"Mijamy się"

IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.08, 06:56
mijamy się bezbłędnie
łatwo
i czasem trudno aż uwierzyć
że w naszych rękach
wątłe światło
niesiemy obłok wspólnych przeżyć

spotkania krótkie
i przejrzyste
para gorących dreszczy znów
w pamięci tylko
ślady czyste
kilka ukradkiem śnionych snów

mijamy się bezbłędnie
nadal
i nadal trudno jest uwierzyć
że w naszych sercach
tyle badań
nie będzie w stanie tego zmierzyć
[P.T]

    • nie.bede.inna Re: "Mijamy się" 29.01.08, 09:26
      Może wczoraj się minęliśmy? Ulotne spojrzenie rzucone w szybę na skrzyżowaniu
      dróg i to już koniec.Może to lepiej, że nie zdążyliśmy się poznać, bo nie
      zdążymy się zranić. Niech tak zostanie.
      • alien02 Re: "Mijamy się" 29.01.08, 10:38
        "Może to lepiej, że nie zdążyliśmy się poznać, bo nie zdążymy się zranić."
        Może tak, może nie. Ja z reguły dążę do tego, aby skonfrontować rzeczywistość z
        filmem, który sobie puszczam w głowie. W dłuższej perspektywie to chyba
        sensowne? Niezależnie od tego, jaki ból Cię czeka.
    • ginger43 Re: "Mijamy się" 29.01.08, 11:14
      Ludzie wolą się mijać ze strachu przed nawiązaniem jakiś bliższych
      relacji z drugim człowiekiem wolą siedzieć w swojej skorupie z obawy
      przed zranieniem. Nie potrafią podejść do sprawy, bez szukania
      drugiego dna...

      .................................................................
      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
      przyjemności.
      • nie.bede.inna Dlaczego nie?! 29.01.08, 11:31
        A może już kiedyś znaleźli drugie dno, może wszystko już było, może nie pragną,
        nie chce im się znów???
        Na wszystko można w życiu machnąć ręką, dlaczego miłość miałaby być wyjątkiem?
        Dlaczego wszystko można minąć z rozmysłem, a miłości nie?
        Dlaczego nie?!
        • ginger43 Re: Dlaczego nie?! 29.01.08, 11:55
          Dlaczego... bo bez niej wszystko robi się szare w życiu i nic nie
          cieszy. Ktoś powiedział, że szczęście, to jedyna rzecz, która się
          mnoży, jeśli się ją dzieli... i to jest szczera PRAWDA. Nie jakieś
          trzepotanie rzęsami, trzymanie za rączkę jest ważne, tylko
          świadomość, że ktoś cieszy się tym samym co ty i poda ci rękę jak
          się potkniesz - czasami zupełnie bezinteresownie - ale o to trudno -
          większość ludzi jest twoim "przyjacielem" jak się uśmiechasz, a jak
          potrzebujesz wsparcia, to okazuje się, że nie bardzo możesz na nie
          liczyć.
          Zastanów się, jak wyglądałby świat, gdyby wszyscy machali ręką i
          rezygnowali z dążenia do czegoś, bo boją się kolejnej porażki!
          Niczego, co jest dla nas ważne, nie powinno się mijać z rozmysłem,
          bo cena za to może być zbyt wysoka i nie zawsze w porę się o tym
          możemy przekonać!
          .................................................................
          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
          przyjemności.
        • altinka Re: Dlaczego nie?! 29.01.08, 16:49
          nie.bede.inna napisała:

          > A może już kiedyś znaleźli drugie dno, może wszystko już było,
          >może nie pragną, nie chce im się znów???
          > Na wszystko można w życiu machnąć ręką, dlaczego miłość miałaby
          >być wyjątkiem? Dlaczego wszystko można minąć z rozmysłem, a miłości
          >nie? Dlaczego nie?!

          Jak się dostanie dobrze po dupie to najlepiej być samemu. Tak długo
          aż się znów uwierzy. Zapragnie się uwierzyć.
      • altinka Re: "Mijamy się" 29.01.08, 16:54
        ginger43 napisała:

        > Ludzie wolą się mijać ze strachu przed nawiązaniem jakiś bliższych
        > relacji z drugim człowiekiem wolą siedzieć w swojej skorupie z
        > obawy przed zranieniem. Nie potrafią podejść do sprawy, bez
        >szukania drugiego dna...

        Ginger, i trudno się czasami dziwić. Niektórzy może zawsze będą
        szukać drugiego dna. Nie wierząc już. Przyjmując zasadę
        ograniczonego zaufania do słów i zachowań. Modlić się tylko o tę
        naiwność, która może wróci, kto wie.
    • Gość: Catalana Re: "Mijamy się" IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.01.08, 13:07
      "Oświadczyłem z przekonaniem, że kiedy młodość sie kończy,
      najbardziej nawet nikły cień szczęścia poniechanego czy
      roztrwonionego w czasach obfitości prześladuje nas już do śmierci.
      Oczu, których wezwania raz nie zechcieliśmy zrozumieć, możemy już
      nigdy nie spotkać i niekiedy trawimy życie na ich szukaniu. Och, ten
      błąd młodości, która wierzy ,że szczęście można odkładać na później
      i że zawsze się znajdzie" ( F. Mauriac)
      • altinka Re: "Mijamy się" 29.01.08, 17:08
        Gość portalu: Catalana napisał(a):

        > "Oświadczyłem z przekonaniem, że kiedy młodość sie kończy,
        > najbardziej nawet nikły cień szczęścia poniechanego czy
        > roztrwonionego w czasach obfitości prześladuje nas już do śmierci.
        > Oczu, których wezwania raz nie zechcieliśmy zrozumieć, możemy już
        > nigdy nie spotkać i niekiedy trawimy życie na ich szukaniu.
        >Och,ten błąd młodości, która wierzy ,że szczęście można odkładać na
        >później i że zawsze się znajdzie" ( F. Mauriac)

        Frustracja jest wyniszczająca.
      • agnes.g Nie można odkładać niczego na później 29.01.08, 17:56
        Gość portalu: Catalana napisał(a):

        > "Oświadczyłem z przekonaniem, że kiedy młodość sie kończy,
        > najbardziej nawet nikły cień szczęścia poniechanego czy
        > roztrwonionego w czasach obfitości prześladuje nas już do śmierci.
        > Oczu, których wezwania raz nie zechcieliśmy zrozumieć, możemy już
        > nigdy nie spotkać i niekiedy trawimy życie na ich szukaniu. Och, ten
        > błąd młodości, która wierzy ,że szczęście można odkładać na później
        > i że zawsze się znajdzie" ( F. Mauriac)

        Sięgałam nieba, wplatałam blask gwiazd we włosy, mleczną drogą chodziłam z
        księżycem na piwo... A gdy opowiedzialam o tym szczęściu, gdy niemogąc radości
        dalej w sobie tłumić, ono... prysło, ot, jak bańka mydlana. Cży żałuję tych
        chwil uniesień - swoich chwil? Nie, choć teraz szarość wkrada się w duszę, warto
        było... warto było spojrzeć w oczy i wyznać miłość. To zdarza się niecodziennie:)
        Nie można odkładać niczego na później, zwłaszcza uczuć. Odgrzewane nie mają
        swego uroku, a potem to może być już za późno.
    • Gość: gość Re: "Mijamy się" IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.01.08, 14:48
      Ładne, czy to własnego autorstwa, jeśli można się dowiedzieć?
      • Gość: M Można :-) IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.08, 23:11
        To wiersz pewnego młodego utalentowanego poety, nie mój :-)
    • Gość: M Re: "Mijamy się" IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.08, 23:40
      Ale dlaczego wszycy tak negatywnie podeszli do treści zawartej w wierszu? Mijamy się bo boimy się siebie, unikamy bliskości, uciekamy przed spodziewaną krzywdą. Mam wrażenie, że poecie chyba nie o to chodziło a może tylko nie potrafię właściwe odczytać przesłania?
      W ciągu życia mijamy wiele osób, bierzemy od nich wiele dobra, czasem zupełnie nieświadomie. I może właśnie o tym jest ten wiersz - o dobrych nie-znajomych, spotykanych przypadkiem. Przecież lepiej jest się minąć niż nigdy nie spotkać. A może nie?
      • ginger43 Re: "Mijamy się" 09.02.08, 07:46
        Gość portalu: M napisał(a):

        > Mam wrażenie, że poecie chyba nie o to chodziło a może tylko nie
        >potrafię w łaściwe odczytać przesłania?

        Według mnie, z poezją jest tak, jak z malarstwem, każdy ma prawo ją
        odbierać indywidualnie. Choć w szkole zawsze miałam problemy z
        forsowaniem mojego własnego punktu widzenia :DDD

        > W ciągu życia mijamy wiele osób, bierzemy od nich wiele dobra,
        >czasem zupełnie nieświadomie. I może właśnie o tym jest ten wiersz -
        >o dobrych nie-znajomych, s potykanych przypadkiem. Przecież lepiej
        >jest się minąć niż nigdy nie spotkać. A może nie?

        Jak najbardziej słuszna i bardzo optymistyczna uwaga na sobotni
        zamglony poranek. Bywa tak, że ktoś przemknie przez nasze życie
        przez ułamek sekundy, a zmieni cały jego dalszy bieg... Przez to
        zostaje o nim ciepłe wspomnienie do końca życia.
        Czemu wszyscy poszli innym torem myślenia? Może dlatego, że ciągle
        się w jakiś sposób mijają z kimś, kogo chcieliby mieć przy sobie na
        dłużej, a może na zawsze...

        Miłego weekendu :)))
        Gini
        .................................................................
        Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
        przyjemności.
Pełna wersja