meduza4
11.06.03, 19:44
Kazdemu z nas potrzeba milosci -w jakiejkolwiek formie
-i nie wazne jak bardzo staramy sie temu zaprzeczac.
Mozna udawac, uciekac przed soba, przed pustka wlasnego
zycia, ale ona kazdego w koncu dopadnie...
Ale mozna tez spojrzec sobie w oczy, powiedziec:
jestem, zyje, czuje i chce byc kochana/y...
Kazdemu z nas potrzeba uczucia, ktore bedzie jak
skrzydla aniola -otoczy swym ogromem, ogrzeje swoim
cieplem, ukolysze swym spokojem...
Ale przeciez tyle jest na swiecie dobra i milosci,
ile sami ich tworzymy i dajemy swoim bliznim,
my sami jestesmy po czesci odpowiedzialni za bol
i lzy innych ludzi, za obojetnosc na cudze cierpienie...
A przeciez tak niewiele potrzeba, aby choc sprobowac
stac sie dla drugiego czlowieka tym delikatnym
dotykiem bialych skrzydel, wyciagnieta dlonia...
Kazdy z nas ma swoje skrzydla... skrzydla aniola,
wiec rozwinmy je nareszcie i otoczmy bialym parasolem
caly swiat... Nasz swiat... a w nim naszych bliskich,
ktorych kochalismy, kochamy, lub pokochamy dopiero
w przyszlosci :-)))