Dodaj do ulubionych

Life is Like a Box of Chocolates

19.06.07, 20:25
Obserwuj wątek
    • szczebiota Re: Life is Like a Box of Chocolates 19.06.07, 20:42
      no i co w zwiazku z tym??? Jak narazie nic nowego nie odkryles...Moze bys tak
      rozwinal sie chociaz troche. To naprawde nie boli...:-)
      • you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 19.06.07, 21:48
        szczebiota napisała:

        > no i co w zwiazku z tym??? Jak narazie nic nowego nie odkryles...Moze bys tak
        > rozwinal sie chociaz troche. To naprawde nie boli...:-)

        Dobrze ze tylko troche rozwinal, bom nieco wstydliwy typ jest:)
        A pozawijalem sie dzisiaj nie do Poznania.
      • Gość: :)) Re: Life is Like a Box of Chocolates IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 23:42
        give it a bit to me... hmmm
    • Gość: jeden Re: Life is Like a Box of Chocolates IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 21:05
      a może jak butelka wina .???
      • szczebiota Re: Life is Like a Box of Chocolates 19.06.07, 21:37
        a co, bez wina ciezko jakos...?:-) dziekuje, nie dzisiaj - jutro wybywam na
        rowerek:-)
        • you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 19.06.07, 21:52
          Zawsze lampka dobrego wina po rowerku:)
          • szczebiota Re: Life is Like a Box of Chocolates 19.06.07, 22:25
            Po rowerku owszem ale przed niewskazane
            • you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 19.06.07, 22:45
              szczebiota napisała:

              > Po rowerku owszem ale przed niewskazane

              Czy brak kropki na koncu Twojego zdania ma znaczyc, ze zalotnie chcesz cos
              pozniej dopowiedziec? :)))
              • kamea5 Re: Life is Like a Box of Chocolates 19.06.07, 23:11
                "biedroneczki sa w kropeczki..";))
                • you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 19.06.07, 23:48
                  ale to stare jest?
                  • kamea5 Re: Life is Like a Box of Chocolates 20.06.07, 00:01
                    tak ,jak ja...oczywiscie;)
              • szczebiota Re: Life is Like a Box of Chocolates 20.06.07, 02:16
                hmm...to sie dowiedzialam przy okazji, ze mam zalotne dopowiedzi.
                A' propos kropek przypomnial mi sie wierszyk, tez stary:-))

                " Oburzyla sie biedronka. Niech Pan tutaj sie nie blaka! Niech Pan zmiata i nie
                lata i zostawi lepiej mnie. Bo ja jestem piegowata, a Pan NIE!!!"

                dobranoc.........
                • you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 20.06.07, 07:16
                  Dobranoc o 2:30, to juz dzien dorbry:))
                  Uwielbiam Brzechwe!!!
    • you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 20.06.07, 07:18
      To chyba tez znasz:

      ZAPAŁKA

      Mówiła dumnie zapałka:
      "Pokażcie takiego śmiałka,
      Co w domu zadarłby ze mną,
      Gdy nagle zrobi się ciemno.
      Doprawdy, słońce jest niczym
      Ze swym błyszczącym obliczem,
      Bo tylko w dzień świecić może,
      A ja zaś o każdej porze!"

      "To ci heca!" -
      Rzekła świeca.

      Zapałka na to zuchwale:
      "Gdy zechcę, świat cały spalę
      I choć nie lubię się chwalić,
      Potrafię Wisłę podpalić."
      Po czym, po krótkim namyśle,
      Skoczyła i znikła w Wiśle.
      Tak się skończyły przechwałki
      Zarozumiałej zapałki.

      "To ci heca!" -
      Rzekła świeca.
      • szczebiota Re: Life is Like a Box of Chocolates 21.06.07, 00:47
        Dziekuje za wierszyk:-)) bardzo ladny zreszta...myslisz, ze jestem zarozumiala?
        Nie wydaje mi sie...

        ps. dzisiaj jest znacznie wczesniej, wiec moge z czystym sumieniem powiedziec:
        dobranoc:-)) .............. no, i zeby nie bylo, kropka! :-)))
        • you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 21.06.07, 02:01
          Nie wygladasz na taka co by brala sobie takie czy inne 'kropki' do serca:)
          A Brzechwa smakuje jednakowo dobrze o kazdej porze dnia i roku.
          Dzien dobry:)
          • szczebiota Re: Life is Like a Box of Chocolates 21.06.07, 13:03
            a no podobno nie:-)
            good afternoon))

            milego dnia zycze i uciekam na zajecia
            • you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 21.06.07, 18:18
              Good morning!
              Uciekam na zajecia?
              Przychodzac tutaj uciekasz od zajec:))
              A teraz cos na poczatek lata:

              PRZYJŚCIE LATA

              I cóż powiecie na to,
              Że już się zbliża lato?

              Kret skrzywił się ponuro:
              - Przyjedzie pewnie furą.

              Jeż się najeżył srodze:
              - Raczej na hulajnodze.

              Wąż syknął: - Ja nie wierzę.
              Przyjedzie na rowerze.

              Kos gwizdnął: - Wiem coś o tym.
              Przyleci samolotem.

              - Skąd znowu - rzekła sroka -
              Nie spuszczam z niego oka

              I w zeszłym roku, w maju,
              Widziałam je w tramwaju.

              - Nieprawda! Lato zwykle
              Przyjeżdża motocyklem!

              - A ja wam to dowiodę,
              Że właśnie samochodem.

              - Nieprawda, bo w karecie!
              - W karecie? Cóż pan plecie?

              - Oświadczyć mogę krótko,
              Przypłynie własną łódką.

              A lato przyszło pieszo -
              Już łąki nim się cieszą

              I stoją całe w kwiatach
              Na powitanie lata.


              • szczebiota Re: Life is Like a Box of Chocolates 22.06.07, 05:12
                a wlasnie, ze nie uciekam! Przerwe mialam:))
                Dzieki za wierszyk. Jak ja dawno go nie slyszalam. Przy tej okazji
                przypomnialam sobie pania od polskiego, ktora super recytowala:)) aaaale to
                bylo dawno...

                a powiesz na to? To jest jeden z moich ulubionych:))

                Entliczek-pentliczek, czerwony stoliczek,
                A na tym stoliczku pleciony koszyczek,

                W koszyczku jabłuszko, w jabłuszku robaczek,
                A na tym robaczku zielony kubraczek.

                Powiada robaczek: "I dziadek, i babka,
                I ojciec, i matka jadali wciąż jabłka,

                A ja już nie mogę! Już dosyć! Już basta!
                Mam chęć na befsztyczek!" I poszedł do miasta.

                Szedł tydzień, a jednak nie zmienił zamiaru,
                Gdy znalazł się w mieście, poleciał do baru.

                Są w barach - wiadomo - zwyczaje utarte:
                Podchodzi doń kelner, podaje mu kartę,

                A w karcie - okropność! - przyznacie to sami:
                Jest zupa jabłkowa i knedle z jabłkami,

                Duszone są jabłka, pieczone są jabłka
                I z jabłek szarlotka, i kompot, i babka!

                No, widzisz, robaczku! I gdzie twój befsztyczek?
                Entliczek-pentliczek, czerwony stoliczek.


                W sumie moznaby go skopiowac do "Pozdrowien z Polski"...bo juz tak bywa, ze sie
                czasami rozczarowujemy. Pielegnujemy skrzetnie obrazy, uczucia, smaki i zapachy
                z przed lat a potem gdy juz nareszcie przychodzi ten moment okazuje sie, ze
                wszystko jest nie tak...i znowu trzeba sie uczyc od poczatku:))

                switac zaczyna, zmykam spac:))
                dobranoc/dzien dobry
                • you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 22.06.07, 17:14
                  Entliczek, tez nalezy do moich ulubionych.
                  Mistrz Jan miewal, jak kazdy tworca, slabsze dni:


                  CHORY MUŁ

                  Pewien muł
                  Niedobrze się czuł,
                  Więc poszedł do lekarza i rzekł:
                  - Niech pan doktor mi da jakiś lek.
                  Zapytał muła lekarz:
                  - A na co ty, mule, narzekasz?
                  Co ci dolega, mule?
                  Rzekł muł: - Mam łamania i bóle.
                  - A co boli cię? - lekarz znów pyta.
                  - Oj, bolą mnie, bolą kopyta,
                  A jeśli mam przy tym być szczery,
                  To nie jedno, nie dwa, ale cztery,
                  Wszystkie cztery, do samej kości,
                  Nawet ruszyć żadnym nie mogę...
                  I na dowód swojej słabości
                  Kopnął lekarza w nogę.

                  Stąd prawda wynika doniosła,
                  Że muł jednak ma w sobie coś z osła.

                  Dopiero niedawno to odkrylem:)
                  • szczebiota Re: Life is Like a Box of Chocolates 22.06.07, 20:17
                    hi, hi wvzoraj wczytywalam sie w ten wiersz i inne...
                    Jest super a co najwazniejsze niesie przeslanie; jak wiekszosc wirszydel
                    mistrza:-) Niby i lekkie a zarazem cholernie madre. Kocham taka prostote!
                    Dzieki raz jeszcze:)

                    pozdrawiam i have a nice weekend!


                    • you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 25.06.07, 22:02
                      A jak tam Twoj weekend?
                      Swoj spedzilem na lonie, w dziczy, gdzie diabel mowi dobranoc, dzien dobry itd.
                      trzy razy pod rzad:) Prawie dziewicze nauralne hot springs!
                      Wiersze mistrza to perelki:) Cale pokolenia sie na nich wychowaly.
                      Na dzisiaj mam inny, ktory prawdopodobnie pasowalby do kilku "romantycznych"
                      watkow, innego mistrza, lub mistrzy:
                      Juz Czas na Sen

                      Dobranoc, dobranoc mężczyzno
                      Zbiegany za groszem jak mrówka
                      Dobranoc, niech sny Ci się przyśnią porosłe drzewami w złotówkach
                      Złotówki jak liście na wietrze czeredą unoszą się całą
                      Garściami pakujesz je w kieszeń a resztę taczkami w P.K.O.
                      Aż prosisz by rząd ulżył Tobie i w portfel zapuścił Ci dren
                      Dobranoc, dobranoc mój chłopie już czas na sen

                      Dobranoc, dobranoc niewiasto
                      Skłoń główkę na miękką poduszkę
                      Dobranoc, nad wieś i nad miasto jak rączym rumakiem wzleć łóżkiem
                      Niech rycerz Cię na nim porywa co piękny i dobry jest wielce
                      Co zrobił zakupy, pozmywał i dzieciom dopomógł zmóc lekcje
                      A teraz tak objął Cię ciasno jak amant ekranów i scen
                      Dobranoc, dobranoc niewiasto
                      Już czas na sen

                      Dobranoc, dobranoc ojczyzno
                      Już księżyc na czarnej lśni tacy
                      Dobranoc i niech Ci sie przyśnią pogodni, zamożni Polacy
                      że luźnym zdążają tramwajem, wytworną konfekcją okryci
                      i darzą uśmiechem się wzajem, i wszyscy do czysta wymyci
                      i wszyscy uczciwi od rana, od morza po góry, aż hen
                      Dobranoc, ojczyzno kochana już czas na sen.
                      :)
    • aga77ti Re: Life is Like a Box of Chocolates 20.06.07, 11:33
      i najgorsze jest to, ze nigdy nie wiesz jaka czekoladka Ci sie trafi
      • wietka Re: Life is Like a Box of Chocolates 20.06.07, 16:00
        Ale z całą pewnością będzie słodka :)
        • you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 20.06.07, 18:29
          Czasami z wierzchu slodkie, a w srodku nadzienie nie do przelkniecia:)
          • wietka Re: Life is Like a Box of Chocolates 20.06.07, 20:00
            też tak bywa, ale rzadko.
            A zresztą - dla mnie nie do przełknięcia,a dla kogo innego - delicje!
            rzecz gustu :)
            • you-zek Re: Life is Like a Box of Chocolates 20.06.07, 20:08
              A ja mysle, ze tak bywa najczesciej:)
              ale masz racje, ze wszystko jest rzecza gustu.
              De Gustibus Non Est Disputandum (to, zeby tak intelektualnie bylo):)))
              • wietka Re: Life is Like a Box of Chocolates 20.06.07, 20:22
                oczywiście:)
                fajnie tak łaciną porzucać ;)
    • Gość: gosc Re: Life is Like a Box of Chocolates IP: *.pmc-sierra.bc.ca 20.06.07, 20:36
      Musze sprobowac wszystkich - kazdego ksztaltu i smaku....aby wiedziec ktore najbardziej lubie
    • Gość: Polam5 And I want to eat all of them IP: *.pmc-sierra.bc.ca 20.06.07, 20:37
      • you-zek Re: And I , and I 20.06.07, 20:43
        wanna it them all!
        Z pracy Cie wyrzuca!
        • polam5 Re: And I , and I 20.06.07, 20:59
          A kto mowi ze w pracy bede sie zajadal? Zezre w domu.....
          • you-zek Re: And I , and I 20.06.07, 22:16
            Gdzie by to nie bylo, tygodniowe zatwardzenie murowane:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka