szczebiota Re: Life is Like a Box of Chocolates 19.06.07, 20:42 no i co w zwiazku z tym??? Jak narazie nic nowego nie odkryles...Moze bys tak rozwinal sie chociaz troche. To naprawde nie boli...:-) Odpowiedz Link Zgłoś
you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 19.06.07, 21:48 szczebiota napisała: > no i co w zwiazku z tym??? Jak narazie nic nowego nie odkryles...Moze bys tak > rozwinal sie chociaz troche. To naprawde nie boli...:-) Dobrze ze tylko troche rozwinal, bom nieco wstydliwy typ jest:) A pozawijalem sie dzisiaj nie do Poznania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :)) Re: Life is Like a Box of Chocolates IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 23:42 give it a bit to me... hmmm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeden Re: Life is Like a Box of Chocolates IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 21:05 a może jak butelka wina .??? Odpowiedz Link Zgłoś
szczebiota Re: Life is Like a Box of Chocolates 19.06.07, 21:37 a co, bez wina ciezko jakos...?:-) dziekuje, nie dzisiaj - jutro wybywam na rowerek:-) Odpowiedz Link Zgłoś
you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 19.06.07, 21:52 Zawsze lampka dobrego wina po rowerku:) Odpowiedz Link Zgłoś
szczebiota Re: Life is Like a Box of Chocolates 19.06.07, 22:25 Po rowerku owszem ale przed niewskazane Odpowiedz Link Zgłoś
you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 19.06.07, 22:45 szczebiota napisała: > Po rowerku owszem ale przed niewskazane Czy brak kropki na koncu Twojego zdania ma znaczyc, ze zalotnie chcesz cos pozniej dopowiedziec? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kamea5 Re: Life is Like a Box of Chocolates 19.06.07, 23:11 "biedroneczki sa w kropeczki..";)) Odpowiedz Link Zgłoś
kamea5 Re: Life is Like a Box of Chocolates 20.06.07, 00:01 tak ,jak ja...oczywiscie;) Odpowiedz Link Zgłoś
szczebiota Re: Life is Like a Box of Chocolates 20.06.07, 02:16 hmm...to sie dowiedzialam przy okazji, ze mam zalotne dopowiedzi. A' propos kropek przypomnial mi sie wierszyk, tez stary:-)) " Oburzyla sie biedronka. Niech Pan tutaj sie nie blaka! Niech Pan zmiata i nie lata i zostawi lepiej mnie. Bo ja jestem piegowata, a Pan NIE!!!" dobranoc......... Odpowiedz Link Zgłoś
you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 20.06.07, 07:16 Dobranoc o 2:30, to juz dzien dorbry:)) Uwielbiam Brzechwe!!! Odpowiedz Link Zgłoś
you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 20.06.07, 07:18 To chyba tez znasz: ZAPAŁKA Mówiła dumnie zapałka: "Pokażcie takiego śmiałka, Co w domu zadarłby ze mną, Gdy nagle zrobi się ciemno. Doprawdy, słońce jest niczym Ze swym błyszczącym obliczem, Bo tylko w dzień świecić może, A ja zaś o każdej porze!" "To ci heca!" - Rzekła świeca. Zapałka na to zuchwale: "Gdy zechcę, świat cały spalę I choć nie lubię się chwalić, Potrafię Wisłę podpalić." Po czym, po krótkim namyśle, Skoczyła i znikła w Wiśle. Tak się skończyły przechwałki Zarozumiałej zapałki. "To ci heca!" - Rzekła świeca. Odpowiedz Link Zgłoś
szczebiota Re: Life is Like a Box of Chocolates 21.06.07, 00:47 Dziekuje za wierszyk:-)) bardzo ladny zreszta...myslisz, ze jestem zarozumiala? Nie wydaje mi sie... ps. dzisiaj jest znacznie wczesniej, wiec moge z czystym sumieniem powiedziec: dobranoc:-)) .............. no, i zeby nie bylo, kropka! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 21.06.07, 02:01 Nie wygladasz na taka co by brala sobie takie czy inne 'kropki' do serca:) A Brzechwa smakuje jednakowo dobrze o kazdej porze dnia i roku. Dzien dobry:) Odpowiedz Link Zgłoś
szczebiota Re: Life is Like a Box of Chocolates 21.06.07, 13:03 a no podobno nie:-) good afternoon)) milego dnia zycze i uciekam na zajecia Odpowiedz Link Zgłoś
you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 21.06.07, 18:18 Good morning! Uciekam na zajecia? Przychodzac tutaj uciekasz od zajec:)) A teraz cos na poczatek lata: PRZYJŚCIE LATA I cóż powiecie na to, Że już się zbliża lato? Kret skrzywił się ponuro: - Przyjedzie pewnie furą. Jeż się najeżył srodze: - Raczej na hulajnodze. Wąż syknął: - Ja nie wierzę. Przyjedzie na rowerze. Kos gwizdnął: - Wiem coś o tym. Przyleci samolotem. - Skąd znowu - rzekła sroka - Nie spuszczam z niego oka I w zeszłym roku, w maju, Widziałam je w tramwaju. - Nieprawda! Lato zwykle Przyjeżdża motocyklem! - A ja wam to dowiodę, Że właśnie samochodem. - Nieprawda, bo w karecie! - W karecie? Cóż pan plecie? - Oświadczyć mogę krótko, Przypłynie własną łódką. A lato przyszło pieszo - Już łąki nim się cieszą I stoją całe w kwiatach Na powitanie lata. Odpowiedz Link Zgłoś
szczebiota Re: Life is Like a Box of Chocolates 22.06.07, 05:12 a wlasnie, ze nie uciekam! Przerwe mialam:)) Dzieki za wierszyk. Jak ja dawno go nie slyszalam. Przy tej okazji przypomnialam sobie pania od polskiego, ktora super recytowala:)) aaaale to bylo dawno... a powiesz na to? To jest jeden z moich ulubionych:)) Entliczek-pentliczek, czerwony stoliczek, A na tym stoliczku pleciony koszyczek, W koszyczku jabłuszko, w jabłuszku robaczek, A na tym robaczku zielony kubraczek. Powiada robaczek: "I dziadek, i babka, I ojciec, i matka jadali wciąż jabłka, A ja już nie mogę! Już dosyć! Już basta! Mam chęć na befsztyczek!" I poszedł do miasta. Szedł tydzień, a jednak nie zmienił zamiaru, Gdy znalazł się w mieście, poleciał do baru. Są w barach - wiadomo - zwyczaje utarte: Podchodzi doń kelner, podaje mu kartę, A w karcie - okropność! - przyznacie to sami: Jest zupa jabłkowa i knedle z jabłkami, Duszone są jabłka, pieczone są jabłka I z jabłek szarlotka, i kompot, i babka! No, widzisz, robaczku! I gdzie twój befsztyczek? Entliczek-pentliczek, czerwony stoliczek. W sumie moznaby go skopiowac do "Pozdrowien z Polski"...bo juz tak bywa, ze sie czasami rozczarowujemy. Pielegnujemy skrzetnie obrazy, uczucia, smaki i zapachy z przed lat a potem gdy juz nareszcie przychodzi ten moment okazuje sie, ze wszystko jest nie tak...i znowu trzeba sie uczyc od poczatku:)) switac zaczyna, zmykam spac:)) dobranoc/dzien dobry Odpowiedz Link Zgłoś
you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 22.06.07, 17:14 Entliczek, tez nalezy do moich ulubionych. Mistrz Jan miewal, jak kazdy tworca, slabsze dni: CHORY MUŁ Pewien muł Niedobrze się czuł, Więc poszedł do lekarza i rzekł: - Niech pan doktor mi da jakiś lek. Zapytał muła lekarz: - A na co ty, mule, narzekasz? Co ci dolega, mule? Rzekł muł: - Mam łamania i bóle. - A co boli cię? - lekarz znów pyta. - Oj, bolą mnie, bolą kopyta, A jeśli mam przy tym być szczery, To nie jedno, nie dwa, ale cztery, Wszystkie cztery, do samej kości, Nawet ruszyć żadnym nie mogę... I na dowód swojej słabości Kopnął lekarza w nogę. Stąd prawda wynika doniosła, Że muł jednak ma w sobie coś z osła. Dopiero niedawno to odkrylem:) Odpowiedz Link Zgłoś
szczebiota Re: Life is Like a Box of Chocolates 22.06.07, 20:17 hi, hi wvzoraj wczytywalam sie w ten wiersz i inne... Jest super a co najwazniejsze niesie przeslanie; jak wiekszosc wirszydel mistrza:-) Niby i lekkie a zarazem cholernie madre. Kocham taka prostote! Dzieki raz jeszcze:) pozdrawiam i have a nice weekend! Odpowiedz Link Zgłoś
you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 25.06.07, 22:02 A jak tam Twoj weekend? Swoj spedzilem na lonie, w dziczy, gdzie diabel mowi dobranoc, dzien dobry itd. trzy razy pod rzad:) Prawie dziewicze nauralne hot springs! Wiersze mistrza to perelki:) Cale pokolenia sie na nich wychowaly. Na dzisiaj mam inny, ktory prawdopodobnie pasowalby do kilku "romantycznych" watkow, innego mistrza, lub mistrzy: Juz Czas na Sen Dobranoc, dobranoc mężczyzno Zbiegany za groszem jak mrówka Dobranoc, niech sny Ci się przyśnią porosłe drzewami w złotówkach Złotówki jak liście na wietrze czeredą unoszą się całą Garściami pakujesz je w kieszeń a resztę taczkami w P.K.O. Aż prosisz by rząd ulżył Tobie i w portfel zapuścił Ci dren Dobranoc, dobranoc mój chłopie już czas na sen Dobranoc, dobranoc niewiasto Skłoń główkę na miękką poduszkę Dobranoc, nad wieś i nad miasto jak rączym rumakiem wzleć łóżkiem Niech rycerz Cię na nim porywa co piękny i dobry jest wielce Co zrobił zakupy, pozmywał i dzieciom dopomógł zmóc lekcje A teraz tak objął Cię ciasno jak amant ekranów i scen Dobranoc, dobranoc niewiasto Już czas na sen Dobranoc, dobranoc ojczyzno Już księżyc na czarnej lśni tacy Dobranoc i niech Ci sie przyśnią pogodni, zamożni Polacy że luźnym zdążają tramwajem, wytworną konfekcją okryci i darzą uśmiechem się wzajem, i wszyscy do czysta wymyci i wszyscy uczciwi od rana, od morza po góry, aż hen Dobranoc, ojczyzno kochana już czas na sen. :) Odpowiedz Link Zgłoś
aga77ti Re: Life is Like a Box of Chocolates 20.06.07, 11:33 i najgorsze jest to, ze nigdy nie wiesz jaka czekoladka Ci sie trafi Odpowiedz Link Zgłoś
wietka Re: Life is Like a Box of Chocolates 20.06.07, 16:00 Ale z całą pewnością będzie słodka :) Odpowiedz Link Zgłoś
you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 20.06.07, 18:29 Czasami z wierzchu slodkie, a w srodku nadzienie nie do przelkniecia:) Odpowiedz Link Zgłoś
wietka Re: Life is Like a Box of Chocolates 20.06.07, 20:00 też tak bywa, ale rzadko. A zresztą - dla mnie nie do przełknięcia,a dla kogo innego - delicje! rzecz gustu :) Odpowiedz Link Zgłoś
you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 20.06.07, 20:08 A ja mysle, ze tak bywa najczesciej:) ale masz racje, ze wszystko jest rzecza gustu. De Gustibus Non Est Disputandum (to, zeby tak intelektualnie bylo):))) Odpowiedz Link Zgłoś
wietka Re: Life is Like a Box of Chocolates 20.06.07, 20:22 oczywiście:) fajnie tak łaciną porzucać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Life is Like a Box of Chocolates IP: *.pmc-sierra.bc.ca 20.06.07, 20:36 Musze sprobowac wszystkich - kazdego ksztaltu i smaku....aby wiedziec ktore najbardziej lubie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polam5 And I want to eat all of them IP: *.pmc-sierra.bc.ca 20.06.07, 20:37 Odpowiedz Link Zgłoś
you-zek Re: And I , and I 20.06.07, 20:43 wanna it them all! Z pracy Cie wyrzuca! Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: And I , and I 20.06.07, 20:59 A kto mowi ze w pracy bede sie zajadal? Zezre w domu..... Odpowiedz Link Zgłoś
you-zek Re: And I , and I 20.06.07, 22:16 Gdzie by to nie bylo, tygodniowe zatwardzenie murowane:))) Odpowiedz Link Zgłoś