15.05.03, 15:04
Czuje sie winna. To ja otworzylam akwarium i wyploszylam z niego rekiny.
Niewiem co stalo sie dalej. Nierwiem tez jak moge odplacic Ci za szkode.
Wiem, ze pieniadze nie wystarcza. Jednak jesli to z winy rekinow - zaplace za
koszty leczenia a lekarstwa wysle poczta na ocean.
Zywie nadzieje, ze kosztow pogrzebu nie bede musiala ponosić....
Z wyrazami szacunku
Prezeska programu: "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie"
-Wybacz mi-
Obserwuj wątek
    • Gość: Nina Re: Nina... IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 15.05.03, 15:56
      Oczywiscie ze wybaczam. Rekiny, no coz takze zierzeta(ojej chyba ryby do
      zwierzat naleza?). Ostatnio nawet podobno pod ochrona.
      Wyploszylas, zgoda, zajmiemy sie ta sprawa.
      Pieniadze zgarnelam dzieki wielorybowi, ale to oddzielna historia.
      Pogrzebu nie bedzie, najwyzej pogramy w karty.
      • Gość: Kusy Re: Nina... IP: 143.26.82.* 15.05.03, 16:09
        To moze w bridza z dziadkiem
      • Gość: Nina Re: Nina...do prezeski programu ktokolwiek widzial IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 15.05.03, 16:12
        Cos ten licznik zle dziala, powinien wystuknac trzy.
        Ale to nic. Pyzio przebil asem pik i na nowo walizka
        dolarow wpadla w moje lapki. Wiec to ja raczej jestem
        tobie dluzna, bo skierowalas w nasza strone wielorybie
        stadko.
        • nie_tykalna Ależ nie.... 18.05.03, 22:31
          Co prawda to duza suma pieniedzy mi wpadla do akwarium a wieloryby byly za
          głodne ale coz to pieniadze. Szczescia nie dają.
          Nie chce pieniedzy, bo jak je bede miala to szczescia nie znajde.

          Opływam świat cały w poszukiwaniu ale nie chce odpoczac na lądzie.
          Kto wie? Może tam ono jest?
          Czy byłaś na lądzie i widziałaś może szczęście, którego szukam?
          • Gość: Nina Re: Ależ nie.... IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 18.05.03, 23:03
            Bylam na ladzie i widzialam szczescie, ale nie wiem
            czy to bylo to, ktorego szukasz. Pewnie kazdy ma na
            to swoj sposob.
            Wieloryb Pizio jak przegral walizke dolarow to prawdziwie
            plakal. Gluptas. Nie wiedzial ze to ze szczesciem nie ma
            nic wspolnego. No a potem wyciagnelam te dolary z akwarium
            i dobrze zabawialam sie. I wowczas poczulam sie szczesliwa.
            Wiec jak to jest z tym szczesciem ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka