gabriella7 14.05.07, 14:41 właśnie, dawno tu mnie nie było. Jakieś 3 lata wzięły i umknęły na niczym. Nie, no wkurzył mnie ten wątek o bohaterce-spermie. A tak w ogóle: Dzień dobry ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wertercom Re: long, long time ago ..... 14.05.07, 14:44 Jego autorka słynie z seksualnych tematów. Odpowiedz Link Zgłoś
wertercom Re: long, long time ago ..... 14.05.07, 14:45 A jaką jesteś kochanką ? Odpowiedz Link Zgłoś
wertercom Re: long, long time ago ..... 14.05.07, 14:51 Przepraszam za to pytanie pomyliłem wątki Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: long, long time ago ..... 14.05.07, 14:45 A dzień dobry :) My się jeszcze nie znamy bo ja tu od niedawna :)) Trzy lata, szmat czasu, ale tak całkiem na niczym? Na pewno miało miejsce w tym czasie mnóstwo fantastycznych rzeczy :)) Pozdr. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
gabriella7 Re: long, long time ago ..... 14.05.07, 14:51 witam, witam. Trochę się i działo dobrego, ale ostatnio mam troszku jak Syzyf. Cóż ... taki life kobiety już nie za młodej. A na pytanie kolegi (rozumiem, że było do mnie skierowane nie do autorki) mogę odpowiedzieć, że .... eeeee - no nie - to iscie intymne pytanie. Jakieś kiełbaski, ognisko czy coś planujecie ? Po piwku to by się i odpowiedziało na takie pytanko. Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: long, long time ago ..... 14.05.07, 14:57 hehe :) ognisko? piwko? heh, a kto ma na to czas... :PP Pytanie chyba było z "innej beczki", pojawił się wątek z testem "Jaką kochanką jesteś" PPP Oj tak, Syzyf to ciężko ma... Ale pewnie niedługo wtoczy ten kamień i już :) Wtedy bedzie z górki, tylko czy nadążysz :))) Odpowiedz Link Zgłoś
gabriella7 Re: long, long time ago ..... 14.05.07, 15:14 oj, sorki coś mi się nie udało. Dzięki, Ty mnie rozumiez, że przeżyłam coś przykrego ......Jakoś trzymam się jeszcze, choć muszę przyznać, że mi ciężko. Eeech, najgorsza to ta utrata poczucia własnej wartości, utrata szacunku i wiary ... Smutno mi i to bardzo, ale ile moje oczy wyprodukują jeszcze łez ?? Słyszę: "dasz radę, przecież jesteś silna baba". A w d.... tylko na taką wyglądam. Przeprasam, jeśli kogoś zanudziłam tym szczerym wywodem. Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: long, long time ago ..... 14.05.07, 15:30 Nie zanudzasz. Każdy ma gorsze i lepsze dni, każdy potrzebuje z kimś pogadać niekoniecznie w cztery oczy. Pisać często jest łatwiej... Pewnie po części Cię rozumiem, też nadal słyszę, że dam radę, że nie mogę się poddać. I powolutku, baaardzo powolutku jakoś to do mnie dociera. Najgorsze, że nie ma mnie kto "kopnąć" i jednocześnie przytulić. Czasami potrzeba jakiejś zewnętrznej motywacji... Ciekawe, ile człowiek potrafi znieść... I pewnie nie pocieszy Cię fakt, że kiedyś będzie lepiej, ale pewnie będzie :) A własna wartość - najważniejsze żebyś czuła że ją masz. Inni, którzy w to wątpią są niewarci zainteresowania. Wiem, łatwo mi mówić, ale to samo przychodzi kiedy trzeba kogoś pocieszyć, samemu trudniej się do tego zastosować :))) Wiem doskonale jak trudno :)) Damy radę :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gabriella7 Re: long, long time ago ..... IP: *.pkobp.pl 14.05.07, 15:44 Wiesz .... jakże bardzo dziękuję Ci za te słowa. Tia .... Jutro między 14.00, a 14.30 trzymaj za mnie kciuki. Tak bardzo będe się starać, tak bardzo będę chcieć i tak bardzo będę czekać. Damy radę ? Innej opcji niet. Pozdro i do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: long, long time ago ..... 14.05.07, 15:46 Nie ma sprawy :)) Będę trzymała kciuki a Ty prosze trzymaj za mnie o 13.30 :)) Też mam ważny moment tylko chyba troszkę inaczej ważny :))) Oczywiście, że damy radę!! Jakże by inaczej :))) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
hetacus Re: long, long time ago ..... 05.06.07, 11:23 Pozdrawiam Gabi :) Góra z górą się nie zejdzie, a forumowicz z forumowiczem owszem :) Odpowiedz Link Zgłoś