Dodaj do ulubionych

Coś się zmieniło

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 22:07
Jeszcze niedawno Ciebie nie było...
Obserwuj wątek
    • dwausmiechy Re: Coś się zmieniło 25.02.08, 22:28
      i z rozrzewnieniem wspomnisz kiedyś "ależ było super jak jeszcze cie nie było"
      • Gość: .................. Re: Coś się zmieniło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 23:27
        Nie należę do rozczarowanych życiem. Nie dołączę się do Twojego komentarza.
        • dwausmiechy Re: Coś się zmieniło 25.02.08, 23:30
          już dołączyłaś/eś
          • Gość: ................. Re: Coś się zmieniło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 23:40
            mentalnie nie:)
            • alien02 Nie zabijcie mnie, proszę 26.02.08, 11:25
              Z lekkim przymrużeniem oka ;)

              Chciałem zauważyć, że dwa uśmiechy jest na wyższym poziomie rozwoju, bo ma nick
              :) Sugeruję nick: "ca.18.kropek" - ładny? - czy to może ilość orgazmów w
              tygodniu ? :)
              • dwausmiechy Re: Nie zabijcie mnie, proszę 26.02.08, 11:33
                Muszę się zastanowić. Czy 2,57142857 orgazma dziennie jest satysfakcjonujące??
                Odmrużając oko chciałam zauważyć, że w ładnej sukience wygląda się(i czuje)
                bardziej kobieco niż w drelichu i gumowaciakach. :))
                • alien02 Re: Nie zabijcie mnie, proszę 26.02.08, 11:43
                  Jakie gumowaciaki ??? :))) Chodzi Ci o to, że za młodu mieszkałaś na wsi, a
                  teraz jesteś modelką ? :))) Wiesz, żadna praca nie hańbi, jak się ją lubi :) Ja
                  np. mógłbym i gnój przerzucać, jakby dobrze płacili :) Jestem elastyczny :)
                  • choooligan Re: Nie zabijcie mnie, proszę 26.02.08, 11:51
                    Modelkami to są dziewczyny ktore mają super figurkę:)
                    Nie pasztety siedzace całą dobe na necie i od tego mające tyłki jak kabina
                    ciężarówki;)
                    • alien02 Nie zgodzę się 26.02.08, 12:39
                      Myślę, że krzywa urody kobiet "netowych" jest podobna do krzywej urody kobiet
                      realnych i jest krzywą Gaussa :)
                  • dwausmiechy Re: Nie zabijcie mnie, proszę 26.02.08, 11:52
                    Chodzi o wizaż nicka. Np na ile alien jest wyalienowany?
                    • alien02 na ile alien jest wyalienowany 26.02.08, 12:37
                      Przepraszam, ale to już było przerabiane. Cytując pewną damę z tego forum, Alien
                      jest "wyalienowany inaczej" :) - czyli stylizując się na wyalienowanego, jest
                      tak naprawdę zwykłym, nudnym i nieciekawym facetem - nothing special :) I w
                      dodatku złośliwe cholerstwo :)
                      • dwausmiechy Re: na ile alien jest wyalienowany 26.02.08, 12:41
                        wyobraź sobie, że ja czasem jestem uśmiechnięta. A dziś już nawet dwa razy :))
                        • alien02 Każda Święta chodzi uśmiechnięta :) 26.02.08, 13:18
                          Nie wątpię, że uśmiech masz ładny, choć go w realu nigdy nie widziałem i nie
                          zobaczę :) Jak wyglądał Twój ostatni orgazm? :)
                          • dwausmiechy Re: Każda Święta chodzi uśmiechnięta :) 26.02.08, 13:31
                            To były diabelskie uśmieszki :))
                            Ostatni, nazywał się "panga w sosie cytrynowym".
                            • ginger43 Re: Każda Święta chodzi uśmiechnięta :) 26.02.08, 13:47
                              dwausmiechy napisała:

                              > Ostatni, nazywał się "panga w sosie cytrynowym".

                              Uważaj, bo faceci będą sie bali umawiać z Tobą na kolację w
                              restauracji, jeśli tak gwałtownie reagujesz na smakołyki :PPP
                              Nie wiem czy pamiętasz scenę z filmu Kiedy Harry poznał Sally, z Meg
                              Ryan i Billy Crystalem? Z tym, że ona tam udawała...

                              .................................................................
                              Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                              przyjemności.
                              • dwausmiechy Re: Każda Święta chodzi uśmiechnięta :) 26.02.08, 13:57
                                ... i jacy wszyscy przy stolikach obok zrobili się nagle głodni.. :))
                            • Gość: Alien02 Usmieszki... IP: *.centertel.pl 26.02.08, 14:23
                              Wiesz, czym sie rozni Piekna od Zwlaszczy?
                              Pieknej nie zapomne nigdy, a zwlaszcza jej usmieszku triumfu.
                              • dwausmiechy Re: Usmieszki... 26.02.08, 14:33
                                ...Leży wygodnie na tarasie popijając drinki a nie na wąskim parapecie :)
                                Zależy czym się uśmiechasz- oczami, ustami, czy sobą. Paradoksalnie, ktoś może
                                dawać tyle uśmiechów, że aż odbierze komuś wszystkie. Cudem uratowane dwa nie
                                oddam nikomu :))
                                • alien02 Zależy czym się uśmiechasz 26.02.08, 15:18
                                  W uśmiechu ważna jest spójność wszystkich sygnałów niewerbalnych. Niespójności
                                  wychwyci nawet zaślepiony okaz :)
                                  • dwausmiechy Re: Zależy czym się uśmiechasz 26.02.08, 15:57
                                    Z reguły, w danym momencie wychwytuje się to - co akurat chce się wychwycić.
                                    Zabawa w zapełnianie potrzeb lub braków nadinterpretacją.
                                    • alien02 Re: Zależy czym się uśmiechasz 26.02.08, 16:15
                                      Czasem wychwytuje się zupełnie coś innego, niż chciało się wychwycić. Myślisz,
                                      że jest tak, jak ktoś Ci zadeklarował - a tu - coś nie gra. Czujesz ten fałszywy
                                      ton, nawet nie będąc dobrym muzykiem.
                                      • dwausmiechy Re: Zależy czym się uśmiechasz 26.02.08, 16:32
                                        Owszem, smyczek zahacza niby przypadkiem o inną strunę, zazgrzyta w tle i piękna
                                        melodia traci urok, wytrąca z zachwytu, psuje smak i nie wiesz jeszcze gdzie
                                        jest błąd ..ale wiesz że fałsz jest. Czasem bagatelizujesz go na początku
                                        zwiedziony pięknem głównej linii melodycznej... a później płacisz frycowe.:)
                                        • alien02 Nieświadomie zaproponowałaś nowy nick dla mnie :) 26.02.08, 17:50
                                          "zwiedziony.pieknem" - prawda, że ładny?

                                          Ty nawet nie wiesz, jak Piękna jest piękna - ONA jest piękniejsza nawet od
                                          Twojej rottweilerki - co więcej, aby odgryźć Ci kawałek serca, nie musi
                                          przegryzać się przez mostek i brudzić warg (tych górnych warg oczywiście) - ONA
                                          to robi jednym spojrzeniem.

                                          Tylko cholera, ON jest z NIĄ, ja wiem, że ONA jest z NIM, a ja - cierpię.
                                          Odwiedzam JĄ, obejmuję w pół, ON patrzy na to i MU się to nie podoba - a ja -
                                          cierpię. Dlaczego ON nie zniknie? Dlaczego?

                                          • dwausmiechy Re: Nieświadomie zaproponowałaś nowy nick dla mni 26.02.08, 18:50
                                            nick.. mógłby się myliś bo zbyt blisko tkwi do "zawiedziony.pięknem" :)) Do
                                            smyczy się wpiąłeś w jej oczach, nie sprawdzając jaka ta smycz, bo może luźna i
                                            długa, pozwalająca hasać do woli i przybiegać kiedy się chce, a może sztywny
                                            pręt, nie jak dla pupila ale jak dla byka trzymanego na odległość za nos.

                                            Rozłóżmy jego na czynniki pierwsze, czy jego zniknięcie coś zmieni? Dołoży jej
                                            tesknoty za nim. I tyle pewnie. Dlaczego ktoś nie znika. Moja ciocia dużo czyta
                                            fantastyki naukowej. Popytam o teleportacje, cyrkowe sztuczki "był w szafie a go
                                            nie ma" i o te sprawy też.
                                            • Gość: Alien02 Zaufam Ci dwausmiechy IP: *.centertel.pl 26.02.08, 20:52
                                              I zdradze Ci mojom tajemnice bo fajna s Ciebie dziefczyna. Otusz info pl 2 nie jest JEJ jedynym wielbicielem. Jam drugi, jakby to powjedziala Ginger, cichociemny. Dlugo skrywalem to przed Wami, ale jusz dluzej nie mogem. JEJ monsz, ON, eh... doskonale rozumiem info, bo tesz cierpie. JEJ smycz jest slotka i fcale mnie nie pije w szyje. Nie prosze Was o pomoc, bo mnie jusz nic nie pomorze - nawet wycieczka na Pomorze. Dobranoc - spijcie dobrze Kochani :)
                                              • dwausmiechy Re: Zaufam Ci dwausmiechy 26.02.08, 21:50
                                                Uf Uf, też Ci zaufam, a co mi tam, naści :)) . Co ja mam za życie - jak nie ze
                                                mną zdradzają to mnie : tajemnice. :D ,
                                                dobrze, ze smycz nie pije, zostawiona sam na sam z barkiem mogła by go opróżnić
                                                podstępnie wyciągając bawełnianymi nićmi procenty z płynu, a to by juz zabolało
                                                odkryte znienacka gdyż niewiele jest cierpień gorszych niż niezaspokojone
                                                pragnienie
                                                (tfu tfu odwołuję, bo bluźnie tym przeciwko chorym i hospicjom).

                                                Zdradź mi tylko jeszcze (recydywa!) kolor świec na ołtarzyku. Czy w bieli masz
                                                jako te lelije niewinne uczucia, czy w purpurze jako ognie piekielne gorace, czy
                                                w różu słodkim i pachnacym powojami się wijącym, czy czarne świece stoją w rząd
                                                zostawiając cichy smąd?
                                                Wiem, ze o pomoc nie prosisz ale przeciez w doborze świec Ci mogę doradzić
                                                gratis :)) Co mi tam. A'props, kolega jeden sie przeprowadzil na ulice "W
                                                Dole" . I jak on ma sobie z tym poradzić?? Ciągle chce żeby go z dołu
                                                wyciągać,już cierpliwość mi się kończy.:)
                                                • Gość: Alien02 Kolor swiec - bialo - czerwony IP: *.centertel.pl 27.02.08, 07:17
                                                  Biel - Jej Niewinnosc
                                                  Czerwien - Jej Milosc
                                                  Calosc - Jej Ojczyzna

                                                  Tylko, ze boje sie te swiece zapalic, bo wtedy wszystko pojdzie z dymem. Oltarzyka jeszcze nie wybudowalem - moze taki solidny zrobic - z pustakow ceramicznych?
                                                  • dwausmiechy Re: Kolor swiec - bialo - czerwony 27.02.08, 11:35
                                                    To ja proponuję tak : "To było łoże w kolorze czerwonym a to był mój kolor
                                                    ulubiony.." , potem "Mały biały dooomeeek w mej pamięci tkwii, mały białyy
                                                    dooomek co noc mi się śnii" , potem znowu "czerwony jak cegła rozgrzany jak
                                                    piec.."! i BUM!
                                                    w kronikach straży pożarnej zapisano notatkę "Interwencja - wybuch spalin" . PZU
                                                    wydało opinię "Z powodu wadliwej instalacji kominowej nastąpiło przegrzanie oraz
                                                    zator spalin. Skutkowało to eksplozją pieca i zniszczeniem połowy mieszkania.
                                                    Akcja przeciwpożarna przeprowadzona została szybko i sprawnie, zalane zostały
                                                    jednak pozostałe pomieszczenia płynami gaśniczymi. Mieszkanie nadaje się do
                                                    generalnego remontu. Stwierdzono winę właściciela w nieprawidłowym obchodzeniu
                                                    się z ogniem i brak obowiązkowych okresowych przeglądów kominiarskich. W
                                                    związku z tym PZU wniosek o przyznanie odszkodowania uważa za bezzasadny. "

                                                    PS. Pustaki są niezbyt dobre. Może żelbet? Albo cegła- ona długo ciepło trzyma.
                                                  • ginger43 Re: Kolor swiec - bialo - czerwony 27.02.08, 11:43
                                                    dwausmiechy napisała:
                                                    > PS. Pustaki są niezbyt dobre. Może żelbet? Albo cegła- ona długo
                                                    ciepło trzyma.
                                                    Podpowiem Wam, że jeśli ma trzymać ciepło, to najlepsza będzie cegła
                                                    szamotowa :)
                                                    A te świece biało-czerwone jakoś zbyt patriotycznie wyglądają -
                                                    jestem za czerwonymi :)
                                                    .................................................................
                                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    przyjemności.
                                                  • alien02 Ignorantki :) 27.02.08, 11:52
                                                    Pustaki ceramiczne to po prostu cegła porowata - trzymają ciepło lepiej od
                                                    cegły, bo jeszcze są przestrzenie powietrzne :)

                                                    Świece ok, mogą być czerwone, niewinność pal licho :)
                                                    No to mamy ustalone :)
                                                    Pozostała jeszcze modlitwa do Pięknej :)
                                                    Ale za to, to by mnie zabanowali, buhaha :)))
                                                  • ginger43 Re: Ignorantki :) 27.02.08, 12:04
                                                    alien02 napisał:
                                                    > Pozostała jeszcze modlitwa do Pięknej :)
                                                    > Ale za to, to by mnie zabanowali, buhaha :)))

                                                    Co strach Cię obleciał? To napisz tak, żeby było wiadomo o co
                                                    chodzi, a żeby nie było się jak przyczepić :)
                                                    P.S. Wcale nie ignorantki, ale nie bedę się sprzeczać :P
                                                    .................................................................
                                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    przyjemności.
                                                  • alien02 Mnie Polaka strach??? NIGDY :) 27.02.08, 12:12
                                                    Z modlitwą jest pewien drobny problem Ginger.
                                                    Mianowicie w zależności od mojego nastroju mogą się pojawić 3 jej wersje, w
                                                    skali emocjonalnej powiedzmy, że to -100, 0, +100. Nastrój mam troszkę zmienny,
                                                    bo potrafi zmieniać się co kilka godzin :) Od podawania skrajnych wersji
                                                    modlitwy się wstrzymam, wersja "zero" brzmi mniej więcej tak: "Ja Ciebie też" -
                                                    każdy wie, o co chodzi :)

                                                    PS: Nie umniejszam Waszej wiedzy budowlanej - chodziło mi tylko o to, że pustak
                                                    ceramiczny trzyma ciepło lepiej od cegły :)
                                                  • ginger43 Wieje coraz bardziej ... 27.02.08, 12:23
                                                    stąd być może ta chwiejność nastroju :( Do podanej wersji zerowej
                                                    dośpiewałam sobie wersję - 100 i + 100 wyobraźnię mam całkiem
                                                    twórczą :)
                                                    A tak poza tym to życzę Ci jak najszybszej stabilizacji nastroju.
                                                    .................................................................
                                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    przyjemności.
                                                  • alien02 Dziękuję za życzenia :) 27.02.08, 12:37
                                                    Wiem, że życzysz mi dobrze Ginger i dziękuję, naprawdę.

                                                    Tylko, że:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=73548450&a=73551809
                                                    Zobaczymy...
                                                  • dwausmiechy Re: Mnie Polaka strach??? NIGDY :) 27.02.08, 12:24
                                                    > PS: Nie umniejszam Waszej wiedzy budowlanej - chodziło mi tylko o to, że pustak
                                                    > ceramiczny trzyma ciepło lepiej od cegły :)


                                                    weź jednak pod uwagę, jaki to obciach zadawać się z pustakiem!:))
                                                    veto pustakom.
                                                  • alien02 Veto... 28.02.08, 09:21
                                                    Nie chodzi o żaden obciach ani o żadne pustaki.

                                                    Chodzi o minimum szacunku, który należy się każdej istocie ludzkiej, co rozumiem
                                                    m.in. przez to, że nawet jak ktoś kłamie, to niech przynajmniej trzyma się pi
                                                    razy drzwi jednej wersji, a nie traktuje drugiej osoby jak debila i to w dodatku
                                                    z amnezją.
                                                  • dwausmiechy Re: Veto... 28.02.08, 09:52
                                                    Wchodzimy na problem kłamstwa. Czy jest to kłamstwo w czystej postaci : ktoś
                                                    chce cię okłamać, cos uzyskać wciskając drugiej osobie przysłowiowe "kity", lub
                                                    manipuluje kimś przez ukrywanie albo przeinaczanie faktów. W jakim zakresie on
                                                    sam w to wierzy. W jakim zakresie jest to jego mitomania a w jakim wyrachowane
                                                    posługiwanie się twoją osobą. itd.
                                                    Zauważyłeś, że często jest tak, iż każda ze stron z pełnym przekonaniem uważa,
                                                    że "prawda" jest wyłącznie po jej stronie? Nasza prawda wynika z naszej
                                                    subiektywnej interpretacji otoczenia i wydarzeń. Są osoby które nigdy nie
                                                    zaaprobują prawdy, która by o nich źle świadczyła... Wolą kręcić i zrzucić
                                                    "debila" na kogoś innego. Tylko że... po krótszym lub dłuzszym czasie każdy
                                                    pozna, że granice "kłamstwa dopuszczalnego" zostały przekroczone. I trzeba
                                                    szukać nowej ofiary, która jeszcze nie zna systemu...
                                                  • ginger43 Kłamstwo 28.02.08, 09:58
                                                    Dwie półprawdy to jedno kłamstwo...

                                                    .................................................................
                                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    przyjemności.
                                                  • dwausmiechy Re: Kłamstwo 28.02.08, 10:29
                                                    Najbardziej podoba mi się interpretacja okolicznościowa stwierdzenia stanu
                                                    faktycznego : "jestem w porządku bo przecież o to nie pytałaś/eś, więc to znaczy
                                                    że nie okamałem/am cię" . Czyli, jeśli wiem, że ktoś mnie okrada/oszukuje nie
                                                    wiem tylko kto, to znaczyć będzie, że złodziej/oszust aż do momentu zapytania go
                                                    prost "czy ty to zrobiłeś?" jest wobec mnie uczciwy, a to moją winą jest brak
                                                    wiedzy na ten temat. Przerzucenie "winy" na swoją ofiarę.
                                                  • alien02 Prawda jest jak ... :) 28.02.08, 10:03
                                                    Twoje rozumowanie jest jak najbardziej słuszne, jeżeli masz do czynienia z pi
                                                    razy drzwi dwoma wersjami. Wtedy możesz się zastanawiać, dlaczego? co jest
                                                    prawdą? może ona/on sama/sam w to wierzy? itd.
                                                    Jeżeli natomiast masz do czynienia np. z czterema wersjami i to w dodatku
                                                    wzajemnie wykluczającymi się, to kłamstwo, próba manipulacji i brak szacunku
                                                    staje się niestety faktem obiektywnym.
                                                  • dwausmiechy Re: Prawda jest jak ... :) 28.02.08, 10:18
                                                    Doceń to. Uwierz, niejeden by wolał przyłapac kogoś na kłamstwie wprost by
                                                    posiąść wiedzę o tym fakcie obiektywnym :)) To jest cudowny moment w życiu gdy w
                                                    głowie rozjaśnia się, wreszcie nie miotasz się od - do nie wiedząc o co chodzi,
                                                    bo cos ci się nie zgadza a nie wiesz jeszcze co... a stwierdzasz fakt "to
                                                    kłamca. kropka" , wiesz na czym stoisz. Ten moment to przejście do nowego życia
                                                    na wyzszym poziomie świadomości, a jak każde narodziny, wiąże się też z bólem.
                                                  • alien02 he he he :))) 28.02.08, 10:39
                                                    U mnie jest zupełnie na odwrót :)))
                                                    Ja chciałbym przyłapać kogoś na prawdzie :)))))))
                                                    Masz 4 wersje, więc wiesz, że 3 z nich to kłamstwo, nie wiadomo które, a jedna z
                                                    nich może być prawdą, ale nie musi :)))
                                                    A pilnuje się cholera tak, żeby tylko prawdy nie powiedzieć :)))
                                                    Ale jest pewien postęp - wiem już, na jakie pytania unika odpowiedzi - to jest
                                                    jakaś wskazówka :)))
                                                  • ginger43 Czy prawda w każdym wypadku 28.02.08, 10:59
                                                    ma taką samą wartość? Czy ta, zdobyta, wyszarpana siłą ma taką samą
                                                    wartość, gdyby to samo nam powiedziano wprost? Chyba nie, bo relacja
                                                    między ludźmi w każdej z tych dwóch sytuacji będzie inna. Czy warto
                                                    dobijać się prawdy za wszelką cenę, jeśli wyraźnie widać, że ktoś
                                                    nie chce jej ujawnić, czy lepiej zachować dystans do takiej osoby?
                                                    .................................................................
                                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    przyjemności.
                                                  • dwausmiechy Re: Czy prawda w każdym wypadku 28.02.08, 11:13
                                                    Zdecydowanie ma inną wartość. Relacja z drugim człowiekiem najlepsza jest gdy
                                                    opiera się na zaufaniu. Jesli traci się podstawy by komuś ufać to zaczyna się
                                                    wyłącznie zabezpieczanie siebie od skutków działań tej osoby. Jeśli kredyt
                                                    zaufania, który się dało został sprzeniewierzony a ta osoba chce wyłudzić
                                                    jeszcze więcej?
                                                    W tym momencie kończy się relacja na poziomie emocji a zaczyna..biznes. I dolar
                                                    pada na pysk bo kredyty wydano na piękne oczy :)
                                                  • alien02 Odpowiadam 28.02.08, 11:38
                                                    Masz absolutną rację, od takich osób lepiej trzymać się jak najdalej. Tyle mam
                                                    do powiedzenia.
                                                  • dwausmiechy Re: he he he :))) 28.02.08, 11:03
                                                    Dobre:) Musisz więc posiąść większą wiedzę płynącą z zewnątrz, żeby sam ustalić
                                                    co jest czym. Ewentualnie, jak nie masz tyle czasu i chęci pomęczenia się, to
                                                    uznać jedno dowolne z twierdzeń za prawdę i tego się trzymać z pełnym
                                                    przekonaniem, aż ta osoba też w tę prawdę uwierzy, lub z rozpaczy, ze nie
                                                    wierzysz w coś innego - zaprzeczy :)) W końcu większość "prawd" naszego świata
                                                    sami sobie tworzymy. Między świyntom prowdą a g..prawdą jest wieeelki obszar
                                                    prawd do zagospodarowania :)) (nawożona gleba lepsze plony daje :D )
                                                  • ginger43 Re: he he he :))) 28.02.08, 11:20
                                                    A ja znowu powtórzę pytanie - po co zadawać sobie tyle trudu, żeby
                                                    ustalić, która z prawd objawionych jest prawdziwa? Czy nie szkoda
                                                    czasu, która by to nie była to i tak w ogólnym rozrachunku wszystko
                                                    było jednym wielkim kłamstem... czyż nie?
                                                    Może to tak dla "sportu"?
                                                    ...............................................................
                                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    przyjemności.
                                                  • dwausmiechy Re: he he he :))) 28.02.08, 11:35
                                                    ...albo dla ambicji, albo dla "wychowania" kogoś, albo dla "nieodwiązania
                                                    niteczek" łączących,.. powody są..różne:)
                                                  • dwausmiechy Re: Ignorantki :) 27.02.08, 12:21
                                                    pustak pustakowi nierówien!:)) Cegła ma być, czerwona! trwała i nie rozpadająca
                                                    się od byle tąpnięcia.
                                                    Na pustyni, takiej Kara-kum np. albo dalej w kierunku Himalaya , takiej gdzie
                                                    temp spada sporo poniżej zera w nocy, to żeby w nocy nie zamarznąć a ogrzać się
                                                    skutecznie, zbiera się kamienie, rozpala na nich ognisko, a gdy ognisko
                                                    dogorywa, robi się dół w piasku i wrzuca do niego rozgrzane kamerdolce, na to
                                                    koc, czy skóra kozy- co tam kto ma, i centralne ogrzewanie hula jak trzeba aż do
                                                    wstania słońca rano.
                                                    A rano to już można się zerwać wygrzanym, i czołem zwróconym na wschód o kant
                                                    ołtarza "piękna akbar" tłuc. Ale ja wiem, czy to nie jest zbyt drastyczne z taką
                                                    śliwą na czole ciągle chodzić?? hmmm...
                                                  • alien02 Pasi :) 27.02.08, 12:31
                                                    Na razie, jak napisałaś, ognisko dogorywa.

                                                    A rano oczywiście będzie "Piękna akbar" :)
                                                    I śliwka na śniadanie :)
                                                  • dwausmiechy Re: Pasi :) 28.02.08, 09:58
                                                    Śliwki na śniadanie mogą zadziałać przeczyszczająco :)) Jeśli już, to lepiej
                                                    musli tropikalne, z grzaniem lub bez- mozna zalać gorącym, letnim i zimnym
                                                    mlekiem - uniwersalne.
                                              • ginger43 Ty Cichociemny tak nie pisz, bo ja później 26.02.08, 22:11
                                                muszę do słownika ortograficznego zaglądać :DDD Słodycze są
                                                niezdrowe na zęby, a i tuszę powodują - będziesz gruby i bezzębny,
                                                PIĘKNA wtedy urwie się ze smyczy, wtedy będzie mogła posłużyć
                                                jako... A w ogóle siedź cicho, bo po takich wyznaniach Twoje dni są
                                                policzone - myślisz, że my Cię wyratujemy ze szpon JEJ konkurenta?
                                                Nie, nie ze szpon namiętności, z tych nie mamy zamiaru, tego się nie
                                                obawiaj.
                                                Niech Ci się przyśni....
                                                Innym też niech się przyśni ciąg dalszy wedle wyobraźni
                                                Gini :)))


                                                .................................................................
                                                Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                przyjemności.
                • ginger43 Dwa Ci wystarczą :PPP 26.02.08, 13:35
                  dwausmiechy napisała:

                  > Muszę się zastanowić. Czy 2,57142857 orgazma dziennie jest
                  satysfakcjonujące??
                  Nad czym się tu zastanawiać, ten niedokończony 0,57142857, tylko
                  może zepsuć radość z tych dwóch pełnych :PPP Zachłanność jest wadą.
                  .................................................................
                  Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                  przyjemności.
                  • dwausmiechy Re: Dwa Ci wystarczą :PPP 26.02.08, 13:37
                    No właśnie :)) jak już orgazm to od początku do końca a nie takie pół i trochę.
                    Ta ja oddam chętnemu te nadmiar nad dwa :))
    • dotyk_wiatru Re: Coś się zmieniło 26.02.08, 14:39
      Gość portalu: .................. napisał(a):

      > Jeszcze niedawno Ciebie nie było...

      To zmiana na dobre czy wprost przeciwnie? Z ciekawości pytam ;)
      • viviene Re: Coś się zmieniło 26.02.08, 15:11
        jesli na dobre,to cudownie,najpiekniejsze co moze sie
        przydarzyc,innej wersji nie dopuszczam:):):)
        • dotyk_wiatru Re: Coś się zmieniło 26.02.08, 15:23
          viviene napisała:

          > jesli na dobre,to cudownie,najpiekniejsze co moze sie
          > przydarzyc,innej wersji nie dopuszczam:):):)

          Oby :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka