Dodaj do ulubionych

Przyjaciółka...POMOCY!!!!

IP: armagedon:* 28.07.03, 08:54
Mam wielki problem,otoż mam najlepszą przyjaciółkę,która znam od
urodzenia...Ona wie wszystko o mnie i ja o Niej,zawsze traktowałem ją jak
siostrę,ale przytrafiła się tragedia...Zakochałem się w niej::(:(:(:(
Jak mam jej to powiedzieć ,co zrobić,bo to dla mnie cholernie trudne...Jej
stosunek do mnie także nieco się zmienił,wcale nie na gorsze lecz przeciwnie
jakby wykazywała jakieś checi w stosunku co do mojej osoby,ale ja niewiem jak
się do niej zabrac...Może mi ktos pomoze co mam zrobic???Moze dodam że ja
mam 22lata a Ona 20.....
PROSZE o Pomoc
Obserwuj wątek
    • sosnowa_igielka Re: Przyjaciółka...POMOCY!!!! 28.07.03, 09:02
      Tak z reguły jest najczęściej w przyjaźniach damsko-męskich, że z czasem jedna
      osoba zaczyna pragnąć czegoś więcej ;-)
      Może na razie troszeczkę ją poobserwuj, jak się przy tobie zachowuje, czy
      wykazuje jakieś oznaki zazdrości. Pozabieraj ją tu i ówdzie, do kina, na lody.
      Musisz dość subtelnie wyczuć, czy ona też czuje coś więcej, bo czasami miłość
      potrafi nie tylko łaczyć, ale i dzielić. Dziewczyna może odsunąć się od ciebie,
      jeśli zaskoczą ją twoje uczucia. A kiedy odkryjesz, że ona również darzy cię
      większą sympatią, niż "lubię cię bardzo", wtedy zabierz ją na spacer w blasku
      księżyca, usiądźcie gdzieś, daj jej czerwoną różę i wyznaj ile dla ciebie
      znaczy ;-)))
      • Gość: drak Re: Przyjaciółka...POMOCY!!!! IP: *.pg.com 28.07.03, 09:05
        To chyba nie jest problem, bywają większe.

        • sosnowa_igielka Re: Przyjaciółka...POMOCY!!!! 28.07.03, 09:22
          Są większe problemy, lecz dla niego to jest problem ;-) A odpowiedź nic nie
          kosztuje ;-)
      • tomeczek81 Re: Przyjaciółka...POMOCY!!!! 28.07.03, 09:47
        Dzięki sosnowa igiełko za próbę pomocy...




        sosnowa_igielka napisała:

        > Tak z reguły jest najczęściej w przyjaźniach damsko-męskich, że z czasem
        jedna
        > osoba zaczyna pragnąć czegoś więcej ;-)
        > Może na razie troszeczkę ją poobserwuj, jak się przy tobie zachowuje, czy
        > wykazuje jakieś oznaki zazdrości. Pozabieraj ją tu i ówdzie, do kina, na
        lody.
        > Musisz dość subtelnie wyczuć, czy ona też czuje coś więcej, bo czasami miłość
        > potrafi nie tylko łaczyć, ale i dzielić. Dziewczyna może odsunąć się od
        ciebie,
        >
        > jeśli zaskoczą ją twoje uczucia. A kiedy odkryjesz, że ona również darzy cię
        > większą sympatią, niż "lubię cię bardzo", wtedy zabierz ją na spacer w blasku
        > księżyca, usiądźcie gdzieś, daj jej czerwoną różę i wyznaj ile dla ciebie
        > znaczy ;-)))
        • ja_nek Re: Przyjaciółka...POMOCY!!!! 28.07.03, 12:17
          Jeśli żadne z Was nikogo nie ma, to może moglibyście spróbować?
          Inna sprawa, że ryzykuje się przyjaźń, bo często związek, jeśłi się nie uda
          niweczy tą przyjaźń...

          Pozdrawiam
          janek
        • sosnowa_igielka Re: Przyjaciółka...POMOCY!!!! 28.07.03, 13:04
          Ależ nie ma za co ;-))
          ja_nek ma rację, bardzo często da się przejść od przyjaźni do miłości, ale
          droga od miłości do przyjaźni jest bardzo trudna i raczej niemożliwa, bo
          resztki uczuć pozostają, jedna strona liczy że może da się znów wrócić do
          siebie, jest zazdrość o innych. Stawiasz na szali wieloletnią i na pewno
          wspaniałą przyjaźń. Warto zaryzykować. Ale lepiej jest się upewnić wcześniej,
          czy dziewczyna też do ciebie coś czuje, bo wyznanie miłości może ją troszkę
          spłoszyć i powstanie pewien dystans między wami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka