Dodaj do ulubionych

Skrzydla aniola...

11.06.03, 19:44
Kazdemu z nas potrzeba milosci -w jakiejkolwiek formie
-i nie wazne jak bardzo staramy sie temu zaprzeczac.
Mozna udawac, uciekac przed soba, przed pustka wlasnego
zycia, ale ona kazdego w koncu dopadnie...
Ale mozna tez spojrzec sobie w oczy, powiedziec:
jestem, zyje, czuje i chce byc kochana/y...
Kazdemu z nas potrzeba uczucia, ktore bedzie jak
skrzydla aniola -otoczy swym ogromem, ogrzeje swoim
cieplem, ukolysze swym spokojem...
Ale przeciez tyle jest na swiecie dobra i milosci,
ile sami ich tworzymy i dajemy swoim bliznim,
my sami jestesmy po czesci odpowiedzialni za bol
i lzy innych ludzi, za obojetnosc na cudze cierpienie...
A przeciez tak niewiele potrzeba, aby choc sprobowac
stac sie dla drugiego czlowieka tym delikatnym
dotykiem bialych skrzydel, wyciagnieta dlonia...
Kazdy z nas ma swoje skrzydla... skrzydla aniola,
wiec rozwinmy je nareszcie i otoczmy bialym parasolem
caly swiat... Nasz swiat... a w nim naszych bliskich,
ktorych kochalismy, kochamy, lub pokochamy dopiero
w przyszlosci :-)))
Obserwuj wątek
    • Gość: zahedan Re: Skrzydla aniola... IP: 80.51.161.* 11.06.03, 19:46
      to być wzruszające
      • meduza4 Re: Skrzydla aniola... 11.06.03, 19:52
        Gość portalu: zahedan napisał(a):

        > to być wzruszające

        Dobrze, ze tak myslisz :-)
        Juz sie wystraszylam, ze Ty przyjsc jaja robic z bardzo
        refleksyjny watek...
        • Gość: zahedan Re: Skrzydla aniola... IP: 80.51.161.* 11.06.03, 20:04
          meduza4 napisała:

          > Gość portalu: zahedan napisał(a):
          >
          > > to być wzruszające
          >
          > Dobrze, ze tak myslisz :-)
          > Juz sie wystraszylam, ze Ty przyjsc jaja robic z bardzo
          > refleksyjny watek...
          moze ja przyjsc pózniej i robic jaja ok?
          • meduza4 Re: Skrzydla aniola... 11.06.03, 20:56
            Nie Zahedan, ty nie robic jaja na ta watek, zgoda?
            • Gość: zahedan Re: Skrzydla aniola... IP: 80.51.161.* 11.06.03, 21:01
              meduza4 napisała:

              > Nie Zahedan, ty nie robic jaja na ta watek, zgoda?
              dobra ja już nic nie napisać tutaj.ale tylko powiedziec,że wy gadac truizmy.
              to co ty pisac wiadomo kazdemu,mnie też ,ty zobaczyc wątek mam 46 lat itd.ale
              co przyjśc z takiego międlenia tych rzecz-rażniej na dusza być? chyba nie...
              • meduza4 Re: Skrzydla aniola... 11.06.03, 21:07
                Oj, nie kazdemu to wiadomo, nie kazdemu...
                A Twoj watek czytalam, tylko sie nie odzywalam,
                bo nie mieszam sie w prywatne zycie bliznich...
                I wcale nie uwazam, ze to sa truizmy, a mowiac
                w ten sposob sam zabijasz cos z dobra i piekna
                otaczajacego nas swiata...
                Sorki za szczerosc.
              • jmx Re: Skrzydla aniola... 11.06.03, 22:21
                Moze i truizmy Zahedan, ale jak niewiele osób potrafi postępowac w ten sposób,
                pomimo tego, ze przecież to takie oczywiste się zdaje - okaż uczucia to i tobie
                je okażą i świat będzie lepszy. Może takie rzeczy trzeba powtarzać wciąż i
                wciąż do znudzenia, może ktoś dzięki temu coś zrozmumie, coś sobie uświadomi...
                Uczyni jakiś gest, przełamie się... Kto wie?
      • white.falcon Re: Skrzydla aniola... 11.06.03, 20:14
        Dodałabym jeszcze - i uszanujmy innych, z ich uczuciami. Dostrzeżmy, gdy ktoś
        cierpi, jest nieszczęśliwy. Białe skrzydła są nam potrzebne i są też w nas
        (nawet jeżeli nie uświadamiamy tego sobie). Podzielmy się swoimi białymi
        skrzydłami anioła, a nam samym będzie lepiej i cieplej na sercu.
        Pozdrv.:)
        • ja_nek Re: Skrzydla aniola... 11.06.03, 21:08
          Meduza jak niewiele osób potrafi myśli ubierać w słowa

          Pozdrawiam Meduzko
          janek
          • jmx Re: Skrzydla aniola... 11.06.03, 22:16
            Tak, to najwazniejsze - mysli ubierać w słowa a słowa w czyny...

            Pozdrawiam Wszystkich :-)))
            • quickly Dla jmx... 12.06.03, 00:28
              jmx, dziekuje za pozdrowienia.
              Tez zasylam pozdrowienia (do wypalonej sloncem Polski :)) - moze ktos mnie
              teraz zrozumie dlaczego tak tesknilem, tyle miesiecy, za zimnem?).
              Ale milo, ze tu jeszzce jestes. Ale i Ty niedlugo pojdziesz spac, tak to juz
              jest na tym forum.
              • ka_27 Dla jmx... 12.06.03, 08:00
                By okazać uczucie, należy przede wszystkim cenić samego siebie, wierzyć, że
                jest się w stanie poruszyć nawet i góry, gdy zajdzie taka potrzeba ...
                Należy posiąść trudną sztukę w dzisiejszych czasach -
                czasach, gdzie ciepłe słowo, gest, uczucie jest wyśmiewane jako słabość -
                umieć dać siebie komuś, ale dać w ten sposób, żeby zachować najważniejszą
                cząstkę siebie ...
                Kochać, jak to łatwo powiedzieć ... ale trudniej wprowadzić w życie ...
                • jmx Re: Dla jmx... 12.06.03, 09:41
                  Bo trzeba mieć wewnętrzną siłę by sie otworzyc, by wyjść ze skorupy z
                  cieplejszym gestem, słowem. Trzeba mieć siłę, by znieść odtrącenie albo
                  obojetność drugiej strony. Do miłości potrzeba więcej odwagi niż do
                  nienawiści.
                  • ka_27 Dla jmx... 12.06.03, 09:43
                    Bo trzeba mieć tę świadomość, że to co robisz, jest KOMUŚ potrzebne ...
                    Świadomość, że jest się potrzebnym ...
                    Do miłości potrzeba dialogu, a nie monologu ...
                    • jmx Re: Dla jmx... 12.06.03, 09:50
                      Hmmm, prawdziwa miłość powinna być bezinteresowna...

                      "Zaopiekuj sie mną, nawet gdy nie będę chciał..."
                      • ka_27 Dla jmx... 12.06.03, 09:56
                        Prawdziwa Miłość to dialog ...
                        To dwie przeplatające się Płaszczyzny :)

                        Miłość to wsparcie, w pełnym tego słowa znzceniu :-)))
                  • Gość: samowolny Re: Dla jmx... IP: *.*.*.* 12.06.03, 09:59
                    czyli odwaga równa sie miłości wyznanie? mnie jakoś nie pasuje takie równanie..
                    • ka_27 Dla jmx... 12.06.03, 10:01
                      Nie odwaga!! Lecz odpowiedzialność za swoje słowa i czyny!! :-)
                      • Gość: samowolny Re: Dla jmx... IP: *.*.*.* 12.06.03, 10:12
                        ka_27 napisał:

                        > Nie odwaga!! Lecz odpowiedzialność za swoje słowa i czyny!! :-)

                        pod tym stwierdzeniem podpisuje sie obiema ręcyma .....
                        • ka_27 Dla jmx... 12.06.03, 10:18
                          :-)))
                        • jmx Odwaga 12.06.03, 10:49
                          Miłość to nie tylko ta między partnerami - to również okazywanie uczucia
                          rodzicom, bratu, siostrze, przyjaciołom...
                          Pięknie piszecie, że nie potrzebujecie odwagi do okazywania uczuć ale...
                          O ileż łatwiej, prościej i bezpieczniej jest być zawsze na dystans, ironizować
                          i żartować. Zamiast powiedzieć komus coś miłego, nawet, a może właśnie
                          szczególnie, osobie, która nas niezbyt lubi czy jest dla nas niemiła.

                          A odpowiedzialnośc nierozerwalnie łączy się z odwagą - po trzeba umieć ponosić
                          konsekwencje własnych czynów.
                          • ka_27 Odwaga 12.06.03, 10:55
                            Miłość niejedno ma Imię :-))
                            Miłosć to także umiejętność całkowitego oddania się, przy jednoczesnym
                            zachowaniu ... dystansu :)))

                            Zresztą Miłosć to nie piękne pisanie!! :-)

                            Gdy wie się, że jest się komuś potrzebnym ...
                          • Gość: Y Re: Odwaga IP: 62.233.175.* 12.06.03, 10:56
                            Lubie Cie jmx :-))) he he ;-)))
                          • meduza4 Re: Odwaga 12.06.03, 11:08
                            jmx napisała:

                            > Miłość to nie tylko ta między partnerami - to
                            również okazywanie uczucia
                            > rodzicom, bratu, siostrze, przyjaciołom...

                            He he... A jak napisalam ze mam przyjaciela, ktorego
                            bardzo kocham to wszyscy sie dopatrywali w tym prawie
                            romansu i niebezpieczenstwa wpakowania sie w uklady
                            damsko-meskie...
                            I co ja zrobie, ze slowo "lubie" nie pasuje mi do
                            tego, co czuje do niektorych ludzi... Ludzi,
                            zwlaszcza tych najblizszych, trzeba kochac :-)))
                            • Gość: samowolny Re: Odwaga IP: *.*.*.* 12.06.03, 11:15
                              meduza4 napisała:

                              >
                              > He he... A jak napisalam ze mam przyjaciela, ktorego
                              > bardzo kocham to wszyscy sie dopatrywali w tym prawie
                              > romansu i niebezpieczenstwa wpakowania sie w uklady
                              > damsko-meskie...

                              och meduza posypuje głowe popiołem , wybacz nam niewiernym bo niewiedzielismy
                              co piszemy:)))
                              • meduza4 Re: Odwaga 12.06.03, 11:25
                                Gość portalu: samowolny napisał(a):

                                > och meduza posypuje głowe popiołem , wybacz nam
                                niewiernym bo niewiedzielismy
                                > co piszemy:)))

                                Wybaczam, wybaczam :-)))
                                Ale popatrz Samowolny, jak to milo jest uslyszec
                                "kocham Cie przyjacielu" a nie tylko "lubie".
                                A co to ja? Lody truskawkowe zeby mnie lubic? :-)))
                                • Gość: samowolny Re: Odwaga IP: *.*.*.* 12.06.03, 11:29
                                  meduza4 napisała:

                                  jak to milo jest uslyszec
                                  > "kocham Cie przyjacielu" a nie tylko "lubie".
                                  > A co to ja? Lody truskawkowe zeby mnie lubic? :-)))
                                  >
                                  ja jednak nie uzywam słowa "kocham" zwracając sie do przyjaciela...mimo
                                  wszystko ma to słowo dla mnie troche "wyższy wymiar" , i słysząc takie słowo z
                                  ust przyjaciółki bądź przyjaciela czułbym sie nieswojo
                                  • meduza4 Re: Odwaga 12.06.03, 11:34
                                    Nieswojo? Bo Ty pewnie utozsamiasz milosc z seksem,
                                    ze sie tak wprost wyraze...
                                    • Gość: samowolny Re: Odwaga IP: *.*.*.* 13.06.03, 11:39
                                      meduza4 napisała:

                                      > Nieswojo? Bo Ty pewnie utozsamiasz milosc z seksem,
                                      > ze sie tak wprost wyraze...

                                      ..jasne wszak nam facetom wszystko utożsamia sie z seksem....:)))))
                                      • meduza4 Re: Odwaga 13.06.03, 11:53
                                        Ja sie tu facetow nie czepiam. Generalnie ludziom
                                        sie czesto myli seks z miloscia czy tez milosc
                                        z seksem... To niedobrze, ze ludzie potrafia
                                        powiedziec "kocham" tylko do osoby z ktora sypiaja :-(
                                        • Gość: samowolny Re: Odwaga IP: *.*.*.* 13.06.03, 11:59
                                          słowo takie mówie do swych dzieci...a zaręczam , ze z nimi nie spie..:)))
                                          • meduza4 Re: Odwaga 13.06.03, 12:09
                                            Ale oprocz dzieci i (ewentualnie) kogos z kim sypiasz
                                            lub zamierzasz sypiac... nie wydusiłbys tego słowa
                                            z siebie, bo zapewne nie chciałbys zostac zle zrozumiany?
                                            • Gość: samowolny Re: Odwaga IP: *.*.*.* 13.06.03, 12:18
                                              ..właśnie..tak to rozumuje sobie...ale wcale nie musi byc to prawdą, ale i tak
                                              nie bede zmieniał swego nastawienia do wyrazania słowa "kocham"..ot gruboskurny
                                              jestem i juz
                                              • meduza4 Re: Odwaga 13.06.03, 12:22
                                                Ot, widzisz... Czyli jednak cos jest w tym, co mowie...
                                                • Gość: samowolny Re: Odwaga IP: *.*.*.* 13.06.03, 12:33
                                                  masz racje..ale i tak sie nie mam zamiaru zmieniac w tym wzgledzie..starych
                                                  drzew sie nie przesadza..:)))
                                                  • meduza4 Re: Odwaga 13.06.03, 12:41
                                                    A czy ja Cie zmieniam? Nawet nie probuje :-)
                                                    Ja tylko chciałam zwrocic uwage na to jak bardzo
                                                    ludzie boja sie słowa "kocham", wypowiadanego do
                                                    osob biologicznie niespokrewnionych.
                                                  • Gość: samowolny Re: Odwaga IP: *.*.*.* 13.06.03, 12:44
                                                    bo te typy tak mają... i dlatego jest ciekawie w zyciu gdy ludzie inaczej
                                                    poszczegaja słowo "kocham" ale jest tez to przyczyna licznych niedomówien...
                                                  • meduza4 Re: Odwaga 13.06.03, 12:52
                                                    No i widzisz... Problem w tym ze "kocham" znaczy
                                                    tylko "kocham" a kazdy sie boi, ze Bog wie co drugi
                                                    człowiek chce od niego...
                                                    I ktos mnie ostatnio oswiecił w tej materii :-)
                                                  • Gość: samowolny Re: Odwaga IP: *.*.*.* 13.06.03, 12:54
                                                    meduza4 napisała:

                                                    > I ktos mnie ostatnio oswiecił w tej materii :-)
                                                    człowiek uczy sie całe życie..a głupcem umiera..:))))
                                                  • meduza4 Re: Odwaga 13.06.03, 13:04
                                                    Znalazł sie... filozof :-)
                                                  • Gość: samowolny Re: Odwaga IP: *.*.*.* 13.06.03, 13:17
                                                    to nie miała byc zaczepka..wszystko przez ta duchote...mysli tez przysypiają
                                                  • meduza4 Re: Odwaga 13.06.03, 13:20
                                                    A ja tam nie wiem, co to miało byc :)
                            • Gość: Y Re: Odwaga IP: 62.233.175.* 12.06.03, 11:18
                              Witam szanowna pania:-) Nie przejmujesz sie chyba zbytnio krytykantami? Mam
                              taka nadzieje. Jak tambylcy?;-))) W sumie to z tego co wiem raczej lubia
                              prezyjezdne;-)))
                              • meduza4 Re: Odwaga 12.06.03, 11:30
                                Gość portalu: Y napisał(a):

                                > Witam szanowna pania:-) Nie przejmujesz sie chyba
                                zbytnio krytykantami? Mam
                                > taka nadzieje.

                                Zbytnio nie... Ale troszeczke... mi sie zdarza...

                                Jak tambylcy?;-))) W sumie to z tego co wiem raczej
                                lubia
                                > prezyjezdne;-)))

                                Jak tambylcy? Wiesz co, trudno powiedziec, bo nie
                                jestem na wakacjach tylko sluzbowo. Do tego od
                                kilku lat znam tych ludzi, wiec jakos nie traktuja
                                mnie jak "przyjezdna" tylko jak "swoja" :-)
                                A generalnie -i tu rozczaruje kolezanki-Sycylijczycy
                                sa niezbyt przystoini... Owszem -buzie maja ladne,
                                opalone, wiekszosc to bruneci, ale Polacy tak jakos
                                generalnie sa przystojniejsi, lepiej zbudowani
                                i w ogole bardziej mi sie podobaja :-)
                                • xeniutka Re: Odwaga 12.06.03, 12:00
                                  bo sycylia to byl zawsze narod wiesniakow :) niscy, krepi i takie tam :>
                                  wole bardziej cywilizowanych rzymian :)
                                  • Gość: Y Re: Odwaga IP: 62.233.175.* 12.06.03, 12:04
                                    sycylijczycy, rzymianie... i tak wszystko pastuchy;-))) Z calym szacunkiem dla
                                    Twoich znajomych meduzko oczywiscie. Nie chialbym zebys czula sie tym urazona.
                                    Ja po prostu jakos tak nie za bardzo przepadam za Wlochami. Kubel szmata kurde
                                    balans;-)))
                                    • xeniutka Re: Odwaga 12.06.03, 12:07
                                      im bardziej polskie kobiety zachwycaja sie wloskimi facetami tym bardziej
                                      polscy mezczyzni ich nie znosza ;>
                                      • meduza4 Re: Odwaga 12.06.03, 12:13
                                        xeniutka napisała:

                                        > im bardziej polskie kobiety zachwycaja sie wloskimi
                                        facetami tym bardziej
                                        > polscy mezczyzni ich nie znosza ;>

                                        A wyobraz sobie, ze czesc Wlochow wyglada zupelnie
                                        jak Polacy, czesc ma duza domieszke murzynskiej
                                        krwi i tylko czesc to ci oslawieni bruneci;-)
                                        Natomiast zeby spotkac jednoczesnie bruneta,
                                        przystojnego i ladnego na twarzy -to tutaj graniczy
                                        z cudem.
                                        Jednym slowem -nie ma sie czym zachwycac, moze
                                        tylko tak sie chwala jaaaaaakich to one
                                        przystojniakow tu poznaly ;-)
                                        • xeniutka Re: Odwaga 12.06.03, 12:24
                                          akurat czesto bywalam we wloszech i wiem jak wygladaja :)
                                          mowie po prostu o reakcjach facetow (czestych), ktorzy nawet nie byli we
                                          wloszech :)
                                          • meduza4 Re: Odwaga 12.06.03, 12:51
                                            Moze po prostu nasi rodacy czuja sie zazdrosni jak
                                            kolezanki slawia pod niebiosa urode ;-) Wlochow, hi hi...
                                      • Gość: Y Re: Odwaga IP: 62.233.175.* 12.06.03, 13:19
                                        Nie w tym akurat rzecz. Chrzanie dziewczyny, ktore maja mokro na widok "latin
                                        lover'kow". To ich sprawa nie moja;-)))
                                    • meduza4 Re: Odwaga 12.06.03, 12:07
                                      Gość portalu: Y napisał(a):

                                      > Ja po prostu jakos tak nie za bardzo przepadam
                                      za Wlochami.

                                      Ja tez nie :PPPPPPPP
                                      A ci moi znajomi -ludzie jak ludzie. Jeden fajny,
                                      drugi nie, trzeci taki sobie itd.
                                      Tak samo jak w Polsce:-)
                            • jmx Re: Odwaga 12.06.03, 11:53
                              meduza4 napisała:

                              > He he... A jak napisalam ze mam przyjaciela, ktorego
                              > bardzo kocham to wszyscy sie dopatrywali w tym prawie
                              > romansu i niebezpieczenstwa wpakowania sie w uklady
                              > damsko-meskie...

                              Bo takie niebezpieczeństwo (podobno) zawsze istnieje ;-).
                              A poza tym... sama pisałaś, że On nie traktuje Ciebie tak jak Ty Jego...
                              Jeśli przyjaciele czują w stosunku do siebie to samo to wszystko jest w
                              porządku, ale gdy jedno z nich marzy, chce czegoś więcej - to należy być
                              ostrożnym w okazywaniu i mówieniu o swoich uczuciach bo można zostac źle
                              zrozumianym - tylko tyle.


                              Masz rację, "zwykłe" lubienie - nie pasuje :-)))
                              • meduza4 Re: Odwaga 12.06.03, 12:05

                                > A poza tym... sama pisałaś, że On nie traktuje Ciebie
                                tak jak Ty Jego...

                                Moze troche przesadzilam. Powiedzial tylko, ze
                                zaluje, ze wczesniej nie poznal kogos takiego
                                jak ja, bo wtedy jego zycie ulozyloby sie calkiem
                                inaczej...

                                > Jeśli przyjaciele czują w stosunku do siebie
                                to samo to wszystko jest w
                                > porządku, ale gdy jedno z nich marzy, chce czegoś
                                więcej - to należy być
                                > ostrożnym w okazywaniu i mówieniu o swoich
                                uczuciach bo można zostac źle
                                > zrozumianym - tylko tyle.

                                Wiesz, nie wiem czy ktos tu o czyms marzy i chce
                                czegos wiecej. Ja tez zaluje, ze nie poznalam
                                kogos takiego jak on, ale wolnego i w odpowiednim
                                wieku... i wprost sobie o tym powiedzielismy,
                                ale po prostu wypracowalismy chyba maksymalny
                                mozliwy miedzy ludzmi poziom szczerosci i takie
                                rzeczy mowimy sobie bez problemu.
                                Ja wiem, ze to dla wielu ludzi brzmi komicznie
                                i absurdalnie, ale tak jest i tak ze soba rozmawiamy...
                                I co ja na to poradze?
                                >
                                > Masz rację, "zwykłe" lubienie - nie pasuje :-)))
                                >
                                • jmx Re: Odwaga 12.06.03, 12:10
                                  Wiem o czym mówisz bo mam podobnie ale... czasem (czasem!) może się tak
                                  zdarzyć, ze mówi się coś a zaczyna czuć coś, hm, co wykracza poza słowa
                                  i "umowy"...
                                  • meduza4 Re: Odwaga 12.06.03, 12:20
                                    jmx napisała:

                                    > Wiem o czym mówisz bo mam podobnie ale...
                                    czasem (czasem!) może się tak
                                    > zdarzyć, ze mówi się coś a zaczyna czuć coś,
                                    hm, co wykracza poza słowa
                                    > i "umowy"...

                                    A no wlasnie, ze nie bylo zadnej umowy, wiec nie
                                    dziala mechanizm "zakazanego owocu". Oboje wiemy,
                                    ze gdybysmy tylko chcieli...
                                    I oboje wiemy, ze sobie mozemy czuc do siebie
                                    co nam sie tylko podoba, oboje wiemy, ze wzajemnie
                                    mamy do siebie swojego rodzaju sentyment...
    • Gość: samowolny Re: Skrzydla aniola... IP: *.*.*.* 12.06.03, 08:37
      czyżby to miała być meduzo "oda do miłości"?????
      • delicatesca Re: Skrzydla aniola... 12.06.03, 09:21
        Gość portalu: samowolny napisał(a):

        > czyżby to miała być meduzo "oda do miłości"?????

        Oda do milosci?
        NIe! do fajnych meskich gosci
        • Gość: samowolny Re: Skrzydla aniola... IP: *.*.*.* 12.06.03, 09:26
          stawiacie fajnego faceta gdzies na piedestale
          ale tak naprawde to wy kobiety nie potrzebujecie go wcale..:))))
          • delicatesca Re: Skrzydla aniola... 12.06.03, 09:31
            Gość portalu: samowolny napisał(a):

            > stawiacie fajnego faceta gdzies na piedestale
            > ale tak naprawde to wy kobiety nie potrzebujecie go wcale..:))))

            Niech Pan sie prosze nie zlosci
            sa faceci o roznej jakosci
            tych do niczego - nie chcemy
            A innych piedestalujemy
            • Gość: samowolny Re: Skrzydla aniola... IP: *.*.*.* 12.06.03, 09:33
              złość ma wyniki z awersji do pomnika:))))
              • delicatesca Re: Skrzydla aniola... 12.06.03, 09:44
                Gość portalu: samowolny napisał(a):

                > złość ma wyniki z awersji do pomnika:))))


                awersje masz? a czemu?
                szepnij uszku mojemu
                • jmx Re: Skrzydla aniola... 12.06.03, 09:51

                  Ten kto łatwo stawia na piedestał równie łatwo z niego strąca.
                • Gość: samowolny Re: Skrzydla aniola... IP: *.*.*.* 12.06.03, 10:07
                  delicatesca napisała:

                  > szepnij uszku mojemu

                  wyszeptać do uszka twego trwóg mych nie moge, gdyż do konfesionału dawno
                  zagubiłem droge..:)))))
                  • delicatesca Re: Skrzydla aniola... 12.06.03, 10:18
                    Gość portalu: samowolny napisał(a):

                    > delicatesca napisała:
                    >
                    > > szepnij uszku mojemu
                    >
                    > wyszeptać do uszka twego trwóg mych nie moge, gdyż do konfesionału dawno
                    > zagubiłem droge..:)))))

                    szukajcie a znajdziecie
                    nawrocisz sie do Boga dziecie

      • meduza4 Re: Skrzydla aniola... 12.06.03, 11:10
        Gość portalu: samowolny napisał(a):

        > czyżby to miała być meduzo "oda do miłości"?????

        To nic nie mialo byc... Tak mnie natchnelo i tak se
        to jakos napisalam :-)))
        • Gość: samowolny Re: Skrzydla aniola... IP: *.*.*.* 12.06.03, 11:20
          meduza4 napisała:

          Tak mnie natchnelo i tak se to jakos napisalam :-)))

          brawo..grunt aby sprawne palce przekazały na klawiature to co pomyśli głowa:))
          • meduza4 Re: Skrzydla aniola... 12.06.03, 11:31
            A co jak ja nawet nie myslalam nad tym co pisze...
            • Gość: samowolny Re: Skrzydla aniola... IP: *.*.*.* 12.06.03, 12:04
              meduza4 napisała:

              > A co jak ja nawet nie myslalam nad tym co pisze...

              jesteś uzekająca w tej swojej bezmyslności..:))))))
              • meduza4 Re: Skrzydla aniola... 12.06.03, 12:09
                To nie byla bezmyslnosc, to byl impuls, natchnienie,
                sztuka ;-))))
                • Gość: samowolny Re: Skrzydla aniola... IP: *.*.*.* 12.06.03, 12:13
                  ja nigdy nie mam natchnienia...no chiba że do leniuchowania...:)))
                  • meduza4 Re: Skrzydla aniola... 12.06.03, 12:21
                    Bo od natchnienia to ja tu jestem specem ;)))
                    Niech Ci nie przychodzi do glowy byc dla mnie
                    konkurencja :-)
                    • Gość: samowolny Re: Skrzydla aniola... IP: *.*.*.* 12.06.03, 12:28
                      "bądź moim natchnieniem..."..:))
                      • meduza4 Re: Skrzydla aniola... 12.06.03, 12:53
                        Kto ma byc czyim natchnieniem, bo nie bardzo wiem,
                        o czym mowisz? :-)
                        • Gość: samowolny Re: Skrzydla aniola... IP: *.*.*.* 13.06.03, 12:36
                          spokojnie ..nijakich kosmatych mysli nie mialem na wzgledzie....ot był to cytat
                          z piosenki...
                          • meduza4 Re: Skrzydla aniola... 13.06.03, 12:42
                            No to wielka szkoda, ze nie miałes na wzgledzie
                            tych kosmatych mysli, he he ;-)
                            • Gość: samowolny Re: Skrzydla aniola... IP: *.*.*.* 13.06.03, 12:48
                              do kosmate mysli trzymam na wodzy i nie daje im sobie folgować..:)))
                              • meduza4 Re: Skrzydla aniola... 13.06.03, 12:52
                                Od mysli do czynow droga daleka ;)
                                • Gość: samowolny Re: Skrzydla aniola... IP: *.*.*.* 13.06.03, 13:07
                                  ..wole nie budzić lwa....
                                  • meduza4 Re: Skrzydla aniola... 13.06.03, 13:14
                                    Lwa? A spod jakiego jestes znaku? :-)
                                    • Gość: samowolny Re: Skrzydla aniola... IP: *.*.*.* 13.06.03, 13:15
                                      jam jezd bliźniak...czyli dwie skrajbie różne osobowości w jednym ciele..:)))
                                      • meduza4 Re: Skrzydla aniola... 13.06.03, 13:22
                                        Ło cholewka! To ja juz wszystko rozumiem :-)
                                        • Gość: samowolny Re: Skrzydla aniola... IP: *.*.*.* 13.06.03, 14:04
                                          oj , jakby ludzie byli tacy jak opisuja ich znaki zodiaku to zycie było by
                                          latwiejsze..ale tak nie jest
                                          • meduza4 Re: Skrzydla aniola... 13.06.03, 15:25
                                            Tego nie jestem pewna... Moja siostra tez jest
                                            blizniakiem... Cos o tym wiem :-)
    • xeniutka Re: Skrzydla aniola... 12.06.03, 09:35
      ech :-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka