Dodaj do ulubionych

szczęście

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.03, 19:59
Ze szczęściem jest jak z powietrzem:

Gdy je masz - nie dostrzegasz go.
Gdy je tracisz - uświadamiasz sobie, że było.
Obserwuj wątek
    • white.falcon Re: szczęście 30.05.03, 20:04
      I po to mamy coś w głowie, by w odpowiednim czasie zdać sobie z tego sprawę i
      nauczyć się tej prawdy, która czasem bywa niewygodna.
      Pozdrv.:)
      • Gość: Dar_Natury Re: szczęście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.03, 20:07
        Moja pierwsza złota myśl od długiego czasu......ale trafna:-)
        • white.falcon Re: szczęście 30.05.03, 20:14
          Gość portalu: Dar_Natury napisał(a):

          > Moja pierwsza złota myśl od długiego czasu......ale trafna:-)

          Czyli zrozumiałeś prawa, rządzące tym światem?:)
          Pozdrv.
          • cal-ineczka Re: szczęście 01.06.03, 01:10
            hmm... ale jakim prawem on to śmiał zrozumieć?!!!

            • white.falcon Re: szczęście 01.06.03, 01:47
              cal-ineczka napisała:

              > hmm... ale jakim prawem on to śmiał zrozumieć?!!!
              >
              Nie wierzysz w przypadkowe cuda lub cuda przypadku?;)
              Pozdrv.:)
              • Gość: cal-ineczka Re: szczęście IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 01.06.03, 02:01
                no cóż.. przypadki chodzą po ludziach ;)
            • Gość: Dar_Natury Re: szczęście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.03, 13:10
              Po pierwsze, skąd wiesz, że jestem ON? A po drugie czemu tak się dziwisz?
    • delicatesca Re: szczęście 02.06.03, 01:30
      Pojecie szczescia jest bardzo indywidualne. Ale chyba to jest cos niezaleznego
      od sytuacji w jakiej jestesmy. To jest pokoj ducha.
      • Gość: cal-ineczka Re: szczęście IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 02.06.03, 01:43
        >To jest pokoj ducha.

        ale ja nie chcialabym miec pokoju w którym straszy....!
        • delicatesca Re: szczęście 02.06.03, 05:38
          Gość portalu: cal-ineczka napisał(a):

          > >To jest pokoj ducha.
          >
          > ale ja nie chcialabym miec pokoju w którym straszy....!

          :)))))))))))

          Ja tez sie boje duchow:(
          • Gość: cal-ineczka Re: szczęście IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 02.06.03, 10:55
            Wnioski:
            Boimy si szczescia (ducha) - czy unikać cmentarze?
            • ja_nek Re: szczęście 02.06.03, 15:00
              Gość portalu: Dar_Natury napisał(a):

              > Ze szczęściem jest jak z powietrzem:
              >
              > Gdy je masz - nie dostrzegasz go.
              > Gdy je tracisz - uświadamiasz sobie, że było.

              Po pewnym czasie bycia razem uważamy, że jest to coś normalnego, że mamy czyjąś
              miłość i że kochamy. Niestety takie podejście się mści.

              Pozdrawiam
              janek
            • jmx Re: szczęście 02.06.03, 15:00
              Uspokoję was: na cmentarzach nie ma duchów są tylko wampiry.
              • kwasna_cytryna Re: szczęście 02.06.03, 15:09
                jmx napisała:

                > Uspokoję was: na cmentarzach nie ma duchów są tylko wampiry.
                >

                Wampiry są nie tylko na cmentarzach i niekoniecznie przychodzą o północy.
                Ale my tym krwiopijcom mówimy zdecydowane "NIE" :-)
                • sunrise1 Re: szczęście 02.06.03, 15:12
                  kwasna_cytryna napisała:

                  > jmx napisała:
                  >
                  > > Uspokoję was: na cmentarzach nie ma duchów są tylko wampiry.
                  > >
                  >
                  > Wampiry są nie tylko na cmentarzach i niekoniecznie przychodzą o północy.
                  > Ale my tym krwiopijcom mówimy zdecydowane "NIE" :-)


                  My to mozemy sobie mówic, co tylko chcemy.
                  Przyjdzie taki i wezmie Cię na śnie (konkretnie Twoją tętnicę )

                  z:))))
                  • jmx Re: szczęście 02.06.03, 15:18
                    sunrise1 napisała:

                    > My to mozemy sobie mówic, co tylko chcemy.
                    > Przyjdzie taki i wezmie Cię na śnie (konkretnie Twoją tętnicę )


                    Ależ proszę bardzo....
                    ;-)
                    • sunrise1 Re: szczęście 02.06.03, 15:20

                      Czy jesteś pewna, ze to w pełni świadoma decyzja i nie będziesz jej załowała
                      do końca życia ? :)))


                      z:))
                  • kwasna_cytryna Re: szczęście 02.06.03, 15:22
                    sunrise1 napisała:

                    > My to mozemy sobie mówic, co tylko chcemy.
                    > Przyjdzie taki i wezmie Cię na śnie (konkretnie Twoją tętnicę )
                    >
                    > z:))))

                    Mordować się nie damy :-)) A zmordować .. kto wie ;PPPP
                    • sunrise1 Re: szczęście 02.06.03, 15:24
                      kwasna_cytryna napisała:

                      > > Mordować się nie damy :-)) A zmordować .. kto wie ;PPPP


                      A może....same trochę zmordujemy ?;PPPP

                      z:)
                      >
                      • jmx Re: szczęście 02.06.03, 15:29
                        sunrise1 napisała:

                        > kwasna_cytryna napisała:
                        >
                        > > > Mordować się nie damy :-)) A zmordować .. kto wie ;PPPP
                        >
                        >
                        > A może....same trochę zmordujemy ?;PPPP
                        >
                        > z:)

                        Piotr już nie daje znaku zycia - kto następny? ;-))

                        PS. Wampiry są faajne ;-))
                        • kwasna_cytryna Re: szczęście 02.06.03, 15:42
                          jmx napisała:

                          >
                          > Piotr już nie daje znaku zycia - kto następny? ;-))
                          >
                          > PS. Wampiry są faajne ;-))
                          >
                          Miałaś na myśli wampirzyce chyba ?? ;P
                          • jmx Re: szczęście 02.06.03, 15:46
                            kwasna_cytryna napisała:

                            > Miałaś na myśli wampirzyce chyba ?? ;P

                            Też ;-)))
                            • kwasna_cytryna Re: szczęście 02.06.03, 15:47
                              jmx napisała:

                              > kwasna_cytryna napisała:
                              >
                              > > Miałaś na myśli wampirzyce chyba ?? ;P
                              >
                              > Też ;-)))
                              >

                              To może ja zdanie zmienię??? Wampirkom obu płci mówimy "TAK", ale tylko do
                              czasu ??? :PPP
                              • jmx Re: szczęście 02.06.03, 15:51

                                Nieeee.... jeśli powiesz TAK to juz na zawsze!
                                • kwasna_cytryna Re: szczęście 02.06.03, 15:55
                                  jmx napisała:

                                  >
                                  > Nieeee.... jeśli powiesz TAK to juz na zawsze!
                                  >
                                  Wampirki do USC ??? ;P
                                  • jmx Re: szczęście 02.06.03, 16:04

                                    Papierek dla Wampirka nieważny. Jak już wejdzie w krew...
                                    • Gość: cal-ineczka zdecydowanie: NIE IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 02.06.03, 19:10
                                      cmentarze nie mają pieniedzy na wampirow,
                                      cmentarzom mówię: NIE.
                                      • white.falcon Re: zdecydowanie: NIE 02.06.03, 21:09
                                        Gość portalu: cal-ineczka napisał(a):

                                        > cmentarze nie mają pieniedzy na wampirow,
                                        > cmentarzom mówię: NIE.

                                        Wampiry uwspółcześniły się i nie siedzą po cmentarzach - to przeżytek. Same
                                        zresztą kształtują taki swój wizerunek dla zmyłki społeczeństwa. Rozejrzyj się
                                        uważnie, ONE są wśród nas, w naszym otoczeniu.;)
                                        Pozdrv.:)
                                        • jmx Re: zdecydowanie: NIE 02.06.03, 23:32
                                          white.falcon napisała:

                                          > Wampiry uwspółcześniły się i nie siedzą po cmentarzach - to przeżytek. Same
                                          > zresztą kształtują taki swój wizerunek dla zmyłki społeczeństwa. Rozejrzyj
                                          się
                                          > uważnie, ONE są wśród nas, w naszym otoczeniu.;)
                                          > Pozdrv.:)

                                          Tak, tak - niegdy nie wiadomo co na Ciebie łypie zza monitora....

                                          ;-)
                                          • white.falcon Re: zdecydowanie: NIE 02.06.03, 23:37
                                            jmx napisała:

                                            > Tak, tak - niegdy nie wiadomo co na Ciebie łypie zza monitora....
                                            >
                                            > ;-)

                                            No właśnie. Czasem piaskowa burza przywieje coś dziwnego... Któż to może
                                            wiedzieć - wampir, dzinn?;)
                                            Pozdrv.:)
                                            • jmx Re: zdecydowanie: NIE 03.06.03, 00:05
                                              white.falcon napisała:

                                              > No właśnie. Czasem piaskowa burza przywieje coś dziwnego... Któż to może
                                              > wiedzieć - wampir, dzinn?;)
                                              > Pozdrv.:)

                                              A to tylko zgryźliwe zombie ;-))))
                                              • Gość: cal-ineczka Re: zdecydowanie: IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 03.06.03, 05:26
                                                > No właśnie. Czasem piaskowa burza przywieje coś dziwnego... Któż to może
                                                > > wiedzieć - wampir, dzinn?;)

                                                To wampiry sa takie lekkie?
                                                Skoro sa takie lekkie to latwo bedzie je zakopac do grobu. Kto wie?
                                                Nikt nawet niezauwazy ze byly. Beda szczesliwe. Trzeba tylko odgarnac liscie,
                                                wykopac duza dziure, i wiecie. Tak, zeby nikt nie widzial.
                  • Gość: Dar_Natury :-((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.03, 21:13
                    Tak pięknie zaczęty wątek skończył się na wampirach i cmentarzach...
                    Strywializowany :-(((
                    • white.falcon Re: :-((( 02.06.03, 22:14
                      Gość portalu: Dar_Natury napisał(a):

                      > Tak pięknie zaczęty wątek skończył się na wampirach i cmentarzach...
                      > Strywializowany :-(((

                      Ze swojej strony - przepraszam, ale trywialność czasem jest potzrebna.
                      Zaś szczęście, to rzecz, której nigdy nie doceniamy, gdy posiadamy, a później
                      myslimy - ależ byłem/am szczęśliwa, ale nie doceniłem/am tego. I może nie
                      doceniamy, że w momencie, gdy to mówimy - jestesmy też szczęśliwi, tylko w inny
                      sposób, bardziej dojrzały, inny. i znowuż powtarzamy ten sam błąd. Może
                      zatrzymajmy się na chwilę i zobaczmy, czy przypadkiem nie jesteśmy szczęśliwi w
                      danym momencie...
                      Pozdrv.:)
                      • jmx Re: :-((( 02.06.03, 23:35


                        > Gość portalu: Dar_Natury napisał(a):
                        >
                        > > Tak pięknie zaczęty wątek skończył się na wampirach i cmentarzach...
                        > > Strywializowany :-(((

                        A mówienie, że doceniamy szczęście gdy już odejdzie nie jest trywialne?
                        "Bo szczęscie to przelotny gość..."

                        PS. Gratuluję skromności.
                        • Gość: Dar_Natury Re: :-((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.03, 23:54
                          Gratuluję zgryźliwości. Zresztą nieuzasadnionej.
                          • jmx Re: :-((( 03.06.03, 00:04
                            Gość portalu: Dar_Natury napisał(a):

                            > Zresztą nieuzasadnionej.

                            ???
                      • Gość: Dar_Natury Re: :-((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.03, 23:56
                        Mądra i miła ptaszyna z Ciebie.

                        P.S. Samochód się nie odnalazł?
            • white.falcon Re: szczęście 02.06.03, 18:29
              Gość portalu: cal-ineczka napisał(a):

              > Wnioski:
              > Boimy si szczescia (ducha) - czy unikać cmentarze?

              Sprowadzić egzorcystę i duchy same pójdą precz.;)
              Pozdrv.:)
    • Gość: Dkenka Re: szczęście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.03, 15:58
      Gość portalu: Dar_Natury napisał(a):

      > Ze szczęściem jest jak z powietrzem:
      >
      > Gdy je masz - nie dostrzegasz go.
      > Gdy je tracisz - uświadamiasz sobie, że było.

      a ja się z Tobą zgadzam:) w całej rozciągłości
      • delicatesca Re: szczęście 03.06.03, 01:45

        >To jest takie uczucie blogie po masazu.
        Albo gdy lezymy w sloncu na plazy.
        Albo chyba magiczne grzybcki i inne substancje, bo ci pod wplywem maja takie
        rozanielone oczy.
        • quickly Re: szczęście 03.06.03, 06:01
          delicatesca napisała:
          "...Albo chyba magiczne grzybcki i inne substancje..."

          delicatesca, Ty jestes "fantazjia" z innego watku (i chyba piszesz tez pod
          innymi nickami), nieprawdaz?
          O "magicznych grzybkach" ("magic mashrooms") to nie wielu w Europie wie... To
          jest raczej rzecz unikalna dla kontynentu australijskiego. :))))

          Z Melbourne chyba bedzie najblizej do King's Forest (np. z Diamond Creek), albo
          chyba od Ciebie jest blizej do Dandenong, zeby sobie nazbierac tych magic
          mashrooms? :))))))
          • delicatesca Re: szczęście 03.06.03, 08:23
            quickly napisał:

            > delicatesca napisała:
            > "...Albo chyba magiczne grzybcki i inne substancje..."
            >
            > delicatesca, Ty jestes "fantazjia" z innego watku (i chyba piszesz tez pod
            > innymi nickami), nieprawdaz?
            > O "magicznych grzybkach" ("magic mashrooms") to nie wielu w Europie wie... To
            > jest raczej rzecz unikalna dla kontynentu australijskiego. :))))
            >
            > Z Melbourne chyba bedzie najblizej do King's Forest (np. z Diamond Creek),
            albo
            >
            > chyba od Ciebie jest blizej do Dandenong, zeby sobie nazbierac tych magic
            > mashrooms? :))))))


            jejuuu ale wpadka! I to wszystko przez te "niewinne grzybki"
            magiczne grzybki to jednak niebezpieczna rzecz :))).

            P.S. na serio (SERIO) nie wiedzialam ze to jest swoiste dla Australii.
            • delicatesca Re: szczęście 04.06.03, 05:37
              delicatesca napisała:

              > > jest raczej rzecz unikalna dla kontynentu australijskiego. :))))

              Mowiac o kontynencie australijskim na forumach tej gazety jest nawet niemalo
              ludzi z Australii.
    • kwasna_cytryna Re: szczęście 03.06.03, 09:07
      * Szczęście jest to to, czego prawdopodobnie w życiu nie osiągniemy, ale na
      szukanie tego warto poświęcić życie."
      Stendhal
      • Gość: cal-ineczka Re: szczęście IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 03.06.03, 10:55
        kwasna_cytryna napisała:
        > * Szczęście jest to to, czego prawdopodobnie w życiu nie osiągniemy, ale na
        > szukanie tego warto poświęcić życie."

        Amen
        • kwasna_cytryna Re: szczęście 03.06.03, 11:47
          "Panie, pomóż mi trzymać język za zębami, dopóki nie będę wiedział, co chcę
          powiedzieć."
          Amen.
          :-)
          • cal-ineczka Re: szczęście 03.06.03, 11:51
            ok. Niech Ci bedzie. Kocham kogoś, osiagniecie z Nim "szczescia" (dlugiego,
            szczesliwego zycia) nie jest możliwe. Ale go szukam.. (po co?)
            A więc on jest moim szczęściem - zgadłaś.
            :)))))
          • robertoniro Re: szczęście 05.06.03, 00:42
            kwasna_cytryna napisała:

            > "Panie, pomóż mi trzymać język za zębami, dopóki nie będę wiedział, co chcę
            > powiedzieć."
            > Amen.
            > :-)

            Najmadrzejsze slowa tutaj :-)
    • jmx Re: szczęście 03.06.03, 16:00

      "Beata quippe vita est gaudium de veritate"

      "Życie szczęśliwe to radowanie się z prawdy"
      św. Augustyn
      • kwasna_cytryna Re: szczęście 03.06.03, 16:09
        Jeśli zamkniesz drzwi przed wszelkim błędem, prawda pozostanie za drzwiami.
        Tagore Rabindranath
        • jmx Re: szczęście 03.06.03, 16:17
          kwasna_cytryna napisała:

          > Jeśli zamkniesz drzwi przed wszelkim błędem, prawda pozostanie za drzwiami.
          > Tagore Rabindranath
          >

          ... dlatego siniaki są niezbędne do życia.

          (Nie wiedziałam, że znasz Tagore)
          • kwasna_cytryna Re: szczęście 03.06.03, 16:23
            jmx napisała:
            >
            > ... dlatego siniaki są niezbędne do życia.
            >
            > (Nie wiedziałam, że znasz Tagore)
            >
            do życia potrzebny jest święty spokój ;-)

            (nie wiem, czy znam Tagore, ale to powiedzenie znam :-)
            • jmx Re: szczęście 03.06.03, 16:50

              Święty spokój to do wegetacji a do życia potrzeba wciąż nowych bodźców. Na
              które ludzie różnie reagują.
              • kwasna_cytryna Re: szczęście 03.06.03, 22:57
                jmx napisała:

                >
                > Święty spokój to do wegetacji a do życia potrzeba wciąż nowych bodźców. Na
                > które ludzie różnie reagują.
                >
                Pozwolę sobie się nie zgodzić. Święty spokój działania zewnętrznych pozytywnych
                bodźców nie wyklucza, a jedynie zakłada wyeliminowanie niepożądanych.
                • jmx Re: szczęście 03.06.03, 23:08
                  kwasna_cytryna napisała:

                  > Pozwolę sobie się nie zgodzić. Święty spokój działania zewnętrznych
                  pozytywnych
                  >
                  > bodźców nie wyklucza, a jedynie zakłada wyeliminowanie niepożądanych.

                  Ha, nie nazywałabym tego 'spokojem' w takim razie. Ale to tylko kwestia
                  definicji.
                  :-)
      • cal-ineczka eeeee 03.06.03, 18:29
        jmx napisała:
        > "Życie szczęśliwe to radowanie się z prawdy"
        > św. Augustyn

        niekoniecznie jmx. Najwiecej ludzi wlasnie "znajacych prawde" - wpada.
        Popatrz na bandy przestepcze - handel kokainą. - Ci co sprzedają przecież
        wiedzą doskonale co to jest....oni tylko dla handlu - jednak Ci co stoją
        najwyzej - okazuje sie ze w końcu jednak wpadają.

        I tak jest ze wszystkim - wie się, że szkodzi, śmieje się człowiek z tego..
        papierosy - ile razy odpowiedź brzmi: "Na coś w końcu trzeba umrzeć" - a potem
        dziwnym pechem umierają....na raka - i w pełnej tego świadomości
        -sami chcieli - czyż nie?
        • jmx Re: eeeee 03.06.03, 18:48
          No chcieli, i żyją szczęśliwie (dopóki zyją) zgodnie z własnymi zasadami i
          świadomymi(?) wyborami.
          Czyż nie?
          • Gość: calin.....ka Juz wiem. IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 03.06.03, 22:23
            a tak, tak!
            Tylko tyle ze oni czasem chca z tego wyjsc ano i nie moga - bo nie moga i juz.]
            Mozg wytwarza falszywe receptory mowiace o tym - ze nie mozna przestac - te
            same mowiace o heroinie, milosci i szeroko pojmowanym "szczęściu"
            takim zludnym szczesciu.
            Szczescie, czy nieszczescie, musi sie i juz.
            • jmx nikt nie wie.... 03.06.03, 23:06
              Życie jest nieco bardziej skomplikowane i braku szczęścia, poczucia braku i
              niespełnienia, niestety, nie można wytłumaczyć tylko nieodpowiednim stężeniem
              neuromediatorów w mózgu. Gdyby tak było świat pełen byłby szczęśliwych i
              zadowolonych ludzi - wystarczyłoby wziąć odpowiednią pastylkę.

              Nie ma jednej, prostej recepty na dobre życie.
              Trzeba żyć, po prostu. Najlepiej jak się potrafi.
              • quickly Wszystko to: marnosc nad marnosciami... 04.06.03, 07:55
                Szczescie?

                Takie cos nie istnieje.
                • Gość: cal-ineczka Re: Wszystko to: marnosc nad marnosciami... IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 04.06.03, 08:10
                  racja, prochem jestes, w proch sie obrocisz
                  • vazniak Re: Wszystko to: marnosc nad marnosciami... 04.06.03, 09:06
                    Gość portalu: cal-ineczka napisał(a):

                    > racja, prochem jestes, w proch sie obrocisz

                    Synchronizacja z odpowiedziami quickly jest zadziwiajaca, wyczucie cud
                    albo... sledzisz cala dobe ekran by "zlapac" drania :-)))
                    • cal-ineczka moje szczęście..... 04.06.03, 16:09
                      > Synchronizacja z odpowiedziami quickly jest zadziwiajaca, wyczucie cud
                      > albo... sledzisz cala dobe ekran by "zlapac" drania :-)))

                      t

                      Cod, to byl cod. Dzis spotkalam swoje szczescie. Wczesniej powiedzialam mu, ze
                      chcialabym go zabrac do parku - byl. Siedze sobie na lawce - i mysle nad
                      zyciem, a tu nagle widze - ktos sie przysiada - zupelnie podobny do mojego
                      szczescia. Juz ktoras godzine myslalam nad tym jaki to swiat jest nieciekawy, i
                      ze musze uczyc sie ekonomii, i w koncu stwierdzilam ze to wszystko jest.....ze
                      ten caly swiat jest.....ze to wszystko trzeba poprostu........
                      I pomyslalam sobie - juz sie nie boje zycia! Bedzie co bedzie.
                      Nie mam ochoty wiecej ukrywac tego jaka jestem. Udawac, ze wszystko gra.
                      Idiotyzm. I chcialam wtedy z kims pogadac, tak bardzo chcialam wtedy z kims
                      pogadac. Patrze- oczom nie wierze, cod - jakis koles sie dosiada. Moje
                      szczescie - to Ty mnie tak kochasz ze mi go przyslales? Nie, nie chodzilo o
                      zadna randke ani nic, chcialam poprostu z kims pogadac.
                      I rozmawialam o wszystkim - ekonomii, o alkoholu, o pielgrzymkach, o imprezach -
                      skad on wiedzial? Skad on wszystko wiedzial? tez jezdzil na pielgrzymki, i
                      wiedzial co to KWC, (pakt przeciw pijakom) - o tych rzeczach normalnie z ludzmi
                      sie nie rozmawia, ... Robil jakis drugi kierunek studiow.
                      I taka pewna, ze to wlasnie byl on....ide do sklepu, kupuje ciasteczka
                      podchodze do kasy i nagle....nie mam pieniedzy. Szukalam i szukalam, Nie!
                      To przeciez niemozliwe! On nie mogl mnie okrasc! Przeciez Moje szczescie mi go
                      przyslalo, a mi sie wszystkie marzenia od mojego szczescia spelniaja!
                      ....
                      Zasmucona wyszlam. Oddalam wszystkie rzeczy grzecznie na miejsce. Po wyjscie ze
                      sklepu po raz wtory sprawdzam plecak - i nagle cod - pieniadze byly w bocznej
                      kieszonce. Cod. Ten ktos ktorego spotkalam, to jednak byl cod.
                      Kocham Cie moje szczescie!
                      • jmx Re: moje szczęście..... 04.06.03, 16:14
                        Widać szczęście może być darem natury :-))))
                        • Gość: cal-ineczka Re: moje szczęście..... IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 04.06.03, 19:40
                          DAREM - tak.
                          I szczesciem jest te dary dostrzegać :-)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka