browneyegirl1 16.07.03, 04:40 CZY MOZNA ZAKOCHAC SIE W KIMS PRZEZ INTERNET? ZAPRASZAM DO NOWEGO FORUM "CYBER LOVE" - MILOSC Z INTERNETU forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12207 BROWNEYEGIRL Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
delicatesca Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 17.07.03, 06:38 Internet daje dostep do bardzo wielu ludzi. Slyszalam w radio, ze ludzie wpadaja w nalog bo maja moznosc kontaktu z wieloma osobami plci przeciwnej. Umawiaja sie, majac w glowie, ze za rogiem sa nastepne kandydatki/kandydaci. Ze im glebiej wchodza w las, tym wiecej grzybow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachela Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? IP: *.elsat.net.pl / 10.2.0.* 17.07.03, 12:35 to chyba nie mozliwe- poznajemy tylko cząstke człowieka, tylko to co ten drugi człowiek chce nam powiedziec- nawet jak mówi prawde to o pewnych rzeczach w ogóle nie wspomina. Poznajemy go w zupełnie innej kolejności niż normalnie- najpierw poznajemy troche wnetrza co mysli co lubi jaki jest potem go widzimy uczymy sie rozpoznawac jego gesty...potem świat w którym żyje sposób na życie itd czyli zupełnie na odwrót. Nam tymczasem wyobraźnia pracuje i..potem okazuje sie ze to nie jest ten sam człowiek- twór naszej wyobraźni- cieżko to przeskoczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_x Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 17.07.03, 13:01 Gość portalu: rachela napisał(a): > to chyba nie mozliwe- poznajemy tylko cząstke człowieka, tylko to co ten drugi > człowiek chce nam powiedziec- nawet jak mówi prawde to o pewnych rzeczach w > ogóle nie wspomina. Poznajemy go w zupełnie innej kolejności niż normalnie- > najpierw poznajemy troche wnetrza co mysli co lubi jaki jest potem go widzimy > uczymy sie rozpoznawac jego gesty...potem świat w którym żyje sposób na życie > itd czyli zupełnie na odwrót. Nam tymczasem wyobraźnia pracuje i..potem okazuje > > sie ze to nie jest ten sam człowiek- twór naszej wyobraźni- cieżko to > przeskoczyc... ..i bo czesto taki czlowiek na internecie ma inna osobowosc, gra kogos kim by chcial byc w swoich marzeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 17.07.03, 13:20 Zakochać się przez internet nie można (raczej zafascynować), dzięki internetowi - tak. Internet to też pokusa, ktoś już z kimś jest, a tu tyle możliwości. Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachela Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? IP: *.elsat.net.pl / 10.2.0.* 17.07.03, 13:30 zwłaszcza jak twój współtowarzysz nadzoruje kazde wyjscie...no bo przecierz sie martwi;-) a tu prosze malutkie okienko i rzesze znajomych:)) Odpowiedz Link Zgłoś
izatora Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 17.07.03, 14:23 Gość portalu: rachela napisał(a): > zwłaszcza jak twój współtowarzysz nadzoruje kazde wyjscie...no bo przecierz sie > > martwi;-) a tu prosze malutkie okienko i rzesze znajomych:)) I to na powaznie. POznalam faceta na czacie, ktory rzucil przedemna kobiete poznana przez internet. A w czasie naszego zwiazku krecil z innymi. Za duza pokusa. Ja bym swojemu wylaczala komputer :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nelka Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.03, 14:44 Oj mozna mozna jest to takiemsamo miejsce jak dyskoteka czy kawiarnia,ale poznajemy najpierw charakter pod warunkiem ze rozmawiamy ze szczerym czlowiekiem,ja swojego partnera poznalam przez internet jestesmy ze soba juz 1,5 roku i jetesmy szczesliwi,mieszkamy w jednym miescie, czesto sie spotykamy implanujemy swoja przyszlosc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konopielka Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.03, 21:50 oCZYWIŚCIE ŻE MOŻNA ! ja poznałam mojego chłopaka na czacie wp.pl, pisaliśmy do siebie ponad pół roku, potem było spotkanie i ...pokochaliśmy się, jesteśmy razem od roku, w 2004 roku planujemy ślub. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: osa Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? IP: *.pppool.de 18.07.03, 07:58 Masa moich zanjomych znalazla w ten sposob swoje drugie polowy!!Wiecie ile udanych zwiazkow powstalo w ten sposob?!!!!Odwagi!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cal.....ka Milosc jest trzecia, Ty masz nadzieje a ja wiare IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 19.07.03, 08:01 Napisze ksiazke na ten temat. Bedzie piękna, a Ty mi ja wprowadzisz w internet bo brakuje mi programu do skanera (gdzies mi sie zawieruszyl). Ale mam. Jak tylko znajde program napisze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cal.....ka Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 19.07.03, 08:05 NIEMOŻŁIWE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! SPIERDALAJ STAD BO CIE SAMEGO ZEZRE. UMRZESZ NA BRAK JEDZENIA BO TAK BEDZIESZ BARDZO POCHLONIETY TA MILOSCIA. NET TO GÓWNO, SPADAJ, POKI O TYM WIESZ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cal.....ka Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 19.07.03, 08:09 Czemu nie? Temat nawet niezly. Ja tez utworzylam sobie strone w necie, o pielgrzymkach, tylko ze nikt ich nie czyta, bo po co. Poprostu w necie trzeba te strony ukladac i ten proces juz sie zaczal. (Sa do tego programy i juz niedlugo internet bdzie uporzadkowany) natomiast Ty zaczales to porzadkowac - no tak, tematami a nie haslami... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka21 Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 19.07.03, 09:16 Gość portalu: cal.....ka napisał(a): > NIEMOŻŁIWE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! > SPIERDALAJ STAD BO CIE SAMEGO ZEZRE. UMRZESZ NA BRAK JEDZENIA BO TAK BEDZIESZ > BARDZO POCHLONIETY TA MILOSCIA. NET TO GÓWNO, SPADAJ, POKI O TYM WIESZ. bez komentarza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AAA Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? IP: *.for.dialup.connect.net.au 19.07.03, 13:19 Bezwzglednie nie wierze w milosc z internetu... zbyt wiele opcji, zbyt wiele pokus ...a konczy sie to ciaglym poszukiwaniem , ciaglym zmienianiem partnerek, ciagle to jeszcze nie ta , nie ten..itd, itd ... Odpowiedz Link Zgłoś
ona_au Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 19.07.03, 13:26 Gość portalu: AAA napisał(a): > Bezwzglednie nie wierze w milosc z internetu... zbyt wiele opcji, zbyt wiele > pokus ...a konczy sie to ciaglym poszukiwaniem , ciaglym zmienianiem partnerek, > > ciagle to jeszcze nie ta , nie ten..itd, itd ... ...a czesto sie zaczyna tak niewinnie - bo to tylko ekran... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cal.....ka Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 19.07.03, 22:15 a pytalam Cie delicatesca. Pytalam. Milosc z internetu? Odwoluje wszystko co napisalam - moze istniec. Nie ma opcji, jesli internetu nie laczy sie z telefonem. Wystarczy rozlaczyc te 2 roboty, nie ma nieskonczonych pokus i nie bedzie nieskonczonych opcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cal.....ka Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 19.07.03, 22:32 Gość portalu: AAA napisał(a): > Bezwzglednie nie wierze w milosc z internetu... zbyt wiele opcji, zbyt wiele > pokus ...a konczy sie to ciaglym poszukiwaniem , ciaglym zmienianiem partnerek, > > ciagle to jeszcze nie ta , nie ten..itd, itd ... ciągi są 2: arytmetyczny i geometryczny. Wystarczy je skrzyzowac ze sobą. 0,1,0,1,0,1,0,1 skrzyżować z logiką liczenie z teorią -brakuje praktyki! (Na politechnice jest liczenie, teoria i praktyka) - nigdzie indziej. Żadne inne studia. ciągi są trzy: matematyczne, teoretyczne i praktyczne. czwarte pytanie - czym zajmuje się Bóg? 6. Chemia to poczatek i koniec, alfa i omega ........ ........ (i tak będzie ciągle......) aż do nieskończoności. Pytanie: co to są kropki? (one nie są białe ani czarne, to nie jest piwnica, one nie są poza robotem, a robot nie będzie nigdy czlowiekiem. One nie sa poza czlowiekiem a czlowiek moze stac sie robotem. Stanie sie robotem jesli uwierzy, ze miedzy nimi cos jest) Jesli nie odpowiedziales na to pytanie - powiem wiecej - następny wymiar to przestrzeń. ________________________________________________________________________________ Ale jest też druga teoria....................................................... Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 20.07.03, 00:29 Co się dzieje na tym wątku??? Odpowiedz Link Zgłoś
zaslona Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 20.07.03, 00:33 ja_nek napisał: > Co się dzieje na tym wątku??? Nie wiem ale mnie ciarki przeszly... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cal.....ka chcialam tylko powiedziec ze IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 21.07.03, 11:10 Ciągi i milosc to 2 osobne rzeczy. Wciagac moga nalogi, albo uznawanie milosci w sposob egoistyczny, ale nie milosc Milosc nie ma nic wspolnego z niewola, z ciaglym szukaniem, milosc jest piekna jak jest wolnosc w niej i to jest najwazniejsze. Tylko trzeba umiejetnie nazywac te wolnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obiekt Obiekt...miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.03, 02:12 Ja uważam, że nie można się zakochać, a jeżeli ktoś w ten sposób się zakochuje, oznacza to, że jest troche porąbany emocjonalnie. Natomiast można się zafascynować przez internet - pole do popisu ma tutaj wyobraźnia i ... odległość. Tak tak, to co odległe, wydaje się ciekawsze, lepsze, bardziej fascynujące, "egzotyczne" i niektórzy na tym właśnie bazują - najlepiej sprawdza się tu inny kontynent! ;) Poza tym przyciąga to, że internetowy obiekt "miłości" nie zawsze jest dostępny, przecież CZASEM bywa offline;) A to, co jest zawsze dostepne, szybko staje się nudne. Problem ten na szczęście mnie nie dotyczy, nie dopuszczam do tego typu paranoiczno-pseudo-romantycznych sytuacji. Natomiast sama stałam się niedawno obiektem internetowej miłości, chociaż nic w tym kierunku nie zrobiłam. Słowo honoru! Facet do tego stopnia się zafascynował, że lekko mnie to przeraża, choć przyznaję, miło łechce próżność. Jestem dla niego ideałem, a dzisiaj wysłał mi wiersz, który dla mnie napisał... Hmmm, a może naprawdę jestem ideałem? ;P Odpowiedz Link Zgłoś
krawca Re: Obiekt...miłości 20.07.03, 13:43 Gość portalu: Obiekt napisał(a): > Ja uważam, że nie można się zakochać, a jeżeli ktoś w ten sposób się zakochuje, > > oznacza to, że jest troche porąbany emocjonalnie. Natomiast można się > zafascynować przez internet - pole do popisu ma tutaj wyobraźnia i ... > odległość. Tak tak, to co odległe, wydaje się ciekawsze, lepsze, bardziej > fascynujące, "egzotyczne" i niektórzy na tym właśnie bazują - najlepiej > sprawdza się tu inny kontynent! ;) Poza tym przyciąga to, że internetowy > obiekt "miłości" nie zawsze jest dostępny, przecież CZASEM bywa offline;) A to, > > co jest zawsze dostepne, szybko staje się nudne. > > Problem ten na szczęście mnie nie dotyczy, nie dopuszczam do tego typu > paranoiczno-pseudo-romantycznych sytuacji. Natomiast sama stałam się niedawno > obiektem internetowej miłości, chociaż nic w tym kierunku nie zrobiłam. Słowo > honoru! Facet do tego stopnia się zafascynował, że lekko mnie to przeraża, choć > > przyznaję, miło łechce próżność. Jestem dla niego ideałem, a dzisiaj wysłał mi > wiersz, który dla mnie napisał... Hmmm, a może naprawdę jestem ideałem? ;P Obiekt, napisz o nim wiecej :-) Odpowiedz Link Zgłoś
krawca do Obiekt 21.07.03, 10:43 A ja nadal chce wiedziec jaki ten facet jest:-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obiekt Re: do Obiekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.03, 18:42 No cóż, pomijając fakt, że zakochał się przez internet, wydaje się całkiem normalny ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Netula Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? IP: *.tarnowskie-gory-kalety.sdi.tpnet.pl 20.07.03, 14:04 Ja jestem zdania ze mozna na necie poznac kogos w kim sie czlowiek zakocha a to dlatego ze wsrod moich znajomych wiele osob sie zakochalo w takiej osobce i sa juz po slubie...Tydzien temu bylam na takim wlasnie slubiku gdzie sie dwojga ludzi poznalo na necie.. a szykuja sie kolejne... Odpowiedz Link Zgłoś
zorba4 Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 20.07.03, 23:56 Gość portalu: Netula napisał(a): > Ja jestem zdania ze mozna na necie poznac kogos w kim sie czlowiek zakocha a to > > dlatego ze wsrod moich znajomych wiele osob sie zakochalo w takiej osobce i sa Zgadza sie. Ale internet uzyc jako wstep, a potem jak najszybciej przeniesc do realu. Im dluzej nasza znajomosc bazuje na wyobrazni, tym gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
labedzica Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 21.07.03, 00:23 Z tym ze czesto ludzie wola zyc wyobraznia, a boja sie konfrontacji, bo jak tu dorownac wyobrazni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nelka Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 09:00 Jest wiele udanych zwiazkow ktore poznaly sie na necie,jest to calkiem normalna forma spotkania drugiego czlowieka i najszybszy kontakt, tym bardziej ze wiekszosci to nie kosztuje bo korzystamy z internetu glownie w pracy.W kazdej chwili mozemy kliknac do swojego partera lub w 3 sekundy wyslac list czy sms- a.Wazne zeby to przeniesc w realne zycie a potem czas pokaze. Dobitnie powiem, jedno wkurwia mnie najbardziej ze na czacie siedza zonaci faceci, ktorzy zakrecaja w glowach mlodym dziewczynom czy kobieta, pisza bzdury o nieudanych zwiazkach,chca sie spotakc i tak tez robia, jedno dwa trzy spotkania i ....odchodza bez slowa,tlumacza ze nie maja czasu, bo zona bo cos tam jeszcze innego.A kobieta cierpi, a wystarczylo by tylko porozmawiac i szczerze powiedziec jaki jest powod zakonczenia. Dlaczego to napisalam bo sama spotkalam sie z taka sytuacja na szczescie nie dotyczy mnie, ale mojej bliskiej kolezanki z pracy,przez kilka miesiecy musialam znosic ból placz,rozgoryczenie,niestety nie przeszlo chociaz widze ze jest jej lzej. A ja chyba moge twierdzic ze moj partner poznany na czacie (jestesmy juz rok) jest tym na ktorego czekalam,chociaz ostatnio rzadziej sie kontaktujemy poprostu wpadlismy w rutyne,i oprocz nas naszej milosci jest jeszcze praca. Ale z doswiadczenia wiem ze trzeba byc ostrazna,i nie ulegac fantazjom i iluzji, bo mozna sie bardzo oszukac. PANOWIE!! kobiety naprawde sa delikatne,wrazliwe,bardzo czule i nie mozna bawic sie ich uczuciami,latwo je zranic,a przeciez kobiety trzeba kochac, szanowac wiec pomyslcie napoczatku kiedy zaczynacie znajomosc. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
gloglo Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 21.07.03, 09:08 Gość portalu: Nelka napisał(a): > Jest wiele udanych zwiazkow ktore poznaly sie na necie,jest to calkiem normalna > > forma spotkania drugiego czlowieka i najszybszy kontakt, tym bardziej ze > wiekszosci to nie kosztuje bo korzystamy z internetu glownie w pracy.W kazdej > chwili mozemy kliknac do swojego partera lub w 3 sekundy wyslac list czy sms- no ladnie, ale pracodawce kosztuje.Takie bezrobocie, a Ty oszukuejsz pracodawce Nieladnie. Odpowiedz Link Zgłoś
labedzica Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 23.07.03, 00:59 Gość portalu: Netula napisał(a): > Ja jestem zdania ze mozna na necie poznac kogos w kim sie czlowiek zakocha a to > > dlatego ze wsrod moich znajomych wiele osob sie zakochalo w takiej osobce i sa wiele??? Jestes pewna? Oj czy Ty nie przasadzasz czasem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Netula Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? IP: *.tarnowskie-gory-kalety.sdi.tpnet.pl 23.07.03, 19:15 labedzica napisała: > Gość portalu: Netula napisał(a): > > > Ja jestem zdania ze mozna na necie poznac kogos w kim sie czlowiek zakocha > a > to > > > > dlatego ze wsrod moich znajomych wiele osob sie zakochalo w takiej osobce > i > sa > > wiele??? Jestes pewna? Oj czy Ty nie przasadzasz czasem... Nie przesadzam... bo i po co? mam ci imionami i nazwiskami napisac? 1 czerwca byl slub takiej pary, 21 czerwca takze byl taki slub, 12 lipca byl taki slub, 26 grudnia bedzie slub ludzi ktorzy sie na sieci poznali, aa 26 pazdziernika kumpel btral slub z poznana na necie dziewczyna, Mam dalej wymieniac? Odpowiedz Link Zgłoś
labedzica Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 21.07.03, 09:59 browneyegirl1 napisała: > CZY MOZNA ZAKOCHAC SIE W KIMS PRZEZ INTERNET? > > > ZAPRASZAM DO NOWEGO FORUM "CYBER LOVE" - MILOSC Z INTERNETU > > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12207 > BROWNEYEGIRL ciekawe czemu Ty nic nie napisalas co Ty o tym myslisz? Moze prowadzisz jakas statystyke? Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 21.07.03, 11:59 Na czacie są zbyt często dzieciaki i żonaci. Forum jest bardziej uniwersalne Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 21.07.03, 22:37 ja_nek napisał: > Na czacie są zbyt często dzieciaki i żonaci. > Forum jest bardziej uniwersalne > > Pozdrawiam > janek Zależy jeszcze na jakim czacie, ale to niezupełnie jest tak jak mówisz. Są i dzieciaki, żonaci i mężatki, ale jest bardzo dużo singli płci obojga w wieku między 25-30 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oliwka Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 21.07.03, 21:36 Wydaje mi sie, że mozna sie zakochac przez internet. Mój znajomy 3 dni temu pojechał do dziewczyny, która poznał w sieci. Ona go nie widziała przed tem nawet na zdjeciu, on jej tez nie... Nie wiem co tam u nich sie dzieje, ale podobno sa w sobie zakochani po uszy. Cóz, wczesniej nie wierzyłam w cos takiego jak cyber love, ale dzis mogłabym sie nad tym zastanowic :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
von-koza Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 21.07.03, 21:54 Według mnie fascynacja i początek znajomości tak, miłość raczej nie. Zgadzam się z Zorbą4 - jesli ma z tego coś wyjść, to jak najszybciej trzeba to przenieść w real, zanim się zbuduje fałszywe wyobrażenie o danej osobie. Wiadomo wyobraźnia pracuje, tym bardziej, że na sieci pod osłoną anonimowości często buduje się nieco odmienny wizerunek. No i niestety jest jeszcze kwestia wizerunku wyglądu (he, pewnie znowu wkładam kij w mrowisko), ale taka jest prawda, że podświadomie zastanawiamy się, jak taka czy inna osoba wygląda. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
labedzica Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 21.07.03, 23:11 fakt - sa zdjecia, ale feromony to najwazniejsze, a tych nie wyczujesz przez komputer. Odpowiedz Link Zgłoś
delicatesca Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 22.07.03, 06:10 Najlepiej spotkac kogos odrazu na zywo. Ale internet jest dobry dla ludzi ktorzy maja wspolne zainteresowania (klub), bo wtedy mozna wymienic opinie z ludzmi z calego swiata. Sa tutaj takie rozne forum. A z tego jako uboczny skutek moze wyjsc przyjazn a potem milosc. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 22.07.03, 09:34 Cytryno, wiem o czym mówisz, ale wiesz, ten i ów to tylko szczypiorek:))) Forum jest trwalsze, nie znika, czat jest szybki i łatwiej tam (to subiektywne) o Wielkie Nic. Ale i na czatach spotkać można interesujące osoby, ale ja bym rzekł, ze rzadziej. Pzodrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nelka Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.03, 10:05 Milosc miloscia, ale naprawde na czacie mozna poznac wiele interesujacych osob,nie od razu musi to byc romans czy flirt, ale zdarzaja sie i takie sytuacje.Tylko nie mozna szukac nikogo na sile,sam sie znajdzie. Denerwuje mnie jedno ze glownym tematam szczegolnie na priv jest pytanie o seks,naszczescie w moim przypadku rzadko to sie zdarza,moze dlatego ze zaraz koncze rozmowe.Jest tyle innych metod rozmowy na czacie. Kiedys uslyszalam, ze czat jest najlepsza metoda na zlapanie sobie partnera na wyjazd,impreze czy krotki romansik,taka opinie obalam od razu i mowie ze klamstwo,mozna spotkac super ludzi. A ze zdarzylo mi sie spotkac milosc to juz inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 22.07.03, 19:56 ja_nek napisał: > Cytryno, wiem o czym mówisz, ale wiesz, ten i ów to tylko szczypiorek:))) > Forum jest trwalsze, nie znika, czat jest szybki i łatwiej tam (to subiektywne) > > o Wielkie Nic. > Ale i na czatach spotkać można interesujące osoby, ale ja bym rzekł, ze > rzadziej. > > Pzodrawiam > janek Co do szczypiorków to się NIE mylisz :PPP Ale tylko od człowieka zależy, czy szczypiorkiem pozostanie, czy też nie :)))Jeśli zaś chodzi o większą trwałość forum, to szczerze mówiąc mam wątpliwości. Forum to statyka, czat to dynamika - ale łączenie w pary i rozłączanie wyglada bardzo podobnie. Z jedną różnicą - na forum ślad zostaje pisany, na czacie wszystko odbywa się w zaciszu:))) Zreszta.. już nie oczyma wyobraźni następny czatowy ślub widzę :)). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anaconda-lop Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? IP: *.uz.zgora.pl 22.07.03, 17:19 milosc przez internet-jasne ze to mozliwe przeciez taka forma kontaktu moze byc zarodkiem wspanialego realu znam to z autopsji ale u mnie to sie skonczylo na tel.dllluuuuuuugggiiiccchhh telefonach o kazdej porze do realu nie doszlo bo moja pani w pore zareagowala ale bylem naprawde blisko i czasem zaluje ze sie tak skonczylo no i ta wirtualna kochanka tez potraktowana zostala podle ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo Odpowiedz Link Zgłoś
von-koza Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 22.07.03, 17:24 Taa... Chyba nie ma się czym chwalić. Odpowiedz Link Zgłoś
salomonowe_gacie Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 23.07.03, 07:46 internetowa milosc jest dla desperatow i tyle. Poza tym to diabelski wymysl - kusi do zdrady. Odpowiedz Link Zgłoś
salomonowe_gacie Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 23.07.03, 08:00 salomonowe_gacie napisał: > internetowa milosc jest dla desperatow i tyle. > Poza tym to diabelski wymysl - kusi do zdrady. i jest duzo udawania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nea Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.07.03, 16:50 Tak. Tydzień temu po raz pierwszy zobaczyłam człowieka, z którym korespondowałam przez 5 miesięcy. Nie wymienialiśmy wcześniej fotografii, ale rozpoznałam go, chociaż nawet nie wiem dlaczego. Początki były trudne i zabawne. A teraz wyjechał i nie zobaczę go szybko, po studiuje w Stanach. Więc miłość przez internet jest możliwa, ale w realu wszystko się komplikuje. Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 23.07.03, 17:38 Barbara Lorenc, psycholog: "- Romanse internetowe to nowa odmiana romansów korespondencyjnych, które funkcjonowały kiedyś, w erze "przedinternetowej". Cóż - lubimy zakochiwać się w wyobrażeniach o danej osobie, ulegać złudzeniom, a do tego Internet i panująca w nim anonimowość wydają się nadawać wręcz idealnie. Z całą pewnością jednak osoby pozostające w stałych związkach nie szukałyby nowych doznań, nie kontaktowałyby się z nowymi partnerami, gdyby znajdowały spełnienie w obecnie trwających, rzeczywistych związkach. Co motywuje ludzi do romansowania z nieznajomymi? Musi być jakiś brak, jakaś pustka. W grę wchodzi także dowartościowywanie siebie w ten sposób: przecież w trakcie internetowego romansu osoby w nim uczestniczące wysyłają i otrzymują zwrotnie bardzo miłe komunikaty na swój temat. Być może którejś ze stron takie dowartościowywanie jest bardzo potrzebne. A czy takie związki mogą być trwałe? Bardzo trudno wyrokować. O wszystkim decyduje przecież spotkanie w rzeczywistości, a zwłaszcza pierwsze dwadzieścia sekund pierwszego spotkania." Odpowiedz Link Zgłoś
zorba4 Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 24.07.03, 08:09 jmx napisała: > > > Cóż - lubimy zakochiwać się w wyobrażeniach o danej osobie, ulegać złudzeniom, > a do tego Internet i panująca w nim anonimowość wydają się nadawać wręcz > idealnie. . Co > motywuje ludzi do romansowania z nieznajomymi? Musi być jakiś brak, jakaś > pustka. W grę wchodzi także dowartościowywanie siebie w ten sposób: przecież w > trakcie internetowego romansu osoby w nim uczestniczące wysyłają i otrzymują > zwrotnie bardzo miłe komunikaty na swój temat. Być może którejś ze stron takie > dowartościowywanie jest bardzo potrzebne. A czy takie związki mogą być trwałe? > Bardzo trudno wyrokować. O wszystkim decyduje przecież spotkanie w > rzeczywistości, a zwłaszcza pierwsze dwadzieścia sekund pierwszego spotkania." wlasnie o to chodzi - o rzeczywistosc, jezeli przeciagamy znajomosc internetowa, to w ciagu tych 20 sekund w rzeczywistosci mozemy zdac sobie sprawe, ze stracilismy duzo czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 24.07.03, 21:00 Co to znaczy "przeciąganie znajmości"? Wydaje mi się, że im lepiej kogoś poznasz tym mniejsze rozczarowanie grozi przy sopotkaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 24.07.03, 21:05 jmx napisała: > Co to znaczy "przeciąganie znajmości"? Wydaje mi się, że im lepiej kogoś > poznasz tym mniejsze rozczarowanie grozi przy sopotkaniu... Tylko, że trzeba umieć i chcieć poznać kogoś przed spotkaniem, a nie na łapu capu powierzchownie, parę maili, parę rozmów i juz ... "Żadna kobieta nie powiedziała nigdy całej prawdy o swoim życiu." Isadora Duncan Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 24.07.03, 21:28 No właśnie, trudno kogoś poznać nie "przeciągając znajomości". No chyba, ze chodzi o poznanie wymiarów ;-)))). Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 24.07.03, 21:29 Raczej ... o lustracje :PPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 24.07.03, 21:39 Jeśli lustracja to tylko komisyjna ;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 24.07.03, 21:40 Ciekawe, kto komisję powoła ;PPP Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 24.07.03, 22:29 To ja mianuję się jedynym jej członkiem:))) Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 24.07.03, 23:07 SAMOZWANIEC :PPPPPPPPPPPPPP Dobrze, że nie Magdalena .... Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 24.07.03, 23:30 kwasna_cytryna napisała: > SAMOZWANIEC :PPPPPPPPPPPPPP Dobrze, że nie Magdalena .... Magda? Chętnie ją poznam;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elzbieta28 Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? IP: *.aries.com.pl 25.07.03, 00:53 ja_nek napisał: > kwasna_cytryna napisała: > > > SAMOZWANIEC :PPPPPPPPPPPPPP Dobrze, że nie Magdalena .... > > Magda? Chętnie ją poznam;))) "Między ustami a brzegiem pucharu"- interesująco brzmi...:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 25.07.03, 00:53 ja_nek napisał: > kwasna_cytryna napisała: > > > SAMOZWANIEC :PPPPPPPPPPPPPP Dobrze, że nie Magdalena .... > > Magda? Chętnie ją poznam;))) Już nie zyje, biedaczka..... ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
delicatesca Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 25.07.03, 01:08 internet to cos drugorzednego mimo wszystko. A ja juz - to czat jest lepszy od Forum, bo sie ma spontaniczna wymiane. Nie jest to takie przemyslane. Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 25.07.03, 01:43 Hihihi, myślisz, że wszystko co tu ludzie piszą jest przemyślane?? ;-)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
delicatesca Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 25.07.03, 02:21 jmx napisała: > > Hihihi, myślisz, że wszystko co tu ludzie piszą jest przemyślane?? ;- )))))))))) no bardziej niz na czacie. Bo przeciez nie trzeba odrazu reagowac, jak to robimy w rozmowie. Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 25.07.03, 07:15 jmx napisała: > > Hihihi, myślisz, że wszystko co tu ludzie piszą jest przemyślane?? ;- )))))))))) Nawet jak ludzie sobie coś mówią w oczy, to często bywa to nieprzemyślane. Stąd biorą się konflikty. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 25.07.03, 15:54 Co z Was za koleżanki, proponujecie mi nieboszczkę:))) Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 25.07.03, 19:56 Ja tylko stwierdziłam, żeś samozawaniec ;PPPP Odpowiedz Link Zgłoś
szlachetna Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 26.07.03, 05:41 Ja tylko uwazam ze majac tyle ludzi w codziennych kontaktach czemu szukac na internecie? jest tutaj duzo ludzi na studiach, a przeciez na studiach jest tyle ludzi mlodych do wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abby Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? IP: *.acn.waw.pl 26.07.03, 22:15 A ja poznalam mojego hm... 'narzeczonego' przez internet. Masa listow w stosunkowo krotkim czasie. Kiedy juz nie moglam zyc bez niego - spotkalismy sie i odtad jestesmy razem. Wiecie co jest najgorszego? Potwornie tesknie za ta korespondencja, za czekaniem na odpowiedz, za siedzeniem przy komputerze o 4 rano. Rzeczywistosc jest niestety szara: on pierdzi pod koldra, bo ma klopoty z jelitami i jak sie chce kochac, to rzuca haslo: "no, odwroc sie, teraz bedziemy sie bzykac". Ja go kocham i to bardzo, ale dusza az wyje za odrobina romantycznosci. Chocby taka cybernetyczna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k.olec Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? IP: 195.85.209.* 26.07.03, 23:33 Do usług Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: MILOSC Z INTERNETU...CZY TO MOZLIWE? 27.07.03, 00:23 Abby, popatrz na swoją romantyczność: "pierdzi pod kołdrą". Bardzo romantyczna musisz być opisując to. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Do Szlachetnej 27.07.03, 00:25 Jak skończysz studia i Twoi znajomi zacznią gonić za pieniędzmi, pracą itp to zobaczysz ile tych ludzi zostanie. Niby wielu...... Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
krawca Dla browneyegirl1 18.08.03, 08:59 Masz stary swoj watek, po co jeszcze raz piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
delicatesca Re: Dla browneyegirl1 19.08.03, 02:08 krawca napisał: > Masz stary swoj watek, po co jeszcze raz piszesz? Moze ona szuka przez internet i chce potwierdzenia ze z tego moze cos wyjsc. Odpowiedz Link Zgłoś