cailleach
22.05.03, 15:48
...it's beyond my control.
... Piekny dzien. Pierwszy pacer, trzeba wykorzystac niesmiale oznaki
nadchodzacej wiosny. Trzymasz mnie za reke, co jakis czas sciskasz mi mocno
palce przypominajac, ze jestes. I upewniajac sie, ze ja tez nie zniknelam.
Oddaje uscisk...bieleja mi kostki. Niewazne. Idziemy alejka, pierwsze
niesmiale promienie slonca przebijajacego sie przez chmury lekko nas
oslepiaja. Zimny wiatr przeszywa na wskros. Uciekamy do jakiejs restauracji,
chroniac sie przed deszczem i wiatrem. Rozesmiani zajmujemy miejsce w kaciku,
zeby stworzyc chociaz na jakis czas zludne wrazenie bycia jedynymi ludzmi
tutaj i wszedzie. Zamawiamy goraca kawe. Rozcieramy sobie nawzajem zmarzniete
dlonie, Twoje palce sa gorace, ich zar prawie mnie rani. Smiejesz sie,
uwielbiam Twoj smiech, jest tak beztroski, tak cieply... Zamykam oczy, zeby
swiat dookola zniknal, zostaje Twoj smiech brzmiacy mi w uszach. Serce mi
topnieje na mysl, ze ten smiech, Twoj usmiech, Twoje oczy naleza teraz do
mnie... Otwieram oczy i patrze na Ciebie... masz odwrocona glowe w kierunku
sali... Podazam za Twoim wzrokiem... przy stoliku obok usiadla para. Ona
wysoka, dlugie nogi w dopasowanych spodniach, gruby sweterek bardziej odkrywa
niz zaslania sliczna szyje i piekny biust. Dziewczyna zalotnym ruchem odrzuca
dlugie wlosy na plecy. Slysze, jak wstrzymujesz odddech... Czuje, jak serce
podjezdza mi do gardla. Nie, nie czuje....zamiast serca mam kamien zimny jak
lod, niezdolny do jakichkolwiek uczuc. Odwracasz sie w moja strone.
Usmiechasz patrzac na mnie namietnym wzrokiem. Namietnosc do mnie? Namietnosc
do niej? Nadal trzymasz ma dlon w swojej, Twoje palce gladza moja skore...W
Twoich oczach widze ..cos. Tylko, ze ja nie wiem co. Patrzysz na mnie. Twoje
oczy zaczynaja sie dziwic. Rzucasz od niechcenia: "ladna dziewczyna, prawda?"
Odruchowo kiwam glowa. Nawet nie wiesz, jak ranisz. Nawet nie wiesz, jak to
boli!
Przychodzi kelnerka z nasza kawa. Zmieniasz temat. Jest znowu milo i
cieplo... Tylko dlaczego ja nadal zaciskam wargi?
Ranisz mnie, by bardziej mnie kochac? Ja tak nie chce....