Dodaj do ulubionych

romantyczne porady dla wielbicielek janka

03.08.03, 12:17
bo tych podobno coraz wiecej i jak pisze sam janek, dzieki mnie ich
przybywa:)))))

dziewczyny! ubierajcie sie skormnie: najlepiej czarne dlugie suknie i chustki
na glowe.
co prawda, janke czesto pisze na forum rozne soczyste wyznania, o tym np. jak
zaglada dziewczynom pod faruszek, czy lapie je "przypadkiem za lewa piers"
itp., ale tak naprawde jest bardzo purytanski i nigdy nie wybaczy wam zbyt
krotkiej sukienki, czy bluzeczki z krotkim rekawkiem:))))
badzcie czujne nawet na towarzystkich spotkaniach, gdzie janek pojawi sie
przy boku innej zupelnie dziewczyny. jago oko "jezuity" i czystosc rodem z
radia "maryja" dopatrzy sie pieprzyka na bezwstydnie obnazonej szyji i bedzie
latami go wam wypominal na publicznym forum!

pamietajcie: badzcie czujne i gotowe, bo nie znacie dnia, ani godziny:))))
Obserwuj wątek
    • Gość: zahedan Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka IP: *.protonet.pl 03.08.03, 12:28
      podobno móc ty wysłac swoje zdjęcie w extra ubiorze.no to ja czekac ;-)
      • messja Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 03.08.03, 12:31
        Gość portalu: zahedan napisał(a):

        > podobno móc ty wysłac swoje zdjęcie w extra ubiorze.no to ja czekac ;-)

        ja nie moc. teraz chodze w dlugich szatach i nawet twarz ma zakryta. nawet oczy
        sa troche przeslonieta, zeby nie bylo widac, co w milczeniu obserwuje:)))
        • salomonowe_gacie Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 03.08.03, 12:35
          i jescze ma miec wlosy rozpuszczone bo zebrane sa nieseksowne. Tak napisal
          A przeciez szyja kobiety jest super seksowna!!!
        • sosnowa_igielka Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 03.08.03, 12:37
          messjo ;-) czy ty nie robisz zbytecznego zamieszania?? może załóżcie sobie
          sobie z Jankiem prywatne forum lub dopadnijcie się na gadulcu i tam wyrównajcie
          rachunki, bo po co wszyscy mają w tym uczestniczyć i jeszcze dzielić się na
          jakieś obozy stronnicze ;-P
          • messja Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 03.08.03, 13:00
            sosnowa_igielka napisała:

            > messjo ;-) czy ty nie robisz zbytecznego zamieszania?? może załóżcie sobie
            > sobie z Jankiem prywatne forum lub dopadnijcie się na gadulcu i tam
            wyrównajcie
            >
            > rachunki, bo po co wszyscy mają w tym uczestniczyć i jeszcze dzielić się na
            > jakieś obozy stronnicze ;-P

            mam wrazenie, ze ty nie masz problemu z "przynaleznoscia do obozu stronniczego".
            zauwazam, ze twoje uwagi sa skierowane tylko do mnie, a przeciez nie jestem tu
            jedyna ani pierwsza osoba, ktora wpadla na zalozenie watku "ku osobie":)))))

            skoro nie jestes bezstronna, to taka nie udawaj, bo mnie tylko smiesza takie
            uwagi:)
            • sosnowa_igielka Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 03.08.03, 13:04
              Dobrze, że poprawiam ci humor ;-PP
              Do Janka nic nie mam tak jak i do ciebie, porównując ilość wątków to ty
              zdecydowanie wiedziesz prym. Nie znam ani ciebie ani jego, więc nie ma mowy o
              stronniczości. Ale z tego co widzę to ty nieźle załazisz za skórę ;-PP
              • messja Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 03.08.03, 13:10
                sosnowa_igielka napisała:

                > Dobrze, że poprawiam ci humor ;-PP

                tez sie ciesze.
                > Do Janka nic nie mam tak jak i do ciebie, porównując ilość wątków to ty
                > zdecydowanie wiedziesz prym.

                albo ty zdecydownie nie umiesz liczyc, kobieto:))))

                po za tym, moje ostatnie dwa watki nawet nie byly skierowane do janka, ani nie
                wyrazam o nim zlego swiadectwa. wrecz przeciwnie - stram sie podkreslic, ze ma
                duze powodzenie u kobiet, i te go przesladuja.

                Nie znam ani ciebie ani jego, więc nie ma mowy o
                > stronniczości. Ale z tego co widzę to ty nieźle załazisz za skórę ;-PP

                to nie czytaj. objawy alergiczne szybko ci przejda - zareczam:)
                • sosnowa_igielka Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 03.08.03, 13:26
                  messja napisała:


                  > albo ty zdecydownie nie umiesz liczyc, kobieto:))))

                  Ja nie liczę innych małych wojenek z innymi forumowiczami ;-) Liczyć potrafię,
                  ale widocznie staranie się o to, by Janek zwrócił na ciebie uwagę stało się dla
                  ciebie istotą życia ;-PP

                  > wyrazam o nim zlego swiadectwa. wrecz przeciwnie

                  Może to nie jest złe świadectwo, ale każdy chyba jest w stanie dostrzec ironię
                  i złośliwość.

                  > to nie czytaj. objawy alergiczne szybko ci przejda - zareczam:)

                  O moją alergię nie musisz się martwić ... kobieto ;))
                  • messja Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 03.08.03, 13:45
                    sosnowa_igielka napisała:

                    > messja napisała:
                    >
                    >
                    > > albo ty zdecydownie nie umiesz liczyc, kobieto:))))
                    >
                    > Ja nie liczę innych małych wojenek z innymi forumowiczami ;-)

                    ja tez nie. policz watki, jakie janek zalozyl dotad dla mnie:)))))))
                    a poza tym dwa ostatnie nie byly nawet skierowane do janka.

                    Liczyć potrafię,
                    > ale widocznie staranie się o to, by Janek zwrócił na ciebie uwagę stało się
                    dla
                    >
                    > ciebie istotą życia ;-PP

                    kazdy widzi, to co chce zobaczyc, a ja janka nie prowokowalam do uwag na temat
                    jak bylam ubrana rok temu, czy w jaki sposob wtedy patrzylam. nie prowokowlam
                    go rownierz, zeby mnie nazywal "podla miernota" i posadzal o zalozenie watku,
                    kotrego nie bylam autorka. trudno wiec, powiedziec, ze janka trzeba specjalnie
                    zachecac, tym bardziej ze WYJATKOWO CZESTO ZDARZA MU SIE WYPOIWADAC NA MOJ
                    TEMAT KIEDY ROZMAWIAM Z INNYMI OSOBAMI NA TEMATY Z NIM ABSOLUTNIE NIEZWIAZANE.
                    prosze wiec nie rob z siebie idiotki, udajac, ze dostrzegasz jedynie moje
                    wypowiedzi:)))

                    > > wyrazam o nim zlego swiadectwa. wrecz przeciwnie
                    >
                    > Może to nie jest złe świadectwo, ale każdy chyba jest w stanie dostrzec
                    ironię
                    > i złośliwość.

                    alez nie. to byla tylko mala "pchla", ktora miala pomoc jankowi w podobojach:)))
                    >
                    > > to nie czytaj. objawy alergiczne szybko ci przejda - zareczam:)
                    >
                    > O moją alergię nie musisz się martwić ... kobieto ;))

                    ja sie nie martwie, ja podaje prosty sposob na problem, ktory ci doskwiera. nie
                    chcesz to nie. mozesz sie klocic o janka, jesli uwazasz, ze jest o co:PPPP

                    ja tak nie uwazam. wiec ta wypowiedz, bedzie moja ostatnia skierowana do
                    ciebie, na tym watku.
                    a teraz idz na wszystkie watki, ktore janek zalozyl dla mnie i powiedz mu, zeby
                    zostwil mnie w spokoju, bezstronna obserwatorko:PPPPPPPPPPP
                    • kazkas Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 03.08.03, 13:52
                      messja napisała:

                      > sosnowa_igielka napisała:
                      >
                      > > messja napisała:
                      > >
                      > >
                      > > > albo ty zdecydownie nie umiesz liczyc, kobieto:))))
                      > >
                      > > Ja nie liczę innych małych wojenek z innymi forumowiczami ;-)
                      >
                      > ja tez nie. policz watki, jakie janek zalozyl dotad dla mnie:)))))))
                      > a poza tym dwa ostatnie nie byly nawet skierowane do janka.
                      >
                      > Liczyć potrafię,
                      > > ale widocznie staranie się o to, by Janek zwrócił na ciebie uwagę stało si
                      > ę
                      > dla
                      > >
                      > > ciebie istotą życia ;-PP
                      >
                      > kazdy widzi, to co chce zobaczyc, a ja janka nie prowokowalam do uwag na
                      temat
                      > jak bylam ubrana rok temu, czy w jaki sposob wtedy patrzylam. nie prowokowlam
                      > go rownierz, zeby mnie nazywal "podla miernota" i posadzal o zalozenie watku,
                      > kotrego nie bylam autorka. trudno wiec, powiedziec, ze janka trzeba
                      specjalnie
                      > zachecac, tym bardziej ze WYJATKOWO CZESTO ZDARZA MU SIE WYPOIWADAC NA MOJ
                      > TEMAT KIEDY ROZMAWIAM Z INNYMI OSOBAMI NA TEMATY Z NIM ABSOLUTNIE NIEZWIAZANE.
                      > prosze wiec nie rob z siebie idiotki, udajac, ze dostrzegasz jedynie moje
                      > wypowiedzi:)))
                      >
                      > > > wyrazam o nim zlego swiadectwa. wrecz przeciwnie
                      > >
                      > > Może to nie jest złe świadectwo, ale każdy chyba jest w stanie dostrzec
                      > ironię
                      > > i złośliwość.
                      >
                      > alez nie. to byla tylko mala "pchla", ktora miala pomoc jankowi w
                      podobojach:))
                      > )
                      > >
                      > > > to nie czytaj. objawy alergiczne szybko ci przejda - zareczam:)
                      > >
                      > > O moją alergię nie musisz się martwić ... kobieto ;))
                      >
                      > ja sie nie martwie, ja podaje prosty sposob na problem, ktory ci doskwiera.
                      nie
                      >
                      > chcesz to nie. mozesz sie klocic o janka, jesli uwazasz, ze jest o co:PPPP
                      >
                      > ja tak nie uwazam. wiec ta wypowiedz, bedzie moja ostatnia skierowana do
                      > ciebie, na tym watku.
                      > a teraz idz na wszystkie watki, ktore janek zalozyl dla mnie i powiedz mu,
                      zeby
                      >
                      > zostwil mnie w spokoju, bezstronna obserwatorko:PPPPPPPPPPP
                      >
                      pokara , was pokara.gzrmi trabaJeryhonska- opokara pokara Umyjciie zeby bona
                      talezru żłę sily sie wzbierajaOPOKARA, POKARA
            • Gość: Mirna Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka IP: 64.187.48.* 05.11.03, 07:10
              Mesja co ty tak atakujesz tego Janka?czy masz jakies prywatne porachunki z nim?
              odtracil cie?Odczep sie babo wreszcie-''daj zyc''
        • Gość: zahedan Re:messja ty wiecej gadac niż.... IP: *.protonet.pl 03.08.03, 12:41
          messja napisała
          >
          > ja nie moc. teraz chodze w dlugich szatach i nawet twarz ma zakryta. nawet
          oczy
          >
          > sa troche przeslonieta, zeby nie bylo widac, co w milczeniu obserwuje:)))

          to po co ty gadac jak nie móc ?? :-((((
          • messja Re:messja ty wiecej gadac niż.... 03.08.03, 13:06
            nigdy nie mowilam, ze bede nieskromna. ale odkad janek uswiadomil mi jak bardzo
            moje postepowanie bylo zwodnicze i diabelskie postanwila sie nawrocic. teraz
            nawet jak rozmawiam z mezczyznami to nie podnosze wzroku i staram sie nic nie
            oddywac nie zapytana. zastanwialam sie tez, czy nie wstapic do klasztoru, ale
            nie wiem czy moglabym tam nadal korzystac ze wspanialych wskazowek janka.
            • Gość: zahedan Re:messja ty wiecej gadac niż.... robic IP: *.protonet.pl 03.08.03, 13:18
              ja mówić o twoim foto,które ty obiecywać a nie o skromność czy nieskromność
              • messja odpowiedz 03.08.03, 13:23
                Gość portalu: zahedan napisał(a):

                > ja mówić o twoim foto,które ty obiecywać a nie o skromność czy nieskromność

                ja mojego foto ci nieobiecywalam zahaden. a propo tego, co ludzie do siebie
                pisza, a co nie, to dlaczego prowokujesz mnie publicznie, a na powaznie piszesz
                prywatnie? wydaje mi sie, ze wlasciwiej i grzeczniej byloby odwrotnie, tym
                bardziej, ze sie nie znamy.
                dobrze sie nad tym zastanow....
                • Gość: zahedan Re: a co ty taka zmierzła być??? PMS ty mieć? IP: *.protonet.pl 03.08.03, 13:45
                  messja napisała:
                  > ja mojego foto ci nieobiecywalam zahaden. a propo tego, co ludzie do siebie
                  > pisza, a co nie, to dlaczego prowokujesz mnie publicznie, a na powaznie
                  piszesz
                  >
                  > prywatnie? wydaje mi sie, ze wlasciwiej i grzeczniej byloby odwrotnie, tym
                  > bardziej, ze sie nie znamy.
                  > dobrze sie nad tym zastanow....
                  ja sie nazywac zahedan a nie zahaden.o swoim foto ty pisac publicznie na forum
                  i zglaszac chęc do jego wysłać.ty pytac ja ci odpisać na pri.jakie mieć hobby i
                  tyle. ja nie zastanawiac sie nad tym za bardzo bo ja nie lubiec myśleć ,ja
                  prosta człowiek być i ja być mnóstwo niegrzeczna człowiek.
                  jak ty nie wiedzieć co to PMS ja tobie wyjaśnić.pa!
                  • messja Re: a co ty taka zmierzła być??? PMS ty mieć? 03.08.03, 13:52
                    > ja sie nazywac zahedan a nie zahaden.

                    no i co z tego? przeciez to byl tylko blad literowy i dobrze o tym wiesz.

                    o swoim foto ty pisac publicznie na forum

                    nie pisac o tym na forum. ty slabo pamietac.

                    > jak ty nie wiedzieć co to PMS ja tobie wyjaśnić.pa!

                    nie wiedziec, ale mnie nie obchodzic, bo ja byc zmierzla:)))))
                    • Gość: zahedan Re: a co ty taka zmierzła być??? PMS ty mieć? IP: *.protonet.pl 03.08.03, 14:06
                      messja napisała:

                      > > ja sie nazywac zahedan a nie zahaden.
                      >
                      > no i co z tego? przeciez to byl tylko blad literowy i dobrze o tym wiesz.
                      przekrecanie imienia nie byc za grzeczna rzecz

                      >
                      > > jak ty nie wiedzieć co to PMS ja tobie wyjaśnić.pa!
                      >
                      > nie wiedziec, ale mnie nie obchodzic, bo ja byc zmierzla:)))))
                      PMS =pre menstrual syndrome=zespół napięcia miesiączkowego to być.to sie
                      zdarzac u kobieta. ;-) i moze dlatego ty byc zmierzła .pa!
                      • messja Re: a co ty taka zmierzła być??? PMS ty mieć? 03.08.03, 14:11
                        nie, to nie ja byc zmierzla, w takim razie, to ty byc "uroczy" i "rozmntyczny".
                        (zauwaz, ze ja ciebie nie zaczepialam, a ty w ostanich kilku dniach zdazyles
                        zalozyc juz 2 watki ma moj temat).
                        czerpiesz chyba u najwiekszych autorytetow, takich jak janek :PPPPPP
                        • Gość: zahedan Re: a co ty taka zmierzła być??? PMS ty mieć? IP: *.protonet.pl 03.08.03, 14:25
                          messja napisała:

                          > nie, to nie ja byc zmierzla, w takim razie, to ty byc "uroczy"
                          i "rozmntyczny".
                          > (zauwaz, ze ja ciebie nie zaczepialam, a ty w ostanich kilku dniach zdazyles
                          > zalozyc juz 2 watki ma moj temat).
                          > czerpiesz chyba u najwiekszych autorytetow, takich jak janek :PPPPPP
                          WYBACZ!!!!!!!!!!!!!! ja andropauza zaczynać.ty zrozumieć mnie. :-((((((((((((((
                          • messja Re: a co ty taka zmierzła być??? PMS ty mieć? 03.08.03, 23:52

                            > WYBACZ!!!!!!!!!!!!!! ja andropauza zaczynać.ty zrozumieć mnie. :-
                            ((((((((((((((

                            ja cie przeprosic, jesli cie urazic... moze oboje za duzo powiedzielismy?
              • salomonowe_gacie Re:messja ty wiecej gadac niż.... robic 03.08.03, 13:58
                Gość portalu: zahedan napisał(a):

                > ja mówić o twoim foto,które ty obiecywać a nie o skromność czy nieskromność

                FAKT, napisalas ze kazdy kto zechce otrzyma je.
                • messja Re:messja ty wiecej gadac niż.... robic 03.08.03, 14:02
                  salomonowe_gacie napisał:

                  > Gość portalu: zahedan napisał(a):
                  >
                  > > ja mówić o twoim foto,które ty obiecywać a nie o skromność czy nieskromnoś
                  > ć
                  >
                  > FAKT, napisalas ze kazdy kto zechce otrzyma je.


                  jak tak napisalam to wyslalam. hehehehehe
                  • salomonowe_gacie Re:messja ty wiecej gadac niż.... robic 03.08.03, 14:13
                    messja napisała:

                    > salomonowe_gacie napisał:
                    >
                    > >
                    > > FAKT, napisalas ze kazdy kto zechce otrzyma je.
                    >
                    >
                    > jak tak napisalam to wyslalam. hehehehehe

                    Myslalem ze jestes czlowiekim honoru. Nie wyslalas i juz nie wysylaj.
                    Zainteresowanie kaput.
    • kwasna_cytryna Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 03.08.03, 13:21
      messjo,
      to raczej ty nigdy nie możesz zapomnieć, co i komu janek napisał. Fartuszek już
      przebolałam, ale pragnę ci przypomnieć, że zapomniałaś o swojej ulubionej
      marchewce ...... Cóż za błąd :PPPPPPPPPP
      • messja Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 03.08.03, 13:26
        > przebolałam, ale pragnę ci przypomnieć, że zapomniałaś o swojej ulubionej
        > marchewce ...... Cóż za błąd :PPPPPPPPPP

        marchewke TY jankowi skrobalas, wiec trudno powiedziec, ze byla kiedykolwiek
        moja:PPP
        Cóż za błąd :PPPPPPPPPP
        • kwasna_cytryna Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 03.08.03, 13:33
          messjo, pragnęłam ci tylko przypomnieć, to co zapomniałaś mi wypomnieć, a
          skleroza w tak młodym wieku to niedobrze ... :PPPPPPP
          • salomonowe_gacie Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 03.08.03, 13:36
            kwasna_cytryna napisała:

            > messjo, pragnęłam ci tylko przypomnieć, to co zapomniałaś mi wypomnieć, a
            > skleroza w tak młodym wieku to niedobrze ... :PPPPPPP

            A co janek jeszcze nie lubi u kobiet to widac na watku: jak kochac odmienca
          • messja Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 03.08.03, 13:48
            kwasna_cytryna napisała:

            > messjo, pragnęłam ci tylko przypomnieć, to co zapomniałaś mi wypomnieć, a
            > skleroza w tak młodym wieku to niedobrze ... :PPPPPPP

            ale ja "ci" nic nie wypominalam. wogole nie mowilam o tobie:)))
            ale skoro tak bardzo chcesz to dobrze: dziekuje, ze przypomnials o tym, iz
            skrobalas jankowi marchewke. na zdrowie i przepraszam, ze nie zawsze pisze na
            twoj temat. musisz sie z tym pogodzic:)
            • kwasna_cytryna Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 03.08.03, 13:59
              messja napisała:
              >
              > ale ja "ci" nic nie wypominalam. wogole nie mowilam o tobie:)))
              > ale skoro tak bardzo chcesz to dobrze: dziekuje, ze przypomnials o tym, iz
              > skrobalas jankowi marchewke. na zdrowie i przepraszam, ze nie zawsze pisze na
              > twoj temat. musisz sie z tym pogodzic:)

              messjo, fartuszek był mój i marchewka też moja. Ale tak ją polubiłaś, że może w
              końcu podzielę się z tobą ... O ile do tej pory nie zgniła :PPPP
              • salomonowe_gacie Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 03.08.03, 14:00
                kwasna_cytryna napisała:

                > messja napisała:
                > >
                > > ale ja "ci" nic nie wypominalam. wogole nie mowilam o tobie:)))
                > > ale skoro tak bardzo chcesz to dobrze: dziekuje, ze przypomnials o tym, iz
                >
                > > skrobalas jankowi marchewke. na zdrowie i przepraszam, ze nie zawsze pisze
                > na
                > > twoj temat. musisz sie z tym pogodzic:)
                >
                > messjo, fartuszek był mój i marchewka też moja. Ale tak ją polubiłaś, że może
                w
                >
                > końcu podzielę się z tobą ... O ile do tej pory nie zgniła :PPPP
                >
                >
                Hola baby! znowu zrobicie z normalnego watku tasmowca!
                • messja Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 03.08.03, 14:08
                  > > końcu podzielę się z tobą ... O ile do tej pory nie zgniła :PPPP
                  > >
                  > >
                  > Hola baby! znowu zrobicie z normalnego watku tasmowca!

                  masz racje, cytryna porbowala troche zasmordzic watek jankowa zgnila marchewka,
                  ale nie warto sie tym przejmowac. sprawa przeciez jest duzo powazniejsza:PPPPP
                  • kwasna_cytryna Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 03.08.03, 15:19
                    messja napisała:

                    > masz racje, cytryna porbowala troche zasmordzic watek jankowa zgnila
                    marchewka,
                    >
                    > ale nie warto sie tym przejmowac. sprawa przeciez jest duzo powazniejsza:PPPPP

                    messjo, ja zasmrodzić??? Gdy skrobałam marchewkę, była ona całkiem świeża, w
                    twoich "ustach" niestety tak zmiękła :PPPPPPPPPPPP
                    • messja Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 03.08.03, 23:46
                      >
                      > messjo, ja zasmrodzić??? Gdy skrobałam marchewkę, była ona całkiem świeża, w
                      > twoich "ustach" niestety tak zmiękła :PPPPPPPPPPPP
                      >

                      ty mi swojej marchewki w usta nie wkladaj. jak zgnila, to probujesz jej sie
                      teraz pozbyc? nie ma tak latwo: idz gdzie indziej wciskac trefny towar.
                      innymi slowy zamykam dyskusje na temat twojej marchewki. zawsze mozesz sobie
                      pociagnac osobny watek, jesli sie musisz wygadac na ten temat. ja mam inne
                      zainteresowania:PPPPPPPPPPPPPPPPPP i P:)
                • kwasna_cytryna Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 03.08.03, 15:18
                  salomonowe_gacie napisał:

                  > Hola baby! znowu zrobicie z normalnego watku tasmowca!

                  Jakiego taśmowca, zwykłego tasiemca :PPPPPP To już stało się tradycją .... Fakt
                  faktem bywają dużo lepsze tradycje, no ale cóż, lepszy rydz niż messja, fuj ...
                  nic :PPPP
                  • messja i jeszcze raz do gaci:PPPPP 03.08.03, 23:48
                    > salomonowe_gacie napisał:
                    >
                    > > Hola baby! znowu zrobicie z normalnego watku tasmowca!

                    Jakiego taśmowca, zwykłego tasiemca :PPPPPP To już stało się tradycją .... Fakt

                    faktem bywają dużo lepsze tradycje, no ale cóż, lepszy rydz niż kwasna
                    cytryna, fuj ...

                    nic :PPPP

                    • kwasna_cytryna Re: i jeszcze raz do gaci:PPPPP 03.08.03, 23:57
                      messja napisała:
                      faktem bywają dużo lepsze tradycje, no ale cóż, lepszy rydz niż kwasna
                      cytryna, fuj ... nic :PPPP

                      Ja w odróżnieniu od ciebie, zjadliwa jestem :PPPPP
              • messja Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 03.08.03, 14:05
                . Ale tak ją polubiłaś, że może w
                >
                > końcu podzielę się z tobą ... O ile do tej pory nie zgniła :PPPP
                >

                nie. dziekuje. nie chce zgnilej marchewki janka:PPPPPP

                niech kazdy zostanie przy tym co lubi:PPPPPPPPPP
                • Gość: Ewa Re: spostrzezenie IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 05.11.03, 10:09
                  jezyk suchy i ograniczony
                  • messja Re: spostrzezenie 05.11.03, 10:32
                    Gość portalu: Ewa napisał(a):

                    > jezyk suchy i ograniczony

                    nic dziwnego, skoro dzien zaczelas od studiowania strych watkow, a nie od
                    filiznaki kawy czy herbaty, jak normalny czlowiek:)
                    • Gość: Ewa Re: spostrzezenie IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 05.11.03, 10:55
                      eetam, juz mam trzecia kawe za soba.
                      pa,pa, musze zajac sie przypadkiem (czyms) innym.
    • slodki_pierdzioszek Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 06.11.03, 21:13
      messja napisała:

      > co prawda, janke czesto pisze na forum rozne soczyste wyznania, o tym np. jak
      > zaglada dziewczynom pod faruszek, czy lapie je "przypadkiem za lewa piers"
      > itp.,


      hehehehe, ciebie messju nie ma nawet za co złapać, ani prawa, ani
      lewa :))))))))))))
      • Gość: złodziej Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 21:15
        to z niej tereska ?:)
        • slodki_pierdzioszek Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 07.11.03, 17:25
          Gość portalu: złodziej napisał(a):

          > to z niej tereska ?:)

          jeszcze gorzej :)
      • messja Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka:)))) 06.11.03, 22:10
        slodki_pierdzioszek napisał:

        >
        > hehehehe, ciebie messju nie ma nawet za co złapać, ani prawa, ani
        > lewa :))))))))))))

        nie wiesz jak wygladam wiec, mowisz o sobie znowu:PPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPP
        (wiem nawet dlaczego - widzialam na FoF, ze admin zabral ci "kutasa" i nie chce
        oddac).
        to granda! jak mnie ladnie poprosisz, to sie wstawie w twojej sprawie u admina:)
        • bebijebi nowy eufemizm messji na "kapowanie" 06.11.03, 22:27
          messja napisała:


          > to granda! jak mnie ladnie poprosisz, to sie wstawie w twojej sprawie u
          admina
          • messja Re: nowy eufemizm messji na "kapowanie":) 06.11.03, 22:36
            bebijebi napisała:

            > messja napisała:
            >
            >
            > > to granda! jak mnie ladnie poprosisz, to sie wstawie w twojej sprawie u
            > admina


            alez ty glupi ptysiu jestes. a na co niby mialabym "kapowac"?:))))))))
            przeciez admin najlepiej wie, ze ci "kutasa" wycial, bo nie tylko sam to
            osobiscie wykonal, ale jeszcze zapomniec nie moze, bo codziennie krzyczysz, by
            ci go oddal:))))))

            p.s.
            i czemu ptysiu, zlaozyles sukienke debi? i tak czuc, ze smierdzioszek:)))))
            • bebijebi Re: nowy eufemizm messji na 'kapowanie':) 06.11.03, 22:39
              Mylisz mnie z innymi osobami,A że kapujesz u adminów to fakt
              • messja Re: nowy eufemizm messji na 'kapowanie':) 06.11.03, 22:46
                bebijebi napisała:

                > Mylisz mnie z innymi osobami,A że kapujesz u adminów to fakt

                po kastracji wprost nie sposob cie pomylic:P
                i sam kapujesz, nawet na siebie:)))
                • debi_bebi Re: nowy eufemizm messji na 'kapowanie':) 06.11.03, 22:53
                  Elou, Messja, widzę, że niektórzy nie mogą Ci darować ich własnej głupoty?
                  • messja do debi. 06.11.03, 23:18
                    debi_bebi napisała:

                    > Elou, Messja, widzę, że niektórzy nie mogą Ci darować ich własnej głupoty?

                    elou!

                    to prawda. pierdzioszek kiedys sie pomylil:) i powiedzial prawde,ze "udawadniam
                    innym glupote". chociaz go szybko po tych slowach przeprosilam, na wypadek,
                    gdyby taka ewentualnosc zaszla w jego wypadku, do tej pory, jak widac na
                    zalaczonym obrazku, nie moze mi wybaczyc:)
              • debi_bebi Re: nowy eufemizm messji na 'kapowanie':) 06.11.03, 22:47
                Za to ty nie kapujesz ni w ząb niczego :P
        • slodki_pierdzioszek Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka:))) 07.11.03, 17:28
          jestes rąbnieta, nie wiem o czym mówisz fajansiaro :)


          messja napisała:

          > slodki_pierdzioszek napisał:
          >
          > >
          > > hehehehe, ciebie messju nie ma nawet za co złapać, ani prawa, ani
          > > lewa :))))))))))))
          >
          > nie wiesz jak wygladam wiec, mowisz o sobie
          znowu:PPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPP
          > (wiem nawet dlaczego - widzialam na FoF, ze admin zabral ci "kutasa" i nie
          chce
          >
          > oddac).
          > to granda! jak mnie ladnie poprosisz, to sie wstawie w twojej sprawie u
          admina:
          > )
        • slodki_pierdzioszek Re: "kutas" ulubione słówko messji......... 07.11.03, 17:30
          messja napisała:

          > (wiem nawet dlaczego - widzialam na FoF, ze admin zabral ci "kutasa" i nie


          pewnie dlatego, że nikt nie chce jej wsadzić :)
    • Gość: złodziej Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.03, 17:38
      a jak będzie próbował dawać dyla, to rzucajcie sie na niego i broncie całym
      swym ciałem - ale nie jego wątpliwej cnoty:)
    • jayne Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 07.11.03, 23:11
      - Dietetyczną colę proszę - niechętnym gestem zaabsorbowanego konwenansu uniósł
      pochyloną nad książką głowę i...odpłynęło ze mnie całodziennowieczorne
      zabiegane znużenie. Pomarańczowozłota poświata skrzyła nierealną ulotnością
      migotliwy kontur jego samotnej, skupionej nad stolikiem postaci, oplatając
      pulsujacym ciepłem wysokie, zamyślone czoło, rzymski zarys nosa, obrysowało
      blask czuło-stanowczych ust...
      - Och, no tak...dietetyczna cola...zdrewniałym głosem paramatrixowego robota
      powtórzyłam automatycznie zamówienie.
      - Coś jeszcze? - (kurcze, facet! podnieś głowę! popatrz! zauważ! - krzyczało
      coś wewnątrz mych trzewi)
      - Nie, nic więcej, dziekuję - zniechęcone uniesienie powiek
      i...och...rozdygotanie rozognionego tętniacego serca poczułam w mięknących
      nogach (kobieto, skup się na pracy!) Siła wewnętrznej samokontroli wykrztusiła
      z trudem:
      - Tak, oczywiście. Bardzo proszę.
      W międzystolikowym biegu zebrałam mix-błysk-zamówienia po czym hop!...blokada
      służbowej, damskiej toalety i:
      - tapir na łeb, coby uładził przetłuszczenie potarganego włosa,
      - sznurowadło pod pasek spódnicy (teraz skróciła się na odległość ok. 5 cm pod
      poziomem stringów),
      - maskara na rzęs (gwarancja powłóczystego spojrzenia 200% normy),
      - rozpięcie trzech guzików słuzbowej bluzki (cholera, trzeba się było jednak
      zdecydować na ten silikon!),
      - dwunastocentymetrowe obcasy szpilek (dam radę, nic to, że palce wyja
      wściekle!).

      Opuszczam chwiejnie, lecz pełna nadziei ten awaryjny przybytek salonowego
      piękna, odbieram międzyczasem zwietrzałą colę, fruuunę...
      ...i wyhamowuję, spadam, mięknę bezaktywnie, zapadam się w niechęć, złość nagłą
      i bezgraniczną z bezuczuciowością przekłótego balonu...
      Przy stoliku "mojego" poety' siedzi blond zdzira a on sam? gdzież się podziało
      to bezgraniczne zaabsorbowanie pismem drukowanym? metafizyką? myślą
      promieniującą z kart ksiażki?
      Krok po kroczku (moje stopy mają jeszcze palce, czuję je całym swym fizycznym
      jestestwem) w bólu wszechogarniajacego cierpienia zbliżam się do
      stolika...fakt, facetom pewnie może się podobać - ciało wymodelowane siłownią i
      masażystą, subtelny makijaż delikatnego zarysu kości policzkowych i
      nienasyconego błękitu spojrzenia, pastelowo - koronkowa bluzka, prześwitująca
      solar-wystudiowana opalenizną, ale...ale nie on!
      - Proszę bardzo, to dla pana - rozedrganym gestem stawiam szklankę na blacie
      stolika.
      - Messjo, a co dla Ciebie? - uniżoność Jego tonu staje się dla mnie ostatecznym
      przekręceniem szpikulca do lodu w centrum zbolałego mięśnia sercowego.
      Messja?!...zołza! małpa! jędza! świnia! czarownica!...całe zoo to za mało!

      Przyjmuję zamówienie w zamroczonym upokorzeniu bezradności. Krok za krokiem,
      kawałek po kawałku, bezsilna bezczuciem zamrożonego ciosu oddaję bloczek
      kelnerski do realizacji...

      * * *

      Głęboko wciągam powietrze, przytrzymuję, otwarciem ust oczyszczam cielesne
      oszołomienie...a deszcz pada...kap, kap płyną łzy...czarne od tuszu żłobią
      pudrowe bruzdy zapadniętych jak u maszkary policzków...
      Dość! Babo, weź się w garść, bo cię z roboty wywalą! - rozsadek głosu
      wewnętrznego staje się przeciwwaga dla fizyczności duchowego rozmemłania.
      Ostatnie pociagnięcie spuchniętego przeżyciami egzystencialnymi nosa, otwieram
      drzwi baru i...z siłą impetu stanowczo podjętego postanowienia wpadam w Jego
      ramiona.
      Z wyrazem wyraźnego obrzydzenia patrzy na esy-floresy mej twarzy, starając się
      ze wszystkich sił nie dać się jej zbliżyć do swego jasnego pulowerka z wyciecie
      w karo.
      - Czy cos sie pani stało? - czyżby troska!? ech, nie...resztki dobrego
      wychowania.
      - Przepraszam... to tylko...to tylko...obcas mi się oderwał i...chli-i-i-i-p...
      - No już dobrze, dobrze. Proszę się tak bardzo nie przejmować, buty - rzecz
      nabyta (pewnie w tej swojej mądrej książce przeczytał, chliip...), proszę
      bardzo, zapewne przyda się pani - nonszalanckim gestem właściciela sklepu
      tysiąca i jeden drobiazgów wyjął z kieszeni chusteczkę do nosa, po czy z nagle
      przybyłym ciepłem w głosie zwrócił się do blondwłosej zołzy:
      - Messjo, kochanie? Jedziemy do mnie czy do Ciebie?

      w zdrewniałych dłoniach bezmysnie miętosiłam śnieżnobiałą chusteczkę z pięknie
      wyhaftowanym błękitną nicią napisem : "Janek"...


      ps: messja napisała:

      > badzcie czujne nawet na towarzystkich spotkaniach, gdzie janek pojawi sie
      > przy boku innej zupelnie dziewczyny.
      > pamietajcie: badzcie czujne i gotowe, bo nie znacie dnia, ani godziny:))))

      ps2: od dzisiaj chodzę w trampkach.
      • ja_nek Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 09.11.03, 00:49
        Abstrahując od wydźwięku Twego listu Jayne, powiem Ci, że obsługiwała mnie
        wczoraj blondynka o prześlicznych oczach i ciepłej tonacji głosu:))) Ale
        kolację jadłem z szatynką:)

        Pozdrawiam
        janek
        • Gość: zahedan Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka IP: *.protonet.pl 09.11.03, 08:24
          ja_nek napisał:

          > Abstrahując od wydźwięku Twego listu Jayne, powiem Ci, że obsługiwała mnie
          (????????????????????????????????????????????????????)
          > wczoraj blondynka o prześlicznych oczach
          >
          > Pozdrawiam
          > janek
          • ja_nek Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 12.11.03, 00:58
            Gość portalu: zahedan napisał(a):

            > ja_nek napisał:
            >
            > > Abstrahując od wydźwięku Twego listu Jayne, powiem Ci, że obsługiwała mnie
            >
            > (????????????????????????????????????????????????????)

            Miałem na myśli obsługę klienta w restauracji. A tu takie domysły:))))
      • Gość: zahedan Re: erotyczne tortury to byc.................. IP: *.protonet.pl 09.11.03, 08:22
        jayne napisała:

        > - Dietetyczną colę proszę - niechętnym gestem zaabsorbowanego konwenansu
        uniósł
        >
        > pochyloną nad książką głowę i...odpłynęło ze mnie całodziennowieczorne
        > zabiegane znużenie. Pomarańczowozłota poświata skrzyła nierealną ulotnością
        > migotliwy kontur jego samotnej, skupionej nad stolikiem postaci, oplatając
        > pulsujacym ciepłem wysokie, zamyślone czoło, rzymski zarys nosa, obrysowało
        > blask czuło-stanowczych ust...
        > - Och, no tak...dietetyczna cola...zdrewniałym głosem paramatrixowego robota
        > powtórzyłam automatycznie zamówienie.
        > - Coś jeszcze? - (kurcze, facet! podnieś głowę! popatrz! zauważ! - krzyczało
        > coś wewnątrz mych trzewi)
        > - Nie, nic więcej, dziekuję - zniechęcone uniesienie powiek
        > i...och...rozdygotanie rozognionego tętniacego serca poczułam w mięknących
        > nogach (kobieto, skup się na pracy!) Siła wewnętrznej samokontroli
        wykrztusiła
        >
        > z trudem:
        > - Tak, oczywiście. Bardzo proszę.
        > W międzystolikowym biegu zebrałam mix-błysk-zamówienia po czym
        hop!...blokada
        > służbowej, damskiej toalety i:
        > - tapir na łeb, coby uładził przetłuszczenie potarganego włosa,
        > - sznurowadło pod pasek spódnicy (teraz skróciła się na odległość ok. 5 cm
        pod
        > poziomem stringów),
        > - maskara na rzęs (gwarancja powłóczystego spojrzenia 200% normy),
        > - rozpięcie trzech guzików słuzbowej bluzki (cholera, trzeba się było jednak
        > zdecydować na ten silikon!),
        > - dwunastocentymetrowe obcasy szpilek (dam radę, nic to, że palce wyja
        > wściekle!).
        >
        > Opuszczam chwiejnie, lecz pełna nadziei ten awaryjny przybytek salonowego
        > piękna, odbieram międzyczasem zwietrzałą colę, fruuunę...
        > ...i wyhamowuję, spadam, mięknę bezaktywnie, zapadam się w niechęć, złość
        nagłą
        >
        > i bezgraniczną z bezuczuciowością przekłótego balonu...
        > Przy stoliku "mojego" poety' siedzi blond zdzira a on sam? gdzież się
        podziało
        > to bezgraniczne zaabsorbowanie pismem drukowanym? metafizyką? myślą
        > promieniującą z kart ksiażki?
        > Krok po kroczku (moje stopy mają jeszcze palce, czuję je całym swym
        fizycznym
        > jestestwem) w bólu wszechogarniajacego cierpienia zbliżam się do
        > stolika...fakt, facetom pewnie może się podobać - ciało wymodelowane
        siłownią i
        >
        > masażystą, subtelny makijaż delikatnego zarysu kości policzkowych i
        > nienasyconego błękitu spojrzenia, pastelowo - koronkowa bluzka,
        prześwitująca
        > solar-wystudiowana opalenizną, ale...ale nie on!
        > - Proszę bardzo, to dla pana - rozedrganym gestem stawiam szklankę na blacie
        > stolika.
        > - Messjo, a co dla Ciebie? - uniżoność Jego tonu staje się dla mnie
        ostatecznym
        >
        > przekręceniem szpikulca do lodu w centrum zbolałego mięśnia sercowego.
        > Messja?!...zołza! małpa! jędza! świnia! czarownica!...całe zoo to za mało!
        >
        > Przyjmuję zamówienie w zamroczonym upokorzeniu bezradności. Krok za krokiem,
        > kawałek po kawałku, bezsilna bezczuciem zamrożonego ciosu oddaję bloczek
        > kelnerski do realizacji...
        >
        > * * *
        >
        > Głęboko wciągam powietrze, przytrzymuję, otwarciem ust oczyszczam cielesne
        > oszołomienie...a deszcz pada...kap, kap płyną łzy...czarne od tuszu żłobią
        > pudrowe bruzdy zapadniętych jak u maszkary policzków...
        > Dość! Babo, weź się w garść, bo cię z roboty wywalą! - rozsadek głosu
        > wewnętrznego staje się przeciwwaga dla fizyczności duchowego rozmemłania.
        > Ostatnie pociagnięcie spuchniętego przeżyciami egzystencialnymi nosa,
        otwieram
        > drzwi baru i...z siłą impetu stanowczo podjętego postanowienia wpadam w Jego
        > ramiona.
        > Z wyrazem wyraźnego obrzydzenia patrzy na esy-floresy mej twarzy, starając
        się
        > ze wszystkich sił nie dać się jej zbliżyć do swego jasnego pulowerka z
        wyciecie
        >
        > w karo.
        > - Czy cos sie pani stało? - czyżby troska!? ech, nie...resztki dobrego
        > wychowania.
        > - Przepraszam... to tylko...to tylko...obcas mi się oderwał i...chli-i-i-i-
        p...
        > - No już dobrze, dobrze. Proszę się tak bardzo nie przejmować, buty - rzecz
        > nabyta (pewnie w tej swojej mądrej książce przeczytał, chliip...), proszę
        > bardzo, zapewne przyda się pani - nonszalanckim gestem właściciela sklepu
        > tysiąca i jeden drobiazgów wyjął z kieszeni chusteczkę do nosa, po czy z
        nagle
        > przybyłym ciepłem w głosie zwrócił się do blondwłosej zołzy:
        > - Messjo, kochanie? Jedziemy do mnie czy do Ciebie?
        >
        > w zdrewniałych dłoniach bezmysnie miętosiłam śnieżnobiałą chusteczkę z
        pięknie
        > wyhaftowanym błękitną nicią napisem : "Janek"...
        >
        >
        > ps: messja napisała:
        >
        > > badzcie czujne nawet na towarzystkich spotkaniach, gdzie janek pojawi sie
        > > przy boku innej zupelnie dziewczyny.
        > > pamietajcie: badzcie czujne i gotowe, bo nie znacie dnia, ani godziny:))))
        >
        > ps2: od dzisiaj chodzę w trampkach.
        no właśnie-bo po co sie tak torturować
        • white.falcon Re: erotyczne tortury to byc.................. 09.11.03, 17:09
          Ale ludzie mają problematy, co Zahedan? ;)

          Pozdrv.:)
          • messja Re: erotyczne tortury to byc?:) 09.11.03, 19:19
            white.falcon napisała:

            > Ale ludzie mają problematy, co Zahedan? ;)
            >
            > Pozdrv.:)

            a w.f znowu wchodzi zahedanowi w.... szafe na kochanki:P
            i dobrze! zawsze twierdzilam, ze tam jej miejsce:)
            • white.falcon Re: erotyczne tortury to byc?:) 10.11.03, 15:57
              A Ty jak zawsze uprawiasz zawód psa ogrodnika. Poza tym - sokoły nie
              przechowuje się w szafach. Co ja - mól? ;DDD

              Pozdrv.:)
              • messja Re: erotyczne tortury to byc?:) 10.11.03, 21:27
                white.falcon napisała:

                > A Ty jak zawsze uprawiasz zawód psa ogrodnika. Poza tym - sokoły nie
                > przechowuje się w szafach. Co ja - mól? ;DDD
                >
                > Pozdrv.:)

                wrecz odwrotnie: ja jestem ogrodnik, ktory nie moze pozbyc sie wscieklych psow
                i suczek:))))))))))))))))

                a w szafie siedzialas troche spokojnie, ale znowu cie naszlo: "chec bicia w
                twarz i tesknota za zahedankiem":))))
                • Gość: zahedan na głupote m.lekarstwa nie ma :-((((((((((((((( IP: *.protonet.pl 10.11.03, 21:36
                  messja napisała:

                  > white.falcon napisała:
                  >
                  > > A Ty jak zawsze uprawiasz zawód psa ogrodnika. Poza tym - sokoły nie
                  > > przechowuje się w szafach. Co ja - mól? ;DDD
                  > >
                  > > Pozdrv.:)
                  >
                  > wrecz odwrotnie: ja jestem ogrodnik, ktory nie moze pozbyc sie wscieklych
                  psow
                  > i suczek:))))))))))))))))
                  >
                  > a w szafie siedzialas troche spokojnie, ale znowu cie naszlo: "chec bicia w
                  > twarz i tesknota za zahedankiem":
                  nikt za toba nie lata
                  • white.falcon Re: na głupote m.lekarstwa nie ma :-((((((((((((( 10.11.03, 21:39
                    Sokół też nie mieć ochota,
                    bo z latania za Panią ową
                    to tylko sam śmiech głupi i innym zgryzota.;D

                    Pozdrv.:)
                    • messja Re: na głupote m.lekarstwa nie ma :-((((((((((((( 10.11.03, 21:48
                      white.falcon napisała:

                      > Sokół też nie mieć ochota,
                      > bo z latania za Panią ową
                      > to tylko sam śmiech głupi i innym zgryzota.;D
                      >

                      smiech to moze i glupi, ale to maly kazio w porownaniu z tym jak glupie sa
                      grozby bicia po twarzy osob poznanych na forum i szkolenie czorta jak ma
                      obrazac skutecznie:P
                  • messja Re: na głupote m.lekarstwa nie ma :-((((((((((((( 10.11.03, 21:45
                    Gość portalu: zahedan napisał(a):

                    > nikt za toba nie lata

                    zahedanku glupiutki, a kto jest przewodnicacym fanklubu "tekli i splachetek" na
                    prowokacyjnym watku, jesli nie ty?:)
                    • Gość: zahedan stuknij sie kobieto w czółko i/lub..... IP: *.protonet.pl 10.11.03, 22:02
                      messja napisała:

                      > Gość portalu: zahedan napisał(a):
                      >
                      > > nikt za toba nie lata
                      >
                      > zahedanku glupiutki, a kto jest przewodnicacym fanklubu "tekli i splachetek"
                      na
                      >
                      > prowokacyjnym watku, jesli nie ty?:)
                      .... poskarż adminowi :-)
                      • messja Re: stuknij sie w czółko ..... -wlasnie:P 10.11.03, 22:09
                        Gość portalu: zahedan napisał(a):

                        > messja napisała:
                        >
                        > > Gość portalu: zahedan napisał(a):
                        > >
                        > > > nikt za toba nie lata
                        > >
                        > > zahedanku glupiutki, a kto jest przewodnicacym fanklubu "tekli i splachete
                        > k"
                        > na
                        > >
                        > > prowokacyjnym watku, jesli nie ty?:)
                        > .... poskarż adminowi :-)

                        zamiast tego wystarczy, ze nazywam rzeczy po imieniu, a ty mozesz albo sie
                        wreszcie uspokoic, albo ciagle biegac w mniej lub bardziej doborowym
                        towarzystwie probujac prowokowac niczym gowniarz.
                        wybor jak zawsze, nalezy do ciebie:)
    • pani_frezja Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 10.11.03, 22:21
      Messjo, a co Ty taka nerwowa dzisiaj."Mol" Ci lata kolo nosa?
      • messja Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 10.11.03, 22:26
        pani_frezja napisała:

        > Messjo, a co Ty taka nerwowa dzisiaj."Mol" Ci lata kolo nosa?

        a dlaczego uwazasz pani-frezjo, ze jestem dzisiaj nerwowa?:)
    • pani_frezja Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 10.11.03, 22:32
      No coż szkolę podstawową skończyłam, literki potrafie połączyc, no i tak sobie
      czytam , czytam, czytam..................................
      • messja Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 10.11.03, 22:43
        pani_frezja napisała:

        > No coż szkolę podstawową skończyłam, literki potrafie połączyc, no i tak
        sobie
        >
        > czytam , czytam, czytam..................................

        czytaj sobie do woli, ale jak narazie wyciagasz mylne wnioski. a moze chcesz mi
        cos udowdnic, np. ze mam garba?:)

        p.s.
        tak na marginesie: zwroc uwage, ze to nie ja dla poprawy humoru wyciagam watki
        z przed dwoch miesiecy i probuje cos "strasznie dowcipnego" wykrzesac z siebie
        by zwrocic na siebie uwage autora. jesli skonczylas podstawowke, aluzja nie
        powinna wydac ci sie zbytnio dla skomplikowana.
        milej lektury i celnych wniskow:)
        • pani_frezja Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 10.11.03, 23:08
          messja napisała:

          >
          >
          > cos udowdnic, np. ze mam garba?:)
          >
          A masz garba?????????
          >
          > by zwrocic na siebie uwage autora

          Do takich wniosków nie trzeba kończyć podstawowki, wystarczy żłobek

          Ps. Dziękuję za dobre rady

          Pozdrawiam
          • messja Re: romantyczne porady dla wielbicielek janka 11.11.03, 15:58
            pani_frezja napisała:

            > messja napisała:
            >
            > >
            > >
            > > cos udowdnic, np. ze mam garba?:)


            > >
            > A masz garba?????????

            tak - podbnie jak ty jestes obiektywna i umiesz czytac ze zrozumieniem. mniej
            wiecej na tym poziomie mozemy sobie pogadac w tej chwili:)

            > >
            > Ps. Dziękuję za dobre rady
            >
            nie polecam sie na przyszlosc. jestes wystarczajaco inteligentna by sama
            zawuazyc pewne rzeczy. wystarczy tylko dobra wola.
            np. jak ta, ze ja ciebie ciagle nie zaczepiam z absurdalnymi zarzutami...
    • jayne Re: romantyczne porady dla wielbicielki janka 12.11.03, 22:59
      Twa obojętność gorączką mnie pali
      tętniąc trzewiami owieczki ofiarnej
      daniny łez strumień już wysechł
      szloch żałosny, zbyt długo w krtani chowany,
      krztusi się, dławi, osikowo drży.

      kuś
      duś
      dręcz
      poniewieraj
      rzucaj
      odtrącaj
      depcz
      lecz już nie rań!

      Wiem, że z uciech życia wziąłeś
      większość trufli - wiek dojrzały
      nie pozwala na ekscesy
      fiku - miku i floresy
      twych tabunów blond i szatyn
      lecz - Janeczku - bądź wspaniały!
      uwierz w siebie! nie kończ na tym!
      o brunetkach zapomniałeś?

      bij
      niszcz
      katuj
      i spalaj
      systematycznie
      lecz nie zostawiaj mnie!
      (przynajmniej - teoretycznie)

      Stoję pod Twym domem
      łkając cała drżę
      och, Janku! wyjrzyj ścichapęk pod swój balkon
      i spluń chociaż na mnie
      poprzez mngłę.

      Lewa pierś - na co mi ona?
      dał nam przykład papug jeden
      co wartością jest najwyższą
      więc - lejąc łzę namiętną, krystaliczną-
      utnę zbytek tempym nożem -
      proszę...

      bij
      niszcz
      katuj
      i spalaj
      lecz - zauważ w tłumie mnie!

      Zahedana słowa jasne
      nie rozbłysną iskrą ócz
      to nie żar jest duszy zgasłej
      lecz pożoga zmysłów, upadłych róż.
      Na kolanach dumę składam
      pejczy łańcuch i rzemieni
      więzy pęt rozetnij - błagam
      Janka siły nadwątlone
      (przecież to już prawie ksiądz)
      czyż potrafi - wzorem kamieni
      moc w noc
      móc wzmóc?

      kop
      krzycz
      warcz
      i poniżaj
      uderz
      zmasakruj
      odrzuć
      lecz się nie migaj!

      Ciało zbrukane chuci łomotami
      elektryczności, lecz bez kationów -
      będę tak grzeczna, z poddanymi oczami,
      głupia, bezwolna - na mego Pana
      czekać zeusowego błysku wraz z grzmotem
      (na kształt elektroluksa, pastwiącego się nad roztoczami)

      kpij
      tnij
      niszcz
      i drwij
      odrzuć
      lecz potem
      przywołaj gwizdem jak psa
      brunetkę nieśmiałą, co moknie i łka...
      • ja_nek Re: romantyczne porady dla wielbicielki janka 16.11.03, 02:16
        Czyżbyś Jayne była brunetką?:)

        Pozdrawiam
        janek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka