Gość: .................. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 22:07 Jeszcze niedawno Ciebie nie było... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dwausmiechy Re: Coś się zmieniło 25.02.08, 22:28 i z rozrzewnieniem wspomnisz kiedyś "ależ było super jak jeszcze cie nie było" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: Coś się zmieniło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 23:27 Nie należę do rozczarowanych życiem. Nie dołączę się do Twojego komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ................. Re: Coś się zmieniło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 23:40 mentalnie nie:) Odpowiedz Link Zgłoś
alien02 Nie zabijcie mnie, proszę 26.02.08, 11:25 Z lekkim przymrużeniem oka ;) Chciałem zauważyć, że dwa uśmiechy jest na wyższym poziomie rozwoju, bo ma nick :) Sugeruję nick: "ca.18.kropek" - ładny? - czy to może ilość orgazmów w tygodniu ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
dwausmiechy Re: Nie zabijcie mnie, proszę 26.02.08, 11:33 Muszę się zastanowić. Czy 2,57142857 orgazma dziennie jest satysfakcjonujące?? Odmrużając oko chciałam zauważyć, że w ładnej sukience wygląda się(i czuje) bardziej kobieco niż w drelichu i gumowaciakach. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
alien02 Re: Nie zabijcie mnie, proszę 26.02.08, 11:43 Jakie gumowaciaki ??? :))) Chodzi Ci o to, że za młodu mieszkałaś na wsi, a teraz jesteś modelką ? :))) Wiesz, żadna praca nie hańbi, jak się ją lubi :) Ja np. mógłbym i gnój przerzucać, jakby dobrze płacili :) Jestem elastyczny :) Odpowiedz Link Zgłoś
choooligan Re: Nie zabijcie mnie, proszę 26.02.08, 11:51 Modelkami to są dziewczyny ktore mają super figurkę:) Nie pasztety siedzace całą dobe na necie i od tego mające tyłki jak kabina ciężarówki;) Odpowiedz Link Zgłoś
alien02 Nie zgodzę się 26.02.08, 12:39 Myślę, że krzywa urody kobiet "netowych" jest podobna do krzywej urody kobiet realnych i jest krzywą Gaussa :) Odpowiedz Link Zgłoś
dwausmiechy Re: Nie zabijcie mnie, proszę 26.02.08, 11:52 Chodzi o wizaż nicka. Np na ile alien jest wyalienowany? Odpowiedz Link Zgłoś
alien02 na ile alien jest wyalienowany 26.02.08, 12:37 Przepraszam, ale to już było przerabiane. Cytując pewną damę z tego forum, Alien jest "wyalienowany inaczej" :) - czyli stylizując się na wyalienowanego, jest tak naprawdę zwykłym, nudnym i nieciekawym facetem - nothing special :) I w dodatku złośliwe cholerstwo :) Odpowiedz Link Zgłoś
dwausmiechy Re: na ile alien jest wyalienowany 26.02.08, 12:41 wyobraź sobie, że ja czasem jestem uśmiechnięta. A dziś już nawet dwa razy :)) Odpowiedz Link Zgłoś
alien02 Każda Święta chodzi uśmiechnięta :) 26.02.08, 13:18 Nie wątpię, że uśmiech masz ładny, choć go w realu nigdy nie widziałem i nie zobaczę :) Jak wyglądał Twój ostatni orgazm? :) Odpowiedz Link Zgłoś
dwausmiechy Re: Każda Święta chodzi uśmiechnięta :) 26.02.08, 13:31 To były diabelskie uśmieszki :)) Ostatni, nazywał się "panga w sosie cytrynowym". Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Każda Święta chodzi uśmiechnięta :) 26.02.08, 13:47 dwausmiechy napisała: > Ostatni, nazywał się "panga w sosie cytrynowym". Uważaj, bo faceci będą sie bali umawiać z Tobą na kolację w restauracji, jeśli tak gwałtownie reagujesz na smakołyki :PPP Nie wiem czy pamiętasz scenę z filmu Kiedy Harry poznał Sally, z Meg Ryan i Billy Crystalem? Z tym, że ona tam udawała... ................................................................. Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
dwausmiechy Re: Każda Święta chodzi uśmiechnięta :) 26.02.08, 13:57 ... i jacy wszyscy przy stolikach obok zrobili się nagle głodni.. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alien02 Usmieszki... IP: *.centertel.pl 26.02.08, 14:23 Wiesz, czym sie rozni Piekna od Zwlaszczy? Pieknej nie zapomne nigdy, a zwlaszcza jej usmieszku triumfu. Odpowiedz Link Zgłoś
dwausmiechy Re: Usmieszki... 26.02.08, 14:33 ...Leży wygodnie na tarasie popijając drinki a nie na wąskim parapecie :) Zależy czym się uśmiechasz- oczami, ustami, czy sobą. Paradoksalnie, ktoś może dawać tyle uśmiechów, że aż odbierze komuś wszystkie. Cudem uratowane dwa nie oddam nikomu :)) Odpowiedz Link Zgłoś
alien02 Zależy czym się uśmiechasz 26.02.08, 15:18 W uśmiechu ważna jest spójność wszystkich sygnałów niewerbalnych. Niespójności wychwyci nawet zaślepiony okaz :) Odpowiedz Link Zgłoś
dwausmiechy Re: Zależy czym się uśmiechasz 26.02.08, 15:57 Z reguły, w danym momencie wychwytuje się to - co akurat chce się wychwycić. Zabawa w zapełnianie potrzeb lub braków nadinterpretacją. Odpowiedz Link Zgłoś
alien02 Re: Zależy czym się uśmiechasz 26.02.08, 16:15 Czasem wychwytuje się zupełnie coś innego, niż chciało się wychwycić. Myślisz, że jest tak, jak ktoś Ci zadeklarował - a tu - coś nie gra. Czujesz ten fałszywy ton, nawet nie będąc dobrym muzykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
dwausmiechy Re: Zależy czym się uśmiechasz 26.02.08, 16:32 Owszem, smyczek zahacza niby przypadkiem o inną strunę, zazgrzyta w tle i piękna melodia traci urok, wytrąca z zachwytu, psuje smak i nie wiesz jeszcze gdzie jest błąd ..ale wiesz że fałsz jest. Czasem bagatelizujesz go na początku zwiedziony pięknem głównej linii melodycznej... a później płacisz frycowe.:) Odpowiedz Link Zgłoś
alien02 Nieświadomie zaproponowałaś nowy nick dla mnie :) 26.02.08, 17:50 "zwiedziony.pieknem" - prawda, że ładny? Ty nawet nie wiesz, jak Piękna jest piękna - ONA jest piękniejsza nawet od Twojej rottweilerki - co więcej, aby odgryźć Ci kawałek serca, nie musi przegryzać się przez mostek i brudzić warg (tych górnych warg oczywiście) - ONA to robi jednym spojrzeniem. Tylko cholera, ON jest z NIĄ, ja wiem, że ONA jest z NIM, a ja - cierpię. Odwiedzam JĄ, obejmuję w pół, ON patrzy na to i MU się to nie podoba - a ja - cierpię. Dlaczego ON nie zniknie? Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
dwausmiechy Re: Nieświadomie zaproponowałaś nowy nick dla mni 26.02.08, 18:50 nick.. mógłby się myliś bo zbyt blisko tkwi do "zawiedziony.pięknem" :)) Do smyczy się wpiąłeś w jej oczach, nie sprawdzając jaka ta smycz, bo może luźna i długa, pozwalająca hasać do woli i przybiegać kiedy się chce, a może sztywny pręt, nie jak dla pupila ale jak dla byka trzymanego na odległość za nos. Rozłóżmy jego na czynniki pierwsze, czy jego zniknięcie coś zmieni? Dołoży jej tesknoty za nim. I tyle pewnie. Dlaczego ktoś nie znika. Moja ciocia dużo czyta fantastyki naukowej. Popytam o teleportacje, cyrkowe sztuczki "był w szafie a go nie ma" i o te sprawy też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alien02 Zaufam Ci dwausmiechy IP: *.centertel.pl 26.02.08, 20:52 I zdradze Ci mojom tajemnice bo fajna s Ciebie dziefczyna. Otusz info pl 2 nie jest JEJ jedynym wielbicielem. Jam drugi, jakby to powjedziala Ginger, cichociemny. Dlugo skrywalem to przed Wami, ale jusz dluzej nie mogem. JEJ monsz, ON, eh... doskonale rozumiem info, bo tesz cierpie. JEJ smycz jest slotka i fcale mnie nie pije w szyje. Nie prosze Was o pomoc, bo mnie jusz nic nie pomorze - nawet wycieczka na Pomorze. Dobranoc - spijcie dobrze Kochani :) Odpowiedz Link Zgłoś
dwausmiechy Re: Zaufam Ci dwausmiechy 26.02.08, 21:50 Uf Uf, też Ci zaufam, a co mi tam, naści :)) . Co ja mam za życie - jak nie ze mną zdradzają to mnie : tajemnice. :D , dobrze, ze smycz nie pije, zostawiona sam na sam z barkiem mogła by go opróżnić podstępnie wyciągając bawełnianymi nićmi procenty z płynu, a to by juz zabolało odkryte znienacka gdyż niewiele jest cierpień gorszych niż niezaspokojone pragnienie (tfu tfu odwołuję, bo bluźnie tym przeciwko chorym i hospicjom). Zdradź mi tylko jeszcze (recydywa!) kolor świec na ołtarzyku. Czy w bieli masz jako te lelije niewinne uczucia, czy w purpurze jako ognie piekielne gorace, czy w różu słodkim i pachnacym powojami się wijącym, czy czarne świece stoją w rząd zostawiając cichy smąd? Wiem, ze o pomoc nie prosisz ale przeciez w doborze świec Ci mogę doradzić gratis :)) Co mi tam. A'props, kolega jeden sie przeprowadzil na ulice "W Dole" . I jak on ma sobie z tym poradzić?? Ciągle chce żeby go z dołu wyciągać,już cierpliwość mi się kończy.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alien02 Kolor swiec - bialo - czerwony IP: *.centertel.pl 27.02.08, 07:17 Biel - Jej Niewinnosc Czerwien - Jej Milosc Calosc - Jej Ojczyzna Tylko, ze boje sie te swiece zapalic, bo wtedy wszystko pojdzie z dymem. Oltarzyka jeszcze nie wybudowalem - moze taki solidny zrobic - z pustakow ceramicznych? Odpowiedz Link Zgłoś
dwausmiechy Re: Kolor swiec - bialo - czerwony 27.02.08, 11:35 To ja proponuję tak : "To było łoże w kolorze czerwonym a to był mój kolor ulubiony.." , potem "Mały biały dooomeeek w mej pamięci tkwii, mały białyy dooomek co noc mi się śnii" , potem znowu "czerwony jak cegła rozgrzany jak piec.."! i BUM! w kronikach straży pożarnej zapisano notatkę "Interwencja - wybuch spalin" . PZU wydało opinię "Z powodu wadliwej instalacji kominowej nastąpiło przegrzanie oraz zator spalin. Skutkowało to eksplozją pieca i zniszczeniem połowy mieszkania. Akcja przeciwpożarna przeprowadzona została szybko i sprawnie, zalane zostały jednak pozostałe pomieszczenia płynami gaśniczymi. Mieszkanie nadaje się do generalnego remontu. Stwierdzono winę właściciela w nieprawidłowym obchodzeniu się z ogniem i brak obowiązkowych okresowych przeglądów kominiarskich. W związku z tym PZU wniosek o przyznanie odszkodowania uważa za bezzasadny. " PS. Pustaki są niezbyt dobre. Może żelbet? Albo cegła- ona długo ciepło trzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Kolor swiec - bialo - czerwony 27.02.08, 11:43 dwausmiechy napisała: > PS. Pustaki są niezbyt dobre. Może żelbet? Albo cegła- ona długo ciepło trzyma. Podpowiem Wam, że jeśli ma trzymać ciepło, to najlepsza będzie cegła szamotowa :) A te świece biało-czerwone jakoś zbyt patriotycznie wyglądają - jestem za czerwonymi :) ................................................................. Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
alien02 Ignorantki :) 27.02.08, 11:52 Pustaki ceramiczne to po prostu cegła porowata - trzymają ciepło lepiej od cegły, bo jeszcze są przestrzenie powietrzne :) Świece ok, mogą być czerwone, niewinność pal licho :) No to mamy ustalone :) Pozostała jeszcze modlitwa do Pięknej :) Ale za to, to by mnie zabanowali, buhaha :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Ignorantki :) 27.02.08, 12:04 alien02 napisał: > Pozostała jeszcze modlitwa do Pięknej :) > Ale za to, to by mnie zabanowali, buhaha :))) Co strach Cię obleciał? To napisz tak, żeby było wiadomo o co chodzi, a żeby nie było się jak przyczepić :) P.S. Wcale nie ignorantki, ale nie bedę się sprzeczać :P ................................................................. Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
alien02 Mnie Polaka strach??? NIGDY :) 27.02.08, 12:12 Z modlitwą jest pewien drobny problem Ginger. Mianowicie w zależności od mojego nastroju mogą się pojawić 3 jej wersje, w skali emocjonalnej powiedzmy, że to -100, 0, +100. Nastrój mam troszkę zmienny, bo potrafi zmieniać się co kilka godzin :) Od podawania skrajnych wersji modlitwy się wstrzymam, wersja "zero" brzmi mniej więcej tak: "Ja Ciebie też" - każdy wie, o co chodzi :) PS: Nie umniejszam Waszej wiedzy budowlanej - chodziło mi tylko o to, że pustak ceramiczny trzyma ciepło lepiej od cegły :) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Wieje coraz bardziej ... 27.02.08, 12:23 stąd być może ta chwiejność nastroju :( Do podanej wersji zerowej dośpiewałam sobie wersję - 100 i + 100 wyobraźnię mam całkiem twórczą :) A tak poza tym to życzę Ci jak najszybszej stabilizacji nastroju. ................................................................. Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
alien02 Dziękuję za życzenia :) 27.02.08, 12:37 Wiem, że życzysz mi dobrze Ginger i dziękuję, naprawdę. Tylko, że: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=73548450&a=73551809 Zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
dwausmiechy Re: Mnie Polaka strach??? NIGDY :) 27.02.08, 12:24 > PS: Nie umniejszam Waszej wiedzy budowlanej - chodziło mi tylko o to, że pustak > ceramiczny trzyma ciepło lepiej od cegły :) weź jednak pod uwagę, jaki to obciach zadawać się z pustakiem!:)) veto pustakom. Odpowiedz Link Zgłoś
alien02 Veto... 28.02.08, 09:21 Nie chodzi o żaden obciach ani o żadne pustaki. Chodzi o minimum szacunku, który należy się każdej istocie ludzkiej, co rozumiem m.in. przez to, że nawet jak ktoś kłamie, to niech przynajmniej trzyma się pi razy drzwi jednej wersji, a nie traktuje drugiej osoby jak debila i to w dodatku z amnezją. Odpowiedz Link Zgłoś
dwausmiechy Re: Veto... 28.02.08, 09:52 Wchodzimy na problem kłamstwa. Czy jest to kłamstwo w czystej postaci : ktoś chce cię okłamać, cos uzyskać wciskając drugiej osobie przysłowiowe "kity", lub manipuluje kimś przez ukrywanie albo przeinaczanie faktów. W jakim zakresie on sam w to wierzy. W jakim zakresie jest to jego mitomania a w jakim wyrachowane posługiwanie się twoją osobą. itd. Zauważyłeś, że często jest tak, iż każda ze stron z pełnym przekonaniem uważa, że "prawda" jest wyłącznie po jej stronie? Nasza prawda wynika z naszej subiektywnej interpretacji otoczenia i wydarzeń. Są osoby które nigdy nie zaaprobują prawdy, która by o nich źle świadczyła... Wolą kręcić i zrzucić "debila" na kogoś innego. Tylko że... po krótszym lub dłuzszym czasie każdy pozna, że granice "kłamstwa dopuszczalnego" zostały przekroczone. I trzeba szukać nowej ofiary, która jeszcze nie zna systemu... Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Kłamstwo 28.02.08, 09:58 Dwie półprawdy to jedno kłamstwo... ................................................................. Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
dwausmiechy Re: Kłamstwo 28.02.08, 10:29 Najbardziej podoba mi się interpretacja okolicznościowa stwierdzenia stanu faktycznego : "jestem w porządku bo przecież o to nie pytałaś/eś, więc to znaczy że nie okamałem/am cię" . Czyli, jeśli wiem, że ktoś mnie okrada/oszukuje nie wiem tylko kto, to znaczyć będzie, że złodziej/oszust aż do momentu zapytania go prost "czy ty to zrobiłeś?" jest wobec mnie uczciwy, a to moją winą jest brak wiedzy na ten temat. Przerzucenie "winy" na swoją ofiarę. Odpowiedz Link Zgłoś
alien02 Prawda jest jak ... :) 28.02.08, 10:03 Twoje rozumowanie jest jak najbardziej słuszne, jeżeli masz do czynienia z pi razy drzwi dwoma wersjami. Wtedy możesz się zastanawiać, dlaczego? co jest prawdą? może ona/on sama/sam w to wierzy? itd. Jeżeli natomiast masz do czynienia np. z czterema wersjami i to w dodatku wzajemnie wykluczającymi się, to kłamstwo, próba manipulacji i brak szacunku staje się niestety faktem obiektywnym. Odpowiedz Link Zgłoś
dwausmiechy Re: Prawda jest jak ... :) 28.02.08, 10:18 Doceń to. Uwierz, niejeden by wolał przyłapac kogoś na kłamstwie wprost by posiąść wiedzę o tym fakcie obiektywnym :)) To jest cudowny moment w życiu gdy w głowie rozjaśnia się, wreszcie nie miotasz się od - do nie wiedząc o co chodzi, bo cos ci się nie zgadza a nie wiesz jeszcze co... a stwierdzasz fakt "to kłamca. kropka" , wiesz na czym stoisz. Ten moment to przejście do nowego życia na wyzszym poziomie świadomości, a jak każde narodziny, wiąże się też z bólem. Odpowiedz Link Zgłoś
alien02 he he he :))) 28.02.08, 10:39 U mnie jest zupełnie na odwrót :))) Ja chciałbym przyłapać kogoś na prawdzie :))))))) Masz 4 wersje, więc wiesz, że 3 z nich to kłamstwo, nie wiadomo które, a jedna z nich może być prawdą, ale nie musi :))) A pilnuje się cholera tak, żeby tylko prawdy nie powiedzieć :))) Ale jest pewien postęp - wiem już, na jakie pytania unika odpowiedzi - to jest jakaś wskazówka :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Czy prawda w każdym wypadku 28.02.08, 10:59 ma taką samą wartość? Czy ta, zdobyta, wyszarpana siłą ma taką samą wartość, gdyby to samo nam powiedziano wprost? Chyba nie, bo relacja między ludźmi w każdej z tych dwóch sytuacji będzie inna. Czy warto dobijać się prawdy za wszelką cenę, jeśli wyraźnie widać, że ktoś nie chce jej ujawnić, czy lepiej zachować dystans do takiej osoby? ................................................................. Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
dwausmiechy Re: Czy prawda w każdym wypadku 28.02.08, 11:13 Zdecydowanie ma inną wartość. Relacja z drugim człowiekiem najlepsza jest gdy opiera się na zaufaniu. Jesli traci się podstawy by komuś ufać to zaczyna się wyłącznie zabezpieczanie siebie od skutków działań tej osoby. Jeśli kredyt zaufania, który się dało został sprzeniewierzony a ta osoba chce wyłudzić jeszcze więcej? W tym momencie kończy się relacja na poziomie emocji a zaczyna..biznes. I dolar pada na pysk bo kredyty wydano na piękne oczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
alien02 Odpowiadam 28.02.08, 11:38 Masz absolutną rację, od takich osób lepiej trzymać się jak najdalej. Tyle mam do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
dwausmiechy Re: he he he :))) 28.02.08, 11:03 Dobre:) Musisz więc posiąść większą wiedzę płynącą z zewnątrz, żeby sam ustalić co jest czym. Ewentualnie, jak nie masz tyle czasu i chęci pomęczenia się, to uznać jedno dowolne z twierdzeń za prawdę i tego się trzymać z pełnym przekonaniem, aż ta osoba też w tę prawdę uwierzy, lub z rozpaczy, ze nie wierzysz w coś innego - zaprzeczy :)) W końcu większość "prawd" naszego świata sami sobie tworzymy. Między świyntom prowdą a g..prawdą jest wieeelki obszar prawd do zagospodarowania :)) (nawożona gleba lepsze plony daje :D ) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: he he he :))) 28.02.08, 11:20 A ja znowu powtórzę pytanie - po co zadawać sobie tyle trudu, żeby ustalić, która z prawd objawionych jest prawdziwa? Czy nie szkoda czasu, która by to nie była to i tak w ogólnym rozrachunku wszystko było jednym wielkim kłamstem... czyż nie? Może to tak dla "sportu"? ............................................................... Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
dwausmiechy Re: he he he :))) 28.02.08, 11:35 ...albo dla ambicji, albo dla "wychowania" kogoś, albo dla "nieodwiązania niteczek" łączących,.. powody są..różne:) Odpowiedz Link Zgłoś
dwausmiechy Re: Ignorantki :) 27.02.08, 12:21 pustak pustakowi nierówien!:)) Cegła ma być, czerwona! trwała i nie rozpadająca się od byle tąpnięcia. Na pustyni, takiej Kara-kum np. albo dalej w kierunku Himalaya , takiej gdzie temp spada sporo poniżej zera w nocy, to żeby w nocy nie zamarznąć a ogrzać się skutecznie, zbiera się kamienie, rozpala na nich ognisko, a gdy ognisko dogorywa, robi się dół w piasku i wrzuca do niego rozgrzane kamerdolce, na to koc, czy skóra kozy- co tam kto ma, i centralne ogrzewanie hula jak trzeba aż do wstania słońca rano. A rano to już można się zerwać wygrzanym, i czołem zwróconym na wschód o kant ołtarza "piękna akbar" tłuc. Ale ja wiem, czy to nie jest zbyt drastyczne z taką śliwą na czole ciągle chodzić?? hmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
alien02 Pasi :) 27.02.08, 12:31 Na razie, jak napisałaś, ognisko dogorywa. A rano oczywiście będzie "Piękna akbar" :) I śliwka na śniadanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
dwausmiechy Re: Pasi :) 28.02.08, 09:58 Śliwki na śniadanie mogą zadziałać przeczyszczająco :)) Jeśli już, to lepiej musli tropikalne, z grzaniem lub bez- mozna zalać gorącym, letnim i zimnym mlekiem - uniwersalne. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Ty Cichociemny tak nie pisz, bo ja później 26.02.08, 22:11 muszę do słownika ortograficznego zaglądać :DDD Słodycze są niezdrowe na zęby, a i tuszę powodują - będziesz gruby i bezzębny, PIĘKNA wtedy urwie się ze smyczy, wtedy będzie mogła posłużyć jako... A w ogóle siedź cicho, bo po takich wyznaniach Twoje dni są policzone - myślisz, że my Cię wyratujemy ze szpon JEJ konkurenta? Nie, nie ze szpon namiętności, z tych nie mamy zamiaru, tego się nie obawiaj. Niech Ci się przyśni.... Innym też niech się przyśni ciąg dalszy wedle wyobraźni Gini :))) ................................................................. Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Dwa Ci wystarczą :PPP 26.02.08, 13:35 dwausmiechy napisała: > Muszę się zastanowić. Czy 2,57142857 orgazma dziennie jest satysfakcjonujące?? Nad czym się tu zastanawiać, ten niedokończony 0,57142857, tylko może zepsuć radość z tych dwóch pełnych :PPP Zachłanność jest wadą. ................................................................. Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
dwausmiechy Re: Dwa Ci wystarczą :PPP 26.02.08, 13:37 No właśnie :)) jak już orgazm to od początku do końca a nie takie pół i trochę. Ta ja oddam chętnemu te nadmiar nad dwa :)) Odpowiedz Link Zgłoś
dotyk_wiatru Re: Coś się zmieniło 26.02.08, 14:39 Gość portalu: .................. napisał(a): > Jeszcze niedawno Ciebie nie było... To zmiana na dobre czy wprost przeciwnie? Z ciekawości pytam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
viviene Re: Coś się zmieniło 26.02.08, 15:11 jesli na dobre,to cudownie,najpiekniejsze co moze sie przydarzyc,innej wersji nie dopuszczam:):):) Odpowiedz Link Zgłoś
dotyk_wiatru Re: Coś się zmieniło 26.02.08, 15:23 viviene napisała: > jesli na dobre,to cudownie,najpiekniejsze co moze sie > przydarzyc,innej wersji nie dopuszczam:):):) Oby :))) Odpowiedz Link Zgłoś