Mezatki

30.03.08, 20:33
Po co one zawracaja sobie glowe facetami z netu,
    • ginger43 Re: Mezatki 30.03.08, 21:28
      W jakim sensie zawracają, tym że gadają z facetami z netu, a to już
      jest zawracanie głowy - ups... nie wiedziałam :)

      .................................................................
      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
      przyjemności.
    • altinka Re: Mezatki 30.03.08, 21:32
      Poszukiwany, poszukiwana.
    • dotyk_wiatru Re: Mezatki 30.03.08, 21:35
      Hmm.. Zdaje się, że nie każda wchodząca do netu Mężatka szuka
      kochanka.. To są zwykłe pogaduchy w wolnej chwili, czasem lekko
      zabarwione elementami flirciku.. Nic niebezpiecznego.. Fajna zabawa..

      To co napisałaś.. Wychodzi na to, że wchodzące tu Panny są na swego
      rodzaju polowaniu.. bezkrwawych łowach.. a to nie tak..
      • ginger43 Re: Mezatki 30.03.08, 21:44
        Właśnie nie bardzo rozumiem dlaczego od razu to jest traktowane jako
        jakieś łowy :)))) Ja tam na żadnego nie poluję, choć jest kilku, z
        którymi lubię rozmawiać. Rozmawia się przecież zarówno z kobietami,
        jak i z facetami, a rozmowy z mężczyznami czasami otwierają oczy na
        na pewne sprawy i pomagają zrozumieć własnego męża.
        .................................................................
        Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
        przyjemności.
        • Gość: dorka.4 Re: Mezatki IP: *.ppp.tiscali.fr 30.03.08, 21:59
          A tak to moze jestes wyjatkiem?Znam taka ktora bez skrupulow
          probowala rozbic moje malzenstwo.A podobno byla taka szczesliwa w
          swoim zwiazku
        • dotyk_wiatru Re: Mezatki 30.03.08, 22:15
          Fakt...Czasem rozmowa z Mężczyzną potrafi pomóc w zrozumieniu tego
          zawiłego i dziwnego dla wielu Kobiet świata Mężczyzn:)
          Nie każdy kto tu wchodzi, robi to z zamiarem rozbicia
          małżeństwa...Sytuacja w małżeństwo może ulec pogorszeniu z winy
          samych małżonków...Obce osoby, z netu, rzadko kiedy przykładają do
          tego rękę...mam nadzieję:)

    • Gość: dorka.4 Re: Mezatki IP: *.ppp.tiscali.fr 30.03.08, 21:56
      a gdzie jest czas na prace ??????????.
      • dotyk_wiatru Re: Mezatki 30.03.08, 22:16
        Gość portalu: dorka.4 napisał(a):

        > a gdzie jest czas na prace ??????????.

        Pracuje się prawie cały czas...ale są chwile luzu...wtedy można
        wejść do netu, skomentowaś jakiś post, napisać swój itd.
    • Gość: Alienated Kilka slow od zonatego IP: *.centertel.pl 31.03.08, 06:58
      1. Zonaty facet siedzacy w necie na tego typu listach lub flirtach to nie jest normalne i niewinne. On ma w tym zawsze jakis cel. Ja tez.
      2. Mezatki flirtujace na necie a jednoczesnie deklarujace szczesliwy zwiazek to POZERKI.
      3. Mezatki flirtujace na necie a jednoczesnie narzekajace na swoich mezow wobec obcych facetow w sposob wykraczajacy poza utarte normy, czyli okazujac brak szacunku dla wlasnego meza, to MANIPULANTKI.
      4. Oba w.w. podgatunki, to cholerstwo, od ktorego facet, ktoremu zalezy na rodzinie, powinien trzymac sie z daleka.
      5. Sa tez NORMALNE mezatki, z ktorymi mozna normalnie w necie pogadac. Ktore, mowiac o swoich mezach, szanuja ich.

      Jest wiec w necie tak samo jak i w zyciu.
      Nihil novi sub sole.

      • ginger43 Re: Kilka slow od zonatego 31.03.08, 09:29
        Cześć Szary :) Ja zawsze miałam Ciebie za normalnego :DDD A co do
        celu, to chyba dość oczywiste, że jest - ale nie należy zakładać, że
        jest zaraz jakiś szemrany. Mój bilans netowania wyszedł na plus dla
        mojego związku (oby tak dalej) i jak widać coraz rzadziej tu
        zaglądam, choć lubię z Wami pogadać, bo jestem gadułą :)
        Miłego dnia - wreszcie słonko świeci w pełni sił
        Gingi :)
        .................................................................
        Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
        przyjemności.
        • alienated Pozdrawiam również :) 31.03.08, 09:40
          I lubię z Tobą gadać :) Ale możesz się kiedyś pobawić i zacząć pisać mniej
          więcej tak (to nie cytaty z privów tylko moje własne kompozycje):

          Sama nie wiem........ Takie to życie....... I jeszcze ta zima na wiosnę......
          Zimno mi, brrr...... Chciałabym, żeby Twoje marzenia się spełniły....
          ......................................... och, nieważne..... Sama nie wiem, co
          pisać...... Pa - pozdrawiam CIEPŁO :)

          W każdym razie masz pi razy drzwi pogląd, jakim kiedyś byłem debilem -
          oczywiście nie wybielam się - byłem zaślepiony własnym narcyzmem i po prostu
          trafiłem na cwaniaka lepszego ode mnie. Jak u źródeł uczucia i zaangażowania
          emocjonalnego stoi brak szacunku - to wiadomo, że z tego nic nie będzie, tylko
          smród.
          • ginger43 Re: Pozdrawiam również :) 31.03.08, 10:14
            Ha! Jestem jakaś ociężała umysłowo dzisiaj - dwie kawy wypite i nic
            lepiej, za duża dawka tlenu została wczoraj wchłonięta :DDD
            Co do Twoich "kompozycji", to są one wyrwane z kontekstu. Można
            oceniać ich pełen wydźwięk dopiero jak się wie co jest zamiast
            kropeczek, ale domyślam się co chcesz powiedzieć. Nie mniej jednak
            taki tekst może być też całkiem niewinny - wszystko zależy od
            całokształtu i jasności relacji między osobami piszącymi. Lubiąc
            kogoś też bym napisała, że chciałabym żeby jego marzenia się
            spełniły i nie widzę w tym nic złego. Tak samo, jak jest mi źle, a
            rozmawiam z kimś, do kogo mam zaufanie też napiszę, że czuję zimę
            wiosną - na zasadzie pożalenia się, że mi źle, ale to nie znaczy, że
            jest w tym jakiś podtekst...
            Idę zabić mojego lenia, pozdrawiam
            Gini:)
            .................................................................
            Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
            przyjemności.
            • alienated Co jest zamiast kropeczek? 31.03.08, 10:23
              Sęk w tym, że kropeczki, Ginger. Właśnie kropeczki. To moim zadaniem było
              domyślać się, co się kryje w tych kropeczkach. A jak facet jest naprany
              hormonami, to im więcej kropeczek, tym bardziej będzie miał nasrane we łbie.
              Skończyło się tym, że teraz na kropeczki mam alergię :) Ale ta alergia to mi
              zaczęła wychodzić na zdrowie :) Wiesz jak to fajnie przestać się wreszcie
              czegokolwiek domyślać i kropeczki olewać :)

              Pozdr :)
              • dwausmiechy :)) 31.03.08, 10:59
                ......
                • alienated Kropka kropka kreska kreska 31.03.08, 11:05
                  Fotografia Twego Pieska :)
                  • dwausmiechy Re: Kropka kropka kreska kreska 31.03.08, 11:11
                    www.cosmo.ru/monitor/monitor_cleaner.swf
              • ginger43 Kropeczki to pikuś przy podtekstach :) 31.03.08, 12:13
                Ja jak czegoś nie rozumiem, albo boję się domyślać, to pytam wprost,
                nie lubię niejasności (ale barany tak mają - walą prosto z mostu,
                często są za to nielubiane). Choć stwierdziłam, że jak piszę, to
                chyba dość często kończę zdanie trzema kropeczkami :DDD Ale będę się
                diablo pilnować, żeby tego nie robić jak mówię do Ciebie. Kropeczki,
                kropeczkami Kolego, ale jak czasami czytam Twoje wypowiedzi, to jest
                w nich tyle podtekstów, że mam wrażenie, że jestem mało rozgarnięta,
                gdy czegoś nie rozumiem :)))) Pewnie, że fajnie dojść do etapu,
                kiedy człowiek przestaje się przejmować sprawami nieistotnymi.
                Fajnie też jest, jeśli nagle sobie uświadomi pewne rzeczy, które dla
                innych od dawna są oczywiste, a człowiek żył w nieświadomości. Mój
                mąż ostatnio nadziwić się nie mógł, jak mu powiedziałam do jakich
                wniosków doszłam dzięki czytaniu forum - wychodzi na to, że byłam
                ostatnia naiwna :) i pewnie nie raz jeszcze będę :DDD
                Koniec przerwy w pracy idę działać dalej :)
                .................................................................
                Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                przyjemności.
                • alienated Wyjaśniam 31.03.08, 13:07
                  Ja tu na forum otwarcie mówię, że albo gram albo piszę od serca w zależności od
                  mojego widzimisię. Nie podrywam tu nikogo, nie flirtuję, piszę, co mi się podoba
                  z zachowaniem dyskrecji oczywiście. Faktem jest, że lubię słowne gry. Po to tu
                  jestem. Natomiast korespondencję prywatną traktuję na "serio", co wcale nie
                  jest zachętą do flirtowania, bo flirty internetowe mam głęboko w d...
                  Porozmawiać - owszem, mogę.

                  I wcale mi nie chodzi o kończenie zdań trzykropkiem - to akurat jest
                  przeźroczyste dla mnie :)

                  Pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja