kazkas
04.08.03, 22:26
Czesć! Bałem się pisać. Bałem się, że ktoś mnie uzna za dziwaka. Nie wiem,
jak mam napisać, ale odważyłem się. Jestem kimś, kto stracił dużo w życiu i
ma dużo w sensie materialnym. Jestem mężczyzną, który przez wypicie za dużej
liczyb kieliszków zabił w wypadku własnego syna. Miał 16 lat. Umierał na
mocih rękach. Potem w tym roku , moja córka -15 lat , wyszła do koleżanki i
nie wróciła. Nie znaleziono jej dotąd. Zostawiła mnie zona.Czuję sie bardzo
nieszczęśliwy i winny strasznie.Co ja mam zrobić ze sobą? Co?
Dziękuję za uwagę
K.K.