi jakie to są "siwe oczy"?..
      • ziutek.ziutek Re: Miłosne avizo _ drzewiej b 13.03.07, 19:13
        Gość portalu: .. napisał(a):

        > mnie tylko ciekawi jakie to są "siwe oczy"?..

        - wypij siwuchy literka i spojrzyj do lusterka :)
      • Gość: kika Re: Miłosne avizo _ drzewiej b IP: *.chello.pl 14.03.07, 07:34
        szare..... albo podbite..?
        • milabecede Re: Miłosne avizo _ drzewiej b 14.03.07, 19:54
          Bez rękoczynów!spopielałe:)
          • Gość: ika oczadziałe......... IP: *.chello.pl 15.03.07, 03:16
            i znów słychać kochanków piosenkę
            Ktoś w niej żegna się, bierze za rękę
            Ktoś odchodzi na palcach, zawraca
            Potem ma wrócić, nie wraca
            Potem ma pisać, lecz zwleka
            I ma czekać, lecz się nie doczeka

            Wszystko razem oczadziałe, śpiew
            Nie pamiętasz, do prawdy nie wiesz
            Tylko odgłos melodii dalekiej, oczadziałej
            Rozwianej na wieki.
            I ten szept co do ucha się skłania
            I powtarza jak można najprościej

            Nie ma, nie ma prawdziwej miłości,
            bez rozstania

            Ile trzeba wycierpieć i wyśnić
            Żeby taką melodię wymyślić
            Ile trzeba utracić, porzucić,
            By po latach spokojnie ją nucić
            I powtarzać w ciemności te słowa
            Kiedy się pierwsza gwiazda odsłania

            Nie ma, nie ma prawdziwej miłości
            bez rozstania
    • milabecede Re: Miłosne avizo _ drzewiej b 14.03.07, 19:55

      ...Ka się podziała moja młodość... krasa...
      cy jom na smcntarz już powieźli w trumnie?
      Kie jo puściła głos na kraju łasa,
      z drugiej doliny echo grało ku mnie...
      Ka się podziała, Jerzy, młodość nasa?
      Ka się podziało, co śpiewało siumnie
      we wnątrzu serca? Ka syćkie nadzieje --
      i ka się po nik ten zol popodzieje?...

      Ka się podziejom te łzy, co mi z ocy
      lccom na moją jasność przepadniętą?
      Ka ten blask z moik dzieweckik warkocy?
      Ka to kozdego dnia kwitnące święto?
      Hej! Wto hań krowy żenić do ubocy?
      Wto się w gmłę nurzy w halak ozwiniętą,
      w ino zwonki słychać zbyrkające
      i krów po glosie zwonków suko słońce...

      Hej! Wto hań pudzie w zielone upłazy,
      kie wiesna kwiaty pachniące ozsieje?
      Hej, Jerzy, Jerzy! Kieloześ to razy
      leciał ku sopom, jaz się serce śmieje!
      Kick cię widziała skakać ponad głazy,
      ciupaga w garzci, pióro z orła wieje
      przi kapelusie: tak się mi widziało,
      ze we mnie, jako w wiejskim sadzie, biało...

      Hej, Jerzy, Jerzy! Bacys ty, kiedy my
      z. przelece dołu patrzyli we złote
      dni!... Ciemne z water wolarskik sty dymy,
      potok się pienił, het nisko - w mrakotę
      walił się lcśnom - a my sc leżymy
      we wiórchu, wgórze, samiućcy, jako te
      ptaki - i niebo ino jest nad nami
      i wiatr i kajsi Pan Bóg z janiołami...
    • gryzelda11 Re: Miłosne avizo _ drzewiej b 16.03.07, 06:52
      Zielonom nie siała, zielono nie wschodzi,
      Nikt tego nie zgadnie, o kogo mi chodzi.
      Oj! chodzi mi, chodzi o kochanka mego,
      Żeby nie dla ludzi, poszłabym do niego.
      Żeby nie dla ludzi, nie dla mego brata,
      poszłabym do niego, aż na koniec świata.
      Pod onym jaworem przysięgał mi nieraz,
      Lecz mnie wkrótce zdradził i śmieje się teraz.
      Ach jać tylko sama, ja to sama jedna,
      Jestem nieszczęśliwa, jestem taka biedna.
      Mawiała mi matka, wy lube oczęta,
      Nie wierzcie wy chłopcom, niewinne dziewczęta.

      ----
      Po wodzie, po Wiśle, płynie gęś siodłata;
      Taka ja se dobra, jako i bogata.
      Po wodzie, po Wiśle, pływa gąska siwa;
      Choćem nie bogata, jednakem szczęśliwa.
      Po wodzie, po Wiśle, pływa cyraneczka;
      Nie widać, nie słychać mego kochaneczka.
      Po wodzie, po Wiśle, pływają łabędzie;
      Z naszego kochania pono nic nie będzie.
      Po wodzie, po Wiśle, pływają łabędzie;
      Zapowiedzie wyszły, wesela nie będzie.
      Siwe oczy mamy, ale nie jednakie,
      Twoje są miluchne, a moje nie takie;
      Siwe oczy mamy i na się patrzamy,
      Powiadają ludzie, że my się kochamy
      Pokochałam chłopca, chłopca przystojnego,
      Lecz nie jestem pewna wzajemności jego;
      Może on mnie tylko próżno bałamuci,
      Spokojność odbierze, a potem porzuci.

      --spisane onegdaj z jakiejś strony, nie wiem czyjego autorstwa----
      • milabecede Re: Miłosne avizo _ drzewiej b 16.03.07, 08:49
        Moja mama miała dawno temu pękaty zeszyt spisanych przyśpiewek ludowych,
        weselnych, góralskich, itd. Cudne teksty były. Niestety mój roztrzepany
        nauczyciel muzyki, który pożyczył te zapiski dla przygotowania przedstawienia..,
        zeszyt gdzieś zapodział... Nieodżałowanie... Szkoda, bo wiele ciekawych tekstów
        zginęło bezpowrotnie.

    • milabecede Re: Miłosne avizo _ drzewiej b 16.03.07, 08:44
      Ten wiatr, coś w nozdrza wciągał go z niebiosów
      wiater, ziołami wiórchów woniejący,
      tysiącem cudnyk śpiewający głosów,
      janielskik zwonów zbyrkotem zwoniący - -
      ten wiatr, ze ścigłyk oderwany włosów
      siklawy, w przepaść ze stawu lecącej - -
      ten wiatr, co ślizgał się w graniak po lodzie
      i w niebo leciał, jak zorza o wschodzie!...

      O Jerzy! Bacys te długie godziny,
      kie my z przelecę lian na dół patrzali?
      Przed nami Tatry, scvty, ozpadliny,
      sparzty, a słońce ponad nie się pali...
      Cicho... Tam głos już nie doleciał iny,
      heba się z turnie ka skała odwali
      i grzmi - a zreśtom cicho dookoła,
      jako po przejńściu pomoru janioła.

      Hej! Ponad nami przeleciał ten moru
      janiol i palce tknon nam głowy obie - -
      trzaski z twojego nie ostało dworu,
      wedle mnie pusto za życia, jak w grobie --
      ty, jak ptak ślepy, od boru do boru
      laces - ka gniazdo? ka sen w nocnej dobie
      cichy, spokojny we swojej siedzibie?
      Ja, jak to drzewo, co się w pustce chybię...
    • Gość: to ja ;) Re: Miłosne avizo _ drzewiej b IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.07, 16:08
      Czerwone jabłuszko,
      Po stole się toczy,
      Takie dziewczę kocham,
      Co ma jasne oczy.

      Gęsi za wodą, kaczki za wodą,
      Uciekaj dziewczyno bo cię pobodą,
      Ja ci buzi dam, ty mi buzi dasz,
      Ja cię nie wydam, ty mnie nie wydasz.

      Oberek, obereczek, mazurek, mazureczek,
      Kujawiak, kujawiaczek,
      Chodźże Maryś ino chodź, chodź.

      Czerwone jabłuszko,
      Przekrojone na krzyż,
      Czemu ty dziewczyno,
      Krzywo na mnie patrzysz.

      Gdybym ja wiedziała,
      Żeś ty chłopak stały,
      To by moje oczy,
      Inaczej patrzały.

      Gęsi za wodą, kaczki za wodą,
      Uciekaj dziewczyno bo cię pobodą,
      Ja ci buzi dam, ty mi buzi dasz,
      Ja cię nie wydam, ty mnie nie wydasz.

      Oberek, obereczek, mazurek, mazureczek,
      Kujawiak, kujawiaczek,
      Chodźże Maryś ino chodź, chodź.

      • milabecede Re: Miłosne avizo _ drzewiej b 17.03.07, 16:44
        Kukułeczka kuka,
        chłopiec panny szuka
        Spozira przebira i nosa zadzira

        Ref.: Kuku, kuku, aha, aha
        oj, diridi oj diridi dyna
        oj diridi dyna uha

        Chłopcy moje chłopcy w co wy się dufacie
        Czy to w te surduty co na sobie macie?

        Ref.: Kuku, kuku, aha, aha

        Poznać ci to poznać, chłopca fanfarona
        choć pusto w kieszeni głowa najeżona

        Kukułeczka kuka, syrce we mnie puka.
        Głupi ten kawalir, co z majątkiem szuka

        Ref.: Kuku, kuku, aha, aha

        Pytajta kukułki ona wam odpowie,
        że ten najbogatszy co ma dobrze
        w głowie
    • milabecede Re: Miłosne avizo _ drzewiej b 17.03.07, 16:38
      O Jerzy, Jerzy! Nie takiej my doli
      przed się patrzyli, nie takiej cekali...
      Łzy ocy gryzom ah! i serce, boli - -
      pono my życic oboje przegrali...
      A w ten zimowy wiecór, jako z roli
      kłosy zgniecione, co je grad przywali,
      wstają; tak wstaje i staje przede mną
      sytko, eo wołać i prosić darcmno...

      Stają przede mną jakby córki, syny
      zmarłe - - po głowak głaskam je ręcami...
      To som umarłe żywota godziny!
      A my dziś, jako trupy nad truchłami!
      Bo sytko żywe hań - pod kupą gliny!
      Bo sytko żywe hań - pod popiołami!
      Bo sytko żywe hań, ka pamięć nasa
      i serce, w htórem żar od łez dogasa

      O Jerzy, Jerzy! Ze tyś my oboje
      nic, ino za się patrzymy zwróceni - -
      Co mi ta ludzie, co mi życie moje!
      Mnie się na grohak jino ruń zieleni...
      Tak, jako jedla, nad grobami stoję,
      a kie powicher uderzy w jesieni,
      to mnie wyłomie, wyrwie z korzeniami
      i na ten smentarz praśnie poza nami..
      • milabecede Re: Miłosne avizo _ drzewiej b 19.03.07, 10:56
        Przydź ty i siednij na tę ponade mną
        mogiłkę lichom - nad dziówcyną sprosta,
        posiedź se kiedy na niej •w nockę ciemną,
        a patrz ku gwiaździe, co nad tobom prosto
        zaświeci... Te łzy, od wtoryk mi ciemno
        dziś w ocak: sytkie się w tę jedne zrostą
        gwiazdę i przed cię, jak Pan Bóg podzwoli,
        spadnie ta gwiazda ze sytkiem, co holi...

        O przydź i siednij na mogiłkę moje,
        a skoro tobie śmierzć zabierze przódzi,
        jo ci grób w limby gałęzie ustroję,
        a przytem cicho, kie nie będzie ludzi,
        jo ci kozłowca dam na serce twoje,
        maku nasypię, nieg cię nic nie budzi,
        i w grób twój cicho zaśpiewam tę naskom
        nutę góralskom, tę twojom, juhaskom...

        • Gość: jmx ładne.... IP: *.galileusz.3s.pl 19.03.07, 11:13
          ale poezja z samego rana to nie dla mnie ;)
          • milabecede Re: ładne.... 20.03.07, 10:33
            Mistrz zapewne pisał to w nocy ;)
    • milabecede Re: Miłosne avizo _ drzewiej b 20.03.07, 10:35
      Cicho zaśpiewam - a nuta się wemknie
      do grobu twego i grała hań będzie -
      i lat tysiące ci, jak kwilą, przemknie..
      O Jerzy, Jerzy! Tak mi się myśl przędzie,
      jak len - - i patrzem, cy się nie odemknie
      izba - cy w dźwierze wesele nie weńdzie,
      ręcy nie poda ku mnie? Nic dokoła!
      Ino coś na mnie z pola: "podź już!" woła..

      Zakieia pude haniok: wstaj z pod darnie
      z gęślami twemi, stary muzykusie!
      Graj, jako drzewiej grali w holak śwarnie,
      bo żal zabije dziś twojom Hanusie!...
      Naco Bóg życie dał, kie ginie marnie?
      Naco Bóg serce dał, kie w niebo Mu się
      rwie wołajęcy o scęście, o łaskę - -
      a w się się łomie - - przed śklannym obrazke...

      Kochany Jerzy mój! Bydźze mi zdrowy!
      Nieg ci się śnijom dawne, dawne lata!
      Nieg ci się śnijc ten sum jaworowy,
      co był młodości twej kiejsi za brata!
      Nieg ci się śnije, ze świat stanąn nowy,
      jak słońce, jasny! I nieg cię dolała
      na moik wargak sept twojego miana,
      na wtórom wisom me łzy......".
      • milabecede "Ostatni list ... " 21.03.07, 19:43
        "Kochany Jerzy mój! Pisę tu stela
        ten list do tobie, ale jus nie place.
        Co ma być, będzie. Wolno się zabielił
        świat, śnieci lecom, we dźwierze kolace
        śmierzć. Jus jej cekom na pościeli kicia
        cas, serce lewdy puka, oddech tracę,
        śmierzć ponade mnom stoji, tyś daleko -
        nie płynom z ocy łzy - we wnętrzu pieką.

        Dziś bez noc calom cosi się mi śniło,
        jakby umarli powstajali z grobu,
        ci, co nom w życiu było ś niemi milo,
        downi znajomi; jo im z ręcy ubił
        kwiatki dawała, potem pod pochyłą
        góre kajś ś niémik sła, ani sposobu
        wypedzieć, ani to pomyśleć kany?
        W jakisi jasny świat, wycarowany...

        Znowa ci ludzie przychodzom zaś zdała,
        w izbie na lawę rzędem posiadali:
        Sabała, Maciek Siecka, stary Wala,
        Giewont, Słodycka, Krzyś - tacy spaniali
        jacysi... I ten, co go jus przywala
        ziem, ten pon Adas, coście wroz chadzali
        w góry, tyś przi nik... Z grobów powstaneni
        i haw na ławę siedli - kerdel cieni...

        Ci rajom. Na flecie Siecka, na gęślikak
        siwy Sabała; Słodycka, Krzyś zasię
        na skrzypcak. Cudnie, bo na tyk muzykak
        światło, jak w grocie Magórskiej miga się.
        Grajom, a nic ig nie słychno... Po smykak
        błyskajom iskry, jako na sałasie
        w nocy. Pełniućka izba tego grania -
        cy w dusy mojej gra? Tak do skonania?

        Cy prziśli po mnie twoji przyjociele
        i towarziśia?... Tak mi będzie milij
        wstać do wiecności z téj smutnej pościele,
        kie mi dusami swemi prziświcili...
        Hej Jerzy, Jerzy! Jus mi na kościele
        zwon cicho sumi... Od kwili do kwili
        cas gna, a tobie niemas blisko kany,
        mój złociusieńki i umielowany!...
        • milabecede Re: "Ostatni list ... " 22.03.07, 21:13
          Hej Jerzy, Jerzy! Jo by jesce wstała,
          jesce roz! W góry! Jesce byk ozparła
          pierś! Jesce roz byk we świat zaśpiewała!
          Jesce na echo róż! W przepaści garła!
          Jesce do wierchów roz! W jeziora!... Cała
          dusa-by moja se mnie się wydarła!
          Jesce roz w lasy! W Dónajec! W potoki!
          Jesce roz, Jerzy! Jesce roz w obłoki!

          Hej Jerzy, Jerzy! Jesce roz! Podź se mnom!
          Hań, na tej grani stanienie oboje!
          Hha! Jaka przepaść! Jaki zryw pode mnom!
          Hha! Jaka wezgłąb! Jak na chmurze stoję!
          Jerzy! Dej renke! Kopnij prec tę ziemnom
          rówień! Prec, mówiem! W górę obidwoje,
          wgórę! Nad wody! Nad lasy! Nad hale!
          W górę, hań, w górę, my oba Górale!
          • milabecede Re: "Ostatni list ... " 23.03.07, 10:41
            O Jerzy, Jerzy! Taki wej sie zbliża
            koniec Hanusi twojej... Oni cichną.
            Nic jus nic słysę, lce byś pedział: krziza
            ramiona sumiom kajsi - - w wietrze słychno...
            O Jerzy! Głowa na pierś się uniża,
            oni się syćka wraz ku mnie uśmiechną,
            wstali i idom, a kiwiom głowami,
            jakby mi fcieli pedzicć: hybaj s nami!...

            Bydź zdrów! Jo jedna miełowała tobie!
            Kaś był, coś robił: jo s tobom sła wsendzie!
            Prziłozys ucho kie na moim grobie:
            z grobu sie jesce samo to dobendzie.
            Bydź zdrów! Twój smutek jo w te rence obie
            ziembnonce bierem; co cie boleć bendzie,
            co cie bolało: ja zgarniam do rency
            i w to me serce wciskam, co się męcy...
            • milabecede Re: "Ostatni list ... " 24.03.07, 10:22
              Jo tobie jedna tutok miełowała!
              Tyś się po świecie tułał, jak pijany!
              Sytkie boleści twoje jo przeznała,
              a cichok buła, jak kwiat popod ściany...
              Jo w sercu mojóm lo tobie sukała
              rady, pociechy; sukałak cie, kany
              tyś bywał ino i słałak ci w drogę
              mojego serca uśmiech... Cóż jo mogę?...

              Ale ty, Jerzy, słys! Jest jesce świeże
              limby w dolinie hań, popod Wysoką:
              siądź se pod niemi, a myśl, ka ja lezę
              w carnom i głuchom ziem wbita głęboko.
              Tamejeś ty se mnom był... Z wirchu, od wieże
              Wysokiej spadnie wiatr, chyć go seroko
              w piersi i na grób przinieś mi, ten w scycie
              zrodzony wiater hań - wysy, niż życie

              Jo go fcem w grobie cuć! My oba byli,
              jak duhy górskie, jak orły z cichości;
              tam, kany ludzie dojść nie dośmiclili:
              tam my swe myśli mieli i radości.
              Dzisiok hań pustki som, śnieg, jastrzomb kwili,
              pustać... Stamstela do nieba noprości.
              To jo myślała nieroz. Cóż - hań z progu
              skalnego ino rękę trza dać Bogu
              • milabecede Re: "Ostatni list ... " 24.03.07, 21:26
                Idze hań jesce kie, pod Batyzowski,
                idź w te doliny, ka kwitnom leluje.
                na kwilę smutki odegnoj i troski,
                a taki ino bydź, jak wiatr, co duje.
                Jo cię kochała tak! Jo z mocy Boskiej
                popatrzem na cię wte, serce pocuję.
                Jo cię kochała tak! Nie rozumiała,
                alek kochała tak - z duse i z ciała.

                Jo wtedy w ocak twyk widziała świecić
                jakisi cudny blask, jako z pohodnic;
                jo wtedy myśli twe widziała lecić
                wysy, niż Tatry, niźli gwiazdy wschodnie;
                jo wtedej watrę rada była niecić,
                gotowić jeść i pić, cobyś ślebodnie
                myk niesłysęcy słów śmigał głębiną - -
                nie rozumiałak nic - kochałak ino...

                • milabecede Drzewiej bywało 26.03.07, 20:55

                  Bydź zdrów! Dalekoś kajsi!... Tu do łóżka
                  nie przidzies stanonć... Bydź zdrów! Nieg ci Boża
                  ręka pożegna!... Ginem, jako muska,
                  jak liść zbielały z buka; hań, w bezdroża
                  wiater poniesie nas - cóż jo? Dziś służka
                  śmierzci - kiedysi kwiat - nic... Dzika róża,
                  zerwana kiejsi hań - - w cichej polanie,
                  w miesięcnom jasnom noc - - na halnym sianie...

                  Na tę polanę idź
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka