Dodaj do ulubionych

Kartka z pozdrowieniami z Nowej Gwinei...

27.06.03, 11:38
Jest goraco. Co ja tam mowie! Jest bardzo goraco.
Ludzie do okola sa bardzo uprzejmi i... usmiechnieci. Ciekawi wszystkiego co
nowe. Zadowoleni z zycia i tego, ze sa tutaj i ze moga zyc w tym kraju. A
sam kraj jest naprawde fantastyczny, chociaz przeraza bieda! Jednym slowem:
warto tu przyjechac!

Serdecznie wszystkich pozdrawiam... nawet Obiekt :)))

Cal-ineczko, poczta dla Ciebie wysle jutro, bo mam dzisiaj tylko kilku
minutowy dostep do internetu. (Napisz mi na jaki adres, bo nie mam dojscia
do swojego serwera).
Obserwuj wątek
    • otcoo Re: Kartka z pozdrowieniami z Nowej Gwinei... 27.06.03, 11:51
      quickly napisał:

      > Jest goraco. Co ja tam mowie! Jest bardzo goraco.
      > Ludzie do okola sa bardzo uprzejmi i... usmiechnieci. Ciekawi wszystkiego co
      > nowe. Zadowoleni z zycia i tego, ze sa tutaj i ze moga zyc w tym kraju. A
      > sam kraj jest naprawde fantastyczny, chociaz przeraza bieda! Jednym slowem:
      > warto tu przyjechac!
      >
      > Serdecznie wszystkich pozdrawiam... nawet Obiekt :)))
      >
      > Cal-ineczko, poczta dla Ciebie wysle jutro, bo mam dzisiaj tylko kilku
      > minutowy dostep do internetu. (Napisz mi na jaki adres, bo nie mam dojscia
      > do swojego serwera).

      Masz kilkuminotowy dostep i nie wykorzystujesz go zeby napisac na Wasze
      prywatne Forum do kobiety ktora kochasz???? ja dziekuje za taka milosc!
    • Gość: cal.....ka Re: Kartka z pozdrowieniami ... IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 27.06.03, 17:25

      quickly witam Cie serdecznie :)
      Tu w Polsce dzwony na alarm biją ale wyślę Ci, wyślę.
      (Imie, kropke, nazwisko, z drugiej strony będzie namalowane zwierzątko
      czlowiekoksztaltne, i to będzie karta „simplusnet”. Po napisaniu wszystkiego
      postawie kropke. A, bylabym zapomniala, znaczek będzie „pl”) :-)
      ***Pozdrowienia***
      • cal-ineczka Re: Kartka z pozdrowieniami ... 27.06.03, 18:01
        (zwierzatko czlekokszt. to małpa,
        to co w nawiasie to adres internetowy,
        a pozdrowienia wysle jak przestana bić dzwony).

        g.p@simplusnet.pl
    • Gość: Obiekt Re: Kartka z pozdrowieniami z Nowej Gwinei... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.03, 23:28
      No i znowu bajdurzysz, quickly! Jak zwykle majaczysz o czymś, co nie istnieje -
      jakiejś kartce z Nowej Gwinei. Oho, quickly mocny w gębie tylko jest, czemu
      mnie to nie dziwi...
      • cal-ineczka taaaa 27.06.03, 23:31
        > Oho, quickly mocny w gębie tylko jest,

        myślisz, że kilo wiśni by zjadł z pestkami? ;)))))
        • quickly Dla bardzo brzydko mowiacej Obiekt... 28.06.03, 01:00
          Pewna bardzo "niewierzaca" dziewczyna napisla:
          "No i znowu bajdurzysz, quickly! Jak zwykle majaczysz o czymś, co nie istnieje -
          jakiejś kartce z Nowej Gwinei. Oho, quickly mocny w gębie tylko jest, czemu
          mnie to nie dziwi..."


          Obiekt, cos mi sie wydaje, ze zaden facet nie wytrzymalby z Toba zbyt dlugo.
          Co ja tam mowie "wytrzymal"! Po prostu majac taki charakter jak Ty, nawet
          komary w lesie pouciekaja od Ciebie.

          Ale nic. Mozesz mnie sprawdzic bardzo latwo.

          Zajrzyj na strone:
          www.roosternews.org
          Kliknij na: ENTER THE SITE HERE

          Pozniej kliknij: EX PUK PUK 2003
          (Czyki: "Poligon Puk Puk" - Puk Puk to miejsce gdzie sie zbieraja krokodyle,
          zeby odbyc "gody" - okreslenie z j. papuasow)

          A tam pod spodem pisze: Jun-August 2003 providing assistance to the PNG Defence
          Force
          (Przetlumacz to sobie sama - znasz na tyle angielski, zeby sobie z tym
          poradzic. Poza tym zauwaz, ze "the" jest napisane z bledem, he, he, he.... :)))

          Jezeli tam bedziesz regularnie zagladala, to zobaczysz z czasem pewne
          interesujace fotografie... Bede tam... :)))))


          • cal-ineczka eee 28.06.03, 01:50
            "niewierząca" e, to to tez mozesz sprawdzic, i-meil do ojca (ksiedza), jak
            dzis, to napewno pamieta - ta, taka i taka, byla tu i tu wtedy.....;)))))
            strony sa w wyszukiwarce.

            te wasze sprawy.....
            a mialam sie wiecej nie wtracac ;))))))
            • quickly cal-ineczkoa 28.06.03, 01:57
              • cal-ineczka quickly :-))))))))))))))) 28.06.03, 02:00

              • quickly cal-ineczko masz ode mnie e-mail 28.06.03, 02:07
                Cos wcisnelo i to powyzej poszlo bez zadnego wpisu.
                No ale nic...

                Nie przejmuj sie Obiektw. W sumie, to na swoj sposob, sympatyczna i bez
                watpienia inteligentna osoba. Tylko niestety nieprzecietnie zapieczona w
                swojej zlosci. A szkoda. Domyslam sie, ze kiedys jakis facet musial jej niezle
                przetracil kregoslup i teraz czuje wstret, odraze i niechec do
                wiekszosci "bajerantow"... No coz, i tak w zyciu bywa.
                • cal-ineczka quickly......... 28.06.03, 03:45
                  quickly, świetnie sobie z nia radzisz, po co Ci jeszcze ja?
                  Przeciez wiesz ze Cie kocham i zawsze bede z Toba.

                  Wojna zasze kogoś krzywdzi albo jednych albo drugich,
                  naprawde chcesz?
                  Nie opuszcze Cie, ale naprawde mam podejsc do waszego pola walki?
                  • cal-ineczka Oglaszam pokój. 28.06.03, 03:55
                    Obiekt, dziekuje, że mnie broniłaś, buziaczki, niestety nie powiem Ci czy masz
                    racje, slowa mogą zabijać.
                    quickly, o cokolwiek Ci chodzilo, mysle ze to swietna dziewczyna

                    Jak to o mnie walka, to jeszcze raz bardzo dziekuje
                    i przepraszam ze zrobilam tyle klopotu.
                    • cal-ineczka Re: Oglaszam pokój. 28.06.03, 04:00
                      mysle quickly, ze ona chciala powiedziec co o Tobie myśli,
                      ale chyba nie jest Ci to do szczescia potrzebne.
                      Obiekt, ja nie potrafie go wytlumaczyc, napewno wiesz lepiej.......
                      Zgody bym tylko chciala......
                      • quickly Ja tam juz swoje topory wojenne dawno zakopalem... 28.06.03, 04:36
                        Ale mniejsza o topory. Cal-ineczko, przeciez Obiektu nie zamierzalem nigdy
                        toporowac...

                        Wlasnie wrocilem znad rzeki. Rzeka bardzo przypomina rzeki w polnocnym
                        Kwinzland. Kamienisto-zwirowate dno, bardzo czysta woda. Nad woda rosna palmy
                        kokosowe, a kokosy leza pod palmami porozrzucane dookola na ziemii. Jest ich
                        tak duzo, ze widocznie nawet tubylcy nie moga ich przejesc. W srodu jest
                        orzech, ale obranie takiego orzecha z wloknistej skorupy to koszmar. Kiedys, w
                        zupelnie innym miejscu, juz probowalem - ale to za duzo roboty. Lepiej kupic w
                        sklepie - najlepiej wiorki kokosowe, albo jeszcze lepiej ciastka "kokosanki" i
                        do tego kawa. Kazdy tutaj w ogrodku ma swoje drzewka kawowe, krzaki tytoniu,
                        cynamonu, ale pieprzu nie widzialem... Jestem ciekaw jak wyglada to na czym
                        rosnie pieprz. (Do czego to doszlo? Jestem tam gdzie pieprz rosnie...) Nad
                        rzeka sporo bananowcow, cale lasy, ale owoce dopiero sie zawiazuja.

                        Poza tym nie zlowilem zadnej ryby, bo... no bo ich nie ma w tej rzece. Moze
                        Papuasi wszystko wylapali? Dwie godziny lazilem w trampkach po tej rzece (bo
                        kto wie, jakie niespodzianki moga byc na dnie) i nic! I probowalem i tak i
                        siak, i takie blystki i takie przynety... Ale za to sceneria do okola
                        fantastyczna. W tle gory pokryte dzungla. Na soczyscie blekitnym niebie
                        geste, ciemne, tropikalne chmury... Do tego szczyty gor pokryte mglami. Nie
                        widzialem zadnych zwierzat, ale za to pelno dziwnych, kolorowych patakow i...
                        gigantycznych motyli. Gdybym mogl zabralbym kilka tych wysuszonych motyli na
                        pamiatke do Australii, ale tego nie pozwalaja wwozic spowrotem kraju.

                        No dobra wystarczy tego "bajerowania", bo zaraz Obiekt bedzie nadawac, ze znow
                        cos za duzo picuje. Opowiem wiecej jak za tydzien wroce z Port Morsby.

                        Cal-ineczko buziaki...
                        • cal-ineczka to za tydzien niebo tez bedzie takie kolorowe? 28.06.03, 05:11

                          Obiekt? Jak obiekt robila to dla mnie, to ja nie widzialam co prawda zadnych
                          toporow z jej tez strony, ale skoro dla mnie, to najwidoczniej nie wiedzialam
                          jak wejsc w te dyskusje, mysle ze zrozumie dlaczego chce pokoju.
                          A Ty quickly świetnie opowiadasz! przesylam Ci caluski, buziaki ...
                          jak tak dmuchne z ręki to może doleca? Tam.......gdzie te motyle po niebie.....
                          • cal-ineczka ;))))))) 28.06.03, 05:20
                            ja mysle ze jak tam taka bieda to papuasi nie maja co jesc i nic tylko ryby
                            lowia, napewno inne zajecia tez maja, ale rzeka przejrzysta, a niewiadomo co z
                            ich lazienkami, rury - woda w domach? ...
                            • cal-ineczka quickly....... 28.06.03, 05:38
                              ja z Toba i tak jestem, wiesz?
                              wiem, buziaki wiatr porwal zapewne ale i tak Cie bede kochac.......
                              • cal-ineczka Re: quickly....... 28.06.03, 05:57
                                ach, ten moj pająk na suficie, jak tu sie uczyc?
                                może on sieci szuka? Napewno gdzieś jest......
                                quickly, bardzo Cie kocham, i tak już będzie.........
                                • cal-ineczka Re: quickly gdzie jesteś?....... 28.06.03, 06:56
                                  wcale nie przyznalam obiekt racji, toteż już nie przyjdzie,
                                  zostalam sama, ja i ten pająk........na suficie.
                                  Chyba nie jest mięsożerny.........
                                  • quickly quickly gdzie jesteś?..... Jestem tutaj! 28.06.03, 08:33
                                    Kartki z Papui Nowej Gwinei ciag dalszy...


                                    Do lunchu odstawialem zwiedzanie rzeki. Po lunchu wybralem sie Jimem Mono i
                                    jeszcze dwoma Nowogwinejczykami nad ta sama rzeke. Nad rzeka bylo troche
                                    dzieci. Jimi powiedzial im w swoim jezyku, zeby przyniesli nam troche robakow.
                                    Za chwile w liscie bananowca mielismy juz pare sztuk - takie same jak nasze
                                    ukochane polskie albo australijskie robaki - z tej radosci malo tych robakow
                                    nie ucalowalem. No ale robaki czekal inny los - za chwile zadyndaly na haku i
                                    powedrowaly do rzeki. Dzieciom dalem paczke haczykow z oryginalnie nawiazanymi
                                    przyponami. Usiedlismy nad ta rzeka, dzieci chlupaly sie w wodzie obok, a my
                                    sobie gadalismy.

                                    Rano bylem chyba nieco slepy. Na tych bananowcach sa banany, ale nie na
                                    wszystkich. Pokazali mi gdzie i jak trzeba szukac. Te bananowce nie sa
                                    niczyje - naleza do ludzi z wioski obok. Za pare toja (1 kina = 100 toya =
                                    1,25zl)) moglem dostac kilka sztuk, bo wlasnie wlasciciele byli obok. Nie
                                    mialem przy sobie zadnych pieniedzy, wiec dalem sobie spokoj. Przeciez nie
                                    bede Papuasom podpiepszal bananow... tego jeszcze brakowalo, zeby mnie potem
                                    jacys papuasi gonili z kijem miedzy tymi bananmi.

                                    Znow nic nie bralo. Jim wzial z soba radio nastawil calkiem niezla muzyke (tak
                                    jak na MTV), wyciagnal "buaj", taki lokalny narkotyk. To sa takie, hmm...
                                    trudno powiedziec jak gdyby orzechy wloskie z zielona skorupa... Skorupe sie
                                    wyrzuca w srodku jest miekki miazsz. Ja wzielem polowe orzecha, bo balem sie
                                    efektu. Ten miazsz trzeba powoli rzuc, ale nie wolno niczego polykac.
                                    Naplywajaca sline trzeba wypluwac. Zeby lepiej zadzialalo dodaje sie troche
                                    wapna (ze zmielonego koralowca) i mustard ("mustard" to nazwa po angielsku -
                                    musze sprawdzic jak to sie nazywa po polsku). Ten mustard nazywaja "daka", a
                                    wapno jakos "komatu" - ale nie jestem pewien. Mustard nadaje smaku, a wapno
                                    powoduje reakcje. Orzech jest koloru zielonego, ale po dodaniu wapna cala masa
                                    zamienia kolor na... czerwony. Czerwony jezyk, czerwone zeby... Na wszelki
                                    wypadek wzielem ze soba butelke wody, paste do zebow i szczoteczke.

                                    Gdzies po minucie byle pierwsze efekty. Uczucie euforii i spokoju. Muzyka
                                    zaczela wydawac sie nieziemsko "odlotowa". Chcialo sie zyc. Po kilku minutach
                                    przerzuta mase wypluwa sie, a gdzies po pol godzinie wszystko wraca do normy
                                    bez zadnych skutkow ubocznych. Jeden orzech kosztuje okolo 20 toya = 25 groszy.

                                    A teraz ide pograc w szachy, bo dopadlem kilku dobrych graczy. Wczoraj taki
                                    jeden o malo nie dolozyl mi mata.

                                    Cal-ineczko, jestes naprawde kochana dziewczyna...




          • Gość: Obiekt Re: Dla bardzo brzydko mowiacej Obiekt... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.03, 23:33
            Eeee tam, te Twoje kwieciste opisy nikogo nie zmylą. Przecież wiadomo, że na
            papierze (i na ekranie komputera) nawet najbardziej nudna rzeczywistość wygląda
            kolorowo, szczególnie jeśli autor ma świetnie rozwinięty bajer... Tak naprawdę
            to tam jest brud, smród i ubóstwo, zero cywilizacji i nuda jak cholera, a Ty
            biedaku marzysz, kiedy w końcu się stamtąd wyrwiesz. Należy Ci współczuć, co
            niniejszym czynię. Eh, ale właściwie przyda Ci troche tej pokuty za życia...
            (tu Obiekt wybuchnęła złośliwym, małpim, czy raczej żabim rechotem i skrzywiła
            twarz w grymasie zadowolenia...Nie może przecież sprawić Ci zawodu, quickly).
            • lajdaczek Re: Dla bardzo brzydko mowiacej Obiekt... 28.06.03, 23:53
              jak by quickly Tobie zamachal banknotem jak w watku: ciekawy temacik: patenty
              na podrywy kobiety, to by Obiekt zdanie zmienila?
            • quickly Re: Dla bardzo brzydko mowiacej Obiekt... 29.06.03, 10:55
              Obiekt napisała:

              "...Tak naprawdę to tam jest brud, smród i ubóstwo, zero cywilizacji i nuda jak
              cholera..."

              Nie powinnas tak pisac - to sa ochydne slowa. Nie poznalas Obiekt w swoim
              zyciu jeszcze zadnego Nowogwinejczyka, nie pracowals z nimi... Nie obrazaj
              ich, bo sa ta wspaniali, spokojni, usmiechnieci ludzi... To nie sa tylko moje
              slowa. Wielu bialych, ktorzy tu spedzili wiele, wiele lat jest takiego samego
              zdania. A to o czym piszesz jest wytworem Twojej chorej wyobrazni. Powinnas
              zamiast robic jakies malpie miny, troche sie zawstydzic. Swoja zgryzliwoscia
              raczej niczego nie osiagniesz.




              • Gość: Obiekt Re: Dla bardzo brzydko mowiacej Obiekt... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.03, 11:41
                To raczej Ty masz chorą wyobraźnię, kolego, bo ja nie napisałam nic na temat
                Nowogwinejczyków, a tylko na temat sytuacji, jaka panuje w tym kraju, czyli
                obiektywnie właśnie brud, smród i ubóstwo. Ale ludzie mieszkający tam mogą być
                wspaniali, zgadzam się z tym (ciekawe, dlaczego tym razem nie piszesz o nich
                per "czarnuchy"). Nie mam zamiaru nic osiągnąć, i wcale nie jestem złośliwa. To
                Ty najwyraźniej niezbyt dobrze tam się czujesz, czemu właśnie dałeś wyraz, bo
                po raz kolejny masz kiepski dzień. Strzel sobie coś na poprawę nastroju i idź
                spać, zanim znowu napiszesz coś, czego będziesz żałować, a potem nieudolnie za
                to przepraszać (albo i nie).
                • jmx Widziane z boku 29.06.03, 17:06
                  Jednym słowem - kto sie czubi ten się lubi...
                  ;-)
                  • quickly Re: Widziane z boku 30.06.03, 11:08
                    Chyba masz racje. Zauwazylem, ze czekam na jej "zlosliwe" odpowiedzi... :)))
                    • konwaljka Re: Widziane z boku 01.07.03, 10:22
                      quickly napisał:

                      > Chyba masz racje. Zauwazylem, ze czekam na jej "zlosliwe" odpowiedzi... :)))

                      I tylko dla niej wchodzisz na Forum :-)))) Cos w tym jest...
                • cal-ineczka tak tylko ;))))))) 30.06.03, 03:16
                  >Tak naprawdę to tam jest brud, smród i ubóstwo, zero cywilizacji i nuda jak
                  cholera,

                  Normalnie jak w mojej szkole sprzed laty..... najgorsza ze wszystkich, mature
                  zdaje srednio 15%....... nie bede opowiadac bo po co. Ale ci ludzie w bufecie
                  to fajni byli. W karty rznelismy, w pilkarzyki, lekcje odpisywalismy, no bylo
                  jak bylo, ale czy ktos teraz pamieta?
                  • quickly Re: tak tylko ;))))))) 30.06.03, 11:06
                    Bylo tak, dobrze to pamietam. W mojej budzie to dopiero odchodzily cyrki...

                    (Ale napewno, Obiekt chodzila do "jezuitek" i jest tym co przeczytala
                    bardzo "skwaszona"... Juz slysze jej: "a fuuu"... machajac swoja biala,
                    nieskazona praca raczka...
                    • cal-ineczka Re: tak tylko ;))))))) 30.06.03, 16:27
                      Ach te pingwiny!!!
                      Te cholerne zakony, Ci upasieni księża...!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      a Ci naiwni na nich pracują..och!!!
                      a Ci tylko pstryk - swoja białą, nieskażoną pracą rączką....
                • quickly Re: Dla bardzo brzydko mowiacej Obiekt... 30.06.03, 11:02
                  Ciebie dziecko juz nic nie zmieni. Wspolczuje tylko temu chlopakowi (o ile
                  takiego kiedys juz mialas). Napewno uciekl od Ciebie z podkulonym ogonkiem,
                  prosto do kosciola zapalic swieczke, ze to juz dzieki bogu po wszystkim...

                  Jezeli piszesz tak o PNG, ze "smrod, ubostwo, brak cywilzacji", to niby o kim
                  jak nie o ludziach, ktorzy tworza ten kraj? Niby kogo ma sie dotyczyc ten Twoj
                  zbitek zlosliwosci? Pingwinow na Wyspach Bahama? Twoj argument jest conajmniej
                  smieszny, o ile nie zenujacy.
                  • kohanek Re: Dla bardzo brzydko mowiacej Obiekt... 30.06.03, 12:23
                    quickly napisał:

                    > Ciebie dziecko juz nic nie zmieni. Wspolczuje tylko temu chlopakowi (o ile
                    > takiego kiedys juz mialas). Napewno uciekl od Ciebie z podkulonym ogonkiem,
                    > prosto do kosciola zapalic swieczke, ze to juz dzieki bogu po wszystkim...

                    ale czemu redukujesz Obiekt do dziecka??? Normalna kobieta jest straszna?
                    Aaaaaaa tutaj jest problem - quickly boi sie kobiet.
                    Psychoanalizator :-)

                    • Gość: Obiekt Re: Dla bardzo brzydko mowiacej Obiekt... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.03, 00:24
                      Quickly to przecież casanova od siedmiu boleści, mocny w gębie, ale cienki w
                      uszach (i nie tylko).
                  • Gość: Obiekt Re: Dla bardzo brzydko mowiacej Obiekt... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.03, 00:23
                    Quickly, jestes nieprzekonywający, a argumenty chyba wymyślałeś podczas
                    bezsennej nocy i na kacu. Ty cwaniaku pojechałeś sobie do Nowej Gwinei na parę
                    tygodni, jak na wycieczkę, więc tak jak turysta zachwycasz się pięknem natury,
                    ale ciekawe co byś powiedział spędziwszy tam kilka lat lub (oby!) zostawszy tam
                    na zawsze. Założę się, że po pewnym czasie psioczyłbys na "brud, smród i
                    ubóstwo". Już nie możesz wytrzymać bez cywilizacji i szukasz internet cafe,
                    zamiast zasuwać na plantacji bananów (albo czego innego). W perspektywie masz
                    powrót do Australii, a więc chwilowo zachwycasz się egzotyką, bo to miły
                    przerywnik w Twojej nędznej egzystencji.

                    • jmx Re: Dla bardzo brzydko mowiacej Obiekt... 01.07.03, 00:28

                      To miły przerywnik mojej nędznej egzystencji czytać takie posty... ;-)
                      • cal-ineczka >>*.*.*.*.*.*.*.*.*.*.*.*.*.*<< 01.07.03, 00:35
                        jmx czemu uważasz że życie jest podłe?
                        Nie mówie Twoje, ale jak sie tak grupa ludzi zmówi że tak jest to wszyscy
                        zaczynają wierzyć, a prawdziwe życie przecież piękne jest...
                        • jmx Re: >>*.*.*.*.*.*.*.*.*.*.*.*.*.*<< 01.07.03, 00:45
                          cal-ineczka napisała:

                          > jmx czemu uważasz że życie jest podłe?
                          > Nie mówie Twoje, ale jak sie tak grupa ludzi zmówi że tak jest to wszyscy
                          > zaczynają wierzyć, a prawdziwe życie przecież piękne jest...

                          Jest piękne, dobre i prawdziwe ale niektórzy tego nie umieją dostrzec i są
                          nieszczęśliwi... Trzeba im współczuć.
                          • quickly Dla Cal-ineczki... 01.07.03, 12:49
                            Jestes kochana...
                          • quickly Dla jmx... 01.07.03, 12:55
                            Faktycznie popelnilem gafe. Wczoraj nawet nie pozdrowilem Ciebie.
                            Zawsze mi sie z Toba dobrze rozmawialo... Wiesz, chyba nawet nie mielismy
                            czasu sie poklocic ze soba...:))) Zawsze z przyjemnoscia otwieram kazda od
                            Ciebie poczte...

                            Co do Obiekt to sie chyba nieco zdenerwowala... A przeciez tylko w delikatny
                            sposob uzylem jej broni, czyli sarkazmu zmieszanego z betonem zgryzliwosci...


                            • jmx Re: Dla q... 01.07.03, 15:49
                              Nie, nie, nie, mój drogi - bardzo proszę nie deprecjonować innych moim
                              kosztem. Albo mnie chwalisz albo co innego ;-)))))).

                              A tak w ogóle to dziękuję za miły komplement...
                            • pewnara Re: Dla jmx... 01.07.03, 15:57
                              quickly napisał:
                              ... Wiesz, chyba nawet nie mielismy
                              > czasu sie poklocic ze soba...:))) Zawsze z przyjemnoscia otwieram kazda od
                              > Ciebie poczte...
                              >
                              czyli jmx... to Twoje popieranie calineczki to lipa???
                              • Gość: cal.....ka Re: Dla jmx... IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 01.07.03, 16:05
                                Dobra dobra, wiadomo, ze sa razem,
                                to tak od lutego o ile pamietam.
                                No trudno, nie udalo sie to nie.
                                • jmx Re: od jmx... 01.07.03, 16:12

                                  Aaaaa, to ja już rozumiem: to nie lipa - to klon.... ;-)))))
                    • konwaljka Re: Dla bardzo brzydko mowiacej Obiekt... 01.07.03, 00:34
                      Gość portalu: Obiekt napisał(a):

                      > Quickly, jestes nieprzekonywający, a argumenty chyba wymyślałeś podczas
                      > bezsennej nocy i na kacu. Ty cwaniaku pojechałeś sobie do Nowej Gwinei na
                      parę
                      >
                      > tygodni, jak na wycieczkę, więc tak jak turysta zachwycasz się pięknem
                      natury,

                      Obiekt, ale czemu zakladasz ze jako turysta??? Fajnie by bylo gdyby, ale skad
                      wiesz?
                      • quickly Dla konwaljka... 01.07.03, 13:04
                        Masz zupelna racje. Nie jestem w tym kraju turysta, chociaz w sobote bede
                        surfowal (nie na internecie, ale na falach oceanu - zadny bajer, tylko swieta
                        prawda).

                        Pracuje od 0730 do 1730. W poniedzialki, srody i piatki zaczynamy od 0600, bo
                        mamy zajecia sportowe. Pracujemy szesc dni w tygodniu. Soboty sa wolne, bo w
                        soboty sa jarmarki i mozna cos ciekawego kupic, albo zobaczyc (w niedziele
                        prawie wszystko jest pozamykane).

                        Serdecznie pozdrawiam i dziekuje za Towoje zdrowe podejscie do sprawy...
                        • quickly Dla Obiekt... 01.07.03, 13:14
                          Czy zrobilas sie czerwona ze zlosci na twarzy, jak mnie ostatnio czytalas? (No
                          napisz, ze tak! Niech mi ulzy...)

                          Chyba mnie coraz bardziej nienawidzisz, ale moze tez byc odwrotnie. Tylko
                          napisz dlaczego nazwalas mnie "cwaniakiem"? Czy chcialem Cie kiedys oszukac?
                          Oszukalem?

                          Ale z Casanova od siedmiu bolesci, to masz calkowita racje. Co tam duzo
                          ukrywac, jestem w tych sprawach fajtlapa do kwadratu - pisze to zupelnie
                          szczerze.

                          Musze juz konczyc...
                          Do uslyszenia jutro...


                          • quickly Dla kochanej Cal-ineczki... 01.07.03, 13:15
                            Jutro mam dyzur, cala noc przede mna tylko dla Ciebie aniolku...
                            • cal-ineczka __.. _.. ._. ._ .___ _._. ._ 01.07.03, 15:23
                              > Jutro mam dyzur, cala noc przede mna tylko dla Ciebie aniolku...

                              ani slowa o żadnych aniołkach, śnić to bedziesz po pracy quickly.....
                          • konwaljka Re: Dla Obiekt... 01.07.03, 14:27
                            quickly napisał:

                            >
                            > Ale z Casanova od siedmiu bolesci, to masz calkowita racje. Co tam duzo
                            > ukrywac, jestem w tych sprawach fajtlapa do kwadratu - pisze to zupelnie
                            > szczerze.

                            i za to masz 5+ i usmiech (szczery!) :))))))))))))
                            • quickly Dla jmx... 02.07.03, 10:24
                              Pomylilem sie! Nie poczte, ale wpis! (w j. angielskim "post" = poczta, w
                              j.polskim post = wpis). Chcialem tylko napisac, ze kazdy Twoj wpis
                              (przynajmniej tam, gdzie ja sie paletam po forum) otwieram z nieukrywana
                              przyjemnoscia.

                              Za pomylke przepraszam. Zwykle ludzkie przejezyczenie. No widzisz jmx, teraz
                              to mnie bedzie kosztowalo rozwod z Cal-ineczka.

                              Poza tym nie mam zwyczaju bawic sie czyims kosztem, a zwlaszcza Twoim jmx.
                              • przepioreczka Re: Dla jmx... 02.07.03, 11:07
                                quickly napisał:

                                > Pomylilem sie! Nie poczte, ale wpis! (w j. angielskim "post" = poczta, w
                                > j.polskim post = wpis). Chcialem tylko napisac, ze kazdy Twoj wpis
                                > (przynajmniej tam, gdzie ja sie paletam po forum) otwieram z nieukrywana
                                > przyjemnoscia.
                                >
                                > Za pomylke przepraszam. Zwykle ludzkie przejezyczenie. No widzisz jmx,
                                teraz
                                > to mnie bedzie kosztowalo rozwod z Cal-ineczka.
                                >
                                co taki zastraszony??? to korespondencja niedozwolona z innymi? dziwne
                                • quickly Wystarczy jak na mnie... 02.07.03, 12:25
                                  Kazdy (wlasciwie kazda) ma do mnie pretensje. I za co? Z reguly za to, czego
                                  nie zrobilem.

                                  Wystarczy.

                                  Nie bede wam przeszkadzal...
                                  Do uslyszenia za kilka tygodni.
                                  • Gość: zaheda cdn ale kiedy?. IP: *.protonet.pl 02.07.03, 15:54
                                    quickly napisał:
                                    >
                                    > Wystarczy.
                                    >
                                    > Nie bede wam przeszkadzal...
                                    > Do uslyszenia za kilka tygodni.

                                    "...odwrócił się energicznie,zarzucił tobołek i sztucer na plecy.gdzieś
                                    spomiędzy lian
                                    błysnęło jeszcze ostrze jego maczety.Dzika i rozpasana nowogwinejska dżungla
                                    wchłonęła go bez śladu.Kiedyż zobaczymy cię znowu nasz dzielny herosie? "
                                    • jmx No właśnie!!! kiedy??? 03.07.03, 00:53

                                      > "...odwrócił się energicznie,zarzucił tobołek i sztucer na plecy.gdzieś
                                      > spomiędzy lian
                                      > błysnęło jeszcze ostrze jego maczety.Dzika i rozpasana nowogwinejska dżungla
                                      > wchłonęła go bez śladu.Kiedyż zobaczymy cię znowu nasz dzielny herosie? "


                                      Usłyszeli właśnie państwo pierwszy odcinek debiutanckiej powieści Piotra
                                      Zahedana Wiśniewskiego "Samotność w dżungli".
                                      ;-)

                                      • Gość: zahedan Re: No właśnie!!! kiedy??? IP: *.protonet.pl 03.07.03, 17:16

                                        >
                                        >
                                        > Usłyszeli właśnie państwo pierwszy odcinek debiutanckiej powieści Piotra
                                        > Zahedana Wiśniewskiego "Samotność w dżungli".
                                        > ;-)
                                        "wysokie skrzypienie piewików,dziwne ,momentami niesamowite ptasie trele,trzask
                                        pękających gałęzi ,tajemnicza, nieodgadniona mowa dżungli. Lecz nagle dobiegł
                                        mnie nowy dzwięK przerażliwy w swej rozpaczy,kwileniem docierający aż do
                                        granic jestestwa .Narastał i potęgował sie z każdą chwilą.Tak ,nie myliłem
                                        się:to chór pań forumowiczek tak boleśnie i wyraziście opłakiwał stratę swego
                                        idola..."
                                        • jmx Re: No właśnie!!! kiedy??? 03.07.03, 21:29
                                          Gość portalu: zahedan napisał(a):

                                          >
                                          > >
                                          > >
                                          > > Usłyszeli właśnie państwo pierwszy odcinek debiutanckiej powieści Piotra
                                          > > Zahedana Wiśniewskiego "Samotność w dżungli".
                                          > > ;-)
                                          > "wysokie skrzypienie piewików,dziwne ,momentami niesamowite ptasie
                                          trele,trzask
                                          >
                                          > pękających gałęzi ,tajemnicza, nieodgadniona mowa dżungli. Lecz nagle dobiegł
                                          > mnie nowy dzwięK przerażliwy w swej rozpaczy,kwileniem docierający aż do
                                          > granic jestestwa .Narastał i potęgował sie z każdą chwilą.Tak ,nie myliłem
                                          > się:to chór pań forumowiczek tak boleśnie i wyraziście opłakiwał stratę swego
                                          > idola..."

                                          "....Zahedanie, Zahedanie... GDZIE JESTEŚ?? Nie odchodź, nie opuszczaj nas,
                                          gdzie Twoje mądre i cenne porady, błyskotliwe poczucie humoru i dymek z
                                          papierosa otaczający sinym woalem Twą dojrzałą twarz......
                                          .... Wróć!!..."

                                          cdn ?
                                          • Gość: zahedan Re: No właśnie!!! kiedy??? IP: *.protonet.pl 03.07.03, 22:18
                                            jmx napisała:


                                            >
                                            > "....Zahedanie, Zahedanie... GDZIE JESTEŚ?? Nie odchodz
                                            > .... Wróć!!..."
                                            >
                                            > cdn ?
                                            ale ja nie p[isac o zahedan.to nie ja znikac na kilka tygodni tylko quickly na
                                            nowa gwinea
                                        • duzyalarm Re: No właśnie!!! kiedy??? 03.07.03, 23:11
                                          Gość portalu: zahedan napisał(a):

                                          .Tak ,nie myliłem
                                          > się:to chór pań forumowiczek tak boleśnie i wyraziście opłakiwał stratę swego
                                          > idola..."


                                          I po cholere takie gadanie? Potem ta zazdrosna zacznie marbelkowac i nazwie
                                          jedna Xero
                                          • Gość: zahedan Re: No właśnie!!! kiedy??? IP: *.protonet.pl 03.07.03, 23:17
                                            duzyalarm napisał:
                                            >
                                            >
                                            > I po cholere takie gadanie? Potem ta zazdrosna zacznie marbelkowac i nazwie
                                            > jedna Xero

                                            i dzieki temu ruch na FR być
                                  • gosc_x Re: Wystarczy jak na mnie... 03.07.03, 00:17
                                    quickly napisał:

                                    > Kazdy (wlasciwie kazda) ma do mnie pretensje. I za co? Z reguly za to, czego
                                    > nie zrobilem.

                                    Ciekawe co to znaczy...


                              • Gość: cal.....ka _________________ IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 02.07.03, 13:51
                                > Pomylilem sie! Nie poczte, ale wpis! (w j. angielskim "post" = poczta, w
                                > j.polskim post = wpis). Chcialem tylko napisac, ze kazdy Twoj wpis
                                > (przynajmniej tam, gdzie ja sie paletam po forum) otwieram z nieukrywana
                                > przyjemnoscia.

                                Sam widzisz. Ze mna jestes a i tak o niej caly czas myslisz
                                - to do czego Ci jestem potrzebna?
                                • przepioreczka Re: _________________ 02.07.03, 15:38
                                  Gość portalu: cal.....ka napisał(a):

                                  > > Pomylilem sie! Nie poczte, ale wpis! (w j. angielskim "post" = poczta, w
                                  >
                                  > > j.polskim post = wpis). Chcialem tylko napisac, ze kazdy Twoj wpis
                                  > > (przynajmniej tam, gdzie ja sie paletam po forum) otwieram z nieukrywana
                                  > > przyjemnoscia.
                                  >
                                  > Sam widzisz. Ze mna jestes

                                  Serio??? Acha przy ekranie.
                                  • quickly Jutro nalezy do mnie... 04.07.03, 12:00
                                    ...i to bedzie dobry dzien. Nie tak, jak niektorzy na tym forum, ktorzy sa
                                    niedobrzy i ciagle na mnie narzekaja i maja do mnie pretensje.

                                    Jutro jade na posurfowac. Posurfowac! Nigdy tak naprawde nie surfowalem, ale
                                    tego faktu nigdy wam nie zdradze. Niech wasze oczy wybrazni slizgaja sie po
                                    tej mojej desce do surfowania, a ja bede slizgal sie w tym czasie po falach
                                    cieplusiutkiego morza...

                                    Deska bedzie do wypozyczenia za jedyne 2 kina (= 80gr). Plaza podobno odlotowa:
                                    znajduje sie w tropikalnej czesci Morza Koralowego, ktore i tak jest
                                    wystarczajaco tropikalne, nawet tam gdzie nie jest takie tropikalne.

                                    Ale mniejsza o to. Nie chce sie chwalic, jade surfowac. Troche sie boje, ale
                                    sie do tego tez wam nie przyznam... szczerze mowiac, nie moge sobie wyobrazic
                                    tego jak mozna stac na kawalku jakiegos drzewa i z tego powodu drzec sie z
                                    radosci. Eh, pojade, zobacze...
                                    • cal-ineczka Jutro i pojutrze też i potem......... 04.07.03, 13:01
                                      O S T R Z E Ż E N I E

                                      Niewiem jak to sie stalo, że uchylic sie pan chce od mojej prosby, podczas gdy
                                      wszyscy czekaja na relacje wlasnie z tej czesci świata w której pan teraz jest.
                                      Rozwodu zadnego nie udzielam! Nie mam teraz czasu panie redaktor szukac kogos
                                      kto bedzie mi zdawal relacje z tamtego miejsca, zreszta powinien pan wiedziec
                                      panie quicklowski - umowy na czas nieokreslony nie zrywa sie. Za to mozna isc
                                      pod sąd!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka