Dodaj do ulubionych

ONA ...ale nie ...moja...)))))))))

09.02.08, 01:06
pl.youtube.com/watch?v=K2o-ZDFXOSo
Wiem gdzie jest ,wiem gdzie JA rzucił los
Wciąż myślę o Niej .
Boję się swoich myśli ,boję się przyszłości .............
Obserwuj wątek
    • Gość: klara Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) IP: *.adsl.inetia.pl 09.02.08, 07:56
      a ja moge powiedziec tak: wiem gdzie jest,wiem gdzie rzucil GO
      los,wciaz o NIM mysle,boje sie swoich mysli...przyszlosci sie nie
      boje.....
      • anna.1 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 08:28

        Jeśli nie Twoja to uwolnij sie od mysli o niej
        • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 15:34
          anna.1 napisała:

          >
          > Jeśli nie Twoja to uwolnij sie od mysli o niej

          To niemozlwe Jest coraz gorzej ze mną
          Nic już mnie nie cieszy ,nie wiedziałem że jestem taki słaby
    • tini_1 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 09:39
      Piekne wyznanie, gratuluje Ci wspanialego pomyslu.
      MILOSC potrafi uskrzydlic :)

      ....szkoda tylko, ze takie smutne...

      Zycze Ci spotkania z Nia jeszcze tutaj....na ziemi...pomimo wszystko.
      • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 15:32
        tini_1 napisała:

        > Piekne wyznanie, gratuluje Ci wspanialego pomyslu.
        > MILOSC potrafi uskrzydlic :)
        >
        > ....szkoda tylko, ze takie smutne...
        >
        > Zycze Ci spotkania z Nia jeszcze tutaj....na ziemi...pomimo wszystko.
        >
        Dziekuje ale to nie będzie mozliwe tak długo jak długo ON będzie przy NIEJ .
    • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 11:19
      Walentynki tuż tuż..
      Info.. proszę Cię.. zapomnij o Niej.. Nie lubię, gdy ludzie cierpią
      niepotrzebnie.. Od początku wiedziałeś, że z Nią nie będziesz....
      Miej w pamięci te wszystkie miłe chwile z Nią związane, ale nie
      wracaj do nich często.. Szkoda Twojego życia.. tego, co tracisz
      każdego dnia.. tego, co mógłbyś mieć a świadomie z tego
      rezygnujesz.. Nie licz proszę, że Ona Go zostawi i przyleci do
      Ciebie na skrzydłach.. I nie bój się przyszłości.. Uśmiechnij się do
      siebie, do swoich myśli, odłóż je na półkę ze wspomnieniami, które
      przydają się w trudnych chwilach i zacznij znowu ŻYĆ.. ŻYĆ..
      • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 15:20
        pl.youtube.com/watch?v=K2o-ZDFXOSo
        Witaj Dotyku.
        Jestem sflaczały, bierny i zdziczały "społecznie",gniję od środka
        ONA przyleciała do Polski ,widziałem JA ale z daleka ,nie mogłem podejść -ON
        zawsze jest przy NIEJ no i ta cała 'reszta' wiesz o czym piszę ,widziałem
        dziecko - ONA ..radosna ,uśmiechnięta i ON dumny,niezależny ,bezwzględny nie
        spuszczajacy oka z NIEJ nawet na chwilę - żeby mógł pewnie kazał by JA
        wywieżć na na bezludne pustkowie.
        Najchętniej bym go rzucił krukom na pożarcie!!

        • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 17:27
          Nie myśl tak Info..... :(
          Napiszę Ci jedno..
          Niepotrzebnie szukasz kontaktu z Nią.. Sam siebie tym dobijasz..
          pogrążasz w cierpieniu.. w myślach.. Zamykasz siebie w ciemnej
          otchłani wypełnionej Jej obrazami, śmiechem i setkami wspomnień..
          Poszukaj lepiej czegoś, co da Tobie zapomnienie, radość,
          wytchnienie.. co przywróci Ciebie do życia..
          Ona.. Czy Jej uśmiech nie przekonuje Ciebie, że jest szczęśliwą Żoną
          i Mamą? A On.. Wiesz, że ma powody.....
          Ehh..
          Wkrótce przyjdzie wiosna.. życie nabierze barw, radości.. Zobaczysz,
          że będzie dobrze.. Uwierz w to..

          PS. Ja też nie myślałam, że jestem tak słaba.......
          • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 18:09
            pl.youtube.com/watch?v=Gtnf9EqijT0
            Aga ,jest coraz gorzej ze mna...

            Masz jakiś kontakt ,pomóż jesli masz ..
            Chciałem tylko napisać JEJ coś ,coś o czym nie zdążyłem powiedzieć...
            __
            Twoja słabośc to 'zakazany owoc'?
            • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 18:44
              Uwielbiam tę piosenkę.. i jeszcze jedną ostatnio..
              pl.youtube.com/watch?v=yEHF3_au6js
              Andrzeju.. w jakim sensie jest coraz gorzej?? Uważaj na siebie
              proszę..
              Nie mam z Nią kontaktu.. Dzwoniła do mnie ostatnio, ale nie
              rozmawiałam z Nią, bo choroba mnie dopadła.. i Rodzice powiedzieli,
              że śpię...... Może zadzwoni.. Zostaje tylko czekać..

              ___
              Moja słabość.. kiedyś 'zakazany owoc'.. bardzo zakazany.. Teraz to
              moja męka.. moja choroba..
              Jeśli diagnoza się potwierdzi............
            • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 18:47
              Przypomniało mi się, że.. przysłała mi maila jakiś czas temu..
              Zaskoczyła mnie tym zupełnie.. ALE nie dam głowy, że nie
              zlikwidowała tej skrzynki.. bo całkiem możliwe, że to było
              jednorazowe..
              • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 18:57
                dotyk_wiatru napisała:

                > Przypomniało mi się, że.. przysłała mi maila jakiś czas temu..
                > Zaskoczyła mnie tym zupełnie.. ALE nie dam głowy, że nie
                > zlikwidowała tej skrzynki.. bo całkiem możliwe, że to było
                > jednorazowe..

                Pisze z Tobą i dzwoni????
                Z tego co wiedziałem kiedyś to nie korzystała z komputera ,wiesz chyba dlaczego..
                Proszę ,daj mi ten adres ..masz nr telefonu? bo ja nie mam ,tzn kiedyś jak
                bywałem u nich miałem ale po tym wszystkim ,zmieniła numer
                Przecież wiesz ,ze wszystkie drogi mam zamknięte ...
                Mam takie rózne myśli ,wiem gdzie sie zatrzymali... może pojadę tam sam nie
                wiem co am robić ..
                Proszę daj mi ten adres ,muszę wiedzieć ..muszę coś JEJ napisać....
                pl.youtube.com/watch?v=DZP4lbp9jBA&feature=related__
                Co z Tobą ..ze zdrowiem coś nie tak??
                • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 19:05
                  Proszę daj mi ten adres... napisz na @
                  muszę już odwieść syna..
                  do 'zobaczenia'

                  pl.youtube.com/watch?v=dWxQipV2U4I&feature=related
                  • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 19:27
                    Pa
                  • kwiato-stan29 info.pl 12.02.08, 15:45
                    mam nadzieje ze nie zrobiles nic glupiego ..pozdrawiam
                • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 19:26
                  Nie.. Nie pisuje ze mną.. Wiesz, że On ogranicza Ją w tym.. Z tego,
                  co pamiętam to przysłała mi życzenia na Boże Narodzenie.. i czasem
                  zadzwoni..
                  Wiem o tym, że ludzie boją się dać Tobie jakikolwiek kontakt z Nią..
                  Ja też się boję.. bo zaraz zadzwonisz do P. itd.
                  Rozumiem, że w Polsce są teraz.. Jeśli zdecydujesz się, uważaj..
                  Wejdę ok. 21 bo teraz nie mogę tu być.. poszukam tego adresu..
                  A zdrowe.. bardzo nie tak..
                  • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 10.02.08, 12:45
                    Aga
                    Jesli myslisz o Pawle to nie mam z nim kontaktu ,sam go zerwal ze mna Wiem tylko
                    ze pod koniec lutego bedzie jego slub ,wiem to od jego byłej
                    Moze myslisz o JEJ przyjacielu P ale tez nie mam z nim kontaktu - nie mam z
                    nikim z ich otoczenia
                    A nawet gdybym mial nigdy bym tego nie zrobił Za kogo Ty mnie masz ?
                    Wysłałem nowy adres ,czemu sie nie odzywasz?
                    Pozdrawiam
                    pl.youtube.com/watch?v=GGs15V5FFMo&feature=related
                    • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 10.02.08, 15:28
                      Tak.. o Nim myślałam..
                      Przepraszam, że Ciebie oceniłam do przodu, ale.. wtedy mnie
                      wystraszyłeś.. Mężczyźni potrafią być bezlitośni..
                      Napisałam.. do Ciebie..

    • Gość: :( Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) IP: *.aster.pl 09.02.08, 12:02
      To mi wyglada na piekne, ale Ostatnie pozegnaie :(
    • kwiato-stan29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 14:47
      info
      Poplakalam sie sluchajac tej melodii....:(
      Musi Ci być bardzo cięzko .Jestem z Toba .SErdecznie pozdrawiam
    • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 15:01
      Dzięki Pozdrawiam wszystkich Was.
      • kwiato-stan29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 17:05
        Ona jest mężatką??Jesli tak to przecież to przegrana sprawa .Jesli jest
        usmiechnieta ,jak piszesz tzn ze jest szczesliwa Moze ciesz sie jej szczesciem i
        pomysl o swoim zyciu.Zycie jest takie piekne .Pozdrawiam serdecznie
        • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 18:05
          pl.youtube.com/watch?v=dWxQipV2U4I&feature=related
          Tak Kwiatku ,zycie jest piękne ale nie dla wszystkich ....ja z dnia na dzień
          staję sie innym człowiekiem,gorszym....
          • viviene Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 18:07
            nie jestes złym człowiekiem,potrafisz kochac...tak bardzo..:)
            • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 18:13
              viviene napisała:

              > nie jestes złym człowiekiem,potrafisz kochac...tak bardzo..:)

              pl.youtube.com/watch?v=XT3ZtwCSbeo&feature=related
              Dziekuje
              To powinno być pocieszajace a nie jest ...ponieważ tylko ja znam prawdę...
              Moje mysli o NIEJ nie pozwalaja mi cieszyć się własnym dzieckiem ....

              • viviene Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 18:15
                potrafisz i sam nie wiesz jak wiele,dasz
                radę,znam ,przeżyłam,wiem:):)
                • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 18:23
                  pl.youtube.com/watch?v=0_7G-2Ea4GU
                  Viviene za 4 lata skończę 40 lat ..i dopiero teraz przejrzałem na oczy
                  doszedłem do wniosku ,ze to co bylo kiedyś ,raz to nie była miłość i tak
                  naprawdę szybko sie skończyła ...
                  Teraz wiem ,że to jest prawdziwe uczucie tylko ,że zle ulokowane ..niestety ...
                  • viviene Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 18:24
                    czy masz jakis @ cos Ci posle..:)
                    • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 18:30
                      pl.youtube.com/watch?v=GGs15V5FFMo&feature=related
                      Mam ,ale wszystko jest zbędne ,naprawdę wiem to ...
                      Nie znasz JEJ a więc nie możesz mi pomóc viviene,ja potrzebuję kogoś kto pomoże
                      mi w nawiązaniu kontaku z NIA bo wszystkie drogi mam do Niej zamknięte ...
                      Jest tu tylko jedna osoba która może mi w tym pomóc ,jeśli zechce i jeśli może
                      ....dziekuje
                      • viviene Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 18:33
                        jak uważasz,,:)
                        życzę powodzenia:):)
                        • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 18:42
                          viviene ,nie gniewaj sie ale nawet nie mam chęci na żadną korespondencję ,na nic
                          ,poprostu myslę o jednym ,tylko o jednym ,przepraszam ....
                          pl.youtube.com/watch?v=8bGp7LCRTlM&feature=related
                          • Gość: viviene Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) IP: *.crowley.pl 09.02.08, 20:46
                            nie gniewam sie,rozumiem..:)
                            • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 10.02.08, 12:46
                              Gość portalu: viviene napisał(a):

                              > nie gniewam sie,rozumiem..:)
                              cieszy mne to ,viviene ,pozdrawiam:)
                              pl.youtube.com/watch?v=GGs15V5FFMo&feature=related
                  • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 19:03
                    Jesteś młodym człowiekiem.. 40 to nie koniec świata..
                    Masz dziecko, ulokuj swoje uczucia w Maluszku.. Uwierz mi.. Twoje
                    Dziecko to Twoja przyszłość.. Nie zrób niczego, czego później
                    będziesz załował.. A utrata kontaktu z Dzieckiem to najgorsze co
                    może być.. Teraz może tego nie widzisz, ale więź z Dzieckiem jest
                    bezcenna.. Może warto w nią zainwestować?
                    I coś jeszcze.. Wiem, że to co piszę nie dociera do Ciebie.. tam
                    do 'środka', ale miej świadomość, że nie tylko Ty źle ulokowałeś
                    swoje uczucie.. Nie tylko Ty cierpisz z powodu miłości.. Ludzie zbyt
                    często mylą dziką namiętność z miłością.....
                    • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 19:07
                      To nie jest namiętność ..wiesz ,że dobrze JA znam ...jest wszystkim dla mnie i
                      tak juz zostanie ,wiesz jak długo to trwa ....pa
                      pl.youtube.com/watch?v=dWxQipV2U4I&feature=related
                      • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 19:28
                        Miałam na myśli Twoją pierwszą 'lokatę' :) A i ta nie jest dobra..
                        Wiesz o tym, prawda?
          • agnes.g czas - Twój malarz:) 09.02.08, 18:25
            info.pl.2 napisał:
            (...)....ja z dnia na dzień
            > staję sie innym człowiekiem,gorszym....

            Nie nie, nie pisz tak. Z pewnością nie jest Tobie lekko, cierpisz. Ale to nie
            czyni z Ciebie gorszego. Podzielam zdanie poprzedników - daj sobie z nią spokój,
            ona już jest szczęśliwa... A Twoje Szczęście? Dopiero się znajdziecie:) Mnie też
            całkiem niedawno życie dało po pupie, jeden solidny klaps sprowadził mnie z
            nieboskłonu wprost na twardą ziemię. I co? Fajnie było spacerować wśród
            puchatych obłoczków, ale i ziemia potrafi być piękna:). Na twardej skorupie też
            potrafią zakwitnąć pachnące, kolorowe kwiaty - ważny jest czas. Prawda stara jak
            świat. Na Twojej ziemi też zakwitnie życie, czas powoli będzie ją ubierał w
            coraz to piękniejsze barwy:))) Uwierz w to! - nawet jeśli teraz myślisz
            dokładnie odwrotnie ;P. W końcu największy malarz-wiosna zbliża się już w swoich
            siedmiomilowych butach:)))
            Życzę powodzenia:)))


            ...90% naszych zmartwień dotyczy spraw, które nigdy się nie zdarzą.
            • info.pl.2 Re: czas - Twój malarz:) 09.02.08, 18:36
              pl.youtube.com/watch?v=z0mUCqUC5-o&feature=related
              Agnes ,dziekuję ale ja nie jestem dzieckiem ...potrafie ocenić swoją sytuacje ...
              To trwa już bardzo długo ,czas działa na moją niekorzyść ,jest coraz
              gorzej,uwierz mi ....
              • agnes.g Re: czas - Twój malarz:) 09.02.08, 18:52
                Absolutnie nie potraktowałam Cię jak dziecko:) Wiem tylko, że ona jest w
                szczęśliwym zwiazku (a kto przy zdrowych zmysłach zrezygnuje z takowego?)i myślę
                sobie, że wszelkie działania w jej kierunku nie mają tak naprawdę sensu. To
                takie powolne samounicestwianie - a Ty jesteś facetem który ma jeszcze tyle do
                zrobienia, no, na przykład pomyśl o swoim Maleństwie, jak Ono bardzo Cię
                potrzebuje:)
                • info.pl.2 Re: czas - Twój malarz:) 09.02.08, 19:03
                  Musze własnie odwieść syna do byłej żony...
                  Przepraszam ale nie mogę uporządkować myśli ..
                  jest zle ..
                  pl.youtube.com/watch?v=dWxQipV2U4I&feature=related
          • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 18:57
            W jakim sensie stajesz się gorszym człowiekiem???? Do czego byłbyś
            zdolny..???

            • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 18:59
              dotyk_wiatru napisała:

              > W jakim sensie stajesz się gorszym człowiekiem???? Do czego byłbyś
              > zdolny..???

              Nienawidzę,wiesz kogo ..
              >
              • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 19:30
                Nie strasz mnie..
                Pomyśl inaczej.. Jesli Ona jest szczęśliwa z Nim, dała Mu Dziecko,
                to COŚ musi w tym być..
                Nienawiść to złe uczucie.. Może zaprowadzić w ciemne obszary.. Nie
                chciałabym, żeby Ona znowu cierpiała......
    • dark29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 19:28
      Czesc
      Dobrze Cię rozumiem.Jakbym czytał siebie kiedyś.
      Mnie rozstanie z pewną osobą kosztowało wiele wizyt u psychoterapeuty a
      wcześniej pobyt w psychiatryku (nieudana próba zamordowania się). zrezygnowałem
      ze studiów prawniczych, na które niełatwo było się dostac.odrzuciłem nawet seks
      bez zobowiązań
      Po dwoch latach spotklem inna dziewczyne Zdałem na inny kierunek studiów.
      Wszystko zaczęło się układac ale tamta pozostala w pamieci ,prawie codziennie o
      niej mysle

      Czas leczy rany, ale nie wyleczy Cie do końca, miłość pozostanie
      jeśli ją naprawdę kochasz, nie zapomnisz, nawet przy innej kobiecie.
      Dla mnie muzyka pelniła wtedy i pelni teraz funkcje terapeutyczna, slucham jej
      wlasciwie zawsze i wszedzie.

      Może skorzystaj z porady psychologa ale musisz tego chciec.
      Aha...jeszcze jedna sprawa. Ja staralem sie zerwac calkowicie kontakt, tak jest
      o wiele latwiej. Uwierz mi .To błąd ,ze chcesz nawiązać z Nia kontakt Nie rób
      tego .

      Powodzenia Trzymam kciuki bo tylko tyle mogę
      • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 20:45
        Dziekuję, ża napisałeś to, co napisałeś.. Chciałabym, żeby On to
        przeczytał i dotarło to do Niego.. ale.. no właśnie..
      • info.pl.2 Dark29 10.02.08, 12:26
        "Klina klinem", czyli nastepna kobieta.Tez probowalem W moim przypadku to nie
        działa
        Zycze Tobie powodzenia i ciesze sie że stanąłeś na nogi
        pl.youtube.com/watch?v=Gtnf9EqijT0
    • alex33_live Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 19:59
      Kurde w porządku facet jesteś i bardzo dobrze Cię rozumiem bo widzę że podobne
      mamy charaktery,nawet jestem w podobnym wieku bo 33 lata, jakby się okazało że
      jesteś z Gdańska to możemy wyskoczyć na pivko kiedyś, bo jak czytałem twoje
      wypowiedzi to się prawie wzruszyłem, bo jesteś naprawdę porządnym facetem, inny
      by rżnął te wszystkie dziewki z klubów i się nie przejmował jakimś
      zaangażowaniem emocjonalnym, miło zobaczyć że jeszcze są tacy faceci bo czułem
      się jak dinozaur na wymarciu.
      Pozdrawiam i głowa do góry
      • agnes.g Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 20:05
        alex33_live napisał:
        (...) miło zobaczyć że jeszcze są tacy faceci bo czułem
        > się jak dinozaur na wymarciu.

        ...i ja się bardzo cieszę, że takie dinozaury istnieją! ;P - trwajcie i bądźcie:)
      • info.pl.2 alex33 10.02.08, 12:24
        pl.youtube.com/watch?v=K2o-ZDFXOSo
        Niestety nie jestem z Gdanska ,jestem z Bialegostoku a piwka napiłbym sie
        chetnie ZApraszam do siebie .
        Andrzej
        • alex33_live Re: alex33 12.02.08, 10:56
          Mozemy sie umowić .czemu nie tylko pokaż sie tu ,napisz co u Ciebie .Pozdr.
          • alex33_live Re: alex33 14.02.08, 00:16
            Co z Tobą Andrzeju??
    • kobieta.11 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 09.02.08, 21:39
      TY NIE POTRZEBUJESZ KOBIETY - musz sie ze soba uporac i pozbierac do kupy ....
      badz dla siebie wyrozumialy bo to wymaga czasu , ale nie badz poblazliwy bo sie
      w szwach rozejdziesz
      Ta kobieta to przeszlosc , wiec nie wchodz dwa razy do tej samej wody ..... dla
      twojego umyslu umarla i dlatego cierpisz .... czytalam kiedys ze z punktu
      widzenia psychologi takie rozstanie po intensywnym emocjonalnie zwiazku umysl
      traktuje jak smierc bliskiej osoby - tyle ze czasem wracaja do nas duchy przeszlosci

      Nie to zebym ci cos radzila ....tak tylko sobie pisze co mysle
      • info.pl.2 Kobieto.11 10.02.08, 12:39
        Ja nie wchodze drugi raz do tej samej wody bo pierwszego nawet nie było
        Pokochalem JA wtedy kiedy juz miala męża.Ona go kocha jest szczęśliwa i pewnie
        nawet o mnie nie mysli.
        Kiedys bywałem u nich ale kiedy jej mąz zauważył ,ze jestem zbyt miły dla Niej
        zamknął mi droge do nich .Jest chorobliwie zazdrosny o NIA .
        Zerwali ze mna kontakt wszyscy ci którzy znaja JA ,jej męża a ONA sama juz na
        poczatku zaczęła mnie unikać jak wyczuła ,ze podoba mi sie
        Tak jest prawda To ja męczę sie tylko ,ONA nawet o tym nie wie .
        Może czasem pomysli o mnie bo to wyjatkowa kobieta ,bardzo wrazliwa , nie ma w
        niej wogole złych emocji.Kiedy jest jej zle, płacze starając sie ukryć
        łzy.Cudowna istota.pozdrawiam

        pl.youtube.com/watch?v=dWxQipV2U4I&feature=related
        • kobieta.11 Re: Kobieto.11 11.02.08, 00:01
          To ja juz wogole Ciebie info.pl nie rozumiem
          Myslalam ze to byla kiedyś twoja dziewczyna Pozdrawiam
        • Gość: ??????? Re: Kobieto.11 IP: *.chello.pl 11.02.08, 00:13
          Sorry, ale to się nadaje tylko na terapię do psychologa. I to
          solidną terapię. Albo skończysz w sądzie oskarżony o nękanie tej
          kobiety.
          A jwsli zaniedbujesz do tego swoje dziecko, dla jakichś mrzonek o
          niezrealizowanej miłości do cudzej żony która nawet o Tobie nie wie
          ani nie chce wiedzieć... no facet stuknij się porządnie w głowę. Tu
          nie ma się nad czym rozanielać tylko masz się wziąć za siebie i
          psychikę sobie ustawić jak należy!!!
          • kobieta.11 Re: Kobieto.11 11.02.08, 00:22
            Pisze ze u nich bywal i ta dziewczyna zaczela go unikac
            Gdzies tam wyczytalam ze wszyscy zerwali z nim kontakty
            Co on robi?to jakies szalenstwo
            Opamietaj sie info.pl bo naprawde mozesz miec klopoty
    • kwiato-stan29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 11.02.08, 15:22
      Gdzie Ty jesteś info.pl??Tylko nie zrob cos glupiego Pozdrawiam
    • ladyx Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 15.02.08, 12:31
      życie bywa trudne.
      jak ją kochasz to daj jej żyć własnym życiem, jeśli jest szczęśliwa. Nie
      podziękuję Ci za małżeńskie kłopoty...
      • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 15.02.08, 13:23
        ladyx napisała:

        > życie bywa trudne.
        > jak ją kochasz to daj jej żyć własnym życiem, jeśli jest
        szczęśliwa. Nie
        > podziękuję Ci za małżeńskie kłopoty...

        To byłoby najpiękniejsze co mógłby Jej dać.. w tej sytuacji..
        Wolność od Niego.. <przepraszam Info, ale taka jest prawda>
        W przeciwnym wypadku Jej Mąż nie będzie czekał.. i dojdzie do
        tragedii.. Będzie cierpiał i On i Ona i Jej Mąż.. Czy własna
        potrzeba bycia kochanym właśnie przez Nią może być tak samolubna, że
        nie widzi ran jakie zadaje JEJ? To bardzo wrażliwa Dziewczyna.. i
        Info wie o tym doskonale..
        • kwiato-stan29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 16.02.08, 23:47
          Przeciez z tego co pisze zbliza sie do 40-stki!!
          Czy w tym wieku mezczyni nie mysla rozsadnie??
          To badzo egoistyczna postawa info.pozdrawiam
          • Gość: dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 22:45
            Jak widzisz...wiek nie ma znaczenia...
    • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 18.02.08, 14:07
      no tak

      ciesze sie ze jest szczesliwa ale dlaczego nie ze mna?
      Inny moze sie cieszyć NIA a ja ? wiem wiem potepic mnie tylko mozna nic wiecej
      To walcie co wam slina przyniesie na jezyk
      Jest mi to obojetne
      Jest zle to czemu nie moze być gorzej??
      Dziekuje

      Pozdrawiam
      • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 18.02.08, 22:23
        Info.. no proszę.. bez samobiczowania..
        Czemu nie potrafisz zrozumieć, że Ona nie była Tobie pisana?
        I dwa.. Jest źle.. to czemu nie może być LEPIEJ? :)
        Daj sobie szansę..
        Pozdrawiam cieplutko:))

        • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 21.02.08, 23:20
          dotyk_wiatru napisała:

          > Info.. no proszę.. bez samobiczowania..


          Wiesz jak jest ,dobranoc
          >
          • Gość: dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 23:43
            Wiem.. i dlatego martwię się..
            Nie pisz proszę, żeby Ciebie potępiali itd. bo to do niczego nie
            prowadzi..
            Masz problem.. poważny.. i musisz zrozumieć i zaakceptować pewne
            fakty..
      • alex33_live Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 18.02.08, 23:15
        info.pl.2 napisał:

        > no tak
        >
        > ciesze sie ze jest szczesliwa ale dlaczego nie ze mna?
        > Inny moze sie cieszyć NIA a ja ? wiem wiem potepic mnie tylko mozna

        Nie byla dla Ciebie !!No|!!
        Trzym sie chopie Co z tym piwem????:)

        www.wrzuta.pl/audio/7mQbftEwl0/dekalog-_szklarnia_andrzeja
        • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 21.02.08, 23:19
          alex33_live napisał:

          > Trzym sie chopie Co z tym piwem????


          Nie teraz Alex ,moze w przyszlosci
          Jestem zdruzgotany czesc

          pl.youtube.com/watch?v=zWIsG7TznwI
          >
          >
          >
          • alex33_live Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 26.02.08, 00:16
            info.pl.2 napisał:

            > alex33_live napisał:
            >
            > > Trzym sie chopie Co z tym piwem????
            >
            >
            > Nie teraz Alex ,moze w przyszlosci
            > Jestem zdruzgotany c

            Rozumiem ale pamietaj ,że zawsze możesz zastukać jak bedziesz gotów;)
            • alex33_live Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 26.02.08, 00:32
              alex33_live napisał:

              > info.pl.2 napisał:
              >
              > > alex33_live napisał:
              > >
              > > > Trzym sie chopie Co z tym piwem????
              > >
              > >
              > > Nie teraz Alex ,moze w przyszlosci
              > > Jestem zdruzgotany c
              >
              > Rozumiem ale pamietaj ,że zawsze możesz zastukać jak bedziesz gotów;)

              Na dobranoc jeszcze :)Trzymaj się ;)
              www.wrzuta.pl/audio/xUPoYlSNah/kwiat
              -
              Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta
              dręczonymi przez nich duszami. (Schopenhauer)
              • alex33_live Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 26.02.08, 00:44
                Tylko nie zrozum zle ..dedykacji muzycznej.
                Poprostu lubię Zespol Reprezentacyjny ,znasz ich wtórczość?
                Filip Łobodziński, Jarosław Gugała i cala 'reszta':)
                Zaczynali na poczatku lat 80-tych ,mieli przerwe i znow wznowili swoja
                dzialalnośc Ostatnia ich plyta to 'Krol' :)Perfekcyjne wykonanie:)
                pl.youtube.com/watch?v=v699phBmr_c
                • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 26.02.08, 21:32
                  Zanma I znam osobiście jednego z czlonkow zespolu...
                  Czesto slucham przy piciu złotego trunku ...
                  Trzymam Cie za słowo odnośnie spotkania
                  Odezwę sie jak bede gotowy.....
                  Z'uśmiechami ' daj sobie spokój, szkoda czasu ....
                  pl.youtube.com/watch?v=0vczF2YDVuQ
    • mariola25-the-best Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 20.02.08, 08:51
      Musisz sie leczyc bo z toba jest cos nie tak ,facet.
      • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 21.02.08, 23:19
        mariola25-the-best napisała:

        > Musisz sie leczyc bo z toba jest cos nie tak ,facet.

        Z czego ?? z milości??
        • mariola25-the-best Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 22.02.08, 19:43
          Tak z chorej milosci ,baezsensownej
        • kaprys9 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 22.02.08, 20:37
          Ale wpadleś:)
          • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 22.02.08, 22:40
            kaprys9 napisała:

            > Ale wpadleś:)
            Gorzej juz nie mozna chyba ...
            pl.youtube.com/watch?v=zWIsG7TznwI
            • info.pl.2 Aga ..odezwij się.... 22.02.08, 22:42
              może masz jakieś wiadomości dla mnie ...

              pl.youtube.com/watch?v=0_7G-2Ea4GU
              • Gość: dotyk_wiatru Re: Aga ..odezwij się.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 23:46
                Na razie nie odezwała się..
                Niczego nie przyspieszę..
                • info.pl.2 Re: Aga ..odezwij się.... 24.02.08, 01:19
                  Witaj.
                  jestem już u kresu sił-formułowanie myśli przychodzi mi z oporem urozmaicam
                  sobie scenariusze, jak mogę, żeby nie dostać prawdziwego kręćka.Wisielcza
                  beznadzieja
                  Dostalem info ,ze jeszcze sa -podobno On miał klopoty z żoładkiem Przesuneli
                  termin odlotu na wtorek
                  Szkoda ,ze nie pier...ł w kalendarz- czekałbym na jego ostatnie tchnienie !!
                  pl.youtube.com/watch?v=0vczF2YDVuQ
                  • dotyk_wiatru Re: Aga ..odezwij się.... 24.02.08, 09:33
                    Andrzeju..!!!!! Jak możesz??? :((
                    NIGDY, ale to nigdy nie życz nikomu źle, bo to wróci.. DO CIEBIE..
                    ze zdwojoną mocą..
                    Nie chcę, żebyś skończył w psychiatryku albo za kratami..
                    Jaki jest sens tego co robisz? Po co to Tobie? Wiele osób chce Tobie
                    pomóc, ale TY NIE POZWALASZ NA TO.. Dlaczego???

                    PS. Te drukowane litery to nie krzyk, jeno zwrócenie uwagi..
                  • kwiato-stan29 Re: Aga ..odezwij się.... 25.02.08, 12:16
                    Info.2Co Ty wypisujesz?/Jak mozna zyczyc komus zle???Pomysl nad tym ,otrzasnij
                    sie z tego wreszcie Zycie przed Toba.Pozdrawiam
                  • Gość: kurde Re: Aga ..odezwij się.... IP: 89.174.216.* 25.02.08, 12:24
                    lecz się. myslisz, ze jego zona by chciala z toba byc chocbys był wolny?? nie
                    masz pojecia co to jest milosc , jestes po prostu chory...
                    • kwiato-stan29 Re: Aga ..odezwij się.... 25.02.08, 14:16
                      Tez tak mysle ze powinien udac sie do specjalisty Pozdrawiam
    • irmilkaa Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 23.02.08, 23:22
      Nie myśl tylko o sobie Pomysl o niej .Pozdrawiam
    • alien02 Zostań JEJ przyjacielem 25.02.08, 14:23
      To Cię wyleczy bardzo szybko.
      • kwiato-stan29 Re: Zostań JEJ przyjacielem 25.02.08, 17:06
        Raczej bym to odradzala Jeszcze bardziej moze sie pograzyc majac z nia kontakt
        Pozdrawiam
        • ginger43 Re: Zostań JEJ przyjacielem 25.02.08, 17:24
          Mnie się wydaje, że nie byłby w stanie zostać jej przyjacielem.
          To więcej niż on może jej dać...
          .................................................................
          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
          przyjemności.
          • alien02 Re: Zostań JEJ przyjacielem 25.02.08, 17:57
            To terapia szokowa ale skuteczna. Męska duma zawsze wygra z psychiczną kastracją
            i hormonami.
      • Gość: dotyk_wiatru Re: Zostań JEJ przyjacielem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 19:40
        To niemożliwe z kilku powodów znanych Jemu, tej Dziewczynie i kilku
        innym osobom....
        • dwausmiechy Dlaczego tyle osób się zajmuje nie swoimi sprawami 25.02.08, 19:55
          Nie pozwalając odejsć w przeszlość temu co dawno powinno być przeszłością dla
          autora i dla całego "towarzystwa"?
          Dajcież wy umrzeć tej "miłości" i nie nakręcajcie istnienia czegoś czego nie ma,
          a czym autor się karmi, bojąc się żyć samodzielnie bez swojej obsesji.
          Nie krzywdzcie go, wystarczająco sam się krzywdzi tkwiąc w zawieszeniu i ułudach.
          • Gość: Alien02 Re: Dlaczego tyle osób się zajmuje nie swoimi spr IP: *.centertel.pl 25.02.08, 20:26
            No to wlasnie chce powiedziec mu, ze jak sam nie potrafi tego zabic, niech ustawi sytuacje tak, zeby to ONA zrobila za niego. Niech rozepnie koszule, wystawi klate na strzal, ONA strzeli i zabije JA w jego sercu. Bo ONA w jego sercu to JEJ wlasnosc i tylko ONA to potrafi zabic. Jak on lazi za nia, szuka kontaktu, wiedzac, ze juz "po ptokach", to wlasnie podswiadomie chce, zeby ONA go zranila, powiedziala, jak Prezydent czy tam Premier - "spieprzaj dziadu".
            • dwausmiechy Re: Dlaczego tyle osób się zajmuje nie swoimi spr 25.02.08, 20:32
              I dlatego dziwię się temu co tu i na forum obok się dzieje, bo widze ze część
              osób się zna z autorem i rzeczoną oną. I tworzą psychodelę okolicznościową a'la
              "sensacja jest, se pogadamy". A zamknąć sprawę może ona. i on. Komu wygodniej
              nie zamykać? Skrajny masochizm..
              • dwausmiechy Re: Dlaczego tyle osób się zajmuje nie swoimi spr 25.02.08, 20:33
                ..i sadyzm. w szeregu.
                • Gość: dotyk_wiatru Re: Dlaczego tyle osób się zajmuje nie swoimi spr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 21:00
                  Kiedy ONA to zakończyła:)) To Info nie umie sobie poradzić z
                  tym 'odrzuceniem', nie umie tego zaakceptować...
          • Gość: dotyk_wiatru Re: Dlaczego tyle osób się zajmuje nie swoimi spr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 20:58
            To nie takie proste...bo On ciagle w tym tkwi...mam wrazenie, ze w
            pełni świadomie...Nie chce zapomnieć o Niej i wrócić do normalnego
            życia...Nie wiem po co to wszystko, ale to Jego wybór...To On musi
            chcieć coś zmienić...Jak na razie widzę egoizm z Jego strony i brak
            szacunku dla Niej i tego, ze jest szczęśliwa...<wybacz Info, ale tak
            to wygląda>
            To, co piszesz...Widzisz, nie każdy umie 'przejść' obok tego...bo to
            niemal jak krzyk desperata...:( W końcu nie napisał tego, co napisał
            tak bez powodu...
            • dwausmiechy Re: Dlaczego tyle osób się zajmuje nie swoimi spr 25.02.08, 21:42
              szantaż emocjonalny, póki znajdzie odzew w temacie i na temat obsesji
              (szczegolnie wsrod znajomych tej kobiety) póty będzie się nią nakręcał.
              Zostawiony bez odzewu, będzie musiał się zmierzyć z swoją obsesją i sam sobie z
              nia poradzic. i to moze byc poczatek zdrowienia.
              pytanie, czy ktorys nick jest jego przyjacielem w realu, zeby wskazac adres
              psychologa lub kupic flaszkę, wysłuchać, opieprzyć i postawić do pionu.
              • Gość: Alien02 Mnie na przyklad IP: *.centertel.pl 25.02.08, 22:04
                Nowy adorator Pieknej nie boli. Wrecz przeciwnie - czuje ulge. W koncu dziewczynie sie cos od zycia nalezy, niech korzysta :) Zonaci to zly adres :)
                • dwausmiechy Re: Mnie na przyklad 25.02.08, 22:16
                  skąd to znamy "a znalazłby juz sobie kogos i dał mi święty spokój"?
                  kochanki i mężate to też kiepski adres.
            • info.pl.2 Aga jak mozesz posadzac mnie o.. 25.02.08, 22:20
              o brak szacunku dla NIEJ ,jak wiesz jak jest ...
              pl.youtube.com/watch?v=zWIsG7TznwI
              • Gość: dotyk_wiatru Re: Aga jak mozesz posadzac mnie o.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 23:12
                W mailu wyjaśnię o co mi chodzi..
                Pa
    • info.pl.2 Re: ONA ...ale nie ..moja 25.02.08, 22:13
      Napisalem tu poniewaz liczylem ze moze napisze ktoś kto mial podobna sytuacje
      .. a drugi powod to taki ze chcialem spotkac osobe ktora moglaby mi pomoc w
      kontakcie z Nia -spotkalem.
      Kiedy poznalem ta dziewczyne byla juz szczesliwa mężatka .....
      Bylem częstym gosciem w ich domu ,na wszystkich uroczystosciach rodzinnych etc.
      -ONA nic nie przeczuwała ,nie dalem znac po sobie ze wlaściwie bywam tam tylko
      dla NIEJ .
      Ale ON ,pewny siebie czujny i nieufny ,zauwazyl raz jak rozmawiac z NIA objalem
      ja wpol ,calkiem niewinnie ale Ona zdenerwowala sie tym
      Nie dziwile sie JEJ ,kocha swojego meza i wie jaki jest- jest chorobliwie
      zazdrosny ,ma obsesje na JEJ punkcie .
      W JEJ obecnosci nic mi nie powiedzial ale w jaki sczas po tym powiedzial ze to
      ostatnia moja wizyta u nich .
      Zerwal kontakt -zerwali kontakt ze mna wszyscy ktorych znalem ,ktorzy sa blisko
      NIEJ i jej męza
      To moja milośc do NIEJ odbiera mi rozum.Nie mogę o NIEJ zapomnieć .
      ONA niczemu nie jest winna.Nigdy nic miedzy nami nie było .

      • dwausmiechy Re: ONA ...ale nie ..moja 25.02.08, 22:25
        facet, nie Tobie oceniac ich małżenstwo. Są ze sobą a ty jesteś intruzem.
        Normalne, że mąż choroni żonę przed
        a.fałszywym "przyjacielem domu"
        b.potencjalnym kochankiem który może rozwalic im rodzinę i unieszczęśliwi wszystkich
        c. kimś kto napastuje kobietę wbrew jej woli
        d. obsesyjnym nieobliczalnym kimś kto śledzi jego zonę i marzy by unicestwić jej
        męża.
        Zastanow sie co wyrabiasz i lepiej szybko idz po rozum do głowy.
        Nie kochasz jej. Nie życzysz jej szczescia, chcesz zabrać jej to co dla niej
        szczęściem jest.

        Chodzisz na terapię? Jeśli nie to idź.


    • info.pl.2 Moralistko ,zbuduj dla mnie ... 25.02.08, 22:29
      szubienice na forum i zabaw sie w Kata
      Nie zycze Ci zebyś kiedykolwiek przezywala to co ja przezywam dziś
      Jestes z daleka od tego dlatego tak łatwo jest Ci potepiać ,bawić sie w psychologa .
      • dwausmiechy Re: Moralistko ,zbuduj dla mnie ... 25.02.08, 22:34
        Nie bawie sie w psychologa, wysyłam cię do niego i pytam czy już byłeś.
        To co przeżywasz przeżywasz na własne życzenie. Zastanów się czy tylko tego
        chcesz i czy w swoim egocentryźmie nie posuwasz się za daleko.
        • info.pl.2 Re: Moralistko ,zbuduj dla mnie ... 25.02.08, 22:37
          Zabronisz mi kochać??
          To wszystko co napisalaś to oklepane frazesy ,komunaly ....
          Nie czuje potrzeby spotkani sie z psychologiem ,na ta chwilę nie ...
          • dwausmiechy Re: Moralistko ,zbuduj dla mnie ... 25.02.08, 22:45
            A powinieneś iść do psychologa. Urzadzasz chore jazdy, wściekasz się na każdego
            kto krytykuje, nie przyjmujesz do wiadomości innego zdania, niszczysz siebie,
            niszczysz swoje znajomości - dla czegoś co sobie wymyśliłeś w sobie, a co nie
            miało podstaw z drugiej strony ani odzewu. Tu nie ma na co czekać tylko
            zacznij się ratować bo możesz. Potraktuj to jak alkoholizm. Alkoholik nigdy nie
            przyzna, że jest alkoholikiem, nie przyjmie krytyki, będzie się zachowywał
            irracjonalnie. I nikt mu nie zabroni pić. To on sam musi chcieć przestać się
            niszczyć. Wola jest w tobie. Tylko ją uruchom. Z pomocą psychologa będzie dużo
            łatwiej.
            • info.pl.2 Re: Moralistko ,zbuduj dla mnie ... 25.02.08, 22:50
              Chore jazdy??Wskaż mi komu je urzadzam, urządzałem ??
              Poza Toba i Twoim tonem Kata nikogo tu nie widzę w tej chwili To co
              prezentujesz to nie jest krytyka tylko krytykanctwo.Odrozniasz??
              Nie chce mi sie z Toba gadać już ,dobranoc
              • info.pl.2 Re: Moralistko ,zbuduj dla mnie ... 25.02.08, 22:52
                Kiedy bedzesz kochala tak jak ja i przezyjesz to co ja to wroć- wtedy pogadamy .
                • dwausmiechy kolejny argument nałogowca 25.02.08, 23:00
                  Przekonanie, że nikt nigdy nie przeżywał czegoś takiego jak on i że całość jego
                  działań i tkwienia w nałogu jest spowodowana sytuacją na która on nie ma wpływu.
                  A to kłamstwo. Sytuację możesz zmienić. Jeśli zechcesz.
              • dwausmiechy nie bądz praktykującym alkoholikiem 25.02.08, 22:56
                nie uciekaj w nałóg tylko staw mu czoła.
                Jak jeszcze ochrzcisz mój "ton" zeby zdyskredytowac sens tego czego nie chcesz
                przyjąc do wiadomości?
                Czy gadać chcesz tylko z tymi którzy Ci potakują?
                Czy chcesz coś zmienić w swoim życiu, czy jedyne szczęście chcesz widzieć w
                masochizowaniu się swoją obsesją?
                Czy gotów jestes zrezygnować z nałogu, żeby być kiedyś szczęśliwym?
                Kiedy pójdziesz do psychologa?

                Poproszę rano o sprawozdanie.

                • alex33_live Dobrze się czujesz ''usmiechu""?????:) 26.02.08, 00:30
                  Jedyna osoba z forumowiczow ktora miala podobne doswiadczenia jak info.pl2 to
                  dark29
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=75473709&a=75495606
                  I odp.info dla Dark29

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=75473709&a=75515410
                  Gdzie info.pl2 'jezdzi' po nim jak Ty nam tu sugerujesz,że wszystkich lekeważy
                  itp???

                  Wiesz co to są dobre rady??
                  Kreujesz sie tu nam na znawczynie ludzkiej psychiki!!:)
                  Rozbawiłaś mnie tym :):)
                  Jeszcze masz wymagania ,haha.Czekasz na sprawozdanie??
                  Kobieto .ON nie potrzenuje Twoich rad.Takie wynurzenia to zna każde dziecko juz
                  w szkole pdstawowej :)Zrozum to i nie męcz chlopa :)
                  Spokojnych snów:)
                  • dwausmiechy Re: Dobrze się czujesz ''usmiechu""?????:) 26.02.08, 08:41
                    A ty jesteś jego kolejnym znajomym z reala, który mu potakuje w uzależnieniu?
                    Czy może nim samym w innym nicku? Jesli tak dobrze wiesz czego on potrzebuje:))
                    Oczywiście, że autor nie chce moich rad. Bo przychodzi na forum kontynuować
                    nałóg a nie zwalczyć go. Może za jakies pare lat sam do tego dojdzie ze to jest
                    ze szkodą dla niego, tylko do tej pory moze miec bardzo nieszczesliwe zycie i
                    unieszczesliwiac swoich najblizszych. Pytanie, czy chce sie pozbyć nałogu, czy
                    chce wyjsc poza swoj egocentryzm. Bez jego woli nic sie nie odbedzie.

                    • kwiato-stan29 Re: Dobrze się czujesz ''usmiechu""?????:) 26.02.08, 09:36
                      Przeczytaj wszystkie wpisy info i alexa. - info.pl nie zna tu nikogo .Ma kontakt
                      tylko z jakas dziewczyna Agą.
                      Ja tez uwazam ze powinien sobie pomoc ale jego zdaniem jeszcze nie czas na to
                      .Coz kazdy z nas jest dorosly ,postepuje wedlug wlasnych zasad i wlasnego
                      sumienia .Pozdrawiam
                      • dwausmiechy czas 26.02.08, 09:52
                        Jeśli dobrze kojarzę wątki z przeszłości, to jego "problem" nie trwa od wczoraj,
                        tylko przechodzi juz w lata... A autor nie chce "odstawić" obsesji mimo
                        wyraźnego "nie" z drugiej strony, nakręca się by w tym tkwić. Kiedy przestanie
                        chcieć epatować się swoim cierpieniem? Dlaczego lubi się krzywdzić i zamykać
                        życie w czymś co nie ma przyszłości?
                        Z uzależnienia ciężko się wychodzi, ale warto dać sobie szansę. Nie za kolejne
                        lata ale dziś.
                  • dotyk_wiatru Alex.. 26.02.08, 14:55
                    Tylko spokojnie :))
                    Nie wdawaj się w potyczki słowne bo po co? ;)
                    ____
                    A wiesz? Tak sobie pomyślałam, że może rzeczywiście Andrzejowi
                    dobrze by zrobiło, gdybyście się spotkali na tym piwku czy czymś
                    mocniejszym.. o ile nie byłoby TEGO tematu ;)
              • choooligan Re: Moralistko ,zbuduj dla mnie ... 26.02.08, 11:35
                info.pl.2 napisał:


                > Nie chce mi sie z Toba gadać już ,dobranoc

                Przeczytalem Twoj watek na innym forum Az tam o tobie pisza
                Masz racje - nie gadaj z etatowymi nickami z forum bo to rozsaiane jak
                robactwo i wszedzie wlazi o kazdej porze dnia i nocy
                i sie maadrzy a nie potrafi nawet czytac ze zrozumieniem :)
                Zapraszam na kieliszeczek mocniejszego trunku .Trzymaj sie ,rozumiem ciebie .Ja
                mam inny problem ale o tym innym razem .Czesc;)

                • info.pl.2 Re: Moralistko ,zbuduj dla mnie ... 26.02.08, 21:51
                  Trzymam za slowo chooliganie ,moze kiedyś ,dzieki
                  pl.youtube.com/watch?v=0vczF2YDVuQ
                  • dark29 Re: Moralistko ,zbuduj dla mnie ... 27.02.08, 10:40
                    Dołączę do Was ,jesli mozna W grupie weselej;)
                    Pozdr
                    • kwiato-stan29 Re: Moralistko ,zbuduj dla mnie ... 27.02.08, 11:21
                      dark29 napisał:

                      > Dołączę do Was ,jesli mozna W grupie weselej;)
                      > Pozdr

                      Bede trzymala kciuki za to spotkanie .Oby doszlo do skutku :)Pozdrawiam
                    • info.pl.2 Re: Moralistko ,zbuduj dla mnie ... 27.02.08, 12:27
                      dark29 napisał:

                      > Dołączę do Was ,jesli mozna W grupie weselej;)
                      > Pozdr

                      Ponieważ nie mam tu poczty tylko sam login napiszę do Was .
                      Dzkb
                      pl.youtube.com/watch?v=xP4V3JkPMeM&feature=related
    • Gość: dotyk_wiatru Info.. proszę.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 23:11
      Wiem jak jest.. ale Ty chyba nie zrozumiałeś w jakim sensie to brak
      szacunku.. Jutro postaram się napisac Tobie @.. Odezwała się..
      Dzisiaj już muszę znikać..
      Dobranoc.. Nie złość się..
      • kwiato-stan29 Dotyku ... 26.02.08, 17:48
        Napisalam tam tylko po to ze moze ktoś potrafilby mu pomoc majac jakieś
        doswiadczenia w/tPozdrawiam
        • Gość: dotyk_wiatru Re: Dotyku ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 19:43
          Oki...:)
          Napiszę Tobie, że ja też byłam w podobnej sytuacji...Nie
          zorientowałam się nawet kiedy zakochałam się w żonatym
          Mężczyźnie...To było o tyle głupie, że miało miejsce w necie...Info,
          Andrzej kocha w realu...Widywał Ją, rozmawiał itd. ale...tak nie
          można! bo dobija sam siebie i za dużo traci...Dopóki On sam tego nie
          zrozumie i nie będzie chciał tego zmienić, tak długo nikt nie będzie
          umiał Mu pomóc...Tak mi się wydaje...
          • info.pl.2 Re: Dotyku ... 26.02.08, 21:27
            Nie chce i nie bedzie zmieniał czegoś co jest dla niego najpiekniejsze w zyciu
            ..dotyku....
            pl.youtube.com/watch?v=zWIsG7TznwI
            • info.pl.2 Re: Dotyku ... 26.02.08, 21:28
              Swoja droga to musialo DESPOTE niezle przykuć do wyrka skoro nie odlecial na
              ślub ''lisa'' ktory miał być w sobote....
              pl.youtube.com/watch?v=zWIsG7TznwI
              • info.pl.2 Re: Dotyku ... 26.02.08, 21:49
                Uwazaj co piszesz- na forum pisza rozni ludzie albo tylko czytaja..
                Nie chcialbym zeby ktos sie domyslil kim jestesmy ..
                Nie chcodzi mi o mnie,ja wszystko postawilem na jedna karte ,przeciez wiesz ale
                o Ciebie
                Wiesz co ON moze ,wiesz jaki jest ,nie chce zebys miala przeze mnie
                nieprzyjemnosci ..gdyby ...
                Mozesz zawsze napisać na @
                Ide spac ,zmeczony jestem ..

                Dobranoc Aga
                pl.youtube.com/watch?v=0vczF2YDVuQ
                • Gość: dotyk_wiatru Re: Dotyku ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 06:56
                  Ja uważałam Info, ale zauważ, że to Ty zdradziłeś wiele faktów, w
                  tym nasze imiona, co ułatwia skojarzenie nas...Niemniej dziękuję za
                  troskę :)
                  Ta jedna karta...Info...Przestań, proszę.......!! Tak nie można!
                  Zauważ, że utrudniasz życie nie tylko sobie, ale Jej również...Czy
                  chcesz, żeby się smuciła i martwiła, że coś złego może się stać
                  Tobie? Wiesz, że jest wrażliwa i nie może się denerwować......
                  Otrząśnij się z tego i zachowaj miłe wspomnienia, ale już wystarczy!
                  Po co Tobie to wszystko? Czy aż tak bardzo chcesz w tym tkwić????

                  Miłego dnia Tobie życzę.. :)
                  • dwausmiechy Re: Dotyku ... 27.02.08, 09:22
                    Gość portalu: dotyk_wiatru napisał(a):

                    >
                    > chcesz, żeby się smuciła i martwiła, że coś złego może się stać
                    > Tobie? Wiesz, że jest wrażliwa i nie może się denerwować......


                    Po co mu ciągle wiążesz u niej emocje? Ona przede wszystkim jest chyba dorosła.
                    I jej "nie" znaczy "nie", tak trudno uznać jej prawo do własnego zdania?
                    Alen dobrze radzi. Trzeba ołtarz zbudować i po problemie.
                    • dark29 Re: Dotyku ... 27.02.08, 10:37
                      Moze Ty ten oltarz zbuduj najpierw sobie ??
                      Co sie wtracasz w rozmowe ludzi ktorzy jak 'widać' znaja sie i nie potrzebują
                      Twoich męczących rad .
                      • dwausmiechy Re: Dotyku ... 27.02.08, 10:55
                        A dlaczego ty się wtrącasz? Jeśli się tak dobrze znają to po co robią cyrk na
                        forum wyciąganiem spraw prywatnych i to o innych osobach, zamiast ograniczyć
                        się do "życzliwych" plot na prywatnych mailach?
                        • dark29 Re: Dotyku ... 27.02.08, 11:00
                          Przypuszczam ze sie znaja
                          Zauwaz ile jest tu Twoich komentarzy- chcac byc forumowym psychologiem to
                          najpierw musisz mieć kwalifikacje potwierdzone dyplomem uczelni:)
                          Nie osmieszaj sie tymi wywodami;)
                          Kropka .
                          • dwausmiechy Re: Dotyku ... 27.02.08, 11:03
                            To już twój problem, że moje opinie równasz z leczeniem u psychologa :)) Ale
                            jak bardzo chcesz to połóż się na kozetce. Może będę w stanie ci pomóc.
                            • dark29 Re: Dotyku ... 27.02.08, 11:08
                              Jesteś mecząca. Slusznie ktoś zauważył ,ze jesteś tu dyzurna forumowiczką ,pod
                              każdym watkiem;)Paaaaa,hahaha
                              • dwausmiechy Re: Dotyku ... 27.02.08, 11:12
                                Prawda, jak budujące własne ego jest dyskredytowanie epitetami rozmówcy gdy
                                brakuje ci argumentów do podjęcia dyskusji?
                      • dotyk_wiatru Dark :) 27.02.08, 14:27
                        Spokojnie :) Nie warto wdawać się w te przepychanki...Bądź ponad
                        TO :)
                        Pozdrawiam i mam nadzieję, że spotkasz się z Info i Alexem :)) To by
                        było super :))
                        • dotyk_wiatru Re: Dark :) 27.02.08, 14:28
                          I z Choooliganem ;))
                        • dark29 Re: Dark :) 27.02.08, 17:20
                          W trojke juz jestesmy umowieni ;)!Okazuje sie ze info.pl2 przyjechal do mojego i
                          Alexa miasta:)? mieszkamy w tym samym miescie jak sie okazalo/Buzka 'dotyku:)
                          • dotyk_wiatru Re: Dark :) 27.02.08, 17:33
                            No proszę jaki ten świat mały :))) ale wait! Pogubiłam się ;) Info
                            był/jest w Szczecinie chyba, a Alex z tego co czytałam jest z
                            Gdańska :) Gdzie jest Wally? [Info :)]
                            Buźka Dark:)) Miłego popołudnia :))
                            • dark29 Re: Dark :) 27.02.08, 18:07
                              To moj blad!!Nie Alex tylko ten chooligan.Naprawde z niego chuligan;)
                              Alex bedzie mial w takim razie blisko ;)Jeszcze sie nie odezwaL:)
                              Zmykam bo mam duzo pracy;)
                              Milego;)
                              • dotyk_wiatru Re: Dark :) 27.02.08, 20:56
                                :)) A widzisz:) ale kto wie? Może z Alexa też jest chuligan? ;)
                          • dotyk_wiatru Re: Dark :) 27.02.08, 17:43
                            Strach się bać co to będzie jak się spikniecie ;D
                            • dark29 Re: Dark :) 27.02.08, 18:09
                              dotyk_wiatru napisała:

                              > Strach się bać co to będzie jak się spikniecie ;D
                              Ja przygotuję coś ekstra dla nas;)
                              • dotyk_wiatru Re: Dark :) 27.02.08, 20:58
                                dark29 napisał:
                                > Ja przygotuję coś ekstra dla nas;)

                                Zdradzisz co takiego?;D
                    • dotyk_wiatru dwausmiechy.. 27.02.08, 14:25
                      Czy musiałaś to komentować? Lubisz prowokować do kłótni?
                      Przede wszystkim ja nie wiążę emocji, cokolwiek miałaś na myśli
                      (trochę po polskiemu mi zabrzmiało to co napisałaś:P) tylko
                      przypomniałam Jemu o pewnym fakcie...znanym Jemu i m.in. mi...To nie
                      jest jakaś tam błahostka, więc daruj sobie...Lepiej pięć razy
                      przypomnieć...a że tutaj a nie na prywatnym forum czy gdzieś, to
                      dlatego, ze tutaj zaczęty został ten wątek...

                      Po kiego czorta prowokujesz ludzi swoimi komentarzami...? Nie pasuje
                      Tobie, to omijaj ten wątek i z głowy...

                      PS. Czy to wszystko wywołało dwa uśmiechy?

                      To by było na tyle...
                      Do widzenia...
                      • dwausmiechy Czy rozumiesz pojęcie publicznego otwartego forum? 27.02.08, 14:52
                        Czy rozumiesz może tylko to co tobie pasuje resztę mając za nic?
                        Macie prywatne sprawy które chcecie ukryć przed czytaniem i komentowaniem przez
                        innych, to załatwiajcie je na prywatnych forach zamkniętych dla osób postronnych
                        albo w mailach , na gg, na blogu, gdzie będziecie sami. Nie będziecie musieli
                        się wysilać tutaj na pisanie tak by ktoś zrozumiał a kto inny się nie domyślił.
                        I jeszcze stroić fochy, że ktoś to komentuje. To dziecinada albo głupota.
                        Zastanów się czy autorowi nie wyrządzasz niedźwiedziej przysługi tym co robisz.
                        Nikt również ciebie nie zmuszał do wpisywania się w tym wątku a jednak go
                        ciągniesz i wywlekasz tu cudze sprawy, mimo równoległego kontaktu z autorem na
                        mailu. Podtrzymujesz TY sama to, z czym -jak twierdzisz- powinien dać sobie
                        spokój. I jeszcze spychotechnika "ja nie jestem winna, że mówię tu o cudzej
                        prywacie bo to on założył ten wątek", Daj spokój... Nikt tu wolnej woli nie
                        posiada?

                        Mnie ten wątek bardzo pasuje. Mówię w nim co myślę. Wyciągam wnioski z tego co
                        zostało napisane. Po to są publiczne fora. To Wam chyba nie pasuje, że ktoś to
                        czyta. To może trzeba o tym pomyśleć przed założeniem takiego wątku w publicznym
                        miejscu i przed zamieszczaniem komentarzy o prywatnych sprawach wspólnych
                        znajomych?? To za trudne dla was?? Nie boli jeśli się postarać.
                        • dark29 Re: Czy rozumiesz pojęcie publicznego otwartego f 27.02.08, 17:16
                          spam!
                          • dotyk_wiatru :))) hahaha n/t 27.02.08, 17:34
                  • kwiato-stan29 Re: Dotyk_wiatru 27.02.08, 11:26
                    Pamietam Ciebie z dawnych czasów:)
                    Jesteś rozsądną ,spokojną dziewczyną :)
                    Nie przejmuj sie ( wiesz Kim) tacy ludzie są wszędzie .Sprawia im to
                    przyjemność.Ignorować to jedyny sposób:) Skuteczny:)
                    Miłego dnia:)
                    • dwausmiechy Mała uwaga. 27.02.08, 11:40
                      Wywlekanie tego tematu na inne forum plus tuszujące "ochy" teraz zakrawa na
                      hipokryzję.
                      • dotyk_wiatru Re: Mała uwaga. 27.02.08, 14:37
                        Kwiatek nie miała złych zamiarów więc odpuść sobie...
                        Na hipokryzję zakrawa Twój nick...
                        • dark29 Re: Mała uwaga. 27.02.08, 17:24
                          dotyk_wiatru napisała:

                          > Kwiatek nie miała złych zamiarów więc odpuść sobie...
                          > Na hipokryzję zakrawa Twój nick...

                          Slusznie:)
                          • dotyk_wiatru Re: Mała uwaga. 27.02.08, 17:34
                            dark29 napisał:

                            > dotyk_wiatru napisała:
                            >
                            > > Kwiatek nie miała złych zamiarów więc odpuść sobie...
                            > > Na hipokryzję zakrawa Twój nick...
                            >
                            > Slusznie:)

                            :))
                      • dark29 Re: Mała uwaga. 27.02.08, 17:21
                        spamm!
                        • dotyk_wiatru :))) n/t 27.02.08, 17:35
                    • kwiato-stan29 Re: Dotyk_wiatru 27.02.08, 11:45
                      Jeszcze zapytam- czemu tam nie piszesz???:)
                    • onl3 Re: Dotyk_wiatru 27.02.08, 12:02
                      Podpisuje sie pod tym co napisałaś Kwiatku((dot.'dotyku)):)))))
                      A miłość?Miłośc jest szalona :))
                      • dotyk_wiatru Re: Dotyk_wiatru 27.02.08, 14:39
                        :))) Dziękuję i pozdrawiam :D
                    • dotyk_wiatru Re: Dotyk_wiatru 27.02.08, 14:36
                      O! Z jak dawnych czasów mnie pamiętasz? :)))
                      TACY ludzie...Fakt, zawsze się znajdą...tyle tylko, że ja mam silną
                      psychikę i jestem odporna na pewne teksty...;):))
                      Dziękuję Kwiatku :))) Równie miłego dnia Tobie życzę albo i
                      milszego :))
    • alien02 Szukasz kogoś kto przeżył to co Ty 26.02.08, 10:16
      Ja też się zakochałem w mężatce. ZDARZA SIĘ. Ważne, żeby przeanalizować
      przyczyny, dlaczego tak się stało i wyciągnąć wnioski na przyszłość. Nie
      rozumiem u Ciebie jednego - zazdrości o jej męża i to, że mu źle życzysz. Co on
      Ci zrobił? Człowieku - to jest CHORE. Okay, laska jest tak wspaniała, że
      rozkochuje wszystkich chłopów naokoło. No to sobie ją adoruj, wybuduj jej w domu
      ołtarzyk, pal świeczki i módl się do NIEJ. Ale odpiernicz się od jej rodziny.
      Jak żyją sobie szczęśliwie, to niech sobie żyją - chyba zależy Ci na jej szczęściu?
      • info.pl.2 Re: Szukasz kogoś kto przeżył to co Ty 26.02.08, 21:54
        zycze mu zle!I co w zwiazku z tym masz mi jeszcze do powiedzenia
        Czesc
        • alien02 Co mam jeszcze do powiedzenia? 27.02.08, 09:00
          Stary Testament -> Król Dawid i Batszeba. Ale Dawidowi się upiekło, bo Wielkim
          Królem był, psalmy pisał, namaszczony był przez Pana, zaje bał Goliata. No i
          taki drobiazg, który też ma znaczenie - mąż Batszeby był jego podwładnym.
          Widzisz - czy Ty jesteś w tak komfortowej sytuacji?
    • onl3 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 27.02.08, 00:06
      Beznadziejna sytuacja dla Ciebie
      • info.pl.2 Dotyku ..:) 27.02.08, 12:30
        Dziekuje ,wiesz za co:)
        Sciskam
        Trzymaj się ,dbaj o zdrowie .
        Pozdrawiam
        pl.youtube.com/watch?v=zWIsG7TznwI
        • dotyk_wiatru Re: Dotyku ..:) 27.02.08, 14:59
          :)) nie ma za co Info :))
          Cieszę się, że widzę uśmiech...TUTAJ <a może nie tylko tutaj? :) >

          Dziękuję :)
          Odściskuję :))) i pozdrawiam :))

          PS. Wiesz...fajnie by było, gdybyś spotkał się z kilkoma osobami z
          tego postu :)) Wiesz kogo mam na myśli, prawda? :))
    • kwiato-stan29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 10.03.08, 22:26
      Jak sie czujesz??Co u Ciebie info.pl??
      • alex33_live Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 10.03.08, 22:44
        kwiato-stan29 napisała:

        > Jak sie czujesz??Co u Ciebie info.pl??

        Kwiecie ,teraz to on ci chyba nie odpowie:)
        Jest zajety .Ostro baluje ,nie jest zle ,juz my sie o niego troszczymy!!:)Spij
        spokojnie .Pozdr:)
        • kwiato-stan29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 10.03.08, 22:56
          Dziekuje Alex:)Spotkaliscie sie ????
          • alex33_live Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 10.03.08, 23:00
            Tak Kwiecie:)
            Super gosciu z niego ale szczególów ze spotkania nie zdradzę:)
            Ide spać bo zmeczony jestem ,oj bardzo zmeczony))0Dobranoc Kwiecie.
            • alex33_live Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 10.03.08, 23:09
              Następne spotkanie w sobote ,moze przyjmiesz zaproszenie???:):)Jezeli tak to
              odp.czy moge do Ciebie napisać i ustalić szczegóły:)Gwarantuje że nudzić się nie
              bedziesz!!
              U nas zawsze jest wesoło:):)Paaa Kwiecie:)
          • kwiato-stan29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 10.03.08, 23:02
            Nie ,nie wymagam relacji ze spotkania tylko mnie cieszy to ,ze mężczyzni
            potrafią sobie pomóc. Bardzo dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam Ciebie i info.pl
            :)Pa dobranoc
            • alex33_live Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 10.03.08, 23:10
              Zle wpisalem Następne spotkanie w sobote ,moze przyjmiesz
              zaproszenie???:):)Jezeli tak to odp.czy moge do Ciebie napisać i ustalić
              szczegóły:)Gwarantuje że nudzić się nie bedziesz!!
              U nas zawsze jest wesoło:):)Paaa Kwiecie:)
              • kwiato-stan29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 10.03.08, 23:30
                Mily jesteś:)Dobrze ,zapytam mojego partnera czy mi pozwoli :) Dobranoc:)
                • dark29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 11.03.08, 14:12
                  Nie chce straszyć kwiatu* ale lepiej nie !!
                  Jedynie razem z mężem!!:):)
                  • kwiato-stan29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 12.03.08, 11:08
                    dark29 napisał:

                    > Nie chce straszyć kwiatu* ale lepiej nie !!
                    > Jedynie razem z mężem!!:):)

                    Wiesz ,ze ja wlasnie tzn moj maz sie zgodzil tylko pod tym warunkiem?
                    Nigdy w zyciu nie pojechalabym sma!!:)Pozdrawiam
              • dark29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 11.03.08, 14:09
                Alex .Wiesz juz,ze ja sie na to nie pisze!!Macie końskie zdrowie .Odpadam:)
                Jeszcze mam remont w chacie !!:)
      • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 10.03.08, 23:30
        Info baluje jak pisze Alex, ale.............
        • kwiato-stan29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 10.03.08, 23:31
          To cieszmy sie Dotyku:)
          • kwiato-stan29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 10.03.08, 23:34
            Lece do łożeczka Już dawno tam być powinnam:)Snow pieknych Dotyku:)Pa
            • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 10.03.08, 23:46
              Cieszę się i nie...i mam powody ku temu...
              Słodkich snów Kwiatku:)))
              • dark29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 11.03.08, 14:10
                dotyk_wiatru napisała:

                > Cieszę się i nie...i mam powody ku temu...


                Bo to i cięzki przypadek Nie zaprzeczam Jednak mam nadzieję ,że czas zrobi swoje .!!
                Pozd.Dnia milego zyczę!!
                • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 11.03.08, 16:16
                  Dokładnie Dark...I ja mam taką nadzieję...chociaż będzie
                  ciężko...ale kiedyś musi się z tym pogodzić, prawda?
                  Dziękuję i równie miłego dnia życzę...i efektywnego...:))
                  Sorry za tamto na Towarzyskim:P
                  Pozdrawiam!:)
                  • kwiato-stan29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 13.03.08, 20:57
                    Dotyku:)Trzynaj kciuki za mnie ,jade!!:)z męzem:)jutro!!
                    Pozdrawiam
                    • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 13.03.08, 21:12
                      :))) Nieźle się zapowiada...;) Będę trzymać kciuki tak długo jak
                      długo nie będę spać;):) Później będziecie musieli radzić sobie bez
                      mojego wsparcia hihihi:))
                      Pozdrawiam !
                      • kwiato-stan29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 13.03.08, 21:24
                        denerwuje sie bo jak cos przeskrobie to moze dowie sie wiecej osob???
                        Nie ,chyba nie ?:)
                        • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 13.03.08, 21:34
                          Uuuu a cóż masz przeskrobać Kwiatku?;> :)
                          Jesli tak będzie to mam nadzieję, że można zaufać Chłopakom:)
                          • kwiato-stan29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 13.03.08, 22:02
                            mialam na mysli jakiś '"Faux pas":)
                            Ide do lozeczka bo jutro bardzo wczesnie pobudka!!:)
                            Pieknej nocki Dotyku ,dobranoc:)
                            • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 13.03.08, 22:06
                              :) Na pewno wszystko będzie dobrze:)) Spokojnie:) A jutro baw się
                              dobrze:))
                              Słodkich snów Kwiatku:) Dobranoc:)

                              • kwiato-stan29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 13.03.08, 22:09
                                Dziekuje!! pa pa pa pa
                                • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 13.03.08, 22:12
                                  :))) Ja też dziękuję i czekam na relację;))
                                  Papa:)
                                  • kwiato-stan29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 23.03.08, 11:57
                                    Witaj swiatecznie!!
                                    Tak dobrze to jeszcze sie nie bawilam :)
                                    A ten mezczyzna to uosobienie damskich westchnien :)
                                    Pozostali rowniez:)
                                    Piekny lokal ,wspaniala obsluga , mile i szalone towarzystwo itp:)Tylko
                                    stanowczo za duzo trunkow - gdybym swojego nie pilnowala to by umarl z
                                    przedawkowania!!!!
                                    Ide świetować
                                    Zycze ci spokojnych cieplych swiat w rodzinnej atmosferze i wesolego lanego
                                    poniedzialku!!
                                    Pozdrawiam ,paa
                                    • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 24.03.08, 21:25
                                      kwiato-stan29 napisała:

                                      > Witaj swiatecznie!!
                                      > Tak dobrze to jeszcze sie nie bawilam :)

                                      :))) Cieszę się, że dobrze się bawiłaś Kwiatku:)))

                                      > A ten mezczyzna to uosobienie damskich westchnien :)
                                      > Pozostali rowniez:)

                                      Info? Wiem wiem...a co do reszty muszę uwierzyć na słowo:)

                                      > Piekny lokal ,wspaniala obsluga , mile i szalone towarzystwo itp:)
                                      Tylko
                                      > stanowczo za duzo trunkow - gdybym swojego nie pilnowala to by
                                      umarl z
                                      > przedawkowania!!!!

                                      Hahahaha:))) Norma;P Dobrze, że trzymałaś rękę na pulsie;)

                                      > Ide świetować
                                      > Zycze ci spokojnych cieplych swiat w rodzinnej atmosferze i
                                      wesolego lanego
                                      > poniedzialku!!
                                      > Pozdrawiam ,paa

                                      Dziękuję:)) U mnie wczoraj było miło:))) Dzisiaj polaliśmy się co
                                      nieco...i aż szkoda, że jutro już do pracy...:( Tym większa, że
                                      dzisiaj skończył mi się urkopik:(
                                      Nic to...:)
                                      Miłego wieczorku! Pozdrawiam wesoło:))
                                      • kwiato-stan29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 02.04.08, 23:05
                                        Dotyku:)Zebyś Ty widziałam jak mnie zmoczyli!!Do dziś kaszel mnie nie
                                        opuszcza.Jak dzieci!!:)
                                        Pozdrawiam cieplo Ja chora od Swiat!!
                                        Dobrej nocki:)
                                        • dotyk_wiatru Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 03.04.08, 07:02
                                          TE Chłopaczki?:))
                                          Ja uniknęłam mocnego zmoczenia:P Ufff...To raczej ja biegałam jak
                                          Diabeł i psikałam innych:P Ze spryskiwacza hahahahaha:)
                                          Zdrowiej Kwiatku:)) Pozdrawiam serdecznie:)
                                    • dark29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 26.03.08, 22:30
                                      kwiato-stan29 napisała:

                                      > Witaj swiatecznie!!
                                      > Tak dobrze to jeszcze sie nie bawilam :)
                                      > A ten mezczyzna to uosobienie damskich westchnien :)
                                      > Pozostali rowniez:)
                                      >
                                      >chłopaki wygladają, jak wyjęci z żurnala.no! A te makijaże, tapiry... prawdziwy
                                      orgazm dla ..dziewczynek!!:)
                                      Co do trunkow to Ty jeszcze nas pijacych nie widziałas:)
                                      Kiedy nam podeslesz samego Leszka???:_)
                                      Pozdrawiam
                                      • dotyk_wiatru Dark.. Dark.. Dark.. ;D 27.03.08, 13:20
                                        dark29 napisał:
                                        > >chłopaki wygladają, jak wyjęci z żurnala.no! A te makijaże,
                                        tapiry... praw
                                        > dziwy
                                        > orgazm dla ..dziewczynek!!:)
                                        > Co do trunkow to Ty jeszcze nas pijacych nie widziałas:)
                                        > Kiedy nam podeslesz samego Leszka???:_)
                                        > Pozdrawiam

                                        Hahahaha ;D Doooobre! :)))) Oj Dark, bo na Ananasa awansujesz ;D
                                        Kwiatku.. uważaj z Nimi :)))
                                        Pozdrawiam Was :D
                                      • kwiato-stan29 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 02.04.08, 23:03
                                        Dark:)Możesz sobie pomarzyć ,że sam Was odwiedzi.Nigdy ,przenigdy chyba ,że
                                        ucieknie!!:)
                                        Co do reszty ,hmmmm ,nie zdradzę nic wiecej ale wiele widziałam :)
                                        Te dziewczyny ........:)
                                        Pozdrawiam wszystkich:)
    • zawsze.kinia333 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 10.04.08, 15:29
      smutne to wszystko ....
      www.youtube.com/watch?v=EkvrTjQJJ0Y&feature=related
    • kaprys9 Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) 10.07.08, 21:42
      Odezwij sie Jak sobie radzisz??
    • Gość: duszyczka Re: ONA ...ale nie ...moja...))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 22:48
      Czy Twój świat oblał się tęczą barw?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka