Gość: .................
IP: *.chello.pl
13.04.07, 00:47
Leżycie razem, a jednak pustać zajęła przestrzeń
między. Chwytasz dzielone na dwoje końcówki
jego włosów, oczekując spełnienia jakiegoś z zakończeń
tradycyjnych dla literatury,
podczas gdy fizyka głosi różną od zera wypadkową
waszych sił. On boi się odpowiadać
na wszystkie nieme rozpytywania, mimo że pragniesz,
by swoim głosem na nowo rysował ci schemat rozchodzenia się
fali, na której odpłyniesz.
Chcę spełniać dla Ciebie pierwszą zasadę dynamiki.
Równoważyć siły?
Nie. Trwać w bezwładności."