Gość: Duszek
IP: *.nas1.BRK.gblx.net
04.01.02, 05:58
zastanawiam sie dlaczego nie moge w nocy spac i szuakm przyjaciol w sieci, czy
to nie wydaje wam sie zalosne? bycie samotna, okazywanie slabych punktow..
Dlaczego zawsze musimy byc silni? albo ty ich albo oni ciebie? przechodze przez
najgorszy okres swojego zycia: znalazlam gdzies sile by wyrwac sie z chorego
zwiazku - nadal za nim tesknie, przetrwalam podejzenie o raka, swieta spedzilam
daleko od domu, ugrzezlam w pieknej utopi jaka sa dla wielu Stany Zjednoczone,
nie potrafie za nic znlezc kontaktu z otaczajacymi mnie ludzmi. Czas potrafi
pomoc? oto powinno juz byc lepiej.. za pare tygodni mijaja moje kolejne
urodziny. chce nadal cieszyc sie zyciem, patrzec na niebo i byc szczesliwa.
moze ktos z was ma cudowna recepte? (byleby nie prozak..) prosze napiszcie..