18.12.01, 08:29

Cecha listow jest docieranie do wlasciwego miejsca, do miejsca pojmowania,
zrozumienia (czasami niezrozumienia), miejsca, w ktorym tkwi obietnica
odpowiedzi, niekoniecznie wzajemnosci... Tak sobie mysle, ze nawet jesli Ty to
Ty, a ja to ja... to byc moze mimo roznic moge zachowac dla Ciebie wirtualna
przyjazn. Czy cos takiego jest w ogole mozliwe?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ada.sz Re: listy IP: *.*.*.* 18.12.01, 09:06
      Zależy, co pojmujesz pod pojęciem przyjaźni. Jeśli chodzi Ci tylko o możliwość
      wygadania się, podzielenia się myślami z kimś drugim, uzyskania porady, to
      owszem, wirtualna przyjaźń jest możliwa. Tylko troche "trąci" dziennikiem albo
      pamiętnikiem.
      • ines_ Re: listy 18.12.01, 11:24
        Chcialabym to cudownie uargumentowac, ale nie mam czasu... Moze sprobuje
        pozniej. Teraz musze zamknac "system" i wrocic do rzeczywistosci. Cos czuje, ze
        wirtualna przyjazn to kontrowersyjna sprawa... Ma foi!
    • Gość: evunia Re: listy IP: *.dialup.optusnet.com.au 18.12.01, 09:25
      Mysle ze gdy oczekiwania sa nie te same, to wtedy ktoras strona moze doznac
      zranienia.

      to chyba jednak lepiej zaprzestac pisania. pozdr.
    • maga_ Re: listy 18.12.01, 14:55
      wirtualna przyjaźń, czy miłość to popularny temat na forum, duuużo o tym już
      napisano. moje zdanie? świat wirtualny to szczególne miejsce, gdzie odpowiadamy
      tylko za swoje słowa, za to, co mówimy. mam troszkę wirtualnych przyjaciół
      (niektórych znam nawet rok) i te znajomości dużo mi dają. pewne rzeczy łatwiej
      wyrazić, kiedy się pisze, można wtedy uporządkować emocje, wyrazić wszystko
      jaśniej, a poukładane na monitorze uczucia łatwiej potem poukladac w głowie. i
      zawsze dobrze wiedzieć, ze tam- po drugiej stronie kabelka jest ktoś, kto
      przeczyta, poradzi, pocieszy... wirtualne przyjaźnie mogą być dobrą drogą do
      przyjaźni realnych.
      jest tylko jedno niebezpieczeństwo- w sieci wiele osób kreuje się na nowo,
      zakłada maski, przybiera pozy... skąd pewność, że osoby, które znamy wirtualnie
      naprawdę są takie, jakimi się pokazują? cóż, pozostaje chyba tylko zaufanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka