Dodaj do ulubionych

Chlejemy i spiskujemy...

01.11.07, 00:44
I to tak bezczelnie po nocy... I to tak jawnie przy całym forum. A
mianowicie opracowujemy nowe strategie, knujemy, poimy skorpiony
Martini, topimy baranki w piwie imbirowym, a jeszcze w kolejce
czeka cesarzowa Sisi... znaczy likier z Wiednia... No straszne
rzeczy się tu dzieją, karygodne po prostu... Czyli Halloween na
całego. Aż żal, że zagrychy w postaci smażonych kangurów nie ma :-(

Czy ktoś przewidział program naprawczy?
Obserwuj wątek
    • polam5 Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 00:51
      A gdzie sie to wszystko dzieje? W PL?? To w takim razie dlaczego tu Niebo Zimia
      trzesie - wczoraj bylo 5.6, dzisaj 3.7 w skali Richtera i mowia ze BIG ONE is
      still to come....crap.
      • fanka.turystyki Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 00:57
        A gdzież się to wszystko może dziać? To przecież wiadomo gdzie -w
        gnieżdzie żmij i skorpionów (wstawiona jestem to trochę bredzę).

        Pytam Sokólki co mam dalej pisać, a ta nic nie mówi tylko wysącza
        zawartość kieliszka... Czekaj Polam, muszę swojego kieliszka
        pilnować bo mi coś za szybko ubywa :-(

        Ja muszę sprawdzić ten ewenement ubywania trunku z mojego
        kieliszka :-)
        • polam5 Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 01:05
          a to wiedze ze Wiedzmy sie na ( a Was to juz po) Haloween bawia?
          A z tym kieliszkiem to nie wiem ale na wszelki wypadek to walnij w dzob
          hahahaha...
          • exman Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 01:22
            Jestem z wami, pajęczyna w oknie
            • fanka.turystyki Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 01:34
              A my tu mamy na komputerze taką grę z pajęczyną, z dobrą królewną,
              ze złym krokodylem... Rakieta z puszki po konserwach nam właśnie
              nawaliła. Fuel się skończył i nie wiem co dalej :-(((

              Znaczy fuel w rakiecie, bo my jeszcze mamy butelczynę :-)
          • fanka.turystyki Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 01:32
            A co albo kogo mam walnąć w dziób? Sokółki bić nie będę, sobie tylko
            jeszcze coś do dzioba wleję :-)))
            • polam5 Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 01:36
              Nie wiem kto tam ma dziob? Palcem nie pokazuje ale jak skoloka Ci podpija z
              kieliszka i ma dziob... to ????
              No to dziewczyny wsiadac na miotly i za Atlantyk na " Trick or Treat" My tu
              mamy rozne pysznosci dla was... (za dobry trick bedzie super treat :)) )
              • fanka.turystyki Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 01:39
                Polam, ja nawalona jestem, a Ty mi tu takie wyzwania intelektualne
                serwujesz... No wstydziłbyś się tak ludzką słabość wykorzystywać ;-)

                Kieliszki mamy dwa (tak Sokółka napisać kazała a ja od siebie dodam,
                że ciekawa jestem tych pyszności)... Podobno nikt nikomu tu nie
                podpija, ale gruszki kradną... kosmici z naszej gry komputerowej. I
                psa ukradli i trzeba było go odzyskać...
                • polam5 Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 01:47
                  No ja sobie tak mysle co dwie kobiety nawalone robia o tej porze? Graja w gry
                  komuterowe? I to im jeszcze psa ukradli? To wy musicie byc juz dobrze nawalone
                  jak wam sie kosmici widza....
                  A coz tego ze macie 2 kieliszki? Soklolka i tak pewnie przlewa z Twojego do
                  swojego jak Ty z tym kosmitami sie zadajesz.. i o psa targujesz.... A te
                  pysznosci sa i jest ich duzo - i to maja rozne smaki... ale trzeba sie troszke
                  pomeczyc i opakowanie deliaktnie zdjac...a potem sie w ustach rozplywa....
                  • exman Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 01:52
                    To się polam przeliczyłeś, srogo, popijam jażynówkę (wodę ognistą z jeżyn),
                    słucham Beirut, pogryzam orzeszki pi..cjowe i tak sobie myślę, za co mnie pan
                    Bóg pokarał ?
                    • fanka.turystyki Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 01:56
                      A czym Cię Bóg pokarał? Trzeba było z nami się umówić, Exman,
                      tropiłbyś kosmitów, kradłbyś gruszki, psa byś uwalniał jak bohater.
                      Ślimaka byś poił napojem z maku (nażłopał się opium i zasnął
                      bidulek) i młot mu można było zabrać, którym sobie wykuwał żelazną
                      skorupę. Samo życie, jednym słowem ;-)
                      • exman Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 01:59
                        Niemogłem, grałem koncert halloweenowy, jak bogackiego, nie mogłem się z wa0ui
                        umówić...pirniczę, schodze do krypty.
                        • fanka.turystyki Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 02:02
                          Exman, z tą kryptą to ciężki błąd -co Ty tam w ogóle robisz? Na
                          pewno nie masz tak wesoło jak my tutaj i nie masz takiej wesołej
                          gry. Trzeba wzlatywać ponad poziomy, a nie zagrzebywać się żywcem
                          wśród spróchniałych kości...

                          Słuchaj, a może innym razem jakąś wspólną popijawę zrobimy? Ale
                          żadnych techno-krokodyli nie wpuszczamy. To ma być dla zwykłych
                          ludzi.
                  • fanka.turystyki Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 01:53
                    No ale jakie te pyszności tam masz? Daj przepis to sobie zaraz takie
                    same robimy. Miałyśmy łososia, ale został usmażony i zjedzony bez
                    zbędnych ceregieli. A że rybka lubi pływać...

                    A z pertraktacji z kosmitami to mnie nie rozliczaj -dwie krokodyle
                    mordy psa ukradły i trzeba było go ratować. W zasadzie to takie
                    techno-krokodyle ze śrubami, przekładniami i paskami klinowymi. Ale
                    gruszki jedzą i to je usprawiedliwia w moich oczach. I oglądają
                    sport, znaczy piłkę nożna w telewizji, więc ogólnie mają w sobie coś
                    z człowieka :-)
                    • quickly Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 02:09
                      fanka, Ty lepiej tyle juz nie pij...
                      Po alkoholu robisz sie za bardzo bojowa i mozna sie zaczac Ciebie
                      bac.
                      • fanka.turystyki Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 02:16
                        Quickly, krokodylku podsmażany z cebulką... Jak tam Afganistan? Bo
                        widzisz, ja zwalczam właśnie techno-krokodyle, co psa kradną i
                        gruszkami się żywią...

                        Kiedy nam na żywo nadasz komunikat z szałasu Mudżahedina? Bo
                        widzisz, jam świata ciekawa ;-)

                        A co do alkoholu, to Ty wiesz, że ja urżnięta robię się płaczliwa.
                        Ja na trzeźwo tylko jestem groźna. W każdym razie bardzo współczuję
                        temu psu z naszej gry.

                        A słuchaj, zapomniałam spytać -Julek to wolny? Do wzięcia? Jakoś tak
                        mi się od razu spodobał i wiesz co, powiem Ci po przyjacielsku, ten
                        facet coś w sobie ma. Jedno Twoje słowo a jest mój :-)))
                    • osv Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 02:15
                      noo... tego sie wlasnie spodziewalam po baranach i skorpionach ; ))
                      a wmawia mi sie, ze nie ma tutaj teorii spiskowej !!
                      To co grono masonow wymyslilo w te noc szkieletow? : )))))
                      Bo TU Halloween rownie diabelski co za morzem i oceanem ! : ))
                      i tylko te pomaranczowe oczy swieca noca i widac szczerbatego zeba...

                      : ))
                      • fanka.turystyki Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 02:42
                        Osv, a miałaś ze mną nie rozmawiać :-(
                        Obiecałaś to publicznie i nie dotrzymujesz słowa, bhuuuuuu :-(

                        A ja liczyłam na Ciebie ;-)
                        • osv Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 02:47
                          Ja nie odpowiadam tylko na zaczepki : ))
                          A dzisiejsza noc jest wyjatkowa : ))
                          I wszyscy sie bawia, choc nie wszyscy " chleja" ; ))
                          I po prostu WAS widac, bo Polam swieci!!!
                          Tylko zdmuchnijcie swieczki na dobranoc! ; ))
                          • fanka.turystyki Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 02:51
                            A wiesz, że rzeczywiście ta noc jest wyjątkowa -zwierzęta ludzkim
                            głosem gadają... Ale to chyba nie te święta? ;-)))
                            • osv Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 02:54
                              Zwierzeta?? !!! Noo Polam sie obrazi! ; ))
                              WIEDZMY!!

                              ; ))
                              • fanka.turystyki Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 02:57
                                No nie, tu się pomyliłaś. Widzę, ze do Ciebie trzeba mówić otwartym
                                tekstem :-))))
                                • osv Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 03:06
                                  Najlepiej pismem runor !! ; ))
                                  Skål !!

                                  ...i dobranoc : )
                                  • fanka.turystyki Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 03:13
                                    A może Ci karty Tarota postawić, skoro prostego przekazu nie
                                    rozumiesz? ;-)
                              • polam5 Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 16:46
                                Ty osv to jestes jednak wredna.....mam nadzije ze to tylko w Halloween...
                                • osv Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 20:07
                                  Widzisz, jak dobrze Cie znam... ; ))
                                  To tylko Halloween!
                                  ...a ja nazwalam Cie Wiedzma ; )) ...moge wymienic na : MAGA,
                                  CZARNOKSIEZNIKA... lepiej ? : )))

                                  Za mocne okreslenie Polam, nie jestem RUDA !! ; ))

                                  Kierowca BMW5... to dopiero byl wredny!
                                  Nie przypomina Ciebie wcale ; ))

                                  Zawsze jest wesole jutro, polam5 ; ))

                                  Pozdrawiam... refleksyjnie
                                  osv : )
                                  • polam5 Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 21:50
                                    No bo nigdy sie nie przejechalas sie z kierowca BMW5 - na siedzeniu pasazera
                                    oczywiscie.... wtedy wredny byloby chyba dosc delikatnym okresleniem :)))))
                                    Hm. nie ruda a wredna .....blondynki nie sa takie... A moze i nie wredna ale
                                    tylka zaraza.???
                                    A tak wogole to nie tylko jutro ale cale zycie jest wesole....
                                    • osv Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 22:06
                                      Piles? - Nie jedz!
                                      Nie piles? - Wypij! ; ))

                                      ... wiec tak, ucze sie tutaj od najlepszych!
                                      ... zapinam pasy !
                                      ... to nie XVI wiek !
                                      Ja Ciebie przewiozlam Ferrari ; )))

                                      Wlasnie to mialam na mysli : ))
                                      • polam5 Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 22:26
                                        Ferrari? Nie czulem... Mozesz jeszcze raz sprobowac?
                                        • osv Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 22:29
                                          : ))))))

                                          Dobra! Ale Ty placisz mandat! ; )))))
                                          • polam5 Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 22:33
                                            nie ma sprawy ani obaw o mandaty - prowadz tak szybko jak tylko potrafisz - jeno
                                            uwazaj zebysmy na zakretach nie kozilkowali czy nie dachowali
                                          • osv Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 22:39
                                            pl.youtube.com/watch?v=5fKhPJ15p8I
                                            ; )))
                                            • polam5 Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 22:43
                                              To Ty jestes ten koerowca za kierownica?
                                              • osv Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 22:59
                                                Nie, ja jestem zapachem tej kobiety ; ))
                                                ... Kocham ten film ! ; ))


                                                Strach jest ten sam, nie umialam zrewanzowac sie niczym lepszym ; ))
                                                Bo intencje BMW5 zrozumialam : ))

                                                • polam5 Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 23:01
                                                  Tylko ze ja mam bardzo dobry wzrok...i jeszcze lepszy wech...
                                                  • osv Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 23:11
                                                    Ja rowniez : ))
                                                    Dodam do tego jeszcze intuicje.....wyczucie i szybkosc zabierania
                                                    zabawek ; ))
                                                    Czy mam rowniez uzywac argumentu, ze u Was bija Murzynow?





                                                  • polam5 Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 23:13
                                                    No wiec co Ci w tej chwili ta intuicja mowi?
                                                    O moich zabawek to mi nikt nie zabierze..... No WAY!

                                                    A murzynow bili bija i beda bic....argument calkiem slaby
                                                  • osv Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 23:56
                                                    ...ze nie rozumiesz.
                                                    Ja zabieram tylko swoje zabawki, nie cudze, Polam : ))
                                                    I nikogo nie bije...nawet Murzynow.
                                                    To jest Twoj argument w stosunku do mnie...i on jest dla mnie slaby.


                                                    Rozmowa z Toba jest trudna... akceleracja intelektu jest duza, ale
                                                    emocjonalnie brak poczucia bezpieczenstwa... to na tyle intuicja.
                                                    Ja na codzien stwarzam bliskim i znajomym poczucie bezpieczenstwa...
                                                    ...sama lubie sie czuc bezpiecznie i serdecznie...

                                                    Samochodem jezdze ostroznie, bo tu mi nie wolno, scigac sie z zadnym
                                                    autem, nie mowiac o Ferrari...
                                                    to tylko taka symbolika : )) Zyje w panstwie prawa : )

                                                    ..i chyba juz musze Ci powiedziec dobranoc : ))
                                                    Pozno juz...
                                                    Jedz ostroznie...zwlaszcza, kiedy ...sie spieszysz : ))

                                                    osv : ))



                                                  • polam5 Re: Chlejemy i spiskujemy... 02.11.07, 00:08
                                                    osv napisała:

                                                    > ...ze nie rozumiesz.
                                                    > Ja zabieram tylko swoje zabawki, nie cudze, Polam : ))

                                                    Tzn jak Ci sie nie podoba plac zabaw to zabierasz zabawki i idziesz na swoje
                                                    podworko? a moze
                                                    Kto daje i odbiera.......

                                                    > I nikogo nie bije...nawet Murzynow.


                                                    No z nimi to bym nie radzil nawet ryzykowac


                                                    > To jest Twoj argument w stosunku do mnie...i on jest dla mnie slaby.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Rozmowa z Toba jest trudna... akceleracja intelektu jest duza, ale
                                                    > emocjonalnie brak poczucia bezpieczenstwa... to na tyle intuicja.

                                                    Oh a wszyscy dookola mowia ze czuja sie ze mna bardzo bezpiecznie....


                                                    > Ja na codzien stwarzam bliskim i znajomym poczucie bezpieczenstwa...

                                                    No wiec musz sie temu przuyjrzec od tej strony i z wlasciwym nastawieniem bo to
                                                    prawda -jesem z natury nieufny..



                                                    > ...sama lubie sie czuc bezpiecznie i serdecznie...
                                                    >

                                                    KAzdy tak chce ale tego nie mozna niestety zamowic ale mozna "zdobyc"


                                                    > Samochodem jezdze ostroznie, bo tu mi nie wolno, scigac sie z zadnym
                                                    > autem, nie mowiac o Ferrari...
                                                    > to tylko taka symbolika : )) Zyje w panstwie prawa : )

                                                    O tak. Ta jakie to panstwo - Bo z Tych co ja znam zadne sie do tego nie
                                                    kwalifikuje. Tzn wszystkie nakladaja praw na maluczkich ale sami uprawija
                                                    bezprawie..
                                                    A samochodem sie scigam na torze wyscigowym....a tam to chyba wolno?
                                                    Po drogach publicznych jezdze odwaznie ale ostroznie....


                                                    >
                                                    > ..i chyba juz musze Ci powiedziec dobranoc : ))
                                                    > Pozno juz...

                                                    Dobranoc....

                                                    > Jedz ostroznie...zwlaszcza, kiedy ...sie spieszysz : ))

                                                    Ja zawsze jezdze ostroznie - czsami szybciej niz inni ale to tylko dlatego ze
                                                    robie to bezpiecznie :)) i ze moge

                                                    As a Matter of Fact, I Do Own the Road :)))

                                                    >
                                                    > osv : ))
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • polam5 Re: Chlejemy i spiskujemy... 02.11.07, 00:31
                                                    www.youtube.com/watch?v=plxNfU-PA2c
                                                  • osv Re: Chlejemy i spiskujemy... 02.11.07, 02:35
                                                    pl.youtube.com/watch?v=_SOh6mSEZss
                                                  • polam5 Re: Chlejemy i spiskujemy... 02.11.07, 17:52
                                                    Though it did impress me :)

                                                  • polam5 Re: Chlejemy i spiskujemy... 02.11.07, 17:58
                                                    pl.youtube.com/watch?v=nNrT9ys6-EU
                      • quickly Witam Cie osv... 01.11.07, 03:08
                        ...nawet nie wiem jak masz na imie.
                        No coz, u mnie jest cieplo (nawet bardzo). Wlasnie jest poludnie i
                        papugi sa oknem. Na niebie troche chmur, ale widac sloneczko i jest
                        bardzo... wiosennie.
                        Nie czas na kosciotrupy i inne dynie.
                        We wtorek jest wielkie australijskie swieto narodowe: Melbourn's Cup
                        To sa wyscigi koni, a wlasciwie tylko jeden wyscig, ktory trwa ze
                        trzy minuty, ale caly narod zamiera w napieciu, co to bedzie, co to
                        bedzie... i czeka sie caly dzien na ten bieg, i sa zaklady, i
                        szampan, i piekne i eleganckie panie w wielkich kapeluszach na
                        wysokich obcasach.
                        A ze poniedzialek jest wolny u mnie w pracy (nasz minister wojny
                        jest kochany!), wiec czeka mnie weekend gigant!
                        Zycze Ci osv spokojnej nocy, a ja wracam do planow, projektowania i
                        kreslenia...
                        • fanka.turystyki Re: Witam Cie osv... 01.11.07, 03:11
                          Quickly, a Afganistan?! No w każdym razie cieszy mnie, że Ty też
                          dzisiaj chlejesz i masz papugi za oknem...

                          No to jak w końcu z tym Julkiem? Wiesz, ja tak myślę, że się chyba w
                          nim zakochałam. Strasznie mnie ta sprawa męczy :-(
                          • quickly Widze, ze napalasz sie na Julka... 01.11.07, 03:21
                            Nie da rady. Julek jest zonaty (teraz drugi raz). Ma dzieci.
                            Prawie sa takie duze, jak Ty. Ale obecna zone ma fajna. Wysoka
                            brunetka w moim typie. Jego zona to businesswoman. Jej mama
                            (tesciowa Julka) jest podobna do niej - umie kosic kase. Ten sklep
                            i pare innych nieruchomosci, to jej zasluga.

                            Zycze powodzenia w podrywaniu Julka. W piatej klasie technikum
                            Julek zaliczal panienki praktycznie co tydzien inna.

                            Fanka, jedna wiecej, jedna mniej... :)))
                            • fanka.turystyki Re: Widze, ze napalasz sie na Julka... 01.11.07, 03:31
                              Quickluś, aniołku malutki, ja mam inne informacje na temat Julka, no
                              ale na wszelki wypadek jeszcze o niego dopytam. A tak a propos -czy
                              on ma brązowe oczy, czy nie? Pytam po raz setny a Ty nic nie
                              odpowiadasz...

                              Aha, radosna nowina -mam okazję przy następnym pobycie w Polsce
                              zadać kilka pytań Twojej ex-wife :-)))
                              Ucieszy się chyba z tego :-))) Co o tym myslisz?
                              • fanka.turystyki P.S. 01.11.07, 03:44
                                Quickusiątko moje malutkie, na zdjęciach z dzieciństwa wyglądałeś
                                tak niewinnie a taki zazdrosny krokodyl z Ciebie wyrósł :-(
                                • quickly Fanka musze pogadac z Twoim ex... 01.11.07, 04:25
                                  Jego nazwisko (a kiedys Twoje) znam. (Ona ma cos wspolnego z
                                  zelastwem, nieprawdaz? :)))) Podobno to bardzo mily czlowiek...
                                  zobaczymy co powie na Twoj temat... moze pare co ciekawszych
                                  historyjek z waszego burzliwego pozycia opublikujemy, co?
                                  • fanka.turystyki Re: Fanka musze pogadac z Twoim ex... 01.11.07, 04:36
                                    Quickluś, a czemu nie mielibyście ze sobą pogadać (Ty i mój ex)? Ja
                                    nie mam nic do ukrycia :-)))
                                    • szszara.myszka Re: Fanka musze pogadac z Twoim ex... 01.11.07, 07:56
                                      No prosze, Pan Quickly jednak zyje.
                                      Umowil sie, ale zaraz potem blizej daty nagle ucichl.
                                      Oj Quickly Quickly.
                                      • exman Re: Fanka musze pogadac z Twoim ex... 01.11.07, 07:59
                                        Quickly - opowiadaj, jaka woda w oceanie ? Jakie owoce morza ? Czy dziewczyny
                                        noszą na biodrach tylko lekkie tuniki ? Jaka muza ?
                                        • fanka.turystyki Exman, jak zobaczysz Quicklyego to mu coś przekaż 01.11.07, 15:14
                                          Może gdzieś go wypatrzysz, moczącego nogi w tym oceanie a ja mam tu
                                          jedną pilną sprawę nad Odrą do Quicklusia z Australii.

                                          A mianowicie chodzi o taka działkę rekreacyjną, na którą Quickly sie
                                          od lat nie może zdecydować. Obejrzałam i w sumie niedrogo chcą za
                                          nią, więc skalkulowałam sobie że mnie stać i jeszcze coś niecoś w to
                                          zainwestuję. Ale nie chciałabym zachować się jak świnia, więc
                                          uprzejmię proszę Quicklusia o poinformowanie mnie czy nie ma nic
                                          przeciwko temu abym ja ową działkę nabyła. Gospodarza bieda
                                          przyciska i tak czy owak chyba ją wkrótce sprzeda.
                                  • samotnygnom Re: Fanka musze pogadac z Twoim ex... 01.11.07, 08:02
                                    quickly napisał:

                                    > Jego nazwisko (a kiedys Twoje) znam. (Ona ma cos wspolnego z
                                    > zelastwem, nieprawdaz? :)))) Podobno to bardzo mily czlowiek...
                                    > zobaczymy co powie na Twoj temat... moze pare co ciekawszych
                                    > historyjek z waszego burzliwego pozycia opublikujemy, co?

                                    Ale z Ciebie Kanalia chlopie.Nie wiele brakowalo a poszloby na straty przed chwila zjedzone sniadanie.
                                    • kapelutko Re: Fanka musze pogadac z Twoim ex... 01.11.07, 08:06
                                      Po tym jak quikly ofiaruje opublikowac Fanki historie zyciowe,
                                      fanka ma pewne prawo opublikowac historie o quiklym.
                                      • fanka.turystyki Co do publikowania... 01.11.07, 13:41
                                        To ja jeszcze nic nie publikuję, ja (na razie) z jego ex-wife
                                        chciałam w wyrozumiałej, kobiecej atmosferze pogadać. Oczywiście
                                        cała historia Quicklyego jest bardzo ciekawa, być może nadaje się na
                                        książkę, ale od napisania ksiązki do jej wydania jest jeszcze długa
                                        droga :-(
                                        • polam5 Re: Co do publikowania... 01.11.07, 16:55
                                          No cos Ty Fanka. Napisz a my tu przetlumaczymy szybciutko na angielski i
                                          zrobimy bestseller - w Australi cala Polonia tez kupi.... a i na Wyspach
                                          Brytyjskich moze pojdzie. Za rok dwa moze sobie sama kupisz rancho w australii
                                          i bedziesz polowac ....na quicklego (z wiatrowka oczywiscie coby mu czesci
                                          ciala nie uszkodzic)
                                          • fanka.turystyki Re: Co do publikowania... 01.11.07, 19:57
                                            Polam, Polonia w samej Australii mi wystarczy -i tak książka trafi
                                            we właściwe ręce. No i w Polsce oczywiście musi się ukazać w
                                            wielomilionowym nakładzie. Może doradzisz jak znaleźć dobrego
                                            wydawcę?

                                            A co do rancho w Australii -wiesz, nie mam tego w planach. Juz mi
                                            wystarczy, że chyba kupie tę działkę nad Odrą na którą Quickly się
                                            nie może zdecydować od lat... ba! Nie pamiętam ilu, ale długo.
                                            Właściciel strasznie się ucieszył, bo z tęsknoty za pieniędzmi
                                            zaczął siwieć. No ale tam komary gryzą jak skurczybyk :-(
                                            • polam5 Re: Co do publikowania... 01.11.07, 22:04
                                              To Quickly tej dzilaki nie chail a Ty bedziesz sie w to pakowac? I co z nia
                                              zrobisz?
                                              • fanka.turystyki Re: Co do publikowania... 01.11.07, 22:16
                                                No podobno bardzo ją chce nabyć i od wielu lat o to zabiega. Co z
                                                nią zrobię? Ano dwie rzeczy mogę zrobić -albo sobie domek kempingowy
                                                postawię i będę tam siedzieć w wakacje, albo zwyczajnie odsprzedam
                                                ze sporym zyskiem Quicklyemu, jak mu tak na tej wybranej działce
                                                zależy :-)))

                                                No w końcu ze mnie też materiał na baaardzo obrotną buisnesswomen :-)
                                                • polam5 Re: Co do publikowania... 01.11.07, 22:25
                                                  Oj cos mi sie wydaje ze jak Quickly - w koncu zagraniczny biznesmen, nie kupil
                                                  tej dzilaki to widac kiepski interes i marne szanse zeby od Ciebie odkupil i dal
                                                  Ci jeszcze zarobic.... On czlowiek cierpliwy i bedzie czekal az Cie przycisnie i
                                                  sprzedasz ze strata..np dorzucisz domek kampingowy za darmo... A on potem tam
                                                  letnikom wynajmie..

                                                  A material na biznesswomen to napewno jestes - tylkO zeby z tego materialu
                                                  wyszedl dobry produkt to musi byc dobrze wykorzystany tzna wpasc w dobre rece
                                                  :)))
                                                  • fanka.turystyki Re: Co do publikowania... 01.11.07, 22:34
                                                    No wiesz, nie kupił, bo go inne inwestycje i sprawy pochłonęły bez
                                                    reszty, a może mu te komary przeszkadzały? Ale oni tam w Australii
                                                    mają chyba takie specjalne smarowidło z przefermentowanego
                                                    krokodylego łajna czy czego i to komary odstrasza skutecznie. No
                                                    więc nie wiem co mu tam stanęło na przeszkodzie w interesach.

                                                    No a jak Quickly ode mnie nie odkupi, to odkupi kto inny, oj zawsze
                                                    jakoś się towar zareklamuje.

                                                    Co do wpadania w dobre ręce -ano widzisz, Quickly nie popuści i
                                                    odwali jakąś scenę... Tak jak gdzieś powyżej na temat niejakiego
                                                    Julka ;-PPP

                                                    Biorąc pod uwagę, ze panowie są ode mnie starsi o nieco ponad 10
                                                    lat -Julek dzieci w moim wieku mieć nie może (chyba, że o wzrost
                                                    chodziło, bo wysoka to ja nie jestem). No i nawet jak co tydzień
                                                    Julek w technikum inną panienkę zaliczał, to prędko sie ustatkował -
                                                    miasto za małe i świeżych panienek po pół roku brakło :-)

                                                    A tak poważnie -sympatyczny facet (z tego Julka), kulturalny, dobrze
                                                    wychowany, skromny. Jest o czym pogadać... Przystojny, szczupły,
                                                    ładnie się prezentuje, choć ani w barach nie tak szeroki jak Quickly
                                                    a i o głowę nizszy od tego ostatniego... Jest więc i na co
                                                    popatrzeć...
                                                  • polam5 Re: Co do publikowania... 01.11.07, 22:38
                                                    Tzn ze Quickly zostal wymieniony na Julka?
                                                  • fanka.turystyki Re: Co do publikowania... 01.11.07, 22:45
                                                    Wymieniony jak wymieniony -praw własności nie mam do zadnego. Ale
                                                    jakbym miała wybierać to wybór jest oczywisty..
                                                  • polam5 Re: Co do publikowania... 01.11.07, 22:50
                                                    Tzn, Julek?..... Quickly? e chyba Julek? ......hm moze jednak Quickly.....
                                                    Noe..... Another drink. !!! Bo rano nie bedzie ani kaca ani klopotu....
                                                  • fanka.turystyki Re: Co do publikowania... 01.11.07, 22:54
                                                    Polam, pomyśl chwilę -to Quickly zrobił scenę o Julka a nie na
                                                    odwrót :-)))
                                                  • polam5 Re: Co do publikowania... 01.11.07, 22:59
                                                    Scene zrobil? Teraz/ Czy tzn ze ciagle kocha?
                                                  • fanka.turystyki Re: Co do publikowania... 01.11.07, 23:09
                                                    No scenę teraz na forum zrobił -z tą historyjką o bogatej zonie
                                                    Julka, do tego wysokiej brunetce w typie Quicklyego... Ja bym w tą
                                                    drugą żonę uwierzyła, jakby napisał, że niska, piegowata, uboga...

                                                    Ale przekombinował z tym opisem i ze znajomością spraw finansowych
                                                    kolegi, którego zresztą kopę lat nie widział... Przecież sam mnie z
                                                    tym kolegą zapoznał i gadaliśmy trochę to jako tako chyba człowieka
                                                    da się wyczuć...

                                                    A z tym kochaniem... Widzisz -tak samo mnie kocha... jak pies
                                                    ogrodnika gruszki ;-PPP



                                                  • polam5 Re: Co do publikowania... 01.11.07, 23:18
                                                    No przeciez wie ze Ty i tak to sprawdzisz?/

                                                    No kto sie lubi ten sie czubi
                                                  • fanka.turystyki Re: Co do publikowania... 01.11.07, 23:23
                                                    Ano sprawdzę, sprawdzę. Może bym się nie kwapiła aż tak do
                                                    sprawdzania informacji o Julku, gdyby Quickly cicho siedział ;-PPP

                                                    P.S. Sokółka Cię pozdrawia (czyli dobrze, że nie posłuchałam i nie
                                                    dałam jej w dziób)
                                                  • polam5 Re: Co do publikowania... 01.11.07, 23:25
                                                    Odwracam pozdrowenia.... A jak bys dala to co mialo by to wsplnego ze mna? Ja
                                                    nie mialem zamioaru jej dawac w dziob?
                                                    A to Ty jeses w gniazdku sokolki teraz? Nie za ciasno?
                                                  • fanka.turystyki Re: Co do publikowania... 01.11.07, 23:28
                                                    Jakbym dała jej w dziób, to by nie miał Cię kto pozdrowić. No
                                                    pewnie, że w gniazdku Sokólki jestem. Forumowe jaja właśnie
                                                    wysiadujemy. Byle tylko Bazyliszek się nie wykluł, bo go własną
                                                    piersią trzeba będzie karmić ;-PPP
                                                  • polam5 Re: Co do publikowania... 01.11.07, 23:33
                                                    No wlasnie i tu pytanie czy by bylo czym wykarmic tego bazyliszka?
                                                    Zresza pewnie i tak by nie wytrzylam jadu w pokarmie...nie ma wiec obaw..
                                                    A z tymi jajami to uwazajcie - liczcie zeby kukulka swego nie podrzucila bo sie
                                                    moze wylegnac brzydkie kaczatko
                                                  • fanka.turystyki Re: Co do publikowania... 02.11.07, 00:01
                                                    O to czy by było czym wykarmić... to się pytaj Quicklyego ;-PPP
                                                    Zresztą fotki już zrobione... Nie za bardzo wyszły Sokółce (bo jej
                                                    ręce drżały z przejęcia), ale co trzeba to na nich widać :-)))
                                                  • polam5 Re: Co do publikowania... 02.11.07, 00:11
                                                    Nie uwieze dopuki nie zobacze..

                                                    To jednak Quickly z ataku na WTC sie wycofal dopiero po gruntoiwnych ogledzinach?

                                                    A sokolce mowisz trzesly sie pazurki na sam widok? hm.... A dzobek tez
                                                    otworzyla?
                                                  • fanka.turystyki Re: Co do publikowania... 02.11.07, 00:27
                                                    Oj nie płacz, nie płacz -wszyscy zobaczą to co mam do pokazania...

                                                    A Quickly nic mi tam gruntownie nie oglądał, bo u mnie nawet przy
                                                    gruntownie pozapinanym pod szyję ubiorze wiele rzeczy się uwypukla
                                                    pod tym ubiorem :-)))

                                                    Sokółce ręce sie trzęsły, bo aparatu cyfrowego się wystraszyła a nie
                                                    ogromu moich uwypukleń :-)
                                                  • polam5 Re: Co do publikowania... 02.11.07, 00:29
                                                    a to ona ciagle jeszcze analogowa?
                                  • wertercom To Fanka jest rozwódką? 01.11.07, 09:50
                                    Kto by przypuszczał
                                    • wertercom Re: To Fanka jest rozwódką? 01.11.07, 09:59
                                      Pewnie odszedł od niej, bo go biła.
                                      • 333a3 Re: To Fanka jest rozwódką? 01.11.07, 10:01
                                        Jak ją zdradzał
                                        • wertercom Re: To Fanka jest rozwódką? 01.11.07, 10:02
                                          Z kim?
                                          • 333a3 Re: To Fanka jest rozwódką? 01.11.07, 10:05
                                            Z drugą zoną teścia jego siostry
                                            • wertercom Re: To Fanka jest rozwódką? 01.11.07, 10:08
                                              No to się nie dziwię.
                                              • 333a3 Re: To Fanka jest rozwódką? 01.11.07, 10:13
                                                Jasne ja też bym odszedł
                                                • fanka.turystyki Re: To Fanka jest rozwódką? 01.11.07, 13:46
                                                  Zaproście chłopaki Quicklego na piwo, on zna sekrety mojego życia,
                                                  może wam wszystko wyśpiewa, kto odszedł, dlaczego, czy zdradzał czy
                                                  nie ;-)
                                                  • wertercom Re: To Fanka jest rozwódką? 02.11.07, 05:38
                                                    Dlaczego miałbym Q. zapraszać na piwo?
                                                    Przecież ten drobny krętacz opowiada niestworzone historie np. miał być
                                                    teraz na jakiejś misji w Afganistanie czy Kambodży?
                                                    I wybacz Fanko, ale Twoje sekrety nie spędzają mi snu z powiek.
                                                    Dobra spadam, bo chce uniknąć korków na polskich drogach.
                                                  • fanka.turystyki Może on zaprosi na piwo? 03.11.07, 13:01
                                                    No w końcu jest bogaty, to co mu szkodzi imprezę dla całego forum zrobić i piwo
                                                    wszystkim postawić ;-PPP

                                                    A do Afganistanu to z pewnością pojechał (lub pojedzie) -co to, bezprzewodowego
                                                    internetu tam nie mają? Przecież wpisy na forum z samego środka wojny można
                                                    robić i relacjonować nam walki na żywo ;-)))
                        • osv Re: Witam Cie osv... 01.11.07, 20:20
                          Milo mi Quickly... sam fakt, ze gdzies istnieje ciepla Australia,
                          czy Nowa Zelandia, nastraja optymistycznie : ))
                          Lubie swiatla pumpy-dyni, sama ja czule wyrzezbiam...zawsze
                          usmiechnieta : )) No i prawie wszyscy tu sie bawia, tego dnia: )
                          Tez mam wolne... czas na relaks... i jak wszyscy ... na refleksje.
                          Ta Twoja odmienna rzeczywistosc tam, jest mila odskocznia od
                          listopadowych nastrojow tutaj...
                          Wszystkiego dobrego, dziekuje za zyczenia.
                          Te Twoje opowiesci australijskie sa zawsze taie " na luzie " : ))

                          Schodze z linii frontu...
                          Trzymaj sie : ))
                          • osv Re: Witam Cie osv... 01.11.07, 20:22
                            No i zle sie wstrzelilo!... moze znajdziesz w tym buszu ; ))
    • exman Re: Chlejemy i spiskujemy... 01.11.07, 15:32
      Po cholerę naprawiać ? Niech się spusje do końca :)
      • fanka.turystyki Wszystko się psuje... 01.11.07, 19:52
        i to tak do końca. Zaraz mam sesję zdjęciową -będą nieco
        roznegliżowane fotki, ale tak w granicach przyzwoitości. Czy na
        forum sie ośmielę to pokazać... no nie obiecuję, ale prywatną stronę
        zrobię sobie na pewno... I może letnie impresje znad Odry, ze
        znajomym z Australii też tam zamieszczę. W końcu ta nadodrzańska
        przyroda jest cudownie pięknym tłem dla każdego mojego znajomego ;-)
        • exman Re: Wszystko się psuje... 01.11.07, 20:11
          No to pojechałaś..
          • fanka.turystyki Re: Wszystko się psuje... 01.11.07, 20:14
            A pojechałam... ale już jutro wracam, he he -w sobotę mam robotę. No
            w końcu skądś chyba kasę muszę mieć na te moje nowe inwestycje :-)
        • polam5 Re: Wszystko się psuje... 01.11.07, 21:54
          A to ciekawe moze byc te zdjecia rozneglizowane - a czy beda bez retuszu?....W
          koncu zobaczymy prawdziwe oblicze fanki.
          • fanka.turystyki Re: Wszystko się psuje... 01.11.07, 22:12
            Właśnie, że ja nie oblicze sobie kazałam fotografować. Wszystko, ale
            nie oblicze ;-PPP

            Zresztą, spytaj Quicklyego, on Ci opowie o najlepszej części mnie,
            która go urzekła pod pewnym drzewem nad Odrą...

            Jasne, że bez retuszu :-)))
            • polam5 Quickly!!! 01.11.07, 22:18
              To ja juz nic nie rozumiem

              Nie oblicze? Wszystko ale nie oblicze?? A to dlaczego?


              QUICKLY!!! Masz przyzwolenie do tego aby okreslic najlepsza czesc Fanki.... Do
              it quickly please!
              • fanka.turystyki Re: Quickly!!! 01.11.07, 22:24
                He won't do that :-(

                A dlaczego nie oblicze? Bo oblicze już widział (i kilka osób z forum
                tez widziało).

                Najlepsza część mnie? Ano, było to tak: Quickly chciał przypuścić
                szturm na WTC (to owa najlepsza część), ale terrorysta z niego taki,
                że zapytał się o pozwolenie. Tu nastąpiła z mojej strony
                niespodziewana obrona Częstochowy, Quickly wycofał się na
                bezpieczniejsze stanowisko i przeklął ową część ciała, mówiąc, że 2
                metry pod ziemią się w końcu zmarnuje.

                Coby się nie zmarnowała -trzeba ją teraz upublicznić ;-)))
                • polam5 Re: Quickly!!! 01.11.07, 22:31

                  Ojeje to on sie zniechecil po pierwszej probie obrony?
                  A moze te pytanie o atak na WTC bylo dla zmylenia przeciwnika?
                  Nie mogl zaatakowac wieczorem frotelem od tylu? A moze Czestochowa sie
                  obronila bo sie obrazem swietym i niepokalanym zastawila on on nie chcial
                  krwawej walki?
                  • fanka.turystyki Re: Quickly!!! 01.11.07, 22:38
                    polam5 napisał:

                    > Ojeje to on sie zniechecil po pierwszej probie obrony?

                    Yhhhyyyy ;-PPP

                    > A moze Czestochowa sie
                    > obronila bo sie obrazem swietym i niepokalanym zastawila on on
                    > nie chcial krwawej walki?

                    Ani ja święta i niepokalana, ani obrazu, łańcuszka, medalika,
                    krzyżyka przy sobie nie miałam, ani do kościoła nie chodzę...

                    Widać po prostu mało atrakcyjna jestem i w połowie batalii Quickly
                    się rozmyślił :-(
                    • polam5 Re: Quickly!!! 01.11.07, 22:41
                      O to grzech gorszy niz smiertelny - za to ksiadz rozgrzeszenia nigdy dac nie
                      powinien....

                      A co do atrakcyjnosci to nie wiem ale poczekam na te zdjecia z sesji to moze to
                      cos rozjasni...
                      No ale zeby az tak? Wycofac saie? A trupy chociaz pozbieral?
                      • fanka.turystyki Re: Quickly!!! 01.11.07, 22:43
                        Trupy pozbierał -butelkę po spożytym piwie grzecznie odniósl do
                        sklepu :-)))
                        • polam5 Re: Quickly!!! 01.11.07, 22:45
                          To on nie az taki glupi - butelke mial :)))


                          To nie do Ciebie ale moj ruski znajomy mawial ze nie ma brzydkich kobiet -
                          czasami po prostu jest za malo alkoholu....
                          • fanka.turystyki Re: Quickly!!! 01.11.07, 22:46
                            U mnie w tej chwili alkoholu pod dostatkiem, stąd świat w takich
                            pięknych barwach widzę ;-PPP
                            • polam5 Re: Quickly!!! 01.11.07, 22:48
                              ah to dlatego Quicklemu takie komplementy prawisz?
                              • fanka.turystyki Re: Quickly!!! 01.11.07, 22:51
                                Komplementy? No wiesz... Quickly nawet niezły jest, trochę mi Tuska
                                z urody przypomina... znaczy wiesz co, za 10 lat Tusk będzie jak
                                Quickly dziś wygladał, no i wiadomo, że jak się dorwie do korytka
                                (Tusk a nie Quickly) to też przytyje w końcu...

                                Ale wracając do tematu -Quickly to mi Tuska przypomina, a Tusk tak
                                mi się podoba, że mnie wczoraj Sokółka sprzed każdego plakatu na
                                dworcu odciągała siłą... No i oczy ma tak samo ciemnoszare jak
                                Quickly...
                                • polam5 Re: Quickly!!! 01.11.07, 23:00
                                  Tusk Ci sie podoba? Woo matko....... A tego sie nie spodziewalem....
                                  • fanka.turystyki Re: Quickly!!! 01.11.07, 23:05
                                    No Tusk z urody mi się podoba, gusta ludzkie są różne. Bardzo mi się
                                    Tusk podoba. A Quickly naprawdę trochę mi go przypomina.

                                    No to chyba lepiej, że Quickly do Tuska podobny niż gdyby był
                                    podobny do Kaczyńskiego... Tfu! Nawet nie wiem do którego, bo ja
                                    tych dwóch nie mogę rozróżnić ;-PPP
                                    • polam5 Re: Quickly!!! 01.11.07, 23:07
                                      No tak, nas mezczyzna najbardziej przeraza jak kobieta mowi ze podoba jej sie
                                      ktos tak zupelnie inny od nas......
                                      • fanka.turystyki Re: Quickly!!! 01.11.07, 23:13
                                        No ale widzisz Polamku -mnie się podobają wszyscy mężczyźni choć
                                        trochę podobni do Tuska... Ale stała się tragedia -sprawdziłam jego
                                        życiorys (znaczy Tuska) i musze przeprosic Quicklyego -Tusk jest od
                                        niego starszy... No tak się pomylić w ocenie wieku mężczyzny jak ja
                                        to przed chwilą wobec Quicklyego zrobiłam! Najmocniej przepraszam,
                                        nie mam nic na swoje usprawiedliwienie...
                                        • polam5 Re: Quickly!!! 01.11.07, 23:23
                                          Podejrzewam ze znasz wiek Quicklego a Tusk wg Ciebie "dobrze sie trzyma na
                                          swoje lata"?
                                          No mam nadzieje ze sie niewiele pomylilas w ocenie wieku Tuska bo mozna by
                                          myslec ze masz problemy z ocena wieku mezczyzn?? a to moze byc bardzo
                                          niebezpieczne.....
                                          • fanka.turystyki Re: Quickly!!! 01.11.07, 23:26
                                            No Tusk się wyjątkowo dobrze trzyma, oj wyjątkowo...

                                            A wiesz z oceną wieku mężczyzn... no to tak z grubsza oceniam -po
                                            wyglądzie mi się wydawało, że Quickly jest pełnoletni, ba! nawet
                                            starszy od Tuska. Ale teraz juz niczego w tej kwestii nie jestem
                                            pewna ;-PPP
                                            • polam5 Re: Quickly!!! 01.11.07, 23:31
                                              Pelnoletnich duzo ale dojrzalego nie latwo znalezc..... dojrzali jak jabluszka
                                              pospadali w trawe i jak ich nie pozbierano na czas to pewnie pognili w trawie....
                                              • fanka.turystyki Re: Quickly!!! 02.11.07, 00:04
                                                A w grę w końcu kliknąłeś? Tych dojrzalszych kosmiczne krokodyle,
                                                jak gruszki, pokradły :-(((
                                                • polam5 Re: Quickly!!! 02.11.07, 00:12
                                                  Alez skad - przeciez ja pracuje LOL
    • fanka.turystyki Wyjaśnienie w sprawie mojego wczorajszego stanu 01.11.07, 20:49
      No ja tak sobie siedzę i myślę, że mnie wczoraj uznano za osobę
      bardziej wstawioną niż byłam. W szczególności uprasza się niejakiego
      Quicklusia o niebranie do siebie takich określeń jak techno-
      krokodyle kradnące gruszki (i psy), czy ślimaki wykuwające żelazne
      skorupy...

      Na dowód mojej dobrej woli wręczam wszystkim ten oto link:
      amanita-design.net/samorost-2/

      Quickly, kliknij w budę psa a zapewniam Cię, że przeżyjesz tę samą
      fascynującą przygodę, którą ja przeżyłam ;-PPP

      P.S. Teraz rozszyfrowuję wersję... z Romusiem Giertychem... albo
      jego sobowtórem...
      • polam5 Re: Wyjaśnienie w sprawie mojego wczorajszego sta 01.11.07, 22:02
        Nikt Cie nie uznal - sam sie przyznalas a poza tym bylas wyjatkowo
        niekonfliktowa - i mila dla Quicklego a wiec musialas byc dopbrze wstawiona :))))
        • fanka.turystyki Re: Wyjaśnienie w sprawie mojego wczorajszego sta 01.11.07, 22:10
          Polamku, a na grę nie kliknąłeś? Wstawiona bo wstawiona, ale ja tu o
          przeżyciach związanych z grą pisałam, a nie o rzeczach osobistych
          :-))))

          No a że miła dla Quicklyego... No ja zazwyczaj jestem równie miła
          jak rozmówca :-)))
          • polam5 Re: Wyjaśnienie w sprawie mojego wczorajszego sta 01.11.07, 22:36
            Na gre nie kliknalem bo z natury nie gram a na pewno w w gry gdzie moge
            przegrac. No jestes mila - czasami nawet slodka ale mozesz tez byc cholernie
            pikantna.
            • fanka.turystyki Re: Wyjaśnienie w sprawie mojego wczorajszego sta 01.11.07, 22:42
              W tę grę kliknij -jest bardzo fajna i nie da się przegrać. Mówię Ci
              Polam, to naprawdę świetna zabawa. Słowo Fanki -spodoba Ci się
              :-)))

              Pikantna? Jak ktoś papryki słodkiej od ostrej nie odróżnia to niech
              dobrze się przypatrzy co ma na talerzu ;-)))
              • polam5 Re: Wyjaśnienie w sprawie mojego wczorajszego sta 01.11.07, 22:47
                a tego sie nie da tak na oko...- trzeba dotkanc jezykiem i wtedy wiadomo czy sie
                da to zjesc..... A im mniejsze tym bardziej pikantne
    • agnida Re: Chlejemy i spiskujemy... 03.11.07, 01:52
      Tusk jest bleeeeee, oczy bez wyrazu, glos taki niegleboki
      niemeski i tyle. Dziwny ten Twoj gust Fanko
    • fanka.turystyki To ja już wytrzeźwiałam... 03.11.07, 13:02
      A tu całe towarzystwo baluje w najlepsze :-)))
      • polam5 Re: To ja już wytrzeźwiałam... 05.11.07, 17:32
        Baluje? Raczej wyglada na skacowane
        • white.falcon Re: To ja już wytrzeźwiałam... 05.11.07, 19:15
          I chyba przytrute, bo trza dobre trunki kosztować, a nie jakieś
          podrzędne, produkujące zwidy. ;-)
          • polam5 Re: To ja już wytrzeźwiałam... 05.11.07, 19:26
            Jak wszedzie potrzebny wlasciwy balans jakosci i ilosci oczywiscie min jakosci
            jest konieczne... Lepiej dobre i w niewielkich ilosciach niz odwrotnie. Po
            kiepskich trunkach mnie boli glowa a po dobrych zone (jak sprawdza rachunki)
            Ale niestety wiekszos popiera "byle duzo - moze byuc dobre".
            • white.falcon Re: To ja już wytrzeźwiałam... 05.11.07, 21:04
              My degustowałyśmy dobre trunki, więc nic nas nie bolało. Nie wiem,
              jak Fankę, bo mnie nie, ale ona nie wyglądała na bolącą, bo
              następnego dnia machnęłyśmy sobie spory spacer po Warszawie. A że
              pół nocy gadałyśmy, z Tobą także, to i spałyśmy dość długo. Więc
              jestem zwolenniczką tego dobrego trunku. :-)
              • szszara.myszka Re: To ja już wytrzeźwiałam... 05.11.07, 21:33
                No i stalo sie :-)
                • white.falcon Re: To ja już wytrzeźwiałam... 05.11.07, 22:27
                  Co się stało? Napiłaś się złego trunku? To wypluj natychmiast. :-)
                  • polam5 Re: To ja już wytrzeźwiałam... 05.11.07, 22:37
                    Chyba za pozno - minela godzina i co si emialo stac to pewnie juz i tak sie
                    stalo.... tzn wypila pewnie wiecej bo jak stoi to sie przeciez chce
                    • Gość: viviene Re: To ja już wytrzeźwiałam... IP: *.crowley.pl 05.11.07, 22:42
                      znowu?
                      • polam5 Re: To ja już wytrzeźwiałam... 05.11.07, 22:45
                        Znowu? Nie wiem ale chyba staje sie juz normalne. Ale jak lubi
                        • white.falcon Re: To ja już wytrzeźwiałam... 05.11.07, 23:03
                          Kto? Myszka? Nie sprawia jak dla mnie wrażenia pijanej. Ale ja tam
                          na alkoholizowaniu się słabo znam. Liczę na osoby bardziej obeznane
                          w temacie, że tak powiem - na speców od tego tematu. :-)
                          • polam5 Re: To ja już wytrzeźwiałam... 05.11.07, 23:06
                            Ah, masz racje zuplenie nieswiadomie postawilem znak rownosci pomiedzy myszka i
                            ( a niech to pozostanie jej slodka tajemnica)
                            • fanka.turystyki Re: To ja już wytrzeźwiałam... 06.11.07, 10:08
                              Ja tam stawiam znak równości ze znakiem zapytania obok, czyli można to
                              interpretować jako podejrzliwość pomieszaną z wahaniem "zaliż nie jest to ta
                              sama osoba?"

                              A co do trunków, to kurczę, muszę gdzieś znowu na jakąś konferencję jechac czy
                              na współpracę międzynarodową. Miałam kiedyś wina z Sycylii. Prawie wszystkie w
                              nieodpowiednim towarzystwie wypiłam, a dwa ostatnie to chyba sama :-(
                              • polam5 Re: To ja już wytrzeźwiałam... 06.11.07, 17:37
                                A gdziez ta stara polska tradycja ze kobieta takimi rzeczami jak trunki nie
                                powinna sie przejmowac i oddac to w meskie rece?
                                • fanka.turystyki Re: To ja już wytrzeźwiałam... 06.11.07, 17:56
                                  No trunki to ja bym w męskie ręce oddała, jakby się godne ich ręce znalazły.

                                  Zresztą ten likier z Wiednia co go tam z Sokółką piłam, to właściwie dla innej
                                  osoby był przeznaczony. Zapraszałam grzecznie na ten likier. Zapraszałam do domu...

                                  A teraz czekam aż mi się nowa fotka do wizytówki załaduje (długo to trwa). No to
                                  będą zaraz niezłe siupy :-)))
                                  • 333a3 Fanko zawsze wiedziałem,że jesteś piękną kobietą. 06.11.07, 18:02
                                    • polam5 Re: Fanko zawsze wiedziałem,że jesteś piękną kobi 06.11.07, 18:08
                                      Ja nie wiem czy mi sie ten profil tak podoba...
                                      Jedynie informacja pod spodem

                                      "Kamienne damy wyrzuciłam, a wielkość biustu... no cóż :-D"

                                      No cosz rozmiar D to calkiem calkiem :))
                                      • fanka.turystyki Re: Fanko zawsze wiedziałem,że jesteś piękną kobi 06.11.07, 18:13
                                        Polam, poczekaj trochę na fotkę. Mnie się wyświetla informacja, że jest ładowana
                                        do systemu i że to potrwa najwyżej kilkanaście minut...

                                        Poprzednia się cale dwie godziny kablami przeciskała (ta gdzie były dwie
                                        kamienne damy). Ta się przeciśnie w godzinę -jestem tam jedna... a gabyryty mam
                                        podobne jak wspomniane ladies :-)
                                        • polam5 Re: Fanko zawsze wiedziałem,że jesteś piękną kobi 06.11.07, 18:26
                                          No teraz juz jest. Whowwwwww... No to ja rozumiem co ten jak mu tam i
                                          dlaczego glowe stracil jak mu sie tak pokazalas...

                                          Hm.. Quite brave and impressive .....
                                          • fanka.turystyki Re: Fanko zawsze wiedziałem,że jesteś piękną kobi 06.11.07, 18:35
                                            Polam, ja mu się temu tam... wcale tak nie pokazałam. On niby cudował i
                                            kombinował, żeby popatrzeć, tylko widzisz... ja wredna jestem (nawet po
                                            pijanemu) i zapytałam go o uprawnienia (czy jakoweś ma)... no i zasugerowałam,
                                            że może sobie te uprawnienia legalnie wyrobić...
                                            Zdaje się, że nie w smak mu było wyrabianie oficjalnych uprawnień :-(

                                            A że fotka brave... he he, złośliwie tak zrobiłam (poniekąd dlatego, że brave
                                            -pyszczka nie pokazałam). A niech ten jak mu tam... pęknie teraz z zazdrości...
                                            no i by the way... a czemu on swojej opiewanej przystojności nigdzie nie pokazał?

                                            Czemu wszystkich krytykuje a swojej podobizny nie wlepi? Ja chcę wiedzieć
                                            czemu... no ale ja przecież dobrze wiem, chłe chłe :-)))
                                        • ginger43 Re: Fanko zawsze wiedziałem,że jesteś piękną kobi 06.11.07, 18:30
                                          Baba jestem, ale zawsze chciałam być chłopcem i teraz też żałuję, że
                                          nie jestem buuuu :((((
                                          • polam5 Re: Fanko zawsze wiedziałem,że jesteś piękną kobi 06.11.07, 18:31
                                            A coz to sprowokowalo Cie do takich wyznan?
                                            • ginger43 Re: Fanko zawsze wiedziałem,że jesteś piękną kobi 06.11.07, 19:49
                                              Jak to co mnie sprowokowało? To samo co Ciebie, myślę o zdjęciu :)))
                                          • fanka.turystyki Wiedziałam, że nic dobrego z tego nie wyniknie :-( 06.11.07, 18:37
                                            Jednak następnym razem osobom nie posiadającym uprawnień -nic nie będę pokazywać :-(
                                            • polam5 Re: Wiedziałam, że nic dobrego z tego nie wynikni 06.11.07, 18:40
                                              A przepraszam, jakie to uprawnienia czy zaswiadczenia/swiadectwa sa potrzebne?
                                              Kurde wyglada ze ja cale zycie uprawialem czarna robote bez uprawnien?
                                              • fanka.turystyki Re: Wiedziałam, że nic dobrego z tego nie wynikni 06.11.07, 18:42
                                                Bo ja wiem? W pijanym widzie, pytając tego tam... o uprawnienia... to ja
                                                papierek z USC miałam na myśli ;-PPP
                                                • polam5 Re: Wiedziałam, że nic dobrego z tego nie wynikni 06.11.07, 18:49
                                                  OOOOOOOo papierek... papererek z USC to uprawnienia? To tak jak dowod
                                                  rejestracyjny? A ja mialem na mysli prawo jazdy....

                                                  A teraz pojede do silowni, pocwicze, stane sobie przed lustrem, napne miesnie
                                                  klatki piersiwej i zobecze czy i ja moge sie tak pokazac.... :)))
                                                  • 333a3 Z pięknymi kobietami jest jak z pięknymi autami 06.11.07, 18:51
                                                    Najpierw bardzo pragniesz ją mieć, potem przez krótki okres się nią cieszysz, a
                                                    następnie zaczyna cię ona kosztować
                                                  • fanka.turystyki Re: Z pięknymi kobietami jest jak z pięknymi auta 06.11.07, 18:56
                                                    Na szczęście ja osobiście nie jestem piękną kobietą -jestem gruba (to widać,
                                                    choć marynarka może trochę sadła zasłaniać), do tego brzydka (tego nie widać bo
                                                    twarzy nie pokazałam), mam piegi, krzywe zęby... uuuuu... co tam jeszcze?

                                                    Ano znajdzie się jeszcze niejedno :-)
                                                  • polam5 Re: Z pięknymi kobietami jest jak z pięknymi auta 06.11.07, 18:57
                                                    Buuuuuuuu.. Nie tak jest... Jak w kazdym porzednym butiku - jesli klient na
                                                    poczatku pyta o cene tzn ze jest w zlym sklepie.. A dobre rzeczy powinny duzo
                                                    kosztowac. No a z ta uciecha przez krotki okres to tez chyba nieporozumienie ?
                                                    Jak siue konczy okres uciechy to nalezy sie zastanowic dlaczego tak jej
                                                    pragnales i wrocic do tego punktu a wiec kolko sie zamyka....
                                                  • fanka.turystyki Re: Wiedziałam, że nic dobrego z tego nie wynikni 06.11.07, 18:53
                                                    No wiesz... jakby nie patrzeć, papierek z USC to jednak jest prawo jazdy... i
                                                    nikt tego nie zakwestionuje ;-PPP

                                                    Co do napinania mięśni -może choć mięsień piwny możesz pokazać? Miałyśmy z
                                                    Sokółką ubaw jak idąc z dworca ujrzałyśmy w oświetlonym oknie pana z obnażonym
                                                    torsem i pokaźnym... no ten tego... mięśniem piwnym :-)
                                                  • polam5 Re: Wiedziałam, że nic dobrego z tego nie wynikni 06.11.07, 19:00
                                                    Czy Ty zawsze tak od raz nokautujesz walac w najczulszy punkt?

                                                    Na szczescie moge trzymac wciagniety brzuch dluzej niz czas migawki w
                                                    aparacie... hahahahaha
                                                  • polam5 P S 06.11.07, 19:01
                                                    I jak juz o to chodzi to wole lokalne okreslenie "love handles" niz "miesien
                                                    piwny"
                                                  • fanka.turystyki Re: Wiedziałam, że nic dobrego z tego nie wynikni 06.11.07, 19:04
                                                    Polam, mnie ten nokaut nieumyślnie i przypadkiem wyszedł...
                                                    Ja rzeczywiście tak mam, że zawsze z grubej rury wszystko wywalam.

                                                    A teraz wyobraź sobie że ja też brzuch do tego zdjęcia wciągałam, he he :-))))
                                                    Od razu lepiej :-)))
                                                  • polam5 Re: Wiedziałam, że nic dobrego z tego nie wynikni 06.11.07, 19:23
                                                    E tam wcale nie lepiej. Pamietaj ze tu u nas nikt sie nie cieszy ze ten drugi
                                                    moze miec gorzej :)))
                                                  • fanka.turystyki Re: Wiedziałam, że nic dobrego z tego nie wynikni 06.11.07, 19:41
                                                    Oj, kurcze -to idź do dobrego fotografa, tak zrobi zdjęcie, żeby wyglądało jak
                                                    trzeba -może tak lepiej?

                                                    W ostateczności można fotomontaż zrobić i Twoją głowę jakiemuś przystojniakowi
                                                    przylepić :-)))
                                                  • polam5 Re: Wiedziałam, że nic dobrego z tego nie wynikni 06.11.07, 19:49
                                                    Nz szczescie nie jest az tak zle. :)) Zreszta ja zwykjle pokazuje sie ze zles
                                                    strony wg zasady "As bad as it gets". Ale lece na dol poprawic kondycje bo zima
                                                    za pasem a narty gotowe.
                                                  • ginger43 Re: Wiedziałam, że nic dobrego z tego nie wynikni 06.11.07, 19:48
                                                    polam5 napisał:

                                                    > A teraz pojede do silowni, pocwicze, stane sobie przed lustrem,
                                                    napne miesnie
                                                    > klatki piersiwej i zobecze czy i ja moge sie tak
                                                    pokazac.... :)))

                                                    Czekamy, czekamy na to foto :))))
                                                  • white.falcon A tak na marginesie... 06.11.07, 20:14
                                                    Jak by coś komuś w fotce nie spodobało się, to ja pierwsza jestem do
                                                    bicia, bo fotograf ze mnie marny, a do tego zdradzę tajemnicę -
                                                    chyba po raz pierwszy aparat w ręku trzymałam, bo należę do tych, co
                                                    lubią fotki oglądać, a od robienia ich - uciekają. Tak więc jakość
                                                    marna mi wyszła. Wybacz, Fanko. :-)

                                                    A tak swoją drogą, Polam, zobacz, jak świat jest niesprawiedliwie
                                                    urządzony. Taki tam, jak mu tam chciał koniecznie te widoki oglądać
                                                    lecz uprawnień nie posiadał, a Sokółka bez uprawnień fotki
                                                    popstrykała na prośbę Fanki, ale wcale widokami nie przejęła się, bo
                                                    jakoś z Fanką mamy wspólny gust - lubimy facetów. A - he, he - chyba
                                                    niejeden z Panów chciałby na moim miejscu wylądować, bo oceniając
                                                    jak kobieta kobietę - Fanka jest całkiem i oj, całkiem, tylko tu się
                                                    kryguje. :-)
                                                  • polam5 Re: A tak na marginesie... 06.11.07, 23:29
                                                    No zwykle tak mowia Te co same nie maja sie czego wstydzic...
                                                    MAcie wspolny gust jesli chodzi o plec czy roiwniez o typ i wyglad facetow? Bo
                                                    jesli to drugie to w zasdzie to Wy mozecie byc konkurencja.
                                                    A na pewno sesja zdjeciwa byla co najmniej ciekawa. Na pewno byly fotki
                                                    pokazujace o wiele wiecej ale te albo zostaly zniszczone albo cenzura nie
                                                    puscila. Zreszta trzeba pozostawic miejsce na wyobrezeniue i fantazje. Musze
                                                    przyznac Sokolko ze najawazniejsze osiagnelas - zdjecie przyciaga uwage
                                                    (przynajmnije takich w moim wieku hahahahha a reszta to juz w rekach Fanki :)
                                                    Ale podobno u dobrej gospodyni ciasto w rekach rosnie......
                                                    A jesli ten jak mu tam chcial ogladac widoki a nie mial uprawnien to mogl wg
                                                    zasady ze "latwiej jest uzyskac przebaczenie nic pozwolenie " :))
                                                  • white.falcon Do Polama :-) 07.11.07, 17:01
                                                    Nie wiem, Polam, kto i co mówi - ja mówię to, co sobie myślę, nie
                                                    wzorując się na wszystkich. Pytasz się o różnice gustów moich i
                                                    Fanki? Ot w tym rzecz, że mamy kompletnie inne gusta facetowe, co
                                                    mnie wcale nie dziwi, bo do siebie też nie jesteśmy podobne
                                                    wizualnie. Dlatego też w tym względzie nie stanowimy konkurencji, bo
                                                    typ urody, który mi podoba się jest zupełnie inny, niż typ urody,
                                                    podobający się Fance. A jaki mi typ urody podoba się - pozostanie
                                                    owiane tajemnicą, tak, jak i kwestia innych zdjęć Fanki, no chyba że
                                                    zechce je w przypływie fantazji zaprezentować. Ale to już jej
                                                    decyzja. :-)
                                                  • Gość: StrzelajacyPinokio Powiem co mysle IP: *.centertel.pl 07.11.07, 14:02
                                                    Kim jestem, chyba kazdy sie domysla :)
                                                    Mialem nie radzic Fance, dac sobie spokoj itp.
                                                    Fanko - rozwaz usuniecie tego zdjecia z Twojej wizytowki. I nie chodzi mi wcale o jakosc fotki. To moja rada i moj wybor, ze to napisalem. Przemyslcie to z falcon.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • white.falcon Do Pinokia :-) 07.11.07, 16:56
                                                    A ja nie mam pojęcia kim jesteś i nie domyślam się, bo mam dosyć
                                                    domyślania się czegokolwiek na czyjkolwiek temat i zgadywanek. Ja
                                                    niczego Fance ani sugeruję, ani nie zamierzam odsugerowywać -
                                                    dorosła kobieta, więc robi to, co uważa. Tak więc osobiście, nie
                                                    mając wpływu (i nie chcąc go mieć) na decyzje Fanki niczego
                                                    przemysliwać nie zamierzam. :-)
                                                  • polam5 Re: Do Pinokia :-) 07.11.07, 17:21
                                                    Swiete slowa Pani Dobrodziejko.
                                                  • fanka.turystyki Re: Do Pinokia :-) 08.11.07, 08:58
                                                    Ja nie mogę... Ja po prostu nie mogę tego zdjęcia usunąć, bo...
                                                    Bo jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć Z, a jak to usunę -wlepię inne. A
                                                    to było ze wszystkich najskromniejsze :-(

                                                    No bo jak namm się z Sokółką już kosmici zwidywali po tych trunkach to wiadomo,
                                                    że sesja zdjęciowa była udana. Jakbym wkleiła któreś z tamtych odważniejszych
                                                    zdjęć (a Sokółka wie które to zdjęcia i one ani nie zostały skasowane, ani nie
                                                    zostały nawet przedstawione cenzurze)... no wtedy by się dopiero narobiło ;-PPP

                                                    Ale mam pomysł -usunę fotkę z wizytówki, jak ten, jak mu tam, wlepi fotkę
                                                    swojego obnażonego torsu, he he he :-)))))))))))))))
                                                  • szszara.myszka do Fanki 08.11.07, 09:31
                                                    Poprzez pokazanie anatomicznej czesci, chcesz udowodnic wszem tu
                                                    (i sobie), ze jestes kobieta? Fanko,zredykowalas kobiecosc do
                                                    jednej anatomicznej czesci. Smutne... A zdjecie nie podoba mi sie.
                                                    Usun je i to jest zyczliwa rada z mojej strony.
                                                  • fanka.turystyki do Mychy :-) 08.11.07, 11:02
                                                    Mycha, ja się cieszę, że mam jakąś anatomiczną część, nadającą się do pokazania,
                                                    niezależnie od tego co kto sobie o tej części, czy samym fakcie pokazania
                                                    "części" myśli.

                                                    Bo widzisz, są na tym forum osoby, które nic do pokazania nie mają -ani w sensie
                                                    części anatomicznych, ani w sensie głębszych wartości duchowych -a się strasznie
                                                    chwalą, że niby mają... No to pół biedy, że się chwalą, niech i to będzie... Ale
                                                    jeszcze krytykują innych, a to już mi się nie podoba...

                                                    No więc osoby, które się chwalą i jednocześnie innych krytykują -niech się
                                                    odważą publicznie pokazać czy to "części" czy całość -zobaczymy ile to jest
                                                    warte ;-PPP

                                                    By the way -pokazał Ci w końcu Quickly jakieś swoje części anatomiczne? ;-PPP
                                                  • andrexx Re: do Mychy :-) 08.11.07, 11:11
                                                    ja to jestem za tym żebyście dziewczyny pokazywały swoje "czesći
                                                    anatomiczne"
                                                  • fanka.turystyki Swoją drogą... 08.11.07, 12:59
                                                    tak ta Mycha lamentuje, jakbym co najmniej części intymne pokazywała publicznie.
                                                    Ale myszy (tak ogólnie i biologicznie sprawę ujmując) to chyba niewiele mają do
                                                    pokazania? ;-)))

                                                    No to dobrze, że tych odważniejszych fotek nie pokazałam, a od razu mówię, że
                                                    zamiast marynarki miałam na ramionach taki bordowy, wieczorowy, prześwitujący
                                                    szal... no i trochę więcej było mi widać tu i ówdzie...

                                                    Swoją drogą uczennice w liceach paradują do szkoły z gołymi brzuchami, biustami
                                                    na wierzchu, do tego w miniówkach tak skąpych, że im majtki widać... i nikt się
                                                    nie gorszy...

                                                    To i mnie raz w życiu wolno poszaleć :-)))
                                                  • ginger43 Re: Swoją drogą... 08.11.07, 14:39
                                                    Mycha lepiej myszki niech nie pokazuje, bo dopiero wtedy byłaby
                                                    poruta! Słusznie zauważyłaś, że w szkole nieraz więcej negliżu niż
                                                    na tym zdjęciu, które grzeczniutkie jest :)
                                                  • fanka.turystyki Re: Swoją drogą... 08.11.07, 14:45
                                                    A wiesz co, cały czas mnie intryguje, czy Myszka to rzeczywiście osoba
                                                    postronna... Cholewcia, taka święcie przekonana, że fotka jest autentyczna
                                                    (akurat jest) jakby mnie skądś znała i widziała, że tak a nie inaczej wyglądam...

                                                    No i tak na słowo mnie i Sokółce uwierzyła, chociaż różne bajki się tu po forum
                                                    plątały, że my dwie niby intrygujemy i manipulujemy ;-PPP

                                                    Na słowo uwierzyć (i to w takiej śliskiej kwestii jak prezentacja fotki w necie)
                                                    takiemu oszukańczemu tandemowi jak my? W głowie mi się to nie mieści, doprawdy
                                                    ;-PPP
                                                  • ginger43 Re: Do Pinokia :-) 08.11.07, 14:35
                                                    fanka.turystyki napisała:

                                                    > Ale mam pomysł -usunę fotkę z wizytówki, jak ten, jak mu tam,
                                                    wlepi fotkę
                                                    > swojego obnażonego torsu, he he he :-)))))))))))))))
                                                    >
                                                    Czy myślisz o naszym koledze, który miał po ćwiczeniach na siłowni,
                                                    przed lustrem swój tors oceniać? Straszył, straszył, a nawet sobie
                                                    wizytówki nie założył :(
                                                  • fanka.turystyki Re: Do Pinokia :-) 08.11.07, 14:41
                                                    Kolegę, owszem mam na myśli... ale nie tego, który miał się oceniać po siłowni
                                                    przed lustrem...

                                                    Na myśli mam tego kolegę, który tu najprzystojniejszy, najbogatszy,
                                                    najodważniejszy, naj, naj, naj...łatwiej ściemniać zza monitora :-DDD
                                                  • ginger43 Re: Do Pinokia :-) 08.11.07, 16:05
                                                    Acha, to już wiem o czym mowa :)
                                                  • fanka.turystyki Re: Do Pinokia :-) 08.11.07, 16:19
                                                    No widzisz, tylko że ten kolega (o którym mowa) nagle gdzieś zniknął... Może
                                                    chory? (ja też bym wzięła zwolnienie na jego miejscu)

                                                    Może gdzieś wyjechał? W końcu się na wojnę wybierał :-(

                                                    W każdym razie mnie to martwi, że zniknął dokładnie teraz i że takiej fajnej
                                                    fotki nie obejrzał :-(
                                                  • polam5 Re: Do Pinokia :-) 08.11.07, 19:18
                                                    No wiec jak widzisz nie ja jestem na celowniku Fanki.
                                                    A Ty Gingi to teraz pewnie nie masz wyjscia tylko pokazac swoj brzuszek bo
                                                    inaczej zainteresowanie moze sie odwrocic :))). Fanka podniosla poprzeczke.
                                                  • ginger43 Re: Do Pinokia :-) 08.11.07, 22:19
                                                    No way! Ja swojego brzuszka nie pokażę, bo jest zbyt rubensowski (na
                                                    razie), za to pokazałam swoją kocią mordkę, jak dobrze poszukasz w
                                                    wizytówce to znajdziesz :PPP A co do celownika, to ja w którymś
                                                    poście domagałam się zdjęcia Twego torsu - ale wiadomo, że treści
                                                    niewygodne pomijane są milczeniem ...
                                                  • fanka.turystyki Co najwyżej... 09.11.07, 09:40
                                                    porzeczkę podniosłam (nie poprzeczkę), opłukałam i zjadłam ;-)

                                                    A co do rubensowskich kształtów, to jak się dobrze przyjrzycie to ja wcale
                                                    szczupła (w dzisiejszym rozumieniu tego słowa nie jestem). Do tego niska, a przy
                                                    niskim wzroście to się od razu pączusiowata wydaję ;-PPP
                                                  • ekst-aza Kobiety grube są bystrzejsze 14.11.07, 10:32
                                                    i mają inteligentne dzieci - jak dowodzą naukowcy amerykańscy.
                                                  • Gość: Greyblue Powiem co mysle bom uparty jest IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.07, 21:21
                                                    To zdjęcie odziera Cię z duchowego piękna, które każdy człowiek posiada.
                                                    Zastanów się nad tym.
                                                    Dobranoc.
                                                  • fanka.turystyki Przede wszystkim... 09.11.07, 10:09
                                                    Mało który mężczyzna szuka w kobiecie "duchowego piękna" przy pierwszym
                                                    kontakcie. Jeśli spodoba się mu piękno fizyczne kobiety to dopiero gotów się w
                                                    niej doszukiwać piękna duchowego -bardzo często tam gdzie go w ogóle nie ma.
                                                    Prawda znana od dawna i brutalna: kobieta piękna lecz pusta znajdzie sobie bez
                                                    trudu partnera, kobiecie mniej atrakcyjnej czasem duchowe piękno na niewiele się
                                                    przydaje.

                                                    Niejedna z Pań na tym forum zgodzi się ze mną zapewne, że mężczyźni bywają
                                                    przesadnie wymagający względem kobiecego wyglądu. Zazwyczaj czym mniej mężczyzna
                                                    sam sobą reprezentuje -tym większe jego mniemanie o sobie i wymagania wobec kobiety.

                                                    Po drugie -fotka z niczego mnie nie odziera. Nie pokazałam na niej niczego
                                                    nieprzyzwoitego, obscenicznego itd. Z pewnością wiele kobiet zgodzi się ze mną,
                                                    że ich fizyczna uroda i piękno nie zaprzeczają ich wartościom duchowym, a wręcz
                                                    przeciwnie -stanowią stosowną oprawę dla wspomnianych wyżej wartości.

                                                    Idąc Twoim tokiem rozumowania należałoby ukamienować połowę kobiet na każdym
                                                    przyjęciu, gdzie z natury rzeczy każda stara się pokazać jak najwięcej: jedna
                                                    dekolt, druga plecy, trzecia nogi.

                                                    A jednak nigdzie nie widziałam mężczyzn, którzy mieliby coś przeciwko temu i
                                                    którzy kazaliby partnerkom zakładać suknie po kostki, z rękawami po nadgarstki i
                                                    zapinane pod brodę, aby się nie obdarły z duchowego piękna. Raczej wydaje mi
                                                    się że jest na odwrót -czym więcej piękna fizycznego kobieta ukazuje światu -tym
                                                    bardziej zadowolony jej partner.

                                                    Co dziwniejsze -nie widziałam także mężczyzn palących na stosie w zgrozie i
                                                    oburzeniu czasopisma z paniami całkiem nagimi... choć wiem, że nie każdy te
                                                    pisemka kupuje i ogląda.

                                                    Osobiście jako kobieta nie uważam się za osobę szczególnie piękną -ot, ładna
                                                    buzia, ale wzrost ciut przy niski, za szerokie ramiona, za szerokie biodra i
                                                    inne mankamenty. Jeżeli pomimo to wyglądam dobrze to jest dowód na to, że każda
                                                    kobieta potrafi dobrze wyglądać, niezależnie od walorów jak i mankamentów swojej
                                                    powierzchowności.

                                                    Ja tu nie zamierzam walczyć z wartościami duchowymi swoim dużym biustem, z
                                                    którym prawdę mówiąc są same kłopoty w sensie nabycia bielizny czy ubrania. Ja
                                                    tylko chcę zaakcentować, że każda kobieta ma co pokazać (no chyba że się
                                                    zasuszyła jak modelka-anorektyczna).

                                                    W każdej kobiecie jest fizyczne piękno i nie wiem dlaczego miałybyśmy łazić jak
                                                    zakonnice w habitach i innych skromnych szatkach pitoląc, że wygląd się nie
                                                    liczy. Niestety w naszym świecie się liczy i dbając o swój wygląd, oraz
                                                    podkreślając jeg dobre strony, każda kobieta pokazuje na ile lubi, ceni i
                                                    szanuje siebie samą jako człowieka.

                                                    A jeżeli lubi i szanuje siebie -będzie lubić i szanować innych. Tak więc
                                                    rozsądne i umiarkowane podkreślanie swojego piękna fizycznego świadczy o tym,
                                                    że kobieta ma w sobie piękno duchowe. A głęboko wierzę, że każda kobieta jest
                                                    piękna i że potrafi to w sobie dostrzec.
                                                  • szszara.myszka Re: Przede wszystkim... 10.11.07, 05:36
                                                    Duzo piszesz na Forum o swoim biuscie, robi to wrazenie ze uwazasz,
                                                    ze to jedyny sposob na zainteresowanie soba mezczyzny.Czyzby az tak
                                                    zle bylo z Twoim poczuciem wlasniej wartosci?

                                                    Kazda dziewczyna ma biust, wiele z nich duzy i wiekszy od Twojego,
                                                    a wiec nie jestes taka znowu unikalna.Nie redukuj swojego calego ja
                                                    do jednej anatomicznej czesci ciala!
                                                  • Gość: nitrol Re: Przede wszystkim... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.07, 23:29
                                                    fota pokazuje duzy biust, male rece.Pewnie znajduje to swoich zwolennikow.Jedni
                                                    lubia tak, inni odwrotnie- smukle dlonie, mniejszy biust. I co tu gadac, skoro
                                                    gusta sa rozne?
                                                  • fanka.turystyki Mycha, wsypałaś/łeś się... 12.11.07, 10:20
                                                    Właśnie że na forum bardzo mało mówię o swoim biuście, o ile w ogóle. Skoro masz
                                                    100% pewności, że to mój własny biust a nie ściągnięty np. z netu... to upieram
                                                    się przy tym, że skądś musisz wiedzieć, że fotka przedstawia rzeczywiście mnie...

                                                    Co do mówienie o biuście to z niejakim... jak mu tam... Quicklym trochę sobie z
                                                    tej częsci anatomicznej pożartowaliśmy kiedyś. Może nawet dużo za dużo... i to
                                                    praktycznie jedyna osoba z forum z którą się na ten temat nieźle nagadałam...
                                                    Ale może Ty prorok jakiś i wiesz o tej rozmowie? ;-PPP

                                                    I poza tym nie rozumiem jednej rzeczy -po co za mną łazisz i prawisz morały?
                                                    Jaki masz w tym osobisty cel? Osoba postronna nie miałaby w tym żadnego celu i
                                                    olałaby sobie moją fotkę chłodnym moczem, gdyby jej się nie spodobała.

                                                    W każdym razie w Twoją postronność nie uwierzę, niezależnie od tego czy
                                                    spotkaliśmy się w świecie realnym czy nie :-)))
                                                  • wertercom Fanko zostaw to zdjęcie a nawet więcej. 12.11.07, 11:43
                                                    Czekamy na kolejne odsłony:)
                                                  • szszara.myszka Re: Mycha, wsypałaś/łeś się... 12.11.07, 11:46
                                                    fanka.turystyki napisała:

                                                    "I poza tym nie rozumiem jednej rzeczy -po co za mną łazisz i
                                                    prawisz morały" -

                                                    Za mna "lazic" zaczelas Ty, gdy Quickly zaproponowal mi spotkanie.

                                                    Moze sie tak umowimy: Ty za mna nie chodz ("lazisz" brzmi
                                                    niegrzecznie), a i ja nie bede komentowac Twoich wpisow. Zgoda?


                                                  • fanka.turystyki Re: Mycha, wsypałaś/łeś się... 12.11.07, 12:56
                                                    Pomyłka, Mycho -Ty założyłaś/łeś pierwsza/y specjalny wątek w kwestii rozważania
                                                    czemu nie spotkałam się z Osv. Nie wiem, jaki miałaś/łeś interes w mieszaniu się
                                                    w cudze sprawy, bo nie Tobie to roztrząsać czemu z kimś nie chciałam się spotkać
                                                    (zwłaszcza publicznie).

                                                    A może nie dotarło do Ciebie, że ów "Baranek" czy jak tam Osv to określa, to
                                                    akurat ja? Może nie byłaś/eś świadoma/y że bajka Osv jest oszczercza i że celowo
                                                    podchwytując temat -dokopujesz osobie, której nie znasz (wychodziłoby, że mnie
                                                    nie znasz, jeśli jesteś kobietą).

                                                    Kolejna sprawa -z Quicklym zaczęłaś/łeś się umawiać na tym specjalnym wątku
                                                    założonym "pode mnie" i z mojego punktu widzenia wyglądało to na prowokację i
                                                    robienie mi na złość. Między innymi rozciąganie sprawy w nieskończoność tak,
                                                    żeby wszyscy widzieli, że się umawiacie, gdy można to było załatwić na priv.

                                                    Jeszcze jedna sprawa -tamten wątek dawno zleciał na dół, od dawna na nim nic nie
                                                    wpisałam, nie zakładam zadnych osobnych wątków adresowanych do Ciebie, a
                                                    zarzucasz mi, że ciąglę "łażę". Jeśli mi dobrze wiadomo, Quickly nie dotarł w
                                                    końcu na owo spotkanie i nawet jakby dotarł -zachowaj relację dla siebie.

                                                    No więc wygląda na to, że komentujesz moją fotkę jako odwet za to, że się
                                                    pośmiałam trochę z tej waszej rzekomej "randki". Pośmiałam się to się pośmiałam,
                                                    w końcu jak ktoś specjalnie dla mnie wątek zakłada to warto się tam dobrze bawić
                                                    ;-PPP

                                                    A i tak wyszło na moje, czyli z "randki" nic nie wyszło. Jeśli to zasługuje na
                                                    zemstę z Twojej strony to się mścij ile wlezie. Ja na żadne układy z Tobą nie
                                                    idę ;-PPP
                                                  • salomonowe_gacie Re: Mycha, wsypałaś/łeś się... 13.11.07, 09:35
                                                    fanka.turystyki napisała:

                                                    >> Kolejna sprawa -z Quicklym zaczęłaś/łeś się umawiać na tym
                                                    specjalnym wątku
                                                    > założonym "pode mnie" i z mojego punktu widzenia wyglądało to na
                                                    prowokację i
                                                    > robienie mi na złość. >
                                                    >> No więc wygląda na to, że komentujesz moją fotkę jako odwet za
                                                    to, że się

                                                    > A i tak wyszło na moje, czyli z "randki" nic nie wyszło. Jeśli to
                                                    zasługuje na
                                                    > zemstę z Twojej strony to się mścij ile wlezie. Ja na żadne układy
                                                    z Tobą nie


                                                    Nigdzie nie widzę dowodu że Myszka jest do Ciebie nieżyczliwie
                                                    nastawiona.A Ty wszędzie widzisz rywalki, jesteś zazdrosna.
                                                    A tak naprawdę Myszka Tobie nie zagraża, bo quickly tylko jest
                                                    zainteresowany Calką.
                                                  • fanka.turystyki Re: Mycha, wsypałaś/łeś się... 13.11.07, 10:23
                                                    Salomonowe Gacie -Quickly nie jest zainteresowany nikim -jakby był
                                                    zainteresowany Calką to by się z nią spotkał, bo był w Polsce przez 2,5 miesiaca
                                                    i przez Wrocław przejeżdżał. Swoją drogą ona znowu te życzenia po ludziach
                                                    rozsyła, jakby to cokolwiek dawało :-(

                                                    Jakby był zainteresowany Calką... Ano spytaj się bezpośrednio Quicklyego, co to
                                                    tam się działo nad tą Odrą, że do tego kilka razy wrócił, próbując mnie ugłaskać.

                                                    Wyjaśnię Ci sprawę z Mychą: Osv zrobiła oszczerczy wpis, szkalujący mnie i
                                                    Sokółkę, jakobyśmy knuły przeciw Quicklyemu i próbowały go na spółę złowić dla
                                                    pieniędzy (nie wiem jak się miałyśmy nim podzielić i majątkiem, którego on po
                                                    prostu nie ma).

                                                    Kilka dni później Mycha założyła specjalny wątek w którym oznajmiła wszem i
                                                    wobec, że już tę bajkę zrozumiała i że to było brzydko z mojej strony nie
                                                    spotkać się z Osv!!! A co ma Mycha do moich relacji z Osv, jasny gwint? Co ją to
                                                    obchodzi?

                                                    No rewelacja, jakby Mycha siedziała na kablu i nasłuch prowadziła to by
                                                    wiedziała, że Osv mi na siłę się ze spotkaniem chciała narzucać i że nie czułam
                                                    się w obowiązku odpisywać (z wielu względów) na jej maila.

                                                    Ale wywalać swoje "zrozumienie" bajki to na forum mogła, nie znając w ogóle
                                                    sprawy. Chwilę później -Quickly się pojawił. Na wątku tysiąc spraw było
                                                    poruszonych, łącznie ze sprawą Calki -Ci jakby się wściekli, tylko się razem
                                                    umawiają, wciskając te swoje wpisy pomiędzy poważniejsze sprawy i tam gdzie w
                                                    ogóle nie pasowały do dyskusji.

                                                    No więc albo Mycha nie ma za grosz wyczucia i nie skalkulowała jak to wyjdzie w
                                                    oczach moich i paru innych osób, które się tam wypowiedziały, albo po prostu
                                                    jest to Quickly w innej postaci.

                                                    A ponieważ biorę pod uwagę tę drugą wersję jako wielce prawdopodobną -nie mam o
                                                    co być zazdrosna i nie mam powodów widzieć w tej osobie "rywalki". Powątpiewam w
                                                    autentyczność tej osoby i tyle. I niestety nie jestem w stanie swoich
                                                    wątpliwości rozwiać ani na pozytywnie ani na negatywnie.

                                                    Po prostu nie sprawdzę kto to siedzi tam na drugim końcu kabla a nikt tej osoby
                                                    nie widział na oczy, więc się niczego w tej kwestii nie dowiem. Sprawdziłam
                                                    wpisy tej osoby z roku 2006 -łącznie 4 i wszystkie na jednym wątku, robione
                                                    10-20 minut po wpisach Quicklyego, jakby sam ze sobą gadał.

                                                    W tym roku również tylko na wątkach dotyczących Quicklyego lub mnie się pojawia
                                                    (z wyjątkiem bodajże jednego wpisu). Nie chcę bawić się w Sherlocka Holmesa, ale
                                                    sprawdź wpisy tej osoby a sam stwierdzisz, że jest dziwne takie obsesyjne
                                                    zainteresowanie jadną sprawą i nieuczestniczenie w żadnych innych wątkach i
                                                    dyskusjach.
                                                  • salomonowe_gacie a konca nie widu 13.11.07, 12:34
                                                    fanka.turystyki napisała:

                                                    , co
                                                    tam się działo nad tą Odrą, >

                                                    Od kiedy macanie biustu = zainteresowanie babą???
                                                    Zapomnij o tym co bylo nad Odrą
                                                  • fanka.turystyki Re: a konca nie widu 13.11.07, 12:43
                                                    Jakby se pomacał to by mnie "obroną Częstochowy" nie nazywał później, czyli
                                                    widać nic nie dałam macać bo "uprawnień nie miał" ;-PPP

                                                    Ale męska duma może boleć i motywować go do pisania pod innym nickiem i
                                                    umawiania się ze sobą samym, żebym była zazdrosna. A słowo daję -sprawa z tą
                                                    Mychą mi coś śmierdzi. Jakbym miała choćby 55% pewności że to nie jest Quickly
                                                    -to bym jej po ogonie nie deptała.
                                                  • salomonowe_gacie Rada Salomona 14.11.07, 08:56
                                                    fanka.turystyki napisała:

                                                    > -to bym jej po ogonie nie deptała.

                                                    A jednak przyznałaś że to Ty za nią łazisz. Szpiegujesz w necie.
                                                    Załóż, że quickly to Myszka i daj jej(jemu?) spokój i pokaż trochę
                                                    godności Fanko.Nie narzucaj się. A facet zazdrosny nie jest, bo
                                                    kocha Callkę, ale boi się zaangażować.Zostaw go, on ma woje
                                                    problemy.On nie NIE JEST ZAINTERESOWANY TOBA. Zapomnij i zacznij
                                                    nowy rozdział życia bez niego w swojej głowie. Słuchaj Salomona bo
                                                    dobrze Ci radzi.
    • agnida Re: Chlejemy i spiskujemy... 17.11.07, 02:29
      chlejemy??? a nie "pijemy"? i to baba pisze???
      • polam5 Re: Chlejemy i spiskujemy... 21.11.07, 01:09
        Juz nic nie pisze bo wytrzezwiala
        • salomonowe_gacie Re: Chlejemy i spiskujemy... 21.11.07, 08:16
          pisze, pisze, tylko na innych watkach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka